Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rowerowyrownik

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

9piorunów

369 109 + 177 = 369 286

Wycieczka do rzeźni w Laskowej. Wiele widziałem, wiele podjechałem. Potwierdzam, rzeźnia. Niestety to jest jednak podjazd do zrobienia raz, zaliczenia i nigdy nie wracania. Jest tak stromo i sztywno, że nie da się z tego czerpać przyjemności. Za to droga od strony Limanowej, którą zjeżdżałem, jest piękna. Jak kiedyś tam wrócę to po to by wjechać na tą Laskową właśnie od tej strony.

Laskowa to była przy okazji. Głównym daniem dnia był podjazd na Makowice do wieży widokowej w Kamionnej. Przepiękny podjazd, stromo, długo, interwałowo no i są widoki i to nie tylko na szczycie z wieży widokowej. Szczerze polecam - 5km i 460 metrów do góry jeśli dobrze pamiętam :smiley:

Edit:

Ahaaa... 2800 m up.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość1piorunów

@dzangyl wiele słyszałem o tym tyraniu w Laskowej i patrząc po niektórych nagraniach na YT, to też chyba kiedyś się tam wybiorę tylko po to, żeby odhaczyć i nigdy nie wracać. Pewnie nawet musiałbym garmina przestawić, bo z moimi możliwościami już by mi ścinał tę mordęgę w niektórych miejscach do postoju xD

Gruba ryba1piorunów

@npnptcn Tak, oj tak, tyranie xD. W połowie ściany mi się myśli kotłowały "No po co ci to, no po co tu przyjechałeś, głupi jesteś?" xd

Osobistość1piorunów

@dzangyl Ale do CV masz, bo samo podjechanie tego na takich procentach nachylenia, oddziela ziarno od plew :grinning: Ot wiem, że przy obecnej formie po kontuzji, to nawet na jakimś absurdalnym biegu bym tego nie wycisnął. A i tak mimo to mam lepszą od wielu niedzielnych kolarzy. Zatem odhaczone masz, nikt cię nie zaskoczy "a w Laskowej byłeś cwaniaku?" :grinning: A byłeś, podjechałeś, żyjesz xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Rowerowy Równik

10piorunów

369 048 + 23 + 22 + 16 = 369 109

Z piąteczku i dzisiejsze. Fajnie było się ruszyć.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość1piorunów

@mles ej, jeździłeś więcej, wrzucaj z całego miesiąca, nie pi⁎⁎⁎ol się 😉 Dawno cię nie było, ale nie musisz być takim purystą. Dodawaj za cały, bo masz stówkę wincyj!

Lider

w Rowerowy Równik

15piorunów

369 024 + 24 = 369 048

Jak wjechałem w niepozorną ścieżkę wzdłuż Warty to przez kilka km nie dało się z niej zjechać xD

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

14piorunów

368 960 + 64 = 369 024

Znacie to uczucie, gdy macie iść do lekarza, a wszystkie objawy ustają? Gorączka odpuszcza, ząb przestaje boleć, a dysk już nie wypada. No to ja tak mam właśnie z szosą.

Od blisko miesiąca walczę z tylnym kołem i trzaskami dochodzącymi z piasty. W serwisie sobie nie poradzili, ja po wielokroć rozkręcałem wszystko i czyściłem, smarowałem i odsmarowywałem, sprężynki od ratcheta wymieniałem, oryginalny zestaw serwisowy od DT Swiss kupiłem, wszystko jak krew w piach. Jak napierdalało, tak napierdala, powodując moje rozstrojenie nerwowe. A nie, przepraszam, hałas ustaje tylko gdy deszcz leje lub jadę po mokrym. Od tygodnia żyłem w przeświadczeniu, że nadchodzi mój urlop, na jego czas oddaję rower do innego serwisu, niech zajmą się tym porządnie.

