TwojStaryJeSucharyAutorytet
0piorunówLink z artykułu zabrany z wykopu. Ogólnie włos się jeży jak się poczyta o „zaangażowaniu” polskiej policji. Pewnie sprawcy znani i chronieni.
Szkoda dziewczyny.
I przypomniało mi się, jaki byłem mlody i głupi i ile szczęścia miałem. Gdzieś w tych latach 2001-2002 byłem u kuzynki w Gorzowie i pojechałem PKS nad morze na godzinkę, potem wracałem przez Szczecin. Mały chudy zaczytany w książkach nastolatek. I do dzisiaj pamiętam jak w jakimś busie w Szczecinie starsza babka zaczęła mnie wypytywać gdzie jadę, czy z kimś jestem, czy do kogoś jadę. Potem zaczęła pytać czy bym nie wpadł na kawę do niej, po co mam czekać na przystanku itd. Jako że nie miałem kasy i zależało mi by złapać ten jeden ostatni autobus ze Szczecina do Gorzowa odmówiłem.
Potem młodzieńcza fantazja mówiła, że hehehe może babka chciała jakieś miłe
akcje ale teraz jak czytam te historie to w sumie niewiadomo co by było i gdzie bym skończył i w sumie dobrze, że nie poszedłem na kawę.

policja nie musi nikogo ukrywac- wymiar sprawiedliwosci w kraju to w wiekszosci zart,partactwo.


















