Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5741 członków
  • 243800 wpisów

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Mogę odtrąbić sukces, właśnie skończyłem jazdę testową po złożeniu wszystkiego. Bałem się że coś się z łożyskami na półosiach stało bo na podniesionych kołach było stukanie ale widocznie musiało się ułożyć bo po przejechaniu stukanie zniknęło.

Blokada uruchamia się, po 30 minutach pracy na postoju nie uciekło powietrze więc jest bardzo dobrze, blokadę zwykle uruchamia się na krótko.

Poniżej zamieszczam listę wszystkich modyfikacji (małych i dużych) jakie zrobiłem w moim Jimny:
1. Opony terenowe 215/75R15,
2. Lift zawieszenia 2” Jowisz,
3. Wyciągarka 4500lbs z heblem przy zderzaku,
4. Wyciszenie wnętrza (mata butylowa 2.5mm, pianka kauczukowa 4mm+filc tam gdzie się dało),
5. Większe głośniki JBL,
6. Siłowniki maski silnika,
7. CB Radio,
8. Drabina na tylnej klapie,
9. Wydech sportowy Ulter,
10. Blokada pneumatyczna tylnego dyfra (chińczyk HF),
10. Kompresor powietrza pod maską,
11. Panel Molle ba szybę pasażera,
12. Hak odpinany,
13. Kamera cofania,
14. Progi stalowe typu rock slider mocowane do ramy,
15. Owiewki okien (polskiej produkcji Heko).

Modyfikacje robiłem etapami w ciągu 2 lat czyli odkąd mam auto. W weekend jedziemy na off-road i będę testował blokady w trasie.

GURU1piorunów

A poka tego Jimnego.

Gruba ryba0piorunów

@Taxidriver samochód niezbyt wygodny do miasta, fabryczny nie ma wyciszenia, jest głośny i ma krótkie przełożenia, powyżej 100kmh głośny i dużo pali. Ale jeśli ktoś lubi teren to pokocha to auto.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Hydepark

11piorunów

Uwaga, przekleństwa i obrażanie innych

Ja j⁎⁎ie jak ja nie znoszę wesel ludzi, których widziałem raz w życiu najbliżej 8 metrów od siebie.

Kuzynka partnerki. Jesteśmy ze sobą ponad 2 lata, nigdy z tą kuzynką nie rozmawiałem, nigdy nie była u nas. Ledwo zmotałem czas na 2 tygodnie urlopu, a teraz miesiąc chodzenia na "zastaw sie a postaw sie" pijackie imprezki, bo nie mam innych spraw w swoim życiu. Oczywiście dej dej dej, bo k⁎⁎wa w tej kulturze z gówna musisz dawać na randomów żeby kupili dziecku plastikowego Mercedesa G klase. Idziesz sypnąć kasą i widzimy się za 10 lat xD W Polsce tylko trzymam sie za portfel, z każdej strony ktoś sięga. Stać cie? Rob i mnie zaproś. Nie stać, nie rób i nie zawracaj d⁎⁎y.

Jakbym robił jakiekolwiek wesele to byłby zakaz przynoszenia pieniędzy. Zapadłbym się pod ziemię gdybym sugerował ludziom sięganie po portfel, "bo wypada". Wpadajcie i się bawcie. 50zl do kuferka Wośp jak już musisz.

Oj tak to nasz taki sposób celebrowania wspólnie, rodzinnie, jedyna metoda. Znam to. Lekko połowa wesel w tym kraju to popis hipokryzji i imo najgorsza część naszej bogatej kultury.

I tu nawet nie chodzi o to że ktoś faktycznie robi coś dla pieniędzy tylko o kulturowe "wypada" ktore imo jest absurdalne w kontekscie "zapraszania" kogokolwiek na cokolwiek. Nazwijmy polskie wesela "impreza biletowana płatna 500, 700, 1000zl/os" i bedzie wiadomo o co chodzi, a nie "zaproszenia". Tyle ludzi zaprosiłem w swoim życiu i nawet grosz nie był od nich wymagany.

Chyba w ogole bede od teraz te "zaproszenia" tak nazywał - impreza biletowana, płatna

Bilet na Guns and Roses w Londynie jest tańszy niż na Marte i Tomka którzy zaaaatańczą przeeeed paaaństweeem zaaabawny taaaaanieeeeeec, klaaaszczeeemy wspoolnieee, a teraz idziemy na jednego hihihi

Nie lubie dzizas k⁎⁎wa. Za każdym razem mnie to odpala.

P.S nie oczekuje niczego innego niż hejt xD

GURU4piorunów

@Afterlife byłem na weselu gdzie rozdzielano koperty od obu stron. Jak ja wrzucałem w przypadkowe koszyki to mnie opierdolili, że jak teraz policzą, która strona ile dała? Jak spytałem się ale po co, to jak na wariata spojrzeli...