Wczoraj umyłem rower, czyściłem napęd z tony piachu po piątkowej jeździe, rozebrałem ponownie bębenek, a tam nie dość że syf to jeszcze metalowe opiłki (pic rel 2) pochodzące z pic rel 3. Rewelacja. Znowu wszystko wyczyściłem, a na pierścienie najebałem tyle smaru, że ratchet hałasuje podobnie co dysk ssd. No i co? NIC, CISZA ABSOLUTNA, ZERO TRZASKÓW. Teraz już w ogóle nie wiem co robić, co powiem w serwisie? Znając moje szczęście, teraz będzie ok, wrócę po urlopie na szosę, a trzaski znowu się pojawią xD

A jak się dzisiaj jeździło? Całkiem przyjemnie, ciśnienie podniósł mi tylko cierp, co prawko uzyskał chyba w podobny sposób, co jeden z bohaterów ostatniego wpisu szanownego @Mordiego.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba0piorunów

Jutro lecimy ciapągiem kole południa na Legnicę i jakieś meandry przez Lubiąż, Wołów, działkę kumpla przy Obornikach...

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Rowerowy Równik

16piorunów

368 926 + 26 = 368 952

Qrcze chyba kupię sobie szosę z SPD. Czasem mnie nachodzi żeby gdzieś popedałować dalej.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość0piorunów

Osiągnięcie

Nie mogę rozmawiać bo jadę! (100 km)*

zdobyte. Przechodzimy dalej.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Osobistość

w Rowerowy Równik

23piorunów

368 727 + 132 + 47 + 20 = 368 926

Ostatnie 3 dni, dzisiaj kapkę dłużej 😉

Nawet fajnie się pojeździło, ale szkoda, że taki wioter i że raz pomyliłem trasę w lesie i wytrzaskałem kilka kilometrów dupsko po tragicznych płytach betonowych i piachu. Ogólnie wyskoczyłem zobaczyć ten zamek, który rok temu jeszcze był zamknięty i @Gilgamesh nie mógł zwiedzić. Nic cię cumplu nie ominęło xD

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Lider2piorunów

@npnptcn Co to za rower?

Osobistość3piorunów

@bori a tani krosik, path2. Nie wiedziałem czy będę chciał jeździć gravelem i na baranku, więc kupiłem byle jeździł. No i jeździ xd Na wiosnę zakup nowego, a tego czeka wymiana osprzętu. Bo na tę zimę pewnie wracam do mtb.

Osobistość2piorunów

@bori w tej cenie, to w sumie zajebisty. Zrobiłem nim na ten moment jakieś 9 tysięcy km, w tym parę k w zimę, sporo ujebów, szarpaniny i dopiero teraz jest co zmienić. Czyli najsłabszą rzecz w tym rowerze, a mianowicie tylna przerzutka (przedniej w sumie nie ma btw xd)

Niemniej jak najbardziej polecam, jeśli nie masz zamiaru jeździć zawodów czy cóś, tylko po prostu pośmigać budżetowym gravelem, to w tej cenie bajera.

Osobistość2piorunów

Proces przeliczania osiągnięć zakończony. Wynik niestety:

Ja nie dam rady?! (125 km)*

Ja nie dam rady?! Hardkor edyszyn! (125 km)*

W sumie... Hardkor edyszyn! (1 250 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

24piorunów

368 614 + 3 + 110 = 368 727

Wczorajsza seteczka spod Kołobrzegu w celu załatania kilku łatwiejszych i na przekór jesiennej pogodzie. Pierwszy przelotny deszcz złapał nas dosłownie chwilę po tym, jak wysiedliśmy z pociągu w szczerym polu. xD Pierwszy z trzech.

Trasę ewidentnie planowałam z myślą o sezonie powakacyjnym, ale było to tak dawno, że zdążyłam o tym zapomnieć. Tym sposobem po kilku kilometrach znaleźliśmy się przy dźwirzyńskiej "patelni". W żadnym innym wypadku nie pchałabym się teraz szosą w zatłoczone, turystyczne rewiry. W okolicach Dźwirzyna spotkaliśmy też kilku bandydów drogowych, ale potem był już względny spokój do samego końca.

Objechaliśmy kilka nowych dróg w standardzie zachodniopomorskim: z betonowych płyt, z trylinki i z asfaltu, w którym większe dziury miały swoje własne dziury. Na szczęście trafiło się też kilka lepszych, w tym naprawdę dobre drogi rowerowe.

