Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#silownia

Fenomen

w Hydepark

14piorunów

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (8 JUŻ) DLA JEGO
No uguem (XD) nie najebałem się. Dzień upłynął mi na REGENERACJI I DYSCYPLINIE HUOPSKIEJ. Zacznijmy jednak od początku. Wczoraj położyłem się spać bez ustawiania budzika. Cel – MAKSYMALNA REGENERACJA. Melatonina zażyta w większej dawce wraz z brakiem masturbacji wywołała piękne sny – byłem na Orlenie i tankowałem po czym przy kasie okazało się, że uzbierałem wystarczająco dużo punktów by odebrać SEKS HISZPAŃSKI XD. No tak zwane MĄKLE BĄKLE XDD. Sen urwał się jak zdjąłem stanik kasjerce… huopski mikrus jednak opaść nie chciał XD. Rozpocząłem instensywną, SZALEŃCZĄ MASTURBACJĘ XD. Serio, nakurwiałem tak szybko powtórzenia, że się spociłem i musiałem robić przerwy, jak bym k⁎⁎wa serie na biceps robił XDDD.

Siłownia kusiła niczym dekolt kasjerki Orlenu XD. Po 3 dniach zapierdalania stwierdziłem, że jednak czas na małą przerwę. Nie miałem jednak zamiaru zamulać przed kompem. Opierdoliłem śniadanie w postaci jajek, warzyw i tuńczyka, zrobiłem DELOADING ODBYTNICY (XD) i jazda PEPEYOTĄ do mitycznego POWIATOWEGO na basen i saunę.

Zlot gówniaków. No i było też kilka babeczek, przez które huopski mikrus stał niczym latarnia XD. Postanowiłem go uspokoić i sobie w ustronnym miejscu pod wodą zajebałem w krocze.. po czym mało się nie utopiłem XD. W ramach cardio popływałem sobie. Po basenie udałem się na saunę, gdzie przywitała mnie niesamowicie miła i młoda Ukrainka, ale ból jajec szybko spowodował, że MYŚLI NIECZYSTE ustały.

Zacząłem pierw od sauny suchej. Wbijam a tam dwa dziadki rozmawiają o wnoszeniu regipsów, a obok dwie babcie (ich żony jak się domyślam) stękają, że teraz to nie to co kiedyś XD. Wyjebane, siadam najwyżej by zaznaczyć swoją DOMINACJĘ XD. Staram się nie umrzeć z gorąca. Po 15 minutach wychodzę, kąpiel w lodowatej wodzie i czuję się w c⁎⁎j lepiej. Zaczęło mnie suszyć, więc poszedłem do szatni po wodę, wyciągam ja z szafki, obracam się a tam te dwa dziadki robią LOADING MONKEY do ryja XD. Jeszcze jeden do drugiego mówi, żeby tylko Basia nie wyczuła bo będzie XD. C⁎⁎j, nie moja sprawa.

Potem poszedłem na saunę parową, 15 minut, wychodzę a tam k⁎⁎wa AWANTURA. Babcie płaczą, krzyczą na dziadków, ŻE PO⁎⁎⁎⁎NI. Dziadki odpierają atak, że oni tylko PO JEDNYM, a tak w ogóle to nie pili i się wydaje tak tylko. W c⁎⁎ju to miałem, zrobiłem 3 sesje sauny i na tym się skończyło XD. Jeszcze nasrałem do kibla i poszedłem się przebrać.

W brzuszku burczało, kusiło stoisko z pizzą ale wróciłem do domu i ojebałem ryż z jajcem i warzywami. Potem jeszcze przed snem opierdolę twaróg chudy i jutro trening. W zasadzie mam dylemat, bo jutro sylwester.. jeść wedle diety czy sobie na jeden dzień wpierdalać wszystko? Bo stary robi gyrosa. Chyba zostanę przy diecie.

Fanatyk

w Hydepark

7piorunów

Ostatni trening w tym roku odbyty. Strasznie śmieszą mnie te obrazowe porównania dla przerzuconego ciężaru.
Bycie na masie mnie dobija. Zdecydowanie lepiej czułem się na redukcji. Jak zresztą za każdym razem. Planuję jeszcze zrobić trening w Nowy Rok, a później jakiś deload, bo czuję się coraz bardziej wygrzmocony. Jakby człowiek wiedział, ile pierdolenia się jest z tym, aby robić jakościowy trening, to by się za to nie brał i dalej wiódł ospałe życie grubasa.

