Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5745 członków
  • 247861 wpisów

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Kurde, dwa miesiące temu na imprezie sylwestrowej kupowaliśmy ze znajomymi bilety na koncert Podsiadło za pół roku w czerwcu.

Gruba ryba4piorunów

Szlag mnie trafia gdy sobie pomyślę, że im dalej tym bardziej stajemy się takimi Grazynkami, dla których zaraz znowu zima będzie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Adelbert biegnie i zwiedza Bydgoszcz

https://youtu.be/enl57kVc8to

Film z wczorajszego longasa 33.5 km po mieście. Widzę, że na początku się napisy trochę pokręciły ale luj tam.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Chyba inwalida umysłowy do szpitala przyjechał.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Jaki rekord na boxerze?

Twórca1piorunów

One mają różne ustawienia. Pomiędzy różnymi urządzeniami porównywanie wyników jest niemiarodajne. Instutut miar i wag :-)

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

51piorunów

1.09 i już się zaczął najazd hulajnogami elektrycznymi po alejkach parkowych, właśnie w Południowym we Wrocku straż miejska zatrzymała grupkę gównażerii i jest płacz i zgrzytanie zębów - szkoda tylko że nie o alejkę parkową :face_with_hand_over_mouth:

Nie dzierżę tego środka transportu chyba najbardziej ze wszystkich, jak widzę jak jakiś dryblas jedzie na tym gównie, bez kasku, a jego głowa jest na poziomie dachu od busa typu Renault Master to mam ciarki.

Osobistość5piorunów

@Odwrocuawiacz Ostatnio widzialem policjantów ktorzy takiego typowego Maćka 1,85m na kukurinie złapali czymś w rodzaju siatki. Koleś oczywiscie bez kasku i z prędkością grubo powyżej 30 km/h wjechal z impetem i zasłoniętymi oczami w afisz reklamowy. Byla krew, ale peqnie znajac zycie oberwie się policjantowi.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

54piorunów

Skoro Trampek zmienia nazwy obiektów na świecie i mówi, że to proste, to ja zmieniam nazwę USA na Północny Meksyk

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

13piorunów

Jako że upałów trochę mniej to wróciłem do robienia zapasów w słoikach. Jak mi tego brakowało :)

Na zdjęciu gulasz wołowy z grzybami :)

GURU2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hydepark

50piorunów

https://streamable.com/bz7rhu

GURU39piorunów

Oni po zatrzymaniu składu muszą oczywiście iść "udzielić pomocy", czyli szukać ciała. Kiedyś jeden opisywał, że sprawdzał dach lokomotywy, gdzie znalazła się zagubiona głowa samobójcy.

Raz mi jeden opowiadał, że jadąc ciężkim składem ok. 35-40 km/h zza filara wiaduktu wyszedł mu taki wprost pod lokomotywę, uderzenie go odrzuciło na bok, a że było blisko przejazdu i cywilizacji, to karetka go zabrała w generalnie całkiem przyzwoitym stanie.

Gruba ryba5piorunów

@Legendary_Weaponsmith nie muszą wychodzić i sprawdzać, czytałem kiedyś obszerny wpis jednego z maszynistów i napisał, że po pewnym czasie wzywa się już tylko pomoc z kabiny.

@Nemrod

No musisz przecież wezwać pomoc, a więc sprawdzić co z ofiarą wypadku i ewentualnie udzielić pierwszej pomocy.

Nie powielaj tej dezinformacji, jakoby udzieleniem pomocy w takim wypadku musiała być resuscytacja itp. Udzieleniem PP jest także zwykły telefon na 112.

