Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#timetoescape

Fenomen

w Hydepark

193piorunów

Kurde blaszka, to już 6 miesięcy odkąd postanowiłem zamieszkać w Polsce po ponad 10 latach emigracji w Chciałem jeszcze raz w życiu dobrowolnie kupić bilet w jedną stronę. Jeszcze raz znaleźć się w miejscu, w którym nikogo nie znam. Jeszcze raz przeżyć dziką radość z 'rozpoczynania' życia na nowo. Dla sportu, dla duszy, dla przygody, bo uważam, że nie ma lepszych lekcji niż te, które odbywają się, gdy docieramy gdzieś z tym biletem i uświadamiamy sobie, że tu jest nowy start i teraz wszystko jest na naszej głowie. To znaczy ta decyzja. No więc walnąłem wszystko, wyjechałem z uk w Sierpniu zeszłego roku. Miesiąc w Polsce, kupno kombiaka w klekocie i wyjazd bałkany, o czym pisłem pod jako drobną wspominke tych miesięcy. Do Gruzji nie dojechałem. Czułem, że chce do Polski. Toruń wybrałem przez to że jest dobrze zlokalizowany. Nic o tym miejscu nie wiedziałem. Nikogo nie znałem.

Pan Buk to jest jednak gość i pomocnik (tak wierze w hehe Pana na Chmurce) bo przyjazd do Polski poszedł tak, jak lubie najbardziej - z pierdolnięciem.

Moją obawą było to, że będę się dwoił i troił, a w pierwszy rok nic mi nie będzie wychodziło. Czyt, znalezienie nowej ekipy znajomych, założenie firmy w nowej dziedzinie, poznanie kogoś... Ja to lubie taki ambitny plan, ale życie życiem - jesteśmy tylko ludźmi i nie zawsze takie rzeczy są nam dane w jednej chwili. Czasami są potknięcia, czasami błędy, czasami czeka na nas po prostu coś innego.
Zawsze w życiu potrafiłem sobie poradzić, ale pycha kroczy przed upadkiem. W końcu nie mam już 25 lat, a 32. Wciąż mało, ale hej bohaterze. Slow down.

A uja takiego slow down! Zaczynam bo lubie, bo mogę, bo jest adrenalinka, że przehandluje najlepsze lata życia za wieczne zmiany planu, bo taka moja natura.

No więc 21.04 dotarłem na Starówkę. Najbardziej polskie miejace w Polsce poza Wawelem. Gdzie zacząć polską przygodę, jak nie tu?

Dotarłem nie wiedząc, co chcę, czego oczekuje od nowego życia. Ale wiedza jest przereklamowana. Przecież jest jeszcze serce - ono nie potrzebuje słów, rozumowania, wyjaśniania, przeliczania. Ono mnie przywiodło tutaj, na te średniowieczne ulice do kultury mi znanej, jednak na swój sposób obcej. Jestem na wakacjach we Włoszech, czy u mamy nad morzem? Mieszkam tu? Po co? Idz na spacer. Wszystko się wymyśli, wyczuje, znajdzie. Ponoć piękne motyle przylatują do zadbanych ogrodów, a Twoim narzędziem pielęgnacji jest spokój. (Hehe )

Powiem Ci - motyle istnieją, tylko trzeba bezgranicznie uwierzyć, że nas widzą. Zostaw ten podbierak. Nie goń!

Jest piąta rano, wschodzi słońce. Jeden motyl leży właśnie obok mnie. Motyl, z którym planuję życie i który już został nazwany przyszłą matką moich dzieci. Pierwsza taka kobieta w moim życiu. Grała na perkusji. Odwrotnie. Bez pałeczek. Z "parkietu", bo prawdziwy perkusista akurat wyszedł na chwile. A potem się uśmiechnęła do mnie a ja do niej. Wyszliśmy na spacer i chodziliśmy do wschodu słońca po tej dziwnej Starówce. Dwa tygodnie później poznała moją mamę, a ja jej rodziców którym kłamałem, że znamy się długo. Nie będę racjonalizował i myślał - to dla niewiarków! Czuję to idę - przecież tak sobie obiecałem, że tak będę żył.

