Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#swiniobicie

Gruba ryba

w Hydepark

20piorunów

Wyników z ostatniego i najważniejszego pomiaru do nie dostałem (albo przegapiłem, ale nie wydaje mi się) od:

@Zielczan

@Dr_Melfi

@Mycha

@Bjordhallen

@boogie (~brak pomiaru bebzona~ już jest)

@Kmanitu

@LesnyZenek

@dziad_saksonski

Obiecałem w rzeźni, że dostarczę listę z wymiarami wszystkich prosiaków (ale też z szacunku do innych uczestników zabawy), także wielka prośba do was, żeby dosłać do jutra do 15:00. Jak ktoś nie dośle, to zgodnie z początkowymi zasadami, będę musiał wykluczyć z klasyfikacji.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

13piorunów

Lubię tag , bo lubię koklety.

Tyjcie dla mnie świnki :upside_down_face:

Obrazek wcale inspirowany dziwenem - ta śfinka tak ma

GURU2piorunów

Narobili smaka no golonkie, zbierało się, zbierało i się uzbierało, co prawda nie mam już piętnaście lat żeby dać radę dwóm na raz.

Jedna wystarczy.

Niektóre tagi działają w dwie strony¯\\(ツ)

Lider

w Hydepark

13piorunów

czy to dałoby się zrobić taka webapp jak jest do biegania czy pompowania, czy jedzenia twarogu?

Fanatyk2piorunów
Fanatyk3piorunów

@boogie najpierw musiałby mi ktoś wyjaśnić o co chodzi, bo jedyne co udało mi się wywnioskować, to że mierzycie i sobie porównujecie... 😛 Ale co, jak, kiedy, wtf?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Nie przeszedłem jeszcze przez wasze pomiary, więc nie oznaczę na razie nikogo personalnie, ale przypominam, że dzisiaj upływa termin na ostateczny pomiar do zakończenia zabawy!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kompan

w Hydepark

14piorunów

Raport 2tygodniowy, bo powroty z urlopu bywają ciężkie:

Pierwszy tydzień

Masa: 86,2kg

Calgon: 102cm

2 treningi po 10km biegu w tym jeden mocniejszy poniżej godziny. Dobrze ze sie udało dwa bo powrot do pracy był intensywny.

Drugi tydzień

masa: 86,7kg

Calgon: 102cm

zakończony jednym treningiem i wybieganymi ponad 15km. Z pozytywów,

od kilku lat tyle nie było na raz i ominęło mnie mocne alko :smiley: choc trochę szkoda bo w dobrym towarzystwie i miało byc poprzedzone dobrym bieganiem

W tym tygodniu się poprawię i bedzie raport na koniec tygodnia a jak nie to gole nogi

Osobistość

w Hydepark

26piorunów

W sumie to nie bardzo mam o czym pisać, bo żadnych poważnych osiągnięć nie było. Zeszły tydzień mi trochę dojechał łeb ale pora wracać do żywych. Jeśli chodzi o czy tam to 115kg---->94kg stabilne chociaż czasami waga pokazuje 93kg, pomimo że w tamtym tygodniu miałem mało ruchu bo dwa razy delikatnie rower i dwa razy normalne bieganie (nawet fajny czas mi wychodził. A jeśli chodzi o poniedziałek to starałem się spać ile się da ale około 7:30 już się zwlekałem, szybka kawka i bieganie. Nie wiem czemu ale na około 3-4 km złapała mnie kolka i towarzyszyła do samego końca. Później szybki do po zbożową i picrel. Później pojechałem rowerem zapisać się do okulisty i do bo mega mi się spodobał zestaw z crivit czy jakoś tak sportowy a mocno zszedłem z rozmiarów i ciuchów mi zaczyna brakować. Po powrocie umyłem okna bo już mi muchy obsrali i złożyłem pranie oraz podszylowalem obiad. Teraz przerwa regeneracyjna bo może pójdę sobie na po obiedzie. I niestety nocka w robocie i tu mam nadzieję że będzie bez niespodzianek.pozdro wszystkim i życzę miłego tygodnia.

Wirtuoz

w Hydepark

17piorunów

Prawdziwy bukiet dla zwycięzcy

https://img.joemonster.org/i/mtv/zzf/fd2b0595aPANdjw_460sv.mp4

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mocarz

w Hydepark

9piorunów

@cweliat

waga: 121,3 kg (+0,2 / +0,3 od ostatniego/początku)

bebech: 117,5 cm (-0,5)

Zasadniczo to zgodnie z moim prywatnym planem - na razie nie waga, a zwiększenie aktywności do normalniejszego poziomu. Teraz w końcu rower, hantle czy inne rozciąganie to nie jest u mnie aktywność od święta, a codzienna aktywność.

Choć miałem nadzieję, że jednak będzie lepiej. Niestety wygląda na to że dodatkowe "motywatory" również w kwestii odchudzania działają u mnie odwrotnie. Swego czasu przy aktywnym używaniu Stravy odechciało mi się jeżdżenia (bo to upierdliwe zawsze załączać Stravę, tu zapomniałem, tam gps zgłupiał, etc.), a teraz próbując "podgonić" do świniobicia wpadłem w pułapkę zajadania stresu...