 

Pokaż więcej komentarzy (2)

Inspirator

w Hejtokoksy

16piorunów

Dziennik pokładowy z dnia 30.12. Dziś ostatni trening w tym roku więc wrzucam małe podsumowanie i porównanie treningów ze stycznia z ostatnimi. Ogólnie to nigdy nie sądziłem, że chodzenie na siłkę to będzie coś co będzie mi sprawiało przyjemność. Zawsze wybierałem jakieś aktywności z dala od ludzi. Na chodzenie na siłkę namówili mnie znajomi z pracy i zaczęliśmy chodzić we 3. Za największy sukces w tym roku uważam to, że kontynuowałem regularne treningi nawet po tym jak koledzy odpuścili. Progres jakiś jest, waga spadła od stycznia ze 102kg do 94 obecnie.

Życzę wszystkim wytrwałości i dobrej zabawy podczas treningów w nowym roku!
  

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

19piorunów

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (7 JUŻ) DLA JEGO
Ogólnie od wczorajszego dnia jem czysto, wyznaczyłem sobie na początek 2,5k kcal i się trzymam obserwując wagę i ciało. Jak będzie trzeba, wejdę wyżej, jak nie to zostanę. Nie ulewam się a moja waga to 72kg, wzrost 178cm, zakola Norwood 3. Dzisiaj mimo braku apetytu nabiłem 1452kcal w tym 154 węgli, 139 białka, 30 tłuszczy. Potem do⁎⁎⁎ie się jakimś jajeczkiem i mam też wafle ryżowe.

Jak sobie przypomnę moje narzekanie na wczorajsze zakwasy, to ja to cofam XD. Dzisiaj obudziłem się tak sparaliżowany, że z łóżka to się sturlałem pierw na podłogę. Potem na czworaka, i dopiero na nogi, podpierając się o łóżko XD. Zapadła decyzja – ŻADNEJ K⁎⁎WA SIŁOWNI DZISIAJ. Przykro mi, ale organizm nie dawał rady, jak ja konia nie mogłem wczoraj zwalić, to dzisiaj by mi nawet modelka nie postawiła przez wycieńczenie XD. Umyłem ząbki, zażyłem CREATINIUM HUOPIUM i usiadłem do komputera. Wypiłem kawę i stwierdziłem, że troszkę szkoda dnia, to sobie pojadę autkiem do lasu na spacer. Jak pomyślałem tak zrobiłem.

Z mojego domu wychodzi się na ganek, i tam są trzy schodki. WYPIERDOLIŁEM SIĘ XD. Nikt nie widział, wstaję, i jazda do PEPEYOTY. Wsiadam, odpalam i do lasu. Na miejscu stwierdziłem, że mimo bólu nóg zrobię z 4k kroków. Po spacerku wsiadłem do auta a tam żyd się pali. Pomyślałem, że jak już autem jestem to sobie pojadę do miasta zatankować przy okazji.

Po zatankowaniu pomyślałem, że niedaleko siłownia to zajadę, tak przy okazji. Zrobię cardio chociaż. Przebrałem się i miałem iść na orbitrek ale brzydzę się pedalstw… pedałowaniem na siłowni. Jak będę chciał to mam rower w domu. Pomyślałem, że jak już jestem przebrany to pomacham hantlami 2kg. Zrobiłem rozgrzewkę i patrzę, a stojak na przysiady wolny, bez ciężarów, sama sztanga, no idealnie. Zrobię siady bez obciążeń. Podchodzę do stojaka, zakładam obciążenie i zrobiłem kompletne serie jakie miałem, tylko na koniec się prawie popłakałem z bólu XD.

Jak już siady zrobiłem, to przy okazji zrobię wiosłowanie. Normalnie 15kg zakładam, to tyle założyłem. I jeszcze 5kg dołożyłem XD. Zrobiłem PEŁNE SERIE XD. Progres obudził we mnie ZWIERZA. Stałem się PIERDOLONYM NIEDŹWIEDZIEM XD. Jak progres to k⁎⁎wa progres. Ściąganie drążka do klaty, siadam, i zakładam jak zawsze 5kg. Puszczam Tainted Love, i zmieniam na 7kg. PEŁNE SERIE XD. Wyciskanie na klatę, napierdalam na stronę 5kg zawsze. Rockafeller Skank rozkazuje dorzucić po 2,5kg na stronę. Ustawiam sobie zabezpieczenie na wszelki wypadek, kładę się i masuje jak zboczeniec sztangę. Czekam na odpowiedni moment muzyki. Spinam każdy mięsień ciała, obolały po wczorajszym dziadkowym treningu klaty. Zwoje mózgowe się prostują, chyba nawet mi stanął trochę. Podnoszę sztangę. PEŁNE SERIE, mam ochotę coś roz⁎⁎⁎⁎⁎olić z radości.

Cała reszta ćwiczeń z progresem, nawet jak ciężaru nie zwiększyłem to dopierdoliłem powtórzeń. W szatni zdjąłem koszulkę i sobie fotę zrobiłem, że niby BODIBILDER XD. Jak schodziłem z siłowni po schodach, to trzymałem się kurczowo poręczy. Do auta wsiadałem jak po udarze 5 stopnia. Sprzęgło jak wciskałem to zaciskałem zęby. Jak przed chwilą wlazłem do wanny, to myślałem, że nie wyjdę.