Kolejne piękne motyle przyleciały chwilę później. Firma jest zarejestrowana, pomysły powstały, już zarabiamy, szukamy biura. Eh, symbolicznie z widokiem na starówkę. W sumie to bez żadnej inwestycji. Zaraz, w piękny Październikowy poranek widzę się ze wspólnikiem na śniadanie i kawkę i opracowanie planu na tydzień. Ciśniemy aż zabraknie tchu. 'Oh a zaufanie? Nie wiesz kto to jest!!! Znacie się tak krótko'
No to prawda, ale oglądałem Młodych Gniewnych - daj ludziom najwyższą ocenę od początku i pozwól to utrzymać. To dajemy sobie od początku. I tak, życiowe decyzje podejmuje na podstawie cytatów z filmów.

Na dni wolne nie mam już wolnych terminów - Halloween, Wszystkich Świętych, w Styczniu narty. Są ludzie - motyle. Przylecieli, proponują, dają coś od siebie. Wiodę normalne życie pełne uśmiechniętych twarzy, jakbym żył tu sto lat. Na starówce czasem ktoś pozdrowi, zagada i polecimy w swoje strony. Chyba tego chciałem, hm?

Czasami wydaje mi się, że jak się spojrzy w lustro i powie z pełnym przekonaniem, że będzie dobrze to można się spodziewać małego poruszenia.

Napisałem ten post w ramach codziennego praktykowania wdzięczności. Dziś nie do szuflady, a na Hejto. A co!

Smacznej Kawusi i dzięki za dotarcie tutaj. Udanego dnia!

Aha i kup sobie od czasu do czasu bilet w jedną stronę and see what happens.

Zdjęcie z któregoś poranka sprzed kilku miesięcy.

Gruba ryba2piorunów

@Afterlife Niech ci się wiedzie :smiley: Jestem tutaj 16 lat i coraz bardziej też mnie korci żeby wrócić do swojego Radomia. Nie dziś, nie jutro ale w perspektywie najbliższych 2 lat, tak żeby na trzydziestkę móc już być na swoim :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (58)

Fenomen

w Rolki

16piorunów

Niestety nie posiadam zdjęcia rolek, mnie lub moich piruetów. Na rolkach byliśmy w dwóch miejscach. W pierwszym, w parku, poruszałem się jak żaba, raz zaliczyłem glebe i przemieszczałem się prosto, bez wygibasów. W końcu to byla pierwsza jazda ever. A i potknąłem się o kamień w wielkości 5mmx5mm 😅

Potem przenieśliśmy się na najwyższy poziom parkingu, gdzie już szło mi znacznie lepiej. Nie rozjeżdżam nóg za bardzo, nauczyłem się skręcać, elegancko ruszać, rozpędzać. Niestety nadal nie potrafię hamować, więc wybrałem po prostu wygodną ścianę w którą wpadałem.

Ogólnie sport ten przypadl mi mega do gustu i będę praktykował ile się da. Chyba najbardziej podoba mi się póki co taki industrialny klimat pustego parkingu, gdzie można zabrać sobie jakieś (ha, ale wykorzystalem taga, ktos mnie zje za to), puscic muzyke i pokręcić się trochę.

Fajnie mieć różową ktora uprawia różne sporty. Już mi znalazła gdzies w domu rodzinnym narty i łyżwy i jestem gotowy do sezonu zimowego xD

Co do różowej to w ogole... w poszukiwaniu miedzi, trafiłem na złoto. Pysznie gotuje, wszystkie warzywka i zielenina z balkonu i ogrodka, zabiera mnie na wernisaże (jestem nowy w mieście więc zna więcej zakamarków), uczymy się nowych sportów, rzuciłem palenie przy niej i tego typu sprawy. Jak zwykle to ja bylem w związku tym, co był pierwszy z inicjatywą tak tutaj jestem biorcą bardziej póki co. No ale czuje się jak w niebie i to po prostu karma po latach dawania w związkach. Więc biore!