Też nienawidzę wesel, zwłaszcza z widzirejami... W życiu bawiłem się dobrze może na 3 albo 4

GURU1piorunów

@sireplama kurde tego jeszcze nie widziałem.

Generalnie wesela zależą od rodziny. Mi na szczęście nigdy nie zdarzyło się zaproszenie na siłę żeby tylko wydoić. Współczuję.

Fanatyk4piorunów

@sireplama Byłem na weselu gdzie był osobny kamerzysta który filmował ludzi wrzucających koperty do kuferka.

Po co? Żeby wiedzieć która koperta była czyja.

Co się poniekąd przydało, bo w ten sposób doszli że to świadkowa dała pocięte gazety w kopercie.

GURU0piorunów

@dez_ mnie się nie chciało kartki wypisywać, więc dałem w lokalnej walucie mojej żony okrągły milionik od całej rodziny.

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Hydepark

15piorunów

Na moc posępnego czerepu, mocy przybywaj!

A nie, wróć.

Dzisiaj w godzinach 17-19 mieliśmy przywołanie na rynku mocy. Czym to się różni od 20 stopnia zasilania 11 lat temu? Przede wszystkim, mamy tą sytuację nie przez cały dzień, ale tylko przez 2 godziny. Po drugie, nie dotyka nikogo, kto tego nie chce. Przez cały dzień przemysł normalnie pracował, a nie był ograniczany. Różni się mniej więcej jak pobranie pieniędzy na nagły wydatek z oszczędności a opłacenie go pożyczką u Bociana.

Energetyka na rynku mocy płaci m.in. za gotowość - zarówno za gotowość do oddawania do sieci określonej mocy "na wezwanie", jak i gotowość ze zrezygnowania z tego poboru mocy w momencie, gdy energetyka tego zażąda. Płaci zarówno dostawcom, którzy w normalnych warunkach rynkowych nie produkują prądu, bo na co dzień jest to nieopłacalne, bo koszt za 1 kWh wychodzi zbyt duży - ale są gotowi zacząć produkować w razie potrzeby. A także odbiorcom, którzy mają duży pobór mocy, ale na wezwanie są gotowi "na ochotnika" tą moc przestać pobierać - oczywiście nie za darmo. Korzystają na tym firmy, które na przykład nie mają problemu zatrzymać produkcji na dwie godziny - w których procesy produkcyjne nie wymagają kosztownego i długiego wygaszania a potem ponownego uruchamiania. W zamian za deklarację takiej gotowości, mają korzyści finansowe.

GURU0piorunów

Fajny wpis, wiedziałem o tym że stronie podażowej się płaci za gotowość ale nie wiedziałem że popytowj też.

Energetyka to ciekawe zagadnienie, trochę tego liznąłem z uwagi na zawód wyuczony ale nie wykonywany i jest to temat rzeka. Bilansowanie tego, moc czynna i bierna, optymalizacja kosztów przy zachowaniu bezpieczeństwa systemu.

Jedno co wiem to że elektrownie jądrowe plus zróżnicowane OZE wydaja się obecnie optymalnym rozwiązaniem (do czasu działających tokamaków). To że EJ nadal nie mamy to jest zaniedbanie za które postawiłbym przed trybunałem stanu wszystkie kolejne rządy po 1989 robiące laskę lobby górniczemu.

GURU1piorunów

@Kronos Tak, to są tak zwane umowy redukcyjne. Czyli de facto zamiast 20 stopnia zasilania i dostarczać wszystkim tylko minimalną gwarantowaną moc - robią to tylko firmy, które podpisały taką umowę. Dzięki temu tym, co nie mogą sobie na coś takiego pozwolić, nie trzeba odgórnie redukować mocy - bo np. przygotowanie mieszanki gumy w fabryce opon trwa kilka dni i nie mogą tego procesu przerwać.

Fanatyk0piorunów

@Kronos większość rządów po 1989 miała inne problemy. Można powiedzieć, że dopiero od wejścia do UE coś się poprawiło.

Ale sama energetyka jądrowa dopiero od niedawna przeżywa drugą młodość. Jeszcze kilkanaście lat temu, po Fukushimie, myślano raczej o zamykaniu EJ, a nie budowaniu nowych.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gwiazdor

w Hydepark

4piorunów

Mistral właśnie wydał nowy model - Shieldstral. Nie jest on zwykle przydatny przeciętnemu użytkownikowi. Model ten ma być pewnym strażnikiem dla treści, albo przychodzącym (np. na stronę - komentarze), albo wychodzących np. z modelu. W założeniach ma chronić np. ludzi przed wrzucaniem pornografii, treści o samobójstwie itd.

Model ma tylko 3 miliardy parametrów, co jest bardzo małą wartością. Ciekawi mnie czy faktycznie dowozi 😛

Z jednej strony Mistral nie ma rewelacyjnych modeli, z drugiej ma dość dużą rozpiętość. Zwykle firmy idą tylko w LLMy, Mistral tworzy wiele różnych modeli, np. szybkie rozpoznawanie mowy, model dla robotów autonomicznych, niegdyś modele dla programistów, modele dla zastosowań inżynieryjnych itd.

