DeykunLider
4piorunów
Kategoria: Filmy i Seriale
DeykunLider
4piorunów
951 + 1 = 952
Tytuł: Bob i Carol i Ted i Alice
Rok produkcji: 1969
Kategoria: Komedia / Dramat
Reżyseria: Paul Mazursky
Obsada: Natalie Wood, Dyan Cannon, Elliott Gould, Robert Culp
Czas trwania: 1h 41min
Ocena: 7/10
Reżyser filmów dokumentalnych Bob Saunders wraz z żoną Carol udaje się - na potrzeby swojego najnowszego filmu dokumentalnego - na eksperymentalną terapię grupową. Tuz po powrocie do Los Angeles, już jako zupełnie "nowi ludzie" próbują przekonać i nauczyć parę swoich najbliższych przyjaciół głównej zasady terapii - nie ukrywania swoich prawdziwych uczuć. Przyjęcie takiej zasady powoduje w życiu codziennym kilka zaskakujących, śmiesznych i nieoczekiwanych zdarzeń.
Nieźle pokręcony a za połówką to już totalne zaskoczenie
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

MahjongFenomen
18piorunów950 + 1 = 951
Tytuł: Cela
Rok produkcji: 2000
Kategoria: Thriller
Reżyseria: Tarsem Singh
Czas trwania: 1h 47m
Ocena: 8/10
Trochę inne podejście do tematyki (wtedy mocno na fali) seryjnych morderców.
Carl topi porwane kobiety w specjalnej kabinie, potem przekształca ich ciała na modłę lalek i po wszystkim wyrzuca ciała. Jednak postępująca schizofrenia (na rzecz filmu to wręcz jakaś rzadka odmiana, działająca niczym wirus) sprawia, że tuż przed zatrzymaniem przez służby (FBI po ostatnim morderstwie dość szybko trafiła na jego trop) Carl doznaje przemożnej traumy i zapada w śpiączkę.
Problem jest taki, że agenci odkrywają, że ostatnia porwana kobieta jeszcze żyje, ale niebawem skończy się jej czas. Trzeba działać szybko, agent Novak jest zdesperowany, więc gdy dowiaduje się, że istnieje ośrodek w którym bada się podświadomą łączność z ludźmi w śpiączce, postanawia postawić wszystko na jedną kartę.
Do umysły seryjniaka wchodzi psychoterapeutka Catherine (w tej roli Jennifer Lopez), która ma w tym już doświadczenie. Szybko odkrywa, że w umyśle pogrążonego w śpiączce Carla istnieje kawałek jego dobrego "ja". I tam właśnie postanawia uderzyć Catherine, by pomóc FBI.
Agent Novak chce uratować porwaną dziewczynę, a Catherine zaczyna odczuwać empatię względem chłopca Carla, który nie może uciec przed swoją mroczną stroną, i postanawia mu pomóc.
Wizualnie jest to stworzone bardzo dobrze, kolory, sam przeogrom mocy, jaką sobie wyobraża Carl, to potem także wykorzystuje Catherine, by - gdy zaprasza do swojego umysły Carla - chłopcu objawia się na przykład w postaci Matki Boskiej, bo taki obrazek znaleziono w rzeczach mordercy, a jako mocodawczyni we własnym świecie jest zdolna stawić czoła mrocznej stronie psychopaty.
W gruncie rzeczy wizualność tego filmu to wręcz przepych, ale z drugiej strony nie śmierdzi to przesadą, tylko nadaje więcej przekonania, w jakim to świecie jesteśmy z bohaterami.
Oglądało mi się bardzo dobrze, i ta umowna bajkowość w przypadku case of serial killer miała dla mnie więcej uroku niż w "The Fall".
Do tego był to mój drugi seans tego filmu po wielu latach i w szoku jestem jak wiele scen z tego obrazu wbiło mi się w pamięć.
Nie ma dobrych ocen ten film, jednak w tamtych czasach wybijał się tle innych filmów o seryjniakach, ale dla mnie to już wtedy był świeży oddech w tematyce. Dziś, po latach, to bardziej seans o empatii, o ratunku niewinności w mroku własnej psychiki.
Polecam, jeśli ktoś nie widział. Nawet jeśli fabuła nie podpasuje, to warto dla samej wizualności, jest tam parę ciekawych motywów, które ogląda się z szeroko otwartymi oczami.

