Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

strzala666Koneser

Dołączył/a:

  • 147 wpisów
  • 374 komentarzy
  • 0 obserwujących

Lider

w Heheszki

178piorunów

Specjalista8piorunów

@WujekAlien na wsi u ciotki jest bocianisko - od 4 lat dokarmiamy - zaczynamy wczesną wiosną- najtańszy ugotowany makaron z biedry+ olej roślinny+ parówki drobiowe z kurcząt w plasterkach. lepsiejszych parówek berlinek albo wieprzowych nie chcą  jeść.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Muzyka

4piorunów

Wciągłem tego Fallouta na raz i znacznie lepiej to się tak ogląda niż odcinek na tydzień. Bdb sezon. Mimo, że nie lubię wszystkiego co było po New Vegas włącznie, to serial jest spaniały.

Muzyka takoż.

https://youtu.be/Mj37Dqe9-20?si=cAOyYRb_kVwq7yk2

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

xD

Nie chciałem mieszać tagu z 'informacjami' politycznymi z tym postem więc tagu nie było.

A w sumie to wyebongo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (28)

Lider

w Hydepark

4piorunów

Pomyślałem sobie, że Sony, swoją decyzją o zabiciu płyt z grami, może samo sobie strzelić w kolano ze strzelby. Dlaczego? UE nie może na Sony czy Microsoft wymusić takiego czytnika. Może wymusić zmiany w przepisach posiadania gier i możliwości ich odsprzedania.

Jest oczywiste, dlaczego Sony tak planuje zrobić. Ale nie jest oczywiste, czy Sony to przemyślała.

Skoro zmusili Apple do USB C, to zmuszenie Sony do umożliwienie sprzedaży cyfrowych kopii gier może być całkiem "łatwe" .

Xbox może mieć powtórkę z x360, kiedy wygrali wszystko. O ile dobrze to rozegrają.

Specjalista

w Samsung

9piorunów

po ostatnich przygodach z Samsungiem czekam na dostawę nowej lodówki z ME: lodówka wyszła poobijana z fabryki S we Wronkach - mam zdjęcia opakowania transportowego - folia jest nie uszkodzona a pod spodem widać wgniecenia na blachach. Dziś zajrzałem Do RTV EuroAGD - oglądam lodówki Samsunga, zgadnijcie jak wyglądają: obudowy mają uszkodzenia mechaniczne.; wpis edytowany: d⁎⁎ę uratowała mi wykupiona usługa wniesienia i uruchomienia przez pracowników ME - kosztowało to całą 1 złotówkę. - kurierzy pilnowali żeby nie uszkodzić sprzętu - dodatkowo patrzyłem im na ręce.

Kosmonauta

w Hydepark

0piorunów

S25 Ultra 1TB czy S26 Ultra 512GB? Bo się zastanawiam.

I w sumie S26 Ultra 512GB mogę znaleźć nawet zdecydowanie taniej niż S25 Ultra 1TB.

Co byście wybrali?

Sum0piorunów

Jesteś w stanie realnie wykorzystac różnicę między nimi? Róźnią się chociaż faktyczną jakością zdjęć albo filmów? Brałbym bez zastanowienia ten zdecydowanie tańszy.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Dyskusje

36piorunów

Porzucony nie wiem ile, rok? Dwa? Transit.

Otwarty składzik śmieci po remontowych.

Nic specjalnego. W sumie w Kato kojarze z 30-45 porzuconych białych dostawczaków i miewam problemy je sobie potem katalogować bo mi się mylą po dłuższym czasie.

Takie wypchame śmieciami to 90% wszystkich porzuconych dostawczaków.

¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Hydepark

15piorunów

Kurde ale mnie ogarnął smak na śledzika, az kupiłem sobie trzy filety i zajadam je właśnie na parkingu pod sklepem. Zaczynam rozumieć ferdka kiepskiego i jego ochote na ogórasa

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

146piorunów

Mam takiego znajomego, poznałem go przypadkiem jak chciał żeby mu w domu wymienić klimatyzację a żadna firma nie chciała się tego podjąć (stara klima była na innym czynniku, niekompatybilnym z aktualnymi), a ja jako jedyny się zgodziłem. Facet milioner, wielka chałupa z basenem, dobre samochody, opowiadał jakie to on interesy robi i kogo nie zna. Ja mu opowiedziałem o swoim nowym pomyśle na taki poboczny biznes, on się strasznie napalił, że chce w to wejść, że da kasę.

