Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#szkocja

Fanatyk

w Rolnictwo

149piorunów

Skoro pokazałem kurnik przed przybyciem maluchów to teraz już w czasie i po rozładunku.

Pisklaki przyjeżdżają z wylęgarni. Mamy 2024 - już genetyka działa i nie jest tak, że chłopaki i chore do zmielenia, tylko znakomita większość to dziewczynki - zdrowe. Sortowanie odbywa się już na poziomie zarodka, dzisiejsza technologia pozwala zbadać hormony już w 9 dniu od zapłodnienia jajka, przez co koguciki po prostu w ogóle się nie wykluwają. Jest też metoda sprawdzania po kształcie jajka - owalne to kurki, spiczaste - koguciki. Nikomu nie zależy na wydawaniu kasy na ogrzewanie i światło, by wykluł się kogucik, którego się utylizuje. Ale ja wiem tylko tyle co teoria mówi - zajmuję się hodowlą.

Jedna z farm, którymi zarządzam to cztery kurniki. Do jednego mieliśmy transport 32 960 kurek dzisiaj. Śmiertelność po transporcie - dwie sztuki. Ogółem do czterech miesięcy standard to max 2%, poprzednie stadko miało u mnie 0,67%. Są to kurki np. z trzeba nogami, ślepe, czy takie, które nie rosną lub nie przeżywają po którymś szczepieniu.

Rozładunek z wózków, skrzynki prosto na jedzenie. Następnie ja opryskuję je szczepionką zmieszaną z nieaktywną wodą, pół godzinki schną - w tym czasie skubią się wzajemnie i wypijają płyn z pierza. Mikstura ma fioletowy barwnik by widzieć, które kurki są opryskane i nie pominąć żadnej.

Po wyschnięciu delikatnie się je wysypuje. Mają jedzenie na papierze, wodę w systemie obniżonym na poziom podłogi, do tego dodatkowe, manualne poidła na pierwszy tydzień.

Będą rosły cztery miesiące, by trafić na farmę z wolnym wybiegiem. W tym czasie kurnik działa jak inkubator. 35° ciepła, wentylacja, woda, pakiet szczepień, zabawki - sznurki, wiaderka z kamyczkami tzw. grit itp itd.

Pierwsze trzy dni są najważniejsze bo żółtko z jajka zapewnia pokarm. Kurka, która nie załapie jedzenia i wody umrze. Jak już wspomniałem - ostatnio śmiertelność po czterech miesiącach to było poniżej 1%. Na to liczę zawsze.

Trzymajcie kciuki, bo pierwszy raz mam białe dekalby. Na ostatnim zdjęciu dorosła kurka, tak będą wyglądać pod koniec lipca.

Jak zawsze na wszelkie pytania w miarę odpowiem, ale prysznic, obiadokolacja i jutro jadę na inną farmę. W poniedziałek zobaczę maluchy ponownie.

  

Autorytet0piorunów

To jak to jest z tymi klasami jajek? Które będą takie, które byś sam spożył, widząc jak powstają? Mieszkam w UK i dalej nie wiem, jak rozróżnić jajka i skąd wynika tak znacząca różnica w cenie.

Pokaż więcej komentarzy (36)

Gruba ryba

w Ciekawostki

12piorunów

HUET zrobiony (helicopter Underwater Escape training), 7 zejść pod wodę w tym 4 do góry nogami. Patrząc po innych to chciałbym zobaczyć swoją minę po wydostaniu się na powierzchnię. Do końca tygodnia reszta szkoleń...
    
https://youtu.be/XUci0BPn18o?si=71EDzV8icqj6EJVd

Fanatyk0piorunów

@pol-scot To jest tak częste, że helikopter sobie ląduje na wodzie jakby nigdy nic i trzeba z niego uciekać? Bo jak sobie wyobrażam heli w wodzie to raczej w takiej formie że nie ma co zbierać :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Psy

51piorunów

Wspomnienia, nakręcam się na wolny weekend 😉
Jeden z łatwiejszych szlaków w Szkocji i jedno z pierwszych wyjść z Daisy na szczyt. 2021 - tak wyglądały moje lockdowny 😉
Loch Brandy w dole, bardzo ładne jeziorko w dolinie Glen Clova.

