Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

nezka92Sum

Dołączył/a:

  • 25 wpisów
  • 319 komentarzy
  • 3 obserwujących

Osobistość

w Hydepark

2piorunów

Mam 31 lat i od 3 miesięcy regularnie zdradzam żonę z koleżanką z pracy.

Nie mam żadnej bliższej, zaufanej osoby, której mógłbym opowiedzieć o tym fakcie. Uznałem, że chociaż tutaj wyleję to, co we mnie kipi i krzyczy o "ujawnienie".

Od 3 lat mam żonę,a wspólny związek trwa od ponad 8. Wszystko trwało latami wręcz wzorowo - idealnie się dogadywaliśmy, spędzaliśmy wspólnie czas, chodziliśmy na różne wydarzenia i razem spełnialiśmy się zawodowo. Ostani rok znacznie odbiegał od schematu. Nasze życie, szczególnie łóżkowe o które bardzo mocno dbałem w zasadzie przestało istnieć po tym jak uznałem, że to tylko ja się angażuje. Jeśli już dochodziło do współżycia, to było to najczęściej coś w stylu "masz, tylko szybko skończ bo chcę spać".

W firmie, w której pracuję od około pół roku jedno ze stanowisk zajęła młoda dziewczyna, lvl 22, co się później okazało - córka wysoko postawionej osoby w zarządzie. Dziewczyna z miejsca wybrała sobie mnie na gościa, który będzie ją wdrażał w procesy. Natychmiast zauważyłem, że nie jestem dla niej tylko kolegą z pracy a obiektem "do zdobycia". Na początku starałem się ją mocno dystansować, wielokrotnie łapała mnie czy to za ramię czy to za rękę a nawet pojawiały się żarciki z podtekstem - mówiąc wprost czułem się molestowany. Często przynosiła mi kawę, inicjowała rozmowy na tematy które mogłyby mnie potencjalnie zainteresować. Była pierwszą kobietą od lat, która powiedziała mi jakokolwiek komplement. I w tamtym momencie coś we mnie pękło, zacząłem czuć ogromną przyjemność z tego, że ktoś poświęca mi uwagę, jest po prostu dla mnie miły przez co każde wyjście do pracy polegało nie na potrzebie zarabiania pieniędzy a na ogromnej chęci poczucia jej dotyku, usłyszenia jej głosu, towarzystwa... Około 3 miesiące temu w firmie mieliśmy bardzo wymagający projekt, przez co wielokrotnie zostawałem dłużej aby nadrobić różne bieżące sprawy. Nadszedł dzień, w którym w biurze zostałem tylko ja i ona. Zaczęło się od niewinnego masażu braków i rozmowie o przyjemnościach a skończyło na pierwszym zbliżeniu w sali "konferencyjnej". Od tego dnia co 2-3 dni współżyjemy, zazwyczaj po pracy jedziemy prosto do niej. Żona nigdy się nie zorientowała i raczej nie zorientuje, ponieważ zawsze "muszę zostać później w biurze i coś dokończyć". Ostatnio doszły wspólne wyjazdy weekendowe do hoteli w różnych miastach, bynajmniej nie w celu zwiedzania miast. Aktualnie łączy nas wyłącznie seks. I to naprawdę świetny, robię niemal wszystko na co mam ochotę. Nie pamiętam kiedy ostatni raz miałem okazję doznać tego, co teraz przeżywam. Marzę by tak było wiecznie, jednak po każdym stosunku pojawiają się wyrzuty sumienia bo wiem, że jestem sk⁎⁎⁎⁎⁎ynem w stosunku do żony, która nadal wzorowo zajmuje się domem, ale mnie traktuje uczuciowo gorzej niż naszego psa. Natomiast czy żałuję? Nie. Przez ostatnie 3 miesiące spędziłem więcej czasu w łóżku niż przez cały poprzedni rok. W pewnym sensie odkrywam młodość na nowo. Póki co nie wiem co dalej, aktualny układ mi pasuje, ale wiem że kochanka wcześniej czy później będzie chciała być 'tą jedyną" co niezbyt mi się podoba...

