Jim_MorrisonGruba ryba
4piorunów#pytaniedoeksperta #samochody #niewiemjakotagowac
Mój kolega ma problem i w jego imieniu proszę o poradę. No więc ziomek wraz z dwiema siostrami odziedziczył w spadku między innymi samochód, totalnego gruza. Chce się go pozbyć bo za ubezpieczenie płaci wyłącznie on a ze współwłaścicielkami kontaktu nie ma i nie będzie. Jakie ma opcje? Czy jedynymi są "pojazd skradziono" albo złożenie wniosku o zniesienie współwłasności? Da się coś z tym jakimiś pradawnymi metodami zrobić? Będę wdzięczny za każdą poradę.
Komentarz usunięty przez moderatora
Żadne zniesienie współwłasności i inne bzdety, które po naszych sądach będą się ciągnąć latami. Porada dla kolegi: znajdź kupca, któremu nie będzie przeszkadzać, że "siostry są już podpisane na umowie, bo mieszkają daleko i sprzedaż zostawiły mi" 😁 Druga opcja to jak napisał @AdelbertVonBimberstein - umowa sprzedaży, najlepiej jeszcze na jakiegoś Ukraińca i z bańki. Tylko w drugim wariancie pozostaje jeszcze kwestia pozbycia się gruza...