GURU0piorunów

@Furto No i co im powiesz na 112? Że nie wiesz? Że sobie mają przyjechać i sami sprawdzić co się stało? Przecież musisz zgłosić co się stało i w jakim stanie ktoś jest. Mówili mi maszyniści, że się idzie i sprawdza.
[nie mówię, że trupowi masz robić RKO, ale generalnie trzeba sprawdzić co się w ogóle stało - to też jest pierwszą pomocą]

Pokaż więcej komentarzy (16)

Sum

w Hydepark

6piorunów

Bry, odleję:
Maksim Perfume Chypre de Grand 19zł/ml

do dobrania:
Rock Salt 15
Liquid Incense 16
Bestia Sacra 19
Oud Indochine 31

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

13piorunów

Najbardziej pojebaną rzeczą z jest to, że zawsze jest za mało bodźców, zawsze jest za mało dopaminy i człowiek nigdy nie jest szczęśliwy i zadowolony z dnia codziennego. Kiedyś myślałem, że szczęście dają pieniądze. I w przypadku osób mojego pokroju to chyba dają wyłącznie, jak są to kosmiczne kwoty regularnie zasilające konto, ale pewnie i to by mi się znudziło.

Mam dobrze płatną pracę, do tego zdalną, z super atmosferą, mam bliskich przyjaciół naście lat tych samych, mam wspierającą mnie rodzinę, mam własne mieszkanie bez kredytu, mam czym jeździć, no i w sumie i tak k⁎⁎wa miewam dni, że zjazd totalny i sięgam po szlugi dla szybkiej dopaminy, choć trenuję 4-5x w tyg i to totalne zaprzeczenie mojego stylu życia xD Ale coś się musi dziać, ja nie czuję w ogóle szczęścia, ahedonia w c⁎⁎j momentami, ale jak już czuję, to podjarany jestem jak dziecko.

Złapałem się na takich dołach dopaminowych jak siedzę u kumpla, wszyscy piją, ja kierowca i np w jedną chwilę wyciągam batona, na to wciągam tabakę, piję energetyka, palę szluga i jeden przyajciel co zna mnie od przedszkola "co tam, spadła dopaminka co? hehe" a ja no k⁎⁎wa wow, zgadłeś XD

W sumie znalazłbym kobietę, to prawdopodobnie po jakimś czasie miałbym jej dość, bo ja kocham 2 rzeczy: bardzo duża intensywność towarzyską, a z 2 strony odcina od ludzi. Mieszkałem z moją ex, to miałem dni, gdzie zamykałem się na 8h sam przed laptopem, choć tam to musze przyznać, że po prostu jej nie kochałem, ale obawiam się, że na głowę rodziny się nie nadaje, ale ojcem po rozwodzie to ja bym był k⁎⁎wa idealnym, bo mnie przerasta tylko rutyna i codzienność - błahe rzeczy, a te skomplikowane to traktuje jak wyzwania.

Tak sobie myślę, że czego bym w życiu nie miał, to i tak mam frajdę na 5 minut XD Co jest najgorsze - że ciężko pracuję na te rzeczy, by finalnie się nimi k⁎⁎wa nie cieszyć na stałe. Po⁎⁎⁎⁎ne to

Jedyny plus, co polecałbym w terapii z dziećmi z ADHD to sport, bo to dyscyplina. Jestem wbrew pozorom w k⁎⁎we zdyscyplinowanym człowiekiem przez to, że regularnie uprawiałem sport zawodniczo - praca turbo samodzielna, poza pracą trzymam michę, regularna siłka, jak się na coś uprę, to wałkuje konsekwentnie do końca, co by to nie było.

Chciałbym być kiedyś mężem, ojcem itd, ale mam wrażenie, że sedno mojego życia to jest szybka jazda bez trzymanki, czyli najlepiej jak najwięcej poza domem, związki to fwb, w pracy kocham kortyzol i zmienne (sprzedaż b2b), no i w sumie to ja się nadaje chyba tylko na bycie obieżyświatem.

A wy jak żyjecie będąć trochę "inni" ?


