Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

KierownikW10Gruba ryba

Dołączył/a:

  • 236 wpisów
  • 4681 komentarzy
  • 3 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Muszę dodać wpis, bo się wkurwiłem na antykonsumenckie praktyki w .

Dajmy na to chcecie kupić sobie taniego, zwykłego laptopa do zadań biurowych, jakichś tabelek, neta itp. Wymagania to jakakolwiek wydajność no i 16 GB Ramu, bo omówmy się, to obecnie minimum. Porównujecie sobie najtańsze sprzęty i na co trafiacie?
Najpierw Acer Aspire Lite 15 (o na przykład taki jak w linku do sklepu poniżej).
https://www.x-kom.pl/p/1591525-laptop-15-16-acer-aspire-lite-15-ryzen-3-5400u-16gb-512-win11.html

Wprawdzie procesor na architekturze ZEN 3 z 2021, ale za te pieniądze może być. Tylko że.....

CO do c⁎⁎ja wafla?! Dlaczego w laptopie wymagającym ładowarki ze złączem producenta (nie, nie ładuje się poprzez usb-c) nie ma w zestawie ładowarki? Czy kogoś do końca pojebało? Czy to jest w ogóle legalne?

Dobra odrzucamy to gówno. Inny laptop. Wprawdzie droższy, ale ma Ryzena 5, więc będzie lepszy co nie?
https://www.x-kom.pl/p/1615352-laptop-15-16-lenovo-ideapad-slim-3-15-ryzen-5-40-16gb-512.html

C⁎⁎j a nie Ryzen 5. Ten procesor to przebrandowany Ryzen 3 z rdzeniami na architekturze ZEN 2. Na architekturze z 2019 roku. Tak - sprzed 7 lat! 7 lat w technologii procesorów to przepaść. Na rynku obecnie mamy ZEN 5.

Ehh ja piedrolę... Dobrze, że nie kupuję obecnie kompa a tak sobie po prostu zerknąłem. No rak.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Hydepark

79piorunów

Ford to guwno.

Miałem stłuczkę. Nic wielkiego, prędkość minimalna. Gdyby uderzenie było jakkolwiek mocniejsze, to auto zostałoby uziemione a naprawa kosztowałaby miliony monet, bo Ford umieścił komputer sterujący w miejscu najbardziej narażonym na uszkodzenie, zaraz pod przednim zderzakiem przy lewym nadkolu. Ha tfu!

Nie kupujcie Forda. To gunwo

Fenomen1piorunów

@KierownikW10 dlatego Cytryn & Gumiak Forduf nierobio. Ale, słyszałem już o takiej akcji od mechanika, acz nie wiem czy to grupy VAG nie dotyczyło, właśnie że elektronika pod zderzakiem, idealne miejsce. Gdzie są czasy niemalowanych zderzaków które miałem w pierwszym aucie, wyglądały po latach słabo, ale służyły do obcierania

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Hydepark

146piorunów

To jak już owcena nie ma, to można robić co nam się żywnie podoba c'nie? xD

Autorytet5piorunów

Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, odszedłem z wykopu, a te zjebane łby przyniosły wykop na hejto. Trochę kultury, k⁎⁎wa.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

U was też buguje się scrollowanie w nowej wersji apki na ? Jak scrolluję to czasem tak przeskakuje o długości wpisu do przodu, wkurwiające to jest.

Kolejna wersja apki i znów pełna niedoróbek... Ehh tradycyjnie

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Bez tego całego Ferrari i ich grande strategii nudziłbym się konkretnie podczas tego wyścigu w . A tak to było średnio.

Może oni to wszystko robią dla publiczności? Realizator znów się nie popisał i nie pokazywał niczego poza czołówką wyścigu. Chociaż ujęcia były ładne.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Od miesiąca jeżdżę Fordem Focusem kombi St-Line 1.5 TDCI 115 KM z automatem, a wcześniej w ciągu 3 lat zrobiłem 120k km Skodą Octavią kombi Ambition 2.0 TDI 150 KM z automatem. Prezentowane zdjęcia nie są moje, jednak odpowiadają wersjom i kolorom aut.

