Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

MorSum

Dołączył/a:

  • 8 wpisów
  • 1947 komentarzy
  • 0 obserwujących

Osobistość

w Hydepark

159piorunów

W zeszłym tygodniu zapisałem dzieci do szkoły pływania. Syn był pierwszy raz w czwartek, a dzisiaj córka miała swoją pierwszą wizytę.

Nie znam tutaj środowiska więc zapytałem jakiegoś gościa gdzie jest pan Rafał - wskazał mi człowieka po drugiej stronie basenu i tam wysłałem córkę. Za chwilę przychodzi do mnie facet ze szkoły pływania i pyta o córkę co ma pierwszy raz być. No i co się okazało:

- na basenie jest dwóch instruktorów Rafałów,

- wysłałem córkę do złego,

- na basenie są również dwie szkoły pływania i tak, córkę wysłałem do tej złej

Droga dedukcji widząc pania instruktor z odpowiednim imieniem uświadomiłem sobie, że mój syn również w zeszłym tygodniu był w innej szkole xD

Pokaż więcej komentarzy (10)

Specjalista

w Dyskusje

18piorunów



disclaimer: tak wiem że to mega chamskie i z góry przepraszam urażonych ale nie mam na celu naśmiewanie się z tej chorej osoby a jedynie podzielenie się czymś, co rzuciło mi się w oczy, bez filozofii...poza tym sam jestem otyły i życzę tej pani jak najlepiej i ja jej do internetów nie pchałem.. także elo luzować majty

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

https://www.youtube.com/shorts/ZbKq_rBRgNA

Brawo, rząd zaczął prace nad ograniczeniem prędkości dla 'transportu osobistego' czyli hulajnóg rowerów itd.
Miejmy nadzieję, że zrobią to z głową, pozwalając na używanie szybszych urządzeń, po ich zarejestrowaniu, opłaceniu OC i zdaniu jakiegoś egzaminu.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Debiutant

w Polityka

20piorunów

Ostatnio z nudów zacząłem sprawdzać czy politycy kłamią i wyszło gorzej niż myślałem

Wziąłem 87 wypowiedzi polityków z ostatnich tygodni, ze wszystkich stron, PiS, KO, Konfederacja, Lewica, nikogo nie oszczędzałem. I sprawdzałem je w źródłach, dane GUS, głosowania sejmowe, raporty ministerstw, teksty ustaw.

Wynik: tylko 27 z 87 to była czysta prawda. 31 to zwykły fałsz, reszta częściowe prawdy, manipulacje albo rzeczy których nie dało się rozstrzygnąć.

Przykład z brzegu. Suski mówił, że za PO armia zeszła poniżej 60 tysięcy żołnierzy. Raporty MON pokazują ponad 90 tysięcy. Ale żeby nie było że jadę po jednej stronie, Tusk ma na koncie fałszywą obietnicę kwoty wolnej 60 tysięcy i kilka manipulacji przy pakcie migracyjnym. Kłamią wszyscy, tylko każdy w swoich tematach.

Najciekawsze jest to, że jak się patrzy na same liczby a nie na to kogo się lubi, to nie da się kibicować nikomu. Człowiek by chciał, żeby chociaż jego strona mówiła prawdę, a tu niespodzianka.

Wszystkie werdykty ze źródłami są na faktyczynie.pl, można tam też wkleić dowolną wypowiedź i sprawdzić samemu, bez rejestracji. A żeby było jasne, to mój projekt, klepię go po godzinach, więc jak coś działa słabo to piszcie, poprawiam.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gwiazdor

w Technologia

56piorunów

Zastanawiam się nadal, co myśleć w kwestii zeszłonocnego "incydentu" z rakietą, więc opowiem o jednej rzeczy, której nie mamy.

Nie mamy Cell Broadcast w Polsce, a w sytuacji jak wyżej mogłoby to uratować potencjalnie wiele żyć.

Cell Broadcast to jest specjalny rodzaj wiadomości, dedykowanej do szybkiego ogłaszania ważnych komunikatów do wszystkich telefonów w zasięgu określonych stacji bazowych (czyli tego, z czym się telefon łączy). Podobna jest ona do SMSa w ten sposób, że jest krótka i tekstowa. Różni się ona jednak z kilku ważnych powodów.