Twórca4piorunów

Odkąd jestem na lekach to jest dużo normalniej i już nie mam takich faz że dusza towarzystwa jeden wieczór a potem 2 tyg w 4 ścianach. Temat rodziny zrozumiałem i odpuściłem, może jakby mnie zdiagnozowali w dzieciństwie. Ale ja mam jeszcze problem z dobrym ogarnianiem samego siebie więc trochę inna sytuacja. Związki w sumie chyba najtrudniejsza sprawa, jak dotrze jaki poziom zrozumienia i wysiłku może być potrzebny od drugiej osoby żeby dać radę z adhdowcem.

Fenomen1piorunów

@vizharan

No ja jestem na lekach, ale mam dawkę taką na 8h, żeby po prostu mieć w pracy skupienie. A potem to nie biorę. A może powinienem. Chuj wie. To się bierze doraźnie, więc ja po pracy w teorii nie potrzebuję takiego działania jak daje mi ten lek.

Tli się we mnie nadzieja, że gdybym się zakochał i miał kobiete życia, to byłoby inaczej, tylko ja muszę zostać trafiony jak strzałą (to działa akurat, bo jestem mega wrażliwy na kobiety w moim typie, problem że jest ich mało), bo tak to chuj wie

Związki - fakt, trzeba ze strony kobiet dużo cierpliwości. Może dlatego do tej pory to byłem traktowany bardziej z perspektyyw "potencjalny bolec" (wygladam dobrze podobno) niz partner XD

mnie zdiaagnozowali w dziecinstwie, ale mi to wiele lat nie przeszkadzało, dopóki nie zaczęło się

-życie z partnerką pod jednym dachem, ale tu akurat dawałem radę

-życie singla: totalny rozpierodl, bo nadmiar myśli przeróżnych przez samotność jest po prostu rozpierdalającyu

Osobistość1piorunów

@Lopez_

A potem to nie biorę. A może powinienem. Chuj wie. To się bierze doraźnie, więc ja po pracy w teorii nie potrzebuję takiego działania jak daje mi ten lek.

Cytując Jóźwiaka: leki na ADHD bierze się, żeby zredukować objawy ADHD tak, żeby nie przeszkadzały w życiu. Jak ktoś potrzebuje tylko do szkoły, bo tylko potrzebuje się skupić, to bierze takie na 8h. Jak ktoś ma zaburzenia emocjonalne, i bierze leki na nie, to można mu tak dobrać leki, żeby działały cały dzień, bo zaburzenia emocjonalne nie kończą się po pracy.

Ja sobie bardzo chwalę chillik po lekach. Ma to też jakieś efekty uboczne - niektóre rzeczy są trochę inne, niektórych nie można łączyć z lekami. I trzeba się tych leków nauczyć używać. Ale moim zdaniem na plus.

Fenomen1piorunów

Jeszcze mnie wkurwia to wpadanie w bójki XD 30 letni chłop. Przez to, że lata trenowałem sporty walki, to nie mam strachu przed konfrontacją fizyczną i nie daj boże jak pojawi się pyutanie typu "na c⁎⁎j sie gapisz" od lorda sebastiana albo jakaś sprzeczka po pijaku w klubie to ja od razu wyskakuję dwa kroki do przodu, bo w dyplomację to jestem dobry tylko w sytuacjach bez emocji.

Naliczyłem, że od podstawówki do 30 roku życia to wychodzi mi średnio 1 raz w roku jakaś bitka - a to wypłacę strzała patusowi, żeby go naprostować, a to się wstawię za kumpla, a to nie umiem odpuścić głupiej dyskusji z agresywnymi imprezowiczami

przez to, że odczuwam X razy mocniej emocje niż inni, ciężej mi też ego do kieszeni schować

Osobistość0piorunów

@Lopez_ gorzej jak trafisz na takiego, co ma nóż w kieszeni. No co, bronił się. I powiem ci, że sam uważam, że jak wyciągasz do kogoś łapy, to wyrażasz zgodę, na to, żeby zaatakowana osoba broniła się wszelkimi dostępnymi środkami.

A wystarczy chcieć być dobrym człowiekiem i unieść się ponad to.

Pokaż więcej komentarzy (9)