Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Zdrowie

Kategoria: Lifestyle

  • 210 członków
  • 796 wpisów

GURU

w Zdrowie

84piorunów

Popularnym badaniem do diagnostyki cukrzycy jest badanie OGTT - obciążenia 75g glukozy. Jest to popularne badanie, robione np. przesiewowo podczas ciąży.

Polega ono na tym, że napierw pobierana jest próbka krwi do oznaczenia glukozy na czczo, następnie pacjent wypija roztwór 75g glukozy, a następnie po 1h a potem po 2h godzinach oznaczany jest poziom glukozy we krwi. Poziom wyższy niż 140mg/dl po 2 godzinach oznacza "nieprawidłową tolerancję glukozy", a poziom wyższy niż 180mg/dl - cukrzycę.

Jakiś czas temu rozkminiałam, czy nie ma znaczenia, czy taką dawkę glukozy zapodasz osobie, która waży 50 kg, a osobie, która waży 150 kg? Przy takich różnicach w masie ciała, chociażby różnica samej ilości krwi w organizmie jest spora (4l u kobiety ważącej 50 kg vs 6l u mężczyzny ważącego 80-90 kg). Dodatkowo jest też różnica w ilości tkanki mięśniowej, która jest najlepszym "odbiornikiem" wchłaniającym glukozę z krwi. U kobiety ważącej 50 kg będzie to 15 kg tkanki mięśniowej, u mężczyzny ważącego 100 kg będzie to 40 kg tkanki mięśniowej, a więc niemal trzykrotnie więcej. Więc na sam chłopski rozum, jak wrzucimy taką samą ilość substancji do organizmów o kilkukrotnie różnej masie (50, 100, 150 kg), to stężenie powinno być inne. A jak jest naprawdę?

Otóż okazało się, że zrobiono już na ten temat badania - w Azji, gdzie generalnie ludzie są drobniejszej postury, więc prawdopodobnie problem był dużo częściej spotykany. Okazało się, że w przypadku osób ze skrajną masą ciała, wyniki były fałszywie dodatnie lub fałszywie ujemne. Wśród osób zdrowych (prawidłowe HbA1c i glukoza na czczo), o niskiej masie ciała zdiagnozowano błędnie 11% "cukrzyków", wśród osób chorych na cukrzycę, 10% z nich, błędnie, zdiagnozowano jako "zdrowe".

Poza tym w badaniu wykazano, że zależność pomiędzy wynikami testów a masą ciała jest liniowa, czyli im niższa masa tym "gorszy wynik", co w sumie pokrywa się z tym, co podpowiada intuicja. Dochodziło do paradoksu, gdzie osoby całkowicie zdrowe i z dobrą przemianą materii dostawały diagnozę cukrzycy, natomiast osoby otyłe, z potwierdzoną innymi badaniami cukrzycą, zostawały diagnozowane jako zdrowe.

Badacze proponują, aby zrewidować metodę diagnostyczną OGTT 75g, dobierając dawkę testową do masy ciała oraz płci, lub też przy diagnostyce robić dodatkowe badania, a nie tylko opierać się na OGTT.

TLDR: Jak jesteś bardzo drobna i szczupła w ciąży, masz prawidłową glukozę na czczo i zdiagnozowano u ciebie cukrzycę ciążową to poproś o dodatkowe badania (np. HbA1c), bo możliwe że wychodzisz poza zakres diagnostyczny tego testu.

https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1751991817300906

Pokaż więcej komentarzy (22)

GURU

w Zdrowie

9piorunów

Alergolodzy: podanie adrenaliny osobie we wstrząsie anafilaktycznym to element pierwszej pomocy

Szybkie podanie adrenaliny może uratować życie osoby we wstrząsie anafilaktycznym - przypominają eksperci Polskiego Towarzystwa Alergologicznego. Dzięki zmianom prawnym działanie to jest obecnie elementem pierwszej pomocy i naszym moralnym obowiązkiem - podkreślają. "Anafilaksja nie

GURU

w Zdrowie

5piorunów

Czy można trenować mózg, by lepiej radzić sobie z bólem?