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Pokaż więcej komentarzy (28)

Osobistość

w Hydepark

7piorunów

Co się odjebało, to nawet ja nie xD

Od jakiegoś czasu bujamy się w paczce. Imprezy, chlanie i imprezowe używki. Jedna różowa zabujała się w jednym niebieskim. On jej zrobił budyń w głowie, rozkochał w sobie, choć oboje wiedzą, że on ma laskę, z którą jest od dawna. Zrobił jej dosłownie rozpierdol w głowie i sercu, po czym ze wszystkiego się wycofał (kawał chujka). Różowa, wyjechała na dłuższe wakacje, żeby się jakoś poskładać do kupy. No i teraz czas na mnie. Ja się w niej zabujałem, i jak ta c⁎⁎a, nie mam odwagi jej o tym powiedzieć, choć jestem pewien, że się domyśla. Wiem, że nie jest jej teraz łatwo i usrpawiedliwiam się, że nie chcę jej jeszcze bardziej mieszać - pewnie dość czerstwe tłumaczenie, no ale widząc, co ona przeżywa, to chyba jednak najlepiej będzie jeszcze bardziej nie mieszać.

Musiałem to z siebie wyrzucić, z nią nie mam odwagi o tym pogadać, z nim to już w ogóle nie mam ochoty gadać.

Niby trzeba w życiu być odważnym, korzystać z życia, bo następnego nie będzie, nie bać się miłości.

Anonki jak żyć?

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Mocarz4piorunów

@anonimowehejto ziomek, no mówisz co myślisz, ofc ubrane we właściwe słowa, i później nie będziesz żałował.
Myślę, że dużo bardziej żałuję się tego co się nie zrobiło, niż co się zrobiło. W granicach rozsądku :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gwiazdor

w Fotografia

117piorunów

Hejka! Obiecałem ostatnio, że spróbuję zrobić timelapse przeobrażenia ważki. Podszedłem do tego mało profesjonalnie, bo nawet nie nastawiłem interwału, tylko wykonywałem w losowych momentach zdjęcia. Sam gif jest dość słabej jakości, ale tu chodzi o przedstawienie samego procesu :smiley: Modelem jest Husarz władca (Anax imperator)

  

Kompan4piorunów

@duzyalf jak ona wyjęła te odnóża ze zgiętych odnóży tej suchej części?. To jak wyciąganie kabla z 2 razy zgiętego peszla.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Sum

w Gotowanie

111piorunów

Pierwszy raz w życiu robiłam sernik na zimno NIE Z PROSZKU. Zazwyczaj w takich przypadkach szukam odpowiedniego filmiku, który w wystarczająco jasny sposób prowadzi widza krok po kroku, ukazując w supermakro konsystencję masy na każdym jej etapie. Tym razem skusiłam się na przepis z opakowania, bo wydawał się bardzo prosty, choć i tak lekko go zmodyfikowałam. Zmieszałam 500g serka waniliowego i 500g twarogu sernikowego, do tego jedna torebka rozpuszczonej żelatyny (nie wiem, czy nie za dużo, bo w każdym innym przepisie widziałam raczej maksymalnie 15g, ale przy okazji przeczytałam, że podobno żelatyna jest zdrowa, a pamiętam jeszcze czasy, kiedy w mediach huczało na temat choroby wściekłych krów i sklepy wycofywały Mambę :P) i 2 czubate łyżki erytrytolu. Masa szybko zaczęła gęstnieć, przelałam na spód z biszkoptów i włożyłam na chwilę do lodówki. Po tym czasie zalałam ostygniętą galaretką (2 opakowania) i dodałam owoce.

Jak na ciasto w wersji fit, które można jeść raczej bez większych wyrzutów sumienia, jest całkiem dobre. Wyszło takie nie za słodkie :grinning:

 

Pokaż więcej komentarzy (34)

Lider

w Kosmetyki

18piorunów

Dobrze że terapia na porost włosów zaczęła działać i już baby hair się pięknie przebijają, bo w tym tempie to ja łysa zostanę xD

Tyle tego zostaje na szczotce po jednym wyczesywaniu, że zaczynam się bać dotykać głowy 😅

 

GURU3piorunów

@moll Konkurujesz z takim jednym kudłatym piesełem. Różnica jest taka, że jemu nie szkodzi ubytek sierści. 😊

Pokaż więcej komentarzy (28)

Mocarz

w Hydepark

16piorunów

Ktoś kto zaprojektował te etykiety, powinien wisieć za jaja.

Z każdym jedbanym razem zgadywania, który to płyn do prania, a który do zmiękczania. I nie, ten mały kolorowy pasek nie pomaga.

Osobistość0piorunów

Można za grosze kupić takie naklejki z możliwością podpisania pisakiem czy jakimś markerem. Walnij taką naklejkę z dużym napisem "do prania" i "do zmiękczania"

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Modelarstwo

77piorunów

Dzień dobry! Szanowni Państwo, ile tu się wydarzyło... Nawet nie wiem od czego zacząć.

