Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

tegieMocarz

Dołączył/a:

  • 57 wpisów
  • 535 komentarzy
  • 5 obserwujących
HydeparkOdebrałem właśnie Blood of Dawnwalker na #xbox Grą miała być w wersji polskiej (dubbing + napisy), na pudełku
Mocarz3piorunów

@Herr_Tygrysek ok, jednak aktualizacja jest, właśnie się ściąga. Okazało się, że moja piękniejsza połówka odłączyła mi kabel ethernet od konsoli, bo potrzebowała do laptopa (nie ma sensu drążyć…). Dopiero teraz raczyła wspomnieć.
Po podpięciu kabla aktualizacja się pojawiła.

To powinno rozwiązać problem

HydeparkCzekacie na premierę? Bo ja tak, a recenzje tylko mnie w tym utwierdzają :heart: gry
Mocarz1piorunów

@maximilianan pierwsza gra, jaką kupiłem z pre-orderze. Czekam na fizyczny nośnik.

Watpie, że zagram od razu, raczej poleży chwilę i poczeka na lepszy czas.

Nawet zbyt wiele o tej grze nie wiem, poza obejrzeniem trailera.

Ale wierzę w ten projekt, tym bardziej że maczają w nim palce ludzie pracujący wcześniej przy Wiedźminie.

Jest więc potencjał.

W Wiedźmina 1 zagrałem po raz pierwszy w covidzie. Za nim od razu poszły kolejne części.
Mam nadzieję, że z wampirami pójdzie jednak szybciej ;)

Mocarz1piorunów

@Jim_Morrison nie chodzi o to. Zresztą zamówiłem fizyczną wersję na Xbox, nie kod.

Po prostu ma to być dla mnie pewien motywator, żeby rzeczywiście wygospodarować czas i zagrać, chociaż z godzinkę dziennie wieczorem.

Za kilkanaście tygodni zostanę ojcem, wtedy na pewno nie będzie tego czasu. A kilka tytułów ma się pojawić, które bym chciał kiedyś wypróbować (dodatek do Wieśka, gta 6, nowy Tomb Raider), choć wiem że raczej nie zagram w nie szybko.
To ostatni moment, gdy będę mógł odkurzyć zapomnianą trochę konsole i ograć jakiś większy tytuł. A że mocno mu kibicuję, to wyrażam to w formie prę-ordera. Niech studio nabija statystyki, bo polski gamedev ma potencjał.

Mam już i tak kilka tytułów, które czekają ciągle na swój czas. Choćby Red Dead Redemption. Płyta 2 lata leży na półce.
Wiem, że będą się dobrze bawił, ale po prostu wizja poświęcenia ~100 godzin na granie lekko mnie przeraża i ciągle to odwlekam. W pracy siedzę przed kompem, źle mi psychicznie, gdy miałbym zaraz po tym siadać do konsoli.

Mistrz1piorunów

@tegie u mnie tak samo z preorderem. Ich materiały promocyjne wyglądały dla mnie super, a recenzje tylko przekonały, że warto zaryzykować (tzn. warto było, bo kupiłem przed recenzjami XD). Od wieków czekam na porządną grę o wampirach (Legacy of Kain Defiance i Vampires - The Masquerade na zawsze w moim sercu) i to co widziałem wpisuje się niemal 1:1 w to o czym marzyłem.

Zaraz podłączę nieużywane od miesięcy PS5, żeby się ściągnęło ❤️

Mocarz1piorunów

@Jim_Morrison nie chodzi o to. Zresztą zamówiłem fizyczną wersję na Xbox, nie kod.

Po prostu ma to być dla mnie pewien motywator, żeby rzeczywiście wygospodarować czas i zagrać, chociaż z godzinkę dziennie wieczorem.

Za kilkanaście tygodni zostanę ojcem, wtedy na pewno nie będzie tego czasu. A kilka tytułów ma się pojawić, które bym chciał kiedyś wypróbować (dodatek do Wieśka, gta 6, nowy Tomb Raider), choć wiem że raczej nie zagram w nie szybko.
To ostatni moment, gdy będę mógł odkurzyć zapomnianą trochę konsole i ograć jakiś większy tytuł. A że mocno mu kibicuję, to wyrażam to w formie prę-ordera. Niech studio nabija statystyki, bo polski gamedev ma potencjał.

