@sebkek Ja korzystam nie tyle z kalendarza co z organizera, a najczęściej mówię że to mój drugi zewnętrzny "mózg".
W pracy koordynuję pracę projektowe branżystów, podwykonawców i zewnętrznych zleceń. Do tego jest masa klientów pod projekt, pod kierowanie budowami, pod obsługę inwestycji budowlanej itd. Wszystko jest w organizerze, wraz z kalendarzem. Do tego rozliczenia, budżety firmowe, konkretne budżety klientów, rozliczenia zaliczek, opłacanie podwykonawców itd. Gdyby tego było mało to mam na sobie też procesy administracji przy składaniu wniosków, uzupełnieniach czy reprezentowaniu inwestora np. w Starostwie Powiatowym. Daty pism, terminy uzupełnień - dosłownie wszystko staram się trzymać w organizerze.
Dla rzeczy prywatnych mniej tam jest, bo to głównie zarządzanie firmą, ale czasami coś tez wpisuje. Ważniejsze terminy jak się z kimś umówię, lekarz, fryzjer, coś pod dzieciaki, planowanie wakacji itd. Ostatnio podpiąłem AI i ogarnąłem rozpiskę 5cio dniowego wyjazdu do Porto z prześwietleniem wycieczek, cen atrakcji turystycznych, bazarów i żarcia.
Jak pracowałem na etacie i nie musiałem za dużo myśleć, to wystarczyła kartka papieru z zapisanymi nazwiskami klientów. Dzisiaj to w sumie już jest moja mała baza danych, których bym nie ogarnął bez opisów.