Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Zdrowie

Kategoria: Lifestyle

  • 210 członków
  • 797 wpisów

Gruba ryba

w Zdrowie

5piorunów

Powiedzmy sobie, że chcecie sobie oczyścić wątrobę , bez leków, w sposób "naturalny". Wpiszecie sobie w google "oczyszczanie wątroby" i wyleci wam kilkadziesiąt stron z propozycją głodówki i piciem oliwy z oliwek i soku z cytryny. W potężnej ilości biegunkowego stolca zobaczycie takie grudy, kamienie, to mają być te toksyny z wątroby. Ano nie są. W filmiku wytłumaczone słownie, pod filmem pisemnie.
https://www.youtube.com/watch?v=xTm58YJ7gtU

Gruba ryba1piorunów

Kolejna szurowska moda. Wątroby im siadły po "odrobaczaniu", które było modne parę lat temu, to teraz sobie je "oczyszczają".

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Zdrowie

11piorunów

NIK: lekarze dyżurują nieprzerwanie nawet przez 5 dni. “To zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów oraz samych pracowników”

56 proc. lekarzy w szpitalach pracuje na umowy cywilnoprawne, które pozwalają na ominięcie narzuconych przez prawo pracy ograniczeń dotyczących czasu pracy. Jak wynika z raportu NIK, w skrajnych przypadkach lekarze dyżurowali nieprzerwanie przez 124 godziny, czyli ponad pięć dób.

GURU

w Zdrowie

7piorunów

Ponad 2300 niewykorzystanych rezydentur, minister zdrowia uruchomił dodatkowy nabór

350 lekarzy zostało zakwalifikowanych w dodatkowym naborze na szkolenia specjalizacyjne w dziedzinach priorytetowych. Nawet jeśli potwierdzą przyjęcie, niewykorzystanych pozostanie blisko 2000 rezydentur przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia w jesiennym postępowaniu. [...] Oto podsumowanie

GURU

w Zdrowie

7piorunów

Pacjenci wożeni tą samą windą co zakaźne odpady medyczne. Długa lista nieprawidłowości po kontroli NIK

W niemal połowie skontrolowanych przez NIK szpitali nadzór nad postępowaniem z zakaźnymi odpadami medycznymi był nieprawidłowy. Nie wskazano osoby lub komórki organizacyjnej odpowiedzialnej za nadzór nad postępowaniem z odpadami, w tym wytworzonymi w związku z przeciwdziałaniem COVID-19.

GURU

w Zdrowie

5piorunów

Problem antybiotykooporności poważnym zagrożeniem dla zdrowia publicznego | PolitykaZdrowotna.com

W listopadzie obchodzony jest Światowy Tydzień Wiedzy o Antybiotykach, ustanowiony przez WHO w celu zwrócenia uwagi na rosnący problem globalnej oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe i zachęcenia do przeciwdziałania temu zjawisku, między innymi dzięki zmianom systemowym. Z tej okazji

GURU

w Zdrowie

4piorunów

Stan psychiczny polskich uczniów nie poprawił się mimo zakończenia pandemii. Część ma ciągle zły nastrój, ma wszystkiego dość

Zakończenie pandemii i powrót do szkoły nie wpłynęły na poprawę stanu psychicznego polskich uczniów. 21 proc. młodzieży uważa, że nie ma żadnych powodów do radości, a co dziesiąty uczeń ma ciągle zły nastrój - wynika z badania jakości życia dzieci i młodzieży w Polsce

GURU

w Zdrowie

4piorunów

Bezpłatna pomoc dla rodzin alkoholików. Wchodzą nowe przepisy

Z pomocy psychologa w ramach NFZ będą mogły skorzystać również bliscy osoby uzależnionej od alkoholu – i nie chodzi tu o fizyczną rodzinę alkoholika. Dzięki projektowi rozporządzenia Ministra Zdrowia z 24 października zmian będzie jednak jeszcze więcej. Czego będą dotyczyć?

Fenomen

w Zdrowie

195piorunów

Zdjęcie przedstawia około 25200zł różnicy. Wątek ortodontyczny dla ciekawskich.

Tyle wydałem na leczenie zębów prywatnie. Dzięki dofinansowaniu z NFZ oszczędziłem też przynajmniej 5000zł za ekstrakcję nadmiarowych zębów pod narkozą. Przede mną wciąż kilka kilka wizyt kontrolnych i jestem na prostej do końcówki, co najmniej 1000zł czekające do wydania. 3 lata starań obecnie i kolejne 2 aby zadbać o rezultat leczenia. Prostowanie zębów kosztowało trochę mniej niż połowa dotychczas wydanej kwoty. Aczkolwiek gdybyście zaczynali dzisiaj, to w mojej klinice comiesięczna kontrola z ceny 200zł wzrosła do 250zł dla nowych klientów. W moim przypadku zrobiłoby to ponad 1000zł różnicy, nie wspominając o innych aspektach cennika. Koszta składają się na opłaty za lekarzy, osprzęt medyczny, leki w aptece, zdjęcia rtg i rozbijanie się tramwajami we Wro.

