Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

CiuplowskiAutorytet

Dołączył/a:

  • 154 wpisów
  • 1774 komentarzy
  • 0 obserwujących

Autorytet

w Warszawa

93piorunów

Szanowni, szczególnie osoby z , jeśli możecie, proszę o udostępnienie lub poświęcenie chwili na przeczytanie tego wpisu.

Przekazuję go grzecznościowo. Jego autorem jest jeden z klubowiczów klubu strzeleckiego Amator „”, znajomy mojego serdecznego przyjaciela. Nie znam szczegółowych okoliczności zdarzenia, ale być może dzięki nagłośnieniu sprawy uda się zidentyfikować sprawcę i przekazać informacje Policji.

Niestety moja żona miała wypadek na rowerze  Pomóżcie mi znaleźć sprawcę. Czysty przypadek, że stało się to na wysokości naszej strzelnicy. Moje podziękowania dla Bartka z obsługi strzelnicy, który udzielił jej pierwszej pomocy, zanim jeszcze przyjechała karetka oraz dla Pawła, za pomoc w zabezpieczeniu monitoringu.





Data: 17 sierpnia 2026, ok. godz. 12:00 Miejsce: Warszawa, ścieżka rowerowa wzdłuż ul. Armii Krajowej, na wysokości strzelnicy Waldorfa (nr 23)



Moja żona, jadąc ścieżką rowerową, została potrącona przez mężczyznę poruszającego się pojazdem elektrycznym typu fatbike (jak u kurierów jedzenia, ale sprawcą nie był kurier/dostawca), który nie musiał pedałować, żeby jechać.



Sprawca, nie udzielił pomocy i uciekł z miejsca zdarzenia w kierunku wschodnim, w stronę ul. Maczka. Żona odniosła bardzo poważne obrażenia – wybite zęby, zwichnięcie szczęki, rozcięta i zszywana warga górna, zwichnięcie barku oraz liczne otarcia i potłuczenia całego ciała. Trafiła karetką do szpitala. Czeka ją rekonstrukcja górnej szczęki i długa rehabilitacja. Jechała w kasku – gdyby nie to, konsekwencje mogłyby być jeszcze poważniejsze.



RYSOPIS SPRAWCY: Mężczyzna, ok. 50–60 lat, tęgiej budowy ciała Pomarańczowa/czerwona koszulka, ciemne długie spodnie, bejsbolówka Pojazd: elektryczny fatbike z grubymi oponami, z dużym czarnym boxem/skrzynią zamontowaną na tylnym bagażniku W załączniku zdjęcie sprawcy zrobione w momencie ucieczki.



Sprawa jest zgłoszona na policji, monitoring okoliczny jest analizowany, trwa śledztwo.



JEŚLI: – rozpoznajesz ten pojazd lub osobę, – widziałeś/aś to zdarzenie lub sprawcę tego dnia w okolicy, – masz nagranie z kamerki rowerowej/samochodowej/monitoringu z tej okolicy– napisz w komentarzu, w wiadomości prywatnej lub można też zgłosić bezpośrednio do Komisariatu Policji Warszawa-Bemowo podając numer sprawy 295956.



Człowiek, który zostawił ranną kobietę leżącą na ścieżce i uciekł, nie zasługuje na spokojne sumienie. Pomóżcie go znaleźć!



Bardzo proszę o udostępnianie – każde przekazanie dalej zwiększa szansę na znalezienie sprawcy. Ze swojej strony wrzuciłem posta również na forumrowerowe.org oraz podrozerowerowe.info - ale nie jestem użytkownikiem facebook, wiec jeśli możecie to wrzucić na lokalne warszawskie grupy, to byłbym wdzięczny.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

109piorunów

Wpis pani mjr dr Anny Grabowskiej - Siwiec, byłej funkcjonariuszki kontrwywiadu ABW nt. Romanowskiego.

To tak w nawiązaniu do mojego wczorajszego.

