Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#sciencefiction

Fanatyk

w Książki

35piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Literackie zapowiada dwa dodruki powieści Stanisława Lema. "Cyberiada" i "Głos XIV" wrócą do sprzedaży 23 sierpnia 2023 roku. Wydania w miękkiej oprawie obejmują kolejno 508 i 208 stron, w cenach detalicznych 49,90 i 38 zł . Poniżej okładki i krótko o treści.

"Cyberiada"

Nowa edycja popularnej książki Stanisława Lema, którą autor uważa za swój prywatny wkład w poetykę literatury science fiction. Nikt bowiem nie skrzyżował w taki sposób przyszłościowej fantastyki z baśnią i filozoficzną powiastką, nikt nie sporządził takiego stopu materii „naukowo-technicznej“ z baśniowym sztafażem przedstawionego świata. Cyberiada - zabawny melanż tradycyjnej baśni i literatury science fiction z konstruktorami w roli czarowników i cudami, które są tam tylko niebywale rozwiniętą inżynierską sprawnością - stanowi swego rodzaju przestrogę przed brakiem umiaru, etyki i zbytnią wiarą we wszechmoc inżynierii.

"Głos XIV"

Golemie XIV Stanisław Lem zabiera czytelników w jedną ze swoich najbardziej niezwykłych i odważnych literackich przygód. Obdarzony świadomością superkomputer, nieskończenie przewyższający inteligencją człowieka, wygłasza przed naukowcami wykłady.

Losy Golema obserwujemy od powstania aż do zagadkowego odejścia ze świata ludzi. Sztuczna inteligencja stworzona przez ludzką żądzę panowania nad wszystkim, co istnieje, zaskakuje jednak swoich konstruktorów. Komputer, a tym samym Lem, z rozmachem godnym biblijnych proroków, przeprowadza miażdżącą krytykę człowieczeństwa, stworzonej przez homo sapiens kultury i złudzeń na temat mechanizmów ewolucji. Golem przedstawia oszałamiającą wizję rozwoju sztucznej, mechanicznej inteligencji, która ostatecznie może przekroczyć granice kosmosu i dostępnego ludziom rozumowania.

Lem dokonuje w swym dzieje czegoś niespotykanego – w fascynujący literacko sposób próbuje oddać myśli superkomputera. Stwarza na oczach czytelników dialog ludzkości i ludzkiego rozumu z „nieludzkością“ i Rozumem, który znajduje się już poza naszymi możliwościami poznania. Jest to w końcu także zapis dialogu Lema z samym sobą. I to może jest w Golemie XIV najbardziej inspirujące.

Czy w świecie coraz bardziej rządzonym przez algorytmy wizja Lema okaże się prorocza?

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Fanatyk0piorunów

To Cyberiada się wyprzedała w ogóle? Rzeczywiście ciężko było znaleźć, ale widziałem całkiem niedawno na półce w empiku

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

424 + 1 = 425

Tytuł: Hyperion
Autor: Dan Simmons
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Mag
ISBN: 9788374805575
Liczba stron: 518
Ocena: 7/10

Książkę podsunęła mi moja dziewczyna, zapewniając, że "będę zadowolony". No więc postanowiłem się zmierzyć z tym, co przygotował pan Simmons.

Niniejsza pozycja przedstawia losy siedmioro pielgrzymów: Kapłana, Żołnierza, Uczonego, Poetę, Kapitana, Detektywa i Konsula. Ich celem są Grobowce Czasu znajdujące się na tytułowej planecie, by poprosić Chyżwara o spełnienie życzenia, po jednym na każdego z podróżników. Potężna istota przychyli się do jednej z próśb, natomiast autorów tych niewysłuchanych czeka śmierć.
Muszę przyznać, że sam motyw z historiami pielgrzymów nasuwający skojarzenia z Opowieściami kanterberyjskimi sprawdził się bardzo fajnie. Ich losy śledziło mi się przyjemnie, zwłaszcza kapłana, bowiem autorowi nie brakowało wyobraźni ani ciekawych, interesujących pomysłów. I piszę to jako osoba, która nie jest wielkim fanem stylistyki science-fiction. Dan Simmons nie rzuca wszystkich informacji od razu na ławę, zamiast tego dawkował je powoli, stopniowo. Sama kreacja bohaterów również jest w moim mniemaniu bez zarzutu. A jeśli dodamy do tego klimat wyzierający ze stron, to Hyperion okazał się naprawdę wciągającą pozycją.