Wysoko oceniłaś IMO. Bo wizualnie film jest bardzo fajny, ale fabularnie zgrzyta... Zgrzyta też aktorstwo pani Lopez, niestety ...
MahjongFenomen
10piorunów949 + 1 = 950
Tytuł: The Fall
Rok produkcji: 2006
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Tarsem Singh
Czas trwania: 1h 57m
Ocena: 7/10
Wczoraj miałam wieczór z dwoma filmami pana Singa.
Polski tytuł "The Fall" to "Magia uczuć", jak coś, ale mnie się nie podoba. Oryginalny "Upadek" lepiej pasuje.
Rok 1912. Kaskader filmowy, Roy, podczas kręcenia jednej ze scen, trafia do szpitala z poważnymi obrażeniami. Do tego jego dziewczyna zostawia go na rzecz znanego aktora, a sam Roy nie może chodzić. Pognębiony chłopak postanawia popełnić samobójstwo, ale przez to, że nie może ruszać się z łóżka szuka pomocy u 5-letniej Alexandrii, która też jest pacjentką szpitala.
Chce by pomogła mu uzyskać tabletki morfiny, w zamian oszukuje ją, że opowie do końca historię fantasy, w której tajemniczy bandyta w masce wraz z towarzyszami chce zemścić się na złym gubernatorze. Alexandra, wciągnięta w opowieść, nie jest świadoma czego sobie życzy od niej mężczyzna.
Ogólnie to taka bajka i tak ją oglądałam, ale pod koniec i mnie wzięły uczucia i wzruszyłam się tą piękną przyjaźnią Roya i Alexandrii i hołdem dla kaskaderskich wyczynów na początkach kina.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

deafoneLider
2piorunów
MahjongFenomen
19piorunów948 + 1 = 949
Tytuł: Zmartwychwstanie
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Gan Bi
Czas trwania: 2h 40m
Ocena: 9/10
W świecie, gdzie ludzie wyrzekli się śnienia w zamian za śmiertelność, wciąż istnieją jednostki - zwane Deliriatami - które wolą "śnić". Wśród nieśmiertelnych są tacy, którzy to widzą i łowią takie jednostki i tak właśnie oglądamy na początku łowy takiej kobiety, która łapie delirianta, już kompletnie odurzonego światem snów, którego fizyczność została wypaczona do cna i bardziej przypomina potwora niż człowieka, Quasimodo niż zwykłego ćpuna.
Jednak kobieta lituje się nad nim, bo facet ewidentnie nie chce zrezygnować ze śnienia i daruje mu sto lat życia śnienia, dla nie mija zaledwie parę godzin.
I tak obserwujemy kilka epok, właściwie też epok kina, przez różne sny bohatera. Sam prolog to kino nieme z mocnym akcentem na filmik "Polewacz" braci Lumiere z 1895 roku - to zmysł wzroku. Potem mamy już konkretną nowelkę w świece noir, gangsterzy, walizka typu MacGuffin, i motyw z przekłuwaniem uszu - tu mamy zmysł słuchu.
I tak dalej, mamy jeszcze kolejne odniesienia do zmysłów i epok kina, ale tu już bardziej wchodzimy na tereny lokalne, czyli historie kina chińskiego. Ukoronowaniem jest ostatnia nowelka, która jest zrealizowana w prawie 40-minutowym mastershocie, i chyba jest najbardziej zdumiewająca i wprowadzająca w trans, nawet zwykłego widza.
Co się stanie więc z kinem, gdy ludzie przestaną czuć potrzebę snu?
Film oglądało mi się różnie, początek mnie zaintrygował, bo to kino nieme nie w dosłownym wydaniu, tylko na potrzeby filmu, ciekawiło mi rozszyfrowanie kodów. Trochę padłam przy noirowej nowelce, ale kolejne wniosły mnie na coraz wyższe rodzaje skupienia i zainteresowania.
Oczywiście to slow cinema, więc nie dla każdego, ale jeśli ktoś się nie boi - polecam gorąco, bo realizacyjnie to sztosiwo totalne. Proszę tylko byście nie przywiązywali się do opisu świata zastanego w filmie - to nie jest żadne SF czy jakaś dystopia, to zaledwie punkt wyjścia do opowieści o potrzebie "śnienia", o potrzebie "śnienia" w kinie, o potrzebie bycia człowiekiem w tym "śnieniu".
Wielka laurka dla tego niedocenianego aspektu ludzi - dla mnie ten film jednoznacznie pokazuje gdzie twórca Gan Bi upatruje mocy kina.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Tez sobie go obadam, dzieks
kopytakoniaGruba ryba
13piorunów947 + 1 = 948
Tytuł: Kopnęłabym cię, gdybym mogła
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Dramat/Czarna komedia
Reżyseria: Mary Bronstein
Czas trwania: 1h 53m
Jestem po seansie i jest to bardzo dobry film o utracie kontroli w zyciu, ten brak kontroli jest tak namacalny w trakcie seansu, że az mnie męczy samo oglądanie a co dopiero kobiety, ktore sa w podobnej sytuacji jak bohaterka. Ciekawy zabieg tez z nie pokazywaniem twarzy córki przez caly film. Polecam, ale film nie dla każdego
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Ale tytuł: "gdybym mogła", normalnie ręce i nogi (no pun intended) opadają.
946 + 1 = 947
Tytuł: Pomaluj swój wóz
Rok produkcji: 1969
Kategoria: Komedia / Western / Musical
Reżyseria: Joshua Logan
Czas trwania: 2h 46min
Ocena: 8/10
"Pomaluj swój wóz by cie dobrze wiózł"
Poszukiwacz złota kupuje od mormona żonę. Aby nie dobierali się do niej towarzysze, postanawia sprowadzić im prostytutki.
Całkiem fajny komediowy western choć oglądałem na raty od poniedziałku bo nie potrafiłem się skupić przed ekranem dłuższy czas ehh
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
PS. Nikt nie malował wozu