GURU5piorunów

Ten wpis wyglada jak wytwor chata gpt...
A sam Romanowski- no coz, czego sie spodziewac po kims kto ucieka i chwyta sie kazdej metody,zeby przetrwac na wolnosci :)

Pokaż więcej komentarzy (25)

Mistrz

w Wiadomości Świat

131piorunów

Marcin Romanowski przebywa w prorosyjskim Naddniestrzu. Ustalenia RMF FM

Marcin Romanowski przebywa w Tyraspolu, stolicy zbuntowanej mołdawskiej prowincji znajdującej się pod patronatem Rosji. Jak nieoficjalnie dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, spod tego adresu w Naddniestrzu ścigany w aferze Funduszu Sprawiedliwości polityk Prawa i Sprawiedliwości

Fenomen

w Hydepark

117piorunów

Z cyklu "było i dobrze, że minęło" - przypomniała mi się historia z dawnych lat. Opowiem o jednym z większych rozczarowań młodego Spleena.

W klasie maturalnej, jeździłem na korepetycje przed egzaminem na studia. Zajęcia były tak zaplanowane, że ojciec mnie musiał podwozić ze szkoły - abym zdążył. Czasami nie mógł przyjechać, więc wtedy brałem taxi. Wyczaiłem, że jedna z korporacji taksówkarskich, ma program lojalnościowy i można zbierać pieczątki. Za 10 lub 20 przejazdów (już nie pamiętam) można było dostać... uwaga... telefon komórkowy za 1zł! (oczywiście w abonamencie).

Komórki to była świeża sprawa, nie wszyscy je mieli, a każdy ich pożądał - więc sukcesywnie zbierałem sobie te pieczątki, aż w końcu pewnego dnia ostemplowano mi ostatnie pole na karteczce. Byłem podekscytowany, bo wiedziałem, że to jest ten dzień, w którym dołączę do elitarnego grona posiadaczy komórki!

Wypatrzyłem na plakacie, że najtańszy abonament mieścił się w granicach tolerancji moich starych, więc ubłagałem, abyśmy poszli do salonu Era GSM, gdzie wymienię sobie te uzbierane pieczątki na wymarzony telefon.

Wchodzimy, kładę kartkę na ladzie i mówię od razu jaki model chcę. Gość patrzy, konsultuje z kimś tam obok i mówi, że spoko, ale za te pieczątki, to telefon będzie za 1zł, ale w najwyższym abonamencie, który wychodził chyba z 250zł miesięcznie. WTF? Ile w takim razie będzie ten piękny Ericsson kosztował w najtańszym abonamencie? Nie pamiętam dokładnie, ale jakieś tam 300 czy 400zł. Cholera, no to trzeba będzie dozbierać trochę kasy.

Odkładałem miesiącami, a gdy już miałem taką sumkę, poszliśmy ponownie do salonu, tym razem wiedziałem, że ten telefon musi być mój. Sprzedawca oznajmił - że cena taka i taka, abonament tyle i tyle i wszystko się zgadza, tylko jeszcze AKTYWACJA NUMERU - która kosztuje 400zł! Nosz kur... myślałem, że tam rzucę w nich krzesłem.

Minęło jeszcze więcej czasu i w końcu kupiłem upragnionego Ericssona T28S, aczkolwiek jakoś mi jego posiadanie już nie smakowało tak bardzo, bo słodką rozkosz przyćmiewał posmak goryczy związany z całą procedurą i kosztami związanymi z jego pozyskaniem.

Fanatyk0piorunów

@Spleen w tym czasie wystarczyło wziąć simplusa na kartę i kupić sam telefon i mieć wywalone na abonamenty i inne aktywacje.

Miałem ten telefon - z dodatkową klawiaturą do pisania smsów

Gruba ryba2piorunów

Ehh k⁎⁎wa. Pierwsza komórkę miałem w 2006 kupiona za dwa miesiące pracy wakacyjnej i stary mi po dwóch miesiącach za⁎⁎⁎al bo wróciłem pijany i uznał że mi skonfiskuje

Pokaż więcej komentarzy (24)

Autorytet

w Hydepark

11piorunów

O Mon Dieu! TO ŻYJE!
Ktoś z Was może zna i grał w Navy Field?
Myślę, że to absolutny TOP, jeżeli chodzi o symulatory bitew morskich z trybem multiplayer, właściwie to MMOTSG (Massively Multiplayer Online Tactical Simulation Game).
Żadne War Thundery, ani World of Warships nie mają podjazdu do Navy Field.
Oj, wsiąknę dziś wieczorem XD ależ niespodzianka, minęło przeszło 20 lat!

