npnptcnTytan
31piorunów341 787 + 61 + 19 + 13 + 12 + 23 = 341 915
Dzisiejsze kręconko i jakieś zaległe pipidówkowanie od niedzieli. Jednonogi bandyta on the road xd
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Nie zebym cie wkurwial ale jak cie nie bylo @fonfi odjebal 350 na raz Xdd
@ErwinoRommelo 500, wiem xd miałem z nim jechać.
@ErwinoRommelo cicho tam! Po co @npnptcna stresować?! Poza tym, w tym czasie co ja przejechałem, to on by to jebnął dwa razy - w tę i nazad, i to na tej jednej nodze. I pewnie nawet by się nie spocił. :man-shrugging:
@fonfi ale glupoty wygadujesz xd żebym ja to w ogóle przejechał na dwóch nogach to już byłoby ekstra, a ty jeszcze o prędkościach jakichś opowiadasz :grinning: nie sądzę abym to lepiej przejechał o ile w ogóle xd
@npnptcn powiedział chłop co se w ramach popołudniowych przejażdżek setki trzepie xD Dzień w dzień.
@fonfi no powiedzmy, że tak do 300km w formie, to może faktycznie, deczko by szło lepiej, ale później są już rejony gdzie moja słaba głowa i spiochowatosc by mogły zakończyć jazdę, albo znacznie, znacznie spowolnić. Jak ja padam to już kaplica jest xd
@npnptcn proszę kolegi, ja mam tak samo. Ale tym razem postanowiłem być sprytny. Była drzemka w połowie (3x15 min = 45min), były audiobuczki, żeby myśli zagłuszyć, było pilnowanie tętna, żeby głowę czymś zając. I jakoś się doturlałem xD
@fonfi pewnie bym podobnie kombinował, tylko ja nie jestem pewien tych drzemek. Sądzę, że jak już bym przysnął, to byłby koniec jazdy i zrobiło się normalne spanie kilka godzin. To jest chyba moja największa bolączka, że nie umiem się tak walnąć i potem ruszyć. Dlatego szacuneczek:D
@npnptcn obudziłbym Cię 😛
@fonfi a ja wiem, tylko ja bym już się nigdzie nie ruszał, nie ma chuja xd
@npnptcn jak chcę, to potrafię być przekonujący
@npnptcn ale tak poważnie, to faktycznie ciężko się było zebrać w dalszą trasę, ale grzechoczące piasty przejeżdżających co rusz uczestników działają motywująco. No i miałem taką chwilę zwątpienia, jak mnie namawiał jakiś koleś żeby z nim na nocleg jechać, bo ma załatwiony i są wolne miejsca, i nawet kawałek za nim pojechałem, ale stwierdziłem podobnie jak Ty, że jak walnę się do miękkiego wyra to nie ma bata, żebym wstał i kolejny cały dzień jechał 😉 Więc tak - to jest ciągła walka ze sobą xD
@fonfi sądzę, że spotkanie twoich mocy i mojej niemocy jest paradoksem Boga wszechmogącego, czy może stworzyć taki kamień którego sam nie uniesie xd
@npnptcn nie pozostaje nam nic innego, jak sprawdzić kiedy już całkiem wydobrzejesz 😎
@fonfi ehh, no trzeba będzie, bo brzmi to tak okropnie, że mi się podoba xd chociaż ja po wyrku normalnym, legitnym, 8h, to bym z chęcią robił drugie 300 i tak parę dni bym chyba mógł xd po prostu drzemka resetuje mi mózg, jak kompa. Patrzy, że bateria jest na 5 procent, to nawet nie rozpatruje tego co było pół godziny wcześniej, bo wszelką mobilizacja, chęci i plany są u mnie w RAMie, dopiero pełny sen zapisuje te dane na twardy dysk xD
@npnptcn jprd typo taki bogaty ze go na ram stac… kolano pewnie bioniczne wstawil
@npnptcn to jesteście w formie czy nie jesteście...? Ja porzucam pomysł wypad nad morze na raz przynajmniej w tym roku ale myślę nad drugą w życiu 300tka taktycznie na trasie KM czyli Działdowo - Dęblin albo odwrotnie. Tak żeby było tylko z górki tylko z wiatrem i po prostym asfalcie. Czekam tylko aż się zlituje pogoda, rodzina praca i kubełek szczęścia...
@mirek1512 No mnie chyba pytać nie musisz. Mam jedną nogę, a druga ma nadal zanik mięśni. Jestem w formie na babcine kręcenie wokół komina. Rozmawiamy raczej o przyszłym roku - przynajmniej jeśli chodzi o mój udział 😉
Ty to śmigaj, kręcisz tyle regularnie, młodszy już nie będziesz. Trzeba korzystać. Sam teraz zobaczyłem, jak to szybko może wszystko się "anulować" i że potem się będzie żałowało, że jakiegoś planu nie zrealizowało. Rób póki możesz.
@npnptcn kiedyś kuternoga pojechał z nami na Mazury 177 km... co prawda 100 km pociągiem ale :smiley: a tak na serio to moje jazdy są spontaniczna wypadową czynników głównie rodzinnych. Ciężko mi poświęcić a nawet dostać zgodę np. na cały dzień wiec wychodzę o 5.30 na dłuższy rower w weekend i raz w tygodniu jak się uda pogodzić rodzinę a plany 200 czy 300 są albo mogą być zrealizowane przy okazji, dzięki zabiegowi okoliczności czy np. na unż co też jest dla mnie problemowe. A jeszcze mój rowerowy bliźniak od długich dystansów ma w tym roku lenia. Za to uaktywnił się mocno brat którego namawiam na akcje 300 bo mentalnie samemu tyle wytrzymać jest mega ciężko. A forma jest i kiedy jak nie wtedy...
PS
Liczę, że przede mną jakieś jeszcze 30 lat dobrej jazdy :smiley:
@npnptcn ale taguj #windowsXP


