Po pierwsze, taka wiadomość ma swój dedykowany dzwonek i pomija ustawienia wyciszenia w telefonie, więc trudniej ją przeoczyć niż standardowego SMSa.

Po drugie, rozesłanie Cell Broadcast, w porównaniu do Alertów RCB, jest ekspresowe. Cell Broadcast otrzyma każdy telefon w zasięgu stacji w ciągu sekund, Alerty RCB wysyłane są godzinami. Dzieje się tak, ponieważ każdy Alert RCB to osobny SMS, podczas gdy Cell Broadcast to wiadomość "jeden-do-wielu". Jest to też z korzyścią dla operatora telefonii komórkowej.

Po trzecie, powiecie "ha ale co z telefonem mojej babci, który...". Bardzo możliwe, że wspiera. Cell Broadcasting jest częścią standardu od czasów GSMa. Owszem, od początku "handset adoption", jak ujmuje to praca GSM Alliance, był problemem, natomiast - jak twierdzi ta praca - w dużej mierze wyeliminowanym. Natomiast osoby, do których nie dotrze Cell Broadcast, zapewne nie otrzymają także SMSa z Alertu RCB - z drugiej strony jednak są szanse, że osobom np. słabowidzącym łatwiej będzie odróżnić taki alert od zwykłego SMSa.

No więc czego nie ma? No wydaje się, że woli politycznej. W 2023 PiS obiecał wprowadzić system powiadamiania przez CB. No i nie wprowadził.

Jeśli mamy na Hejto jakichś posłów na Sejm, którzy się nie ujawnili, to bym jednak prosił, żeby to wprowadzić. Tak będzie po prostu lepiej.

(na wszelki wypadek, bo omawiam temat, który utknął jednak w Sejmie)

GURU3piorunów

@Mechazaba dodajmy, że cell broadcast ma poziomy alertów.

Tymi niższym można sobie sterować, ale jest najwyższy, przewidziany na takie sytuacje jak właśnie nagle lecąca rakieta, których nie da się zablokować

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Czy odpuszczacie do siebie myśl, że politycy opozycyjni do waszego światopoglądu, mogą działać w swoim mniemaniu dla dobra polski? Czy raczej żyjecie w przekonaniu, że przeciwna opcja z pewnością jest inspirowana przez wywiady obcych krajów? Np. Czy uważacie że Brown/Korwin/Kaczyński/Tusk/Czarzasty/Znadberg mogą nie być agentami obcych wywiadów tylko działają w swoim mniemaniu dla dobra Polski?

Czy uważasz że politycy partii o poglądach przeciwnych do twoich działają w swoim mniemaniu dla dobra kraju.

  • Tak - jest to możliwe39% (17 głosów)
  • Nie - z pewnością cześć z nich jest agentami obcego wywiadu39% (17 głosów)
  • Nie - wszyscy czołowi politycy z którymi się nie zgadzam są z pewnością agentami obcego wywiadu7% (3 głosy)
  • Nie znam się ale chce zobaczyć odpowiedzi16% (7 głosów)

44 głosów

Gruba ryba0piorunów

@Fulleks Wybrałem opcję "tak" mając na myśli skrajne partie bez medialnego rozgłosu. Jeżeli w tym kraju ktokolwiek myśli o dobrze kraju w jakkolwiek pokrzywionej perspektywie to prawdopodobnie oni. Coś w stylu Razem czy MW.

Jednak przede wszystkim - do polityki idzie się dla własnego interesu. Nie idziesz marnować swojego dnia płaszczyć się przed jakimś typkiem, łazić na spotkania z innymi pierdolcami i lizać d⁎⁎ę wszystkim do okoła za darmo. Nawet patrząc w lokalnej przestrzeni powiedzmy rady gminy - po co idzie się na radnego? Żeby coś na twoim obszarze zostało zrobione. Czy robisz to dla siebie, dla innych w okolicy - nieważne. Bierzesz za to kasę. Dostajesz pensję. A żeby inni zgadzali się z tobą musisz nagiąć swój kręgosłup do granic możliwości. Aż pęka.

