Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Top

gość

Typ wpisu

Fenomen

w Hydepark

31piorunów

1091 + 1 = 1092

Tytuł: Obłęd '44. Czyli jak Polacy zrobili prezent Stalinowi, wywołując powstanie warszawskie

Autor: Piotr Zychowicz

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Alfa

Format: Rebis

ISBN: 9788380626133

Liczba stron: 512

Ocena: 1/10

Poniższa recenzja będzie jednocześnie zawierać moje prywatne poglądy na temat powstania i innych tematów pokrewnych, do których odwoływał się Zychowicz. Same poglądy Zychowicza nie mają wpływu na tak niską ocenę książki, powody wystawienia jedynki znajdują się na samym końcu. Będzie dużo, wobec czego gdyby coś wydawało się niejasne, proszę o sygnał.

W trwającej właśnie mojej serii lektur poświęconych powstaniu warszawskiemu nie mogłem ominąć „Obłędu ’44” Zychowicza. Wypożyczając tę książkę z biblioteki doskonale zdawałem sobie sprawę, na co się pisze. Wiedziałem, że Zychowicz ma bardzo krytyczne stanowisko wobec Powstaniu Warszawskiemu. Też jestem świadomy stylu, w jakim prowadzi dyskusję. Wiem, czemu Zychowicz ma tak złe zdanie o powstaniu, ale czy jego zaangażowanie brzmi wiarygodnie?

To będzie spoiler, ale chyba umowny: spora część rodziny Zychowicza przeżyła powstanie, to wydarzenie jawiło im się jako koszmar i nie dziwi mnie, że Piotr Zychowicz wyniósł taki pogląd z domu. Problem jednak polega na tym, że przez lwią część książki Zychowicz po prostu atakuje wszystkich: Bora-Komorowskiego, Chruściela, Okulickiego, Armię Krajową jako całość, Polskę i nas Polaków. Wiem, że człowiek w nerwach potrafi napisać, że "Polacy to najgłupszy naród Europy", ale wyjątkowo głupim lub podłym wydaje mi się opluwać wszystkich na chłodno, podpisywać się tym swoim imieniem i nazwiskiem i zarabiać niemałe pieniądze (30 tys. sprzedanych egzemplarzy „Obłędu ’44” w pierwszych tygodniach!). Zychowicz miewa rację pisząc, że Polacy są impulsywni i zbytnio ufają obcym mocarstwom, ale ręce mi opadają jak zasugerował, że w historii Polski najlepszym okresem było panowanie Jaggielonów i ogólnie gdy nie Litwini to nasza historia potoczyłaby się jeszcze gorzej. Walenie jednak po Polsce i Polakach na każdej stronie jest po prostu męczące i obraźliwe. Autor czasem napisze o bohaterskiej postawie samych szeregowych powstańców, Sosnkowskim, Grocie-Roweckim ceniąc jego przenikliwość i ostrożność (z tym drugim się nie zgadzam, bo Rowecki jako lider Polskiego Państwa Podziemnego wykazywał się dość lekkomyślnym stosunkiem do swojego bezpieczeństwa, ułatwiając kilku zdrajcom wydanie go Niemcom) czy też innej postaci z naszej historii, ale to nie brzmi wiarygodnie, to wygląda jak łatka, przykrywająca niechęć do własnego kraju.

Sam uważam powstanie za przegrane militarne, ale (wbrew opinii Zychowicza) szok, jakim okazała się cena powstania, był na tyle duży, że w następnych latach „Solidarność” mająca w pamięci koszt wojny była świadoma, że jak pozwoli sobie na wiele to sprowadzi do Polski czołgi radzieckie, które powtórzą hekatombę. Zychowicz odrzuca ten pogląd sugerując, że 1980 nie ma nic wspólnego z 1944 i jeszcze rozwija ten pogląd o dygresję, że w ogóle komunizm upadł wyłącznie za sprawą Reagana, który narzucił agresywne tempo zbrojeń z ZSRR. No dzisiaj po faktach każdy jest mądry, ale w 1980 sam miałbym w głowie, że Rosjanie nie będą się patyczkować i skoro zaatakowali Afganistan to i nas zaatakują, mogąc zrobić z każdego miasta drugą Warszawę. Czy można było uniknąć powstania? Do dzisiaj nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, obawiam się, że to i tak by wybuchło, choćby była to samowola powstańców.

