Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Top — ostatnie 30 dni

gość

Typ wpisu

Gruba ryba

w Hydepark

336piorunów


-Operator 110, polizei, słucham.
-Tu Fishery Fishetowicz, jadę autostradą a19 na północ, przede mną jedzie samochód Lexus którego kierowca jedzie od barierki do barierki, zwalnia, przyspiesza, nr rejestracyjny taki a taki.
-Dziękuję że dzwonisz, jak widzę minąłeś właśnie zjazd na XXX?
-Tak.
Czy możesz jechać za tym samochodem?
-Tak
-Swietnie, za chwilę zadzwoni do Ciebie funkcjonariusz z radiowozu. Trzymaj się 200 metrów za tym samochodem, nie podjeżdżaj bliżej. Gdyby coś się stało dzwoń do mnie, 110 automatycznie połączy Cię ze mną. Do usłyszenia!

4 minuty, telefon
-Cześć, tu Frank z bundespolizei, jak się masz? Ten samochód dalej przed Tobą?
-Cześć, świetnie, tak.
Za dwie minuty będziemy u Ciebie, jakim samochodem Ty jedziesz?
-Nissan, czerwony, numery takie a takie.
-OK, minuta, chciałbym abyś zwiększył dystans do 500 metrów i uważał na to co dzieje się przed Tobą.

Lykneło mnie cywilne bmw, za chwilę drugie. Wjechały przed zygzakującego, ustawiły się przed nim i odpaliły koguty, równocześnie dojechał oznakowany i przycisnął gościa od boku. Zero możliwości spierdolenia.

10 minut później
-Cześć, tu Frank. Ten człowiek jest kompletnie pijany. Dziękuję że dałeś znać, razem wyeliminowaliśmy kolejnego idiotę.

I człowiek czuje się lepiej.

Fanatyk4piorunów

Kto zgłaszał cokolwiek na polską policję ten się w cyrku nie śmieje
Nie mówię że nie należy tego robić i wszyscy policjanci są niekompetentni, ale jest tam bardzo dużo do poprawy

Specjalista2piorunów

Też raz próbowałem zgłosić takiego kierowce. Jechał za mną na zderzaku, dziwnie się zachowywał, potem mnie wyprzedził , hamował, zjechał na chwilę na pobocze a potem znowu mi na zderzaku. Miałem jakieś 15 km do mojego miasta. Zadzwoniłem na policje, że gościu stwarza mi tu zagrożenie, to kazali mi podjechać na komendę. 😉

Pokaż więcej komentarzy (33)

Fanatyk

w Hydepark

243piorunów

Cześć! 👋

Po krótkiej przerwie wracamy z kolejną aktualizacją! :rocket:

Co się zmieniło:

Obserwuj wpis - od teraz możecie obserwować dowolny wpis, żeby dostawać powiadomienia o nowej aktywności pod nim. Wystarczy kliknąć „Obserwuj" / „Przestań obserwować" w menu wpisu. Obserwując wpis, dostaniecie też powiadomienie, jeśli zostanie on usunięty albo zmoderowany.

:exclamation:WAŻNE: Należy się wylogować i zalogować ponownie, żeby funkcja zaczęła działać:exclamation:

Polubione wpisy na profilach - zakładka „Polubione wpisy" została po prostu odblokowana dla wszystkich użytkowników (wcześniej dostęp do niej miał tylko właściciel profilu).

Usuwanie wpisów i komentarzy bez limitu czasu - znieśliśmy ograniczenie czasowe na usuwanie. Swój wpis lub komentarz możecie teraz skasować w dowolnym momencie (edycja nadal działa w dotychczasowym oknie czasowym).

:exclamation: Walidacja tagów we wpisie :exclamation: — każdy wpis musi teraz zawierać co najmniej jeden tag. W przeciwnym razie nie uda się takiego wpisu dodać. :tiger2: :sheep:

Szybsze powiadomienia - udało nam się wprowadzić optymalizacje, dzięki którym powiadomienia ładują się zauważalnie szybciej. Zmiana weszła po cichu jakieś dwa tygodnie temu, ale wcześniej jej oficjalnie nie ogłaszaliśmy.