I potem takich ludzi mamy w polityce. Których stara "gwardia" przemieliła i przerobiła. Dla których nie ma żadnego innego pożytku z posady ministra niż czerpanie z kraniku. Dla dobra kraju? A co ich obchodzi Maciej z Ostródy? A co ich obchodzi ta struktura administracyjna? Nie po to marnowali swoje życie, uginali się, wypinali dupsko żeby teraz myśleć o... prostakach, co nie musieli.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Koneser

w Dyskusje

12piorunów

Ktos rozsadny moze mi wytlumaczyc dlaczego nasze obecne wladze nie robia nic z rosyjska/prawacka propaganda w internecie? Dlaczego nie ogranicza sie Tiktoka, dlaczego nie sciga sie komentarzy jawnie nawolujacych do agresji na fejsbuczku?

Przeciez to powinno byc w interesie Tuska i jego ekipy, zeby taki przekaz ograniczyc, uzdrowilibysmy troche atmosfere w internecie, a zmniejszony zalew fejkow, dezinformacji i AI slopu spowolnilby oglupianie spoleczenstwa i moglby miec wplyw na sondaze. Niby takie proste ale jednak KO ma propagande w internecie totalnie w d⁎⁎ie i naprawde zachodze w glowe dlaczego tak jest, naprawde sa tacy glupi czy jest w tym jakas glebsza logika?

Gruba ryba0piorunów

@ExtractVitae bo im się podoba że Grigorij Brown zabiera poparcie PiS-owi, a Polskę mają w d⁎⁎ie. Liczą pewnie na koalicję PO-k0nfederacja, PO-Mentzen-PSL czy coś, a skończy się na koalicji PiS-naziści.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Twórca

w Dyskusje

20piorunów

Dzień dobry wszystkim.

Po przeczytaniu poruszającego serce artykułu https://www.hejto.pl/wpis/hipermarket-znalazl-sposob-na-zakaz-handlu-ministerstwo-natychmiast-wkroczylo-do

oraz zorientowaniu się jak walecznie ministerstwo dba o to żebyśmy czasem się nie cieszyli z życia za bardzo, wpadłem na pomysł żeby zrobić ankietę. Po tylu latach od wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę ja osobiście nie byłem w stanie się przestawić, przyzwyczaić czy przystosować, słowem - wkurwia mnie to niesamowicie za każdym razem, czy to nieprzewidziana awaria w domu czy zabraknie mi cukru do kawusi. Swoją drogą to czy oni niedzielę handlowe wybierają na zasadzie rzucania gównem na oślep w kalendarz i gdzie się przyklei tam można pójść do sklepu?

Ciekawe jestem waszego zdania na ten temat.

Czy zakaz handlu w niedzielę to dobry pomysł

  • Tak12% (44 głosy)
  • Nie77% (276 głosów)
  • OP to pedau11% (40 głosów)

360 głosów

Sum0piorunów

U mnie jeszcze wszystkie nocne się zamknęły bo przez prohibicje się nie opłaca..

Na wsi u rodziców łatwiej mi zrobić zakupy, niż u mnie w mieście.

Pokaż więcej komentarzy (44)

Tytan

w Hydepark

3piorunów



Czy ktoś mi wytłumaczy, jakie jest racjonalne uzasadnienie dla kaucji na puszki?

Z tego co kojarzę, nie było żadnego problemu z ich recyclingiem, a żule chętnie je zbierali. Człowiek nie musiał kombinować, gniótł i miał z głowy.
Obecnie puszeczkę niezgniecioną trzeba przechowywać i zwracać. Musi działać automat, który to odbierze (za kupę forsy), musi być serwisowany, opróżniany i czyszczony.

Czy to naprawdę ma sens?

Drugie pytanie - czy te automaty do zbierania butelek NAPRAWDĘ są lepszym pomysłem niż doinwestowanie sortowni, żeby butelki były tam wyłapywane?
I druga sprawa - serio był w Polsce aż taki problem z niewyrzucaniem butelek, że konieczne było władowanie miliardów złotych w infrastrukturę automatową?

Czy jest tu jakieś inne sensowne uzasadnienie?

Sum2piorunów

Trik polega na tym, żebyś płacił kaucję.

Odzyskiwanie jej/zwrot jest już drugorzędną sprawą.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Wirtuoz

w Hydepark

16piorunów

Miałem poczekać na promkę ale jednak cieszę się że dałem szansę . Kupiłem z myślą że będzie refund w okolicy 2 godzin (bo do 2 godzin steam z automatu zawsze przyznaje zwrot) ale nie wiem kiedy minęło 10 a ja w sumie dalej w tutorialu jestem.