We wrześniu zapowiadane są niby bardzo duże rotacje w modelach. Może nowy Mistral Large? :smiley:

https://huggingface.co/mistralai/Shieldstral-1.0-3B

Lider

w Hydepark

9piorunów

GURU1piorunów

Aleksandra Szwed jakby kto pytał.

GURU1piorunów

@aerthevist Wpisz nazwisko dowolnej osoby z takiego związku i masz duże szanse trafić.

Dowód anegdotyczny: w mojej firmie w Polsce pracują/pracowały 3 takie panie. Dwie z nich samotne matki, trzecia na razie nie ale niedawno się zatrudniła i dziecko małe więc wszystko przed nią :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Szybkie pytanie: Rzym na przełomie stycznia i lutego to dobry pomysł?

Lider0piorunów

@Zielczan jak nie będzie wiać i padać może być spoko, a jeśli będzie to lipa.

Z własnego doświadczenia powiem, że Sycylia w styczniu była spoko, ale trafił się jeden dzień wietrzny, że zwiedzanie trzeba było przesunąć w stronę muzeum, a w innym zaczęło tak lać, że zawijaliśmy na chatę o 13. Dobrze, że mieliśmy do dyspozycji kryty basen. A no właśnie, styczeń jest miesiącem gdzie można wyrwać fajne apartamenty/wille za 1/5 ceny co w sezonie.

Lider1piorunów

@Zielczan po prostu musisz się liczyć z tym, że możesz trafić na słabą pogodę. Ale Rzym chyba jest miastem, które ma sporo wnętrz do zwiedzania.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

11piorunów

https://www.bbc.co.uk/news/articles/c20de8z2w2lo

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Od jakiegoś czasu w głowie kiełkowała mi myśl o mojej autorskiej "Teorii Kichnięcia".
Wrzuciłem uproszczoną wersję moich przemyśleń w czatagpt, żeby mi ładny esej zredagował... xD

"Czy każde kichnięcie może być Wielkim Wybuchem?

Od wieków człowiek zadaje sobie jedno z największych pytań: skąd wziął się wszechświat? Nauka mówi o Wielkim Wybuchu – początku czasu i przestrzeni, choć wciąż nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, co było wcześniej. Dla wielu ludzi odpowiedź jest prosta: przed wszystkim był Bóg, który stworzył wszechświat.

Ale co, jeśli spojrzeć na to z zupełnie innej strony?

Wyobraźmy sobie, że każde kichnięcie jest czymś więcej niż tylko odruchem organizmu. Wyobraźmy sobie, że w tej krótkiej chwili powstaje nowy Wielki Wybuch. Rodzi się kolejny wszechświat – z własnym czasem, przestrzenią i prawami natury. Dla nas jest to ledwie ułamek sekundy i niewinny odruch. Jednak dla hipotetycznych istot żyjących w takim wszechświecie mogłyby minąć miliardy lat ewolucji.

Jeśli ich świat ma początek, a one nie potrafią zajrzeć poza jego granice, zaczną zadawać te same pytania, które zadajemy my: kto nas stworzył? Dlaczego istniejemy? Co było przed początkiem?

Być może nigdy nie odkryją, że ich "Stwórcą" było zwykłe kichnięcie istoty z zupełnie innego poziomu rzeczywistości. Dla nich ten twórca byłby wszechmocny, niewidzialny i całkowicie niepojęty. Mógłby ingerować w ich rzeczywistość lub pozostać poza jej granicami. Czy nie właśnie w taki sposób wiele religii opisuje Boga?

Ta myśl prowadzi do jeszcze bardziej intrygującego pytania. Jeśli my moglibyśmy nieświadomie tworzyć nowe wszechświaty, to czy nie jest możliwe, że nasz własny wszechświat również jest efektem czegoś, co z perspektywy jego twórcy było zupełnie zwyczajne? Może to, co dla nas jest aktem stworzenia, dla kogoś "wyżej" jest jedynie drobnym wydarzeniem, którego znaczenia nawet nie dostrzega.

Oczywiście nie jest to teoria naukowa ani próba wyjaśnienia rzeczywistości. To eksperyment myślowy, który pokazuje, jak bardzo nasze rozumienie świata zależy od perspektywy. Granica między tym, co uznajemy za boskie, a tym, co jest jedynie naturalnym zjawiskiem, może być znacznie bardziej płynna, niż nam się wydaje.

Może więc następnym razem, gdy ktoś kichnie, warto uśmiechnąć się na myśl, że być może właśnie narodził się kolejny wszechświat – a wraz z nim cywilizacje, które kiedyś będą zastanawiały się nad tym samym pytaniem, które od tysięcy lat zadajemy my: kto był na początku?"

Pokaż więcej komentarzy (3)