razALgulGURU
23piorunów
kolega pyta w ktorym kinie mozna to obejrzec
razALgulGURU
23piorunów
kolega pyta w ktorym kinie mozna to obejrzec
TyGrySSekFanatyk
15piorunów590 + 1 = 591
Tytuł: Mały olbrzym
Rok produkcji: 1946
Kategoria: Komedia
Reżyseria: William A. Seiter
Obsada: Lou Costello, Bud Abbott, Elena Verdugo
Czas trwania: 1h 30min
Ocena: 7/10
Opowiada o naiwnym sprzedawcy odkurzaczy który jest wykorzystywany przez swojego szefa, przekonującego go, że jest wybitnym sprzedawcą, co prowadzi do serii komicznych nieporozumień.
Jedna z lepszych komedii jak dla mnie z tamtego okresu
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@TyGrySSek czyli zgadłem
AdministratorDanychOsobowychInspirator
3piorunówRealDebrid niestety padł na ryj... Ma ktoś jakiś dobry poradnik jak skonfigurować TorBox?
Komentarz usunięty przez moderatora
MahjongOsobistość
20piorunów588 + 1 = 589
Tytuł: Smuga cienia
Rok produkcji: 1976
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Andrzej Wajda
Czas trwania: 1h 40m
Ocena: 8+/10
Podobno Wajda nie uznawał tego filmu za swój najlepszy, ba, raczej trafił w jego pamiętniku do kategorii z tych mniej udanych. Być może wpłynęły na ową ocenę problemy realizacyjne, być może Wajda był zbyt ambitny i potem efekt go rozczarował.
Ale mi akurat "Smuga cienia" podpasowała. Czułam ten klimat beznadziejnego, klaustrofobicznego położenia bohaterów.
UWAGA SPOILERY
Młody oficer ma dość, chce wrócić po wielu latach służby do rodzinnych stron, do Polski (film jest oparty na opowiadaniu Josepha Conrada). Ale za namową starszego kolegi kapitana postanawia przejąć dowództwo statku płynącego z Bangkoku do Singapuru.
Jego pierwszy "kapitanat" od samego początku nie przebiega dobrze. Nad statkiem wisi widmo byłego zmarłego kapitana. Załoga nie jest zbyt zdyscyplinowana. Młody Conrad może znaleźć wsparcie w osobie pierwszego oficera Burnsa, ale ten już na początku zapada na cholerę.
Epidemia choroby rozchodzi się praktycznie po całej załodze. Radę daje tylko kucharz Ransome, który mimo postury choruje na serce, a jednak cholera go się nie ima , i w pewnym momencie tylko na niego może liczyć młody kapitan (w tej roli młody Marek Kondrat).
Do tego dochodzi paskudna pogoda, jak dla żeglarzy, czyli cisza na morzu. Statek stoi praktycznie w miejscu, nie ma żadnego powiewu wiatru, a nawet gdyby był, to brakuje obsługi do statku, by to wykorzystać. Młody Joseph Conrad błąka się między kajutą Burnsa (który mimo choroby zapada na kolejną "pasję" - uważa, że obecny stan to zemsta poprzedniego kapitana zza grobu) a zmarnowanymi resztkami załogi na statku.
Jednakże w końcu los uśmiecha się do załogi i porywisty wiatr zaprowadza statek w stronę lądu. Wszyscy członkowie załogi przeżywają, z czego młody kapitan jest bardzo dumny. Natychmiast porzuca swoje poprzednie pragnienie powrotu w rodzinne strony, jest gotowy by dalej służyć jako kapitan.
Z fabularnych rzeczy, to skojarzył mi się ten film trochę z "Ja, kapitan" z 2023, gdzie młody chłopak ucieka z Senegalu by dotrzeć do Europy po lepsze życie i los tak sprawia, że to on zostaje kapitanem jachtu przepełnionego nielegalnymi imigrantami, i jego wysiłki mimo przeszkód sprawiają, że wszyscy docierają do Europy żywi, co czyni go mega dumnym.
Z innych ciekawostek - film był współprodukowany z Wielką Brytanią, i oprócz gadki z offu głównego bohatera nie uraczymy tam języka polskiego. Niesamowite jak młody Kondrat sprawnie operował angielskim i jak naturalnie władał nim w filmie, nie urągało to nic jego talentowi.