Lepsza dostępność (accessibility i semantyka) - sekcje z treściami, nagłówki i galerie zdjęć są teraz poprawnie oznaczone semantycznie, dzięki czemu czytniki ekranu prawidłowo opisują strukturę strony. To sprawia, że portal jest wygodniejszy w obsłudze dla osób korzystających z technologii wspomagających.

Poprawki wizualne i drobne bugi - naprawiliśmy kilka błędów wizualnych zgłoszonych przez Was. Dodaliśmy też zabezpieczenie, dzięki któremu okna edycji/usuwania wpisów oraz komentarzy nie otworzą się przypadkiem dwa razy naraz.

Aktualizację aplikacji z powyższymi zmianami wysłaliśmy również do weryfikacji, więc wkrótce powinna być dostępna do pobrania. W kolejnych dniach chcemy zresztą mocniej skupić się właśnie na aplikacji.

Na koniec ogromne podziękowania dla użytkownika @ataxbras za pomoc w poprawieniu semantyki portalu. To tylko mała część zmian, które udało nam się dzięki jego pomocy wprowadzić, kolejne czekają na wdrożenie. @ataxbras jest specjalistą w zakresie AI i bardzo liczymy, że jego wiedza i doświadczenie pomogą nam zacząć lepiej i wydajniej korzystać z AI co przełoży się na częstsze i lepsze aktualizacje.

Standardowo - gdyby coś było nie tak to prosimy o informację - komentarz albo wpis otagowany :slightly_smiling_face:

Więcej zmian już wkrótce!

Do usłyszenia :blue_heart:

Pokaż więcej komentarzy (86)

GURU

w Hydepark

238piorunów

Bardzo ciekawy tekst na temat tego dlaczego Ukraina atakuje magazyny Wildberries.

Od historii firmy, poprzez sposób rozwoju biznesu w Rosji, po konsekwencje ataków.

Zniszczenie kilkunastu już magazynów firmy Wildberries to nie jest przypadek. Ma to swoje ważne uzasadnienie, które nie jest widoczne na pierwszy rzut oka.

Jak działa w Rosji biznes

Fenomen biznesowy wielkiej sieci Wildberries jest niesamowity. Zwykle w Rosji drobni biznesmeni podpisują kontrakt, na przykład na sprzedaż wagonu szampana za powiedzmy milion rubli, po czym jeden leci załatwiać gdzieś milion rubli, a drugi wagon szampana. Ale mówiąc serio w Rosji da się zbudować imperium biznesowe, tylko trzeba mieć doskonałe pomysły, dobrze inwestować, być pracowitym i uparcie dążyć do celu, ale trzeba mieć coś jeszcze. To coś, co nazywane jest „kryszą”, a co opiszę później.

Taki właśnie biznes rozkręciła Tatiana Kim (znana też z nazwiska Bakałczuk po mężu). Tatiana Kim założyła firmę Wildberries w 2004 r. w Moskwie, będąc na urlopie macierzyńskim i pracując jako nauczycielka angielskiego. Pierwsza strona internetowa kosztowała około 700 dolarów. Tatiana Kim osobiście pakowała zamówienia i rozwoziła je komunikacją miejską po Moskwie. Firma zaczęła skupować końcówki kolekcji europejskich marek, a po latach przekształciła się w giganta typu marketplace, sprzedającego niemal wszystko, od ubrań po elektronikę i nieruchomości. W latach 2005–2006 firma przestała mieścić się w mieszkaniu założycielki. Tatiana Kim zatrudniła pierwszych kurierów i wynajęła profesjonalny magazyn. Kluczowym krokiem było uniezależnienie się od zawodnej poczty państwowej i stworzenie własnej sieci dostaw, co drastycznie skróciło czas oczekiwania na paczki. W 2010 r. Wildberries wprowadziło innowację, która na zawsze zmieniła rosyjski handel, czyli własne punkty odbioru zamówień z darmowymi przymierzalniami. Były to fizyczne punkty odbioru zamówień (w Rosji nazywane skrótem PWZ – punkt wydaczi zakazow). Te punkty powstawały masowo na parterach bloków mieszkalnych, blisko domów klientów, co potężnie napędziło sukces firmy. Klienci mogli zamówić ubrania w kilku rozmiarach. Mierzyli je na miejscu w komfortowych warunkach. Płacili wyłącznie za te sztuki, które pasowały. Resztę ubrań bezpłatnie zwracali. Potem nastąpiło otwarcie platformy dla zewnętrznych sprzedawców, możliwość korzystania z własnych magazynów, zaczęto budować też własną sieć transportową. Tak powstał wielki konglomerat logistyczny.

