Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze dyskusje

gość

Typ wpisu

GURU

w Hydepark

1piorunów

Podlaskie Święto Chleba w Ciechanowcu - minirecenzja

Młyn Ciechanowiec słynie na polskich grupach piekarskich z uważanej za najlepszą polskiej mąki 750 pszennej do wypieku chleba. Duża zawartość białka, odpowiedni stopień zmielenia - sprawia, że dobrze chłonie wodę i wytwarza mocną siatkę glutenową. Sama od paru lat na niej piekę, zamawiam pięciokilgramowe worki przez internet.

Tak więc, jak już w zeszłym roku padł temat Ciechanowca, chciałam pojechać - ale mąż nie był zainteresowany, a mi samej się nie chciało. Nie namawiałam go, bo szczerze mówiąc wyobrażałam sobie, że będzie bardziej hmm.. tematycznie chlebowo i że faktycznie nic ciekawego nie będzie miał tam do oglądania. W tym roku nadarzyła się okazja wyjazdu autokarem z większą grupą, więc niewiele myśląc, od razu się zapisałam. Byłam najmłodszą osobą w ekipie XD Podczepiłam się pod chodzenie z moimi rodzicami i ich znajomymi.

Na miejscu okazało się, że jest to po prostu wielki festyn, ale muszę przyznać, że dobrze zorganizowany. Po pierwsze miejsce - olbrzymie tereny kompleksu pałacowego i skansenu. Dużo zieleni, starych drzew - mimo, że cały dzień dawała lampa, chodzenie nie było męczące. Alejki w cieniu, miejsca do siedzenia i jedzenia także. Jak ktoś chciałby się rozłożyć z kocykiem gdzieś na uboczu, to też było gdzie. Nie było jakichś ekstremalnie wielkich kolejek do niczego, poza damską toaletą, jak ktoś nie chciał skorzystać z koedukacyjnego toitoia XD

Stoiska i wystawcy podzieleni na sektory - osobno stoiska kół gospodyń, osobno rękodzieło, osobno sprzedawcy ludowych wyrobów (kiełbasy, sery itp), osobno inne gastro (czyli jakaś kiełbasa i szaszłyki z grilla itp), oraz osobno sektor straganów z całą resztą badziewia, typowy jak we wszyskich turystycznych miejscowościach. Jak ktoś nie chciał, bo interesowały go tylko craftowe wyroby mięsne, z drewna, wikliny, woski i miody lub tłoczone na zimno oleje, mógł tam w ogóle nie zaglądać.

Kilka scen, na każdej inne koncerty. Nawet przyjemne nuty, żadnego siermiężnego umpa umpa. Jakieś kapele ludowe, zespoły rockowo-folkowe. Może później w nocy były jakieś bardziej dyskotekowe rytmy, ale nas już tam wtedy nie było.

Przez 8 godzin (z przerwami na jedzenie i kawę) wszystkiego nie obeszliśmy i nie obejrzeliśmy. Nie widzieliśmy ani jednego pokazu z tych, które tam były prowadzone. Nie obejrzeliśmy też przede wszystkim Muzeum Chleba, dla którego tam pojechałam XD Kompletnie mi to wyleciało z głowy i przypomniało mi się dopiero w autokarze, jak już wracaliśmy.

Minus to masa ludzi - 70% energii było stracone na mijanie się w alejkach i uważanie, żeby się z kimś nie zderzyć i na nikogo nie wejść i nie zgubić z resztą naszej grupki. Wiadomo, że to dobrze, im więcej odwiedzających - tym lepiej organizatorów. Zdaję sobie sprawę, że ciężko oczekiwać, że ktoś zorganizuje imprezę z takim rozmachem dla garstki osób. Cieszę się, że nie zabrałam dzieci, bo jakbym jeszcze miała ich pilnować żeby się nie zgubiły to już po godzinie chyba miałabym dość. I jeszcze dodatkowo przy każdym straganie prowadzić bitwę pt. "nie kupimy tego bo nie".

