Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

OyhibaKoneser

Dołączył/a:

  • 12 wpisów
  • 58 komentarzy
  • 2 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

699piorunów

Uwaga, ważny komunikat! Pseudobezdomny rekin prawdopodobnie powrócił. Proszę o wypiorunowanie wpisu, żeby po raz drugi, nie naciągnął naiwnych!

O co chodzi? Jak jeszcze biauek nie zepsuł wypoka, to była akcja z gościem, który pisał łzawe historie jak to stał się bezdomny, spał w domku dla dzieci na działkach, nie miał gdzie skarpetek suszyć i inne pierdy. Wykopki zaczęły wysyłać mu pieniądze mimo, że nie prosił. Dziekował, a do wszystkich ktorzy kwiestionowali jego nietrzymającą się kupy historie, obiecywał dać jasne dowody na swoją rację. Oczywiście ciągle dodawał lzawe historie jak to dzięki pomocy, jadł, coś cieplego, bedzie miał gdzie mieszkać do końca miesiąca itd.

Jak się zakończyło, a no chłop zgarnął hajs i spierdzielił xD Ktoś tam go też wystalkował, że wcześniej na wypoku oszukiwał na kodach to steam

Teraz na hejto pojawił się niejaki bezdomny przegryw, który dodaje pod tagiem , a na każde pytanie o rekina, blokuje użytkowników. Mnie też przed chwila zablokował. Warto dodać, że pisze w mega podobny sposób, znowu rozmiękczając użytkowników.

Kasie i Tomeczki wypiorunujcie to ostro, żeby ostrzec tych bardziej naiwnych, chociaz dobrodusznych i żeby post dotarł do jak najszerszej grupy potencjalnych poszkodowanych, pozdro!

Pokaż więcej komentarzy (70)

Autorytet

w Hydepark

32piorunów

Dobry poranek!

Kolejny dzień, kolejne zdarzenia. Tym razem pięć sztuk, rozłożonych pomiędzy Dolnośląskim, Łódzkim i Wielkopolskim (kolejno 2, 1, 2). Oznacza to, że zwiększyła się różnica na korzyć tego roku w porównaniu z rokiem ubiegłym (dokładnie o jeden - obecnie mamy trzy wypadki mniej niż przed rokiem w analogicznym okresie czasu).

Oby ten malejący trend się utrzymał.

Pozdrawiam i bezpiecznej drogi życzę!

sauce: https://suski.dlawas.info/wiadomosci/policyjna-mapa-wypadkow-drogowych-ze-skutkiem-smiertelnym-wakacje-2023-11-lipca/cid,33002,a

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Hydepark

158piorunów

Tak jak obiecałem, pierwsza niedziela wakacji, mamy pięć nowych wypadków, w tym pierwsze w Wielkopolsce, na Dolnym Śląsku i w garnizonie Warszawa (dlaczego jest to tak wyróżnione do końca nie wiem, należałoby spytać autora).

Póki co niechlubnymi liderami są Zachodniopomorskie i właśnie Warszawa.

Na marginesie dodam że jestem w trakcie przeprowadzki - nie powinno to wpłynąć na same wrzutki ale nie zawsze będę mógł się rozpisywać.

Sauce: https://suski.dlawas.info/wiadomosci/policyjna-mapa-wypadkow-drogowych-ze-skutkiem-smiertelnym-wakacje-2023-25-czerwca/cid,32837,a - polecam klikać żeby docenić pracę autora

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Wiadomości Polska

221piorunów

Awantura o ścianę. Uczniowie walczą o zwolnionego nauczyciela.

tldr.: nauczyciel fotografii budował bardzo przyjazne relacje z uczniam i był przez nich lubiany i ceniony, co się nie podobało zwolennikom twardej nauczycielskiej ręki.

Jeden z nauczycieli z Technikum nr 7 Projektowania i Stylizacji Ubioru w Sosnowcu został zwolniony. Powód? "Utrata zaufania, podważanie kompetencji dyrektora i dezaprobata dla decyzji, które podejmowała dyrekcja"

Pani dyrektorka mówi, że nauczyciel Andrzej Skomorowski niewłaściwie budował relacje z uczniami.