Mam już i tak kilka tytułów, które czekają ciągle na swój czas. Choćby Red Dead Redemption. Płyta 2 lata leży na półce.
Wiem, że będą się dobrze bawił, ale po prostu wizja poświęcenia ~100 godzin na granie lekko mnie przeraża i ciągle to odwlekam. W pracy siedzę przed kompem, źle mi psychicznie, gdy miałbym zaraz po tym siadać do konsoli.

PolitykaAfD miażdży rywali w sondażach tuż przed wyborami
Mocarz0piorunów

@jajkosadzone dobry to dużo powiedziane.
Akurat analiza matematyczna była dla mnie dramatem. Za to algebra już była spoko, ale to też zasługa wykładowcy. Młody facet, ale miał fajne podejście. I też on układał zadania na poprawkowy z analizy, więc pewnie dlatego egzamin był zdawałny. Algebra 2 była już głupsza, bo znowu dotyczyła abstrakcji (np. wektory w więcej niż 3 wymiarach - ani nie da się tego narysować, ani sobie wyobrazić, więc po prostu tępe uczenie się wzorów). Paradoksalnie część tej algebry zwana “algebra abstrakcyjną” bardzo przydała mi się później w tematach kodowania i szyfrowania.
Później z matematyką było już lepiej - dyskretna była fajna (i znowu spora tu zasługa prowadzącego), statystyka znośna.
Z jakiegoś powodu mój kierunek nie miał rachunku różniczkowego ani analizy matematycznej 2, za co jestem wdzięczny losowi ;)

Fizyka na studiach to kolejny kasztan. Cały semestr wyprowadzania wzorów przez wykładowcę. Nie miało to praktycznego kontekstu, po prostu ciąg znaczków i przekształceń. Egzamin to te same wzory, które były wyprowadzane na wykładzie. Więc się ich nauczyłem na pamięć. I tym oto sposobem potrafiłem wyprowadzić równanie ruchu oscylatora płaskiego, nie mając zielonego pojęcia, czym do cholery jest oscylator płaski, bo nikt nie raczył powiedzieć 😛

Co ciekawe, na jeden semestr fizyki przypadkiem zapisałem się na wykłady i ćwiczenia z innym kierunkiem z tego samego wydziału (oni mieli w tygodnie nieparzyste, mój kierunek w parzyste). I tamtą fizyka była świetna. Bez idiotycznych wzorów na ch*j wie co, a konkretne praktyczne zadania ze statyki, dynamiki itd. Całość prowadzona z książek Resnicka-Halliday’a, więc bardzo przystępnie. Nauczyłem się wszystkiego tego, co olałem w liceum. I autentycznie z radością chodziłem na wykłady i ćwiczenia. Jedne z nielicznych na całych studiach.

Mocarz1piorunów

@jajkosadzone to ja powiem jak było u mnie na polibudzie, 5 lat wcześniej.
Dostać się było łatwo, matematyka na maturze nieźle, fizyka cienko, wystarczyło na dobry kierunek.

Utrzymać się było nie tak trudno. Były egzaminy, do których trzeba było się uczyć, szczególnie te matematyczne przez pierwszy rok.
Ale potem high life, generalnie „nie zmarnowałem studiów na naukę”.
Studia były czasem imprez, alkoholizmu, nikotynizmu i dotrzymywania towarzystwa różnym przedstawicielkom płci przeciwnej.

Powtarzanie jakiegoś przedmiotu to była u mnie norma, zawsze wpadał jeden na semestrze zimowym, letnie zawsze kończyłem z czystym kontem.

Pisanie magisterki było trudne, bo jednak ciężko odrobić 5 lat leserowania. Praca była słabej jakości (założenie piękne, wykonanie takie sobie, właśnie przez braku umiejętności), co wytknęła mi komisja. Ale ostatecznie tytuł magistra inżyniera uzyskałem.

Więc tak, poziom generalnie nie jest zbyt wysoki. Uczelnie oczywiście dają szansę tym ambitnym i oni wyniosą ze studiów sporo.
Ale dają też szansę zupełnym leserom, takim jak ja.