Film bywa nudnawy, jak brak wiatru na żaglowcu, ha!, bywa też niepokojący, ten duch choroby, która gnębi załogę i sprawia, że oficer Burns prawie popada w obłędu i ogromny stres młodego marynarza, który przez całą swoją karierę nie miał takiego natłoku problemów, a tutaj wszystko jest przecież na jego barkach.
I właśnie to, że ostatecznie, mimo beznadziejnej sytuacji, kapitan nie poddaje się, daje mu wystarczająco dużo pewności, by jednak nie porzucać marynarskiego życia, bo w ogólnej ocenie - było po prostu warto.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Kurde, leciał ostatnio na którejś kablówce, ale ja nie mam serca męczyć się z TV. Muszę se striming znaleźć i go przypomnieć.
Film bywa nudnawy
Chyba o to właśnie chodziło Wajdzie, przy surowej ocenie filmu.
@Fly_agaric Możliwe że tak, mi to nie przeszkadzało, ostatecznie film nie jest jakoś przesadnie długi (niecałe 2h).
dostępny jest na 35mmonline jak coś
@Fly_agaric na TVP Kultura leciał
MahjongOsobistość
26piorunów587 + 1 = 588
Tytuł: Pomocy
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Czarna komedia / Thriller
Reżyseria: Sam Raimi
Czas trwania: 1h 53m
Ocena: 8/10
Oceny są takie średnie widzę, ale ja bawiłam się wyśmienicie na tym filmie, ostatni raz taki fun miałam na... "Drag me to hell". Mi po prostu pasuje to obrzydliwe gore, krew-flaki, czarny humor, czyli to w co Raimi umie najlepiej.
Największym zaskokiem byłą rola Rachel McAdams, jak piękny warsztat aktorski zaprezentowała. Gra tutaj szarą myszkę, która ciężką pracą i konsekwencją czeka na upragniony awans w pracy. Tam nie ma za łatwo, niewielu korpoludków ją lubi, a stanowisko szefa obejmuje syn zmarłego właściciela firmy, który na stanowisko wiceprezesa woli mianować swojego "ziomala", który w filmie pracuje ledwie pół roku i jeszcze chamsko przypisuje sobie zasługi naszej biednej, szarej Lindy.
Oskarek-szef jest wielkim bucem, i ma w d⁎⁎ie jakąś tam Lindę-srindę. Dla niego to obrzydliwa baba, stara się być ofkors miły, ale wiadomo co o niej sądzi. Jednak obecność Lindy na delegacji jest must-be, bo tylko ona ogarnia problemy firmy.
Traf sprawia, że samolot, którym leci ze współpracownikami i Oskarkiem - szefem rozbija się. Przeżywają tylko szefunio i Linda na bezludnej wyspie. Tak się trafia, że hobby Lindy jest survival, więc dziewczyna szybko wczuwa się w nową sytuację i wykorzystuje sytuację by przejąć rolę szefa, chociaż pańcio Oskarkowy nie jest z tego zbyt zadowolony i stawia opór, ale każde jego odejście w ramach buntu kończy się tragicznie i wraca zawsze z podkulonym ogonem do pani specjalistki od przetrwania w nieludzkich warunkach. Jednakże konfrontacja tych dwojga mu w końcu stać się faktem.
Ogólnie sporo raimowskiego poczucia humoru + gore. Ukochane połączenie sprawiło, że wybuchałam śmiechem co chwilę. Uwielbiam takie filmy "just for fun".
Trochę mi przypominał mi ten film w zamyśle "W trójkącie", gdzie rozbija się luksusowy jacht, tyle że tam zamiana miejsc wygląda tak, że szefową na bezludnej wyspie zostaje najniższa rangą jakaś Meksykanka sprzątaczka i ona teraz może znęcać się nad narcystycznymi bogaczami.
Ja wiem, że w "Pomocy" oskarkowy szefuńcio miał sporo racji w tym, że Linda jest cringe i ma swoje za skórą, ale jednak dziką satysfakcję sprawiały mi sceny gdy sprawiała mu łomot, lub gdy tylko ona była jego nadzieję na przeżycie.
Dream scenario dla każdego, kto choć raz w życiu miał ujowego szefa.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

hobby Lindy jest survival,
wife material 😛
Myślałem że to jakaś gówniana podróba LOST jak zobaczyłem plakat, ale przekonałaś mnie 😛
Scena z ucinaniem jaj jest super. Poza tym sporo fajnych plot twistow xd
Felonious_GruLider
12piorunówJeśli podobały mi się Most Szpiegów i Karbala to powinienem obejrzeć Operację ARGO?
