Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

hellgihadAutorytet

Dołączył/a:

  • 431 wpisów
  • 3230 komentarzy
  • 6 obserwujących

GURU

w Hydepark

44piorunów

Miałem właśnie przesłuchanie w sprawie uzyskania brytyjskiego paszportu.
Obywatelstwo wyrobiłem chyba w 2020 jak było dużo czasu ale jakoś nie spieszyło mi się z wyrobieniem lokalnego paszportu.
Po co, skoro mam polski?
Ale żona mi d⁎⁎e truła, że to dobrze mieć 2 paszporty itd.
Dobra. Złożyłem wniosek, wysłałem papiery, więcej papierów, a te ciule, że oni jeszcze chcą wywiad ze mną przeprowadzić. No dobra, niech im będzie.
Nie wiedzą chyba, że mam prawdopodobnie jakąś formę spektrum i na pytania odpowiadam dosłownie.
Jak się Pan dziś miewa? -fatalnie, dziękuję.
Czy długo Pan tu mieszka? -to zależy, w skali życia to będzie że 20 lat, w skali kosmosu to nawet nie mrugnięcie okiem.
Co Pan może powiedzieć o swojej miejscowości? -noclegownia dla okolicznych miast.
A ma Pan dzieci? -tak
Pamięta Pan dużo szczegółów- tak, ale nigdy nie pamiętam imion ludzi.
I tak przez 20 min.
Powiedziałem jej, że tylu pytań to nawet na policji mi nie zadawano.
A czemu chce Pan mieć brytyjski paszport?-bo żona mi kazała
A to planuje Pan jakieś wakacje?-nie
Nie jest to dla Pana ekscytujące, że będzie Pan miał brytyjski paszport?-nie, mam Polski.

Koniec końców, udało się i będę miał ten glupi paszport ale szopka niezła.
Mogłem jeszcze dodać, że pewnie gdybym przypłynął tu Łodzią, to już dawno miałbym paszport i dom od państwa ale po co robić sobie pod górkę.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Wiadomości Świat

41piorunów

Agenci AI przejęli niemiecką wiki. Zrobili z niej własną tablicę ogłoszeń

Rój agentów OpenAI przejął tej wiosny niemiecką stronę internetową i przekształcił ją w tablicę ogłoszeń dla innych agentów AI, jak wynika z nowych badań opublikowanych w piątek i ujawnionych przez dwie osoby zaznajomione ze sprawą. Urzędnicy OpenAI dowiedzieli się o incydencie

GURU

w Komiksy

18piorunów

1199 + 1 = 1200

Tytuł: Tomodachi Game. Tom 3

Autor: Mikoto Yamaguchi

Kategoria: komiks

Format: ebook

Ocena: 8/10

W trzecim tomie kończymy drugą grę. Tutaj poznajemy przeszłość głównego bohatera oraz bezpośrednio widzimy jego starcie ze zdrajcą. Dowiadujemy się sporej dawki informacji o pozostałych i o motywach dlaczego wciągnął swoich przyjaciół do gry. Główny bohater rzeczywiście zaczynał dość niepozornie ale się rozkręca, a panele przedstawiające twarze potrafią stawać się momentami niepokojące i bardzo mi się spodobały. Kończymy przygotowaniami do trzeciej gry.

||
Wyznaje, że jego wcześniejsze oskarżenie Makoto o morderstwo było kłamstwem, a to on sam jest mordercą. Choć przyjaciele, szukając wymówek, mają nadzieję, że był to wypadek, obsługa potwierdza, że Yuuichi zabił z premedytacją trzy osoby. Odsuwają się od niego przerażeni, że go w ogóle nie znają. Zmęczony ich narzekaniem stwierdza, że trzymał się z nimi tylko dlatego, iż ktoś dla niego ważny uczył go, że przyjaźń jest najważniejsza. Mimo, że tego nie rozumie to starał się postępować zgodnie z jej słowami.||

Pokaż więcej komentarzy (2)

Koneser

w Hydepark

17piorunów

Chyba wygrałem, więc na początek weekendu i odskocznie od utartych schematów:

_Osiągnięcie lub dziedzina, za które przyznano Nobla, a których zupełnie się nie spodziewasz._

Edit: nie spodziewałem się że będą z tym problemy. A więc w whose line chodzi o to żeby wymyślać niestworzone rzeczy a niekoniecznie szukać prawdziwych wynalazków.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Gry

36piorunów

126 + 1 = 127

Tytuł: Frostpunk
Developer: 11 bit studios
Wydawca: 11 bit studios
Rok wydania: 2018
Gatunek: city-builder, survivalowa, post-apokalipsa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: Trudno określić
Ocena: 8.5/10

Ponownie , ponieważ grę kupiłem na premierę w 2018 roku. Wtedy przeszedłem dwa z trzech dostępnych scenariuszy, a ostatniego nie ukończyłem, prawdopodobnie z przesytu. Dopiero niedawno dokupiłem wypuszczone dodatkowe scenariusze i przeszedłem całą grę od nowa.

Mimo że nie jestem fanem city-builderów, „Frostpunk” przyciągnął mnie zapowiedzią próby przetrwania w świecie, w którym zimno jest największym zagrożeniem. Z takich gier kojarzyłem wtedy wyłącznie „Cryostasis: Sleep of Reason”, który wyszło dziesięć lat wcześniej. Twórcy obiecywali też moralne wybory, a że ich poprzednią grą było „This War of Mine”, nie potrzebowałem dodatkowej zachęty.

I rzeczywiście trzeba dbać o to, by mieszkańcom zgromadzonym wokół generatora ciepła na węgiel nie było zimno. Wychłodzeni mogą zachorować, stracić członki (co będzie wymagało amputacji), a nawet umrzeć. Gdy chorują, są tymczasowo niezdolni do pracy, gdy staną się inwalidami, to nie będą pracować, dopóki nie otrzymają protezy, a zmarłych niestety nie można przywrócić do życia. Za to można przerobić ich na kompost.

Temperatura się zmienia: raz jest cieplej, raz zimniej, jednakże tendencja jest spadkowa, więc koniecznym jest rozwój technologii pozwalających na bardziej efektywne pozyskiwanie surowców oraz surowej żywności, ocieplanie budynków czy modyfikowanie generatora, żeby wydzielał więcej ciepła w większym zasięgu, co oczywiście wymaga większych ilości węgla.

Obiecane moralne wybory także są, chociażby w postaci ustalania praw. Można wybrać, czy wysłać dzieci do pracy czy może wybudować dla nich dla nich świetlicę, dzięki czemu w przyszłości będą mogły pomagać w lecznicach czy warsztatach, w których opracowywane są nowe technologie. Wspomnianych zmarłych można składować w dole na ciałach, narządy przeszczepiać, a zwłoki przerobić na kompost albo zadbać o godny pochówek. Każda decyzja wpływa na paski niezadowolenia i nadziei, więc nie zawsze można kierować się czystym pragmatyzmem, który niekoniecznie spodoba się mieszkańcom.


(Nie)stety, te wybory moralne nie były aż tak wstrząsające jak w „This War of Mine”. Jasne, wysłanie dzieci do pracy w mrozie jest okrutne, ale nie aż tak bardzo, gdy w grę wchodzi przetrwanie całej społeczności. Jasne, dwudziestoczterogodzinne zmiany są męczące, jednocześnie są usprawiedliwione okolicznościami. Nawet śmierć nie rusza tak bardzo, ponieważ do czynienia mamy z dziesiątkami albo nawet setkami obywateli.

Jak porównam to do podjęcia decyzji, czy okraść niegroźnych staruszków z jedzenia, bo prędzej czy później i tak odwiedzą ich jeszcze gorsi szabrownicy, no to „Frostpunk” nie robi tak mocnego wrażenia.

No ale nie jest to też gra o ludzkiej moralności, tylko survivalowy city-builder.