Standardowo, jednak muszę wspomnieć o zakończeniu. Bo w tym przypadku go po prostu... nie ma. Historia urywa się po prostu, tak o, znienacka. Okazuje się, że Hyperion i jego kontynuacja , Upadek Hyperionu, to tak naprawdę jedna książka, podzielona na pół. Więc pomimo moich wszystkich laurek i laudacji dla omawianej książki, po zakończeniu lektury odczuwałem coś w rodzaju niedosytu. Niemniej jako że lubię publikacje wymagające od czytelnika uwagi i skupienia, to sam Hyperion koniec końców podobał mi się.

   

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

28piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Vesper prezentuje okładkę do serii Wymiary. "Czerwony Mars" Kima Stanleya Robinsona trafi na sklepowe półki w 2024 roku. Data premiery może zostać przyśpieszona z uwagi na redagowanie istniejącego przekładu Ewy Wojtczak, zamiast tłumaczenia od nowa. Planowane jest wznowienie całej trylogii. Poniżej krótko o treści.

Przez stulecia zimny, nieprzystępny, targany huraganowymi wiatrami Mars fascynował ludzkość. W końcu udało się zorganizować misję mająca na celu kolonizacje i terraformację Czerwonej Planety. Na podbój Marsa wyrusza grupa 100 starannie wyselekcjonowanych osób. Różnią się wiekiem, wykształceniem, specjalizacją, narodowością, światopoglądem. Razem stanowią fundament, na którym oprze się przyszłość planety. Ich celem jest uczynienie Marsa zdatnym do życia, przekształcenie go w drugi dom dla mieszkańców przeludnionej, targanej konfliktami i brakiem surowców Ziemi. Wyposażeni w najnowszą technologię koloniści muszą zmierzyć się nie tylko z ekstremalnymi warunkami panującymi na powierzchni planety. Różne wizje, plany, motywacje członków załogi sprawiają, że nawet w obliczu tak wzniosłego celu, to nie przyroda staje się największym zagrożeniem dla sukcesu ich misji, ale oni sami - podzieleni na frakcje, skonfliktowani, wiedzeni zawiścią, zaślepieni wykluczającymi się wzajemnie ideami. Na tle epickich wydarzeń, manifestacji potęgi ludzkiego rozumu i technologii, obserwujemy akty odwagi, poświecenia, ale też i intrygi, spiski, zdrady. Dla jednych Mars to tylko źródło zysku, inni gotowi są oddać życie, by nigdy się nie zmienił.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

       

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Książki

31piorunów

Jaka śliczna!

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

   

Pokaż więcej komentarzy (14)

Koneser

w Książki

18piorunów

Cześć książkowe hejtoMireczki, zwracam się do was z uprzejmym pytaniem, czy bylibyście mi w stanie polecić jakieś ksiązkowe horrory w tematyce i klimacie science-fiction? Najlepiej coś w konwencji Obcego, Event Horizon (Ukryty wymiar) czy serii gier Dead Space. Mile widziany jest motyw opuszczonego statku kosmicznego, który bohaterowie odkrywają w przestrzeni i na którym coś poszło mocno nie tak, a także atmosfera izolacji i ciągłego zagrożenia.

Pokapowałem się, że jest to motyw mocno eksploatowany w filmach i grach komputerowych, a nie kojarzę za bardzo książki o podobnej tematyce (no chyba, że w naciągany sposób zaliczyć Ślepowidzenie Wattsa). Pomożecie?

   

Kompan1piorunów

@thedestroyerofeels Polecam ksiażkę Stanisława Lema "Niezwyciężony". Opowiada o podróży na obcą planetę w celu ratowania poprzedniej ekipy, która nie powróciła. Nie jest to czysty horror, ale powieść mocno wciąga i z pewnością Ci się spodoba. Jest poczucie zagrożenia, izolacji i odosobnienia.

