Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rowerowyrownik

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

9piorunów

374 948 + 75 + 23 = 375 046

Na zamknięcie sierpnia. Liczyłem, że może jeszcze dzisiaj machnę setkę, ale mój organizm powiedział "dość" i to dość stanowczo, bo tak źle to dawno się nie czułem.

W sobotę pojechałem do rodziców po paczkę, którą nam odebrali pod naszą nieobecność, a że dołożyłem do tego rundkę po mieście to już inna sprawa.

A w niedzielę poszedłem zobaczyć jak to jest jechać z większą ilością biegów, bo samemu. Trasę zaplanowałem sprytnie - na początku było pod wiatr i górę, ale na powrocie z górki i z wiatrem w plecy. Dorzuciłem trochę nowych (zawsze używałem , nawet nie wiedziałem, że jest inny tag ^^)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fenomen3piorunów

@Loginus07 sporo ludzi z równika na koniec sierpnia miało gorsze dni. Przecież i @Furto i @dzangyl i @Wagabundowy się pochorowali.

Tak reagują pedalarze na koniec wakacji i końcówkę lata xD Boli w kościach na samą myśl.

Gruba ryba2piorunów

@npnptcn jest to jakiś trop! ale nie wiem co się podziało, rano się czułem jakbym miał ze sto lat i miał umrzeć, popołudniu rozkręciłem sie i czułem się jakbym miał 70 lat tylko, liczę, że jutro zejdziemy do jakichś lepszych liczb

Fenomen2piorunów

@Loginus07 a lata jakieś gówno, nie wiem czy znowu nie jakieś covidy tylko gównowersje. Bo nie ma żadnej epidemii wielkiej jak grypy zaraz pewnie wpadnie, tylko masę osób ma właśnie takie przybicie na 1,2 nieraz 3 dni. Odczucia fatalne, ale w miarę szybko mija, to się nie płacze i nie leży tydzień w łożu.

Morowe powietrze xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

14piorunów

374 624 + 4 + 7 + 4 + 7 + 3 + 220 = 374 869

Pracodomy i sobotni, bardzo udany wypad po i gminy, z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。)

Start był przewidziany w Chociwlu, dokąd dojechaliśmy pociągiem, a stamtąd pojechaliśmy na południe po bardzo dziurawych asfaltach i z wiatrem w mordę, by później odbić w kierunku Drawska Pomorskiego, a następnie wrócić w miarę najkrótszą drogą do domu. Tym razem Mordi zaplanował nam znaczną część trasy po drogach wojewódzkich, a nawet kawałek po krajówce nr 10, i tylko kilkanaście kilometrów przypadało na odseparowane drogi rowerowe. Nie miałam najlepszych przeczuć co do tej jazdy, szczególnie w ostatni weekend wakacji, a jednak bardzo się pomyliłam. Przez cały dzień tylko jeden kierownik podniósł mi ciśnienie zbyt bliskim wyprzedzaniem, a tak poza tym pełna kulturka i spokój na drogach.

Pogoda jak na zamówienie, a zaledwie kilka godzin wcześniej przez całe województwo przetoczył się deszczowy front i jeszcze w drodze na dworzec trochę na nas kapało. Widoczki na Pojezierzu Drawskim przepiękne, trochę jak na Kaszubach, ukształtowanie terenu chwilami też. Na odcinku przez poligon nieźle dostałam po d⁎⁎ie, bo nie dość, że mocno tam grzało, to jeszcze cały czas było z górki lub pod górkę, a ja nastawiłam się na ekonomiczną jazdę po płaskim. xD Tak więc nie przejechaliśmy jeszcze połowy trasy, a już miałam kryzys, który na szczęście zaczął przemijać w miarę, jak zatrzymywaliśmy się na popas.

Finalnie wyszły nam niecałe dwie godziny postojów i całkiem niezła jak na mnie średnia, biorąc pod uwagę aktualną formę. Wpadły mi 4 nowe gminki, Mordiemu ino jedna.

Square: 17x17

Cluster: 530

Tiles: 4352 (+115)

(nr 2)

Fenomen1piorunów

@vvitch Największy błąd - nastawiać się na ekonomiczną jazdę :grinning: Człowiek się tylko zamuli, a pasek energii i tak schodzi. Potem kilka niespodzianek, kilka górek i jest słabo.