Jutro też zamierzam nie iść XD.

Tytan0piorunów

Japa cieszy się na myśl o huopskim progresie 😊 bym nie rezygnował z tłuszczy na Twoim miejscu, bo wiesz hormony lepiej hulają. Kulturyści w swoich dietach mają pościnane tłuszcze do zera, bo hormonami sterują ręcznie ^^

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

45piorunów

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (6 JUŻ) DLA JEGO
Uguem raz byłem na siłowni i w gorące poszedłem, ponad 100 ludzi obserwuje jakiegoś alkusa co poci jajka na siłowni XD. Odzew na wczorajszy post mocno mnie zaskoczył, do tego stopnia, że po zażyciu melatoniny (już nie jestem naturalem, jak INTRUDER BOŻY XD) nie mogłem spać do 1. Gdy już usnąłem, to cóż, śniło mi się, że dostałem mnóstwo alkoholi w prezencie na sylwestra. MAŁPI MÓŻDŻEK HUOPA KUSI ALE NIE TYM RAZEM XD.

JA PI⁎⁎⁎⁎LE XD. Chłopaki, jak wstałem to się czułem jak ślepa lesba w rybnym. NO ZDEZORIENTOWANY. Myślę sobie, c⁎⁎j wstaję. No i problem, nie mogę wstać. Zaczynam sprawdzać czy mogę ruszać nogami bo może PARALIŻ SENNY (XD). Problem polegał na tym, że miałem niesamowite zakwasy, a raczej w języku Intruderowym DOOMsy. Potem kibel, mięśnie brzucha uniemożliwiały poprawny DELOADING ODBYTNICY. Z ciekawości spróbowałem zwalić konia (W CELACH NAUKOWYCH), nie dałem rady XDD. Byłem tak zajechany i obolały, że na śniadanie ugotowałem dwa jajka na twardo. Oczywiście wpakowałem gorące jajo do mordy i rozgryzłem, po czym wydałem cichy jęk. Do końca dnia mówiłem z angielskim akcentem przez poparzenie mordy XD.

FULL HUOP MODE
No byłem. Tradycyjnie pierw żabka i PRZEDTRENINGÓWKA, tym razem duży monster bo czułem, ze inaczej nie wejdę po schodach na siłkę. Wbijam i witam się mówiąc znane już SIEMA do recepcjonistki, przebieram się w spodenki i koszulkę marki FRUITY (w końcu ze wsi jestem nie?). Postanowiłem spróbować mitycznego cardio. CO MNIE K⁎⁎WA POKUSIŁO XD.

Wchodzę sobie na bieżnie, a jest to sprzęt, którego nigdy nie macałem. Przypominam sobie jak to Rocky biegał w filmie (XD). Pierwszą przeszkodą było to, że nie wiedziałem jak uruchomić bieżnie. Te guziki, napisy, wszystko powycierane. Pomogła mi taka fajna milfetka, która wbiła na bieżnię obok. Wytłumaczyła mi jak dziecku każdy przycisk, odpaliłem sobie truchcik i biegnę.

TO NIE JEST JAK W FILMACH JEDNAK XD. Po 5 minutach palpitacje serca, zadyszka, ścisk zwieraczy bo kupa ciśnie (BYŁO SIĘ WYSRAĆ JEDNAK W DOMU XD). Normalnie bym wyłączył program i sobie poszedł ale… ZAPOMNIAŁEM JAK XD. Zapytałbym się babeczki ale wyjdę na moderatora pewnego portalu, poza tym moja MĘSKA DUMA (XD) mi zabrania. Warto nadmienić, że dzień wcześniej robiłem PRZYSIADY BOŻE, które zniszczyły moje nogi. Biegnę dalej, babeczka obok nawet się nie spociła, a ja czuję, że pocę się nawet tam, gdzie człowiek się nie poci. Podejmuje się ryzyka, wciskam losowy przycisk… BIEŻNIA PRZYŚPIESZA.

Babeczka chyba była pod wrażeniem, chociaż nie wiem, ja już miałem ciemno przed oczami. Miałem nadzieję, że laska sobie pójdzie, to bym się spierdolił z bieżni i uciekł do szatni, ale ONA JAK GAZELA. Podejmuje się ostatecznego ryzyka, wciskam kolejny guzik. Udało się, poszedłem do kibla i srałem jednocześnie mdlejąc. Jakieś dreszcze miałem i mimowolne skurcze mięśni. Myślałem, że to EPILEPSJA (XD), ale tak sobie myślę, k⁎⁎wa jak wbije tu SAM SULEK (XDDD) a ja obsrany będę leżał to mi z d⁎⁎y tasiemca wyciągnie.