PS: sprawdziłem sieć i opisy zawierają niestety spojlery 😒 więc podrzucam coś z wiki tak aby nie zdadzić o czym to jest dokładnie:

"Kosmiczny krążownik drugiej klasy Niezwyciężony ląduje na pustynnej planecie Regis III. Celem przybycia statku kosmicznego jest odszukanie Kondora – bliźniaczej jednostki, która lądowała tu wcześniej i z którą utracono łączność. Zachowując najwyższe środki bezpieczeństwa załoga rozpoczyna poszukiwania."

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fanatyk

w Książki

28piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 19.05.2023

Wydawnictwo Vesper zapowiada następny tom serii Wymiary. "Czerwony Mars" Kima Stanleya Robinsona trafi na sklepowe półki w 2024 roku. Planowane jest wznowienie całej trylogii. Poniżej krótko o treści i okładka zagranicznego wydania.

Przez stulecia zimny, nieprzystępny, targany huraganowymi wiatrami Mars fascynował ludzkość. W końcu udało się zorganizować misję mająca na celu kolonizacje i terraformację Czerwonej Planety. Na podbój Marsa wyrusza grupa 100 starannie wyselekcjonowanych osób. Różnią się wiekiem, wykształceniem, specjalizacją, narodowością, światopoglądem. Razem stanowią fundament, na którym oprze się przyszłość planety. Ich celem jest uczynienie Marsa zdatnym do życia, przekształcenie go w drugi dom dla mieszkańców przeludnionej, targanej konfliktami i brakiem surowców Ziemi. Wyposażeni w najnowszą technologię koloniści muszą zmierzyć się nie tylko z ekstremalnymi warunkami panującymi na powierzchni planety. Różne wizje, plany, motywacje członków załogi sprawiają, że nawet w obliczu tak wzniosłego celu, to nie przyroda staje się największym zagrożeniem dla sukcesu ich misji, ale oni sami - podzieleni na frakcje, skonfliktowani, wiedzeni zawiścią, zaślepieni wykluczającymi się wzajemnie ideami. Na tle epickich wydarzeń, manifestacji potęgi ludzkiego rozumu i technologii, obserwujemy akty odwagi, poświecenia, ale też i intrygi, spiski, zdrady. Dla jednych Mars to tylko źródło zysku, inni gotowi są oddać życie, by nigdy się nie zmienił.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

       

GURU1piorunów

To jest ta książka, która była inspiracją dla komunistów by uznać czerwoną gwiazdę za symbol ruchu?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Rękodzieło

131piorunów

Diuna, czerwie wijące się wśród pustynnych piasków, odpowiadające pustynnemu krajobrazowi motywy i kolory. Do tego litania przeciw strachowi Bene Gesserit wypisana na obrzeżu, podmalowana farbą z dodatkiem przyprawy 😉 i świecąca w ciemności na niebiesko (efekt widoczny na ostatnim zdjęciu).

Tym razem powstała nie pojedyncza skrzynka, a komplet: duża skrzynka 24 x 17 cm i małe pudełeczko 9 x 6 cm. To był jeden z tych projektów, w przypadku których ogarnięcie grafiki i ogólnej kompozycji poszło mi szybko - ale dobieranie i rozmieszczanie detali wypukłych na dużym pudełku wiązało się z długimi medytacjami, przymiarkami i poprawkami.

Bo uformowanie czerwia z glinki to jedna sprawa, ale jak pozawijać go tak, żeby mógł robić za estetyczny ornament? Wygiąć go w tę stronę czy w drugą - a może w obie? Gdzie dać koniec, gdzie początek? Paszcza otwarta czy zamknięta? :thinking_face:

Innym utrudnieniem było wyrównanie powierzchni wieczka tam, gdzie została położona farba świecąca w ciemności. Ziarna pigmentu uparcie przebijały przez kolejne warstwy lakieru, ale ponieważ zbyt mocne szlifowanie mogłoby zetrzeć pigment i zmniejszyć intensywność świecenia, trzeba było szlifować ostrożnie. Ostatecznie napis i tak pozostał lekko ziarnisty i chropowaty, wyczuwalny pod opuszkami palców - i może to nawet lepiej? W końcu na Arrakis chropowatość to pewnie domyślna faktura powierzchni :upside_down_face:

Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na  .

         

Specjalista1piorunów

@Apaturia wygląda super. Myślałeś żeby robić takie w formie klatki Faradaya na klucze do auta?