Ból to zjawisko, które towarzyszy nam na co dzień – zarówno w postaci drobnych dolegliwości, jak i chronicznych schorzeń. Niezależnie od jego źródła, odczuwanie bólu często wpływa na jakość życia, ograniczając nasze możliwości i przyjemności. Ale co, jeśli powiedzielibyśmy

Mistrz

w Zdrowie

155piorunów

Pogadajmy o oparzeniach słonecznych :sunny:🔥:fire_extinguisher:

Wczorajszy wpis @SST82 o jego oparzeniu słonecznym po kajakach zainspirował mnie do stworzenia poradnika-informatora, co robić, gdy doznamy takiej nieprzyjemności.

TL;DR: Nie doprowadzajcie do oparzeń. Używajcie kremów z filtrem. Zapomnijcie o wszystkich radach, żeby nakładać śmietany/jogurty/maślanki/smalce na oparzenia. Schładzanie + jałowy, wilgotny opatrunek = Wasi przyjaciele. Nie ignorujcie oparzeń.

No to szklaneczka wody w dłoń i jazda!

Q: A kim Ty w ogóle jesteś, żeby się wypowiadać na takie tematy? Masz na to jakieś papiery?

A: No w zasadzie to mam. Jestem ratowniczką kwalifikowanej pierwszej pomocy, więc mam odpowiedni certyfikat (jeden, nie cztery), że w sprawie oparzeń coś wiem.
Jednak jak zawsze podkreślam: w sprawach zdrowia nigdy nie ufajcie na słowo ludziom z internetu i sami zweryfikujcie wiedzę, którą Wam przekazują. Tak jak na drodze, tak i tu obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. W końcu tylko ja wiem na 100%, że Was nie oszukuję.

Q: Co w takim razie mam robić?

A: Najlepiej, mordo, nie doprowadzać do powstania oparzeń — unikać słońca i stosować kremy z filtrem. Z uwagi na zmiany klimatu powinniśmy używać ich na odsłoniętą skórę już w zasadzie cały rok. SPF 30 to już w mojej ocenie minimum poza sezonem, w sezonie SPF 50 i w górę. Bezwzględnie stosujemy filtry wtedy, gdy słońce ma godziny robocze, czyli w zasadzie jakoś od 9:00 do 16:00.
Obecne kosmetyki z filtrem są na tyle fajne, że się nie lepią i nie dają uczucia "kleju" na twarzy. Jeśli się malujesz, to możesz kupić albo podkład/krem BB z filtrem, albo używać sprayu z filtrem, który przeznaczony jest do aplikowania na makijaż.

Q: Ale w sumie to gdzie i jak nakładać filtr?

A: Najlepiej na wszystkie odsłonięte części ciała, przede wszystkim na twarz i znamiona, kark, barki, stopy (jeśli tuptamy w sandałach) — to są takie newralgiczne miejsca. Ale wiadomo, możemy płynąć kajakiem w szortach i wtedy najbardziej dostaną nasze łydy i przedramiona.
Tak że dla bezpieczeństwa: smarujemy się wszędzie tam, gdzie widać, solidną ilością kremu (albo piankujemy pianką, albo sprejujemy sprejem, albo sztyftujemy sztyftem), nie ma co sobie żałować.

Filtry należy reaplikować co ~3 godziny. Jeśli uprawiacie sport, upewnijcie się, że używacie kremu z filtrem odpornego na wodę i ścieranie (filtry "miejskie", np. kremy nawilżające do twarzy z filtrem, nie ochronią Was przed promieniowaniem słonecznym).

Szczególnie dbamy o skórę dzieci — jeśli mocno je kochacie, to smarujcie je gorliwie, i reaplikujcie filtr jeszcze gorliwiej. Mnie mama nie smarowała. Nie wiem, co to mówi o naszej relacji.