Spodobało mi się to, że scenariusze są bardzo urozmaicone. Oczywiście we wszystkich budujemy i dbamy o dobro obywateli, jednak każdy przedstawia inną historię i oferuje nowe mechaniki. Na przykład w pierwszym, standardowym, który trzeba przejść, by odblokować pozostałe, trzeba się „jedynie” przygotować na trwającą przez wiele dni burzę, podczas której temperatura spada poniżej stu stopni, więc nikt nie jest w stanie wyjść z domu. W „Arkach” trzeba przygotować tytułowe Arki do przetrwania za wszelką cenę i zautomatyzować pracę generatora, by zawartość skarbców nie zamarzła. Z góry wiadomo, że ludzie nie przetrwają, dlatego nacisk został położony na budowanie ogromnych automatów, które pracują praktycznie bez przerwy, sporadycznie ładując się przy generatorze.

Wszystkie scenariusze przeszedłem na domyślnym poziomie trudności, który można obniżyć albo podwyższyć, jeśli komuś będzie brakowało wrażeń. Na tym domyślnym największą trudność sprawiała mi nieznajomość scenariusza, moje gapiostwo (potrafiłem nie zauważyć, że skończył się las w obrębie pracy tartaku i zdziwić się, że nie mam drewna) i perfekcjonizm, przez który często zaczynałem od nowa. Szczególnie znajomość poszczególnych wydarzeń w scenariuszu potrafi bardzo ułatwić grę. Na przykład podczas drugiej próby przejścia „Na krawędzi” wiedziałem już, gdzie szukać osady, z którą mogłem wymieniać surowce na żywność i jeszcze odkryłem, że można bezkarnie nadużywać mechaniki próśb, przez nigdy nie brakowało jedzenia dla mieszkańców, a rozgrywka stała się o wiele łatwiejsza.

Mimo że ukończyłem grę, to wciąż mnie ciągnie, żeby rozegrać niektóre scenariusze w inny sposób (na przykład wprowadzając formy opresji zamiast religii), spróbować wyższego poziomu trudności albo rozwijać osadę w trybie nieskończoności. Spędziłem w „Frostpunku” ponad czterdzieści godzin i nawet jeśli czasem się frustrowałem, był to naprawdę miło spędzony czas. Samą grę z dodatkami można kupić do trzydziestu złotych.

Moja specyfikacja:
Windows 11

AMD Ryzen 5 5600X 6-Core Processor - RAM: 32 GB

NVIDIA GeForce RTX 3060 Ti - VRAM: 8 GB

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Heheszki

23piorunów

Dzień dobry, dziękuję wszystkim za głosy.

Dzięki wczorajszemu zadaniu wiemy jak zachować się w urzędzie.

Dziś z kolei dowiemy się:

_"co można powiedzieć w toalecie, ale czego lepiej nie mówić na wizji zapowiadając pogodę"_

Dobrej zabawy w !

Pokaż więcej komentarzy (16)

Autorytet

w Hydepark

33piorunów

Człowiek napisał komentarz, a teraz każą jakieś wpisy robić...

A więc... werble:

Co można powiedzieć w zoo, ale nie wypada o sąsiedzie?

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

Poniedziałkowe dzień dobry wszystkim!

Zadanie na dziś to: co można powiedzieć na siłce, ale nie wypada w gabinecie u lekarza

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Hydepark

19piorunów

Komu kwaśnego piwka o smaku pomarańczowych lodów?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Gry

28piorunów

W serii najbardziej lubię to, że nie masz prostego i oczywistego "czy na pewno chcesz wyjść z gry: tak nie" tylko pasujące do klimatu noir teksty o walce z bólem i stratą ^^

Twórca6piorunów

@Loginus07 przekoks jest seria MP - za młodziaka zagrywałam się w dwójkę totalnie - uwielbiałam ten mroczny klimat wlaśnie noir, uwielbiałam segment z Moną biegającą z Dragunovem, znałam tą grę na pamieć praktycznie ❤️ nie dawno przeszłam trójkę po raz kolejny - też świetna część, historia jest nadal mroczna i mimo, że momentami można dostać epilepsji od ilości prześwietleń na ekranie to mechanicznie i gejmplejowo to dla mnie jest top ❤️

Pokaż więcej komentarzy (8)