W latach 2016–2020 firma notowała niemal 100% wzrostu wartości sprzedanych towarów rok do roku. Firma zrezygnowała z wynajmowania powierzchni i zaczęła budować własne, gigantyczne centra dystrybucyjne w strategicznych regionach Rosji (m.in. pod Moskwą, w Kazaniu czy Krasnodarze). Firma rozpoczęła ekspansję zagraniczną, wchodząc kolejno do Białorusi, Kazachstanu, Armenii, Kirgistanu, a w latach 2020-2021 sprzedaż uruchomiono także w Polsce, w Niemczech, we Francji i w kilku innych krajach. Rozwój Wildberries był bezprecedensowy.

Jak to w Rosji bywa, firma oczywiście oszukiwała, zmieniała regulamin, nakładała niesłuszne kary, eksploatowała pracowników, itp. Choć z perspektyw konsumenta platforma była wygodna i tania, to model biznesowy firmy opierał się na bardzo drapieżnych, a zdaniem wielu wręcz nieuczciwych i bezprawnych praktykach wobec własnych pracowników, franczyzobiorców i sprzedawców. Często automatyczne naliczanie kar doprowadzało wielu franczyzobiorców do bankructwa.

I tu dochodzimy do sedna sprawy, bez której nikt nie jest w stanie zrozumieć, funkcjonowania biznesów w Rosji. Jeśli tylko ktoś zaczyna zarabiać coraz większe pieniądze, zaczyna się nim interesować odpowiednia administracja i jej „organa”. Jako żywo przed oczyma staje nam kultowe zdanie wygłoszone w filmie „Chłopaki nie płaczą” przez Bogdana Łazukę: „w tym mieście nikomu nie przybędzie pięć baniek bez mojej zgody”. Rosja jako państwo, jest bowiem zorganizowana jak mafia. Sama władza stworzyła sieć powiązań na miarę przestępczości zorganizowanej. Każdy przedsiębiorca, jeśli chce spokojnie zarabiać, musi mieć „kryszę”. Musi nawiązać współpracę z lokalną administracją i dać im coś, jakieś udziały w spółce, stały dopływ dywidend, bo inaczej będzie miał kontrole, kary, albo inne wypadki, pożary, blokady kont, itp. Tatiana Kim szybko wspinając się na wyżyny, musiała szukać sobie „kryszy” (osłony) na coraz wyższych szczeblach. Nadszedł wreszcie rok 2024 i sprawa oparła się na najwyższych, kremlowskich szczeblach. Nadeszła dziwna fuzja jej firmy z niewielką stosunkowo firmą reklamową Russ Group, która choć stanowiła zaledwie 5 % wartości Wildberries, to przejęła aż 35 % udziału w firmie. Oficjalnie zarządzają firmą Russ Group bracia Robert i Lewon Mirzojan. Ale jak odkryto, rzeczywistym właścicielem przez różnych „słupów” jest wpływowy senator w Radzie Federacji Rosji, miliarder z Dagestanu, Sulejman Kerimow. Czyli tym razem „krysza” przyszła prosto z Kremla.

Doszło jednak do kłótni między Tatianą, a jej mężem, Władisław Bakalczuk, który zamiast „kryszy” z Kremla, chciał załatwić „kryszę” Ramzana Kadyrowa. Miał on powiązania z mafią czeczeńską, dlatego właśnie chciał obrać ten kierunek. Na tym tle doszło nawet do strzelaniny przed główną siedzibą Wildberries, bowiem Władisław Bakalczuk pojawił się z czeczeńskimi cynglami i postrzelał się z ochroną budynku, zginęło dwóch ochroniarzy. Oczywiście nikt za to nie odpowiedział, choć sprawcy byli dobrze znani. Po prostu „krysza” Kadyrowa jest równie dobra jak ta kremlowska. Tatiana rozwiodła się z mężem i ugruntowała swoją biznesową pozycję wśród rosyjskich oligarchów. Fuzja została osobiście zaakceptowana przez prezydenta Rosji Władimira Putina, a nadzór nad transakcją sprawował szef prezydenckiej administracji Maksym Oreszkin. Oczywiście z tą ochroną Tatiana Kim może dalej rozwijać swoje królestwo, bo jak już powiedzieliśmy - Rosja zbudowała system w którym to państwo jest mafią.