Cena tych aut jest bardzo podobna (okolice 110-140k PLN, w zależności od rabatów i ew. dodatkowego wyposażenia), choć Skoda może być odrobinę droższa pomimo znacznie uboższego wyposażenia. Kwestia negocjacji u dealerów. Jednak można je ze sobą porównywać

TLDR: Focus wygrywa wyposażeniem, elektroniką i prowadzeniem, Skoda jest lepsza we wszystkim innym. Co wolałem? Chyba Skodę, chociaż czasem mnie tak wkurwiała, że nie jestem pewien.

Z zewnątrz (remis): Octavia się nie wyróżniała, ale wg mnie była elegancka. Mi odpowiadało to, że nie rzuca się w oczy, ale to już kwestia gustu. Focus w tej wersji na pewno odrobinę się wyróżnia. Obydwa auta są w mojej opinii ładne. Jakość montażu - w Octavii słaba (krzywo spasowane uszczelki i blachy), w Focusie słaba z minusem (odchodzące uszczelki, brak jednego elementu z odpływem wody pod maską, przez co woda wcieka w nadkole). Jakość użytych materiałów z zewnątrz - Octavia OK, Focus tragedia, tworzywo na słupkach drzwi oraz klamki skrzypią, jakby miały umrzeć w najbliższym czasie, a to przecież nowe auto.

Wewnątrz (Skoda lepsza): w Octavii widać znacznie więcej napracowania jeśli chodzi o sam design wnętrza. Boczki drzwi z przodu i z tyłu są ładne, kratki nawiewów są ładne (ale chujowo je się ustawia), cała deska jest wykonana z jakimś pomysłem. W porównaniu do tego Focus wypada biednie, boczki drzwi z przodu są znośne, ale z tyłu wyglądają obrzydliwie, tylna kanapa nie ma nawiewów, konsola środkowa jest brzydka i wykonana z plastiku wołającego do nas z wczesnych lat 2000. W Octavii świetny podłokietnik dla kierowcy, wysuwany i o regulowanej wysokości, bardzo stabilny, w Focusie podłokietnik "z aliexpress", nie wysuwa się wystarczająco, regulacji wysokości nie ma żadnej, bardzo wiotki. Jakość materiałów w Skodzie dobra minus, ze względu na skrzypiący czasem dekor oraz nadużywanie piano-black, zaś w Focusie zła - słabe twarde plastiki w wielu miejscach, deska skrzypi praktycznie cały czas w trakcie jazdy. W Octavii miałem klasyczne zegary z małym czarno-białym wyświetlaczem pomiędzy nimi (to było spoko) oraz mały wyświetlacz systemu multimedialnego (to było złe). W Focusie jest wyświetlacz przed kierowcą (bardzo dobry) oraz ogromny wyświetlacz systemu multimedialnego (bardzo dobry, chociaż wg mnie odrobinkę za duży). Kierownica była znacznie lepsza w Octavii, ale miałem taką opcjonalną, sterowanie systemami multimedialnymi z kierownicy również znacznie lepsze w Octavii. Przyciski na kierownicy Forda klikają się tak sztywno, że w jakiś sposób przypominają mi stare Fordy. Na plus dla Forda to ergonomia - łatwe wyłączanie asystentów jazdy przyciskami, wyłączanie start-stop przyciskiem, regulacja siły podświetlenia ekranów przyciskami, no jest taki vibe lat minionych i to dobrze. W Skodzie niestety wszystko idzie przez ekran multimedialny. W Skodzie tempomat ma więcej możliwości konfiguracji, ale to w Fordzie znacznie łatwiej się go używa, szczególnie na początku. Panel pod nawiewami w Fordzie jest po prostu obrzydliwy zarówno jeśli chodzi o design, jak i o jakość użytego materiału, a to tam znajduje się pokrętło głośności, przycisk do zmiany trybów jazdy (niepotrzebny zupełnie) i zapłon. Roleta w bagażników Focusa to jakiś żart, nie ma prowadnic. Pozycja za kierownicą w Focusie jest odrobinę niższa, co mi się podoba.

