Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#tradycja

GURU

w Biznes

5piorunów

Krakowski Kredens powraca. Rusza nowy e-sklep, w 2025 lokale stacjonarne

Marka Krakowski Kredens już wkrótce zaprezentuje sklep internetowy w nowej odsłonie, aby zaoferować szeroką gamę produktów jak najszerszemu gronu miłośników polskich smaków. W 2025 roku firma planuje otwarcia sklepów stacjonarnych, pierwszy z nich prawdopodobnie pojawi się już w I

GURU

w Historia

10piorunów

Tradycje Przypominające Halloween i Pochodzenie Halloween

Obchodzone 31 października każdego roku Halloween jest dziś postrzegane jako świecka tradycja pomimo swoich pogańskich korzeni. Wspólnym punktem obchodów Halloween, który na skutek globalizacji upowszechnił się w krajach takich jak Rosja, Turcja i Japonia, jest motyw strachu. W kontekście

GURU

w Japonia

7piorunów

W poszukiwaniu gejsz: gdzie ich szukać?

Poszukiwanie gejsz to niezwykle fascynujące i tajemnicze zagadnienie, które od wieków przyciąga wielu⁢ badaczy⁣ i⁤ podróżników. Gdzie jednak można znaleźć te tajemnicze postacie i ⁣odkryć ich niezwykłą kulturę? W poszukiwaniu gejsz:⁤ gdzie ich szukać? Odpowiedź na to

Tytan

w Hydepark

4piorunów

Odpust u Babci Anny Nikiszowiec Katowice 2024 📷 Fotografia Reportażowa Katowice 📷 Bruno Krajski

Kolejny Jarmark u Babci Anny Nikiszowiec Katowice odbył się w niedzielę odpustową 28 lipca 2024 na placu przed kościołem pw. Św. Anny , organizatorem tegorocznego Jarmarku w Katowickim Nikiszowcu było Stowarzyszenie Fabryka Inicjatyw Lokalnych wraz z mieszkańcami Nikiszowca oraz Miastem

GURU

w Jedzenie

3piorunów

To koniec kebaba, jakiego znamy? Nadchodzą rewolucyjne zmiany w UE

Kebab, jaki zna wiele osób, prawdopodobnie w przyszłości już nie będzie istniał. Przynajmniej jeśli Komisja Europejska zatwierdzi odpowiedni wniosek. Słynne kebaby, jakie wiele konsumentów zna i lubi, są na skraju wyginięcia. Przynajmniej według Międzynarodowej Federacji Donerów /

Wirtuoz

w Hydepark

36piorunów


Bezbarwny Zieliński, niewidoczny Lewandowski, wylew Szczęsnego, dziadek Grosicki. Cóż powiedzieć, turniej jak każdy inny. Pieprzone deja Vu

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Turystyka

5piorunów

Sopki Stopki w Cięcinie

Sopki Stopki to drewniana osada w Cięcinie, z chałupami, bacówką i owcami. Zanurz się w zwyczaje i tradycje żywieckich górali. Osada Sopki Stopki w Cięcinie to wyjątkowe miejsce, w którym kultywuje się dawne tradycje pasterskie i ratuje stare drewniane chaty przed zagładą. Tutaj można

GURU

w Kuchnia

20piorunów

"Wsi spokojna, wsi głodna". Kuchnia chłopska dla początkujących

Jeśli przeanalizujemy menu restauracji stylizowanych na rustykalne, to okaże się, że znaczną część z tych dań chłop polski widział co najwyżej na pańskim stole, a reszta to XX-wieczne wynalazki. Co zatem jadła większość polskiego społeczeństwa przez wieki? Włoski kronikarz i

Gruba ryba

w Ciekawostki

52piorunów

Przywołówki (lub przywoływki) dyngusowe - zwyczaj wielkanocny niespotykany poza Kujawami, bardzo popularny w tym regionie do czasów II wojny światowej, a w niektórych wsiach nawet do lat 60. XX wieku.

Przywołówki odbywały się zawsze w niedzielę wielkanocną wieczorem. Polegały na tym, że chłopcy zbierali się w centrum wsi - czasem budowano tam w tym celu specjalną ambonę, ale czasem przywołujący wchodzili po prostu na dach karczmy lub innego budynku, lub wdrapywali się na wysokie drzewo - i "wywoływali" stamtąd głośno imiona mieszkających we wsi dziewcząt, często razem z rymowankami dotyczącymi wyglądu i charakteru panien. Przy okazji oznajmiali, ile wiader wody przeznaczą na oblanie danej panny w lany poniedziałek, a także wspominali, czy za daną panną "stoi" jakiś kawaler (czy się do niej zaleca).

Dziewczęta natomiast podsłuchiwały z ukrycia, wyczekując, czy ich imiona zostaną "wywołane" i w jaki sposób - bo panna mogła zostać "wywołana" w sposób miły lub niemiły.