Nauczyciel zbudował na własną rękę pracownie do nauki fotografii wykorzystując nawet swoje prywatne sprzęty. W ramach pobudzenia kreatywności i optymizmu pozwolił pisać uczniom pozytywne hasła. Aferę wywołał napis "Pan Andrzej jest zajebjsty".

https://parenting.pl/awantura-o-sciane-uczniowie-walcza-o-zwolnionego-nauczyciela

Pokaż więcej komentarzy (24)

Inspirator

w Majsterkowanie

15piorunów

Dzisiaj wymieniłem sobie podkładki od osłony termicznej w a4 b8. Musiałem to zrobić bo porobiły się dziury w osłonie i stare niestety nie trzymały. Wibrująca osłona wydawała wydawała straszne dzwięki ( jakby się popsuło coś drogiego ). Dodatkowo wymieniłem płyn chłodniczy. Producenci płynów twierdzą że powinno się wymieniać co 5 lat, natomiast w internecie można znaleźć informacje, że lepiej jest co dwa lata. Ja zrobiłem to w powodu takiego, że raz na jakiś czas wyskakuje mi błąd że poziom płynu się nie zgadza. Powodem może być:

1. Stary płyn
2. Uszkodzony czujnik
3. Zaśniedziałe styki od kostki

Niestety problem nadal występuje i moim następnym krokiem będzie czyszczenie styków. Mam nadzieję, że to pomoże bo w tym modelu czujnik trzeba wymienić razem ze zbiorniczkiem, co tylko niepotrzebnie zwiększa koszt operacji.

   

Pokaż więcej komentarzy (10)

Zawodowiec

w Przegryw

12piorunów

Punkt pierwszy to jestem na⁎⁎⁎⁎ny więc bierzcie poprawke na to

Punkt drugi to okazecie słabość czy cokolwiek kobicie to nagle przestajecid być alfa czy chadem Czy cos nagle laska odkrywa że macie uczucia problemy Czy cokolwiek innego to was zostawi bo chce mieć wszystko na gotowe

Jest to smutne.

Mam 26 lat znowu rozstaje się w ten sam sposób bo nie wystarczam dla kogoś

Nie chodzi o to że narzekam że mieszkam z rodzicami że nic nie robię bo jest wręcz przeciwnie staram się I zapierdalam żeby coś osiagnac

Ale to nie wystarcza nigdy nie wystarczało w całym moim zyciu

Nikt mnie nie kocha za to jaki jestem, zawsze czegoś brakuje,

Sam kochalem wiele osób, nigdy nie stawialem warunków do miłości zawsze kochałem z wadami I zaletami

Nie moja wina że mam takich A nie innych rodziców fobie I inne zaburzenia psychiczne bo się wychowywalem w patologii

Dlaczego nikt mnie nie pokocha takiego jakim jestem?? A nie jestem patologią, ucze sie pracuje po prostu nie mam wszystkiego od razu tak hak inni maja ja pi⁎⁎⁎⁎le

Jestem Najebamy więc to nie ma sensu, wiem.

Pisze z Multi bo nie pamiętam loginu do pierwszego konta.

Dzięki że jesteście tag

Twórca1piorunów

@szmaragdowy_koral22XD Niestety taki żywot chłopski... Trzeba nosić krzyż chłopski - mnie chcieli dziś pobić w sumie nie wiadomo za co, chłopa wyzywali. Przyjaciółka z którą 10 lat byłem za pan brat kazała mi wyphierdalać z dnia na dzień, nigdy nic nawet za rękę... Śmiechu warte!
Dziś spać chłop nie może bo sąsiedzi na górze hałasują a i juwenalia trwają....

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

237piorunów

Oficjalnie nadeszła wiosna. Wszystkie małe fujarki wyprowadziły na miasto swoje pierdzące pojazdy dając popis na każdej krótkiej prostej i spod każdych świateł. Kto głośniej pierdnie i bardziej przestraszy babcie z wnukiem na chodniku tym większego dostaje banana na mordzie i uznanie wśród innych małych fujarek.