Z minusów dialogi to raczej dno a historia póki co nie ma większego sensu, ot skaczemy od wydarzenia do wydarzenia bez większego zastanowienia nad tym co dlaczego i po co. W sumie nie wiem czemu nie pozwolili nam stworzyć własnej postaci, Kliff jest kompletnie bezpłciowy (pozostałych 2 postaci jeszcze nie odblokowałem ale nie mam dużych nadziei).

ALE fabuła to zdecydowanie nie jest "mięso" tej gry, eksploracja, rozwiązywanie puzzli, szukanie po zakamarkach różnych znajdziek to , jak dla mnie, 90% funu tej gry. Jak ktoś lubi sandboxowe tytuły które po prostu dają ci potężny świat do zwiedzania to na pewno będzie się czuł jak w domu. Mapa jest OGROMNA, jak ktoś jest typem co lubi robić gry na 100% to ma tu prawdopodobnie tytuł na 200-300 godzin


Na duży plus dla mnie to że loot nie jest randomowo generowany i nie spędzamy czasu porównując czy lepszy jest miecz +3 dexterity czy ten sam miecz z +2 stamina, mamy tu bardziej podejście z Elden Ringa gdzie mamy unikatowe przedmioty czekające w konkretnych lokacjach.

Od premiery było już parę większych patchów (w tym jeden dzisiaj) które naprawiły sporo rzeczy na które narzekali recenzenci (chociażby brak stasha).

Myślę, że jak ktoś się zastanawiał nad kupnem ale odrzuciły ich pierwsze recenzje to warto rzucić okiem ponownie, szczególnie za pare miesięcy po większej ilości patchy i może na pierwszej promce.

Fenomen2piorunów
bo do 2 godzin steam z automatu zawsze przyznaje zwrot


Tak. Ale nie do końca. Nie może minąć więcej niż 14 dni od zakupu gry (chyba, że to preorder to wtedy 14 dni od premiery). Ponadto konta, które często dokonują takich zwrotów są flagowane jako nadużywające systemu zwrotów (refund abuse) i takie wnioski są odrzucane.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

CZY KORZYSTACIE Z BUTELKOMATÓW W SKLEPACH?

Ja pod blokiem od lat mam kontener na plastik i tam wywalam i mi się nie chce zmieniać nawyków. Jeszcze do tego te automaty często nie działają i będę latał od sklepu do sklepu szukał działającego? No nie.

Ale ciekaw jestem opinii innych.

Co robisz z pustymi butelkami?

  • Noszę do butelkomatu w sklepie20% (72 głosy)
  • Wyrzucam do segregowanych49% (177 głosów)
  • Wyrzucam do zmieszanych śmieci10% (38 głosów)
  • Cyk do pieca21% (75 głosów)

362 głosów

Sum2piorunów

w internecie sprawdziłem, że w najbliższym carrefourze jest butelkomat to zapakowałem do bagażnika dwie torby butelek po wodzie kupionej u nich. pytam w BOK gdzie ten butelkomat, bo nie widzę. kobita na to, że to ona jest butelkomatem bo nie potrafią go uruchomić. no to moje butelki trafiły do kilku PLASTIKOWYCH worków, z których każdy był dodatkowo spięty plastikową trytytką jak się zapełnił. wiele ich do worka nie wejdzie, bo nie można zgniatać. uratowaliśmy planetę przed plastikiem😁

Pokaż więcej komentarzy (32)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Szalone naukowce chcą odebrać mi mięsko.

Międzynarodowy zespół naukowców z Poczdamskiego Instytutu Badań nad Klimatem, University College London i University of British Columbia obliczył, że produkcja żywności to 1/3 globalnych emisji i drugi najbardziej emisyjny sektor po paliwach. Wzywają do wyrzeknięcia się mięsa przez ludzi. 

Proponują dodatkowe podatki na mięso, by odciągnąć Europejczyków od jego spożycia. Wyliczyli, jakoby zjedzenie 100g wołowiny generuje tyle CO2, co przejechanie 80 km autem. Wg tych ekspertów do 2050 r. ograniczenia w diecie (głównie odejście od wołowiny) powinno zastosować 90% ludności świata.