Fanatyk1piorunów

@Nosacz Przesuniesz pionek na niewłaściwe pole i czerw pożera osiedle :upside_down_face:

@Najmniejsza_linia_oporu Myślał_a_ś 😉 Aż musiałam sprawdzić, o co chodzi z tą klatką Faradaya na kluczyki samochodowe - nie miałam pojęcia, że jest zapotrzebowanie na takie pokrowce / pudełka. Dzięki za podpowiedź, pomysł wart rozważenia!

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fanatyk

w Książki

30piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 27.04.2023

Wydawnictwo MAG zapowiada nowy tom z serii Uczta Wyobraźni. "Gambit lisa" Yoon Ha Lee w księgarniach od 31 maja 2023 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 388 stron, w cenie detalicznej 45 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Po tym, jak kapitan Kel Cheris z heksarchatu okryła się hańbą po zastosowaniu niekonwencjonalnych rozwiązań taktycznych, dowództwo daje jej szansę rehabilitacji. Będzie musiała odbić Twierdzę Rozrzuconych Igieł z rąk heretyków.
Największe nadzieje na powodzenie swojej misji wiąże Cheris z nieumarłym geniuszem taktyki, Shuosem Jedao, który nigdy nie przegrał, za to w swoim pierwszym życiu oszalał i unicestwił dwie armie – w tym własną.
W miarę jak oblężenie się przeciąga, Cheris zaczyna się zastanawiać, czy na pewno może zaufać Jedao, zanim stanie się jego kolejną ofiarą.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

 

Gruba ryba

w Książki

14piorunów

Prenumerata miesięcznika „Nowa Fantastyka”.

Obecnie dostępna jest promocja na prenumeratę. Do wyboru są dwie książki:

Terry Pratchett - Zimistrz (powieść z serii „Świat Dysku”)

albo

Katarzyna Puzyńska - Chąśba. Grodzisko.

92 PLN (według infografiki to aż 5 numerów gratis) + 7 PLN za przesyłkę za książkę = 99 PLN

Moim zdaniem to świetna promocja. Jednocześnie to też dobra okazja do wsparcia chyba jedynego już czasopisma, które regularnie drukuje fantastyczne opowiadania.

Link do prenumeraty:

https://inverso.pl/czasopisma/p-nowa-fantastyka-prenumerata-12-miesiecy?from=landing-page&campaign-id=12

    

Twórca1piorunów

To chyba nomralna cena, a książki dodają co jakiś czas. Ja wykupiłem prenumeratę w grudniu, a w styczniu w pierwszym numerze był promka z książkami 😒

Gruba ryba1piorunów

@BigKr4SHh

To prawda. Zważywszy jednak na to, że obecnie pojedynczy numer kosztuje 14,90 PLN, to 92 PLN za roczną prenumeratę to prawie jak za darmo. :')

A i książka za zaledwie siedem złotych to też niezły deal.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Książki

17piorunów

278 + 1 = 279

Tytuł: „Raz jeszcze w wyłom”

Autor: wielu autorów

Kategoria: antologia opowiadań, fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fantazmaty

Ocena: 7/10

Własny licznik: 5 + 1 = 6

Antologia bitewnych opowiadań. Można ją pobrać za darmo pod adresem: https://fantazmaty.pl/czytaj/antologie/#raz-jeszcze-w-wylom

Wiktor Orłowski „Kolor piekła” - Autor przeniósł szał związany z Black Friday w przyszłość i zrobił z tego swego rodzaju religijne doznanie, powiązane z walką o przecenione dobra. Świetne opowiadanie.

Andrzej W. Sawicki „Wyrywając dusze” - kolejne dobre opowiadanie, tym razem steampunkowe fantasy, jednakże odniosłem wrażenie, że bohaterom wszystko przychodziło zbyt łatwo. Ani razu nie czuło się zagrożenia, ponieważ za każdym razem główny bohater znajdował wyjście z sytuacji.

Krzysztof Niedzielski „Władcy Ludzkich Ciał” - nie lubię wyrażać się niepochlebnie o opowiadaniach, ale nie spodobało mi się. Według mnie fabuła pędziła na łeb na szyję, ledwo wydarzyła się jedna rzecz, a już działa się następna, jakby autorowi spieszyło się z dotarciem do finału. Brakowało mi spowolnienia akcji.