HUOP JEST HUOP, ogarnąłem się, rozgrzewka i jazda na MARTWY CIĄG. Zakładam sobie po 10kg (dla mnie to dużo XD) na stronę mimo, iż nie czuję się na siłach. W głośnikach zaczyna lecieć EMINEM LOOSE YOURSELF co daje mi +10 do wypierdolenia tego w kosmos. Przypominam sobie boskie dupsko Intrudera i jego krzyki, wyobrażam sobie, że jestem jak ten murzyn z Creed XD. Chwytam, podnoszę. ale jest W C⁎⁎J CIĘŻKO. Po pierwszej serii mam przed oczami braci Mroczek. PRZYCHODZI MILF Z BIEŻNI i pyta się czy może ze mną robić. Ledwo żyję, macham dłonią, niech robi. Ona się schyla, podnosi sztangę… i ona nią k⁎⁎wa WIOSŁOWANIE ROBI. Baba robi wiosłowanie tym, co mnie prawie zabiło. Laska drobna, szczupła. Jak skończyła to na wkurwie zrobiłem szybko do końca swój plan i spierdoliłem w obawie, że mam zawał.

Dalsza część treningu upłynęła spokojnie. Niestety zapomniałem słuchawek przez co byłem potem (jebałem) skazany na słuchanie hitów Ryszarda Peji (serio XD). Podpatrzyłem takiego starszego dziadka z łapą jak moje udo, jak robi wyciskanie na klatę ale hantlami. Ja średnio czuję klatę na sztandze i pomyślałem, że spróbuję też. Poszedłem na ławkę po nim, chwytam 8kg hantle, kładę się i podnoszę je raz. K⁎⁎wa za ciężkie.

Nagle słyszę TUTAJ PROSTUJ I W LINII PROSTEJ MŁODY. Odpowiadam oczywiście obniżonym tonem głosu SPOKO SPOKO. Myślę, c⁎⁎j wycisnę drugi raz to pewnie sobie pójdzie. Wyciskam i nagle słyszę jak ten typ drze japę DDDDDDWWWWWAAAAAA. Cała sala patrzy się (łącznie z milfetką) jak na debili XD. TTTRZYYYY, MASZ TO, LEKKO NIŻEJ OPUSZCZAJ! K⁎⁎wa, nie wiem jakim cudem ale dochodzimy do OOOOOSSSIEEMMM, TUTAJ KĄT PROSTY, LEKKO DO SIEBIE. Ja już k⁎⁎wa łzy w oczach, kąty srąty pitagorasy, nawet nie udaję obniżonego tonu, przełykam ślinę, i wyduszam, że K⁎⁎WA STARCZY. Gościu klęka za mną, łapie mnie za łokcie, i drze pizde DAWAJ MŁODY JESZCZE DWA NIE BĄDŹ P⁎⁎DA. W głośnikach Rychu Peja 997. Nienawiść do policji, tak zostałem wychowany. Napierdalam dziewiąty, dosłownie pociekły mi chyba łzy. Dziesiąty już chłop mi pomógł mocno. Wstałem, ledwo dałem radę odłożyć hantle, obracam się A TO TEN DZIADEK J⁎⁎⁎NY. Przybił mi piątkę śmiejąc się. I CO, CZUJESZ KLATKE?

Jako iż wykonałem trening cardio a musiałem coś załatwić to wziąłem prysznic na siłce. Jak pod niego wlazłem to puściłem wodę, usiadłem, i przez 10 minut miałem odruchy wymiotne. Umyłem się, przebrałem i spierdoliłem. Jutro chyba też tam pójdę xD.

Fanatyk0piorunów

@WiejskiHuop tak trzymaj! Trzeba cisnąć! Nie przejmuj się małym ciężarem, każdy kiedyś zaczynał. Ci najwieksi zwykle pamiętają swoje początki i wiedzą że nie liczy się jak zaczynasz tylko droga która przejedziesz: krew pot i łzy 💪
Będzie dobrze!

Kosmonauta0piorunów

@WiejskiHuop uważaj mordo żeby się nie zajechać i nienabawić kontuzji. Życie to nie film. Jak cię bierze na mdlenie czy rzyganie to znaczy, że trzeba odpuścić.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Inspirator

w Hejtokoksy

7piorunów

Dziennik pokładowy z dnia 28.12.2023. Masa zrobiona z pierogów i makowca pomogła w dzisiejszym treningu. Najbardziej jestem zadowolony ze 100kg na klatę po raz pierwszy i dzięki temu udało mi się osiągnąć wszystkie cele treningowe na ten rok!