Zychowicz obficie dyktuje, po jakiej stronie Polska powinna opowiedzieć się podczas wojny. Nie podzielam jego poglądów co do relacji z Niemcami. Nie znam treści jego poprzedniej książki, tj. „Paktu Ribbentrop-Mołotow”, ale domyślam się, że w „Obłędzie” się powtarza. Generalnie Zychowicz uważa, że sojusz z Niemcami sprawiłby, że Polska nie zostałaby tak zniszczona, nie doszłoby do zniszczenia Warszawy (dygresja: zdaniem Zychowicza bardzo ładnego, czego też nie podzielam, gdyż miasto było ładne tylko na zdjęciach. Prawdziwa Warszawa to nędza społeczna), czy też nie doszłoby do mordów na Wołyniu (sic! Zychowicz kompletnie nie rozumie relacji polsko-ukraińskich, które doprowadziły do tego nieszczęścia). Cóż, przed wojną Niemcy widzieli w nas wroga, może co najwyżej szanowali Piłsudskiego, ale po jego śmierci od razu ujawnili swoje stanowisko co do nas. Podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow i wspólne zaatakowanie ZSRR mogło by nic nie dać. Skoro III Rzesza potrafiła zerwać pakt z ZSRR to co by jej szkodziło po opanowaniu Białorusi zaatakowanie Polski z dwóch stron, zwłaszcza gdybyśmy byli wykrwawieni po walach na Białorusi i Ukrainie? I czy Ukraińcy omamieni propagandą sowiecką i obietnicą niepodległej Ukrainy nie doprowadziliby do mordów na Wołyniu wcześniej?

Tyle alternatywna historia, skoro Zychowicz ją stosuje to i ja się pobawię. Ale nadmierna wiara w Niemców po prostu boli, zwłaszcza że jako Pomorzanin doskonale pamiętam, że kilka tygodni po wybuchu wojny w zbrodni pomorskiej Niemcy zamordowali ponad 50 tys. Polaków, w większości przedstawicieli klas wyższych i elit intelektualnych. W następnych miesiącach na Pomorzu terror był niewyobrażalny, Niemcy śmiało stosowali odpowiedzialność zbiorową, gdzie za „działalność przestępczą” cała rodzina była wysyłana do obozu koncentracyjnego. A teraz paradoks. Sny Zychowicza o Polakach walczących z Niemcami bardzo się ziściły właśnie na Pomorzu. Jak Niemcy zmuszali Polaków do wcielania się do Wehrmachtu. Kto mógł to uciekał i jako dezerter zasilał Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie, „wnosząc w posag” broń zdobyczną. Ale nie wszyscy mieli to szczęście i część Polaków zginęła jako żołnierze Wehrmachtu pod Monte Cassino czy Stalingradem. Na Pomorzu Sowieci uchodzili za dzikusów, ale zdecydowanie byli mniejszym złem, gdyż nie stosowali takiego terroru jak Niemcy. Tyle, jeśli chodzi o natarczywe pisanie przez Zychowicza, że ZSRR to zło wcielone, a chwała należy się Narodowym Siłom Zbrojnym, bo pod koniec wojny zawarły taktyczny sojusz z Niemcami.

Nie będę negować poglądów Zychowicza na temat dowódców AK, bo ich decyzje podczas powstania nie były dobre. Tylko no tak jak pisałem, dzisiaj po czasie wszyscy są mądrzy i nie czuję się na tyle pewny, by kogokolwiek atakować personalnie i za konkretne czyny. Powiem więcej, pisząc "ich decyzje podczas powstania" to w rzeczywistości "podzielam ogólny pogląd historyków, którym w tej sprawie ufam i wierzę, że ich poglądy mają oparcie w faktach". Ale gdybym poświęcił cały rok na studiowanie całej dostępnej literatury i podjęcie jednoznacznej dyskusji, to hamowałbym język, pisząc ostrożniej.

Ocenę jednak zacząłbym od opisania nastrojów społecznych. Bo o tych Zychowicz nigdzie nie wspomina. Atakując wszystkich właściwie nigdzie nie poruszył tego temu, nie uwzględnił go w ocenie. Brak ten dyskwalifikuje książkę. W tym miejscu esej historyczny staje się pamfletem.