Czy to motor, ferrari czy golf w tedei z kawałkiem dętki na rurze wydechowej, wszyscy których jara to że robią wielki pierdzący hałas w ścisłej miejskiej zabudowie to dla mnie ta sama bieda umysłowa.

Gruba ryba0piorunów

Wy sobie pomarudzicie tutaj jak w klubiku kościelnym stetryczałych emerytów - a oni będą na wyjebce dalej robić to co robią śmiejąc się z was pod nosem xD

Pokaż więcej komentarzy (24)

Autorytet

w Memy

118piorunów

Autorytet18piorunów

@yeebhany i reszta - jak już wspominałem bywałem tam wielokrotnie i widziałem postępującą degradację i degrengoladę tego miejsca. Począwszy od koszmarku samego "pomnika", skonstruowanego z betonu (sic), kółek z malucha i foteli z seicento sporting, poprzez zasadzone tam min przez Gosiewską drzewa pamięci a skończywszy na pielgrzymkach fanatycznych moherów... Na dodatek jest tam jeszcze instalacja "Golgota narodu polskiego" m.in. z samochodem ks. Popiełuszki, przedstawiającą tragedie narodu polskiego. Notabene z tego co słyszałem to Golgota jest samowolą budowlaną. Oprócz tego, i to chyba najgorsza rzecz - na terenie tego "sanktuarium" znajduje się pseudo zoo z warunkami urągającymi człowieczeństwu. Obrzydliwe miejsce. Nie polecam.

Specjalista2piorunów

Tupolew na załączonym obrazku/pomniku ma bardzo innowacyjne rozwiązania aerodynamiczne. Nawet trudno go sklasyfikować, bo to ani układ klasyczny ani delta ani kaczka.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Hydepark

300piorunów

Hejto!

W dobie kryzysu dużo ludzi mających gówno pracę i marne możliwości zastanawia się "A MOŻE KIEROWCA CIĘŻARÓWKI?" - Jestem w stanie Wam trochę o tym opowiedzieć: Jakie koszty, jak to wygląda itd.

TLDR; Średnio potrzeba 7-10k zł, ok. 180godzin zajęć i jazd, dwa egzaminy państwowe by w ogóle zacząć. Nie bez powodu jest niedobór kierowców w firmach. Gdy pracujesz i chcesz to robić po godzinach całość może zająć lekko pół roku.

Nie jeżdżę od prawie dwóch lat zawodowo ale podpowiem co wiem, jak gdzieś się mylę PROSTUJCIE. Ogólnie zachęcam do udzielania się w temacie, na wykopie widziałem już chyba 3 wpisy podobnego rodzaju, więc dzielcie się wiedzą w tym wątku!

POCZĄTEK

Jeśli ktoś zaczyna od zera trzeba się przyszykować na ok 7-10k wydatków by mieć prawo jazdy C+E, zrobione uprawnienia (kwalifikacje wstępne do karty kierowcy) + wszystkie badania lekarskie + wyrobienie potrzebnych dokumentów. Niestety tyle to kosztuje i raczej dużo taniej nie znajdziecie całości w tym roku będzie zapewne drożej, ale w 8500zł powinniście się zmieścić.

Prawko samo w sobie nie jest aż tak problematyczne jak mogłoby się wydawać, ale średnio żeby wyjeździć wszystkie godziny i zapisać się na egzamin potrzeba minimum 30-45dni. Ja zrobiłem to w dwa miesiące pracując na JDG czyli nie musząc kombinować ze zwolnieniami.

Nawet jeśli uda Wam się znaleźć szkołę w której codziennie będziecie jeździć po 3-4 godziny to i tak dopiero po zdaniu wewnętrznego egzaminu można zapisać się na państwowy egzamin a to przy najlepszych możliwych warunkach sumując będzie trwało minimum 30dni, choć poznałem jednego typa któremu udało się całość ogarnąć w 20, bo miał farta :grinning:

Przyznam, że srałem pod siebie przed jazdami, byłem pewien że będzie problem ze zdaniem (miałem C przez lata, ale zachciało mi się E w którymś momencie) ale to serio jest do nauczenia - dla mnie już na pewnym etapie to była swego rodzaju zabawa na placu i polecam tak to traktować. Egzamin pomimo małej wpadki zdany bez problemów.