Pamiętajcie z czego twaróg jest, jak nie będzie ciekalow nie będzie mleka, jak nie będzie mleka, nie będzie twarogu, albo co gorsza roslinny

https://infopigula.pl/news/0e783669-676c-4529-9e6d-d91ac842aca2

Fenomen8piorunów

Nie wnikając w kwestie ideologiczne faktycznie produkcja mięsa wołowego ma największy udział w emisjach.

https://8billiontrees.com/wp-content/uploads/2021/06/food-carbon-footprint-calculator-diet-emissions.png

Jeżeli ktoś nie chce patrzeć na to przez pryzmat emisyjności, sama produkcja pod względem zajmowanej powierzchni i zaangażowanych środków, zużytej wody i ogólnych kosztów ma podobny rozkład jak na tym wykresie emisji.

Gdybyśmy mieli wyżywić tanio dużą liczbę ludzi to wystarczy wyciąć hodowlę bydła na mięso. Co ciekawe produkty mleczne nie są takie kosztowne, spokojnie można by funkcjonować na warzywach i tym waszym twarogu. A bardzo pragnącym mięsiwa pozostawić wieprzowinę.

Attention Required! | Cloudflare8billiontrees
Pokaż więcej komentarzy (21)

Twórca

w Wiadomości Świat

10piorunów

Dzisiaj czuję się obrzydliwie. Mam 40 lat i mam wrażenie, że przez większość życia łudziłem się, że Stany Zjednoczone są jakimś globalnym strażnikiem porządku, który przede wszystkim pomaga słabszym i stoi po stronie dobra. Kiedy jednak patrzę wstecz i składam fakty w całość, coraz trudniej mi w to wierzyć.

Widzę państwo, które działa przede wszystkim we własnym interesie: buduje bezpieczeństwo, wpływy i dobrobyt kosztem innych. Ten amerykański sen często wydaje się sponsorowany przez wykorzystywanie peryferiów świata, a nie przez jakąś wyjątkową moralną misję. Jako Polak czuję z tym dysonans: z jednej strony rozumiem, jak działa geopolityka, z drugiej strony odpycha mnie skala obłudy i cynizmu.

Coraz bardziej mam też wrażenie, że różnice między USA a Rosją nie są tak wielkie, jak chciałbym wierzyć. Owszem, są inne hasła i inne opakowanie, ale mechanizm bywa podobny: gra o strefy wpływów, surowce, kontrolę nad szlakami i decyzjami innych krajów. Płacą za to zwykli ludzie w państwach na planszy, bo ich los jest w tej grze drugorzędny.

Widać to szczególnie w regionach, gdzie są surowce i strategiczne interesy. Mam poczucie, że gdyby takie kraje zostawiono w spokoju, wiele z nich mogłoby funkcjonować znacznie lepiej. Zamiast tego często dochodzi do ingerencji z zewnątrz, podsycania konfliktów wewnętrznych, wspierania jednych sił przeciw drugim, byle tylko utrzymać wpływ i dostęp do zasobów. Ludność lokalna bywa traktowana jak szczegół, a nie podmiot.

To we mnie coś złamało. Jeszcze niedawno wierzyłem, że na poziomie globalnym istnieje jakieś wyższe dobro, elementarna sprawiedliwość, że są gracze, którzy realnie pilnują porządku. Dzisiaj widzę bardziej brutalną logikę: interes, siła, propaganda i umiejętność przerzucania kosztów na innych.

Z tego wynika dla mnie wniosek praktyczny: Europa powinna na serio przemyśleć uzależnienie strategiczne od Stanów Zjednoczonych. Być może trzeba ograniczać zakupy zbrojeniowe w USA, rozwijać własną produkcję i zdolności obronne, a w dłuższej perspektywie budować realną niezależność bezpieczeństwa. To nie jest kwestia jednej kadencji czy jednego nazwiska. Chodzi o to, że Europa zbyt długo opierała swoje bezpieczeństwo na założeniu, że centrum decyzyjne po drugiej stronie Atlantyku zawsze będzie stabilne i przewidywalne. A jeśli nie jest, to my musimy mieć plan B, który jest realny, a nie deklaratywny.