Square: 17x17

Cluster: 530 (+8)

Tiles: 4237 (+19)

(nr 12)

GURU4piorunów

@vvitch I na którą dupkie się paczeć? Bo rowery to wiadomo, dla pedałów

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

22piorunów

368 482 + 27 + 19 + 8 + 41 + 13 + 11 + 13 = 368 614

Cotygodniowy apdejt. Pracodomy plus wyprawy po kwadraty. Strava jednak nie lubi jammerów GPS :/

No i tego, że moje kwadraty pokryją się z trasą Poland Bike Marathon się nie spodziewałem.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość2piorunów

To był długi proces. A i tak skończyło się na tym, że zdobywasz osiągnięcie

Ja nie dam rady?! (40 km)*

W sumie... (300 km)*

Nie mogę rozmawiać bo jadę! (1 000 km)*

Dokumentalista (30 zdjęć)*

Hejtostatser (pierwsza aktywność)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Inspirator

w Rowerowy Równik

26piorunów

368 230 + 33 + 7 + 64 + 77 + 50 = 368 461

Jazdy z tygodnia. Jeden pracodom plus pomniejsze jazdy dwie 60 z bratem @mirek1512 bo akurat nadażyła się taka okazja. W tę niedzielę zamiast setki 50tka. Wystarczy mi to do planu a pogoda trochę średnia.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Rowerowy Równik

24piorunów

368 060 + 110 + 3 + 4 + 6 + 3 + 31 + 3 + 3 + 4 + 3 = 368 230

Dojazdy pracowe zwieńczone sobotnim wyjazdem w dzikie ostępy około kołobrzeskich wiosek, w których czas zatrzymał się w latach 90 i nijak nie chce ruszyć ku świetlanej przyszłości.

Czuć już nochalem jesień.

Prognozy na sobotę mieliśmy z @vvitch przyzwoite, dlatego pierwszy raz zlało nas po wyjściu z pociągu, drugi raz po przejechaniu kilkunastu kilometrów zaś trzeci raz, po przejechaniu (dla odmiany) kolejnych kilkunastu. Wiatr był łaskaw przez większość czasu pomagać, a to dlatego, że sprytnie wracaliśmy z zachodu na wschód, zgodnie z jego wolą i kierunkiem dmuchania:)

Spotkaliśmy też trzech zdecydowanie opóźnionych umysłowo furmanów, którzy oprócz swojego jawnego opóźnienia w rozwoju mieli też inny problem - prawo jazdy pewnikiem zdobyte korespondencyjnie.

Pierwszy furman powożący jakimś małym trupem wyprzedził nas na łuku drogi powodując ucieczkę nadjeżdżającego z naprzeciwka kierownika małego czołgu na pobocze. Trzeci zatrąbił nerwowo kiedy jechaliśmy przez Biesiekierz (gdyby ktoś z państwa pytał, to można tam zobaczyć największy pomnik ziemniaka w tej części globu) drogą wojewódzką obok placu budowy nowej drogi dla rowerów, na której wjazdy są zastawione barierkami oraz znakami B-9. Dlaczego trąbił? Bo, jak już wpsominaielm, prawo jazdy zdobył zapewne korespondencyjnie lub poprzez barter: rzyć za papier. Skłaniam się ku pierwszemu i drugiemu jednocześnie. Uważni czytelnicy zapytają pewnie:
Hola, hola! Cny pedalarzu, a gdzie trzecie, a drugie w kolejności indywiduum o którym wspomniałeś?

Czuć już nochalem jesień, o czym wspomniałem jakiś czas wcześniej. Czuć już chłód wijący się między skarpetami a kaskiem, pełzający w zakamarkach ud i pomiędzy palcami. A katar tylko czycha za rogiem nochala gotów zaatakować zielonym glutem.

Witaj, jesieni.

---
\\\
- Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba1piorunów

@Mordi

drogą wojewódzką obok placu budowy nowej drogi dla rowerów

Właśnie dlatego lecieliśmy z @winiucho na Dunowo w poprzek 112 - na wojewódzkich rowerem to trzeba lubieć...