Zdjecie z neta

Moze kiedys rozwinie się tag, ktory wpadl mi wlasnie do glowy (uczymy się nowych rzeczy od zera),

Autorytet5piorunów

@Afterlife co ty tam wiesz o różowych. Lepiej jest posuwać mężatkę, która przyprawia rogi ukrainskiemu mężowi będącemu na froncie i to wszystko w przerwach od Red Dead Redemption 2 ( ͡° ͜ʖ ͡°) A tak serio, to szczęścia ziom. Grunt to znaleźć swoją nirvane

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

142piorunów

Ze wszystkich miejsc, w których w życiu mieszkałem, a nie ukrywam, że niektóre były naprawdę ciekawe, mieszkanie na starówce w Toruniu jest najbardziej komfortowe i najbardziej poprawia mi humor. Bardziej niz widok na Adriatyk, czy domek w górach, lub przy klifie, w lesie.

Lubie wyjść na zewnątrz rano i wieczorem, w upał i deszcz, zobaczyć znajomą twarz, złapać kawkę w Naparze, czy Nano. Otoczyć się ciekawymi ludźmi.

No i czuje pewne spełnienie. Ciesze sie się, że nie bałem się sprzedać gratów, które posiadały mnie i wyjechać, mieszkając co miesiąc w innym miejscu.
Poczułem jednak, podczas krótkiej wędrówki, że potrzebuję dom, bazę. Stąd powrót do Polski, z której będę wyruszał na miesiąc, czy dwa. Decyzja o zamieszkania na toruńskiej starówce była nieskomplikowana. Przyjechałem na weekend, spodobało mi się. Tydzien pozniej miałem już mieszkanie. Nie znałem nikogo, ani jednej osoby. Dzisiaj, po dwóch miesiącach, mam paczkę świetnych znajomych, firmy z którymi współpracuję, nawet kontrakt z uniwersytetem, no i... dziewczynę z którą chce być już na zawsze.

Czas jest przereklamowany. Trzeba cisnąć!

Kiedyś Wam również opowiem o najbardziej magicznym tygodniu mojego życia, który miałem na tej właśnie starówce.

Póki co, smacznej kawusi i udanego weekendu!

Fenomen0piorunów

@Afterlife Brzydko, szczególnie zimą, zapewne magia miejsca opiera się na osobistej melancholii.

Mocarz5piorunów

Może jestem dziwny, ale nie przepadam za starówkami. Ciasno upakowane budynki bez terenów zielonych to nie moja bajka. Co ciekawe, lubię PRL-owskie osiedla, są naprawdę dobrze zaplanowane. Podobają mi się łączki, parki i skwerki między blokami, obecnie coraz bardziej zadbane, pełne kwiatów a czasem i drzew owocowych. Mam nadzieję, że nie zaorają ich wszystkich pod parkingi. Do tego na miejscu sklepy, szkoły, punkty usługowe, dobre połączenia komunikacyjne. A sympatyczna kawiarnia czy restauracyjka też coraz częściej się w takich miejscach otwiera. Poza tym nie ma tam tłumów turystów hałasujących przez pół nocy.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Fenomen

w Dyskusje

25piorunów

Plaża w Dębinie jest naprawdę szeroka i piękna.

Spacerek elegancki, bo i pogoda elegancka. Tęskniłem za tymi wiosennymi wieczorami, choć to dopiero początek.

Polecam restaurację specjalizującej się w gęsinie w Swołowie, k. Słupska (kraina w kratę). Urokliwe miejsce.

4h spacerku, yerbka zaparzona na klifie. Pozdrawiam

Fenomen

w Hydepark

57piorunów

Hejo Mordo,

Znów przypominam, że warto wyjść z biura, mieszkania, czy domu i iść, iść tyle, żeby coś kliknęło w głowie. A jak już kliknie to jest ze wszystkim łatwiej!

A telefon zostaw. Zostaw w domu. I znajdź ulubiony kijek.

Morze dziś wydaje jakieś niepokojące dźwięki, które słychać we wszystkich okolicznych wioskach. Niby burza, niby jakieś stukanie... Nigdy się z tym nie spotkałem a to już któryś dzień w tym tygodniu.

GURU10piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba2piorunów

@Afterlife problem w tym, ze jak wychodze z domu to przez 5 km mijam auta, wdycham smog i slucham halsu xd ale widze, ze piekny miales spacer!