Zaczęło się od kompleksów przez całą szkołę i początek dorosłego życia, gdyż nie było pieniędzy w rodzinnej skarbonce. Próbowałem naprawić to w Czechach gdzie pracowałem, ale poza stolicą panuje pewna patologia w dostępności do usług ortodontycznych. Tam zrobiłem tylko dwa zabiegi leczenia kanałowego. Po znalezieniu pracy w Polsce poszedłem do przypadkowej dentystki. Z jednego leczenia kanałowego, przeszło przez decyzję o gotowości do prostowania u ortodonty (wybór kliniki był z polecenia dentystki), gdzie usłyszałem, że stłoczenie zębów jest tak duże, iż po 30stce mogłyby one zacząć wypadać przez wpływ starzenia się na kondycję i kształt szczęki. Po uzgodnieniu szczegółów doszła decyzja o wyrwaniu 2 zębów, montaż drutów, wiele wizyt kontrolnych, wyrwanie kolejnych 5 zębów, więcej wizyt. Pozostałem z dziurą na miejscu zęba 5 i 6 obok siebie, więc żebym mógł w ogóle gryźć prawą stroną szczęki musiałem zbierać na implanty. Teraz działam w sprawie profilaktyki zachowania efektu prostowania i jestem po wwierceniu w kość śrub na implanty.

Wyrwane zęby to wspomniana 5 mleczna, 6 źle wyleczona, nadmiarowe trzy ósemki i dwie dziewiątki osadzone zbyt głęboko aby dało się to wykonać przez zabieg na byle fotelu u chirurga.

Samo prostowanie jest bolesne, już nie mówiąc o operacji, ale stopień niewygody zależy od osobistej wytrzymałości na ból. Jadłem słomką przez pierwsze dwa tygodnie po założeniu każdego łuku, a potem bardzo miękkie rzeczy przez 2-3 dni po każdej kontroli z regulacją naciągu aparatu. Następne dni bez problemu każdy, zwyczajny obiad. Przez cały czas unikam tylko jedzenia niepokrojonych, surowych warzyw i owoców typu marchew, jabłko, czy kalarepa. Sporadyczne, wręcz rzadkie użycie środka przeciwbólowego poza Nimesilem na opuchliznę po operacji.

Różnica jest niesamowita i spowoduje o wiele wyższy komfort podczas jedzenia, gdy dokończymy korony implantów. Poza tym ułatwia dbanie o higienę zębów. Uważam, że było warto pomimo stopnienia oszczędności i zastanawiania się przy okazji ostatnich urodzin gdzie ja zmierzam w życiu po 7 latach w zawodzie i wciąż bycia gołodupcem XD, ale to inwestycja na całe życie.

Zapraszam na mój solo koncert podczas wydarzenia Marmolada w łódzkim lokalu Ignorantka 6 grudnia o godz. 20.

  

Osobistość2piorunów

@Szuuz_Ekleer Ehh też mnie to czeka tylko na razie mnie nie stać xd

Zawodowiec2piorunów

@Szuuz_Ekleer gdzie polecasz pójść we wrozeby nie pójść z torbami? W tulidencie za wizytę z planem leczenia 500 na start.

Pokaż więcej komentarzy (51)

Fanatyk

w Zdrowie

9piorunów

Szury właśnie masowo przeprowadzają ataki na szpitale na facebooku bo te ograniczają odwiedziny z powodu dużej zachorowalności na covid obecnie.

Autorytet2piorunów

nie szury tylko "świadomi ludzie" którzy czytają "niezależne media" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Osobistość2piorunów

po prostu weź 20sty booster i udowodnij jaki jesteś mądry w walce z wyimaginowaną pandemią grypy

Pokaż więcej komentarzy (33)

GURU

w Zdrowie

6piorunów

Światowy Dzień Cukrzycy: Znaj ryzyko, bądź odpowiedzialny | PolitykaZdrowotna.com

14 listopada obchodzimy Światowy Dzień Cukrzycy. Cukrzyca jest chorobą, która towarzyszy pacjentowi przez całe życie, dlatego tegoroczne hasło koncentruje się na czynnikach ryzyka jej wystąpienia, przypomina o kluczowej roli samokontroli i prowadzeniu właściwego leczenia. Cukrzyca to