Sum1piorunów

najważniejsze to złapac rytm w tym co się robi i starac się go utrzymac. Nie da dużo na raz bo się człowiek zakrztusi albo jedzeniem albo ciało nie będzie miało siły na powtórkę treningu. No i jak ise czasami coś rozjedzie to wracać spowrotem. Kazdemu żdazy się krzywo coś zagrac.

Osobistość1piorunów

@D21h4d
Dokładnie. Ja dla przykładu:
- pierwszy tydzień nie liczyłem w ogóle kcal, tylko starałem ograniczyć słodycze i trochę ilościowo żarcie,
- drugi tydzień dołożyłem 2x w tygodniu cardio i mniej więcej liczyłem kcal,
- trzeci tydzień już konkretniej liczyłem kcal w apce fitatu i starałem się zwiększyć białko,
- czwarty nic nie zmieniłem.

Waga leci powoli, ale leci. Zero presji, zero potrzeb, koń zwalony. Mógłbym próbować urwać dodatkowe 200kcal i szybciej chudnąć, ale czułbym więcej stresu, myślałbym ciągle o żarciu, a mi nie o to chodzi. Dla przykładu celuję w 2500kkcal dziennie i to mi zakłada deficyt 300-500kkcal. Jak jednego dnia zjem 2700kkcal, to nie próbuję kolejnego dnia tego odrabiać, bo to wciąż jest jakiś deficyt. Dużo pomogło mi porzucenie podejścia "wszystko albo nic", które jest męczące psychicznie i dla mnie nie do utrzymania w dłuższej perspektywie, bo mam słabą wolę.
Sama dieta mnie nie męczy prawie w ogóle, bo jem wszystko co jadłem, męczy mnie trochę wpisywanie tego do apki. Jak jeszcze jem pakowane rzeczy z kodem kreskowym to jest git. Gorzej jak jem coś niestandardowego, to wtedy trudno mi się wstrzelić z wartościami i jest to upierdliwe/demotywujące.

Za to przede mną dwutygodniowe wakacje i nie zamierzam na nich liczyć kcal, ani specjalnie ograniczać się w jedzeniu. Co prawda moje wakacje są zawsze bardzo aktywne, wiec przewiduję utrzymanie masy ciała, za to boję się, że po powrocie do szarej rzeczywistości nie będzie mi się chciało liczyć kcal i pozostanę świniakiem :c

Mocarz1piorunów

@HmmJakiWybracNick

Za to przede mną dwutygodniowe wakacje i nie zamierzam na nich liczyć kcal, ani specjalnie ograniczać się w jedzeniu. Co prawda moje wakacje są zawsze bardzo aktywne, wiec przewiduję utrzymanie masy ciała, za to boję się, że po powrocie do szarej rzeczywistości nie będzie mi się chciało liczyć kcal i pozostanę świniakiem :c

Nie rób tego. U mnie tak właśnie zaczęło się perfidne jojo z którym aktualnie walczę. Ze stabilnych 110 ze średnią/dużą ilością mięśni złamane biodro+stres wystrzeliły mnie do 140, potem zbiłem poniżej 100 więc było już bardzo dobrze (sztanga większa od własnej masy to zdecydowanie "jest dobrze" 😉 ). Niestety właśnie takie "jadę na wakacje, potem wrócę do liczenia i zdrowych potraw" razem z przejściem na pracę zdalną doprowadziły mnie tu gdzie jestem teraz - otyłość bez sensownej ilości mięśni.

Niestety, z jedzeniem i ruchem jest chyba podobnie jak z alkoholem, nie bez powodu AA mówią o sobie "niepijący alkoholicy", jak raz musiałeś to potem już musisz trzymać dyscyplinę 😉

A co do podejścia to imho jedyne sensowne. Zarówno z tego co czytam, jak i z paru wcześniejszych prób na pół gwizdka wyraźnie widzę, że "diety cud" przynoszą zwykle jojo i wzrost masy w długim okresie.

Sum0piorunów

@HmmJakiWybracNick Nie licze kalorii. Staram się jeść dużo białka typu jajka, skyry, biały ser na śniadanie póxniej na obiad coś z dużą ilościa zieleniny i mieska, na kolacje jakaś bułka. Dołoże ze 2 bezalko dla przyjemności wieczorkie i trochę ksiażki. Rano 30 minut rowerka lub innego ruchu co by pompa podeszła do 160 i jakoś powoli to idzie. Wieciej nie dam rady na codzień bo dzieci zona praca i inne hobby zabieraja mi za dużo czasu. Grunt ze jestem z siebie zadowolony i nie męzy mnie to co robię.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

19piorunów

Waga 85.1 kg (- 0,1 od startu)

Pas 97 cm =

Wspaniała to była rywalizacja, którą kończę z szalonymi 10 deko mniej ! xD

W międzyczasie waga pokazywała nawet 84 kg ale później był wyjazd na domek i po powrocie + 2,5 kg 😅

Także spoko, że chociaż udało się wrócić do wagi startowej. Na następnych zawodach was pokonam !

Gruba ryba2piorunów

@Gilgamesh kupa zrobiona przed pomiarem? Bo jak nie, to się nie liczy

Pokaż więcej komentarzy (5)