Musical? Marvin i clint śpiewaja?? 😆
@Gustawff tak i nawet całkiem spoko choć nie są to typowe piosenki do jakich jesteśmy przyzwyczajeni
https://www.youtube.com/watch?v=X5kq12xf1Uk
Lee Marvin - Wand'rin' Star from Paint Your Wagon (1969)Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTubeboriLider
23piorunów945 + 1 = 946
Tytuł: Szeptacz
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Kryminał / Psychologiczny / Thriller
Reżyseria: James Ashcroft
Czas trwania: 1h 53min
Ocena: 7/10
W amerykańskim mieście zaczynają ginąć dzieci. Modus operandi sprawcy niepokojąco przypomina styl Szeptacza, seryjnego mordercy który odsiaduje wyrok dożywocia. Gdy znika wnuk emerytowanego policjanta, który lata temu dopadł Szeptacza, ten włącza się do śledztwa by pomóc odnaleźć chłopca i ująć naśladowcę.
Całkiem zgrabny dreszczowiec z niezłym klimatem, w sam raz na jesienny wieczór. Miejscami niestety fabuła trochę zawodzi, ale mimo tego oglądało się dobrze. Do tego gwiazdorska obsada.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #kryminal #thriller #netflix

MahjongFenomen
16piorunów944 + 1 = 945
Tytuł: Deathstalker
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Fantasy
Reżyseria: Steven Kostanski
Czas trwania: 1h 42m
Ocena: 6+/10
Najnowsza wersja przygód Stokera - mistrza miecza, wojownika, najemnika, ruchacza, poszukiwacza przygód, pogromcy świnioludzi, eksterminatora złych czarnoksiężniczków, miłośnika księżniczek, weterana turniejów.
Wersja nówka, bo sprzed roku, ale jest to wyjątkowa laurka dla poprzednich części - nawet gumowe efekty zostały zachowane. Ogląda się jak kolejną starą wersję odsłon przygód Stokera.
Tym razem Stoker zostaje "przywiązany" do opętanego amuletu znalezionego na polu bitwy przy umierającym oficerze. Najpierw więc należy znaleźć sposób, by się "odwiązać" od przekleństwa. W tym celu zaprzyjaźni się nasz Stoker z gumowatym, potworkowatym niziołkiem oraz urodzą mistrzynią złodziejskiego fachu.
Potem dużo przygód, dużo walk, dużo dużo dużo. Piękny powrót do najprostszego gatunku fantasy. W ramach odświeżenia nie ma prawie nic - wszystko, nawet efekty specjalnie, ustawione na podstawie poprzednich części z ery VHS.
Dla fanów.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@Mahjong okej, ale czy wzorem poprzednich czesci ta rowniez obfituje w cycki? Kolega pyta
LaMo.zordGruba ryba
205piorunówByłem z synami na #film "psi patrol i dinozaury".
O ile rozumiem "fantazję" z gadającymi psami, dinozaurami i górą z diamentu, o tyle zauważyłem sporą nieścisłość z rzeczywistością.
W pewnym momencie rajder naprawiał pojazd jednego z piesków.
Spawarką acetylen/tlen, a tam odgłosy spawania jak z migomatu!
No jak tak można?! XD
Dużo rozumiem, ale taka potwarz? 😉
@LaMo.zord mnie rozbawiło narzekanie Hundingera na dinozaury "podłe gady", hipokryta aż miło, albo że by nie zatrudnił typka od dynamitu jakby wiedział że ma siostrzeńca co lubi psi patrol xD
@ArkadioMorales mnie rozbraja, że ten cały "burmistrz" to jeszcze nie skończył na szafocie za te wszystkie akcje XD
@LaMo.zord Powinni tego zabronić! Dzieci to oglądają i się uczą!
DeykunLider
19piorunówWady cyfrowej rekonstrukcji filmu Krzyżacy (1960) wykonanej na potrzeby wydania Blu-ray.

