Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

tegieMocarz

Dołączył/a:

  • 56 wpisów
  • 530 komentarzy
  • 5 obserwujących
PolitykaAfD miażdży rywali w sondażach tuż przed wyborami
Mocarz0piorunów

@jajkosadzone dobry to dużo powiedziane.
Akurat analiza matematyczna była dla mnie dramatem. Za to algebra już była spoko, ale to też zasługa wykładowcy. Młody facet, ale miał fajne podejście. I też on układał zadania na poprawkowy z analizy, więc pewnie dlatego egzamin był zdawałny. Algebra 2 była już głupsza, bo znowu dotyczyła abstrakcji (np. wektory w więcej niż 3 wymiarach - ani nie da się tego narysować, ani sobie wyobrazić, więc po prostu tępe uczenie się wzorów). Paradoksalnie część tej algebry zwana “algebra abstrakcyjną” bardzo przydała mi się później w tematach kodowania i szyfrowania.
Później z matematyką było już lepiej - dyskretna była fajna (i znowu spora tu zasługa prowadzącego), statystyka znośna.
Z jakiegoś powodu mój kierunek nie miał rachunku różniczkowego ani analizy matematycznej 2, za co jestem wdzięczny losowi ;)

Fizyka na studiach to kolejny kasztan. Cały semestr wyprowadzania wzorów przez wykładowcę. Nie miało to praktycznego kontekstu, po prostu ciąg znaczków i przekształceń. Egzamin to te same wzory, które były wyprowadzane na wykładzie. Więc się ich nauczyłem na pamięć. I tym oto sposobem potrafiłem wyprowadzić równanie ruchu oscylatora płaskiego, nie mając zielonego pojęcia, czym do cholery jest oscylator płaski, bo nikt nie raczył powiedzieć 😛

Co ciekawe, na jeden semestr fizyki przypadkiem zapisałem się na wykłady i ćwiczenia z innym kierunkiem z tego samego wydziału (oni mieli w tygodnie nieparzyste, mój kierunek w parzyste). I tamtą fizyka była świetna. Bez idiotycznych wzorów na ch*j wie co, a konkretne praktyczne zadania ze statyki, dynamiki itd. Całość prowadzona z książek Resnicka-Halliday’a, więc bardzo przystępnie. Nauczyłem się wszystkiego tego, co olałem w liceum. I autentycznie z radością chodziłem na wykłady i ćwiczenia. Jedne z nielicznych na całych studiach.

Mocarz1piorunów

@jajkosadzone to ja powiem jak było u mnie na polibudzie, 5 lat wcześniej.
Dostać się było łatwo, matematyka na maturze nieźle, fizyka cienko, wystarczyło na dobry kierunek.

Utrzymać się było nie tak trudno. Były egzaminy, do których trzeba było się uczyć, szczególnie te matematyczne przez pierwszy rok.
Ale potem high life, generalnie „nie zmarnowałem studiów na naukę”.
Studia były czasem imprez, alkoholizmu, nikotynizmu i dotrzymywania towarzystwa różnym przedstawicielkom płci przeciwnej.

Powtarzanie jakiegoś przedmiotu to była u mnie norma, zawsze wpadał jeden na semestrze zimowym, letnie zawsze kończyłem z czystym kontem.

Pisanie magisterki było trudne, bo jednak ciężko odrobić 5 lat leserowania. Praca była słabej jakości (założenie piękne, wykonanie takie sobie, właśnie przez braku umiejętności), co wytknęła mi komisja. Ale ostatecznie tytuł magistra inżyniera uzyskałem.

Więc tak, poziom generalnie nie jest zbyt wysoki. Uczelnie oczywiście dają szansę tym ambitnym i oni wyniosą ze studiów sporo.
Ale dają też szansę zupełnym leserom, takim jak ja.

HydeparkJedziemy niedługo odwiedzić kolegę w Danii. Przy okazji chcę zabrać młodego do Legolandu. Sprawdziłem ceny
Mocarz3piorunów

Tak tylko powiem, że na Męskim Graniu 2023 we Wrocławiu zapłaciłem więcej za frytki z foodtrucka niż te z Legolandu. I bez kozery powiem, ze były to najgorsze frytki w moim życiu.
Nie to, że jadłem do tej pory same wybitne. Jadałem różne, ale tam po raz pierwszy w życiu polowe wyj*bałem do kosza. Więc jakość można sobie wyobrazić ;)

FilmyByłem wczoraj na tej słynnej Odysei. Krótka recenzja: fajny film przygodowo-dramatyczny, przeciętna adaptacja
Mocarz1piorunów

@damw pamiętaj tylko, że ja nie jestem znawcą Homera (strzelam, że Ty pewnie też nie największym).
Napisałem swoją opinię na podstawie mojego wyobrażenia o Odysei Homera (również z jakiejś starej odaptacji, którą widziałem kiedyś w tv), a nie na rzeczywistej znajomości. Oryginału nigdy nie czytałem, ale nadrobię w najbliższym czasie.