Kwalifikacje zawodowe, tzw "wkładka" (czyli tak naprawdę papiery potrzebne do wyrobienia karty kierowcy) to większy problem bo w teorii zajęć jest 140 godzin. Dla pracującej osoby to może oznaczać nawet parę miesięcy chodzenia wieczorami w piątki i soboty (jeśli da się tak dogadać). Generalnie szkoły jazdy wiedzą że zdający kwalifikacje są pracujący więc się dostosują raczej do Was, ale tak czy tak trzeba pamiętać, że całość po prostu trwa. Czasem warto pogadać z prowadzącym, albo kimś w szkole i nie chodzić na wszystkie zajęcia a mieć obecność.

I tak, potrzebujecie karty kierowcy by być zawodowym kierowcą, nie tylko prawa jazdy - taki to niestety system. Zdając tylko prawo jazdy C albo C+E możecie owszem jeździć pojazdami ciężarowymi, ale tylko PRYWATNIE.

By móc to robić zawodowo, potrzebne są właśnie kwalifikacje wstępne które pozwalają Wam wyrobić kartę kierowcy która swoją drogą jest wykorzystywana w tachografiach.

W temacie kwalifikacji zawodowych bardzo polecam urzędy pracy które choć ch⁎⁎⁎we, dość często organizują aktywizacje bezrobotnych i organizują darmowe kursy doszkalające - potrzebny niestety status bezrobotnego, bo kto w tym państwie da cokolwiek pracującemu xD Najlepiej w tym przypadku jest w mniejszych miejscowościach, warto podpytać bo zyskujecie parę tysięcy w kieszeni.

Więc podsumowując całość, jeśli nie pokombinujecie z prowadzącymi kursów odnośnie dogadania się z godzinami do odsiedzenia macie ok 180 godzin zajęć, jazd, badań, egzaminów i całej tej otoczki.

Istnieją oczywiście firmy transportowe które po podpisaniu lojalki opłacają większość takiego kursu a później przez 2 lata jeździ się na chujowych warunkach, ale ma się i papiery i doświadczenie po takim czasie. Osobiście nie polecam tego rozwiązania, te firmy wiedzą, że jeśli wybierasz tą opcję - jesteś pod butem więc wycisną z Ciebie wszystko co można.

PRACA

Pamiętajcie, że praca kierowcy po prostu wkurwia. Jest ciężka pod wieloma względami musicie niestety pamiętać, że branża jest toksyczna, zjebana i pełna idiotów.

Co też oznacza, że nawet jeśli w pobliżu znajdzie się praca dla Was na miejscu (co niestety jest mało prawdopodobne bo praca na ciężarowym by być codziennie w domu jest niesamowicie oblegana i lgną tam kierowcy z doświadczeniem którzy mają dość wyjazdów zagranicznych) warunki będą... No niestety średnie. Duży rozstrzał zarobkowy takiej pracy, bo dużo zależy od samej pracy, ale średnio najłatwiejsze to ciut ponad minimalną średnia pracy na miejscu, będąc codziennie w domu oscyluje od 4-6k zł.

Czasem ma się szczęście trafić na kogoś normalnego, więc to nie jest tak że się nie da ale taka praca jest serio oblegana więc zarobki siłą rzeczy są dosyć niskie - dużo chętnych.

A pamiętajmy, że mandaty niskie obecnie nie są. To serio rzecz o której trzeba pamiętać, bo wystarczy Wasz jeden błąd i parę tysięcy idzie z Waszej kieszeni - nie mówię tutaj nawet o jakimś złym wyprzedzaniu ale o karach choćby od ITD. Zwyczajnie mandaty są wpisane w ten zawód, a przy kontroli ITD gdzie patrzy się 30 dni wstecz łatwo o błąd i trzeba się pilnować na każdym kroku.