Napęd (Skoda lepsza): Skoda ma bardzo dobry i oszczędny 2.0 TDI 150 KM z 7-stopniowym DSG. Spalanie 3-6l w zależności od stylu jazdy w trasie, w mieście to jak w mieście, zależy od korków. Silnik super, chociaż trochę klekocze, to wibracje nie przenoszą się na budę. Dynamika dla mnie bardzo dobra. Skrzynia sporadycznie potrafi się pogubić, ale działa płynnie. Zmiana biegów łopatkami przy kierownicy bardzo fajna, chociaż działają z minimalnym opóźnieniem.

Ford ma 1.5 TDCI 115 KM sparowane z 8-biegową skrzynią hydrokinetyczną. Jak na hydrokinetyka pali mało, w niektórych okolicznościach podobnie jak Skoda (jednostajna jazda), ale przy dynamicznej jeździ spala więcej. Dynamika leży i kwiczy, wg mnie ten silnik ma trochę za mało mocy do tego auta. Skrzynia biegów o dziwo potrafi szarpnąć przy redukcji, nie wiem dlaczego. Poza tym OK. Silnik Focusa brzmi lepiej, ale co jest zaskoczeniem wibrzy znacznie mocniej. Na postoju wibracja są irytująco odczuwalne wewnątrz i widoczne na trzęsącej się masce.

Zawieszenie i układ kierowniczy (wygrywa Ford): Octavia miękkie, bujajace się zawieszenie, tył na wybojach i zakrętach potrafi myszkować (belka skrętna). Układ kierowniczy izoluje od nawierzchni, w trasy super, ale na krętych drogach już niekoniecznie.

Focus - zawieszenie niższe, twardsze, głośniej pracuje, ale komfort nadal akceptowalny. Bardziej stabilny podczas szybkiej jazdy. Tył klei i się słucha (nie wiem czy nie ma wielowachacza, różnie Internet mówi). Układ kierowniczy informuje cię, po czym jedziesz, chociaż nie jest to przesadzone i dobrze.

Wyposażenie i elektronika (wygrywa Focus): Octavia to był praktycznie golas, doposażyłem ją sobie w aktywny tempomat (ale bez asystenta pasa ruchu), czujniki z przodu, kamerę z tyłu, przyciemniane szyby z tyłu, szyby akustyczne i fajniejszą kierownicę. Była za to pozbawiona nawet bezprzewodowego Android Auto, tylko po kablu. Za to miała parasolkę, fajne przegródki w bagażniku i te wszystkie inne fajne simply clevery. Elektronika w tym aucie jest zjebana. Serio, zjebana. Restarty, zawieszanie się, krzywe akcje w stylu hamowanie przed nieistniejącą przeszkodą, problemy z odpalaniem, wyświetlanie w kółko losowych błędów, dziwne artefakty na wyświetlaczach. No żart. Nie wiem jakim cudem to takie schodzi z produkcji.

Focus posiada masę mniej lub bardziej potrzebnych bajerów: aktywny tempomat z asystentem pasa (super) z inteligentnym dostosowaniem prędkości (uwaga w Polsce zagraża wypadkiem, koniecznie do wyłączenia), asystentów martwego pola (super), asystenta ruchu poprzecznego (super), światła matrycowe LED (super), grzanie przedniej szyby (super), grzanie kuciapki (meh, jestem zimnolubny, ale mój różowy lubi to), grzanie kierownicy (jak wcześniej meh), bezprzewodowe Android Auto i bezprzewodową ładowarkę (ale bez chłodzenia, więc okropnie nagrzewa telefon - nie polecam korzystania z tego w dłuższych podróżach). Elektronika działa prawidłowo.