Właśnie skończyłem słuchać podcastu u Marcina Mellera ze prof. Węcowskim, specjalizującym się w Homerze. Jego odbiór filmu był zgoła inny. Uważa on, że Nolan wykazał się niezwykłą znajomością zarówno dorobku Homera, jak i dzieł o jego dziełach.
I być może to rzuca też nowe światło na ten film.

Co do jednego podtrzymuje swoje zdanie: jest to bardziej film o dramacie człowieka (well… czy któryś z filmów Nolana taki nie był?), niż kino przygodowe.

Mocarz1piorunów

@damw warto sobie wyrobić własne zdanie. Film trwa prawie 3 godziny, ale w kinie wysiedziałem bez problemu. Może to też jakaś recenzja

HydeparkNagroda za prawie 5h siedzenia na SORze. #zalesie #nocnazmiana #sor #szpital
Mocarz4piorunów

Ale jak to zmienić? I mieć pewność, że parking przy szpitalu będzie dostępny rzeczywiście dla pacjentów, a nie mieszkańców pobliskich bloków itd?).
7 zł to wysoka stawka, ale niewiele mniej kosztuje godzina parkowania w galerii handlowej czy centrum dużego miasta.

Gruba ryba1piorunów

@cweliat już widzę wtedy pielgrzymki ludzi wchodzących na krzywy ryj na SOR "ja tylko parking podbić".

Jeśli istnieje dziura w systemie to Polak ją znajdzie 😉

Mocarz6piorunów

@cweliat parkingi pod szpitalem są zazwyczaj obsługiwane przez firmy prywatne. To jest biznes, biznes musi zarabiać. Szpital ma z tego też zarobek (oddanie parkingu w zarząd zewnętrznej firmie), co zakładam, że pokrywa część opłat (podatki za utwardzony plac są ogromne!).

Walidacja biletu pewnie tak, ale na nieograniczony czas czy np. pierwsze 1-2h (jak w centrach handlowych właśnie)?

Pytanie jak to zrobić, żeby szpital nie dopłacał, firma obsługująca zarobiła, a pacjent nie zbankrutował?

I pytanie czy ktoś to policzył - tzn. próg opłacalności vs. koszt parkowania.

Niestety, w Polsce jest drogo. A od pewnego czasu koszt usług poszybował w górę niemiłosiernie.

Czy to pazerność przedsiębiorców czy rosnące koszty - tego nie wiem.

Gruba ryba9piorunów

@tegie Walidacja biletu, jak w centrach handlowych, ale to pewnie, żeby się tym zająć to wszystkie inne rzeczy w ochronie zdrowia musiałyby działać jak trzeba xD

Mocarz6piorunów

@cweliat parkingi pod szpitalem są zazwyczaj obsługiwane przez firmy prywatne. To jest biznes, biznes musi zarabiać. Szpital ma z tego też zarobek (oddanie parkingu w zarząd zewnętrznej firmie), co zakładam, że pokrywa część opłat (podatki za utwardzony plac są ogromne!).

Walidacja biletu pewnie tak, ale na nieograniczony czas czy np. pierwsze 1-2h (jak w centrach handlowych właśnie)?

Pytanie jak to zrobić, żeby szpital nie dopłacał, firma obsługująca zarobiła, a pacjent nie zbankrutował?

I pytanie czy ktoś to policzył - tzn. próg opłacalności vs. koszt parkowania.

Niestety, w Polsce jest drogo. A od pewnego czasu koszt usług poszybował w górę niemiłosiernie.

Czy to pazerność przedsiębiorców czy rosnące koszty - tego nie wiem.

HydeparkKojarzy ktoś? #gry #staregry
Mocarz7piorunów

@dolitd oj, kojarzy kojarzy! Najlepszy deal na koce był, bo cena potrafiła skakać między ~100 i ~200 dosyć dynamicznie. Zasada: jak jest za ok 100, to ładować na maksa i sprzedać zaraz z przebitką.

Dorobiłem się już mercedesa klasy A. Zostało kilka dni rozgrywki.
I wysadzili mnie bombą podłożona pod auto. Trochę byłem zły 😛

Generalnie spoko odmóżdżasz, chociaż dzisiaj chyba by już nie przeszedł na cd w gazecie 😛

GryGracz odniósł w sądzie zwycięstwo nad Microsoftem
Mocarz3piorunów

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta z ciekawości, bo w życiu nie czytałem EULA - w jakim przypadku zakładają one utratę prawa do użytkowania tytułu?

Bo rozumiem, że Steam daje dostep cyfrowy, więc jeśli z jakiegoś powodu tytuł stamtąd zniknie, to i nasza możliwość grania.

Ale jeśli gog daje instalkę, to czym to się różni od fizycznego wydania, poza jedynie brakiem nośnika w postaci CD? Mamy za to fizyczny nośnik w postaci kopii instalatora (a gdzie go trzymamy to nasza sprawa - dysk, pendrive, płyta DVD…).