@Felonious_Gru jeszcze nie oglądałeś?
@PlatynowyBazant nie oglądałem bardzo wielu filmów uznawanych za kanon albo "obowiązkowe".
Sądząc po twoim komentarzu mam kupować xD
@Felonious_Gru oglądaj
Tylko jeśli nie masz alergii na Afflecka.
@Gustawff po latach da się typa polubić, jednak jest dobry w tym co robi.
@Gustawff że wszystkich tytułów wymienionych w jego filmografii oglądałem tylko Armageddon, ale niewiele pamiętam - więc chyba nie mam ( ͡° ͜ʖ ͡°)
kopytakoniaGruba ryba
14piorunów583 + 1 = 584
Tytuł: W sieci zła
Rok produkcji: 1998
Kategoria: Thriller
Reżyseria: Gregory Hoblit
Czas trwania: 2h 3min
Ocena: 7/10
Powiem tak, póki ten film był thrillerem, miał detektywistyczne elementy to był dobry, nawet bardzo, ale potem jak pojawił się pewien plot twist mniej więcej w połowie to moim zdaniem zepsuło bardzo wrażenie i oglądało mi się gorzej. Niepotrzebne czarymary.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@kopytakonia moim zdaniem bardzo dobry. Ten główny motyw super tzn bardzo chciałem się dowiedzieć jak to się zakończy i w sumie zakończenie nie było spieprzone.
@kodyak nie bylo zle, ale skojarzenie mialem z wieloma powielanymi horrorami
TyGrySSekFanatyk
15piorunów582 + 1 = 583
Tytuł: Potępieniec
Rok produkcji: 1935
Kategoria: Dramat
Reżyseria: John Ford
Obsada: Victor McLaglen, Heather Angel, Joe Sawyer,
Czas trwania: 1h 37min
Ocena: 7/10
Gypo Nolan wydaje policji przyjaciela dla 20 funtów nagrody, za które chce wyjechać z ukochaną do Ameryki.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
50piorunów581 + 1 = 582
Tytuł: Interstellar
Rok produkcji: 2014
Kategoria: Sci-Fi
Reżyseria: Christopher Nolan
Czas trwania: 2h 49m
Ocena: 9/10
Przeczytałem kiedyś w „Fantastyce” bądź „Nowej Fantastyce”, już nie pamiętam, opowiadanie o misji kolonizacyjnej wysłanej z Ziemi. Na statku znajdowała się określona liczba przyszłych kolonistów pogrążonych w hibernacji, a o ich bezpieczeństwo miało zadbać dwóch wyselekcjonowanych mężczyzn, dobranych tak, że uzupełniali się doświadczeniem i umiejętnościami. Wszystko zostało doskonale zaplanowane... oprócz jednej rzeczy. Nikt nie wziął pod uwagę tego, że załoganci mogli najzwyczajniej w świecie się nie polubić.
Przypomniało mi się to, gdy akcja „Interstellar” przeniosła się na drugą z trzech obiecujących planet. Zastanawiałem się, dlaczego obecny tam doktor Mann wysyłał informacje o tym, że da się tam założyć kolonię, skoro wszystko na pierwszy rzut oka wskazywało, że wcale tak nie jest. Do misji samobójczej wybrano najlepszych z najlepszych, mimo to chyba nie przewidziano, jak ewentualne fiasko może wpłynąć na ich psychikę.
Nie będę wypowiadał się o zgodności z ówczesnym stanem wiedzy, ponieważ nie jestem na tyle mądry. Jednakże chciałem docenić to, że sceny w przestrzeni kosmicznej były... ciche. Nie słychać było wybuchów, co dobrze podkreślało ciszę panującą w kosmosie.
Niestety, nie jestem fanem podróży w czasie czy międzywymiarowych, dlatego wyjaśnienie głównego wątku nie przypadło mi do gustu. Tworzy się swego rodzaju pętla, która nie ma najmniejszego sensu. Naoglądałem się tego wystarczająco dużo w różnych „Star Trekach” i zawsze uważałem takie odcinki za jedne z gorszych.
Mimo to „Interstellar” to świetne widowisko.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Uwielbiam ten film.