Po ostatnich wydarzeniach pojawia się też pytanie, czy Europa nie powinna pokazać kręgosłupa ostrzej i szybciej niż zwykle. Nie tylko poprzez słowa, ale poprzez decyzje: ograniczanie albo nawet zrywanie części kontraktów zbrojeniowych z USA, wstrzymywanie wybranych strategicznych inwestycji i uzależnień, i przerzucanie tych pieniędzy w trybie pilnym na europejski przemysł obronny.

Tu jest jednak sprawa, której nie da się ominąć: jeśli Europa zacznie wycofywać się ze strategicznych interesów z USA, to jest duże prawdopodobieństwo, że Stany odpowiedzą presją. I najbardziej oczywistą dźwignią może być Ukraina. Trzeba więc postawić sobie pytanie wprost: czy w takim scenariuszu USA będą próbowały szantażować Europę ograniczeniem albo wstrzymaniem wsparcia dla Ukrainy, i czy Europa jest w stanie to udźwignąć finansowo, logistycznie, przemysłowo i politycznie. Bo tak najpewniej będzie wyglądać realna cena niezależności. Jeśli nie jesteśmy w stanie jej ponieść, to cała rozmowa o strategicznej autonomii zostaje w sferze haseł. Jeśli jesteśmy, to jest to moment, żeby to udowodnić i zacząć budować twardy kręgosłup na własnych zasobach.

Jeżeli Europa jest w stanie temu podołać, to byłaby to okazja, żeby uniezależnić się nie tylko militarnie, ale też technologicznie. Bo zależność nie dotyczy wyłącznie broni. Dotyczy łańcuchów dostaw, infrastruktury, standardów, cyberbezpieczeństwa, danych, komunikacji, chmur, półprzewodników, systemów satelitarnych i całej warstwy nowoczesnej gospodarki. Jeśli chcemy naprawdę mówić o suwerenności, musimy ją budować nie tylko na papierze, ale w fabrykach, laboratoriach, energetyce i w technologiach krytycznych.

W Europie Wschodniej i w krajach najbardziej zagrożonych Rosją potrzeba też twardszego myślenia o odstraszaniu, bo geografia jest nieubłagana. My nie będziemy mieli takiego komfortu jak Hiszpania czy Włochy. Żyjemy bliżej agresora i musimy to zaakceptować. Dlatego widzę sens w dużo ściślejszym pakcie państw frontowych: wspólne planowanie, wspólne zdolności, wspólne zakupy, wspólna logistyka, wspólne szkolenia. I przede wszystkim zasada jeden za wszystkich, wszyscy za jednego w praktyce, a nie tylko na papierze.

Ciężar bezpieczeństwa nie rozkłada się w Europie równo i nigdy nie będzie się rozkładał równo. Kraje bezpośrednio narażone na rosyjską agresję muszą przyjąć, że to one będą pierwszą linią i to one powinny zbroić się najszybciej, najkonsekwentniej i najbardziej bez złudzeń. Te państwa mają wspólny interes, bo dla nich nie ma bezpiecznej iluzji, że wojna jest daleko. Taki frontowy blok powinien działać praktycznie: rotacja zdolności i zasobów między krajami regionu, wspólne utrzymywanie dużych rezerw, wspólna obrona powietrzna, wspólne rozpoznanie i interoperacyjność. Chodzi o to, żeby agresor widział, że uderzenie w jedno państwo uruchamia natychmiast twardą, namacalną odpowiedź całej grupy.

W tym miejscu dochodzi jeszcze kwestia odstraszania strategicznego. Jeśli Europa ma mówić o niezależności serio, to musi mieć wiarygodność odstraszania, której nikt nie wyłączy jednym podpisem w innym kraju. To oznacza bardzo trudną dyskusję o europejskiej odpowiedzialności za odstraszanie, także w wymiarze nuklearnym. Kraje najbardziej zagrożone powinny aktywnie naciskać, aby ta odpowiedzialność miała realny kształt, a nie tylko symboliczny parasol. I dlatego uważam, że państwa frontowe powinny dążyć do tego, aby w regionie istniała rotacja broni nuklearnej i rotacyjna obecność komponentu odstraszania, tak żeby ryzyko dla agresora było jednoznaczne, a gwarancje nie były tylko deklaracją polityczną.