Łukasz Krukowski, Anna Maria Wybraniec „Kluczarnia” - nie za bardzo przepadam za opowiadaniami, które swój humor opierają na absurdalnych sytuacjach. Mój jedyny, a jednocześnie przekreślający cały tekst, zarzut dotyczy właśnie poczucia humoru autorów, które po prostu mi nie przypasowało.

Joanna Pastuszka-Roczek „Biała brama” - zmagania Białych z Czarnymi początkowo nasunęły mi skojarzenia z rozgrywką szachową, jednakże autorka miała inny pomysł. Główna bohaterka toczy pojedynki z Czarnymi. Wygrana najczęściej oznacza przesunięcie się wyżej w rankingu, przegrana - śmierć. Lakoniczny opis, ale szczerze, trudno jest napisać mi coś więcej, żeby nie zaspoilerować fabuły. :')

Agnieszka Fulińska „Słońce Austerlitz” - mówi się, że najlepsze zostaje na koniec. Tak właśnie jest w przypadku tego zbioru opowiadań. Autorka zabiera nas w czasy wojen napoleońskich, a dokładniej do jednej bitwy, pod Austerlitz. Doceniam kunszt, z jakim fakty zostały wymieszane z fikcją. Autorka wykorzystała prawdziwy przebieg bitwy, ubogacając go wątkiem fantastycznym. Muszę też wspomnieć o świetnie dozowanym napięciu. Główny bohater wyczuwa, że coś się święci, ale nie jest w stanie określić co. Czuć nadciągające zagrożenie, które może przechylić szalę zwycięstwa na stronę przeciwnika i aż do ostatniej chwili siedzi się jak na szpilkach. Świetnie to wyszło.

Jak rozumiem poszczególne oceny:

1 - beznadziejna

2 - bardzo słaba

3 - słaba

4 - może być

5 - przeciętna

6 - dobra

7 - bardzo dobra

8 - rewelacyjna

9 - wybitna

10 - arcydzieło

    

Kompan

w Hydepark

38piorunów

Wczoraj przyszła paczka z zakupionymi książkami. Od której zacząć?

  

Specjalista9piorunów

@Cygucz najważniejsze żebyś nie czytał zajawki z okładki Limes. Jest tam spoiler z ostatnich stron książki. Zagadką pozostanie dla mnie który idiota do dopuścił do druku.

Autorytet2piorunów

@ISEA jasny gwint, sam właśnie kupiłem, bo chcę przeczytać drugi raz i się też zastanawiałem kto wpadł na wydrukowanie czegoś takiego na tylniej okładce. Piękny spoiler.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Sci-Fi

28piorunów

Nie, żebym miał jakąś obsesję na punkcie Strugackich czy coś... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

   

Zawodowiec3piorunów

@Mortadelajestkluczem "Trudno być bogiem" porządnie przemeblowało mój młodzieńczy światopogląd. Tak, to już 40 lat, czas odświeżyć lekturę. Ciekawi mnie jak na to spojrzę z obecnym bagażem doświadczeń.

Gruba ryba5piorunów

@piotrx65 Odświeżyłem sobie półtora roku temu mniej więcej. Wciąż mocno kopie.

Z innej beczki, Grzędowicz sobie sporo z tej powieści pożyczył w "Panu lodowego ogrodu". Tylko imho postawił akcenty niekoniecznie tam, gdzie trzeba, więcej akcji i mniej refleksji

Gruba ryba4piorunów

@Man_of_Gx "Gwiazdy moim przeznaczeniem" i "Człowiek do przeróbki" to są takie sztosiwa, iż w mówieniu o słynnym ABC amerykańskiego Science Fiction (Asimov, Bradbury Clarke) powinno być jednak ABBC z drugim "b" dla Bestera właśnie. A w zasadzie o ABBCD, gdzie "d" to Philip K. Dick. I jeszcze Simaka bym dorzucił. Cholera, zaraz mi cały alfabet wyjdzie, muszę przestać myśleć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Osobistość1piorunów