Przestrzeń i wygoda podróży (remis): Octavia jest większym autem i ma troszkę więcej miejsca w środku, ale nie jest to duża różnica. W Octavii jest odrobinę ciszej, ale w mojej opinii może być to zasługa cichszych opon i tych szyb akustycznych z wyposażenia dodatkowego. Wydaje mi się, że Focusem jest odrobinę mniej podatny na boczne podmuchy wiatru i stabilniejszy na autostradzie, co jest pewnie zasługą szerszych gum (215 w Focusie, 205 w Octavii). W obydwóch autach relaksuję się jeżdżąc w trasie. W obydwóch jest kiepski system audio, jakość dźwięku jest mierna.

Co kupiłbym ponownie? Nie wiem. Obydwa auta mają takie bardzo irytujące wady. Lepszym autem była Octavia 3 - miała wiele zalet Octavii 4 generacji, a była pozbawiona problemów z elektroniką. Focusa nigdy bym sobie nie kupił jako auto na lata, jakość materiałów w tym samochodzie jest mocno dyskusyjna.

Fanatyk1piorunów

@KierownikW10

z inteligentnym dostosowaniem prędkości (uwaga w Polsce zagraża wypadkiem, koniecznie do wyłączenia)

Oba auta to kompletnie nie moja bajka, ale zaciekawiłeś mnie. Napiszesz czemu zagraża wypadkiem? Co znowu spece w Fordzie wymyślili?

Gruba ryba3piorunów

@LondoMollari w Polsce jak są zjazdy z autostrad, to przy tych zjazdach są ograniczenia prędkości dot. samego zjazdu. Czyli jedziesz sobie autostradą 140 kmph, kamera w aucie wychwytuje ograniczenie prędkości do 60 kmph na zjeździe i zaczyna ci agresywnie hamować na prostej drodze. To jest turbo niebezpieczne i wynika ze zjebania polskiego oznakowania dróg. Więc taki inteligentny tempomat może dobrze działać w innych krajach, a w PL powoduje zagrożenie dla ciebie i innych uczestników ruchu. To nie jest wina Forda i na szczęście da się to na stałe wyłączyć.

Ogólnie w PL drogi są tragicznie oznakowane i to powoduje masę niebezpieczeństw.

Fanatyk1piorunów

@KierownikW10 Aaaa, ok. Już wiem o co biega.

W Italii też jest ten sam problem. Jeździłem Peugeotem 3008 z wypożyczalni, miał opcję dostosowywania (domyślnie wyłączona) ale miał też domyślnie włączone ostrzeganie o przekroczeniu prędkości. Co chwilę piszczało, bo wykrywało jakieś znaki od czapy.

Gruba ryba1piorunów

@LondoMollari

domyślnie włączone ostrzeganie o przekroczeniu prędkości. Co chwilę piszczało, bo wykrywało jakieś znaki od czapy.

niestety to jest już obowiązkowe wyposażenie w każdym nowym aucie. To i asystent pasa ruchu. Zaletą Focusa jest to, że bardzo łatwo się je wyłącza.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Od jakiegoś miesiąca walczyłem z piórem Parker IM Silver CT. Leżało u mnie długo, chciałem wrócić do pisania piórem, bo kiedyś nie uznawałem żadnych długopisów i dobrze mi z tym było. W każdym razie pióro przez kilka lat leżało nieużywane i zasechł w nim chiński atrament. Ale to tak zasechł na amen.

Stosowałem się do zaleceń internetowych, najpierw było moczenie sekcji w wodzie. Długie moczenie, sumarycznie pióro w wodzie spędziło kilka dni. Trochę to pomogło, bo coś tam zaczęło pisać. Tzn. więcej przerywało niż pisało, ale jakikolwiek postęp był. Później utworzyłem pompkę ze strzykawki i rurki z płynu do kąpieli, co pozwoliło mi przepłukać sekcję pod ciśnieniem i po kilku takich płukaniach znów był postęp, sęk w tym, że jednego dnia pióro pisało, żeby kolejnego znów być zaschnięte na amen i wymagać płukania.