W co grają Ukraińcy?

Ataki na sieć Wildberries przynoszą Ukrainie bardzo wiele konkretnych korzyści. Po pierwsze, uderzają bezpośrednio w gospodarkę. W rozległym kraju gdzie poszczególne miejscowości leżą bardzo daleko od siebie, branża e-comerce zajmuje ważniejsze miejsce niż gdziekolwiek indziej. Sprzedaż internetowa odpowiada obecnie za około 19% do 23% całkowitego obrotu detalicznego w Rosji. Dominuje w niej firma Wildberries, a wraz z drugim gigantem, Ozonem, ma niemal trzy-czwarte rynku sprzedaży internetowej. To są olbrzymie obroty z podatków VAT, z podatków samych firm sprzedażowych jak i franczyzobiorców oraz firm korzystających z Wildberries jako pośrednika. Gwałtowny spadek tych dochodów, to spory osłabienie dla gospodarki i oznacza znaczące wyhamowanie konsumpcji. Dodatkowo to także cios dla branży ubezpieczeniowej, bowiem jeśli firmy ubezpieczeniowe wypłacą gigantyczne odszkodowania, to same padną, a jak nie wypłacą, to stracą rynek. Bo po co się ubezpieczać, jak nic z tego i tak nie ma?

Kolejna sprawa to niezadowolenie zwykłych obywateli. Co prawda mają niewiele do powiedzenia w Rosji, ale pomału ich warunki życia stają się nieznośne. Nie dość, że muszą się tłuc ze sobą w kilometrowych kolejkach po paliwo, to jeszcze połowy towarów nie będą w stanie kupić. Co jeszcze? Brak prądu? Pewnie i to ich czeka…

Następna sprawa to transport. Wildberries stworzyło sporo sieć własnego transportu, który wykonuje różne usługi i zapewnia transfer znacznej ilości towarów trafiających do klientów. Jest to określony udział w krajowym systemie transportowym.

A teraz zaczynają się coraz ciekawsze rzeczy. Zapewne jako element sprawowania „kryszy” nad firmą z najwyższego, kremlowskiego poziomu, firma Wildberries musiała zapewnić część logistyki wojskowej. Musiała zająć się rozprowadzaniem indywidualnego wyposażenia żołnierzy, dronów i części do nich, sprzętu łączności i teleinformatycznego, zapewne też części samochodowych, i wiele innych materiałów dla wojska. Firma zajmowała się dystrybucją tych dóbr do jednostek wojskowych za pomocą własnego transportu, odciążając napiętą logistykę wojskową. W dodatku Wildberries dzięki swoim kanałom robiła coś jeszcze: zapewniała sprowadzanie zagranicznych towarów objętych sankcjami. Platforma nie tylko pomagała sprowadzać cywilne towary luksusowe i codziennego użytku, ale też, według ustaleń wywiadowczych, stała się łańcuchem dostaw dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego. Wildberries otworzyło swoje drzwi dla tysięcy pośredników, którzy masowo wykupywali towary objęte sankcjami w krajach trzecich (głównie w Kazachstanie, Turcji, Chinach, Armenii, Kirgistanie i Dubaju) i zawozili je do Rosji. Magazyny logistyczne Wildberries były wykorzystywane przez rosyjską armię do pozyskiwania i transportu elektroniki podwójnego zastosowania oraz kluczowych części do produkcji dronów i systemów nawigacyjnych. Osłabienie tej firmy, to wyhamowanie tego wygodnego kanału.