@Mortadelajestkluczem Akurat z Dicka to najbardziej lubię ekranizacje, szczególnie te które odfiltrowują jego neurotyczny styl :slightly_smiling_face:
ile byś liter na najebał alfabet kończy się na Z, Z jak Roger, Zelazny Roger. Pan Światła i Stwory to są kamienie milowe gatunku.
Wracając na chwilę do Bestera to siłą Gwiazd oprócz rozmachu i wielu futurystycznych ciekawostek (chrześcijanie piwniczni :slightly_smiling_face: jest próba odpowiedzenia na pytanie o rolę jednostki w świecie gdzie człowiek może prawie wszystko.
Mnie osobiście bardzo zastanawia dlaczego w świecie filmowym, gdzie scenograficznie można obecnie naprawdę wszystko nikt po ww tytuły nie sięga, przecież tam jest wszystko gotowe, wyraziści bohaterowie, dobra fabuła, gęsta dramaturgia, podana na talerzu scenografia. Skoro Duna wyszła dobrze to tu też jest spora szansa na dobry film.

Gx

Gruba ryba2piorunów

@Man_of_Gx "Stwory światła i ciemności" bardzo lubię, "Pana światła" nieco mniej. Za to idealnie wyszła kolaboracja z Dickiem przy "Deus Irae". "Kroniki Amberu" też lubię, choć to już nieco inna bajka.

"Mnie osobiście bardzo zastanawia dlaczego w świecie filmowym, gdzie scenograficznie można obecnie naprawdę wszystko nikt po ww tytuły nie sięga" - także mnie to dziwi

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Sci-Fi

23piorunów

Bardzo lubię odpalić sobie jakiś ambient w tle i kontemplować nieistniejące światy. Niezwykle relaksujące

  

Gruba ryba1piorunów
nieistniejące światy

Teoria Multiświatów, mówi to Panu coś, Panie @Mortadelajestkluczem ?

Gruba ryba2piorunów

@Mortadelajestkluczem nieraz przełomy w nauce i zrozumieniu świata przychodziły niezapowiedziane i w najmniej spodziewanym momencie. Więc nie możesz wykluczyć, że nie dożyjemy potwierdzenia jakiejkolwiek teorii.

Jako ciekawostkę w temacie dodam, że sam twórca Teorii Względności - A. Einstein, wątpił, a wręcz negował istnienie czarnych dziur. Uważał tak pomimo faktu, że model matematyczny jego równań nie wykluczał ich istnienia (w 1916, czyli krótko po publikacji TW A. Einsteina, powstały Metryki Schwarzschilda opisujące te anomalie).
Zresztą dopiero Roger Penrose w 1965r. dowiódł, że czarne dziury to żaden wymysł i szczegółowo je opisał (w 2020r. wraz z R. Genzelem i Andreą Ghez, Roger Penrose otrzymał nagrodę Nobla za pracę nad równaniami Einsteina i wykrycie supermasywnej czarnej dziury Sagittarius A w samym centrum naszej galaktyki. Dokonali tego w pośredni sposób obserwując otoczenie i gwiazdy w pułapce grawitacyjnej Sagittariusa A.

Także tego... Nie ma co ograniczać wyobraźni
( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Mocarz2piorunów

@Mortadelajestkluczem przypomina mocno sceny z komiksowej wersji Wiecznej Wojny. :smirk:

Mocarz1piorunów

@Mortadelajestkluczem ja niestety miałem tylko pierwszą część, więc do czasu pójścia na studia byłem zawieszony z małym kawałkiem historii. Dopiero później poznałem całokształt Wiecznej Wojny i Wiecznej Wolności.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Mocarz

w Rozkminy

1piorunów

Co, jeśli naturalnym stanem wszechświata wcale nie jest chaos, tylko uporządkowanie, i mniej złożone byty powstały później, niż złożone byty?

Że następuje nieustanna degradacja złożoności.

Czyli coś co się faktycznie dzieje w skali globalnej, czyli entropia?

Wierzący od razu powinni zauważyć, że tworzy to pole do tego, że mógł istnieć wcześniej jakiś najwyższy organizm, a dopiero później mniej złożone organizmy, jak np. ludzie.

Podejrzewam, że na poziomie wiedzy o fizyce/chemii takie rozważania szybko tracą sens, ale może chociaż jako taki motyw sci-fiction? ...