  

Lider4piorunów

@TryingMyBest jaki to trening? Split jakis, czy fbw? Imo troche dziwne polaczenie. Ladny wynik klaty, mam nadzieje, ze technika gituwa, bo niech chcialbym zebys sie uszkodzil jak bartek ;)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Może być ? https://streamable.com/uunkll
 

Lider4piorunów

Juz ci mowie co mozesz poprawic - ukladasz sie na lawce w miare ok, powinienes miec oczy pod sztanga (jak jeszcze lezy na stojaku), do tego nogi stabilnie (plasko) na ziemii i wiekszy luk w plecach, sciagniete barki do tylu i nieruchomo w trakcie ruchu. Natomiast sam ruch trzeba poprawic. W pierwszej fazie ruchu przesuwasz sztange do przodu, a powinienes z tej pozycji opuszczac ja pionowo w dol i ostatniej fazie ruchu ewentualnie troche bardziej w strone mostka, ale nie az tak daleko. Troche jakbys chcial sztanga napisac litere J (patrzec od boku). Najlepiej obejrzyj - https://www.youtube.com/watch?v=vcBig73ojpE . Zobacz w jakie miejsce na klatce on opuszcza, a dokad tobie leci gryf (prawie do pepka ;)), w ten sposob bardzo duza czesc przejmuje przod ramienia, a tego nie chcemy.

p.s. jeszcze to - https://www.youtube.com/watch?v=JizeVA3Ba3A

How To Get A Huge Bench Press with Perfect TechniqueThe series premier of Technique Tuesday! We're covering how to perform the bench press with proper technique to build maximum muscle and strength while avoid...YouTube
Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Hydepark

34piorunów

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (5 JUŻ) DLA JEGO
No nie piłem uguem (XD). Wstałem z rana, suplementy, kreatyna, bez śniadania bo już k⁎⁎wa po świętach bełtam na widok jedzenia. Sami widzieliście fotkę ze spierdotripu, ze 2h chodziłem po lesie i myślałem. Pierw było troszkę depresyjnie o tym w jakim miejscu się znajduje, ale miałem rację, las ostatecznie podniósł na duchu. Cisza (pomimo pobliskiej wycinki drzew xD) oraz szum liści, wpatrywanie się w spokojną taflę wody bardzo mnie uspokoiło i doszedłem do wniosku, że jak popracuję nad sobią, to za rok mogę być zupełnie innym huopem. Tylko trzeba wytrwać w DYSCYPLINIE.

HUOP NA SIŁOWNI (XD)
Poszedłem na SIŁOWNIE dzisiaj, wielu pewnie nie uwierzy, ale no byłem. Z 10 minut się motywowałem do wyjścia z auta i wyszedłem.. do żabki po wodę (XD). Kupiłem też energetyka bez cukru w ramach PRZEDTRENINGÓWKI (XDDDD). No i uderzam na siłownie, przebrałem się i zrobiłem siku, po czym na halę z ciężarami i w ogóle. K⁎⁎WA LEPIEJ NIE MOGŁEM TRAFIĆ. Wbijam na salę a tam mały ruch co prawda, ale SAME K⁎⁎WA OGROMNE SAMY SULEKI.

No nic, wyjebane, najwyżej mnie zgwałcą. Robię rozgrzewkę kusząc ich swoim dziewiczym (jeszcze xD) dupskiem. Jak skończyłem to miałem przysiady, podbijam do stojaka i sobie zakładam OGROMNE 5KG KRĄŻKI na stronę (nie śmiać się k⁎⁎wa xD) i jazda. Starałem się robić to poprawnie, było ogólnie ciężko. Po pierwszej serii PODBIJA OGROMNY KOKS, SAM SULEK SAMÓW SULEKÓW, i pyta czy może ze mną. No k⁎⁎wa, jak odmówie to wpierdol i gwałt, tak sobie myślę. Mówię, że tak. No i on mi pomagał zdejmować ciężary a ja pomagałem mu zakładać, niby symbioza tylko ON K⁎⁎WA ZAKŁADAŁ TAM PO 20KG NA STRONE. Jak ja mu z jednej strony zakładałem ten krążek, to się modliłem żeby mi dysk nie wypadł.

Chłop do mnie mówi, ASEKURUJ MNIE (XD). Ja, że okej, chociaż jak by mu tam nie wyszło to bym spierdalał i się nawet w szatni nie przebierał. Na szczęście udało mu się. On jak za mną stał to mówił DAWAJ DAWAJ a ja k⁎⁎wa już miałem koniec serii, i tak oto nie mogę dzisiaj chodzić XD. Jak skończyliśmy, to poszedłem na chwile do kibla bo myślałem, że się zrzygam, zbełtam i spuszczę jednocześnie.

Wróciłem, i robiłem sobie dalej inne swoje ćwiczenia z planu. Wyciskanie (again 5kg na stronę XD), wiosłowanie, zamiast podciągania drążek ściągałem, hantle, no tak jak Św. Gymnazjos przykazał. Chłopy jak wchodziły to mi piątki przybijały, mówiły takim niskim tonem SIEMA, k⁎⁎wa dziwnie się czułem ale fajnie tak, pierwszy raz od dawna ktoś do mnie mówił SIEMA xD.