Q: Jednak słońce mnie jebło i mam oparzenia. Co teraz?

#UWAGA: te rady mają zastosowanie w przypadku oparzeń I stopnia. Jeśli występuje poważne oparzenie — jest obrzęk, pojawiają się pęcherze, oparzenie jest rozległe albo coś Cię niepokoi — zgłoś się do lekarza.

A: Schładzanko to Twój największy przyjaciel. Czysta, letnia woda z kranu — ale nie lodowata, raczej pokojowotemperaturowa — na minimum 10-15 minut po powstaniu oparzenia. To bardzo ważne, i pewnie masz ochotę po 2 minutach przestać schładzać, bo "już starczy". Nie olewaj tego, mordo. Polewamy albo moczymy, albo trzymamy oparzony fragment skóry w misce z wodą.

Dlaczego takie długie schładzanie jest ważne? Wyobraźcie sobie gruby skórzany pas od spodni, który leżał na słońcu przez bóg wie ile godzin. Polewacie taki pas wodą przez 30 sekund i zostawiacie. Po minucie dotykacie pasa i okazuje się, że jest dalej ciepły, bo skóra "trzyma ciepło" — ciepło dalej się rozprzestrzenia po tkankach, uszkadzając je. Aby zapobiec jego rozprzestrzenianiu się, należy wydłużyć czas schładzania.

Rany po oparzeniach (i ogólnie rany) należy zabezpieczyć opatrunkiem. W przypadku oparzeń słonecznych początkowo warto zastosować chłodne, wilgotne okłady. Opatrunek nie powinien być suchy, nie powinien przywierać do skóry. Warto zainwestować w opatrunek hydrożelowy. Działa cuda.
Oparzenia osłaniamy jałowymi opatrunkami i chronimy przed słońcem do całkowitego zagojenia.

Gdy rana zacznie się zabliźniać, można wprowadzić delikatne apteczne środki na oparzenia — np. na bazie pantenolu. Należy jednak robić to ostrożnie: kiedyś zbyt szybko zastosowałam piankę z pantenolu na oparzenie i O JA PIERNICZĘ jak to piekło. Tak że spokojnie — nie spieszy się.

Poza tym, nie muszę przypominać, by szczególnie teraz dbać o nawodnienie.

Q: Czego nie robić?

A: Jeśli oparzenie jest świeże (do 2 dni), NIE SMARUJ GO NICZYM MORDO. Nigdy nie nakładaj żadnych spożywczych rzeczy typu maślanka/śmietana/smalec, bo to prosta droga do infekcji, z którą będziesz się jeszcze dłużej męczyć. Pamiętaj, oparzenie to RANA — skóra, czyli Twoja bariera ochronna, jest uszkodzona i walczy teraz o powrót do normalności. Trzeba o nią zadbać, a nie robić z niej ziemniaki w mundurkach.

Przy konkretniejszych oparzeniach mogą pojawić się pęcherze. Pęcherze to cudowne rozwiązanie naszego ciała, które odizolowuje delikatne tkanki ochronną warstwą płynu surowiczego — organizm tworzy sobie "poduszkę bezpieczeństwa", pozwalając krwinkom na dziarską pracę w walce z zarazkami, na które to miejsce jest teraz szczególnie narażone. Wiecie, co to oznacza? Przebijając taki pęcherz, sabotujecie swój układ odpornościowy.  Wara więc od pęcherzy.

Q: Co się stanie, jeśli oleję prawidłową opiekę nad oparzeniami?

A: Proces gojenia się znacznie wydłuży, oparzenia mogą pozostawić trwałe blizny, mogą też doprowadzić do martwicy, a w dłuższej perspektywie do nowotworów skóry.
Nie jestem tu, by Was straszyć, ale by zwrócić uwagę na coś, co mimo wszystko dalej się olewa — swoje zdrowie na przyszłość.

