Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gry

Kategoria: Gry

Społeczność dla graczy. W niej: -Informacje na temat gier -wspominki klasycznych tytułów -pogawędki

  • 1196 członków
  • 7046 wpisów

Inspirator

w Gry

26piorunów

Zawsze miałem łeb do interesów, kupiłem jakąś torbę z konsolą bez zasilacza, bez kabli w sumie pewnie nie działającą, do tego 4 jakieś gry no name :grinning:

Gruba ryba3piorunów

@DanielYT kurde, kuzynka miała takie, zagrywaliśmy się w Mario World (chyba 2: Yoshi island?) i Castlevania 4.

Ehhhh ale wspomnienia

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Gry

12piorunów

129 + 1 = 130

Tytuł: Neverwinter Nights: Shadows of Undrentide
Developer: Floodgate Entertainment
Wydawca: Infogrames
Rok wydania: 2003
Gatunek: RPG
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: ~16h
Ocena: 7/10

Neverwinter Nights był grą mojego dzieciństwa. W pewnym sensie. Otóż z Baldurs Gate się minąłem, byłem za młody by na rynku kupić tyle płyt, a jak wchodził NWN to miałem już stałe łącze i wiele razy wychodziłem na ulice tego miasta walczyć z zarazą. Jednakże za dzieciaka nie rozumiałem zasad DND, nie było też nikogo kto by mi pomógł, więc grę jako tako męczyłem, bo o budowie postaci nie wiedziałem nic i wychodziły potworki jak łowca/czarownik/czarodziej, bo chciałem korzystać ze zwojów 😛 w każdym razie po latach przeszedłem podstawkę, która mnie nie zachwyciła (pierwszy akt jest świetny, potem równia pochyła), a w tym roku stwierdziłem, że uzupełnię historię o 2 oficjalne dodatki.

Chronologicznie pierwszym jest Shadows of Undrentide i od tego zacznijmy. Historia zaczyna się jak nasza szkoła dla przyszłych bohaterów zostaje zaatakowana przez koboldy, a nasz mistrz Drogan zostaje raniony zatrutym sztyletem. Podczas gdy on walczy o życie my musimy odnaleźć skradzione niebezpieczne artefakty, które były ukryte na naszym odludziu. Nie wiemy jeszcze, że nasza podróż zaprowadzi nas do ruin cywilizacji potężnych magów z Netheru, którzy byli w stanie tworzyć latające miasta i których to upadek (i to dosłowny) był gwałtowny.

Gameplayowo to jest to pierwszy NWN ze sztucznym systemem turowym i wszystkimi jego wadami. Pierwsze potyczki są potwornie nudne, bo ani my przeciwników, ani oni nas nie mogą trafić, a każda runda to kilka sekund. Później już trafiamy, ale za to potwory stają się "gąbkami na pociski", więc walki dalej się dłużą. Ja sobie podczas nich robiłem duolingo czy łapałem pokemony, mojej interwencji mój bohater zbyt często nie potrzebował. Co jak na grę jest średnim wyznacznikiem jakości.

Z wad to warto też dodać tutaj grafikę, która moim zdaniem zestarzała się gorzej niż w Baldurs Gate 1 i 2. Tam mieliśmy ręcznie projektowane lokacje, które nawet po latach robiły wrażenie, tutaj pierwsze eksperymenty z 3D i widać ograniczoną liczbę klocków, jaką mieli do dyspozycji deweloperzy.

Natomiast gra ma 2 mocne punkty, które w mojej opinii ją ratują i to nawet po latach. Muzyka jest świetna i chociaż nadal wiele utworów jest z podstawki to nadal tutaj czuć i słychać kunszt Jeremy'ego Soule'a. Drugim, mniejszym walorem tej gry jest historia, która mi się podobała. Była krótsza niż w podstawce, a co za tym idzie nie zdążyła się znudzić. Do tego była logiczna i nie wyciągała nagle jakichś prastarych ras z d⁎⁎y, co bolało mnie w podstawce.

Podsumowując NWN: SoU podobał mi się bardziej niż podstawka i teraz moja postać zmierza zmierzyć się z Hordami Podmroku.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

GURU1piorunów

@Loginus07 muzyke robil ten sam gosc co w IWD? Mnie fabularnie SoU nie zachwycil - nie bylo zle ale nie bylo tez lepiej niz w podstawce. HoU znacznie lepsze. Co do mechaniki - bez znajomosci D&D nie ma sensu samemu gmerac w buildach (a granie na sugerowanych z tego co kojarze jest daleka od optymalnej).