Ogólnie w temacie szukania pracy i samej pracy przyszykujcie się na robienie Was w c⁎⁎ja. Po prostu. No i płaca pod stołem, bo jak już mówiłem ta branża jest zjebana i od lat jest z tym problem. Wśród 6 znajomych kierowców zawodowych tylko jeden w kurierce dostaje wszystko "oficjalnie", reszta co najmniej połowę wypłaty ma pod stołem, także jeśli wylądujecie na L4 nie nastawiajcie się, że dostaniecie całość pensji.

Na 100% jest dużo miejsc dla osób chcących jeżdzić w systemach 3/1, 4/1, 5/2 - czyli np. 3 tygodnie w trasie 1 tydzień w domu. Tutaj firmy transportowe bez doświadczenia raczej Was przyjmą z otwartymi ramionami, choć oczywiście nie każda. Przyjmują chętnie nie bez powodu - nie każdy chce tak pracować.

Zarobki w takim przypadku całkiem niezłe, mając szczęście nawet po 2 latach od zdania można osiągnąć lekko 10k na rękę ale trzeba mieć szczęście, trzeba też dobrze poszukać i ogólnie by mieć dobre zarobki raczej będzie trzeba jeździć albo w dalekie i długie kierunki, albo być na miejscu i się specjalizować (obsługa HDS, kursy ADR do przewozów paliw itp)

No ale te 10k to nie jest kosmos w transporcie i jest do osiągnięcia bez większych problemów. Jeśli nic Was nie trzyma w Polsce, za granicą również kierowców potrzebują nawet bez języka choć trzeba mocno poszukać by nie zostać na lodzie.

Jest też inna opcja pracy, która jest z jednej strony strasznie ch⁎⁎⁎wa, z drugiej strony dostępna od ręki:

Kurierka na ciężarowym. Praca delikatnie mówiąc zła (na początku) bo dostajesz najgorsze trasy, dostajesz najgorsze auta i najgorsze punkty.

Jeśli przeżyjesz początkowy rok, znajdzie się tam praca nie tylko C+E ale też samo C za 5-6k na rękę. Może więcej, może mniej, ale to jest praca generalnie dostępna od ręki bo tam jest zawsze roszada pracowników którzy przychodzą i odchodzą.

Ja wytrzymałem 2 miesiące pare lat temu - j⁎⁎ać schenkera ogólnie xD

MOJA OPINIA O PRACY KIEROWCY

Kochałem tą pracę. Później nienawidziłem jej, by tęsknić czasem do niej a teraz siedząc już parę lat na miejscu i czasem dorabiając za kółkiem sam nie wiem jaki mieć do niej stosunek.

Z jednej strony to moje zabezpieczenie - jeśli tylko nie urwie mi rąk lub nóg, pracę znajdę zawsze jako kierowca bo mam już paroletnie doświadczenie w tym jeżdżenie za granicą + język.

Ale jak popatrzę na swoje życie tu na miejscu vs to co się działo na trasach i to ile kosztowało mnie to mentalnie chyba bym już nie wrócił do tego gdybym nie musiał. A najlepsze jest to, że pewnie będę musiał przy obecnej sytuacji w Polsce więc transport będzie moim małym więzieniem - nie polecam xD

No i jedna ważna rzecz: Jeśli wybierzesz ten zawód, przygotuj się, że możesz szybko osiągniesz sufit zarobkowy + przestaniesz się rozwijać zawodowo. To był do początku mój największy argument za tym by stamtąd spierdalać. Oczywiście to zależy od człowieka - na trasie pełno jest czasu na czytanie książek, doszkalanie się. Przyznam że przez 3 lata jeżdżenia za granicą nigdy nie przeczytałem więcej jak właśnie wtedy, nagrałem się zresztą w praktycznie każdy nowy tytuł na co teraz nie mam czasu no i obejrzałem tony filmów - jeśli dobrze sobie wszystko poukładasz, zainwestujesz w wewnętrzne akumulatory i zrobisz sobie porządne gniazdko a sam jesteś domatorem, to wbrew pozorom to może być praca dla Ciebie, tym bardziej, że obecnie internet jest prawie wszędzie, konsole nie są takie prądożercze zaś świat pod względem nawigacji stał się dużo prostszy niż w przeszłości.