Nie powiem, byłem oczarowany tą znajomością. Poczułem się jakbym wygrał dragons den. Facet był baaardzo dziwny, ale może tak trzeba być aby zrobić wielką kasę?

Wszedłem w tą spółkę i się zaczęło... Okazało się że facet ma ego wielkości galaktyki, ale umiejętności robienia biznesu niewielkie. Pieniądze dostał od mamy w formie działki, którą sprzedał za prawie 20 milionów złotych i kolejne lata mijały mu na traceniu kolejnych milionów na interesy które miały dać 100-200% rocznie zysku.

Każdy normalny szarak jakby mu się trafiła taka kasa to by zainwestował w coś bezpiecznego i żył z odsetek, albo by mu odjebało i wszystko by w parę lat przetrwonił na przyjemności, ale on musiał sobie i mamie udowodnić że jest godzien i że potrafi zarabiać duże pieniądze. No cóż, nie potrafi. Każda kolejna inwestycja to stracone kolejne setki tysiecy lub miliony zł...

Ze spółki z nim się wykręciłem, na szczęście w zgodzie i bez strat finansowych.

Ale piszę Wam tą historię nie tylko po to aby pokazać jak ktoś ogarnięty kompleksami i chęcią udowodnienia sobie i innym swojej wartości, przepierdala miliony. Sens jest inny, bo dopiero niedawno, po roku od zaprzestania z nim spółki, zdałem sobie sprawę że w swojej firmie robię podobnie. Gonię za wielkimi kontraktami, gdzie zawsze wszyscy wszystkich próbują przeruchać na kasę, zyski nigdy nie są tak duże jak się zakładało, a problemy zawsze większe, próbując sobie i światu udowodnić jak to ja potrafię robić wielkie biznesy... Na małych dobrze zarabiałem, a na wielkich zwykle była strata lub blisko zera.

I po co to? Chyba czas się wyleczyć z kompleksów, pogodzić się że się jest małym żuczkiem gnojarkiem toczącym swoją kulkę aż do śmierci i przestać się rzucać.

Tyle lat śmiałem się z niego a nie widziałem że robię praktycznie tak samo...

Czy to jest ta przeklęta starość, gdy przestajemy marzyć, a godzimy się z tym gdzie i kim jesteśmy, że wyżej już nie podskoczymy i nawet przestajemy próbować, bo ryzyko utraty tego co już mamy jest zbyt wielkie, a szanse sukcesu coraz mniejsze?

Autorytet2piorunów

@NatenczasWojski W nieco mniejszej skali, miałem podobnie jak Ty - handlując na kontraktach terminowych. Może to przez różnych influencerów tradingu, którzy na wyselekcjonowanych transakcjach pokazywali na YouTube jak robią zysk 6 do 1 (czyli ryzykując np. 1000 dolarów wyciągają 6000 dolarów). Kiedy robiłem tak samo, to cena zawracała i traciłem na tym. Odkąd zadowalam się zyskiem do ryzyka (RR) 1:1 spekulacja idzie mi dużo lepiej. Małe łyżeczki nie są tak spektakularne, ale są skuteczniejsze.

Osobistość6piorunów

Robię w budowlance około domowej, Brukarka ,ogród,murki itp.

Powiem tak. Małe zlecenie fajne. Szybko się kończy. Łatwiej zaplanować. Ogarnąć materiał termin dostawę. Mniej ludzi na realizacji, mniejsze zamieszanie, a przy poślizgu, zysk nie topnieje drastycznie.

Duże zlecenie ... może i gorsze przez pryzmat przygotowań planów wycen itd. ale jak wiem, że mam gdzie wrzucić ludzi na następne 5 miesięcy, daje to jakiś spokój. Jedno miejsce, krok po kroku.

A co do zleceniodawców to różnie. Robię w Niemczech. Zdażyło się że oszukał Niemiec, a i było tak, że oszukał Polak. Trzeba się pilnować.

Podsumowując. Robię chętniej pracę mniejsze szybsze. Ale dużym zleceniem nie gardzę. Marzy mi się swoją koparka, nobile można wynajmować. Jednak to jeszcze nie jest czas na taką inwestycję...

Pokaż więcej komentarzy (36)