Pokaż więcej komentarzy (20)

Fenomen

w Podróże

43piorunów

Wymierający już typ człowieka, oldschoolowy bośniacki facet, który ma przyjaciół w wielu zakątkach świata, od Brukseli do małych brazylijskich wioseczek. Cytuję - "nie lubię tylko jednego w życiu - nudnych ludzi". Jeśli będziecie w okolicach Sarajewa, musicie pojechać do Zorana, który prowadzi mikro-motel przy parku narodowym Skakavac (Hotel Promaja).

Pojechaliśmy wczoraj z Idą do Zorana kupić trochę rakiji przed moim wyjazdem do Polski. Zasiedzieliśmy się - robiliśmy zdjęcia Instaxem z gospodarzem, rozmawialiśmy, piliśmy rakiję, jedliśmy to, co Zoran zdołał na szybko przygotować - zestaw serów, mięso, zupę. W kominku było napalone, w domku przytulnie, na zewnątrz śnieg, za oknem ścieżka prowadząca do ciemnego parku narodowego w górach. Nie wiem, czy byłem kiedykolwiek w miejscu, które mnie tak uspokajało, z ludźmi, którzy mnie tak intensywnie wpływali na moje poczucie komfortu. Tak samo Ida, jak i Zoran. Mają w sobie tyle doświadczenia, tyle mądrości, że aura bezpieczeństwa przy tych ludziach jest przeogromna - "będzie, co będzie" - zwykle mówią ci, co widzieli już wszystko. A jeszcze bardziej lubię, jak Ida docenia każdą pierdołę, którą napotyka, tak jakby to była jedyna rzecz na świecie.

Ale dodatkowo w tym domku jest bardzo śmiesznie. Mam na myśli bardzo śmiesznie. Nie tylko trochę....

"Katolik, Prawosław, Muzułmanin, obojętnie. Człowiek to więcej niż tylko opisy"

"Zoran: Miałem dziewczyny z ponad 20 krajów. Ta, o której wspominałem, co jest weganką, uczuloną na gluten.....
Ida: Dzielisz te wszystkie ex na podgrupy według problemów gastrologicznych?
Zoran: Jakoś muszę sobie to wszystko poukładać"

"Ja nie piję już. Teraz obserwuję pijących. Niezła zabawa"

 - (wyjechałem w pisdu) tag do śledzenia lub czarnolistowania

Kosmonauta8piorunów

Cudze chwalicie, swego nie znacie... Poznałeś kiedyś Staszka co na rogu zawsze siedzi i pije wino w Jaworzno - Szczakowej? To dopiero wymierający typ. A co poruchał w życiu to jego 😉

Wirtuoz0piorunów

@Afterlife daj jeszcze jakieś fotki z okolicy bo brzmi zacnie :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Hydepark

23piorunów

Pozdro z wioseczki Lukomir, która leży przy samym kanionie Rakitnica. W całej wiosce "stałych" mieszkańców jest na oko do 50 (po liczbie domów), w zimie jednak liczba ta spada do zera - brak dojazdu, więc wszyscy migrują ze swoimi owcami do wsi położonych nieco niżej.

Jedno z najbardziej scenicznych miejsc, w jakim kiedykolwiek byłem.

- tag do śledzenia lub czarnolistowania


Gruba ryba1piorunów

@Afterlife jak tam pogoda w Bośni o tej porze roku?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów




Odwiedziłem muzeum ludobójstwa w Srebrenicy (muzeum w Sarajewie) z moją przyjaciółką Idą, rodowitą Sarajewianką (?), której babcia była jedną z pierwszych zastrzelonych ofiar z rąk serbskiego snajpera w tym mieście w 1992. Później, wraz z mamą, jako uchodźczynie, migrowały do Szwecji. Miłośnikom fotografii reportażowej chciałbym polecić Pana Tarika Samarah - fotografa z Bośni, który w piękny sposób przedstawił wiele zagadnień związanych z tym wydarzeniem (Srebrenica). Jeśli lubicie fotografię wojenną / reportażową, ten projekt jest obowiązkowy do sprawdzenia.