Autorytet0piorunów

Nie ma mojego starego konta, niestety przepadło moje drzewko IJN, ale mogę spokojnie zacząć od początku, może teraz Kriegsmarine... Widzę, że dodali parę nowych nacji - Włochy, Związek Radziecki, Chiny i Francja. Trzeba zrobić reserch i poczytać, co tam się pozmieniało.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Wiadomości Polska

85piorunów

Rosyjska rakieta nad Polską. Ujawniamy: jeden dyżurny spał, drugi utknął w drodze

W jednym powiecie dyżurny nie zdążył dojechać do urzędu, w drugim nie usłyszał SMS-a i się nie obudził, w trzecim czekał, aż dodzwoni się do przełożonego. Do powiatu biłgorajskiego, gdzie rakieta Ch-101 spadła na pole w Tarnawie-Kolonii, polecenie włączenia syren przyszło mailem

Autorytet

w Hydepark

27piorunów

Człowiek pojechał sobie na wydłużony weekend na Mazury, spacer ze znajomymi po lesie, kupa malin, jagód, grzybów, a jeden taki, co do kosza się nie mieści ง(͡ ͡° ͜ つ ͡͡°)
Tylko nie wiem co to za gatunek, jakiś żelaziak?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Historia

2piorunów

Ankieta okolicznościowa. Wiedząc jak skończyło się Powstanie Warszawskie, czy w przypadku hipotetycznej okupacji Polski w 2026 roku - jako cywil - brałbyś w udział w Powstaniu Warszawskim? Zakładając oczywiście, że mamy 2026 rok, więc byłoby dostępne współczesne uzbrojenie - jakie jest teraz - javeliny czy drony, a nie jakieś stare karabiny, pistolety i granaty. Tyle też że w okupowanym kraju - nie byłoby tego zbyt wiele, bo zakładamy, że nie ma regularnych dostaw jak na froncie.

Zapraszam do dyskusji i ankiety.

Czy brałbyś udział w Powstaniu Warszawskim w 2026 roku, wiedząc jak skończyło się Powstanie w 1944?

  • Nie mam zdania / sprawdzam wyniki20% (26 głosów)
  • Nie67% (87 głosów)
  • Tak13% (17 głosów)

130 głosów

Autorytet6piorunów

To jest strasznie głupie pytanie. Nie trzeba mi wiedzy o powstaniu Warszawskim żeby wiedzieć że w dzisiejszych czasach jakiekolwiek powstanie w mieście nie ma żadnych szans powodzenia.

Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Gry

13piorunów

25 lat od premiery Operation Flashpoint a dalej słodko się strzela do kacapów :melting_face:

Zara bede jechał czołgiem xd

Gruba ryba4piorunów

Ustawianie ładunków wybuchowych z matematyczną precyzją, gdy zaraz przyjedzie konwój... nie zapomniane przeżycie.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

2piorunów

Dostałem powiadomienie od zus, że nie dostali sianka za poprzedni miesiąc. Paczam do banku i z c⁎⁎j wie jakiego powodu przelew stały się nie zrealizował, no puszczam zaległosć plus stówke by już odsetki od odsetek mi nie leciały. Jak się w końcu zalogowałem do portalu, bo wcześniej leżał, okazało się, że nie naliczyli nic XD. Skarbówka, jak miałem 3 dni obsówy na vacie, mnie na 20pln skasowała. Dziemkuje pan zus, że chociaz odsetek od wyjebanych piniundzów nie bierzecie XD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Życie jest dobre.