Potem zostałem sam na siłowni, trening już praktycznie skończony, więc sobie testowałem różne maszyny bez obaw o wyśmianie mnie. I tym sposobem zrobiłem ponadprogramowy trening, zrobiłem sobie wznosy nóg, opuszczałem się na drążku kilka razy, zrobiłem sobie wznosy na łydkach z hantlami, allahy. Dotykałem (XDD) maszyny jak prawiczek k⁎⁎we, badałem sposoby w jaki działają, k⁎⁎wa no byście mnie zobaczyli to nic tylko hantlem j⁎⁎⁎ąć w ten durny łeb xD. Potem (jebałem) robiłem takie ćwiczenie co Sam Sulek pokazywał, że się nadgarstki zgina z lekkim hantlem na przedramiona (XD). Podniecałem się dotykając jak pracuje mięsień, i patrzę do lustra i sobie myśle "ale k⁎⁎wa zwierze" XDDD No odjebało mi fest.

Na koniec przebrałem się i poszedłem w pizdu, mówiąc do Pani przy recepcji, wzorem koksów SIEMA, i przyjebałem w drzwi. W drugą stronę się otwierały. Ogólnie nie czuję nóg, tricepsów, brzuch mnie na⁎⁎⁎⁎ia, pośladki, łydki, barki, plecy i dobrze że nie odbyt. Jutro znowu idę XDD



Tytan2piorunów

@WiejskiHuop Mój ulubiony fragment:
Chłop do mnie mówi, ASEKURUJ MNIE (XD)

Ugułem dobrze jak nie pijesz bo są WPISY CHUOPSKIE częściej.

EDIT: A ten kawałek mi się nie podoba (・へ・) :
badałem sposoby w jaki działają, k⁎⁎wa no byście mnie zobaczyli to nic tylko hantlem j⁎⁎⁎ąć w ten durny łeb xD

EDIT2: Co to jest SAM SULEK? Coś jak Sam Drabulok?

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Hydepark

12piorunów

Pamiętacie jak lewica kiedyś chciała "anulować" piosenkarkę Adele bo ta poszła na siłownię i schudła, a to "fatfobia" czy coś... XDDD

  

Gruba ryba0piorunów

Zawsze jak ktoś wspomni o genetyce, teorii set pointu, jedzeniu ZA MAŁO, żeby schudnąć, to wystarczy odpowiedzieć: a co z Adele?
Ale wtedy usłyszysz, że mając miliony to jest łatwiej...

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Można ćwiczyć do upadku czy nie?  

Upadek czy zapas

  • upadek55% (16 głosów)
  • zapas45% (13 głosów)

29 głosów

Tytan3piorunów

Do realnego "upadku" to raczej ciężko będzie. Napierdalnie do momentu w którym nie jesteś w stanie wykonać następnego powtórzenia poprawnie technicznie - to jest to o co chodzi.
Chodzi o to żeby było ciężko. Mięso wtedy rośnie lub pozostaje zachowane zależy jak tam z żarciem stoisz. Obojetnie czy budowanie czy redukcja starasz się brać ciężary dla siebie ciężkie. Przyzwyczaisz się - dokladasz.
Tak myślę, nie musisz się tym sugerować. @Dudleus

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Płakać mi się chce jak widzę takich ludzi bo ja mam 21 lat nigdy nie będę tyle dźwigał. Laska 15 lat 120kg siad luźno.  

Osobistość0piorunów

@Dudleus jezeli nie masz niepelnosprawnosci ruchowej, ktora to fizycznie uniemozliwia, to 6-9 mcy mozesz robic 120kg na luzie, kwestia odpowiedniego zaplanowania treningu i swiadomosci ciala - to jest zaden ciezar, kiedy juz sie wejdzie w odpowiednie tory.
@Laryngoskop sila maksymalna w sporcie zalezy w ogromnej mierze od nauczenia ukladu nerwowego jak ma poruszac cialem - to takie programowanie softu, do obslugi hardwareu.
Mozesz wziac koksa z silki, 110kg na zyle, ktory cale zycie pakuje ale nigdy nie robil przysiadow i postawic go obok 90kg typka z brzuszkiem, ktory od 3lat cwiczy planem ukierunkowanym na rozwoj sily maksymalnej i ten drugi usiadzie wiecej, zawstydzajaco wiecej, mimo tego ze ma o polowe mniej miesni i kaldun - jego uklad nerwowy po prostu wie jak sterowac cialem, aby robic przysiady.