Jeżeli któraś z dziewcząt miała już kawalera, zwyczajowo chodził on wcześniej do wywołujących i opłacał ich, by "wywołano" jego pannę w miły sposób. Jeśli jednak kawaler zaniedbał opłacenia wywołujących, lub panna nie miała kawalera i dodatkowo nie była we wsi lubiana, bywało, że usłyszała przykry wierszyk. Szydzono również ze starych panien, często w okrutny sposób - jednak w powszechnym przekonaniu i tak miało to być znacznie mniej przykre niż gdyby nie "wywołano" panny w ogóle.

Przykładowe wierszyki z kujawskich przywołówek - z Brześcia Kujawskiego:

_Pierwszy numer ode dwora_
_Jest tam Marysia ładno, urodno._
_Do róży podobno._
_A niech się nie boi_
_Bo za nióm Wojtek stoi._
_Cztyry kubły wody_
_Do jeji urody._

Inny:

_Pierwszy numer ode dwora,_
_Jest tam dziewczyno ładno, urodno,_
_Do ludzi podobno,_
_Niech się nie boi,_
_Bo Józek Kornecki za nią stoi!_

W "miłych" przywołówkach podkreślano często, że panna musi mieć wszystko co najlepsze, żeby po oblaniu wodą doprowadzić się do porządku: "grzebuszek perłowy do wyczesania", "chusteczka jedwabna do wycierania" i tak dalej:

_Pierwszy numer od Inowrocławia_
_Jest tam ładna panna i urodna,_
_Na imię jej Bogna._
_Potrza tam na niom szklankę wody,_
_Perfumów dla jej urody,_
_Grzbyszek do uczesania,_
_Lusterko do przeglundania_
_Niech się nic nie boi_
_Bo za niom Jasio Lewandowski stoi_
_Ten jom wykupi!_

Inaczej było w przypadku wyszydzających wierszyków, jak w tym z Pikutkowa pod Włocławkiem:

_Drugi numer ode dwora_
_Jest tam dziewczyna brzydka,_
_Nieurodna, do świni podobna!_
_Trzeba dla niej beczkę wody_
_Dla jej urody_
_Furę pyżu dla jej hanyżu_
_Worka do wycierania_
_Zgrzebło do czesania_
_Niech się niczego nie boi_
_Bo za nią jej koślawy stoi!_

Obecnie zwyczaj przywołówek jest praktykowany już tylko w Szymborzu (aktualnie dzielnica Inowrocławia) przez członków miejscowego Stowarzyszenia Klubu Kawalerów. Przywołówki szymborskie różnią się od tych organizowanych niegdyś w innych wsiach tym, że nie są organizowane spontanicznie, lecz celowo i mają ciągłość nie tylko w ustnej, ale i pisemnej tradycji. Od lat 60. XX wieku w przywołówkach nie ocenia się i nie krytykuje dziewcząt, tak jak było dawniej - podaje się tylko imię panny i nazwisko jej rodziców, określa, ile wody będzie na nią wylane i wymienia chłopaka, który ją wykupił, np.

_U pani Kolasińskiej jedna panienka Danuśka, potrzeba na nią Bałtyk wody_ – Pachocki Zbigniew (1979)
_U pana Witczaka jedna panienka Jadziuchna, potrzeba na nią konewkę wody_ – Zieliński Maciej (1987)

Pannom, za które złożono hojny "okup", obiecuje się buteleczkę wody pachnącej i jeden ręcznik haftowany.

W żartobliwy, a nierzadko złośliwy sposób "wywoływani" są też kawalerowie, którzy nie wykupili panny, nie złożyli datku na Komitet Stowarzyszenia 😉 i nie popierają tradycji przywołówek.

Zdjęcie: przywołówki w Szymborzu, pochód kawalerów, ok. 1965 r.

      

Gruba ryba0piorunów

taki analogowy hejt, spermiarstwo i białorycerstwo sprzed ery Internetu , ale ciekawe :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Czas na mój nowo roczny seans matrixa

   

Fanatyk3piorunów

@Semicolon - oglądam namiętnie przynajmniej dwa razy do roku 👍

Gruba ryba0piorunów

@gawafe1241 top 5 nie koniecznie w tej kolejnosci. matrix, oceans, zombieland, lotr I filmy tarantino

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Kutia czy Kluski z Makiem

   

Gruba ryba2piorunów

Kluski z makiem.

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Ciekawostki

22piorunów

POLTERABEND (Polter, Butelki, Wybijanki)- znacie? Obchodzicie? Uczestniczyliście? A może organizowaliście? :smiley:

Ja byłem w sobotę i znów spotkałem gości, którzy pierwszy raz uczestniczyli w takim wydarzeniu :grinning:

Polterabend (Polter) – zwyczaj polegający na tłuczeniu szkła i porcelany przed domem rodzinnym narzeczonej w tzw. wigilię ślubu.