MahjongFenomen
12piorunów940 + 1 = 941
Tytuł: Głos Hind Rajab
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Kaouther Ben Hania
Czas trwania: 1h 29m
Ocena: 8/10
W ostrzeliwanym aucie, uwięziona jest 6-letnia Hind Rajab. Dookoła nikt nie przeżył, a izraelskie wojsko nie ustaje w ostrzelaniu.
Wolontariusze rozmawiają z dziewczynką przez telefon, która wprost błaga o pomoc. Ale procedury w Gazie są inne niż wszędzie indziej. Karetka mogłaby tam dojechać w 8 minut, ale jej droga zostanie wydłużona w okrutnie długi okres czasu.
Film ma formę bardzo minimalistyczną - oglądamy obraz tylko z perspektywy dyspozytorni, gdzie wolontariusze odbierają telefony. Czasem głosy aktorów są porównywane z głosami prawdziwymi. Bowiem film opowiada historię prawdziwą i jak najbardziej oddaje reakcje ludzi, którzy starają się pomóc dziewczynce.
Mocne kino, nie da się przejść obojętnie. Nic tak nie sprawia, że nienawidzisz wojny gdy słyszysz płacz cierpiącego dziecka.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Loginus07Gruba ryba
14piorunów939 + 1 = 940
Tytuł: Spider-Man: Całkiem nowy dzień
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Akcja
Reżyseria: Destin Daniel Cretton
Czas trwania: 2h 25min
Ocena: 7/10
Najnowszy film o człowieku pająku z Tomem Hollandem jest moim zdaniem chyba najgorszym z całej 4, co nie oznacza, że jest złym filmem. Spider-Man to mój ulubiony superbohater od małego, a wszystko to zasługa animacji na Fox Kids i dubbingowi Jaskra... znaczy się Jacka Kopczyńskiego. Jego przygody zawsze zawierały w sobie taką swoistą lekkość i niezależnie od tego co się działo na ekranie to padały jakieś żarciki czy ironiczne przesłanki, co pozwalało rozładować emocję.
I tutaj moim zdaniem polega problem, jaki ja mam z tym filmem. Otóż Całkiem nowy dzień porusza temat (oczywiście na tyle, na ile to możliwe w produkcji skierowanej do masowego widza facetów i facetek w rajtkach) depresji, radzeniu sobie ze stratą oraz ucieczki przed uczuciami, w tym wypadku w pracoholizm. Film jest pod tym względem "najcięższych" (ale podkreślam, że to dalej superhero movie, więc nie oczekujcie, że wjedzie tutaj zaraz Meryl Streep) z wszystkich filmów o Człowieku-Pająku.
Obok tematu przewodniego, jakim są emocje, oczywiście musi być też wątek superbohaterski i tutaj nie chcę spoilerować (chociaż Disney sam mi sprzedał kogo gra Sadie Sink kilka dni po premierze filmu), ale powiem, że antygoniści są ciekawi i dobrze zagrani, podobnie zresztą jak cała ekipa. I chyba co najważniejsze to nie czułem chemii pomiędzy Hollandem a Zendayą, co jest wyjątkowo dobre (kto oglądał No way home ten wie o co chodzi).
Czy warto się wybierać na nowego Pajączka do kina? to zależy. Jeżeli jesteś fanem przygód Petera Parkera albo ultrafanem MCU to jak najbardziej. Jeżeli szukasz jakiegoś blockbustera to można, ale można też poczekać na VOD. Jeżeli nie podpadasz pod żadną z tych katerogii to raczej bym odpuścił.