PS. Raz w roku warto pójść do lekarza pierwszego kontaktu i poprosić o skierowanie do dermatologa na badanie znamion. Dermatolog obejrzy Waszą skórę, oceni wszystkie pieprzyki, znamiona, krostki i inne wytwory ciała i powie Wam, czy na coś trzeba zwrócić uwagę. Ja np. dzięki temu wiem, że mam jeden pieprzyk, który należy obserwować, bo ma stosunkowo nieregularny kształt — dermatolożka powiedziała mi, żebym zrobiła sobie jego zdjęcie, porównywała je ze stanem obecnym co jakiś czas, i za rok (lub w razie wystąpienia niepokojących objawów) przyszła na kontrolę tego i pozostałych znamion.

Mistrz2piorunów

@SST82 super, bardzo dobrze - regenerująco i natłuszczająco :) trzymam kciuki za szybki powrót do stanu sprzed kajaków!

Kosmonauta3piorunów

@Wrzoo Nacieranie się kremem UV jest dość drogie i upierdliwe. Lepszym rozwiązaniem jest kupno lekkich sportowych ubrań które będą zasłaniać ciało. Azjaci są w tym świetni a w Polsce pojawiło się jakiś czas temu uniqlo, bardzo lubię ich serię ubrań chroniących przed UV. W takiej Tajlandii ludzie potrafią chodzić w kurtkach bo wtedy nadal jest chłodniej niż gdyby słońce miało padać na skórę.

Jedną z rzeczy których bałbym się użyć w Polsce a w Azji są oczywistością to parasole. Słońce nawalające prosto na skórę nie dość że szybko opala to jeszcze przegrzewa. W Japonii/Korei/Chinach itd ludzie spacerujący po mieście z parasolami w słoneczny dzień to norma. W Polsce chyba bym nie wytrzymał wzroku ludzi gapiących się na wariata który to "boi się słoneczka" xD

Pokaż więcej komentarzy (70)

GURU

w Zdrowie

116piorunów

Kto to widział, jakaś przejrzystość i uczciwość. To dla plebsu.

GURU21piorunów

@radziol Normalka. Do pracy w "państwowym" idą by naganiać sobie klientów "prywatnie".

Gruba ryba0piorunów

@radziol w przeciwieństwie do programistów, overemployment lekarzom będzie ciężko wykonać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Zdrowie

9piorunów

Problemy z podniesieniem 5 kg to zapowiedź kłopotów zdrowotnych

Osłabienie mięśni jest czynnikiem ryzyka wielu chorób. Naukowcy z Uniwersytetu w Szardży w Arabii Saudyjskiej opracowali prosty domowy test tego ryzyka. Zbadali oni bowiem zależność pomiędzy problemem z podniesieniem 5-kilogramowego ciężaru przez osoby w wieku 50 lat i starsze z ryzykiem

GURU

w Zdrowie

7piorunów

„Zupełnie zindoktrynowani”: dietetycy ostrzegają przed wpływem mediów społecznościowych na odżywianie się młodych ludzi.

Gloryfikacja treści skupionych na chudnięciu i promowanie fałszywych informacji o odżywianiu… media społecznościowe przyczyniają się do powstawania zaburzeń odżywiania u młodych ludzi i utrudniają skutecznie leczenie. Specjaliści oceniają, że platformy społecznościowe stały się

GURU

w Zdrowie

79piorunów

Ponieważ dużo tu starych ludzi i nadciąga okres wakacyjny, który wiąże się z większym luzem w przychodniach, punktach pobrań i zmniejszoną ilością zasmarkanych ludzi u lekarzy, zachęcam do skorzystania z programu "Moje Zdrowie". Po wypełnieniu online ankiety na IKP, przychodnia lekarza rodzinnego kontaktuje się i wystawia skierowanie na bezpłatne badania. Pakiet badań jest indywidualny, w zależności od odpowiedzi w ankiecie. Podstawowy pakiet to wartość tak na szybko licząc około 200 zł.

