m_hKosmonauta
12piorunówEmocje już trochę opadły, więc może w nalewie informacji dotyczącej sytuacji w #krakow dorzucę swoje trzy grosze. Mniej więcej raz w miesiącu jestem tam z rodziną więc automatycznie przeszły mi przez głowe myśli "A co ja bym zrobił?". Nie jestem ekspertem od zachowań stadnych ale po całej akcji rzuciło mi sie kilka rzeczy w oczy:
1. Pomoc - tutaj naprawdę trzeba przyznać że mieszkańcy Krakowa dali radę. Nagranie na którym udzielają pomocy policjantom jak i samemu terroryście robi wrażenie. Niektórzy mogą powiedzieć że to norma ale naprawdę jestem dumny z tych ludzi. Widząc to pierwsze co mi przyszło do głowy to film dokumentalny z kanału "Historie, "Powódź '97". Reporter pyta się starego chłopa dlaczego pomaga, odpowiada "Bo tak trzeba".
2. Infosfera - tutaj już jestem trochę bardziej krytyczny. W 20 minut od kiedy zaczęła się strzelanina dowiedziałem się że: podobno to rosjanin, potem że Ukrainiec, by na końcu dowiedzieć się że był to polak zaciągnięty do legionu cudzoziemskiego na Ukrainie. Jeżeli nie ma potwierdzenie informacji to nie mówcie o tym bo siejecie nie potrzebną panike.
3. Polityka na trupach - mela na ryj wszystkim którzy próbują cokolwiek na tym ugrać. Od lewa do prawa, od góry do dołu. CIAŁA BYŁY JESZCZE CIEPŁE, a te k⁎⁎wy (inaczej nie dam rady tego powiedzieć), już znalazły winowajce i jak należy to rozwiązać. Chciałbym żeby za takie zachowania te osoby zostały pociągnięte do odpowiedzialności, ale wiem że to nie możliwe. Pozatym byłaby to też jakaś forma cenzura wypowiedzi której jestem przeciwnikiem (tak wiem trochę kłóci się to z punktem 2).
Tyle, musiałem z siebie to wylać.