Lider5piorunów
ja mam 21 lat nigdy nie będę tyle dźwigał

@Dudleus bo jesteś leniem. Spędź tyle godzin na siłowni co ta laska, zainwestuj w dobrego trenera tyle co ta laska itd. to będziesz miał jeszcze lepsze wyniki. Podnoszenie ciężarów to nie jest żadna czarna magia tylko efekt treningów…

Pokaż więcej komentarzy (27)

Osobistość

w Hydepark

9piorunów

No siema.

Dzisiaj podsumowanko z ostatniego tygodnia+ moich przygod z jedzeniem i budowaniem sylwetki.

Hiszpania.

Oh, jak milo bylo spedzic te kilka dni w cieplym kraju. Miasto w ktorym bylem nawet o tej porze roku w ciagu dnia dobija do 20 stopni czasem, slonecznie i przyjemnie.

Zgodnie z planem jak mialem ochote to sie nie pilnowalem z dieta, i tak w ciagtu 4,5 dnia:
\
- zjadlem 2 burgery z frytami\
- zjadlem 2 rameny (z przystawkami)\
- zjadlem duzy obiad na wigilii firmowej\
- zjadlem sporo roznych tapasow\
- zjadlem stejka z ziemniakami\
- zjadlem 2 desery\
- wypilem trzy szklamki Sangrii\
- wypilem okolo 12 piw\
- wypilem pol butelki wina\
- wypilem 1 drinka:slightly_smiling_face:\
nie licze tutaj sniadan i 15 batonow proteinowych hehe

Waga skoczyla mysle okolo 1 kg, ale dokladnie ciezko powiedziec, ze wzgledu na rozny poziom wody.

Udalo sie rowniez skoczyc na silke 3 razy i zrobic raz cardio. i nienajgorzej sie wysypiac Hit. Glowa spokojna, dobrze spie:slightly_smiling_face:

Projekt Ares

Jak rozpoczalem na powaznie wierzyc w moja przemiane na samym poczatku nazwalem ja "Projekt Ares - grecki bog". Nie bez powodu, bo celem bylo osiagniecie idealnych proporcji wedlug starozytnych grekow i ich sztuki.
Chcialem byc jak rzezba grecka.

Calkowicie o tym planie zapomnialem w okolicach kryzysu w sierpniu. I najlepsze jest to, ze z marginesem bledu +/- 5% osiagnalem ten cel! (nie liczac bioder, budowa kosci mi to uniemozliwia - mam zbyt smukla, nic z tym nie zrobie hehe).

Jakim cudem? Bo nie przyszlo mi do glowy, ze mi schudnie 'nadgarstek', pomierzylem teraz -> 15,5 cm i policzylem proporcje od obecnej wartosci. Dla przypomnienia, lvl37, 175 cm wzrostu, w momencie wazenia 65,6kg. Po lewej grecki ideal, po prawej moje proporcje:

Chest: 101 centimeters | Moja wartosc: 102
Waist: 71 centimeters | Moja wartosc: 74
Hip: 86 centimeters | Moja wartosc: 78
Biceps: 36 centimeters | Moja wartosc: 36
Forearm: 29 centimeters | Moja wartosc: 29
Thigh: 54 centimeters | Moja wartosc: 51,5
Calve: 34 centimeters | Moja wartosc: 46
Neck: 37 centimeters | Moja wartosc: 37

Moze byc lepiej? W sumie tak! Moge na uda dobic, zeby ten centymetr dwa urosly i jeszcze troche zbic w pasie. I to jest swietny plan, bo wraz z czasem bede tylko wiekszy, i juz nie bede wstanie spelnic tych proporcji.

I to mnie cieszy, bo mam nowa motywacje i konkretny plan i cel. +2cm w udzie -3 cm w pasie.

Daje sobie czas do 31.01.2024.
Potem szukanie maitenanceu.

Za⁎⁎⁎⁎scie jest znowu czuc konkretny cel, rzezbimyyyy.

Elegancko i jedziemy dalej.

-      

Pokaż więcej komentarzy (6)

Sum

w Siłownia

24piorunów

I did it,
80 kg w przysiadzie -> jakieś 130% mojej masy ciała :grinning:

Chyba w kolejnym roku będzie trzeba celować w 90kg.

  

Pokaż więcej komentarzy (18)

Tytan

w Hejtokoksy

14piorunów

Małe podsumowanie roku i postanowienia na następny.
Na fotkach styczeń - ta ch⁎⁎⁎wa, grudzień - ta mniej ch⁎⁎⁎wa 😆
Waga ~95 styczeń, ~85 grudzień
Obwód w pasie to na ten moment jakieś 8-9cm mniej, było mniej fatu ale odbiłem z jedzeniem do góry jakiś czas temu i potrwa to jeszcze kilka miesięcy żeby dołożyć trochę mięska. Na lato zaplanowane gubienie fatu i zameldowanie się z formą na Hejtokoksach! Chciałbym żeby 2024 upłynął pod znakiem regularnych treningów i dopiętej miski, nie tak jak było w tym roku, poza tym nie myślenie tylko realizacja planu od trenera i tyle.
Dziękuję Hejtokoksom za wszystkie wpisy, zwłaszcza @rain i @e5aar bo nieraz miałem odpuścić trening danego dnia, a po przeczytaniu waszych wpisów jednak szedłem przewalać żelastwo.