Najprzyjemniej się jedzie, jak się jednak zacznie grubiej, bo się spóźniło, albo taka trasa, że na start sporo podjazdów. Człowiek się rozbuja, krew napędzi i potem samo leci. Zaczynając od zamuły, próbując nagle wstać na setnym kilometrze? To się nie uda i to boli xd

Fajna wyprawa, kwadraty są, prki są, humor gitówa, czego chcieć wincyj :grinning:

Gruba ryba1piorunów

@npnptcn Mój błąd, bo pobieżnie rzuciłam okiem na przewyższenia i uznałam, że RWGPS jak zwykle mocno zawyża. xD Do tego początek był płaski, więc wszystkie podjazdy zostały na zaś.

czego chcieć wincyj

Żeby wszyscy tak jeździli, jak nam się trafiło w ten dzień. (づ•﹏•)づ

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Rowerowy Równik

12piorunów

374 610 + 3 + 11 = 374 624

Z dziś, przejażdżka na centrum do biblioteki.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fenomen

w Rowerowy Równik

16piorunów

374 586 + 12 + 12 = 374 610

Domykam miesiąc. Normalnie bym wyskoczył jeszcze machnąć to 20 żeby przeskoczyć @Furto bom taki cham xD Ale byłoby niesprawiedliwe, chłopowi choroba zabrała weekendową wyrypę na 300, to bez jaj :D A ja o dziwo w zdrowiu.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba3piorunów

@npnptcn

Normalnie bym wyskoczył jeszcze machnąć to 20 żeby przeskoczyć @Furto bom taki cham xD Ale byłoby niesprawiedliwe, chłopowi choroba zabrała weekendową wyrypę na 300, to bez jaj :grinning:

Ahahahahahaha, nie zdziwił bym się, ale szanuję xDD Mnie by to w ogóle nie zabolało, jak chcesz mieć P1 to wydupiaj na zewnątrz :smiley: Boli sam fakt, że nie mam dwójki z przodu. Na weekend miało być 300, a jeszcze w czwartek miałem czas jakiś komin zaliczyć. Kolejne rekordy kilometrowe wpadną już w 2027 :smiley:

Zdrowie już prawie w normie, wszystko ścieka z zatok i ciągle charczę.

Fenomen3piorunów

@Furto w normalnych okolicznościach oczywiście, że bym wypierdzielał i teraz dojeżdżał xD Jestem łasy na takie pierdolety.

Niemniej ten argument podany wyżej to jest jedno. A drugie, że ja sam miałem za cel ustawione 2k w tym miesiącu. Nie zrealizowałem i nie dlatego, że słaby czy brak czasu. Kilka razy w chuja przygrałem wobec samego siebie i nawinąłem do chaty grać w Diablo, to teraz nie mam prawa się spinać xD

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

12piorunów

374 489 + 8 + 2 + 2 + 2 + 2 + 81 = 374 586

Urloporowerowanie day 1

W odróżnieniu od lat ubiegłych, na tegoroczny urlop zabraliśmy rowery, aby na nich pozwiedzać różne lokalne zakątki. Pierwszego dnia wybraliśmy się na pętelkę wokół kilku mazurskich jezior, w tym m.in. Mamry oraz Dargin. Trasę wytyczyłem byle jak, co zaowocowało grubymi ujebami, piachami czy zawrotką, bo wjechaliśmy przez przypadek na teren wojskowy xD Udało mi się ochrzcić nowy rower, bo z jakiegoś powodu lewy pedał zbuntował się i nie uwolnił na czas bloku. Jutro sprawdzę sprężyny. W Giżycku zjadłem chyba najlepszego gofra w życiu: white bear ice cream, polecam. Na powrocie złapała nas chmurka i zlała, na szczęście burza poszła bokiem.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość0piorunów

Osiągnięcie

W sumie... Hardkor edyszyn! (1 750 km)*

Dokumentalista (200 zdjęć)*

istnieje. Teraz niestety także w Twoim profilu.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Rowerowy Równik

19piorunów

374 451 + 19 + 19 = 374 489

Uwaga uwaga!!!

Zamykamy miesiąc 😁😁

Dziękuję za uwagę.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Rowerowy Równik

29piorunów

374 394 + 3 + 4 + 3 + 4 + 3 + 4 + 3 + 4 + 3 + 3 + 4 + 3 + 3 + 4 + 1 + 3 + 2 + 3 = 374 451

Duperele z ostatniego tygodnia

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość2piorunów

Tak, niestety to prawda. Osiągnięcie

W sumie... (250 km)*

zostało odblokowane.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

26piorunów

374 248 + 33 + 13 + 13 + 13 = 374 320

Pracodomy i kwadraty z tego tygodnia.