   

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

29piorunów

Praca pracą, ale sąsiadki mi przypomniały, że pora na śniadanie 😉

 

Osobistość1piorunów

@conradowl że to będzie twoje śniadanie:bow_and_arrow: :sheep:?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

18piorunów

Pierwszy raz na ściance od 6 tyg. Myślałem, że umrę po 2 próbach, ale nie jest źle. Zacząłem zdychać dopiero po 3:)

   

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Ciekawostki

31piorunów

Po grubo ponad setce lotów zetknąłem się wczoraj z overbookingiem. Nadawałem bagaż i dowiedziałem się, że jestem w grupie stand-by, na szczęście ktoś się nie zgłosił i udało mi się wrócić do Szkocji. Wrażenia po dwóch tygodniach w Norwegii: bardzo dużo elektrycznych samochodów, nawet po zimie nie ma dziur w drogach (w Szkocji jest masakra), fajne, drewniane domki (przyglądałem się kilku na starym mieście i nie widziałem oznak gnicia drewna), jedzenie przyzwoite (codziennie jedliśmy norweskie lunche), Norwegowie są dość wyluzowani, może nie tak jak Szkoci ale z luzem w robocie biją wszystkich na głowę, poza tym wydają się narodem ludzi zadbanych, szczupłych (nie widziałem ani jednego grubasa), schludnie ubranych.
Jedno szkolenie za mną, od poniedziałku seria nastepnych, min BOSIET i wydostanie się z zatopionego helikoptera...
   

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

Właśnie wróciłem do domu po długim weekendzie :smiley: Pierwszy raz byłem na weekend w Szkocji na krótki rekonesans z rodzicami i siostrą i wiem że muszę tu koniecznie wrócić jak będzie cieplej na dogłębniejsze zwiedzanko. 3 dni z czego 16 godzin drogi w obie strony to nie dało się zbyt wiele zobaczyć ale widziałem Ayr (tam mieliśmy caravan do spania w holiday parku, Craig Tara - gigantyczny wręcz :D) zwiedziłem też centra Glasgow i Edynburga czyli najważniejsze miejscówki zaliczone. Pogoda nawet nawet, wiało ale cały pobyt bez deszczu 😉Mam dużo zdjęć ale z rodziną to wrzucę te kilka co zrobiłem samych obiektów :grinning:W Edynburgu mają tramwaje, idąc tą taką główną ulicą, Princess Street momentami czułem się jak na Marszałkowskiej, tylko więcej zabytków niż w Warszawie i widoczki ładniejsze :grinning:na Royal Mile widziałem pomnik ojca liberalizmu, Adama Smitha ze stożkiem drogowym na głowie, podobno to miejscowy prank :grinning:

Z polskich akcentów - byłem przy pomniku niedźwiedzia Wotjka, który był maskotką 2 Korpusu Polskiego gen. Andersa podczas II wojny światowej i podobno pomagał nosić amunicję. Głębszy opis na wiki jak ktoś nie słyszał. Miejscowi powiedzieli mi żeby potrzeć mu nos, podobno przynosi szczęście :grinning: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojtek_(nied%C5%BAwied%C5%BA))

No i mała uwaga techniczna, zasięg internetu b. słaby na wioskach, jedynie kiedy miałem szybki internet to w dużych miastach. Na wioskach ledwo 3G łapie :grinning: No ale pojechałem na wieś to co się dziwić, może po prostu O2 ma tam mało nadajników 4/5G :smiley:

Osobistość1piorunów

@MarianoaItaliano byłam kiedyś na tripie po Szkocji, 10 dni łącznie i każdego dnia nocleg w innym mieście i było super. O Glasgow mówi się, że to taka nasza Warszawka, a Edynburg - Kraków i w zupełności się z tym zgadzam. Wszystko mi się tam podobało, nawet whisky z haggisem wchodziło aż miło, a nie przepadam za benzynowatymi alkoholami :grinning:(z haggisem od razu wiedziałam, że się bardzo polubię). Było też pite piwko w pubie zrobionym w kościele. Na wyspie Mull jadłam świeże owoce morza wprost z kutra i coś pogawędziłam z miejscowymi i mega ten dzień wspominam. Na dodatek pogoda siadła i padało tak mocno tylko ostatniego dnia xD Chciałabym tam wrócić i spenetrować bardziej północną część.

Cieszę się, że Ci się podobało :)) Zdecydowanie warto tam wrócić.

Gruba ryba0piorunów

@ismenka Whisky kupiłem jako suvenira, single malt jakaś podobno dobra według sprzedawcy ale to się przekonamy na wielkanoc jak otworzę na święta :grinning: Zresztą mam podobnie też bym jeszcze bardziej na północ pojechał te highlands zobaczyć :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Technologia

1piorunów

Ten pies-robot, wykorzystując sztuczną inteligencję, będzie wspierał osoby niewidome

RoboGuide to innowacyjny robotyczny pies przewodnik, który wykorzystując sztuczną inteligencję, ma odmienić codzienne funkcjonowanie osób niewidomych. RoboGuide, stworzony przez badaczy z Uniwersytetu w Glasgow we współpracy z partnerami z branży i organizacjami charytatywnymi, to nie tylko

Gruba ryba

w Ciekawostki

3piorunów

20 najbardziej przygnębiających miast w UK. Aberdeen wysoko...
  
https://bham.pl/wiadomosci/wielka-brytania/21065-pelna-lista-najbardziej-przygnebiajacych-miast-wielkiej-brytanii

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

2piorunów

Pierwszy dzień na nowym oddziale, jeszcze go dobrze nie zacząłem a już dzwonił kumpel z poprzedniego miejsca: nie wiesz gdzie jest to i tamto? Na razie jest spoko, jakiś gość tłumaczy mi światłowody, za tydzień wyjazd do Norwegii na dwa tygodnie dowiedzieć się o nich czegoś więcej.
     

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Muzyka

4piorunów

Widzę, że popularna się tutaj zrobiła , więc wrzucę coś z lekka o nią zahaczającego.

Cam Ye O'er Frae France - osiemnastowieczny utwór satyryczny, napisany w języku Scots. Nie mam pojęcia jak przetłumaczyć nazwę tegoż języka, w każdym razie wywodzi się on z języka średnioangielskiego (z terenów Nortumbrii), z naleciałościami celtyckimi. Nie jest to język szkocki (tj. ani to nie jest Scottish English, ani Scottish Gaelic), tylko coś... innego, dziwnego. Polecam się wsłuchać.

Aranżacja Steeley Span, z roku 1973:

https://www.youtube.com/watch?v=xLBGqJAdY8k

   

Fanatyk

w Psy

83piorunów

Piona na niedzielę od Daisy.
Spacerek na Ben Vrackie koło Pitlochry udany, to nasza druga wizyta. Niestety liczyłem na więcej śniegu. Choć Daisy i tak zadowolona.

    

Autorytet1piorunów

OP to umie w życie

Fanatyk5piorunów

@Fausto mogę się podpisać jako singiel, praca na etacie, średnia krajowa (co prawda w Szkocji) i do tego poniżej 180cm. Parę kg za dużo też, bo choć dużo wędruję to jednak zjeść lubię.

Ale co z tego? Życie jest zajebiste i od rana siedziałem na konsoli (myślałem, czy na wschód słońca w góry nie pojechać), ale łeb mnie bolał - wybrałem się jak przeszło. I też zajebiście. Wszędzie można znaleźć fajne miejsce wokół siebie. Ja nieprzypadkowo mieszkam w Szkocji. To była moja ucieczka w Bieszczady. Polecam - natury od groma i można sobie życie ułożyć w fajnym miejscu.