Gruba ryba4piorunów

@Sezonowiec czuję się zaszczycona, że ktoś w ogóle moją pisaninę (która pewnie wielu hejtokoksów po prostu irytuje) może traktować jako inspirację. To naprawdę więcej, niż mogłabym oczekiwać. Sama swoje wpisy traktuję jako motywację. Bo jak dostaję za nie pioruny, to jakoś tak chce się mieć co wpisać następnym razem. :smiley:
Powodzenia w dalszych treningach. 10 kg w dół na wadze to naprawdę super osiągnięcie. :star-struck:

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

15piorunów

Ćwiczone. Właściwie większych zmian obciążeń nie było. Tylko w wiosłowaniu sztangą zdjęłam 5 kg, bo ostatnie dwa powtórzenia w serii były trochę oszukiwane, więc żeby utrzymać dobrą formę w każdym, trzeba było nieco zrzucić ze sztangi. Dorzuciłam 2.5 kg w ćwiczeniu na łydki (nie wiem, jak je nazwać po polsku) i był to na razie mój max. Udało mi się wreszcie trochę poprawić formę w hip thrustach, więc to dobra wiadomość. Moje śmieszne obciążenie w przysiadach trochę daje mi w kość, LOL. Podobnie jak wyciskanie na ławce - na wszelki wypadek nie stosowałam zacisków na sztandze - gdyby trzeba było się szybko ratować zsunięciem talerzy. I'm weak as shit. :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:
  

Apka = Strong

Sum1piorunów

@rain jeju, Twoja regularność w aktywności jest turbo motywująca :grinning:

Gruba ryba1piorunów

@tyci_koks jak już zapłaciłam za tego multisporta, to go wykorzystam! :stuck_out_tongue_winking_eye: Zaraz będę mieć tydzień (no ponad..) przerwy, bo jadę do rodziców. Ale już mam kartę wykupioną też na styczeń. Może zresztą nawet będę chodzić nie tylko na siłownię, ale i na inne zajęcia? Zobaczę. :smiley:

Sum0piorunów

@rain oj no pewnie że tak - zapłacone to trzeba skorzystać :grinning:
Jak masz okazję pochodzić na zajęcia to też spoko. Może akurat wpadnie coś w oko.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Inspirator

w Hejtokoksy

8piorunów

Środowy trening, właściwie od jakiegoś czasu zastój ale to i tak spoko przy redukcji. Kalorie na dziś to około 2400, waga 94 kg. Brzuch chyba najbardziej dał mi w kość i myślałem, że zwymiotuję ale udało się tego uniknąć.

  

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

10piorunów

Trening z dzisiaj. Udało mi się wrzucić 60 kg na 10 powtórzeń w MC. Reszta z lekkimi korektami w górę. Dość słabo poszły mi podciągnięcia na maszynie - 1 seria 10 powtórzeń, 2 seria 8, 3 seria tylko 7 i to wymęczone. 😛
Apka = Strong.
  

Osobistość1piorunów

Się nie przejmuj, czasem jest lepiej, czasem gorzej, ale wraz z upływem czasu odczujesz, że "mięsko się buduje" :smiley:

Ja po hmm ostatnim 1.5 roku "przytyłem" 5 kilo, z czego 3 to na bank mięśnie, także popatrz na to długodystansowo, jak np codziennie jakieś ciężary przenosisz w domu albo jakieś cięższe zakupy to powinnaś odczuć za kilka miechów różnicę.

Mi się podoba jak mój nastokilowy zgruzowany cross kiedyś musiałem oburącz nosić a teraz sobie w 1 rączce lekko targam przez piętra do mieszkanka, bardzo przyjemna i zauważalna zmiana :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

24piorunów

tym razem bez żarcia. W poniedziałek wziąłem obiad z niedzieli, później jakoś nie było czasu ani chęci. W tamtym tygodniu byłem 4 razy na siłce i raz na basenie. Biegać się nie udało ale za to spacery po 10-15km były kilka razy. Waga 69, widzę po sobie, że żre coraz więcej. Wygląda to coraz lepiej w lustrze ale daleka droga jeszcze. Z fartem chłopaki 😁

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Chyba z gówna robią te warkocze. Juz wcześniej były trochę pozdzierane a dzisiaj jak Allahy robiłem to słyszałem jak szczeliły lekko, nieźle się przestraszyłem a później zdałem sobie sprawę, że poleciałby urwane w przeciwnym kierunku to mnie. 

Pokaż więcej komentarzy (3)