HydeparkJedziemy niedługo odwiedzić kolegę w Danii. Przy okazji chcę zabrać młodego do Legolandu. Sprawdziłem ceny
Mocarz3piorunów

Tak tylko powiem, że na Męskim Graniu 2023 we Wrocławiu zapłaciłem więcej za frytki z foodtrucka niż te z Legolandu. I bez kozery powiem, ze były to najgorsze frytki w moim życiu.
Nie to, że jadłem do tej pory same wybitne. Jadałem różne, ale tam po raz pierwszy w życiu polowe wyj*bałem do kosza. Więc jakość można sobie wyobrazić ;)

FilmyByłem wczoraj na tej słynnej Odysei. Krótka recenzja: fajny film przygodowo-dramatyczny, przeciętna adaptacja
Mocarz1piorunów

@damw pamiętaj tylko, że ja nie jestem znawcą Homera (strzelam, że Ty pewnie też nie największym).
Napisałem swoją opinię na podstawie mojego wyobrażenia o Odysei Homera (również z jakiejś starej odaptacji, którą widziałem kiedyś w tv), a nie na rzeczywistej znajomości. Oryginału nigdy nie czytałem, ale nadrobię w najbliższym czasie.

Właśnie skończyłem słuchać podcastu u Marcina Mellera ze prof. Węcowskim, specjalizującym się w Homerze. Jego odbiór filmu był zgoła inny. Uważa on, że Nolan wykazał się niezwykłą znajomością zarówno dorobku Homera, jak i dzieł o jego dziełach.
I być może to rzuca też nowe światło na ten film.

Co do jednego podtrzymuje swoje zdanie: jest to bardziej film o dramacie człowieka (well… czy któryś z filmów Nolana taki nie był?), niż kino przygodowe.

Mocarz1piorunów

@damw warto sobie wyrobić własne zdanie. Film trwa prawie 3 godziny, ale w kinie wysiedziałem bez problemu. Może to też jakaś recenzja

HydeparkNagroda za prawie 5h siedzenia na SORze. #zalesie #nocnazmiana #sor #szpital
Mocarz4piorunów

Ale jak to zmienić? I mieć pewność, że parking przy szpitalu będzie dostępny rzeczywiście dla pacjentów, a nie mieszkańców pobliskich bloków itd?).
7 zł to wysoka stawka, ale niewiele mniej kosztuje godzina parkowania w galerii handlowej czy centrum dużego miasta.

Gruba ryba1piorunów

@cweliat już widzę wtedy pielgrzymki ludzi wchodzących na krzywy ryj na SOR "ja tylko parking podbić".

Jeśli istnieje dziura w systemie to Polak ją znajdzie 😉

Mocarz6piorunów

@cweliat parkingi pod szpitalem są zazwyczaj obsługiwane przez firmy prywatne. To jest biznes, biznes musi zarabiać. Szpital ma z tego też zarobek (oddanie parkingu w zarząd zewnętrznej firmie), co zakładam, że pokrywa część opłat (podatki za utwardzony plac są ogromne!).

Walidacja biletu pewnie tak, ale na nieograniczony czas czy np. pierwsze 1-2h (jak w centrach handlowych właśnie)?

Pytanie jak to zrobić, żeby szpital nie dopłacał, firma obsługująca zarobiła, a pacjent nie zbankrutował?

I pytanie czy ktoś to policzył - tzn. próg opłacalności vs. koszt parkowania.

Niestety, w Polsce jest drogo. A od pewnego czasu koszt usług poszybował w górę niemiłosiernie.

Czy to pazerność przedsiębiorców czy rosnące koszty - tego nie wiem.

Gruba ryba9piorunów

@tegie Walidacja biletu, jak w centrach handlowych, ale to pewnie, żeby się tym zająć to wszystkie inne rzeczy w ochronie zdrowia musiałyby działać jak trzeba xD

Mocarz6piorunów

@cweliat parkingi pod szpitalem są zazwyczaj obsługiwane przez firmy prywatne. To jest biznes, biznes musi zarabiać. Szpital ma z tego też zarobek (oddanie parkingu w zarząd zewnętrznej firmie), co zakładam, że pokrywa część opłat (podatki za utwardzony plac są ogromne!).

Walidacja biletu pewnie tak, ale na nieograniczony czas czy np. pierwsze 1-2h (jak w centrach handlowych właśnie)?