@boogie film o koszeniu zboża i zrzucaniu cichaczem książek z półki.
Niesamowita nuda
@Felonious_Gru film o marzeniach, podróżach i nauce :slightly_smiling_face:
@boogie marzenia o dużych plonach, podróży przez pole kukurydzy i nauce telekinezy ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
@Felonious_Gru a nie chciałbyś jakimś 4x4 jechać w taki sposób przez pole kukurydzy? :grinning:
@boogie no chciałbym. Ale żeby robić o tym film, co trwa 20 lat?
Film dobry, muzyka epicka, dobrze się ogląda z słuchawkami na uszach.
Abstrahując od poprowadzenia fabuły to poszczególne wątki są dające do myślenia.
Początek mnie przygniótł, perspektywa (która dla pokolenia naszych dzieci może być realna), kiedy wiadomo, że klimat Ziemi został już tak zachwiany, że nie ma odwrotu i trzeba szukać planety B - przerażające, bo możliwe.
Felonious_GruLider
8piorunówZwykły Xbox one normalnie czyta filmy Blu-ray 4k?
Chciałem rodzicom kupić zamiast (ha tfu!) netfliksa odtwarzacz blu-ray, ale od cen dedykowanych odtwarzaczy zakręciło mi się w głowie, wolę kupić konsolę i pilota (xbox one ma naprawdę fajnego pilota)
Konsole Xbox One X, Xbox One S i Xbox Series X|S obsługują rozdzielczość 4K. Oryginalna konsola Xbox One jej nie obsługuje.
@Felonious_Gru https://support.xbox.com/pl-PL/help/hardware-network/display-sound/do-my-xbox-and-tv-support-4k
@Shagwest no nie wyświetli, ale to nie rozwiązuje mojego pytania "czy odczyta płytę z filmem 4k" 😒
@Felonious_Gru Pytanie było nieprecyzyjne :grinning:
@Shagwest nie edytowalem wpisu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ale odpowiedzią może być to, że niektóre filmy 4k mają w komplecie drugi dysk hd...
@Shagwest no i nie sprawdzę, trafił się One S za 299zł
PiechurGruba ryba
27piorunów579 + 1 = 580
Co się obejrzało, to się obejrzało. Zapraszam na #piechuroglada :popcorn:
----------
Tytuł: Tenet
Rok produkcji: 2020
Reżyseria: Christopher Nolan
Czas trwania: 150 min
Moja ocena: 5/10
Światu grozi zagłada, bo można odwrócić @entropy_
Unikałem tego obrazu, bo spodziewałem się, że będzie zbieraniną najgorszych reżyserskich nawyków Nolana, ale w końcu postanowiłem dać mu szansę i ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że miałem rację. Beznadziejne dialogi, źle poprowadzeni aktorzy, kiepska choreografia, zauważalnie słabi statyści, chaotyczny montaż, przekombinowany prosty pomysł. To nie jest film, który trudno zrozumieć, on zwyczajnie jest beznadziejnie nakręcony. Ładne zdjęcia i kadry? Owszem, jak zazwyczaj u Chrisa, ale poza zwykłym "patrzcie co mogę" nic nie wnoszą, to tylko wydmuszka. Wisienką na torcie jest wręcz tragiczny Washington, prawdziwy charisma void. Dałbym mu niższą ocenę, ale patrząc na lokalizacje podejrzewam, że Nolan wyciągnął kasę od studia, żeby sobie pojeździć po świecie i nie mogę go za to nie szanować. Polecam tylko zatwardziałym, ale to naprawdę mocnym fanboyom Nolana.

@Piechur Totalnie się nie zgadzam. Tenet dla mnie to arcydzieło, a ludzie oceniający po statystach i innych rzeczach o których piszesz po prostu przegapili monumentalną historię i scenariusz. Tenet wykręca mózg i to jest to co w filmach Nolana jest najlepsze - wszystkie są ambitne, mają świetne plot twisty i zaskakujące rozwiązania. Jak chcesz oglądać idealnie nakręcone firmy rzemieślnicze, to nie oglądaj Nolana, proste. Jego się ogląda dla historii.