Zwyczaj ten zachował się aż do dziś, praktykowany szczególnie w okolicach KaszubKociewiaŻuław WiślanychCzeczewa, a także na Górnym ŚląskuZiemi chełmińskiejKujawach oraz Poznańskiem – zarówno na wsiach, jak i w dużych miastach. (wiki nie wyszczególnia, ale na Ziemi Lubawskiej również znany i praktykowany zwyczaj)

W przeddzień ślubu (czyli zazwyczaj w piątek wieczorem) bądź coraz częściej tydzień wcześniej, przed domem panny młodej zbiera się – bez osobnych zaproszeń – rodzina, przyjaciele, znajomi oraz sąsiedzi, którzy nie są zaproszeni na wesele i tłuką porcelanę, stare talerze, kubki, umywalki, butelki (na Śląsku, w przeciwieństwie do Wielkopolski, nie tłucze się naczyń szklanych ani fajansowych, gdyż to ma przynosić pecha, a na Ziemi Lubawskiej są to też czasem telewizory kineskopowe, zwykłe słoiki czy nawet szklane bongo ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) przed drzwiami wejściowymi, na progu lub na specjalnie przygotowanym w tym celu kamieniu.

Panna młoda powinna posprzątać rozbitą porcelanę, a pan młody częstuje przybyłych gości wódką. Do alkoholu podawane jest jedzenie, często rozstawia się tzw. szwedzki stół. Przyszłym młodym składane są życzenia, niekiedy grana jest muzyka, a spotkanie przeciąga się do późnych godzin nocnych.

Wywodzi się z obrzędów ślubnych, praktykowanych w kulturze niemieckojęzycznej, szczególnie miast hanzeatyckich (niem. _polter_ – hałas i _abend_ – wieczór).

Jest znany też w Austrii, Danii i Szwajcarii. Według tradycji ludowej tłuczenie szkła miało symbolizować pożegnanie przeszłości, dawnego życia, zerwanie dotychczasowych więzów rodzinnych i przyjacielskich, stanowiło rytuał przejścia do nowego stanu społecznego i rodzinnego narzeczonej. Prócz tego, spełniało również funkcje apotropaiczne, czyli wierzono, że hałasy odpędzają złe duchy, zapewniając w ten sposób szczęście przyszłemu małżeństwu.

Na imprezie tego typu pojawia się więcej osób niż na weselu i wypijają więcej wódki, w krótszym czasie ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Generalnie za małolata zaliczaliśmy z kumplami wszystkie okoliczne 'butelki' (jak zwykło się u nas mówić) bo wódkę leją nawet nieznajomym i z reguły kończyło się to szybkimi zgonami (bo choć nikt nie wyprosi to jednak chce się szybko pozbyć przypadkowych osób i leje im w plastiki po pół kubka wódki) :stuck_out_tongue_winking_eye:

To pewnie jeden z powodów przez które stronię teraz od mocnych alkoholi ¯\\_(ツ)_/¯

    

Czy byłeś kiedyś na POLTERABENDZIE?

  • Jeszcze jak! Jeżdżę za nimi po całej gminie!28%
  • Pierwsze słyszę!72%

72 głosów

Lider1piorunów

@zuchtomek u nas się po prostu polter mówiło 😉

Osobistość3piorunów

@zuchtomek Mam wrażenie, że ostatnimi laty ten zwyczaj się nieco ucywilizował. Mniej wódy, czasami osobna impreza w wynajętym namiocie tydzień przed weselem, aby sąsiedzi mogli skorzystać. Niemniej tradycja ciągle żywa. Ale pamiętam, że jeszcze 30 lat temu, zwłaszcza na wsiach zlatywali się wszyscy okoliczni alkoholicy na darmowe chlanie. I rzeczywiście potrafili ze starym kineskopem przyjść. Niejedna panna młoda do drugiej w nocy z miotłą latała, a niejeden pan młody przysięgał na ciężkim kacu. W blokach za dzieciaka też biegaliśmy tłuc słoiki, cukierki nam za to dawali. Dzisiaj taka akcja na klatkach schodowych pewnie by nie przeszła, bo obecnie nawet pralka po 22.00 sąsiadom przeszkadza, a kiedyś hałaśliwy polter to był powód do cudnej integracji lokatorów.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fenomen

w Zwiazki/randkowanie

3piorunów

Tradwife - żona uległa mężowi - oglądaj w TVN24 GO

Są szczęśliwe. Czują, że to ich powołanie. Jak wygląda życie, w którym świadomie rezygnują z własnych ambicji zawodowych? Co kieruje kobietami, często wykształconymi, by rezygnować z niezależności finansowej i polegać na mężu? Tradwife - żona uległa mężowi Są szczęśliwe.