Najważniejsze jest jednak to, że sam zarząd Wildberries, ale też zarządu kilkudziesięciu wielkich firm współpracujących oraz setki mniejszych firm korzystających z sieci dystrybucji Wildberries, straciły w ostatnich atakach łącznie ponad dwa miliardy dolarów. Poszkodowanych jest mnóstwo, przedsiębiorców różnej wielkości, a przecież każdy miał jakąś „kryszę”. Tymi atakami Ukraińcy doprowadzili do wściekłości rosyjską finansjerę, rosyjską administrację w tym także tą na najwyższych szczeblach, a to oznacza, że z wściekłości będą oni szukać winnych. A kto jest winny temu, że toczy się wojna i rosyjscy oligarchowie tracą miliardowe zyski? A kto jest winny temu, że wojna poszła źle i że codziennie straty się kumulują? Że wielu możnych nie może praktycznie wyjechać z Rosji, bo nigdzie nie zostanie wpuszczonych? Ukraina robi coś takiego, jakby policja zgarnęła mafii towar warty miliardy. Jak zareaguje mafia? Odpowiedź, że mafia zareaguje nerwowo, jest chyba dość oczywista. Powstaje pytanie, czy sam szef stojący na czele, może w takiej kamorze spać spokojnie. Wyobrażacie sobie, że szefowie z Pruszkowa zalegaliby swoim „żołnierzom” z wynagrodzeniem za wiele miesięcy? Czy ci „żołnierze” nie zdenerwowaliby się nieco? I może nawet wystąpiliby do swoich szefów z jakąś petycją?

Ukraina doskonale zna ten system. Powstał jeszcze za władzy Leonida Breżniewa, więc i sami Ukraińcy tego niegdyś doświadczyli. Sami od kilku dekad usiłują się wydobyć z jego uścisku i w znacznym stopniu już im się to udało. Ale nie zmienia to fakty, że rozumieją te zależności jak nikt inny na świecie. Doskonale wiedzą, czym takie granie na nosie się skończy..

Michał Fiszer

Pokaż więcej komentarzy (24)

Mistrz

w Moderacja content

235piorunów

Dzień dobry,

w związku z wpisem **Fikcyjny obrót odpadami, miliardowa dotacja przyznana przez ministra Domańskiego** linkującym do artykułu z tvn24 wrzuconym przez użytkownika @bojowonastawionaowca (t.j. mnie) Hejto otrzymało żądanie "niezwłocznego, [albo] usunięcia Artykułu wraz ze wszystkimi odnośnikami, mirrorami, zapowiedziami, w tym tymi możliwymi do wyszukania w wyszukiwarce internetowej oraz mediach społecznościowych, w całości i trwale, [albo] w przypadku nieuwzględnienia żądania określonego w pkt. 1 powyżej - uzupełnienia Artykułu o stanowisko moich Mocodawców przedstawione w załączniku nr 2 do niniejszego wezwania."

Niniejszym informuję, że oczywiście o usunięciu artykułu nie ma mowy, w związku z czym artykuł został uzupełniony o notę moderacyjną zawierającą stanowisko firmy, z którym można się zapoznać pod powyższym linkiem. Zachęcam 😉

Pokaż więcej komentarzy (33)

Autorytet

w Hydepark

230piorunów

Ale jaja xD Na osiedlu grasuje banda dzieciaków lat około 8-12 lat. Mieszanka ta jest dwujęzyczna: zarówno polskie i ukrańskie dzieciaki razem biegają. Dzieci generują wspomnienia z dzieciństwa, czasami przeciągają strunę to ich jakichś dorosły ochrani to wtedy one nauczyły się mówić
-My nie panimaju
Wtedy większość dorosłych tylko mamrocze coś i odchodzi. Karta "Wyjście z więzienia normalnie".

W pewnym momencie wyciągnęły ze śmietnika jakieś wyrzucone meble (gabarytów nie wolno ale jak nikt nie widzi to wolno) i skaczą po tych meblach. W końcu nadeszła sprzątaczka z osiedla. Pani Oksana z Ukrainy, lat około 50, mało umie po polsku. Popatrzyła na ten śmietnik, który rozlał się po osiedlu i ruszyła w stronę dzieci.

Wymachuje ręką, gestykuluje aby to wszystko posprzątali, wydaje komendy głównie po ukraińsku. Reszta dzieciaków zaczęła chować się za sobą aż znalazł się najodważniejszy dzieciak (który sam był ukraińcem) i rzucił standardowe zaklęcie:
-My nie panimaju
Sprzątaczka patrzy na niego jak na ostatniego idiotę po czym się wydarła na całe osiedle
-TY DURAAAAAK!



Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Hydepark

227piorunów

Córka zamówiła ubera a kierowca Polak pyta się jej czy nie jest Ukrainka bo on Ukraińców nie wozi...

Znajomy ma żonę Ukrainke, boi się o nią, zabronił jej niepotrzebnie się odzywać na ulicy, bo ma akcent.

Co to się porobiło to ja nie rozumiem. Można nie lubić Ukrainy, nie wspierać jej polityki, ale zeby się dzieciaków czy kobiet czepiać? Jakim zjebem trzeba być, jaka bezmyslna ameba?

Żeby to jeszcze faktycznie Polskę miało wesprzeć, ale ściągamy jakichś Hindusów czy innych kolorowych gdzie sami faceci przyjeżdżają, obcy kulturowo, mamy problem z dzietnością i gdy przyjeżdżają kobiety i dzieci z kraju bliskiego kulturowo i etnicznie, to takie sk⁎⁎⁎⁎syny do słabszych się przepierdalaja. A korzystać na tym będzie własnej tylko rosja i Ukraina bo akurat im zależy żeby jak najwięcej kobiet i dzieci wróciło po wojnie. Korzysci dla Polski z tego nie będzie żadnej a wręcz przeciwnie. Bo ponieśliśmy koszty ich utrzymywania a teraz kiedy mogą się zintegrować z korzyscia dla naszej gospodarki to takiej odpady genetycznie wszytko psują.

Fanatyk1piorunów

Polska nigdy nikogo nie napadała tej

My som chrystusy narodów i walczymy o wolność, bo nas przejąć nam chcą państwo.

dziewczynki małe w autobusach planujom okupację

Się zbierają w ekipy dwuosobowe i prowokują starych dziadów samą swoją ukraińską obecnością

Na to naszej zgody byc nie będzie!

Osobistość2piorunów

płatki sniegu dosłownie. i co sie stało? Ktoś umarł od pytania? bylo niemilo i tyle

jak jej się nie podobało to moja zamówić kolejny z arabem - pewnie wiecej atrakcji by miala

Pokaż więcej komentarzy (49)

Osobistość

w Hydepark

223piorunów

Ukradli mi auto z podwórka we wtorek nad ranem, stary opel z 2009, więc strata niewielka, ale miał dużą wartość sentymentalną no i szukanie nowego auta na gwałt to sport ekstremalny jednak...

Pogodziliśmy się z tym, że poszło na żyletki, a tutaj dzisiaj telefon z policji, że zatrzymali tych idiotów xD

Nawet tablice nie zdjęli, wszystkie rzeczy wrzucili do bagażnika i jeździli nim po mieście (180km nabili). Policja ich zatrzymała w słynnym korku na krakowskiej. Zadzwonili od razu z zatrzymania, podjechaliśmy na miejsce, z godzinę trwało ściąganie odcisków i robienie zdjęć, auto trochę pościerane po bokach i sprzęgło gorzej chodzi, ale w sumie tyle xd po wszystkim oddali nam kluczyki (musiały mi wypaść na podwórku...) a tamtych zawinęli na komisariat. Kradzież z włamaniem - od roku w górę za dzień jazdy opelkiem...

No historia jak z marnej komedii o złodziejach xD

Pokaż więcej komentarzy (17)

Mistrz

w Hydepark

211piorunów

W tym roku już bez trollowania rokiem urodzin ;)

Dzień dobry, melduję, że wszystkie stawy dalej mają pełny zakres ruchów :D

Pokaż więcej komentarzy (149)

Mistrz

w Wiadomości Świat

195piorunów

Finlandia odcina Rosję od kluczowej trasy internetu, obsługującej 70% ruchu. Światłowody zostaną odcięte, a wieże energetyczne zdemontowane

Przez Finlandię przechodzi do 70 proc. zagranicznego ruchu internetowego do Rosji. Od przyszłego roku Finlandia zaprzestanie jego obsługi. Światłowody zostaną odcięte, a potrzebne wieże energetyczne – zdemontowane. #wiadomosciswiat #finlandia #rosja #internet #infrastruktura #owcacontent