Fenomen1piorunów

no wielki wybuch to taka forma koncentracji energii czyli duże uporządkowanie. Czyli każda z czarnych dziur jest lokalnym mało znaczącym bogiem bogiem a wielki wybuch bossem głównym bogiem

Teraz napisz na tej podstawie powieść fantasy biorę 10% za inspirację

Twórca0piorunów

@SiostraNieZdradziDziewczynaTak
>no wielki wybuch to taka forma koncentracji energii czyli duże uporządkowanie. Czyli każda z czarnych dziur jest lokalnym mało znaczącym bogiem bogiem a wielki wybuch bossem głównym bogiem

A co jeśli "czarna dziura" to tylko "system maskowania" dla bardziej zaawansowanych cywilizacji?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Sci-Fi

32piorunów

Jakie kozackie rzeczy Chris Foss malował to się w głowie nie mieści, wspaniały album

  

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Filmy

6piorunów

Miałem przyjemność nadrobić

Invasion of the body snatchers 1978 (inwazja łowców ciał)

Film mimo 45 lat nie trąci myszą chociaż kilka rzeczy trzeba zaakceptować i przymknąć na nie oko. Dawniej ten film można było zaliczyć do horroru chociaż ja bym to uznał za dreszczowca psychologicznego. Właśnie aspekt psychologiczny ma tutaj kluczowe znaczenie.

Fabuła skupia się na inspektorze departamentu zdrowia (na nasze jest to inspektor SANEPIDu), który próbuje zrozumieć dlaczego nagle niektórzy ludzie stracili wszystkie emocje i zaczęli się nietypowo zachowywać. Za jego plecami rozprzestrzenia się inwazja kosmitów, którzy przejmują ciała ludzi i stopniowo podbijają miasto bohatera.

Film możemy podzielić w sumie na 3 części:

1. Poznajemy głównego bohatera, który z boku dostaje informacje, że coś dziwnego się dzieje ale jest sceptyczny.
2. Główny bohater odkrywa, że faktycznie coś się dzieje
3. Główny bohater zostaje przytłoczony skalą inwazji

To co spodobało mi się to główny bohater mimo, że początkowo podchodzi do sprawy sceptycznie to nie wyśmiewa przyjaciół tylko próbuje z nimi racjonalnie zrozumieć sytuację. Jednak w pewnym momencie akcja przyśpiesza tempa i wszystko staje się dla bohaterów szalone. I to jest to co mnie urzekło w tym horrorze. W pewnym momencie tworzy się taka atmosfera paranoi. Nikt z bohaterów nie wie co się dzieje, wszyscy dookoła ich ignorują i bohaterowie sami nie wiedzą czy nie zaczynają wariować a rozmowy telefoniczne brzmią jak na podsłuchu.

Z czasem inwazja nabiera tempa i nie da się jej ukryć więc bohaterowie muszą uciekac przed kosmitami bez emocji. Nie wiadomo czy ktokolwiek napotkany jest człowiekiem, czy kosmitą w przykrywce, którzy pod pozorem pomocy zawiezie cię wprost do innych kosmitów.

Pobocznie przypomina mi sytuację z pandemii gdzie zaszczepieni niczym kosmici prześladowali niezaszczepionych niezamaskowanych wytykając palceami i drąc ryja xD

Mimo wieku efekty specjalnie nie bolą oczu, głównie dlatego, że jest ich całkiem mało. A te które widzimy - są wykonane dosyć starannie i nie widać gumowatości kostiumów*. Magią tego filmu nie jest akcja a psychologiczny aspekt. Coś się dzieje ale nikt nie wie co ani komu zaufać. Fabularnie przypomina to The Thing z 1982 roku jednak the thing ma w sobie więcej akcji, więcej efektów specjalnych i mniej ludzi. Tutaj fabuła buduje się powoli niczym inwazja.

*nie dotyczy człowieka-psa bo ten totalnie mnie rozwalił i chichrałem się dobre 5 minut xDDD

Niestety najbardziej znana scena z filmu jest na samym końcu i jest gigantycznym spoilerem więc mi zabrakło tego zaskoczenia "ALE JAK TO"

   

Pokaż więcej komentarzy (2)