Nie lubie patosu, ale na święta życzę doceniania spokoju, który nas otacza. Sobie i Wam.

p.s. Ida już potrafi powiedzieć "chujoczłapy" z delikatnym akcentem ;)

Fenomen

w Hydepark

6piorunów

"Mamisynek", "Powierzchowny", "Kłamliwy", "Niewyedukowany"

Czyli co bośniackie kobiety myślą o bośniackich mężczyznach.

 (tag do śledzenia lub czarnolistowania)

Zdjęcia podglądowe - proszę nie nie przypisywać mojemu koledze ze zdjęcia powyższych cech :)

Warto zwrócić tutaj uwagę o jakich kobietach mowa. Te, z którymi rozmawiałem, mają doświadczenie międzynarodowe - czy to edukację w Stanach / Europie, czy też pracują dla zagranicznych firm (najczęściej amerykańskich).

Niekoniecznie brałbym to na poważnie, gdyby nie fakt, że te terminy, które wymieniłem na górze, pojawiają się na ustach praktycznie każdej bośniackiej kobiety, z którą miałem okazję się spotkać i poznać. Spotkałem się z wręcz grupowym rozgoryczeniem i opinią, że bośniacka męskość (faktycznie widoczna w tej dość podstawowej, "testosteronowej" formie), jest tylko wydmuszką, pod którą kryje się skruszone ego mężczyzny, który mieszka z rodzicami do 30, 35, czy 40 roku życia. Często będąc częściowo na ich utrzymaniu.

Dziewczyny jednogłośnie mówią - nie będziemy pełnić ról, które pełniły ich matki, wychowując małego księcia, bo przecież mężczyzna, w kraju głównie muzułmańskim, jest księciem. Przynajmniej tak ich widzą ich matki. Chcemy wymienić się pasjami, wkładem we własne, jak i wspólne życie, wspólnie zarabiać. No, ale często jest to niemożliwe, nierealne.

I tak, jak po cichu tutaj przemieszczam się między ludźmi, między codziennymi sprawami, zauważam, że Sarajewo jest na swój sposób miastem ludzi samotnych, miastem, w którym nie ma czegoś, co można odnaleźć chociażby w miastach polskich - radości z bycia (bez względu na status). Niekiedy widać, że bośniacy, którzy mieli to szęście urodzić się w rodzinach z konekcjami za granicą, zdobyli edukację i język w innych krajach, wracając, nie czują się, jak u siebie w domu. Wiedzą, że pewne z ich pragnień, póki co nie zostaną spełnione.

  

Tytan0piorunów

Wstaw dowolny kraj Europy wschodniej.

Gruba ryba1piorunów

@Afterlife ciekawe obserwacje, dawaj więcej!
Bałkany to nie taka egzotyka, ale wielokrotnie spotykałam się z rzeczami które mnie w tam zaskakiwały.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Hydepark

26piorunów

Małe, rozrzucone, jakby ktoś je rozsypał po górach, magiczne i czasami ciężko dostępne.

 (tag do śledzenia lub czarnolistowania)

Na zdjęciu Kościół Świętego Eljasza i widok na zatokę kotorską.

Widok bardziej czarnogórski, niż bośniacki, jednak bardzo dla mnie ważny i dający mi sporo frajdy. Jednym z moich ulubionych zajęć, kiedy byłem w Czarnogórze, była wspinaczka do tych małych, czasem opuszczonych kościołów i cerkwii położonych na wzgórzach.

Do tego konkretnego egzemplarza nie można dojechać samochodem bezpośrednio. Od "parkingu" do samego kościoła dzieli nas około 30 minut wspinaczki po kamieniach, głazach i kawałek przez las. Jednak rekompensata następuje w momencie, gdy zaparzamy w tym miejscu kawę i patrzymy na wschód słońca.

    

Fenomen

w Dyskusje

30piorunów

Coś od dwóch dni nie mogę spać. Budzę się koło trzeciej lub czwartej, ale to chyba nie nów, a zapchany nos.

Wstaje kolejny dzień w tym małym miasteczku pod Sarajewem. Na szczęście domek jest ulokowany na wzgórzu, to i zimowy smog mnie nie dosięgnie. A przynajmniej taką mam nadzieję.