85piorunów

Z małych, przypadkowych radości:

Od jutra zaczynam dwutygodniowy urlop, a dzisiaj pod biurem robotnicy uszkodzili kabel zasilający, w konsekwencji wszystko przestało działać i mogliśmy wyjść już o 13 xD

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

90piorunów

Od Michała Fiszera

Reakcja wojska - na gorąco

Najważniejsze z naszego punktu widzenia są rakiety manewrujące (skrzydlate), które co warto podkreślić, nie są balistyczne (jak walą w telewizorni o zgrozo), to inna kategoria. To mini samoloty sterowane automatycznie, mające swoje małe silniki odrzutowe i rozkładane skrzydła, dzięki którym lecą. Takich odrzutowych pocisków Rosjanie odpalili 61.

Większość z nich to pociski skrzydlate Ch-101 (czytane „Ha-101”, a nie „Ce-Ha” jak to się pojawia w telewizjach, bo to litera „X” w cyrylicy, czyli nasza głoska „ch”) odpalana z bombowców strategicznych Tu-95MS i Tu-160. Najczęściej są one uwalniane w zaczepów samolotu nad Morzem Kaspijskim, czyli z bezpiecznej dla bombowca odległości, a jednocześnie jest to zabezpieczenie, że gdyby nie uruchomił się silnik pocisku po zrzucie, to rakieta wpadnie do wody i nie narobi szkód na ziemi. Drugi typ, to pociski 3M14 Kalibr klasy „woda-ziemia”, który jest odpalany z okrętów Floty Czarnomorskiej, tak nawodnych jak i podwodnych. Jest on bardzo podobny do Ch-101, a oba w swojej koncepcji i wielu podstawowych parametrach przypominają amerykańskie pociski BGM-109 Tomahawk. Ich napęd stanowi niewielki silnik odrzutowy nadający im prędkość w granicach 900-950 km/h Pocisk wykonuje lot na wysokości 50 do 200 m, tak by był trudny do wykrycia oraz do zestrzelenia.

Do wykrycia jest trudny, bowiem zasięg radarów naziemnych zależy od wysokości lotu wykrywanego obiektu. Cele lecące nisko są wykrywane z bliska, a im wyżej tym dalej. Zasięg wykrycia radaru pocisku lecącego na wysokości 100 m to ok. 35 km, na wysokości 500 m to ok. 85 km, a na wysokości 1000 m to jakieś 130 km, a na wysokości 3000 m to ok. 230 km, itd. Wynika to z krzywizny ziemi i zależy od wysokości, na jakiej znajduje się antena radaru nad ziemią (realny zasięg to ok. 85 % horyzontu radiowego ze względu na tłumienie przez odbicia od przeszkód terenowych).

Pocisk który spadł na południe od Lublina był obserwowany przez Ukraińców, którzy wykonali na niego nieudany atak myśliwcem nad swoim terytorium i przekazali nam informacje o przelocie pocisku. Ukraiński myśliwiec odszedł od celu na 20 sekund przedtem, kiedy przekroczyłby polską granicę, dlatego strzał w kierunku Ukrainy z naszego myśliwca był dość ryzykowny, bowiem rakieta mogłaby przechwycić ukraiński samolot zamiast pocisku, ale w ogóle strzelanie do pocisku który nie leci bezpośrednio w kierunku dużych siedlisk ludzkich (miasto, duża wieś) jest sprawą dość trudną, o czym dalej. Polskie środki radarowe obserwowały jeszcze nad Ukrainą zarówno pocisk, jak i samolot myśliwski Sił Powietrznych Ukrainy, wykonujący atak na niego, nieudany jak się okazało.

Polska reakcja

Oczywiście nasze środki obrony powietrznej były już w pełnej gotowości bojowej od rozpoczęcia zmasowanego ataku na Ukrainę. Z 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego z Łasku wysłano w rejon przygraniczny parę uzbrojonych myśliwców F-16C, a z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego z Malborku wystartowała para uzbrojonych MiG-29, które zamykały obszar od strony północnej. Według doniesień, rejonie operowała też para niemieckich myśliwców Eurofighter z Taktisches Luftwaffengeschwader 31 „Boelcke”, oczywiście również z uzbrojeniem, operując z macierzystej bazy z Nörvenich w Niemczech, korzystając z tankowania w powietrzu z pojedynczego Airbusa A330-243MRTT z Wielonarodowej Floty Wielozadaniowych Samolotów Tankowania i Transportu NATO z Eindhoven w Holandii (startował z Kolonii, z bazy wysuniętej). Pełną gotowość bojową z rakietami na wyrzutniach osiągnął też holenderski 802. Dywizjon przeciwlotniczych rakiet „Patriot” stacjonujący przy lotnisku Rzeszów Jasionka.

