SofieFenomen
143piorunówDziś rano miałam niespodziankę, w samochodzie pojawiła mi się kontrolka o utracie ciśnienia w jednym kole. Jak dojechałam na miejsce powietrze już całkiem zeszło. A że nie miałam nikogo w pobliżu podjęłam męska decyzję i stwierdziłam, że sama to ogarnę.
I wiecie co? Udało się 😎
Założyłam dojazdowke, oczywiście nie bez potknięć, najpierw nie poluzowałam wszystkich śrub (jedna gdzieś mi umknęła), później niewiele by brakło, a bym pojechała bez dokręconych śrub 😅
Nastepnie zawiozłam na wulkanizację i już mi wymienili po naprawie koła.
Mogę podziękować mężowi, że razem z nim koła zmieniałam dzięki temu miałam odwagę to zdobić.
Jestem z siebie dumna 😃
Aaaa i sprawcą był dlugi, płaski i ostro zakończony kamyk 😅
@Sofie ja pamiętałem o dokręceniu. Za to ruszyłem nie zdejmując klucza z koła 😅
Trzeba mieć dobrą wajchę do odkręcania, ja raz jak wymieniałem to dobrze, że kierowca ciężarówki mi pomógł, bo tym krótkim gównem nie mogłem z starego Audi śrub poodkręcać :grinning: niby klucz, który w standardzie był w samochodzie ale serio taki króciutki, że idź Pan..






