I obawa jest dla mnie prosta: Zachodnia Europa, jeśli poczuje, że wojna jest daleko, może zmieniać nastroje i priorytety szybciej, niż nam się wydaje. Kilometry robią swoje, a propaganda potrafi odwracać społeczne emocje w zaskakującym tempie. Jeśli chcemy spokoju, musimy go sobie realnie wypracować, a nie pożyczać.

Wpływ propagandy widać nawet u nas, na przykład w zmianach nastrojów części Polaków wobec Ukraińców i w nasileniu hejterskich treści. To nie bierze się znikąd ani z jednego wydarzenia, tylko jest efektem lat konsekwentnego podgrzewania emocji i budowania antyukraińskich narracji, które z czasem zaczynają żyć własnym życiem.

I właśnie dlatego mam też świadomość, jak to wygląda w realnym życiu, a nie w deklaracjach. Dzisiaj pewnie moglibyśmy liczyć na wsparcie naszych niemieckich sąsiadów, bo na poziomie państwa i instytucji jest tam duża świadomość, że stabilność Europy leży w ich interesie. Ale równocześnie widać, że także tam propaganda robi swoje, a coraz większą popularnością cieszą się partie otwarcie pro-rosyjskie. To oznacza, że nawet jeśli dziś wsparcie wydaje się możliwe, to jutro może stać się zakładnikiem nastrojów i wewnętrznej polityki.

Dlatego blok państw granicznych, bezpośrednio narażonych na rosyjską presję, wydaje mi się najpewniejszy i w dłuższej perspektywie najbardziej stabilny. Nie dlatego, że ktoś jest lepszy albo gorszy, tylko dlatego, że te kraje mają wspólny, twardy interes strategiczny, którego nie da się zagadać i którego nie zmieniają wybory ani chwilowe mody. To jest ta różnica między wygodną odległością a życiem obok agresora.

GURU1piorunów

@komentator_2020 skwituje to tak jak zawsze

Wymień 5 najbogatszych krajow swiata, i zobacz ile z nich było od wojny pod amerykańskim zaborem xD a potem zrob dokladnie odwrotna kolejność ale z ruskimi (bo żaden nie jest w top5) xD

To dla mnie idealnie oddaje sytuacje

Pokaż więcej komentarzy (16)

Specjalista

w Dyskusje

7piorunów

Mam różne pomysły na aplikacje i rozwiazania, ktore potencjalnie moga sie sprzedac, ale nie znam nikogo w realu, kogo to w najmniejszym chociaż stopniu interesuje xD. Jestem zdania, że takie rzeczy trzeba robić w spółce, wspolpracowac, co dwie glowy to nie jedna itd. Nie jestem nikim szczególnym, ale jestem dosyć zdeterminowany aby coś zmienić w swoim życiu.

Gdzie szukac ludzi o podobnych pogladach? Może ewentualnie jest ktoś zainteresowany stworzeniem zamknietej grupy w tych klimatach?

Sum1piorunów

O jakich poglądach? To chyba zależy jakiej dziedziny dotyczą te pomysły, nie?

Chyba, że szukasz innowatorów-gawędziarzy to szukaj najbliższych eventów startupowych.

Sum0piorunów

@Borgir Ludzi którzy mają pomysły ale nie umieją ich zrealizować jest multum.

To tych co realizują pomysły - nawet jeśli nie ma ich wiele - jest mało i to oni do czegoś w życiu dochodzą.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Tytan

w Hydepark

20piorunów

Poszedłem na pocztę. Kolejka w cholerę. Przypycham sie do okienka, bo musze druk deklaracji decelnej wziąć. Stoję potem, aż osiem kolejnych osób obsłużą. W końcu moja kolej. Kobieta w okienku mówi mi, że znaczki im się skończyły i żebym przyszedł jutro, może koleżanka będzie miała.

Kalendarze z papieżem i draże korsaże im się jakoś nie skończyły. Niech to dziadostwo upadnie i sobie w końcu ten głupi ryj rozwali.

Kosmonauta1piorunów

Jakbyś kupił kalendarz z papajem i całe pudło draży korsarzy a potem spytał się o druczek to pewnie i znaczek by się znalazł.Co tu pierwszy raz na poczcie jesteś?

Pokaż więcej komentarzy (5)