bscoopGwiazdor
4piorunów**Martwe Zło 2** będzie emitowane za 2 tygodnie w Multikinach:
https://www.multikino.pl/repertuar/slupsk/filmy/martwe-zlo-2
#filmy #horror #kino #lata80 #vhs #klasykakina

miroslaw-2Praktykant
5piorunówPamięć absolutna / Total Recall (1990) czy żyjemy w symulacji...... #filmy

@miroslaw-2 rekt-all, zbieżne to z filozofią XD
I jednocześnie z "rectal", docelowym punktem składowania "dawania jebania"
MahjongFenomen
16piorunów938 + 1 = 939
Tytuł: Oni cię zabiją
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Horror
Reżyseria: Kirill Sokolov
Czas trwania: 1h 34m
Ocena: 7/10
Fun, fun, fun!
Logika i realistyka w tym filmie leżą i kwiczą. I co z tego? Nic. To, co jest mięsem tej produkcji, działa znakomicie, czyli totalna masakra!
Asia chce po wyjściu z więzienia odnaleźć swoją młodsza siostrę. Trafia do dziwacznego budynku, gdzie podaje się za pokojówkę. Szybko się okaże, że to wszystko farsa - i natychmiast przechodzimy do akcji, gdzie Asia staje się ofiarą polujących na nią bogoli. I tu pierwszy zgrzyt, bo szybko się okazuje, że to bogole są ofiarami, Asia rozprawia się z nimi w z lekkością i łatwością.
Ale tu kolejny zgrzyt! Bowiem bogole wracają do życia - otóż zawarli pakt z diabłem - ich nagrodą jest nieśmiertelność. No więc sprawa dla Asi trochę się komplikuje, ale dziewczyna nie odpuszcza.
Bitka, krew, gadająca świńska głowa, odstrzeliwane głowy, czego tu nie ma? Świetnie zrealizowane waleczki, kto lubi takie akcyjniaki gore (bo tym bardziej jest ten horror niż horrorem), nie pożałuje. Zabawa jest!
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

kopytakoniaGruba ryba
12piorunów937 + 1 = 938
Tytuł: Szeptacz
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Kryminał / Psychologiczny / Thriller
Reżyseria: James Ashcroft
Czas trwania: 1h 53min
Ocena: 6/10
Wdowiec, którego syn zniknął, prosi o pomoc swojego dawno niewidzianego ojca - emerytowanego detektywa, który wysłał do więzienia związanego ze sprawą seryjnego mordercę.
Prościutki film o tym, jak De Niro z gościem z Rozdzielenia szuka syna, który został porwany. Jak na standardy Netflixa jest to po prostu dobry film. Spolszczony tytuł brzmi idiotycznie. Nic szczególnego, ale ogląda sie przyjemnie, nie nudzi, ani razu nie zajrzałem w telefon w trakcie, tak jak Netflix tego oczekuje i robi produkcje pod widza, który zamiast oglądać patrzy w telefon. Ja tak nie robię, ale uważam, że produkcje na Netflixie są robione pod idiotów i rzadko tam zaglądam. Sory za offtop. Jak ktoś chce na wieczór coś prostego, nie nudnego, ale sztampowego to jest ok.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

