Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze dyskusje

gość

Typ wpisu

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

1.08.26: 88.5 / 105
7.08.26: 88.0 / 104
15.08.26: 86.7 / 102

Przez tydzień spadło 1.3kg i około 2cm bebzona.

Żeby nie było tak kolorowo, spadki sponsorowane przez leki na ADHD, do tego pomiar przez śniadaniem, a nawpieprzalem się gofrów twarogowych xd

Gruba ryba

w Książki

0piorunów

1161 + 1 = 1162

Tytuł: Star Trek. Konflikt Q

Autor: Scott Tipton
Tłumacz: Marek Starosta

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Egmont Polska

Format: książka papierowa

ISBN: 9788328160507

Liczba stron: 157

Ocena: 4/10

Ten i inne komiksy kupiłem pod wpływem fascynacji startrekowymi serialami. Pomyślałem, że spotkanie załóg z czterech serii jest świetnym pomysłem, nawet jeśli stało się to z powodu Q. Nie przepadam za tą postacią i uważam ją za męczącą, co na pewno było zamiarem scenarzystów. Podobnie zresztą uważają kapitanowie Gwiezdnej Floty, którzy mieli z nim do czynienia.

No i to spotkanie załóg zostało kiepsko wykorzystane. Załogantów jest na tyle dużo, że trudno było wykorzystać ich wszystkich już w czterdziestominutowym odcinku serialu (przez co niektóre postacie w ogóle się wtedy nie pokazywały), a co dopiero dać im odpowiednio dużo przestrzeni, by wszyscy mogli się zaprezentować na kartach komiksu. Ponadto przez decyzję fabularną, by kapitanowie rywalizowali ze sobą w turnieju zorganizowanym przez Q, nie mają zbyt dużo okazji do interakcji ze sobą. Szkoda, że nie spotkali się w innych okolicznościach, żeby mogli w spokoju porozmawiać ze sobą i powymieniać się doświadczeniami.

Co prawda były momenty, które mi się bardzo podobały, jak różnice technologiczne, do których musiała się dostosować załoga pierwszego Enterprise'a czy Worf, który zobaczył Dax, od dawna nieżyjącej w jego linii czasowej. Niestety, było tego zbyt mało.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Mocarz

w Hydepark

2piorunów

@cweliat

waga: 120,3 kg (+0,1 / -0,7 od ostatniego/początku)

bebech: 118 (tym razem można by powiedzieć że zmalau, ale w milimetry się nie bawię 😉 )

Biorąc pod uwagę, że w 5 z tych 7 dni moja "dieta" wyglądała jak pic rel, zazwyczaj "chapane" na szybko gdy miałem moment - jest całkiem nieźle. Chyba podejście "kcal to na luzie, ale przede wszystkim rozpędzić metabolizm" jednak coś daje :grinning:

Teraz skupiam się na pilnowaniu, aby codziennie "rozpędzić" się do 130+ BPM na 15+ minut (rower, VR, cokolwiek). I nawet bez efektu tych 3x30k kroków przez Woodstock, tragedii nie ma (powiedzmy, bo -20 powinno być już na starcie xD)

Autorytet

w Hydepark

8piorunów

Szybki cytat mojego Ojca, bo niektóre to złoto

"Najpierw jak debil nosiłem ze sobą namiot i śpiwór, potem pozbyłem się namiotu, bo ciężki i spałem w lasach w samym śpiworze, później stwierdziłem że w d⁎⁎ie z tym śpiworem to znalazłem taką małą plandekę i z nią chodziłem. Później stwierdziłem że w ogóle w d⁎⁎ie z kładzeniem się i spałem idąc."

Śmiejcie się, ale ja go znam i wiem że to prawda xD

Autorytet

w Hydepark

4piorunów

Ide po szyszki i kamienie. Stay indoor

Gruba ryba1piorunów

@Afterlife draże, drażami nakurwiaj - nie zostawiają śladu 😉

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Dyskusje

9piorunów

@cweliat

~waga 101.4 kg / obwód brzucha na wysokości pępka 107.0 cm~ ~ 01.08.2026

~waga 101.1 kg / obwód brzucha na wysokości pępka 105.0 cm~ ~ 08.08.2026

waga 100.8 kg / obwód brzucha na wysokości pępka 104.5 cm ~ 15.08.2026

Wzrost wciąż 175cm, niestety nie urosłem przez ten tydzień :<

W poniedziałek zrobiłem za⁎⁎⁎⁎ście ciężki trening i mało spałem;

We wtorek zrobiłem za⁎⁎⁎⁎ście intensywne cardio i mało spałem;

W środę organizm powiedział dość i odpuściłem trening przez okropny ból głowy i nudności;

W czwartek była sraka. Miał być konkretny trening, ale pod koniec pierwszego ćwiczenia złapał mnie okropny ból głowy i wróciłem do domu odpuszczając resztę treningu;

W piątek był dalej lekki ból głowy, odpuściłem trening, ale zrobiłem spacer;

Główne obserwacje po tym tygodniu:

+ zwiększyłem ilość białka względem poprzedniego tygodnia

+ mniejsza ochota na słodycze, więc jem mniej słodyczy, ale jem
+ robię ćwiczenia na poprawę postawy ciała (przodopochylenie miednicy + wysunięta do przodu głowa/garb), wiec bebzon wydaje się być spooooro mniejszy

- mało kroków i nic z tym nie zrobiłem (zawsze mam dylemat, trening vs spacer, i zazwyczaj wybieram trening)

- za mało snu
- oszukiwałem na kaloriach, bo miałem wiejskie mleczko i twaróg - a wpisywałem go jako mleko 2% i twaróg chudy, a zapewne były sporo tłustsze

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

Kiedy wsiadłeś do autobusu i nie zdążyłeś złapać poręczy xD

Gruba ryba0piorunów

@Ten_typ_sie_patrzy nigdy nie używałem poręczy w środkach komunikacji miejskiej. Jestem tym, który zawsze wie jak stanąć by idealnie zachować balans w każdej sytuacji. Ludzie czasami spoglądali z przerażeniem i trwogą, ja wtedy nie odrywając od nich wzroku chowałem dodatkowo ręce do kieszeni.