Lider2piorunów

@Loginus07 łotrzykiem tancerzem cieni przechodziłem grę jak na easy, ukrycie jeb jeb krytyk trup aż doszedłem do final bossa... Widzi niewidzialnych, odporny na krytyki...

3 dni z nim walczyłem, ale dałem radę.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Gry

10piorunów

Przechodziłem GTA V na premierę na X360 - w 20 fps i długimi czasami ładowania. Obawiam się, że z szóstką będzie podobnie - wyjdzie i będzie działać na obecnej generacji ale właściwa wersja gry będzie gotowa za jakieś 2 lata jak wyjdzie nowa generacja konsol. W GTA gram od jedynki i jest to jedna moich ulubionych serii ale po tym co zrobił CDPR z Cyberkiem, VI wydaje się nieco małym krokiem naprzód - wszystko wygląda znajomo tylko trochę ładniej, coś jak Forza 5 i 6. Mam nadzieję że wyjdzie jednak na płycie bo chciałbym ją przejść na Series X i później na PC ale nie chcę kupować 2 kopii tej samej gry :confused:

Mocarz0piorunów

@radidadi

na płycie bo chciałbym ją przejść na Series X i później na PC

Gry konsolowe na płytach działają na PC czy w drugą stronę?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Inspirator

w Gry

20piorunów

128 + 1 = 129

Tytuł: Metal Gear Solid: The Twin Snakes
Developer: Silicon Knights, Konami
Wydawca: KONAMI
Rok wydania: 2004
Gatunek: Akcja / Skradanie
Użyta platforma: STEAM DECK / Emulator Dolphin
Czas do ukończenia: 17 h
Ocena: 8/10

Fabularnie - cudo. Nie raz były zaskoczony nagłym zwrotem akcji

sam gameplej się zestarzał, sterowanie czasem przeszkadzało. Na szczęście chyba więcej przerywników filmowych było niż czystej rozgrywki.

Na SD śmiga dosyć dobrze- czasem spadki animacji podczas cutscenek.

Gra którą każdy musi zaliczyć

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Gry

33piorunów

127 + 1 = 128

Tytuł: Sandustry
Developer: Lantto Games
Wydawca: Hooded Horse
Rok wydania: 2026
Gatunek: logiczna, symulacyjna, menedżer, indie, casualowa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 26h
Ocena: 8/10

Gra o automatyzacji i wydobywaniu surowców a potem dalszym ich obrabianiu i przerabianiu. Całość jest 2D i rdzeń rozgrywki opiera się na zaawansowanej fizyce piasku i płynów. Jeśli kiedyś grałeś w Noita albo bawiłeś się w The Powder Toy to tutaj działa to bardzo podobnie. Jak nazwa wskazuje w tej grze kopie się ziemię i piasek aby następnie pozyskiwać z niego złoto i inne surowce.

Generalnie to jest gra która przypadnie do gustu fanom wszelkich gier o automatyzacji z taśmociągami typu Factorio, Satisfactory, Shapez itp. Ja uwielbiam takie gry i czekałem na premierę odkąd pierwszy raz zagrałem w demo jakiś rok temu. Gra w końcu wyszła i jest w Early Accessie. Na ten moment zawartości jest na około 20 godzin, pozostałe 6 spędziłem aby wyczyścić całą mapę z piasku, zarobić pierwszy milion oraz na maksa zoptymalizować i zautomatyzować swoją fabrykę. Bo początkowo w wielu miejscach się zatykała albo wymagała innej manualnej interwencji co jakiś czas. Udało mi się dojść do stanu że wszystko robi się samo i jedynie trzeba co jakiś czas w kilku miejscach dolać lawy która robi za paliwo.

Przez cały ten czas nie trafiłem na żadne bugi i gra była mega przyjemna i relaksująca. Nie natrafiłem też na żadne problemy z optymalizacją chociaż gra potrafi przycisnąć proca. Pod koniec gry odkryłem, że można przepalić złoto na płynne złoto aby zajmowało mniej miejsca. Wtedy też postawiłem piece na dnie zbiornika z 600k złota co sprawiało że ciągle przesypywały się drobinki na całej jego wysokości i ciecz wypływała na górę. Gra działa wielordzeniowo i rozkładała po równo obliczenia na wszystkie 16 wątków mojego proca nadal działając płynnie (ale lekko go rozgrzewając).