MahjongFenomen
13piorunów936 + 1 = 937
Tytuł: Popołudnia samotności
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Dokumentalny
Reżyseria: Albert Serra
Czas trwania: 2h 5m
Ocena: 8/10
Kilka popołudni z życia torreadora Andrésa Roca Reya.
W sumie w tym dokumencie głównie oglądamy Rocę na arenie, w busie - gdy wraca "po robocie", i czasem w hotelowym pokoju, gdy się szykuje "do roboty".
Reszta scen to powolne, wręcz rytualne zabijanie zwierząt. Pierwszą scenę zabicia byka oglądałam wyrywkowo, zakrywając dłońmi twarz. Potem już oczy i serce przyzwyczajają się i można oglądać wszystkie sceny w całości.
Na arenie Roca to bohater, w dziwacznym, pełnym napięcia tańcu mężczyzna ryzykuje swoje zdrowie, bo nie raz bykowi uda się go staranować. Ale w ostatecznym rozrachunku, nawet poraniony, Roca znów wychodzi, by tym razem ugodzić śmiertelnie byka i wyjść zwycięsko. Zresztą zawsze wychodzi zwycięsko.
Potem nasłucha się w busie od swoich kolegów-pomagierów jakie to ma olbrzymie jaja, jakim jest bohaterem. Ego napuchnięte jak język wycieńczonego i krwawiącego byka.
W tle niewyobrażalne cierpienie zwierząt, agonia przy oklaskach zadowolonego tłumu.
Kolory i ujęcia, zbliżenia, kwestia rytuału i cierpienia zwierząt. Serra z surową dozą jak najdokładniejszego pokazania ogranicza się tylko do Rocy i byka. Reszta jest drugoplanowa.
Nie dowiemy się tu nic o torreadorze, jakim jest człowiekiem, oglądamy go tylko w tej jednej roli - torreadora. Tylko o tym jest ten film - o starciu z własnym życiem na arenie. Może faktycznie Roca myśli, że ryzykuje gdy wychodzi tam i jest to ogromny stres, a może jest już tak zrutynalizowany, że dla niego to właśnie kolejny "dzień w robocie". Tego nie wiemy. Serra nie ujawnia nam wiele o tym co myśli mężczyzna.
Trudno powiedzieć czemu służy taka konkretna realizacja filmu - ale podejrzewam, że reżyser chciał właśnie pokazać to wszystko, co napisałam wyżej - torreadora i cenę jaką za jego wielkość płacą zwierzęta.
A może też infantylność łechtania ego Rocy? Bo przecież obserwujemy wielokrotnie jak byki są męczone, ranione, aż są na tyle mniej niebezpieczne, że na scenę może wyjść torreador, potańczy trochę z płachtą, a potem dobije zwierzę?
Możliwe, że sami musimy sobie odpowiedzieć na te pytania. Ja staję po tej drugiej stronie - nie ma dla mnie sensu budowanie święta rytuału i własnego ego na cierpieniu i przemocy.
Ale może ktoś zauważy sens roboty torreadora i mimo przelanej krwi byków, zdoła przyznać rację temu wielkiemu napięciu, które towarzyszy mężczyźnie gdy obarczony wielkim ryzykiem staje oko w oko z wielkim zwierzęciem.
Taki to właśnie moim zdaniem film. Choć mam wrażenie, że jednak Serra trochę ocenia, skoro nie szczędzi nam tych strasznych scen. W końcu byki dostają tyle samo czasu kamery i tyle samo zbliżeń co sam Roca.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

lukmarGruba ryba
18piorunów935 + 1 = 936
Tytuł: Spider-Man: Brand New Day (Spider-Man: Całkiem nowy dzień)
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Akcja / superhero
Reżyseria: Destin Daniel Cretton
Czas trwania: 2h 25m
Ocena: 5/10
Zachęcony wynikiem box office (piąty najlepiej zarabiający film w historii, najlepszy Marvel od Endgame), poszedłem do kina na nowego pająka. No i moim zdaniem to był najgorszy Spider Man z Hollandem. Kluczem do satysfakcji po raz kolejny okazały się niskie oczekiwania i tutaj niestety się zawiodłem.
Podobały mi się efekty specjalne, stosunkowo duża rola Punishera, i niektóre sekwencje walki. Poza tym, film jest w sumie przeciętny. Jest mniej humoru niż w dotychaczasowych Spider Manach, co nawet ma sens, bo Peter zmaga się z psychologicznymi efektami izolacji, na którą skazał się w poprzednim filmie. Fabuła jest ok, ale nowo wprowadzane postaci są mało przekonujące. Zwroty akcji da się wyczuć na pół godziny do przodu (mimo że jeden z nich dosłownie łamie zasadę wprowadzoną przez film chwilę wcześniej).
Może po prostu dziadzieję i wyrastam z Marvela. To w jaki sposób bohaterowie rozmawiają o technologii prędzej wzbudza we mnie zażenowanie niż zaciekawienie.
Do tego chamskie lokowanie produktów. Spider Man przelatuje obok bilboardów BMW, na komputerze w tle lecą Gwiezdne Wojny, a w środku filmu są dosłownie dwie reklamy klocków LEGO. Mam dosyć życia w globalnej wiosce. Zapłaciłem za bilet, nie chcę oglądać reklam w filmie.
Przed filmem był wyświetlany zwiastun Avengers: Doomsday. Z jednej strony chciałbym wiedzieć co dalej. Z drugiej - zapowiada się kolejny festiwal "fan service" jak w poprzednim Spider Manie. "Ej, a pamiętacie tego gościa" - i przerwa na oklaski w kinie kiedy w kadrze pojawia się Chris Evans. Problem w tym że ja nie pamiętam - "Pedro Pascal tu gra?? A dobra, to chyba był nowy Reed Richards".
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Było jeszcze lokowanie Tabasco, Budweiser I chyba jakichś płatków