Stwierdziłem, że mam dosyć głupich zabaw i zaleceń internetowych i włożyłem pióro na noc do izopropanolu. Uuu i tu zaczęło się dziać. Po tym zabiegu pióro pisało już wyłącznie na czarno (kolor zaschniętego chińskiego atramentu) pomimo włożonego niebieskiego atramentu xD Później weszło jeszcze wielokrotne płukanie izopropanolem pod ciśnieniem, które usunęło dużą część zaschniętego atramentu, ale nadal nie całość, a później jeszcze bardzo dłuuuga sesja wielokrotnego płukania pióra wodą pod ciśnieniem (co usunęło bardzo dużo kawałków zaschniętego atramentu). No i wreszcie po bardzo długiej zabawie mam pióro, które pisze jak powinno xDDD

Pióra nie umiałem rozebrać nie ryzykując jego uszkodzenia.

A samo pióro bardzo lubię, bo używając go, ma się poczucie korzystania z czegoś porządnego, W całości jest metalowe, co jest dosyć rzadkie. No i w sumie pomimo tego, że widać po nim wiek i lata korzystania, bo ze szczotkowanej stali złazi lakier (kto wymyślił lakierować stal), to po zejściu lakieru powierzchnia jest nawet ładniejsza i przyjemniejsza w dotyku.

Tak się chciałem pochwalić.

Autorytet3piorunów

@KierownikW10 to chyba fabryczna cecha tego Parkera. Mam identyczny i tak samo mi zasechł atrament po tygodniu nieużywania :P ostatecznie skończyło się na kupieniu innego pióra do codziennego pisania.
Ale też coś w tym jest z jego vibem - jedyne pióro, które sprawią wrażenie, że jeśli spadnie na podłogę, to ją uszkodzi :P

GURU3piorunów

@AureliaNova @KierownikW10 tak XD

Stare IMy zasychają od samej myśli o leżeniu. Pod klipsem jest wielka dziura, która chyba nie do końca spełnia swoją funkcję, bo przepływ powietrza robi na tyle duży, że pioro zasycha.

Podobno jak się ją zaklei taśmą klejącą to jest lepiej, ale tego nie wiem, swoje zdążyłem wypierdolić XD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Od jakiegoś tygodnia pracuję sobie na
TLDR. Da się tak żyć, ale nie jest to

Co ja na tym robię robię? Poczta, PDFy, proste arkusze w Excelu, aplikacje webowe no i multimedia. Do tego jako tako się nadaje, ale są irytujące ograniczenia sofwarowe. Outlook jest tragiczny przy korzystaniu z myszy, nie da się zarządzać oknami pomimo dwóch wyświetlaczy (można używać tabletu jako drugiego ekranu, z telefonem wg mnie ma to mniej sensu), a żeby mieć otwarte dwa arkusze trzeba mieć dwie różne apki do ich otwarcia xD Ograniczeń jest sporo, ale dla kogoś, kto potrzebuje kompa do prostych zadań i na przykład rozważał chromebooka, to DEX może być naprawdę spoko.

Brak możliwości konfiguracji pod siebie i całość pomimo, że jest dostępna od lat, to nadal ma trochę taki vibe bety. Dużą zaletą napewno jest dostępność tych wszystkich telefonowych/tabletowych apek no i to, że mamy dostęp do wszystkiego, co już mamy na telefonie. Możemy sobie na przykład urządzić rozmowę na whatsappie a w trakcie niej coś działać w necie. Limit aplikacji działających jednocześnie wynosi 5, co jest wystarczające dla większości użytkowników.

Wydajność nie jest ograniczeniem. Mam wrażenie wręcz, że flagowy telefon dorównuje w tym aspekcie nowym laptopom. Nawet tablet z wydajnością flagowca sprzed jakichś 6 lat daje radę (i to pomimo tylko 6 GB Ramu). Termika również nie stanowi problemu. Urządzenie się ładuje dopiero wtedy, gdy do adaptera podepnę osobno ładowarkę pod USB-C.

Mysz działa zarówno po kabelku jaki i po Bluetooth, klawiaturę mam wyłącznie kablową.

Niewątpliwą zaletą jest to, że jak jadę gdziekolwiek, to biorę ze sobą mysz i adapter USB-C -> HDMI i mogę sobie podłączać się do dowolnych wyświetlaczy w hotelach itp.