To jest ten typ gry gdzie można całkowicie wyłączyć dźwięk i puścić sobie swoją muzykę, podcast czy też ASMR i cieszyć się mało wymagającym gameplayem. Autor obiecał dużo nowej zawartości w następnych aktualizacjach i na pewno wrócej do niej za rok czy dwa aby zobaczyć co zostało dodane i jeszcze raz przekopać całą mapę. Fajna gra, polecam.

Osobistość4piorunów
Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Gry

29piorunów

Po kilku latach przerwy wróciłem do Satisfactory, może nie mam już tyle czasu co kiedyś, ale super jest zobaczyć wiele nowości i usprawnień w samej grze.

Rozpoczęcie gry od nowa też ma swoje plusy. Powoli dobijam w niej do 1000h ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Fanatyk8piorunów

Trzykrotnie próbowałem się wkręcić i nudziłem się jak mops, rozkręcanie produkcji i dotrwanie do jakichś ciekawych technologii trwa wieki.

Dla mnie to trochę taka plastikowa kuzynka Factorio - ładna na pierwszy rzut oka, ale z bliska to jednak plastikowa i trochę ociężała w rozmowie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (23)

Gruba ryba

w Gry

14piorunów

Kiedy już wydawało sie, ze zaczyna wyciągać wnioski i wracać na właściwe tory...

https://youtu.be/yBUckLZ5QRk?is=_hisk2PlWnGkQQEX

Sum1piorunów

@Loginus07 na co oni liczą?

Jest wersja HD (jaka jest taka jest, no ale jest), jest VCMI, no i we wczesnym dostępie już jest Olden Era - czyli można powiedzieć, że wszystkie ścieżki rozwoju tej gry są wypełnione. Nawet planszówka jest.

Nawet w reklamach Kujawskiego podkreślają - "z pierwszego tłoczenia". Tu jest tłoczenie... piąte? Coś ma jeszcze z tego wylecieć?

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Gry

36piorunów

126 + 1 = 127

Tytuł: Frostpunk
Developer: 11 bit studios
Wydawca: 11 bit studios
Rok wydania: 2018
Gatunek: city-builder, survivalowa, post-apokalipsa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: Trudno określić
Ocena: 8.5/10

Ponownie , ponieważ grę kupiłem na premierę w 2018 roku. Wtedy przeszedłem dwa z trzech dostępnych scenariuszy, a ostatniego nie ukończyłem, prawdopodobnie z przesytu. Dopiero niedawno dokupiłem wypuszczone dodatkowe scenariusze i przeszedłem całą grę od nowa.

Mimo że nie jestem fanem city-builderów, „Frostpunk” przyciągnął mnie zapowiedzią próby przetrwania w świecie, w którym zimno jest największym zagrożeniem. Z takich gier kojarzyłem wtedy wyłącznie „Cryostasis: Sleep of Reason”, który wyszło dziesięć lat wcześniej. Twórcy obiecywali też moralne wybory, a że ich poprzednią grą było „This War of Mine”, nie potrzebowałem dodatkowej zachęty.

I rzeczywiście trzeba dbać o to, by mieszkańcom zgromadzonym wokół generatora ciepła na węgiel nie było zimno. Wychłodzeni mogą zachorować, stracić członki (co będzie wymagało amputacji), a nawet umrzeć. Gdy chorują, są tymczasowo niezdolni do pracy, gdy staną się inwalidami, to nie będą pracować, dopóki nie otrzymają protezy, a zmarłych niestety nie można przywrócić do życia. Za to można przerobić ich na kompost.

Temperatura się zmienia: raz jest cieplej, raz zimniej, jednakże tendencja jest spadkowa, więc koniecznym jest rozwój technologii pozwalających na bardziej efektywne pozyskiwanie surowców oraz surowej żywności, ocieplanie budynków czy modyfikowanie generatora, żeby wydzielał więcej ciepła w większym zasięgu, co oczywiście wymaga większych ilości węgla.

Obiecane moralne wybory także są, chociażby w postaci ustalania praw. Można wybrać, czy wysłać dzieci do pracy czy może wybudować dla nich dla nich świetlicę, dzięki czemu w przyszłości będą mogły pomagać w lecznicach czy warsztatach, w których opracowywane są nowe technologie. Wspomnianych zmarłych można składować w dole na ciałach, narządy przeszczepiać, a zwłoki przerobić na kompost albo zadbać o godny pochówek. Każda decyzja wpływa na paski niezadowolenia i nadziei, więc nie zawsze można kierować się czystym pragmatyzmem, który niekoniecznie spodoba się mieszkańcom.