GURU2piorunów

@conradowl Daisy jest przepiekna i oddaje tyle milosci ile nie dostaniesz od zadnej kobiety. Do tego spacerki po szkockiej naturze… panie wygrales tylko sobie z tego jeszcze sprawy nie zdajesz, totalny wygryw.

Fanatyk4piorunów

Bonus - zmęczenie po kolacji i wycieczce. Smaczki były wszystkie możliwe. Niech się menda cieszy 😉 a ja gotuję rosołek na jutro i znikam w Warzone z kolegą

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

72piorunów

Jak obiecałem tak czynię: podsumowanie mojego pobytu w . Cześć pierwsza bo się ostro rozpisałem!

Wstęp.

Odwiedziłem dwa miejsca: (12 dni) oraz (2 dni).

Podróż odbyła się w lutym 2024 :smiley: czyli zimie, czyli okres suchy w Tajlandii.

Kwoty będę podawać w bhatach (bo te wydawałem) oraz funtach (bo te zarabiam). Jak chcesz wiedzieć ile to w złotówkach to sobie musisz policzyć 😛

Podróż.

Całość kosztowała około £5,000 (w sumie, na trzy osoby). Największym kosztem była podróż. Leciałem Turkish Airlines przez Istambuł i koszt tych lotów wyniósł £2990. To była wycieczka samoorganizowana, wszystko bookowaliśmy sami. Jechała cała rodzina, z kilku różnych lotnisk. Koszt mógłby być nieco niższy, ale chcieliśmy przylecieć razem i wrócić razem. Czyli daty lotów nie były za bardzo ruchome :slightly_smiling_face: Jakby szukać najtańszych lotów, to można zaoszczędzić od £500 do nawet £1000 (w sumie). Wszystko zależy od ofert w danym okresie oraz ile chcesz czekać na transfer pomiędzy lotniskami. Zima to okres wakacyjny na Tajlandii bo jest sucho przez co zdecydowanie bardziej popularny i droższy. W lecie, okresie mokrym, ceny biletów oraz noclegów potrafią być dużo niższe. Jednakże, nie wiem co to znaczy "mokry okres na Tajlandii" (nie wiem ile pada w ciągu dnia). Nie jestem fanem latania, bardzo się obwiałem, że "umrę" bo tylu godzinach lotu, ale sam siebie zaskoczyłem jak było "spoko". Ze Szkocji do Turcji lecieliśmy około 4h 30 min, a z IST do Bangkok, kolejne 9h. Wylecieliśmy o 10 rano, wylądowaliśmy o 11 rano :slightly_smiling_face: Spałem kilka godzin w samolocie i ten pierwszy dzień nie był jakoś strasznie męczący.

Zakwaterowanie.

Nocleg w Pattaya oraz Bangkoku w sumie wyniósł 30000 + 2000 thb, czyli jakieś £700 (w sumie za trzy osoby). Nasz hotel w Pattaya był bardzo wygodny: czysty, z fajną obsługą, śniadaniem wliczonym w cenę, basenem na 2 piętrze hotelu, klimatyzacją, nowoczesny i nowo wybudowany. Nie widziałem żadnego robactwa, był internet (bardzo szybki), telewizor z telewizją internetową (były kanały z UK, USA oraz sporo tajskich), darmowy Netflix oraz Youtube Premium. Hotel był oddalony od plaży jakieś 400m. Śniadanie w hotelu było miksem orientalno-klasycznym. Był ryż z kurczakiem, czy również jakieś tajskie potrawy. Chyba każdy mógł coś sobie wybrać. Natomiast hotel w Bangkoku... no cóż... Nie spałem na ulicy, a to najważniejsze :slightly_smiling_face: Był blisko lotniska oraz transfer na/z lotniska wliczony w cenę noclegu.

Klimat.