Chleba żadnego nie kupiłam (bo miałam w domu jeszcze nie zjedzony XD), zjadłam pierogi z mięsem i babkę ziemniaczaną, kupiłam - tradycyjnie - magnes na lodówkę oraz solidną bukową deskę z jednego kawałka drewna do klepania schabowych dla męża, bo te bambusowe już ze cztery zajechał. Cena jak przez neta, dodatkowo na żywo mogłam wybrać sobie taką z kawałka z odpowiednim usłojeniem - tata mi podpowiedział, która nie będzie się wyginać. Zobaczymy, zaimpregnuję ją jeszcze olejem lnianym z woskiem.

Ogólnie na plus, może pojedziemy tam kiedyś w jakimś spokojniejszym terminie, żeby sobie pozwiedzać wszystko bez tłumów ludzi.

i dam a co mi tam

Fanatyk

w Hydepark

1piorunów

Może i nie da się porozmawiać z konsultatnem zus bo jest błąd uwierzytelnienia, może i strona jest nieintuicyjna a dzisiaj nie działa ale przynajmniej można się przejechać do placówki i stracić godzinę żeby zadać 1 pytanie.

GURU

w Ciekawostki

4piorunów

Kocie :cat2: wsie w Polsce.

Gruba ryba2piorunów

@zuchtomek Honorable mention: Kociewie

Kociewie – Wikipedia, wolna encyklopedia

KociewieKociewie – region etnograficzny na Pomorzu Gdańskim, położony na zachodnim brzegu Wisły w dorzeczu Wdy i Wierzycy, obejmujący wschodnią część Borów Tucholskich. Terytorium Obszar Kociewia wytyczać można z różnych punktów widzenia. Najpopularniejszymi perspektywami, z których opisuje się to zagadnienie, to spojrzenia: administracyjne, geograficzne, językowe. Pod względem administracyjnym Kociewie leży na terenie województwa pomorskiego (w całości powiat starogardzki, tczewski oraz fragmentarycznie obszar gminy Trąbki Wielkie z powiatu gdańskiego, gminy Liniewa i Stara Kiszewa z powiatu kościerskiego oraz gminy Czersk z powiatu chojnickiego) oraz województwa kujawsko-pomorskiego (powiat świecki z gminą Nowe, Warlubie, Osie, Drzycim, Jeżewo, Dragacz, gmina Świecie z miastem, częściowo gmina Bukowiec i Lniano oraz fragmentarycznie obszar gminy Śliwice z powiatu tucholskiego). Geograficzne granice Kociewia…Wikipedia
GURU1piorunów

@Thereforee

"Do tej pory badaczom nie udało się jednoznacznie ustalić etymologii słowa Kociewie. Na ten temat powstało wiele różnorodnych koncepcji i hipotez, ale żadna z nich nie uzyskała całkowitego poparcia. Zdecydowana większość etymologii koncentruje się na rdzeniu Koć-. Według tych koncepcji nazwa Kociewie wywodzi się od słów:

* kociełki, czyli liczne kotliny, bagna i bagienka otoczone górami (koncepcja ks. Fankidejskiego);

* kotten, czyli chaty (wg J. Łęgowskiego);

* kocza, kuczen – lekko sklecone szałasy (wg ks. J. Kujota);

* kociewie – pierz, wiórzysko, namuł (wg S. Kozierskiego, A. Brücknera);

* kocanki – nazwa roślin (wg W. Taszyckiego);

* koc – samołówka rybacka (wg J. Tredera);

* kaczy – Kociewie, czyli Kacewie 'kraina nad Kaczą rzeką’ (wg J. Haliczera);

* Gocie – Gotowie (wg F. Bujaka, J. Czekanowskiego).