Jednak całość brzmi dla niektórych cudownie na papierze, a w rzeczywistości po pół roku albo roku nie wracają do jeżdżenia w dalekie trasy. To zwyczajnie nie jest praca dla każdego i trzeba o tym pamiętać. Trzeba serio usiąść, wyobrazić sobie jak to wygląda na trasie, posłuchać różnych historii, podzielić je na pół i finalnie dobrze obliczyć czy to coś dla Was czy nie.

Jeśli chodzi o ew sufit zarobkowy jest też druga strona medalu - specjalizacje w transporcie. Bo do tego też można dążyć i później jeździć już jako kierowca-mechanik/hydraulik, kierowca gabarytowy, kierowca-cholera-wie-jakiej-dziewnej-branży. Jest tego trochę, tylko trzeba poszukać no i tam trzeba też mieć juz doświadczenie.

No i dodatkowe papiery typu ADR. Uwierzcie warto iść w tą stronę. Mam kumpla który jeździ pod niemiecką firmą hydrauliczną. Zarobki w okolicach 3600-3900euro na rękę no i przede wszystkim praca bardzo spokojna, więc wiem że się da. Ale do tej pracy dochodził przez 10 lat zawodowego życia i przez 3 wcześniejsze lata miał ją na oku.

Rozpisałem się w cholerę, ale to taka mała pigułka wiedzy z perspektywy gościa który jeździł najpierw na busie po EU, później zrobił papiery na C i jeździł ciężarowym by skończyć na C+E i uciec od tej pracy na rzecz własnych pasji.

Praca kierowcy to dobra ucieczka w dobie kryzysu - jeśli masz już wszystkie papiery, wiesz, że chcesz pracować w ten sposób biorąc na klatę wszystkie minusy (których jest ogrom) razem z plusami (których nie jest aż tak dużo xD) to naprawdę można zarobić niezłe siano i dużo oszczędzić.

Jak? Jeżdżąc 4/1 albo 5/2 - co nie oszukujmy się, jest w cholerę trudne, ale da się gdy trzeba.

Przez miesiąc jesteś w trasie, raz na miesiąc podnajmujesz pokój na tydzień za pół darmo i później znowu w trasę. W przeciągu roku jesteś w stanie odłożyć naprawdę sporo forsy żeby wystartować "od nowa".

Ale to serio wyniszczająca psychikę opcja, o której trzeba mieć świadomość że jest wyniszczająca jakkolwiek to brzmi. Ale jest to zawsze opcja, szczególnie gdy już teraz i tak jesteś w więzieniu własnego umysłu, decyzji i chujowej pracy. Może to być dla Ciebie ucieczka i prawdziwa wolność - dla mnie kiedyś tak było.

No ale wiadomo - kierowcy w wykopowej narracji tylko srajo do żwira, więc co ja tam mogę wiedzieć. Róbcie co musicie by przetrwać - jeśli to oznacza pół roku jebania się z kursem, później rok, półtorej wegetacji TRUDNO. Ale jest to zawsze jakaś opcja, choć ewidentnie nie dla każdego.

I na tym kończę ten przydługi wykład - jeśli macie coś do dodania/sprostowania piszcie w tym wątku, może komuś się przyda.

Miłego!

   

Kompan1piorunów

Fajny wpis. Dzięki kolego. Ja jestem właśnie na starcie tej drogi. Pracując na pełen etat zrobienie kursu C, C+E i kwalifikacji zajęło blisko rok. Koszty ponad 10 tysi w sumie i to dwa lata temu. Wtedy papiery robiłem bardziej hobbystycznie bo odkąd pamiętam kocham cięzżrówki i po prostu chciałem mieć uprawnienia.
Teraz dzieci już duże i samodzielne, rozwód z żoną w trakcie, nic mnie w kraju już nie trzyma, więc po 20 latach pracy za biurkiem jebnąłem papierami i zaczynam nowe żyćko 😉

Pokaż więcej komentarzy (43)