Możliwość skorzystania z badań mają wszyscy powyżej 20 roku życia.

Fanatyk1piorunów

Oo dzięki, wypełnione 😄

Gruba ryba0piorunów

Osoby poniżej 50 roku życia raz na 5 lat mogą.

Pokaż więcej komentarzy (29)

GURU

w Zdrowie

117piorunów

Po co mi NFZ, wykupię sobie prywatnie

Fenomen13piorunów

@radziol heh, co za niespodzianka. Prywatne ubezpieczenie zdrowotne wymaga, żebyś był zdrowy. Chorych się nie opłaca leczyć.

Uważam, że system mieszany to ogólnie jest dobry układ. Sektor prywatny załatwia "medycynę codzienną": przeziębienia, stomatologię, drobne urazy, rutynowe kontrole. Dzięki temu państwówka może więcej środków skupić na poważniejszych wyzwaniach: medycynie ratunkowej, onkologii, diagnostyce i leczeniu rzadkich chorób.

Tyle teoria, w praktyce wiadomo, finanse gdzieś znikają a ludzie i tak czekają w wieloletnich kolejkach.

Fanatyk4piorunów

Luxmed też ssie jak nfz. Umówić się do okulisty nie ma szans tak samo jak na nfz. Trzeba iść zupełnie gdzieś indziej prywatnie.

Pokaż więcej komentarzy (36)

GURU

w Zdrowie

10piorunów

Włącza mi się transformacja w z łażeniem po przychodniach bez powodu.
Tak z ciekawości sobie zrobiłam dziś lipidogram, bo nigdy nie robiłam.

Dieta od ponad 5 miesięcy, białkowo-tłuszczowa. Not great, not terrible. Można powiedzieć, że jest średnio.
W bonusie glukoza i insulina. Mogła by być jeszcze krzywa ale tyle to nie chciało mi się siedzieć.

Sum0piorunów

@GazelkaFarelka mi ostatnio powyżej 220 wyszedł - pomimo diety z produktami z krótkim składem w większości mam raz na jakiś czas ciągi slodyczowe - chyba ze względu na niemalejący PESEL i ww. wyniki czas ogarnąć d⁎⁎ę ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Zdrowie

20piorunów

Federacja Konsumentów - raport z badań towarów dostępnych na Shein pod kątem zawartości toksycznych metali

W badaniach laboratoryjnych przeprowadzonych na zlecenie organizacji w ponad połowie wybranych losowo ubraniach, butach i akcesoriach oferowanych na tych platformach wykazano obecność metali ciężkich takich jak chrom, nikiel, ołów czy kobalt w stężeniach, które mogą być szkodliwe dla

Gruba ryba

w Zdrowie

19piorunów

Mam pytanie do krwiodawców. Nigdy tego nie robiłem, chociaż chciałem, ale czuję jakiś strach. Kiedyś zemdlałem podczas pobierania krwi i chyba to wydarzenie jakoś mnie powstrzymuję. Ale dzisiaj dotarła do mnie informacja, że dziecko koleżanki potrzebuje krwi na cito więc, mimo cholernego stresu jutro się wybieram. No i moje pytania:

1. Wkłucie - czy jest bolesne, czy nie różni się od zwykłego pobrania krwi?
2. Ile mogę oddać na pierwszy raz?
3. Ile będzie to trwało?
4. Wolałbym nie widzieć tej krwi, bo nie chciałbym "odlecieć" (jak nie patrzę na wkłucie czy na sam proces pobierania to jest ok) - można to tak zorganizować dla takich wapniaków jak ja?
5. Muszę tam dojechać samochodem, przebijając się przez całe centrum. Czy będę mógł spokojnie wracać, czy będę osłabiony, czy lepiej prosić kogoś o podwiezienie?