Kwadraty są też fajne do łapania furek

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

Tak, mogłem tego nie zauważyć. Ale zauważyłem. Zdobywasz osiągnięcie

W sumie... (350 km)*

Białkowy dopalacz*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

36piorunów

374 218 + 30 = 374 248

Górki, pola i lasy. Fantastyczna pogoda, zero wiatru i piękna widoczność na okolice, no cuśpiknego. Znalazłem też nowy punkt widokowy na Tatry :smiley:

Jedyny minus to taki że opaska przestała nagrywać trasę w 3/4 przejażdżki, więc wrzucam tylko mapkę zaplanowanej trasy.

:

Max square: 7x7

Max cluster: 52

Total tiles: 99 (+9)

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Rowerowy Równik

30piorunów

374 074 + 77 = 374 151

Kręcenie po Kaszubach, sporo wznosu, sporo szutru, a my zabraliśmy ziomka, co za dużo nie jeździ xD troche umierał

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

Więcej z wami nie pojedzie 😛

Gruba ryba1piorunów

@StaryPijany ludzie zawsze myślą, że skoro na północy jest morze, to pewnie jest tam płasko ^^ niejeden znajomy się naciął przyjeżdżając w odwiedziny ^^

Fenomen1piorunów

@Loginus07 ogolnie sa bardzo ładnym rejonem, duzo jeziorek, lasów, swoją przygodę rowerowa zaczalem na Kaszubach z racji mieszkania w Trójmieście, byl to naturalny kierunek podróży, dodatkowo kolega ma tam dzialke, gdzie często jeździliśmy.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

24piorunów

373 922 + 152 = 374 074

Zamkniecie sierpnia. 1900 m. up. Ciężko się jechało. Wysokie tętno. Słaby sen. Trochę za ciepło, gardło coś suche...

Aha. I dzisiaj wyjątkowy dzień. Na trasie spotkałem więcej flatbarowców niż barankowców. Oczywiście jak to u flatbarowych, wielu bez kasków i oczywiście nikt nie machnie ani nie odmachnie, nawet ci w kaskach. Zero wychowania...

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk3piorunów

Jakie kurła zamknięcie, jutro 31

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Rowerowy Równik

40piorunów

373 869 + 53 = 373 922

Znowu wyszło 53 km trzeci dzień pod rząd XD Nie wiem, może to jakiś znak? Może zdechnę w tym wieku, czy coś. Ale moje podejście jest takie, że to nie tyle przypadek co konsekwencje ustawiania średniodystansowych tras.

Wchodzę dziś po śniadanku do rowerowni a leśniak krzyczy już "a ja?! zapomniałaś o mnie?".

Nie, nie zapomniałam. Spakowałam bidony i żelki i ciach w traskę znaną i lubianą. W lesie oczywiście wyścig po grzyby, więc samochodziarzy więcej niż zazwyczaj. Nawet mi ich nie szkoda jak się tłukli nadwoziem po tych dołkach na szutrze XD No ale zawsze to 50 metrów bliżej do grzybków, c'nie? ;)

Miło było, leciutko sobie kręciłam, bardziej rozkoszując się lasem. Ostatnie kilometry lasu i patrzę pańcia z psem trochę większym, luzem idący obok niej. Myślę sobie, po co ryzykować, jak normalna to zareaguje - więc gdy byłam 15 metrów przed nią dałam znać dzwonkiem - pańcia raz-dwa psa na smycz, wymieniłyśmy uprzejmości i włala! Można być normalnym psiarzem? Można. Miłe to było - teraz zawsze będę dzwonić.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk5piorunów

Na grzyby to właśnie dobrze rower zabrać nie po to by się nie tłuc autem w środek lasu, a właśnie żeby wjechać na tyle głęboko żeby mało kto tam docierał na piechotę.

Fanatyk

w Rowerowy Równik

32piorunów

373 809 + 60 = 373 869

Szybki wypad, serwisówką przy berlince. Potem dzida z wiatrem do Fromborka i dalej po płytach do Nowej Pasłęki.

Tak szybko jechałem, że aż się osiągnięcia na Stravie popsuły 😅

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Rowerowy Równik

29piorunów

373 768 + 41 = 373 809

Ostatnie podrygi lata cza wykorzystać 💪🏻

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

Tak. To było wystarczające na osiągnięcie

Dokumentalista (20 zdjęć)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Fanatyk

w Rowerowy Równik

47piorunów

373 675 + 28 + 6 + 29 + 30 = 373 768

Ładna pogoda, wyszedł by człowiek, strzelił chociaż 50km ale nie. Kobita choróbsko przywlokła do domu. Przez tydzień myślałem, że uda się uniknąć ale od wczoraj już zdycham więc na ten miesiąc koniec jazdy ;/

Uzupełniam więc staty o parę małych przejażdżek i idę się dąsać gdzie indziej.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!