Dowódca operacyjny gen. dyw. Ireneusz Nowak wspomniał też, że gotowość bojową osiągnęły też inne jednostki rakiet przeciwlotniczych. Możliwe, że chodziło o 18. Pułk Przeciwlotniczy z Zamość (Sitaniec) wyposażony w system przeciwlotniczy „Mała Narew”, ale sądzimy, że z pewnością chodziło też o 37. Sochaczewski Dywizjon Rakietowy Obrony Powietrznej im. gen. bryg. Tadeusza Błaszkowskiego z Sochaczewa-Bielic na systemach Patriot PAC-3 MSE, pełniący dyżur bojowy na lotnisku Bemowo w Warszawie. Dodatkową ciekawostką jest, że operowanie myśliwców zabezpieczał polski samolot dozoru radiolokacyjnego SAAB 340 AEW&C z 44. Kaszubsko-Darłowskiej Bazy Lotnictwa Morskiego z Siemirowic, już wcześniej działające operacyjnie, np. we wrześniu 2025 r.

Wszystkie te środki były w gotowości i gdyby tor lotu pocisku zmierzał w kierunku miasta, to zapadła by komenda na jego zestrzelenie. Decyzja o zestrzeleniu nie jest prosta, bowiem wiąże się z ryzykiem powstania poważnych szkód na ziemi. Gdyby taki pocisk spadł na wieś, to spowodowałby prawdopodobnie śmierć ludzi, bowiem tego rodzaju pocisk posiada potężną siłę rażenia. Dlatego naszym zdaniem Wojsko Polskie i sojusznicy spisali się bardzo dobrze, podjęto właściwe decyzje, a rezultatem nie była śmierć przypadkowych ludzi zabitych szczątkami zestrzelonego pocisku, lecz jedynie spora dziur w lubelskim czarnoziemie, którą da się zasypać i ponownie zaorać po zakończeniu śledztwa. Jedynie rzepaku szkoda, drogie panie, przerzućcie się na smalec do smażenia, bo olej może zdrożeć...

Obiekt leciał przez terytorium Polski przez 6 minut, pokonując odległość 93 km, czyli leciał z prędkością 930 km/h, typową dla pocisków manewrujących Ch-101 czy 3M14 Kalibr. Co ciekawe, ukraiński pocisk FP-05 Flamingo z potężniejszym silnikiem AI-25 pochodzącym z L-39 Albatros (czterokrotnie większy ciąg niż silnik Ch-101), leci szybciej bo około 940-960 km/h (chyba że na bardzo daleki zasięg, wtedy można ograniczyć do 850 km/h). Tych pocisków jest bardzo mało, bo takich już nie produkowanych silników też jest bardzo mało do ukraińskiej dyspozycji, więc pociski Flamingo są używane do atakowania najważniejszych obiektów w Rosji.

Najwyraźniej i najprawdopodobniej Rosjanom uciekł jeden z pocisków Ch-101 lub 3M14 Kalibr. Wybił lej o średnicy 10 m co wskazuje na wielką siłę głowicy, to mniej więcej tak jak bomba lotnicza 500 kg mająca ok. 210 kg materiału wybuchowego. Masa głowicy bojowej w obu typach pocisków manewrujących wynosi 450 kg, z czego czysty ładunek wybuchowy (najczęściej nowoczesny kompozyt plastyczny o wyższej sile niszczącej niż klasyczny heksogen) stanowi ciut ponad 200 kg. I to by do tego leja pasowało. To nie mógł być efekt zakłócania GPS/Glonass, bo wówczas pocisk zboczyłby o max. 50 do 100 m, ale nie o 150 km. To najprawdopodobniej była awaria układu nawigacyjnego, choć nie można wykluczyć (naszym zdaniem mało prawdopodobne) zamierzonego ataku ostrzegawczego ze strony Rosji dla wywołania większego napięcia.