Jest gorąco i bardzo wilgotno. Osobiście mi to odpowiadało bo mieszkając w Szkocji jestem przyzwyczajony do wilgoci 😉 Temperatura wahająca się od +27C (w nocy i podczas ulewy) do +35C w południe była przyjemna i nie męczyła jakbym się tego spodziewał. Bardzo łatwo się oddychało, coś jakby w mokrej saunie (tylko nie aż tak wilgotnie :P) Jak bywam w Polsce, w lecie, to suche powietrze o podobnej temperaturze jest dla mnie bardzo męczące. W Tajlandii nie czułem takiego dyskomfortu. Spać bez klimatyzacji by było ciężko :slightly_smiling_face: Prysznic 2-3 razy dziennie bardzo pomagał. Opady deszczu zdążyły się dwa razy: pierwszy raz padało może z godzinę, za drugim razem jakoś 2h. Takiej ilości wody z nieba nie widuje się codziennie. Drogi zamieniły się w rzeki, temperatura spadła, a sam deszcz był bardzo przyjemny. Ciepły niczym woda z kranu podczas mycia rąk.

Jedzenie.

Uwielbiam tajską kuchnię. Pad Thai, czy inny ryż z krewetkami albo kałamarnice jadłem codziennie przez dwa tygodnie. Koszt porcji zaczyna się od około 100 thb do 300 thb. W zależności co jesz i w jakim miejscu: na straganach, oraz wszelakie foodbikes oraz trucks będzie taniej. Coś a'la restauracja to koszt powiedzmy +200thb. Nie miałem żadnych problemów żołądkowych, choć do toalety chodziłem częściej niż w domu: zdrowsza dieta oraz dużo wody powoduje lepsze trawienie :slightly_smiling_face: Jestem fanem owoców oraz warzyw i owoców morza, a to wszystko w Tajlandii jest bardzo smaczne. Piszę to z punktu widzenia człowieka, który już ponad 20 lat mieszka poza granicami kraju. Więc, nie śmiejcie się, jak zaraz napiszę, że pomidory skanowały jak od mamy z ogródka :slightly_smiling_face: Te wspomniane pomidory były słodkie i aromatyczne, jak się zamykało oczy to wiedziałeś dokładnie, że to pomidor bo smakował jak pomidor, a nie jakaś papka o bliżej nie określonym smaku. Owoce były wszędzie. Można je było kupić z motorka, z pickupa, w sklepach, targowiskach, można zamówić UberEats (ich lokalny nazywa się Grab), aby Ci przywieźli torbę owoców :slightly_smiling_face: Koszt 4kg mango z pickupa, to 100 thb... £2,20! U siebie za sztukę płace około £1 Najczęściej spotykane to mango (ten owoc powinien być w herbie Tajlandii bo jest dosłownie wszędzie i wszystko z niego robią!), dragon fruit, ananasy, jabłka (wielkości grejpfruta!), winogrona, papaya, banany, kokosy, guava, mangostany. Porcja obranych i gotowych do zjedzenia owoców to koszt około 40thb. Durian kosztuje około 1000thb za kilogram, jadłem raz: śmierdzi i nie powala smakiem.

Alkohol i używki

Niestety was zmartwię bo nie pijam alkoholu, ani nie palę jointów, więc niewiele mam do powiedzenia. Alcohol był wszędzie, można pić "na ulicy", podobno tańszy jak w Polsce. Zwróciłem uwagę na Johnny Walker, który jest produkowany jakieś 100km od mojego domu, że kosztuje jakieś 30% mniej niżli lokalnie w Szkocji :slightly_smiling_face: Sklepy z marihuaną są na każdej ulicy po kilka sztuk, choć spożywać można chyba tylko we własnym domu ze względów "medycznych" 😉