(Nie)stety, te wybory moralne nie były aż tak wstrząsające jak w „This War of Mine”. Jasne, wysłanie dzieci do pracy w mrozie jest okrutne, ale nie aż tak bardzo, gdy w grę wchodzi przetrwanie całej społeczności. Jasne, dwudziestoczterogodzinne zmiany są męczące, jednocześnie są usprawiedliwione okolicznościami. Nawet śmierć nie rusza tak bardzo, ponieważ do czynienia mamy z dziesiątkami albo nawet setkami obywateli.

Jak porównam to do podjęcia decyzji, czy okraść niegroźnych staruszków z jedzenia, bo prędzej czy później i tak odwiedzą ich jeszcze gorsi szabrownicy, no to „Frostpunk” nie robi tak mocnego wrażenia.

No ale nie jest to też gra o ludzkiej moralności, tylko survivalowy city-builder.

Spodobało mi się to, że scenariusze są bardzo urozmaicone. Oczywiście we wszystkich budujemy i dbamy o dobro obywateli, jednak każdy przedstawia inną historię i oferuje nowe mechaniki. Na przykład w pierwszym, standardowym, który trzeba przejść, by odblokować pozostałe, trzeba się „jedynie” przygotować na trwającą przez wiele dni burzę, podczas której temperatura spada poniżej stu stopni, więc nikt nie jest w stanie wyjść z domu. W „Arkach” trzeba przygotować tytułowe Arki do przetrwania za wszelką cenę i zautomatyzować pracę generatora, by zawartość skarbców nie zamarzła. Z góry wiadomo, że ludzie nie przetrwają, dlatego nacisk został położony na budowanie ogromnych automatów, które pracują praktycznie bez przerwy, sporadycznie ładując się przy generatorze.

Wszystkie scenariusze przeszedłem na domyślnym poziomie trudności, który można obniżyć albo podwyższyć, jeśli komuś będzie brakowało wrażeń. Na tym domyślnym największą trudność sprawiała mi nieznajomość scenariusza, moje gapiostwo (potrafiłem nie zauważyć, że skończył się las w obrębie pracy tartaku i zdziwić się, że nie mam drewna) i perfekcjonizm, przez który często zaczynałem od nowa. Szczególnie znajomość poszczególnych wydarzeń w scenariuszu potrafi bardzo ułatwić grę. Na przykład podczas drugiej próby przejścia „Na krawędzi” wiedziałem już, gdzie szukać osady, z którą mogłem wymieniać surowce na żywność i jeszcze odkryłem, że można bezkarnie nadużywać mechaniki próśb, przez nigdy nie brakowało jedzenia dla mieszkańców, a rozgrywka stała się o wiele łatwiejsza.

Mimo że ukończyłem grę, to wciąż mnie ciągnie, żeby rozegrać niektóre scenariusze w inny sposób (na przykład wprowadzając formy opresji zamiast religii), spróbować wyższego poziomu trudności albo rozwijać osadę w trybie nieskończoności. Spędziłem w „Frostpunku” ponad czterdzieści godzin i nawet jeśli czasem się frustrowałem, był to naprawdę miło spędzony czas. Samą grę z dodatkami można kupić do trzydziestu złotych.

Moja specyfikacja:
Windows 11

AMD Ryzen 5 5600X 6-Core Processor - RAM: 32 GB

NVIDIA GeForce RTX 3060 Ti - VRAM: 8 GB

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Gry

44piorunów

Będę grau w grę

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Gry

13piorunów

@Romanzholandii ostatnio informował o tym, że Mattel wypuści z okazji 25-lecia Xboksa model pierwszej wersji konsoli Microsoftu z klocków. W zestawie znajdą się również trzy dioramy, bazujące na: Halo, Psychonauts oraz The Elder Scrolls III: Morrowind. Przyjrzyjmy się dioramom

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Gry

7piorunów

Czy to... kolejny odcinek podcastu Autystyczne Pogaduszki?

Owszem!

Tym razem chłopaki poruszyli temat New Game+ (albo First Game-), czyli porozmawiali o odblokowywaniu zawartości w ramach kolejnych przejść gry. Przykładem „NieR”, w którym trzeba przejść grę, żeby odblokować drugie zakończenie.

Zapraszam do wysłuchania!

https://youtu.be/fhj9dPtbprY?si=_m5G84zsWx5GZk_t

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Gry

28piorunów

Jeden komentarz i jak wrócę do domu kupuję Gothic remake

Twórca2piorunów

nie warto, zagraj sobie w klasycznego

Pokaż więcej komentarzy (13)