Styl, jakim jest napisana ta książka, jednoznaczne oceny, pomijanie wielu czynników, mających wpływ na powstanie czy historię Polski podczas wojny w ogóle skreślają tę książkę. Do tego dorzucam całkowity brak przypisów. Jest bibliografia, ale przy tak kontrowersyjnych poglądach wydaje mi się konieczne jasne zasygnalizowanie, skąd autor czerpał wiedzę. Bez przypisów uważny czytelnik może oskarżać Zychowicza o celowe manipulacje, byle tylko teza się zgadzała. Nie interesuje mnie, że esej nie wymaga przypisów, jeśli oskarżamy kogoś o coś najgorszego to oczekuję jednoznacznych dowodów.

Zychowicz żerując na sensacjach nie jest historykiem tylko populistą i demagogiem, dokonujących znacznych szkód w polityce historycznej. Niech ma swoje poglądy, tylko niech nauczy się je głosić na spokojnie, z jednoznacznymi dowodami i w szerszym zakresie. Niestety krytyka ze strony historyków nie przyczyniła się do zmiany stanowiska Zychowicza. Temu nadal dobrze jest być Stanowskim badań historycznych. Szkoda tylko, że na ten cynizm nabiera się tysiące Polaków, gotowych kupić jego najnowszą książkę. Ja tymczasem poczekam, aż ukaże się inna książka o podobnej tematyce, ale napisana na chłodno.

Prywatny licznik: 29/50

GURU10piorunów

Moim ulubionym epizodem tego świetnie zaplanowanego powstania jest akcja, jak oddział na samym starcie bez podjęcia walk uznał, że nie ma sił na jakiekolwiek działania zaczepne, po czym zacząć odwrót do Lasów Chojnowskich, a podczas ewakuacji został zdziesiątkowany w podwarszawskiej wsi gdzie sam wpadł na niemiecki garnizon.

PW rozpoczęła decyzja dowódców. Nie nastroje społeczne. Decyzja była absurdalna, opierająca się na życzeniowym myśleniu. Oczywiście nie czyni to tez Zychowicza mądrzejszymi.

Inspirator7piorunów

@BapitanKomba

że w następnych latach „Solidarność” mająca w pamięci koszt wojny była świadoma, że jak pozwoli sobie na wiele to sprowadzi do Polski czołgi radzieckie

Myślę że przeceniasz wpływ jaki miało to na „Solidarność”, raczej bardziej wpłynęła na to Praska Wiosna i operacja Dunaj z '68.

Generalnie Zychowicz uważa, że sojusz z Niemcami sprawiłby, że Polska nie zostałaby tak zniszczona, nie doszłoby do zniszczenia Warszawy

Jest tutaj ziarno prawdy - tak na chłodno patrząc to w tym scenariuszu Polska miała największe szanse na przetrwanie i ugranie czegoś, ale raczej wymagałoby to akceptacji dużych ustępstw (pogodzenia się np. z utratą pomorza) oraz wyczucia politycznego. Obydwu rzeczy nie widzę patrząc na międzywojenną elitę polityczną. Nie mówiąc już o tym że tak nie na chłodno to nie byłby kraj który chciałbym widzieć jako swoją ojczyznę.

Cóż, przed wojną Niemcy widzieli w nas wroga, może co najwyżej szanowali Piłsudskiego, ale po jego śmierci od razu ujawnili swoje stanowisko co do nas. Podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow i wspólne zaatakowanie ZSRR mogło by nic nie dać. Skoro III Rzesza potrafiła zerwać pakt z ZSRR to co by jej szkodziło po opanowaniu Białorusi zaatakowanie Polski z dwóch stron

Zauważ że w przypadku gdy zakładamy sojusz z III Rzeszą, jest to scenariusz w którym wykorzystujemy to do "dopakowania" armii jako front przeciw ZSRR. W takim wypadku Niemcy raczej przenieśliby ciężar na front zachodni i kolonie, a Polska miałaby czas na ogarnięcie się militarnie na tyle żeby nie byłoby to tak łatwe. A zakładając wczesny wpierdol dla ZSRR i silniejszą polską armię to możliwości geopolityczne są całkiem niezłe.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Lider

w Stoicyzm

31piorunów

Jakże głupio jest układać sobie całe życie nie będąc panem nawet dnia jutrzejszego! Ach, jakże bezrozumni są ci, którzy żywią w sobie jakieś daleko sięgające nadzieje: kupię sobie coś, wybuduję, udzielę komuś pożyczki, ściągnę należność, będę piastował zaszczytne urzędy, a potem wreszcie utrudzoną i zaspokojoną już starość skieruję na spoczynek. Wierzaj mi: wszystko, nawet u ludzi, którym sprzyja szczęście, jest niepewne. Nikt nie powinien sobie niczego przyrzekać na przyszłość. Nawet to, co już mamy, wymyka się nam z rąk, a każdą godzinę, którą właśnie przeżywamy, może przerwać nam jakiś przypadek.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Gruba ryba1piorunów