Myśle, że zostanę tu do połowy Grudnia, a potem Polska, na święta i znów powrót na Bałkany, albo wyjazd do Kijowa / Turcji, żeby w końcu dojechać do mojej Ziemi Obiecanej - Gruzji i Armenii.

Dzień dobry!

(tag do sledzenia lub czarnolistowania)

Osobistość1piorunów

Kto tak daje z komuna u ciebie za oknem?

Fenomen0piorunów

@Koloalu To jeszcze komuna daje z komuna

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

16piorunów

Cześć Hejto,

Chciałem tylko powiadomić, że hymn polski i bośniacki zostały odsłuchane w Teatrze Narodowym w Sarajewie.

4 Listopada odbył się koncert z okazji Dnia Niepodległości, zorganizowany przez polską ambasadę.

Kiedy w Bośni, wśród znajomych i nowych ludzi padało określenie "Polish Independence Day" nigdy nie spotkało się to z ignorancją. Odwrotnie, w ostatnich dniach kilkukrotnie, gdy o tym wspomniałem widziałem szkło w górze. Słowiańska krew jest słowiańską krwią.

Mam w związku z tym tylko jedną, małą konkluzję - w moim życiu, patriotą stałem się dopiero za granicami naszego kraju i każdego dnia staje się nim bardziej.

Ah, i tak. Wróciłem do Sarajewa z Czarnogóry. Jest w tym miejscu coś magicznego.

Wszystkiego dobrego!

(do sledzenia lub czarnolistowania)

Kompan1piorunów

Tylko 2/3 Polaków żyje w Polsce. Bycie na emigracji jest w pewnym sensie polską cechą, przynajmniej od czasów rozbiorów i powstań.

Czy Polacy nie są trochę negatywnie nastawieni do mieszkańców BiH?

Fenomen1piorunów

Ciężko mi powiedzieć, ponieważ nie znam wielu Polaków, którzy mieliby powiązania z BiH, poza paroma osobami z armii i szeroko rozumianej polityki. Do tej pory nie spotkałem się z negatywnym nastawieniem. Jeśli już to z konstruktywnym krytycyzmem przy opisywaniu różnych nacji z regionu ale to raczej w formie własnych spostrzeżeń, bez negatywnego wydźwięku.

Jeśli już mówimy o jakiejś formie emocjonalnego nastawienia to głównie pozytywy słyszałem. No ale to zależy chyba już od danego człowieka, co tam w otoczeniu odnajduje.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

61piorunów

Dzisiejszy zachód w Herceg Novi.

Niestety tylko telefon byl pod ręką, ale widok na tyle urokliwy ze przy zerowym retuszu, wygląda bajecznie.



Gruba ryba2piorunów

@Afterlife niektórzy, (w tym ja) czekają na taki kadr całe życie obwieszeni sprzętem, więc szacun i zazdro;)

Inspirator1piorunów

@nxo To bardzo miłe słowa z wielką wagą :smiley:

Fenomen0piorunów

Zgadza sie, bo swoje ze sprzetem tez chodze, jednak bywają miejsca (chocby Zatoka Kotorska po sezonie), gdzie można na pałe strzelać zdjęcia w jakimkolwiek kierunku i zawsze coś eleganckiego siądzie. No może nie zawsze, ale często.

Gruba ryba0piorunów

@Afterlife szczegolnie wieczorami na promenadach :smiley:

W zyciu nie widzialem takich lachonow w takiej ilosci. Lachostrada prawdziwa. Jak byly jakies zwykle dziewczyny to prawie na pewno turystki.

Fenomen0piorunów

Mam kolezanke z Herceg Novi w wieku bodajze 23-24 lat. Duzo opowiadała mi o bałkańskim lachoniarstwie. Na szczėście ona się wykształciła i zarabia sama na siebie. Ale tak - na balkanach troche dziewczyny przeginają w tą stronę.

Sum0piorunów

Wspaniałe. Dobrze by wyglądało gdzieś na ścianie.

Fenomen0piorunów

Niestety jakosc lipna, mysle ze a4 is best it can do

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fenomen

w Hydepark

13piorunów

Osiedle Ciglane w Sarajewie.