Na razie to chyba tyle. Chyba, że ktoś ma jakieś rady, to oczywiście mile widziane.

Lider3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Tytan1piorunów

Swoją drogą mi ostatnio pielęgniarki w szpitalu narzekały że szkoda że oddawałem krew.

Bo ponoć mi się od oddawania porobiły blizny w żyłach, a żyły z natury mam strasznie wątłe i "chowające się" i był problem z oddawaniem krwi do badań czy też z zakładaniem wenflonu.

I fakt faktem piguła wbijała się w miejsce i ni kropelka nie leciała. Plus tą uwagę usłyszałem z kilku niezależnych miejsc (szpital, luxmed, klinika płodności). Więc raczej nie zmowa lub brak skilla w konkretnym miejscu.

Tak więc dobrze że chcesz oddawać krew, chwali się takie podejście, ale jeśli masz tak samo ch⁎⁎⁎we żyły to zastanów się czy za parę lat nie będziesz miał przez to problemów.

Pokaż więcej komentarzy (37)

GURU

w Zdrowie

26piorunów

Bleargh.
Ciekawe czy ludzie pierwotni też wstawali o 6 do roboty/szkoły. 😒
Myślę że nie.
Myślę że facet budził się, patrzył na zegarek, i jak mu się nie chciało, to mówił: "E, pi⁎⁎⁎⁎le. Nie ide dzisiaj na mamuty".
I spał dalej.
Tak trzeba żyć.
Gdzieś popełniliśmy błąd.

GURU6piorunów

@Opornik Już pisałam, że moim zdaniem osiadły tryb życia i harowanie na roli na tego złodzieja odbyło się pod przymusem, nikt normalny nie wybrał tego świadomie 😁

Gruba ryba7piorunów

> Gdzieś popełniliśmy błąd.
@Opornik witam. chyba nigdzie. Przypominam, ze dzisiejsze czasy to jest pierwszy raz w naszej historii ever, ze otyłość tak często występuje. Przez 99,9% naszej historii byliśmy niedożywieni
> Myślę że facet budził się, patrzył na zegarek, i jak mu się nie chciało, to mówił: "E, pi⁎⁎⁎⁎le. Nie ide dzisiaj na mamuty".
> I spał dalej.
Wydaje mi się, ze to najgłupsze co dzisiaj przeczytałem. O 4 rano współplemieńcy by ci kopa w d⁎⁎e zasadzili, ze jest wyjście na polowanie, bo rano najlepiej biorą. o 5 żona by ci kolejnego kopa zasadziła, ze to co macie nie wystarczy dla waszej dziesiątki i tak stary chłop jak 25 letni ty, powinien o tym wiedzieć. mógłbyś ja spróbować przekonać, ze w sumie to trójka z waszych dzieci zaczęła kasłać, więc niech już raczej liczy jedzenie dla siódemki. na polowaniu pamietaj zeby uważać jak nogi stawiasz, bo jak złamiesz nogę, to juz raczej też do grobu mozesz sie polozyc. no i jak tym razem znowu nie uda sie nic upolowac to idziecie spac glodni kolejny dzien, mozesz sie tylko pozywic korzeniami jakie żona wykopała, o ile będziesz je miał jeszcze czym pogryźć. W tak starczym wieku trudno o zdrowe zęby. A to wszystko i tak przestaje mieć sens, bo właśnie na was napada sąsiednie plemię, bo im też się polowanie nie udało.

Pokaż więcej komentarzy (36)

GURU

w Zdrowie

25piorunów

Mikrobiom jelit bezpośrednio wpływa na starzenie się układu krwionośnego

Starzenie się wyściółki naczyń krwionośnych prowadzi do chorób układu krążenia. Teraz po raz pierwszy wykazano, że bakterie jelitowe i produkty ich metabolizmu mają bezpośredni wpływ na ten proces. W miarę, jak przybywa nam lat, zmienia się skład naszego mikrobiomu, a do organizmu