Może ktoś jest zainteresowany? Odpowiem na pytania.

Lider1piorunów

@KierownikW10 na podobnej zasadzie korzystam z iPadOS z zewnętrznym monitorem, choć dalej ma to spore braki w porównaniu z pełnowymiarowym systemem. DEXa używałem już na S8 i S10, całkiem nieźle to sobie wtedy radziło. Miałem nawet tą "stację dokującą" ze zdjęcia.

Gruba ryba1piorunów

@WujekAlien iPad dostosowuje interfejs do większego wyświetlacza i pozwala po ludzku zarządzać oknami? Jeśli tak to spoko. W tym wypadku Dex jest całkiem ok, bo działa na przykład konfiguracja klawisza Win + strzałka do ustawiania okien. Niestety okien nie da się przenieść pomiędzy monitorem a tabletem, pomimo że sam kursor przechodzi. Trzeba na tablecie kliknąć na apkę, którą chcemy przenieść i dopiero wtedy przeskakuje ona z ekranu na ekran.

Lider2piorunów

@KierownikW10 można je przenosić między ekranami, dzielić ekran i rozszerzać okna. Choć skalowanie interfejsu tak średnio działa na 1440p, nie sprawdzałem na 1080p lub 4K, więc trudno mi powiedzieć jak obsługuje inne rozdzielczości. Tu masz jak to wygląda:

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

34piorunów

Robię pierwszy raz w życiu taras. Liczba godzin, jaka na to musiałem poświęcić, jest przerażająca.

Gruba ryba4piorunów

@KierownikW10 robiłem sam podłogę na balkonie z paneli PWC. Musiałem robić dwa razy, bo po pierwszym dałem za rzadko belki pod panele i się panele wyginały xD. Myślałem, że sobie oszczędzę czasu jak nie będę ich tak gęsto układał. Taki c⁎⁎j xD

Gruba ryba3piorunów

@FoxtrotLima hehe u mnie podobnie kantówki miały iść dwa razy rzadziej ale jak zacząłem je układać to się zorientowałem, że całość będzie zbyt giętka i dodałem 2 razy gęściej. No i dałem dupy z odmierzaniem odległości bloczków na końcu tarasu, przez co kantówki są ułożone tak, że teraz każdą deskę muszę przycinać o jakieś 8 cm. No idiotyczne, na drugi raz będę wiedział xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Ehhhhh

Od jutra zaczynam urlop, więc w planie na jutrzejszy poranek była . Dzisiaj ustawień tylną przerzutkę i cyk niespodzianka. Jutro rano zamiast jeździć będę ogarniał linki. Z drugiej strony, dobrze że linka umarła mi w domu, a nie gdzieś w trasie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

51piorunów

Od jakiegoś czasu intensywniej szukam roboty, bo mam dosyć mojej obecnej (w której btw już jest plan kolejnych zwolnień, ale wszystko jest robione za plecami szaraczków takich jak ja).

No i biorę sobie udział w rekrutacjach, ostatnio dużo ofert dostaję na linkedinie, więc cały czas się coś dzieje w temacie.
No i odezwał się do mnie rekruter, przedstawił pracę, wysłał ogłoszenie, ja mu dałem cv, no szło to w dobrym kierunku.

Pierwsza rozmowa, z tym rekruterem. Wszystko było piko belo, firma i praca mi się podobała, ja chyba również zrobiłem dobre wrażenie. Przychodzi do omówienia warunków finansowych, rekruter mówi stawkę, ja mu na to, że za tyle to nie, nie będę zmieniał pracy na gorzej płatną, chcę 30% więcej niż to co firma oferuje. Rekruter na to "ojej, on porozmawia z firmą i do mnie wróci, może system premiowy podciągnie to wynagrodzenie".

Po dwóch godzinach rekruter wraca do mnie "Dobra informacja kierowniku złoty, będziesz zarabiał tyle ile chcesz". Ja na to "super, w takim razie jestem zainteresowany". No i zostałem zaproszony na rozmowę do siedziby firmy.

