serelGruba ryba
29piorunówHistoria z #tinder , prosto od znajomej , #wroclaw . Jak masz słaby żołądek, to odpuść teraz.
Laska spotykała się z gościem z Tindera. Po kilku spotkaniach na mieście on na następne zaprosił do siebie, że jakieś żarcie zrobi, winko, może jakiś teges szmeges.
Przyszła, pojedli, popili. Nagle ona czuje, że murzyn zaczyna piłować kraty (dziękuję @Trypsyna za cudowny tekst!). Pierwszy raz u gościa, trochę wstyd, no ale mus to mus. Poszła, zrobiła, spuszcza wodę - zonk, spłuczka nie działa (titta ( ͡° ͜ʖ ͡°) ).
Coś próbowała powalczyć, ale bez skutku. Wyszła, tłumaczy gościowi, głupia sprawa, on że spoko, ogarnie. Po dłuższej chwili ona wchodzi do tej łazienki, a tam
Laska przytomnie spierdoliła w mig. Kolejnej randki nie było.
