Hanna Popowska-Taborska w swoich badaniach nad nazwą Kociewie nawiązała do ks. Bernarda Sychty, który porównał Kociewie z wyrażeniem kocie wiarë, czyli 'głucha, zapadła okolica’ oraz do wyrazu kocevinë o podobnym znaczeniu. Dla Popowskiej – Taborskiej nazwa Kociewie ma charakter przezwiskowy, genetycznie pejoratywny (co może tłumaczyć fakt, że w trakcie badań prowadzonych przez Z. Stamirowską ludność regionu nie przyznawała się do tej nazwy). Jej podstawą słowotwórczą byłaby nazwa apelatywna 'kot’, a więc mielibyśmy do czynienia z formacją analogiczną, jak cytowane w „Słowniku kociewskim” chrószczewie 'zarośla, krzaki’. Sporadycznie notowana postać koćejeve zawierałby rdzeń rozszerzony przyrostkiem -ej.

Z kolei Bogusław Kreja uważa, że nazwa Kociewie jest zapożyczona z któregoś języka wschodniosłowiańskiego. W języku rosyjskim jest wyraz kočevьe o znaczeniu 'koczowisko, miejsce koczowania’. Jest to rzeczownik odczasownikowy utworzony przy pomocy przyrostka -ьe od czasownika kočevat, czyli 'koczować’. Nazwa Koczewie, która występuje u Ceynowy jest zbliżona do źródłosłowu rosyjskiego.

Kreja przyjął pogląd Kujota o mniejszym obszarze Kociewia w przeszłości (tj. tereny po Wierzycy, pomiędzy Nową Cerkwią a wsią Królów Las) i wyszedłz założenia, że zanim nazwa pojawiła się w źródłach pisanych, musiała funkcjonować w świadomości mieszkańców, czyli według Krei w XVIII w. W tym czasie przez Pomorze maszerowały wojska, w tym wojska rosyjskie, które również stacjonowały na tym terenie. W źródłach brakuje bezpośrednich dowodów na to, że w okolicach Gniewa i Pelplina przebywali Rosjanie, natomiast w klasztorze w Pelplinie odnaleziono monety rosyjskie z lat 1759-1762. Kreja przytacza ponadto przykłady toponimiczne (np. wieś Rusek, folwark Rusin) i antroponimiczne (np. nazwy Sobków, Kołokołcow), które mogą świadczyć o obecności wojsk rosyjskich na Pomorzu w XVIII w."

Pokaż więcej komentarzy (3)

Wirtuoz

w Stare Odmiany

6piorunów

Nazwa odmianowa:

Birkenfelder Rotapfel

Pochodzenie

Pochodzi z pierwszej połowy XIX wieku z regionu Birkenfeld w południowo-zachodniej części Niemiec, w Nadrenii.

https://pomiferous.com/applebyname/birkenfelder-rotapfel-id-8378

Morfologia:

Rozmiar od małego do średniego. Kształt stożkowy.

https://pomiferous.com/applebyname/birkenfelder-rotapfel-id-8378

Skórka:

Podstawowy kolor to żółty, na którym widoczne jest głębokie szkarłatne zabarwienie.
https://pomiferous.com/applebyname/birkenfelder-rotapfel-id-8378

Miąższ:Miąższ jest biały z czerwonawymi żyłkami. Smak słodko-cierpki i aromatyczny

https://pomiferous.com/applebyname/birkenfelder-rotapfel-id-8378

.

Zapylaccze nie wiadomo

Odporność na szkodniki oraz choroby:

Parch jabłoni: Średnia podatnosc

Mączniak prawdziwy-niska podatność

Zaraza ogniowa-: niska podatnosc

Rak drzew owocowych-: średnia podatnosc

Owocówka jabłoniowa-

: Wysoka podatnosc

Przechowywanie:

Owoce można przechowywać przez 3 miesiące Stycznia

Dojrzałość :

Dojrzałość zbiorcza:

Początek pazdzienika– Koniec października.

Okres dojrzewania Poczatek października do Stycznia

Dojrzałość konsumpcyjna:początek listopada

Odporność na mróz:

do -40C (do strefy klimatycznej 3) najprawdopodobniej

Przeznaczenie:

SSłaba deserowa Dobra kuchenna na dżemy

Korona:

Naturalna wyniosła korona bardzo rozgałęziona.

Trzy lata po posadzeniu po posadzeniu plon przemieny