Jak wiele osiedli na świecie, Ciglane jeszcze nie tak dawno temu było źródłem przestępczości w mieście. A dzisiaj? Dzisiaj możesz się tu napić kraftowego piwa i podjeść w małej wegetariańskiej knajpie, z której rozprzestrzenia się widok na dość specyficzne zabudowania, które nam mogą jedynie kojarzyć się z komuną. Miejsce, gdzie drzewa spotykają się z betonowymi ścianami, kolorowe murale z odpadającym tynkiem, zapach jedzenia z letnim upałem i dźwiękiem dzieci grających w piłke na którymś z poziomów osiedla.

Jak to w Bośni... liczba burmistrzów, urzędów i ministerstw zoobowiązuje do tego, by coś nie działało jak powinno. Za przykład niech posłuży kolejka, która miała za zadanie pomagać mieszkańcom dostać się na szczyt osiedla, przez lata była wyłączona z powodów technicznych. Było to dość dużym problemem lokalnej społeczności, więc po długim czasie batalii z miastem, kolejka została wyremontowana - bodajże powstała również nowa "linia". Miasto dodatkowo umieściło duży napis ociekający dumą "Zwracamy Wam kolejkę...".

Jak poszło dalej? Można się domyślić - przestała działać i tak stoi nieczynna już kilka lat. Napis jednak został, duma też.

A ja idę dalej. Słońce zachodzi, wieczorem będziemy siedzieć w zadymionym barze jazzowym. Słuchać jak kolega gra na żywo bluesowe dźwięki. Witamy w maszynie czasu. W Sarajewie. W mieście, bądź co bądź, z duszą.

Mój tag: 




Gruba ryba1piorunów

Dzięki za wpis :smiley: Byłem dwa razy w Sarajewie i na pewno będę chciał pojechać jeszcze raz.

Klimat tego miasta jest dla mnie wyjątkowy, na prawde czuć tam spotkanie wschodu z zachodem. Dodatkowo dramatyczne losy tego miasta działają na wyobraźnię.

Te zadymione bary to dla mnie koszmar - nie palę od lat, odzwyczaiłem się od dymu w moim otoczeniu. W efekcie do kilku knajp w Sarajewie nie byłem w stanie wejść ponieważ przywitała mnie ściana dymu XD Nawet jak dało się wejść bo tylko kilka osób paliło to wszystkie ciuchy waliły później fajami XD aż mi się przypomniały wczesne lata 2000 😛 Niemniej i tak do Sarajewa wrócę :smiley:

Fenomen

w Podróże

63piorunów

Poprzedni wpis:
https://www.hejto.pl/wpis/stalo-sie-uderzylem-dlonia-w-stol-zakonczylem-zwiazek-sprzedalem-juz-prawie-wszy

Mój hasztag:

TL;DR:
Sprzedałem wszystko i wyjechałem do Sarajewa, potem jadę dalej na południe. Nie wiem kiedy podróż dobiegnie końca. Może za miesiąc, może za pare lat.

Moi mili, chciałem się zameldować! Jestem tu od Soboty. Wyruszyłem z Pomorza, przez Rzeszów, gdzie odwiedziłem tatę i popiliśmy trochę koniaczku. Mam już rozbite biuro i zaczynam "normalne życie" w Bośni i Hercegowinie, w której jestem po raz pierwszy. Klimat mi sprzyja, mam ładny widok na góry. Zostaję tu do końca miesiąca, potem Czarnogóra, okolice Herceg Novi.

Trzymajcie się i zapraszam do śledzenia tagu, gdzie będę postował ciekawostki z podróży i może... spróbuję swoich sił w fotoreportażu.

Ah, przewiduję dwa rodzaje postów - jedne bardziej profesjonalne, tematyczne i takie jak ten, ot maly update ze robie pranie i proszek mi sie skończył, czy coś takiego.

Pozdrawiam!

Gruba ryba3piorunów

Herceg Novi spoko miejscówka. Kup przy wjeździe SIM na stacji paliw bo się możesz zdziwić jak nie wyłączysz roamingu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fenomen0piorunów

Nie zdziwie się ;)

Gruba ryba0piorunów

@Afterlife szanuję. Sarajewo bardzo mi się podobało, chyba moje ulubione miasto na Bałkanach.

Pokaż więcej komentarzy (9)