Przyjeżdżam do siedziby firmy. Na rozmowie jestem najlepszą wersją siebie, bo naprawdę dobrze to wszystko wygląda i chcę zmienić pracę. Rozmowa się kończy i przechodzimy do finansów. Mówię, co ustaliłem z rekruterem, a dyrektor z firmy rozkłada ręce i mówi "no tyle to Panu nie zaoferujemy, mamy sztywny budżet". No i c⁎⁎j xDDD

Po co było marnować czas tak wielu ludzi? Nie wiem (chociaż może się domyślam, rekruter był rozliczany z kandydatów, którzy trafią na rozmowę do firmy, a nie zostaną zatrudnieni?). Po wszystkim dowiedziałem się, że firma prowadzi rekrutację na to stanowisko od prawie roku, nikogo nie mogą znaleźć, a większej kasy jak nie znaleźli tak nie znaleźli. No jajka.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

W poprzednią niedzielę grałem z kumplem w sport na . Auto Subaru WRX GT3 (córka wybrała, bo niebieskie xD) na torze Brands Hatch na miękkich oponach bez zmian w domyślnej konfiguracji auta. Po kilku godzinach naprzemiennej jazdy i trash talku mój rekord to było 1:23.964.

Kumpel poszedł do domu, a ja sobie przypomniałem filmik z YT, w którym gościu codziennie przez tydzień jeździł tym samym autem na tym samym torze przez godzinę i opowiadał o swoich postępach. Stwierdziłem, powtórzę to i sprawdzę, chociaż może nie godzinę dziennie, a pół bo jest wiosna i mam mało czasu na granie.

Niedziela wieczór 1:23.815
Poniedziałek 1:23.654
Wtorek 1:23.472
Środa 1:23.306
Czwartek 1:23.290
Piątek 1:23.120
Sobota 1:23.091

Największy postęp wszedł w powtarzalności. Po tygodniu treningów jestem w stanie robić powtarzalnie szybkie okrązenia poniżej 1:24 na trudnym torze. Wcześniej mogłem zrobić jedno dobre okrazenie i zmascic kilka kolejnych. W każdym razie trening działa, nawet w przypadku takiego amatora jak ja. Wiem, że może to nikogo nie interesuje, dla mnie to jest ciekawe jak ludzki mózg fajnie się adaptuje do różnych czynności.

Kosmonauta1piorunów

Zdecydowanie regularna jazda i trening pomaga. Mózg szybko się uczy wzorców i ogólnie samego sposobu myślenia, szukania punktów dohamowania itd.
Później to już tylko kwestia opanowania nowych technik, zrozumienia zachowania pojazdu i dalszego treningu

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

618 + 7 = 625
Tytuł: Cykl Demoniczny
Malowany Człowiek 2 tomy
Pustynna Włócznia 2 tomy
Wojna w blasku dnia 2 tomy
Tron z czaszek pierwszy tom, w trakcie drugiego zrezygnowałem z czytania
Gatunek: fantastyka
Autor: Peter V. Brett
Ocena: 2/10 (strata czasu)

Pewnie się zastanawiacie, jakim cudem przeczytałem 7 tomów cyklu, który oceniam jako tragiczny. Otóż to skomplikowane. Pierwsze 2 części (4 tomy są świetne). Świat przedstawiony jest bardzo ciekawy, idea świata, w którym ludzkość jest na krawędzi wyginięcia, bo nocą po ziemi grasują demony, z którymi praktycznie nie da się walczyć, jest świeża. Ludzie są trochę jak zaszczute szczury, chroniąc się w budynkach oznaczonych runami. Postaci są dobrze skonstruowane, choć tak naprawdę główny protagonista jest jeden w 1 części i zupełnie inny w drugiej części (i fajnie, dobrze jest poznać świat z zupełnie innej perspektywy). No ale niestety autor musiał przejść serię udarów pomiędzy stworzeniem drugiej części a kolejnymi. Od książki "Wojna w Blasku dnia" zaczyna się upadek serii z klifu. Nagle seria zrobiła się mega napalona, niedorzecznie harlequinowa, postacie zamieniły się w idiotyczne kukły a wydarzenia przestały trzymać się kupy. Czytałem już wyłącznie siłą rozpędu, ale po dłuższej walce poddałem się, żałując wielu godzin straconego życia, a najbardziej żałując zniszczenia świetnej historii i świetnych postaci. No trudno, do zapomnienia.