GURU

w Zdrowie

5piorunów

Dr Google zamiast lekarza. Statystyki są niepokojące

Według ankiet przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych duża część Amerykanów postrzega internet jako najbardziej zaufane źródło informacji zdrowotnych. Prawie 40% z nich szuka diagnozy w sieci. Z jednej strony może być to konsekwencja niezbyt dobrego systemu opieki zdrowotnej, z drugiej

Gruba ryba

w Zdrowie

68piorunów

Jakie uczucia towarzyszą człowiekowi, którego doświadcza los? Chciałbym podzielić się z Wami swoimi przeżyciami. Zazwyczaj ludzie unikają mówienia o tym, gdyż jest to niezwykle trudne. Jednak ja pragnę się tym z Wami podzielić. Potrzebuję to z siebie wyrzucić, a także chcę, by Ci z Was, którzy nigdy nie doświadczyli podobnych przeciwności, mogli zrozumieć, co Was może czekać. Rzadko rozmawiamy o tym, a powinniśmy, ponieważ jest to istotny aspekt życia.
Zawsze obawiałem się chwili, gdy moi rodzice odejdą, a teraz to się dzieje. Mój tata powoli odchodzi; jest jeszcze sprawny, może wyjść na spacer dookoła osiedla, wyprowadzić psa, ale to tylko na jakiś czas. Dowiedzenie się o diagnozie nowotworu może wywołać różne reakcje. My byliśmy przerażeni. Strach w oczach osoby czytającej wynik biopsji pozostaje na całe życie. Co robić, gdy kolejne próby leczenia zawodzą, raz jest lepiej, raz gorzej, a my musimy zaakceptować zbliżający się nieuchronny koniec? Na szczęście załatwiliśmy nasze sprawy, tata pociesza się tym, że nie pozostawia nas z długami, wykształcił synów i pomógł im w starcie życiowym. Docenia również, że mógł poznać wnuczkę. Ale doświadczenie samego chorego jest niezwykle bolesne. Nie chcę nawet myśleć, jak musi cierpieć osoba pozostawiona sama sobie bez antydepresantów i leków przeciwbólowych.
Nie dziwię się, że dochodzi do samobójstw, bo cierpienie w takich chwilach jest nie do zniesienia. Ale zaskakujące jest to, że można się pogodzić ze śmiercią. Coś, co kiedyś wydawało mi się nie do pomyślenia. Jak byście się czuli, wiedząc, że zostało Wam kilka miesięcy życia? Po dłuższej walce człowiek dochodzi do siebie i przestaje bać się śmierci. Tak było w naszym przypadku, wierzę tacie, gdy mówi te słowa. Przerażające jest cierpienie, które niesie choroba. Boimy się tego, że będziemy musieli przejść przez to wszystko, że na końcu cierpienie będzie tak wielkie, że nawet leki nie pomogą, że będzie sparaliżowany i nieprzewidywalne rzeczy mogą się wydarzyć. To naprawdę straszne. Wywołuje to myśli o tym, co nas czeka, brak snu, depresję. Pomocna jest jednak myśl, że wszystko ma swój kres. Nadchodzi moment, gdy śmierć przestaje być postrzegana jako coś strasznego, a raczej jako zbawienie, które przyniesie ulgę.
Zmienia się postrzeganie śmierci; jest to ewolucja ze strachu przed niezrozumiałym na akceptację końca drogi, który jest naturalnym elementem istnienia i przynosi ulgę. Wielu przed nami przeszło tę drogę i wielu jeszcze będzie ją przechodzić. Sytuację poprawia fakt, że wszystko ma swój kres, w tym cierpienie. Dla nas, którzy jeszcze żyjemy, przyjdą jeszcze dobre czasy. Spędzimy je w radości, starając się być dobrymi ludźmi. Nie mogę już oddać ojcu dobra, które mi dał, ale przekażę je dalej, aby nigdy nie przepadło.

Osobistość2piorunów

@DexterFromLab Rozumiem Twój wpis, może z trochę innej perspektywy niż inni ale ja jako młody i zdrowy fizycznie człowiek nie miałbym problemu aby moje życie się skończyło. Bardzo ładnie to ująłeś, pasmo cierpienia zmienia pojmowanie śmierci.

Sum2piorunów

Boże kochany ja cały czas trzymam za tatę kciuki i nie dowierzam w to co piszesz... pamiętaj że ma u mnie obiecaną wędkę jak tylko lepiej się poczuje... sama rok temu straciłam tatę, w tym roku mamę więc już jestem "po wszystkim" ale nie wiem co Ci napisać.. ale cuda istnieją, pamiętajcie. a tacie nie musisz oddawać, ale zawsze możesz podziękować 💪

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Zdrowie

3piorunów

Na dyżurze w szpitalu psychiatrycznym jest jeden lekarz na 150 pacjentów. “Ma wybierać, kogo ratować w stanie zagrożenia życia?”