Osobistość2piorunów

@wonsz Ja wiem, że tam straszy i koszmary wszelakie mają miejsce, ale na całej drodze są wygodne, szerokie pobocza więc jazda tam jest całkiem ok. O wiele gorszymi drogami jeździłem.

Gruba ryba1piorunów

@Mordi wydzielone szerokie pobocze powiadasz? Nawet na gmapsach widać, co załączam, że na drodze że Stoisława na Dobre jest po jednej stronie coś a'la szerokie pobocze, tj. jebnięta na odwal biała krecha w 1/3 szerokości drogi. No ewidentnie nie jest to pojedyncza linia ciągła rozdzielająca pasy ruchu. I jak już mieliśmy tam zjechać, żeby nie blokować kierowców, to z naprzeciwka zaczęli pojawiać się idioci jadący właśnie tym poboczem, bo auto tam się spokojnie mieści. Lecielibyśmy z nimi na czołówkę, więc pomysł szybko umarł.

Gruba ryba2piorunów

@wonsz Przecież to nawet nie jest DW. xD A to co tam widzisz, to był kiedyś pas postojowy dla rolników, którzy w zamierzchłych czasach potrafili tworzyć kilkukilometrowe kolejki do skupu zboża w Stoisławiu.

Osobistość1piorunów

@wonsz Ale miejsce i którym mówisz nie jest tym, o którym mówię ja:) Będę wujkiem dobra radą: siedź w domu bo ewidentnie jazda po drogach cię nie tylko przerasta, ale i przeraża. Z Bogiem.

Gruba ryba0piorunów

@vvitch @Mordi ale ja wiem że to inne miejsce i nie DW, chodzi jednak o zasadę - wygląda jak pobocze a kierowcy odpierdalają tam cyrki.

Ale ja w sumie o czym innym - generalnie opisuję swoje odczucia, a wy się napinacie jakbym wam krzywdę robił. Do tego jakieś smuty o tym jakie drogi wojewódzkie fajne ale od waszego narzekania na kierowców to aż się rzygać chce - po chuj się tam pchasz jak ci tak źle?

Osobistość1piorunów

@wonsz Nie czytaj, będziesz zdrowszy:) Od twojego marudzenia jak to na drogach jest strasznie i ciężko pedalarzowi aż się rzygac chce. Jak ci tam tak źle to ja chujnsie tak w ogóle wpierdalasz?

Gruba ryba1piorunów

@wonsz Gdziekolwiek się nie ruszę, spotykam kierowców debili - mam nie wychodzić z domu z tego powodu? Najgorsze jak dotąd akcje miałam w środku miasta i na jakichś kompletnych zadupiach, gdzie przejeżdża kilkanaście aut na godzinę, a ty się uczepiłeś tych dróg wojewódzkich. xD

Bywasz tu w okolicy, to polecam sprawdzić DW 112 i się przekonać, że jest tam dość bezpiecznie jak na polskie warunki, w dodatku niedługo chyba w końcu otworzą ładną, asfaltową drogę rowerową na odcinku, gdzie jest największe natężenie ruchu. Co innego DW 165 - tam jest totalna patologia i dużo wypadków, więc unikam, jak tylko mogę.

GURU3piorunów

Jestem w PL przynajmniej raz do roku. Kultura kierowania przyprawia mnie od dreszcze. Kierowcy osobówek szczerze wierzą, że drogi powstały właśnie dla nich i mają do nich największe prawo. Kierowcy ciężarówek mają to w d⁎⁎ie. To jak obie grupy traktują rowerzystów, przekonuje mnie jednak, że używanie roweru w PL to sport ekstremalny. Jestem szczerze przekonany, że gdyby nie surowe kary to spychaliby ich z dróg.

Najbardziej zastanawia to, że jak już wyjadą gdzieś za granicę, to nagle okazuje się, że jednak potrafią się zachować.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Tytan

w Rowerowy Równik

53piorunów

367 237 + 154 + 169 + 62 + 103 + 42 + 54 + 220 + 7 = 368 048

Sześć godzin autem jechałem z Lublina pod granicę z Czechami skąd chciałem wyruszyć rowerem na trzydniową wycieczkę po górach z nocowaniem na dziko. Wyjątkowo nie spakowałem namiotu. Wziąłem tylko materac, śpiwór i poduszkę.