Już zaobserwowano ostry atak botów i rosyjskich trolli, także na oficjalne strony rządowe i MON, które zalała fala komentarzy. Jak zwykle, stara śpiewka: to była ukraińska rakieta, bo chcą nas wciągnąć do wojny. Próba wciągnięcia nas do wojny nie polega na wykonaniu prowokacji która nie ma szans na wciągnięcie nas do wojny, zwłaszcza, że to wygląda na awarię pocisku, co w żadnym razie nie jest powodem do wojny. Natomiast ukraińskie pociski latają w przeciwnym kierunku i gdyby miały zdryfować to by spadły na Gruzję czy Estonię (co się już zdarzało, ale w odniesieniu do dronów), a nie na Polskę.

Nie jest to też ukraińska rakieta przeciwlotnicza (jak swego czasu w przewodowie), bo ten leciałby na odległość 93 km nie 6 minut, ale niecałe dwie minuty. Rakiety przeciwlotnicze nowsze od niemieckiego Henschel Hs 117 Schmetterling z II wojny światowej, latają z prędkościami naddźwiękowymi i to co najmniej z trzykrotną prędkością dźwięku lub większą, a nie 930 km/h.

Piękny obraz Piotra Dubowika przedstawiający atak ukraińskiego myśliwca F-16 na pocisk skrzydlaty Ch-101.

Malował Piotr Dubowik

Autorytet2piorunów

Rzeczowa i ciekawa publikacja. Przyznam szczerze, że nie wiedziałem, że coś z OPL stacjonuje na warszawskim Bemowie, a przejeżdżam obok parę razy w miesiącu. Obraz sytuacyjny trochę się rozjaśnił, chociaż nie klei mi się jedna kwestia... to pocisk manewrujący, który w każdej chwili mógł zmienić tor lotu, co wówczas? Jeżeli mieli go cały czas na oku i mogli zestrzelić w ciągu dosłownie paru chwil, to spoko, ale jeżeli znali tylko przybliżone położenie, oszacowane na podstawie tego, co zostało wcześniej zaraportowane i z założeniem, że będzie poruszał się dalej tym samym torem, to budzi to już kontrowersje.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

44piorunów

Jak widzę takie newsy to mnie uj strzela

https://tvn24.pl/poznan/wypadek-w-kamionnej-na-dk24-trzy-osoby-nie-zyja-st9165048?platform=ANDROID_V2

A winna wypadku szmata przeżyła

Gruba ryba18piorunów

Chlejus podróżował z rodziną. Nie napisali dokładnie kto tam był, zakładam że żona i dziecko/dzieci. To żonka wg mnie też współwinna, dodatkowo OBOJE narazili dzieci na niebezpieczeństwo, sąd rodzinny powinien tu wjechać...

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

64piorunów
Republika Udmurcka (Rosja)

Wildberries:blueberries:

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Hydepark

40piorunów

Niezła pobudka w Lublinie.

Ważne, że system zadziałał.

Dziś rano mieszkańcy Lublina obudzili się na dźwięk syren – polskie myśliwce poderwały samoloty.

Po raz pierwszy od dawna Rosja przypuściła zmasowany atak na zachodnią Ukrainę.

Polska przestrzeń powietrzna została pokryta przez samoloty wojskowe.

https://streamable.com/qyeay7

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Wojna wna Ukrainie

42piorunów

Rosyjski atak na konferencję obroną pod Kijowem. Są ofiary śmiertelne

"Rosyjskie wojska przeprowadziły skoncentrowany atak rakietowy na teren prywatnego poligonu strzeleckiego w obwodzie kijowskim, gdzie odbywało się wydarzenie poświęcone prezentacji nowoczesnych technologii dla ukraińskiego sektora obronnego. Według wstępnych informacji w wyniku