Pytanie jak to zrobić, żeby szpital nie dopłacał, firma obsługująca zarobiła, a pacjent nie zbankrutował?

I pytanie czy ktoś to policzył - tzn. próg opłacalności vs. koszt parkowania.

Niestety, w Polsce jest drogo. A od pewnego czasu koszt usług poszybował w górę niemiłosiernie.

Czy to pazerność przedsiębiorców czy rosnące koszty - tego nie wiem.

HydeparkKojarzy ktoś? #gry #staregry
Mocarz7piorunów

@dolitd oj, kojarzy kojarzy! Najlepszy deal na koce był, bo cena potrafiła skakać między ~100 i ~200 dosyć dynamicznie. Zasada: jak jest za ok 100, to ładować na maksa i sprzedać zaraz z przebitką.

Dorobiłem się już mercedesa klasy A. Zostało kilka dni rozgrywki.
I wysadzili mnie bombą podłożona pod auto. Trochę byłem zły 😛

Generalnie spoko odmóżdżasz, chociaż dzisiaj chyba by już nie przeszedł na cd w gazecie 😛

GryGracz odniósł w sądzie zwycięstwo nad Microsoftem
Mocarz3piorunów

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta z ciekawości, bo w życiu nie czytałem EULA - w jakim przypadku zakładają one utratę prawa do użytkowania tytułu?

Bo rozumiem, że Steam daje dostep cyfrowy, więc jeśli z jakiegoś powodu tytuł stamtąd zniknie, to i nasza możliwość grania.

Ale jeśli gog daje instalkę, to czym to się różni od fizycznego wydania, poza jedynie brakiem nośnika w postaci CD? Mamy za to fizyczny nośnik w postaci kopii instalatora (a gdzie go trzymamy to nasza sprawa - dysk, pendrive, płyta DVD…).

Edit: z tego co na szybko sprawdziłem z AI (dopuszczam, że się myli):

Z punktu widzenia prawa, licencja udzielona przez GOG (w sekcji 17.3 Umowy Użytkownika) działa tak długo, jak długo przestrzegasz regulaminu (czyli nie odsprzedajesz gry i używasz jej prywatnie).
- Nawet gdyby wydawca wycofał grę ze sprzedaży z powodów licencyjnych (np. wygaśnięcie praw do marki lub muzyki), nie ma to wpływu na legalność kopii, które już kupiłeś i pobrałeś.

Książki999 + 1 = 1000 Tytuł: Chrobot. Życie najzwyklejszych ludzi świata Autor: Tomek Michniewicz Kategoria: reportaż
Mocarz4piorunów

Kurczę, mam tą książkę od 2 lat. Skuszony wysłuchaniem starego wywiadu z autorem na woodstockowym ASP oraz wysokimi opiniami w LubimyCzytac.

Raz do niej siadłem, przeczytałem początek i coś mnie nie chwyciło.

Ciekawi mnie wysoka ocena i sposób, w jaki książka się rozwinie.
Ale w jakiś dziwny sposób ciągle ją omijam na rzecz innych tytułów i jest to taka książka „na kiedyś”, ale ten moment coś nie nadchodzi.
Może ja jednak wezmę na nadchodzący wyjazd i dam kolejną szansę

remontujzhejtoCiekawi mnie jak sprawdzają Wam się w łazience:\ 1. Baterie miedziane - czy kolor nie zdziera się z czasem? 2.
Mocarz0piorunów

Generalnie warto sprawdzić czy barwienie baterii jest tylko na powierzchni czy w masie (rzadziej spotykane i droższe).
Mam baterie ze „szczotkowanej stali” i to jest genialne, zero kamienia, ładnie wygląda, żadnego problemu.

Ale żałuję, że nikt mnie nie strzelił po pysku gdy wybierałem czarną armaturę do łazienek. W walce z kamieniem poddałem się już dawno.

Umywalki nablatowe ok, trzeba z nimi czasami wytrzeć, ale nie jest to jakieś strasznie upierdliwe.

Generalnie dzisiaj bym zrobił wszędzie podblatowe. Tak zresztą miało wstępnie być, ale nie zrozumieliśmy się z meblarzem i mam tylko w kuchni. Pod względem utrzymania czystości to rewelacja