@splash545

Ostatnio stwierdziłem, że nie ma sensu bawić się w postanowienia noworoczne (przeczytam ileś tam książek i te pe), ponieważ w ciągu roku tyle potrafi się wydarzyć, że trudno jest wszystko przewidzieć.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Wirtuoz

w Naprawiamy

31piorunów

Ze zmywarka lecieć woda na podłoga, błąd na zmywarka. Ja podnieść zmywarka, włączyć, patrzeć gdzie leci woda i wyłączyć. Zdjąć popsuta część i zamówić nowa. Zamówić też inna dobra część z taki sam materiał. Kupić opaska metalowa, poczekać na paczka i założyć dwie nowa części. Zmywarka działać, nie lecieć woda na podłoga. Cena: 98zł.

Wirtuoz4piorunów

Wybaczyć mnie tak pisać, ja zmęczony

Fanatyk3piorunów

Chłop być zadowolona

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

31piorunów

Albo grubo albo wcale, ostatnio gniazdo Tarnicy robiłem 20 lat temu będąc pięknym kawalerem. I teraz też się udało w 6 godzin z kawałkiem
Kolano się nieco odezwało na końcu i buty się poddał po 5ciu latach. Ale strat w ludziach nie było. Ruszyliśmy z Wolosatego ma przełęcz bukowską potem rozsypaniec, halicz, kopa bukowska, krzemień, przełęcz goprowcow, tarniczka i przez szeroki wierch do Ustrzyk Górnych. Młody też dał radę bez marudzenia więc, było super no i ekipa była zacna, bo pojechał że mną Tomek opiekun pola na którym spimy i jego siostra no i ich dzieciaki. Juz planujemy kolejny wypad.



ale jednak dałem radę więc też

Tytan

w Rowerowy Równik

31piorunów

341 787 + 61 + 19 + 13 + 12 + 23 = 341 915

Dzisiejsze kręconko i jakieś zaległe pipidówkowanie od niedzieli. Jednonogi bandyta on the road xd

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU4piorunów

Nie zebym cie wkurwial ale jak cie nie bylo @fonfi odjebal 350 na raz Xdd

Fanatyk4piorunów

@ErwinoRommelo cicho tam! Po co @npnptcna stresować?! Poza tym, w tym czasie co ja przejechałem, to on by to jebnął dwa razy - w tę i nazad, i to na tej jednej nodze. I pewnie nawet by się nie spocił. :man-shrugging:

Tytan3piorunów

@fonfi ale glupoty wygadujesz xd żebym ja to w ogóle przejechał na dwóch nogach to już byłoby ekstra, a ty jeszcze o prędkościach jakichś opowiadasz :grinning: nie sądzę abym to lepiej przejechał o ile w ogóle xd

Fanatyk3piorunów

@npnptcn powiedział chłop co se w ramach popołudniowych przejażdżek setki trzepie xD Dzień w dzień.

Tytan2piorunów

@fonfi no powiedzmy, że tak do 300km w formie, to może faktycznie, deczko by szło lepiej, ale później są już rejony gdzie moja słaba głowa i spiochowatosc by mogły zakończyć jazdę, albo znacznie, znacznie spowolnić. Jak ja padam to już kaplica jest xd

Fanatyk2piorunów

@npnptcn proszę kolegi, ja mam tak samo. Ale tym razem postanowiłem być sprytny. Była drzemka w połowie (3x15 min = 45min), były audiobuczki, żeby myśli zagłuszyć, było pilnowanie tętna, żeby głowę czymś zając. I jakoś się doturlałem xD

Tytan2piorunów

@fonfi pewnie bym podobnie kombinował, tylko ja nie jestem pewien tych drzemek. Sądzę, że jak już bym przysnął, to byłby koniec jazdy i zrobiło się normalne spanie kilka godzin. To jest chyba moja największa bolączka, że nie umiem się tak walnąć i potem ruszyć. Dlatego szacuneczek:D