Gruba ryba2piorunów

o ile dwa pierwsze tomy były malowanego człowieka całkiem fajne były to reszta jedzie w dół, a szkoda bo świat całkiem fajny się wydawał.

czytałem w wersji gdzie chyba wszystko na 2 tomy jest podzielone.

No i teraz aż szkoda tego do sprzedania wystawiać a mi tylko miejcie na półce zajmuje.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Złożyłem sobie taki oto zestaw klocków produkcji chińskiej z motocyklem BMW M 1000 RR. Odpowiednik LEGO Technic to zestaw 42130. LEGO kosztuje około 8 stów, składany zestaw kosztował około 8 dyszek. Zestaw nie jest mój, dostałem go sobie do poskładania.

Wnioski? Nawkurwiałem się, zamiast dobrze bawić. Instrukcja mało czytelna i wykonana po łebkach - część kroków w instrukcji na zasadzie "domyśl się". Klocki źle spasowane - niektóre bardzo luźne, zas niektóre spasowane tak ciasno, że musiałem je wbijać młotkiem (sic). Model posiada skrzynię biegów, która działa tak chujowo, że boję jej uzywać. Sama konstrukcja skrzyni biegów i owiewek super, ale wykonanie bardzo kiepskie.

Polecam oryginał od LEGO, podróbka wg mnie nie jest warta czasu potrzebnego na składanie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Szalony dzień w xD
Cały dzień eksportuję i importuję pliki z rysunkami i dokumentacją z programu do programu. 3 kliknięcia i przerwa 15 minutowa, podczas której program walczy dzielnie z ogromnym plikiem i tak w kółko od samego rana. Jakbym miał tak pracować dłużej niż jeden dzień, to zwariowałbym z nudów.

Dobrze, że oprogramowanie obciąża jeden rdzeń logiczny procesora, to pozostałe 15 w tym czasie zajmie się nadrabianiem zaległosci na YT. Jedynym limitem jest zajętość pamięci RAM xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Gamedev rebornnnnnnn

Gra o żywocie plemnika. Zapowiada się świetnie, chociaż wydaje mi się, że poprzednia część mogła być ciekawsza xD Polecam komentarze pod filmem.

https://youtu.be/GUnZa0ghIow

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

Gdzie jutro rano oglądamy kwale? Stronki, na których oglądałem poprzedni sezon nie żyją.

Mistrz3piorunów
Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Wyszedł kolejny, 26 już sezon . Polecam bardzo mocno. Do obejrzenia na National Geographic lub też na Dailymotion. Wrzucam pierwszy odcinek sezonu, kolejne są w powiązanych na Dailymotion. Na tym kanale są chyba kompletne wszystkie sezony Katastrofy w Przestworzach.

https://www.dailymotion.com/video/x9y7nz6

Gruba ryba2piorunów

zawołał bym kolegę co robi lotnicze uprawnienia ale oczywiście nicku nie pamiętam.

Osobistość2piorunów

@Hoszin @fisti ja od zawsze bardzo lubię tego typu programy. Szczególnie te sezony Katastrofy w przestworzach, których tłumaczenie merytorycznie konsultował Klaudiusz Dybowski. One są prawie pozbawione wpadek we frazeologii itd. Myślę, że większość osób z branży częściej lub rzadziej ogląda, bo często na szkoleniach są przywoływane różne wypadki i często referuje się do takich odcinków i ludzie wydają się je znać. Szczególnie często wraca się do Tenryfy w 1977, katastrofy Heliosa, zderzenia nad Jeziorem Bodeńskim, czy do wypadku gdzie samolot zatankowano w funtach zamiast w kilogramach.

Pokaż więcej komentarzy (4)