Dwóch lekarzy na 300 osób, czyli jeden lekarz na 150 pacjentów. Tyloma osobami opiekuje się lekarz na dyżurze w jednospecjalistycznym szpitalu psychiatrycznym – zaalarmowała lek. Julia Pankiewicz, koordynatorka ds. Praw Kobiet i Walki z Dyskryminacją w Mazowieckim Oddziale OZZL.

Sum

w Zdrowie

4piorunów

Chciałem się dowiedzieć czegoś o szczepieniach dla dorosłych, chciałem sie zaszczepić aby poprawic odporność. No ale kur* nie da się, caly internet jest zasrany wypozycjonowanym spamem o szczpionkach na COVID.

   

Fanatyk1piorunów

Bo to dodaj -covid i już?

Gruba ryba1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (10)

Debiutant

w Zdrowie

8piorunów

Od dwóch lat mam problemy ze zdrowiem fizycznym i psychicznym. Odwiedziłem wielu lekarzy i wykonałem mnóstwo badań. Wszystkie wyniki były w normie, za wyjątkiem tego że psychiatrzy stwierdzili zaburzenia depresyjne i przepisali antydepresanty. Biorąc je nie odczuwałem jednak żadnej poprawy, czułem się jeszcze bardziej osłabiony i otępiony. Trzy miesiące temu podczas pobytu w szpitalu wykryto mi boreliozę. Przepisano antybiotyk doksycyklinę, który przyjmowałem przez miesiąc. Niestety nie pomógł, jest jeszcze gorzej, teraz nawet ciężko mi wstać rano z łóżka i siedzę ciągle w domu, bo jestem kompletnie pozbawiony energii i obolały. Tydzień temu wykonałem testy IgG oraz IgM Western Blot i wyniki nadal są dodatnie. Czy ktoś z was chorował na boreliozę i skutecznie ją wyleczył? Jeśli tak, to w jaki sposób?

    

Tytan0piorunów

@819632 Jest coś takiego jak protokół Buhnera na boreliozę.

GURU0piorunów

@819632 Czy byłeś u neurologa? Może coś tam jeszcze innego w tobie siedzi.

To, że masz wynik dodatni nie jest niczym niezwykłym.

Źródła medyczne podają, że powinieneś przyjmowania leki przeciw reumatoidalnemu zapaleniu stawów.

Nie zazdroszczę. Borelioza to choroba trudna do leczenia.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Zdrowie

237piorunów

Sytuacja przedstawia się następująco. Dziś odbyłem konsultację z onkologiem dotyczącą stanu zdrowia mojego ojca. Byłem świadomy, że prognozy mogą być niepomyślne. Zdecydowałem się zatem bezpośrednio zapytać specjalistę o perspektywy i pozostały czas. Niestety, potwierdziły się moje obawy: wygląda na to, że to ostatni rok życia mojego ojca. Lekarz jasno stwierdził, że mamy do czynienia z zaawansowanym nowotworem, a właściwie z dwoma, z których jeden jest szczególnie agresywny i to na nim skupią się działania terapeutyczne. Pozostaje nam jeszcze leczenie paliatywne. Trzymajcie za mnie kciuki, aby w tym cieżkim czasie móc zachować się godnie jak syn powinien, będąc oparciem dla ojca i rodziny. Przed nami trudny czas. 

Gruba ryba1piorunów

@DexterFromLab rak to straszne gówno. I tak jak pisałeś - nie ważne czy o siebie dbasz, czy zdrowo się odżywiasz, pijesz, palisz to tylko możesz zmniejszać ryzyko ale nigdy go nie wyeliminujesz. Pożegnałem już kilku członków rodziny przez to dziadostwo. Mój ojciec nigdy nie chorował. Zachorował raz i po miesiącu już go nie było. Kiedy nie ma już nadziei to po prostu ciesz się tymi chwilami, które ci zostały z bliskimi i tyle. Nikt z nas nie ucieknie przed śmiercią, jedni szybciej drudzy później, ale żaden czas nie jest odpowiedni.

Osobistość2piorunów

@DexterFromLab Współczuć jak cholera, mam Mamę, która za moment będzie miała 80 lat, Wujka 80+ i Ciocię w okoilcy 80-tki, martwię się, ale to nieuniknione, że kogoś coś wcześniej niż później dopadnie 😒

Pokaż więcej komentarzy (51)