Fanatyk2piorunów

@npnptcn obudziłbym Cię 😛

Tytan2piorunów

@fonfi a ja wiem, tylko ja bym już się nigdzie nie ruszał, nie ma chuja xd

Fanatyk2piorunów

@npnptcn jak chcę, to potrafię być przekonujący

Fanatyk2piorunów

@npnptcn ale tak poważnie, to faktycznie ciężko się było zebrać w dalszą trasę, ale grzechoczące piasty przejeżdżających co rusz uczestników działają motywująco. No i miałem taką chwilę zwątpienia, jak mnie namawiał jakiś koleś żeby z nim na nocleg jechać, bo ma załatwiony i są wolne miejsca, i nawet kawałek za nim pojechałem, ale stwierdziłem podobnie jak Ty, że jak walnę się do miękkiego wyra to nie ma bata, żebym wstał i kolejny cały dzień jechał 😉 Więc tak - to jest ciągła walka ze sobą xD

Tytan2piorunów

@fonfi sądzę, że spotkanie twoich mocy i mojej niemocy jest paradoksem Boga wszechmogącego, czy może stworzyć taki kamień którego sam nie uniesie xd

Fanatyk2piorunów

@npnptcn nie pozostaje nam nic innego, jak sprawdzić kiedy już całkiem wydobrzejesz 😎

Tytan3piorunów

@fonfi ehh, no trzeba będzie, bo brzmi to tak okropnie, że mi się podoba xd chociaż ja po wyrku normalnym, legitnym, 8h, to bym z chęcią robił drugie 300 i tak parę dni bym chyba mógł xd po prostu drzemka resetuje mi mózg, jak kompa. Patrzy, że bateria jest na 5 procent, to nawet nie rozpatruje tego co było pół godziny wcześniej, bo wszelką mobilizacja, chęci i plany są u mnie w RAMie, dopiero pełny sen zapisuje te dane na twardy dysk xD

GURU3piorunów

@npnptcn jprd typo taki bogaty ze go na ram stac… kolano pewnie bioniczne wstawil

Osobistość1piorunów

@npnptcn to jesteście w formie czy nie jesteście...? Ja porzucam pomysł wypad nad morze na raz przynajmniej w tym roku ale myślę nad drugą w życiu 300tka taktycznie na trasie KM czyli Działdowo - Dęblin albo odwrotnie. Tak żeby było tylko z górki tylko z wiatrem i po prostym asfalcie. Czekam tylko aż się zlituje pogoda, rodzina praca i kubełek szczęścia...

Tytan0piorunów

@mirek1512 No mnie chyba pytać nie musisz. Mam jedną nogę, a druga ma nadal zanik mięśni. Jestem w formie na babcine kręcenie wokół komina. Rozmawiamy raczej o przyszłym roku - przynajmniej jeśli chodzi o mój udział 😉

Ty to śmigaj, kręcisz tyle regularnie, młodszy już nie będziesz. Trzeba korzystać. Sam teraz zobaczyłem, jak to szybko może wszystko się "anulować" i że potem się będzie żałowało, że jakiegoś planu nie zrealizowało. Rób póki możesz.

Osobistość1piorunów

@npnptcn kiedyś kuternoga pojechał z nami na Mazury 177 km... co prawda 100 km pociągiem ale :smiley: a tak na serio to moje jazdy są spontaniczna wypadową czynników głównie rodzinnych. Ciężko mi poświęcić a nawet dostać zgodę np. na cały dzień wiec wychodzę o 5.30 na dłuższy rower w weekend i raz w tygodniu jak się uda pogodzić rodzinę a plany 200 czy 300 są albo mogą być zrealizowane przy okazji, dzięki zabiegowi okoliczności czy np. na unż co też jest dla mnie problemowe. A jeszcze mój rowerowy bliźniak od długich dystansów ma w tym roku lenia. Za to uaktywnił się mocno brat którego namawiam na akcje 300 bo mentalnie samemu tyle wytrzymać jest mega ciężko. A forma jest i kiedy jak nie wtedy...

PS

Liczę, że przede mną jakieś jeszcze 30 lat dobrej jazdy :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (25)

Osobistość

w Koty

31piorunów

przybyło przez płot i zażądało udziału w kiełbasie z ogniska (nope) oraz głaskania (oh yeah). Zostałam osierściona i omruczana, to było dobre popołudnie. 👍