Edit: z tego co na szybko sprawdziłem z AI (dopuszczam, że się myli):

Z punktu widzenia prawa, licencja udzielona przez GOG (w sekcji 17.3 Umowy Użytkownika) działa tak długo, jak długo przestrzegasz regulaminu (czyli nie odsprzedajesz gry i używasz jej prywatnie).
- Nawet gdyby wydawca wycofał grę ze sprzedaży z powodów licencyjnych (np. wygaśnięcie praw do marki lub muzyki), nie ma to wpływu na legalność kopii, które już kupiłeś i pobrałeś.

Książki999 + 1 = 1000 Tytuł: Chrobot. Życie najzwyklejszych ludzi świata Autor: Tomek Michniewicz Kategoria: reportaż
Mocarz4piorunów

Kurczę, mam tą książkę od 2 lat. Skuszony wysłuchaniem starego wywiadu z autorem na woodstockowym ASP oraz wysokimi opiniami w LubimyCzytac.

Raz do niej siadłem, przeczytałem początek i coś mnie nie chwyciło.

Ciekawi mnie wysoka ocena i sposób, w jaki książka się rozwinie.
Ale w jakiś dziwny sposób ciągle ją omijam na rzecz innych tytułów i jest to taka książka „na kiedyś”, ale ten moment coś nie nadchodzi.
Może ja jednak wezmę na nadchodzący wyjazd i dam kolejną szansę

remontujzhejtoCiekawi mnie jak sprawdzają Wam się w łazience:\ 1. Baterie miedziane - czy kolor nie zdziera się z czasem? 2.
Mocarz0piorunów

Generalnie warto sprawdzić czy barwienie baterii jest tylko na powierzchni czy w masie (rzadziej spotykane i droższe).
Mam baterie ze „szczotkowanej stali” i to jest genialne, zero kamienia, ładnie wygląda, żadnego problemu.

Ale żałuję, że nikt mnie nie strzelił po pysku gdy wybierałem czarną armaturę do łazienek. W walce z kamieniem poddałem się już dawno.

Umywalki nablatowe ok, trzeba z nimi czasami wytrzeć, ale nie jest to jakieś strasznie upierdliwe.

Generalnie dzisiaj bym zrobił wszędzie podblatowe. Tak zresztą miało wstępnie być, ale nie zrozumieliśmy się z meblarzem i mam tylko w kuchni. Pod względem utrzymania czystości to rewelacja

HydeparkCzy ma ktoś doświadczenie z meblami wykonanymi ze sklejki 18mm? Jak się zachowuje ten material, jakie ma wady, jakie
Mocarz0piorunów

@rogi_szatana czy sklejka rzeczywiście jest droga? Patrzę, że ceny się wahają między 250-450 za płytę. To w granicach cen płyt meblowych (tych tańszych nawet), a odchodzi oklejanie krawędzie.

PS. Ciął nie będę sam, zamówię już formatki odmierzone. Nie mam sprzętu na tyle ani doświadczenia ;)

HydeparkI wpis drugi: Ten trzeci wilk mówi - kurde, ściągnąłbyś sobie coś fajnego z USA (niestety u nas nie są
Mocarz3piorunów

@rith zadam pytanie, nie jest złośliwe, ale mnie zastanawia: skąd potrzeba posiadania głośnego samochodu. Czemu robienie hałasu jest fajne albo sprawia, że auto jest fajniejsze?
Od kilku lat mieszkam sobie we własnym mieszkaniu, przy spokojnej ulicy. Od jakiegoś czasu sąsiedzi w „fajnych i głośnych” samochodach mocno zaczęli utrudniać życie. Jeden z nich ma corvette. Wyjeżdżając z garażu robi hałas na całą dzielnicę, aż szyby chodzą. Nie wiem czy robi to specjalnie, czy takim autem rzeczywiście nie da się wyjechać cicho i spokojnie.
Ale jestem na skraju nerwowym…

Wytłumacz mi proszę, co daje głośne auto?

PS. byłem jakiś czas temu w jednym z chińskich miast biznesowych. Byłem w szoku, jak cicho jest tam na ulicy. Większość aut to elektryki.
Żeby nie było - nie jestem ekoświrem, nie jestem za elektryfikacją na siłę, w chwili obecnej i przy stanie naszej infrastruktury w zasadzie nie jestem za nią w ogóle. Ale poziom hałasu, jaki generuje ruch uliczny, jest naprawdę ogromny

Fanatyk0piorunów

@tegie nie wiem, ja nie szukam głośnego samochodu. Chciałbym tylko zauważyć, że 350 nie jest głośna. V6 w lexusie IS czy w audi są bardzo cywilne. R6 nawet w bmw m3 również.

Gruba ryba1piorunów

@tegie vetta na bardzo niskich obrotach jest trudna do ruszenia, silnik w niej bardzo lubi się kręcić od samego dołu i efekt jest taki, że chcesz mieć powiedzmy 2k obr/min, a i tak muśnięcie gazu wbija na 4 :confused:

Co do głośności.

Jeden lubi zapach pomarańczy, a drugi jak mu nogi śmierdzą ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Czysto subiektywne.

Ktoś po prostu lubi.

A co do Chin. Tam w niektórych miastach zwyczajnie jest super mała pula tablic dla aut spalinowych.