Taxi

Jeździliśmy Boltem, Grabem oraz "na pace Toyoty". Koszt przejazdu w Pattaya, który trwał około 30 min to około 100 thb. To zależy od godzin szczytu, jaki pojazd bukujesz. Podobnie jak Uber. Większość kierowców nie wymaga zapinania pasów, ale widząc jak się jeździ w Tajlandii to wszyscy zapinają pasu bez gadania xD Ruch drogowy jest mega szalony: przepisy sugerują pewne zachowania, ale nikt nie będzie czekać na czerwonym świetle, jeżeli nie ma innych samochodów :slightly_smiling_face: Pomimo całego tego szaleństwa, czułem się bezpiecznie. Tajowie jeżdżą bardzo "delikatnie" i uważają (pomimo wszystkiego) na innych uczestników ruchu drogowego. Żaden kierowca nigdy nie wybuchł złością na kogoś kto się wcina "na zderzak" albo jedzie pod prąd. Na pace Toyoty jeździ się najtaniej. Kosztuje 10 thb i jedziesz aż zadzwonisz dzwonkiem. Pojazdy te nie mają jakiegoś konkretnego kierunku jazdy, nie mają mapek, więc nie do końca wiadomo dokąd się jedzie, ale trzymają się głównych dróg i wysiadasz jak zaczyna skręcać w kierunku, który Ci nie odpowiada.

W kolejnym wpisie nawiążę do:
>Języki obce i obcokrajowcy.
>Bezpieczeństwo
>Gotówka oraz płatności i internet.
>Prostytutki
>Kultura i ludzie
>Śmieci / recycling / plastik
>Masaże 💕
>Ceny (generalnie) oraz odliczenie VATu.
>Podsumowanie.

Bardzo lubię pytania więc walcie śmiało :slightly_smiling_face: Jeżeli chcecie, abym coś jeszcze dodał do kolejnego wpisu to pytajcie :slightly_smiling_face:

  

wołam potencjalnie zainteresowanych :slightly_smiling_face:

Wołam ludzi, którzy mogą być zainteresowani moim podsumowaniem.

@emdet @Johnnoosh @utede @Szoguniasty @bendyz @RogerThat @Taxidriver @JontraVolta @Ilirian @Bintang @BND @VonTrupka @lubieplackijohn @MuojemuKotu @Topia @vredo @FoxtrotLima @Odwrocuawiacz @Konto_serwisowe @hellgihad @Xianth @osobliwy @Mielonkazdzika @ucieklem_z_wykopu_jak_zostal_sciekiem @Szoguniasty @Shinek @madhouze @Analnydestruktor @Ilirian @koszotorobur @GtotheG @Opornik @HolQ @cebulaZrosolu @SwiatlaMiasta @LaMo.zord @bartek555 @jajkosadzone @Fausto @otoczenie_sieciowe @zuchtomek @the_good_the_bad_the_ugly @Semicolon @Sveg @damw @madhouze @hesuss @Tytanowy-Owsik

Kosmonauta1piorunów

Fajny wpis, ogólnie z twoich relacji wydaje się że to całkiem przyjazny kraj, a mi się zawsze właśnie te kraje typu Indie, Wietnam, Tajlandia, kojarzyły z brudem, robactwem i zatruciami pokarmowymi.

Koszt 4kg mango z pickupa, to 100 thb... £2,20!

Zagadki jak na cenowkach w Biedronce xD ale wystarczy podzielić thb/10 żeby wyszło PLN

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Psy

35piorunów

Za leniwy dziś byłem na górki 😉

A Daisy jak widać też zadowolona.

   

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Ciekawostki

34piorunów

Lower Largo - mała rybacka wioska we wschodniej Szkocji nieopodal Edynburg. W tym miejscu, choć budynek mógł wyglądać inaczej gdyż było to w roku 1676, urodził się Alexander Selkirk, żeglarz i korsarz. Spędził ponad cztery lata na bezludnej wyspie i byl inspiracją do stworzenia postaci Robinsona Crusoe.
 

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Wiedziałem, że tak będzie... W piątek miałem rozmowę o pracę i jeśli się zgodzą na moje warunki to plan zaakceptowania oferty, a przed chwilą dostałem ofertę pracy na platformach w mojej obecnej firmie, gdzie rozmowę miałem dokładnie miesiąc temu...
   

Pokaż więcej komentarzy (3)