Planowałem spać po wiatach lub wieżach widokowych. Niestety wkradł się błąd i po 1.5h jazdy poczułem na zjeździe, że brakuje mi ciśnienia w tylnej oponie. Zatrzymałem się, ale ku mojemu zaskoczeniu nie był to kapeć tylko pęknięta obręcz w kole. Nie jeżdżę na tak niskim ciśnieniu, że dobijam obręczą, więc wydaje mi się, że doszło do jakiegoś niefortunnego uderzenie bocznego.

Założyłem dętkę, wróciłem do samochodu i do domu.

3h na rowerze, 12h w samochodzie. Słabo.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

34piorunów

367 137 + 100 = 367 237

Ehh... miało nie padać. Godzina postoju a później okropnie zmarzłem na zjeździe, brrrr.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość4piorunów

Gdybym liczył prościej, też wyszłoby, że zdobywasz osiągnięcie

W sumie... Hardkor edyszyn! (1 250 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Lider

w Rowerowy Równik

41piorunów

367 087 + 50 = 367 137

Postanowiłem dzisiaj odwiedzić dwa bardzo ważne dla dziejów muzyki w Polsce miejsca: Brodnicę, gdzie pochowany był Wybicki oraz Manieczki, gdzie jest słynny klub Ekwador. Trzeba w końcu dbać o kulturę. Poza tym udało się dwa brakujące kwadraty uzupełnić.

Warunki do jazdy średnie, po nocnych ulewach na drogach nieutwardzonych błoto i kałuże.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

Osiągnięcie

W sumie... (250 km)*

— bo czemu by nie?

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

41piorunów

366 980 + 4 + 8 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 7 + 31 + 4 + 9 = 367 067

Pracodomy i ucieczka przed deszczem, który nie spadł. :upside_down_face:

GURU1piorunów

@vvitch

i ucieczka przed deszczem, który nie spadł. :upside_down_face:

Haha, haha. Aż chmury na niebie, zaśmiały się z ciebie. 😁

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Rowerowy Równik

47piorunów

366 889 + 91 = 366 980

Pomyślałam w czwartek, że posiedzę dłużej w robocie i złożę więcej rzeczy na piątek i zgłosiłam się z samego rana po odbiór nadgodzin, bo już wcześniej umówiłam się z kumplem, który miał jeszcze wolne, że skoro w weekend ma padać to dłuższą trasę zrobimy w piąteczek.

Udało mi się nawet szybciej wyrwać z roboty i już o 13 byliśmy w trasie Doliną Słupi. Dla kolegi był to drugi raz, ale bardzo mu się podobało i chciał mi pokazać szlak. I nie dziwię się! Trasa malownicza, szczególnie zachwycona byłam kawałkiem w powiecie bytowskim, gdzie wszędzie są oznaczenia ścieżek - nawet spotkaliśmy po drodze piechurów. Rowerzystów za to praktycznie zero, no ale może taka pora dnia - zresztą takie trasy leśne są mniej jednak popularne niż asfaltówki dla szosowców - chociaż uważam, że spokojnie gravelarze dali by sobie radę - dość przyjemne szutry w większości przypadków.

Mijaliśmy ogromny teren konny - agroturystyczny, po drodze opuszczoną gorzelnię, i kawałki gdzie przebiegał tegoroczny Tour de Pologne oraz pałac w Barnowie kupiony przez Czesława Langa. Jazda była mega przyjemna, nawierzchnia zróżnicowana - głównie fajne szutry, ale też trochę starej kostki, parę asfaltów przez wioski.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

Wartości wzajemnie się wykluczają. To tak, jakby liczby prowadziły ze sobą cichą wojnę. Niestety muszę ogłosić jej wynik.

⚠️ Wartość początkowa (366 889) jest inna niż końcowa (366 876) z poprzedniego wpisu

To jest automatyczny komentarz z hejtostats.pl .

Przepraszamy za niewygodę — Marvin nie miał wyjścia.

Pokaż więcej komentarzy (2)