Osobistość5piorunów

Powinna Cię opierdolic jeszcze za nieskoszona trawę xd

Osobistość2piorunów

@MementoMori to nie moja trawa, ja tylko na wakacjach. 😎

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Podróże

31piorunów

Dzisiejszy punkt kulminacyjny został odbyt-y.
To był cel wyprawy, bo co prawda po drodze nie wiem nigdy, gdzie trafie, to jednak zawsze jest jakiś cel. A w tym roku była to „Kraina 44 wysp” przy wyspie Karsibór, obok Świnnego ujścia. Miejsce jest spektakularne i wiedziałem, że będę zbierał szczękę z podłogi, bo kiedyś tam już byłem z tv. Ale to nie to samo, bo wtedy w robocie. W każdym razie polecam. @TyGrySSek pytałeś co robić w Świnoujściu. No to właśnie to (° ͜ʖ °) Normalnie wycieczki są katamaranem, ale mi udało się wysępić taką oto łódź ( ಠ ͜ʖಠ)

Fanatyk3piorunów

Trochę czasu to zajmuje takie łódkowanie. Raczej szybkie zwiedzanie bunkrów . Bo grafik będe miał napięty. No i stracha mam przed wodą

Inspirator5piorunów

Przy okazji pobytu w Świnoujściu możesz odwiedzić jadalnię w ośrodku wczasowym Słowianin na ul. Niedziałkowskiego 2A. Dwa lata temu obiad: zupa w wazie, drugie danie i kompot kosztowały 27zł.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

31piorunów

TAAAAAAAAAAAAAK TAAAAAAK TAAAAAAAAK :green_heart:

Fanatyk10piorunów

Gambit Zełenskiego – wariant gambitu Botez, w którym po podstawieniu hetmana prosisz o cofnięcie ruchu i podstawiasz coś innego.

Praktykant10piorunów

@Mikuuuus młody ambitny minister zrobił jawne przetargi to zeleński go wywalił na zbity pysk - bo kolesie nie mieli jak kraść

GURU0piorunów

@LinuxPierwszeKroki Bardziej chodzi chyba jednak o konkurencje polityczną. Fedorow ma ambicje i znakomitą rozpoznawalność, w pozytywnym znaczeniu. Zełeński jest raczej na wylocie, ale dalej się łudzi.

Praktykant0piorunów

@Sweet_acc_pr0sa obejrzyj posty Lachowskiego - wspomina że jawne przetargi utrudniały złodziejstwo i że mógł to być jeden z powodów

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Sztafeta

31piorunów

25 910,06 + 10,00 + 9,86 = 25 929,92

wczoraj robilem jako pacemaker dla mojej lepszej polowki na dyszke

a dzisiaj progowo na stadionie i standardowo wracam sobie z treningu przez park i jakieś psy do mnie podbiegają to mówię do tej baby że jak ma agresywne psy to żeby je trzymała na smyczy a ta do mnie z pyskiem że one mają sobie prawo tu być a pan co tak sobie tu biega o 9 XD

no i przyszly nowe fanciki

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU3piorunów

@BoguslawLecina zastanawiam się, jakbym się zachował w takiej sytuacji... Mam takie 50/50, że bym się chyba odpalił z jakąś pyskówką.

Osobistość2piorunów

@razALgul a szkoda czasu i zycia na jakies dyskusje i wkurwianie sie :grinning:

GURU1piorunów

@BoguslawLecina z jednej strony tak, ale z drugiej to wiem, że nawet i mały pies może zrobić krzywdę/szkody. Ja po prostu mam traume 😛 Kiedys taki kundelek (sięgający do połowy łydki) mnie ugryzł. Gdzieś, mniej więcej w okolicy ścięgna Achillesa. Nie zrobił mi krzywdy, ale za to zrobił mi urocze dwie dziurki, w moich ukochanych glanach :confused:

GURU7piorunów

@BoguslawLecina przebiegając przez park to może 2-3 właścicieli czworonogów zapina psa na mój widok reszta jest raczej oburzona tym, że biegnę i im pieski niepokoję:man-facepalming::man-shrugging:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Hydepark

31piorunów


Właśnie wygasł ostatni patent obejmujący MPEG-4 Visual, znany też jako MPEG-4 Part 2.
Był zarejestrowany w Brazylii i wygasł 19 lipca 2026 roku, co oznacza, że cały standard MPEG-4 Visual jest teraz wolny od ograniczeń patentowych na całym świecie.
Dotyczy to także popularnych formatów i kodeków, takich jak DivX i Xvid, które są teraz całkowicie wolne od patentów.
MPEG-4 Visual istnieje od dekad i odegrał ogromną rolę we wczesnych latach cyfrowego wideo.

H.264/MPEG-4 AVC to inny standard i nadal obowiązują go patenty, których wygaśnięcia oczekuje się do 2030 roku.

Pokaż więcej komentarzy (2)