Może od początku, co? Paczka przyszła do mnie jakieś dwa tygodnie temu i kiedy ją rozpakowałam od razu wiedziałam, że nie będzie łatwo (dodam tylko, że od teraz będzie po 4 numery w paczce, a nie jak wcześniej, po 2). Co jak co, ale poprzednia nudna paczka została porządnie zrekompensowana.

Na początku ogrom prac mnie trochę przeraził (czy ja w ogóle wspominałam, że jestem manulanym zerem?). Przesyłka zawierała, jak już wspomniałam, 4 numery, a w nich: stół kuchenny, młynek do kawy, panele ścienne, stół do jadalni, ściany parteru, tapety na ściany parteru, sufit parteru, lampa, lustro i RYJEK :heart_eyes:!

Robotę rozłożyłam na kilka dni, kosztem m. in. prasowania i pedicuru. Manicuru w sumie też, chociaż ten przez jakiś czas nie będzie mi potrzebny, bo przytrzasnęłam sobie rękę drzwiami i paznokcie mi poodpadają, więc problem sam się rozwiąże. Nie ważne!

Z resztą przygód po drodze było więcej. Najpierw zabrakło mi kleju do drewna, a superglue do elementów metalowych się zastygł, potem okazało się, że mam pomalować stół, ale Deagostini nie daje farb, i to mnie bardzo mocno oburzyło. Następnie miałam za mało klamerek w domu i (zamiast dokupić) panele ścienne kleiłam chyba 3 dni, potem złamałam na pół ścianę nośną (którą na szczęście udało się skleić nowiutkim klejem do drewna), na końcu, kiedy już przyszły farby, okazało się, że po pierwsze jednak jestem trochę głupia, bo nie umiem czytać ze zrozumieniem i chwilę mi zajęło uzyskanie właściwego koloru, a po drugie farby są trochę inne, niż to, co piszą w instrukcji i imo nie należy ich rozcieńczać wodą.

Ściany i sufit nie są zamontowane na stałe, bo coś jeszcze ma być przy nich grzebane, ale nie wiem co. Dowiem się w przyszłości.

Muszę przyznać, że zaczyna to całkiem fajnie wyglądać. Już "czuć" wnętrze.

Do następnego razu!

:saluting_face:

Bo to Muminki, wasze Muminki...

  

Sum3piorunów

Jak ja uwielbiam składać takie domki ❤️ te małe mebelki są przeurocze! Gdyby nie to, że akurat nigdy nie jarałam się Muminkami, to pewnie też bym to kupiła. Poczekam na wersję dla Barbie :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

1piorunów

Uff...

Śniło mi się że przychodzę do roboty, wszyscy się cieszą i mówią że pewnie za⁎⁎⁎⁎ste projekty i propozycje przygotowałem, a ja obsrany bo nie mam absolutnie nic.

Aż się obudziłem. 😛

 

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Marshaltown

13piorunów

"In 1783, a boy was born with two heads. The second head was upside down, with the neck pointed straight up. Shockingly, the second head was fully functional. The boy claimed he could hear the other brain telling him things."

Sum1piorunów

dlaczego wszystkie deformacje tego typu dzieją się w Indiach? Przykład "pasożytniczego bliźniaka" - słabiej rozwiniętemu zarodkowi nie udaje się całkowicie oddzielić i pozostaje przyczepiony do tego lepiej rozwiniętego. Chłopiec podobno zmarł mając 4 lata i po sekcji zwłok okazało się, że były to dwa odrębne mózgi.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Sum

w Budownictwo

2piorunów

Zakupiłam takie kołki, bo chcę powiesić na nich kwiatki. Ale w opakowaniu, oprócz kołków rozporowych i haczyków, są jeszcze takie okrągłe nakładki (?). Macie jakiś pomysł, do czego służą i gdzie się je mocuje?

btw czy uskuteczniacie remonty w weekend? :grinning: regulamin mojego osiedla niby mówi, że w weekend się nie wierci, więc sąsiadów chyba nie wypada denerwować... :grinning:

  

Autorytet4piorunów

@nezka92 W niedzielę się nie powinno zbytnio hałasować ale sobota to normalny dzień i możesz nakurwiać wiertarką ile chcesz dopóki nie ma ciszy nocnej. Regulaminem sobie można pewną część ciała podetrzeć jeśli jesteś właścicielką mieszkania.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Nowotwory

147piorunów

P.Hematolog stwierdziła, że tomografie są git, plus nawroty po ponad 3 latach są bardzo rzadkie. Także jeszcze jedne badania obrazowe za rok i chyba powoli zamykam ten etap.

Pokaż więcej komentarzy (15)