@Budo Nie uważam, żeby wykręcał mózg, nie miałem jakiegoś specjalnego problemu, żeby nadążyć za tym co się działo. A wszystko, co wymieniłem, niestety składa się na ogólny odbiór filmu, zwłaszcza męczący i chaotyczny montaż. Nolan zresztą sam powiedział, żeby nie próbować filmu zrozumieć, tylko go poczuć, bo wie, że przy skrupulatnej dekonstrukcji nie będzie trzymać się kupy, jak zwykle filmy, w których podróż w czasie jest głównym motywem. Koncept ok, realizacja taka sobie. Nie zmieniam zdania co do filmów Nolana, które jak już napisałem traktuję jako wydmuszki.
Tylko się zgodzić - mnie też odrzucił.
PiechurGruba ryba
14piorunów578 + 1 = 579
Wielki gad, czyli Gadzilla. Zapraszam na #piechuroglada :popcorn:
----------
Tytuł: Godzilla
Rok produkcji: 2014
Reżyseria: Gareth Edwards
Czas trwania: 123 min
Moja ocena: 5/10
Po katastrofie w japońskiej elektrowni jądrowej pracujący w niej naukowiec próbuje dotrzeć do prawdy na temat jej przyczyny. A był nią duży potwór.
Co za paździerz. Nic w tym filmie nie gra, a zwłaszcza główny bohater, którym nie jest o dziwo Cranston. Scenariusz pisany na kolanie wypełniony po brzegi banałami, sceny nie wywołujące w widzu żadnych emocji, brak jakiegokolwiek napięcia i jedna myśl - po co to właściwie oglądam? Byle jakość bije z tego filmu na kilometr i nie ratują go sceny z olbrzymimi potworami ani pojawiająca się w końcu Godzilla. Aktorsko bardzo słabo. Szkoda czasu ogólnie. Nie polecam, może jako film w tle, na który zerka się co kilkanaście minut się nada.

Fun fact: Pomysłem naczelnego Japończyka amerykańskich produkcji było wprowadzenie nazwy tytułowego potwora nie jako "Godzilla", ale "Gojira", czyli tak jak w oryginale.
4/10 dałem na filmwebie 12 lat temu. Mnie się ogólnie te wszystkie amerykańskie godzille nie podobają, łącznie z tym serialem od apple.
boogieLider
13piorunów576 + 1 = 577
Tytuł: Nikt 2 (Nobody 2)
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Akcja
Reżyseria: Timo Tjahjanto
Czas trwania: 1h 29m
Ocena: 6/10
To klasyczny przypadek sequela, który cierpi na syndrom „więcej i głośniej nie zawsze znaczy lepiej”. O ile pierwszą część oceniłem na mocne 8/10 za ten element zaskoczenia, o tyle kontynuacja dostaje u mnie 6/10. To wciąż solidna rozrywka, ale gdzieś po drodze uciekł ten surowy, brudny klimat „zwykłego faceta”, który nagle pęka i pokazuje, co potrafi.
Hutch Mansell (Bob Odenkirk) nie może długo cieszyć się spokojem. Jego przeszłość znów puka do drzwi, ale tym razem stawka jest znacznie wyższa i bardziej osobista. Hutch musi wyjść z cienia, aby chronić swoją rodzinę przed nowym, potężnym zagrożeniem – tym razem na jego drodze staje bezwzględna przeciwniczka (świetna Sharon Stone), która nie bierze jeńców. Akcja przenosi się na wyższe obroty, a trup ściele się gęsto od pierwszej do ostatniej minuty.
Największy problem tego filmu to fakt, że stracił tę świeżość „jedynki”. W pierwszej części Bob Odenkirk jako zmęczony życiem ojciec był genialnym kontrastem dla maszyny do zabijania. W dwójce od początku wiemy, na co go stać, więc film staje się po prostu kolejnym klonem Johna Wicka. Sceny walki są niesamowicie brutalne i pomysłowe, ale momentami są tak przestylizowane, że aż nienaturalne.
Nikt 2 to porządny „odmóżdżacz” na sobotni wieczór. Jeśli podobała Ci się pierwsza część, to pewnie i tak obejrzysz, ale przygotuj się na to, że to już nie ten sam poziom emocji. Jest głośniej, krwawiej, ale też trochę pusto w środku. Obejrzeć można, ale kultowy status zostanie przy jedynce.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Zgadzam się z recenzją i dlatego próbują jeszcze raz https://www.imdb.com/title/tt31195136/
W tego typu filmach istotne jest jedno nazwisko - Derek Kolstad. To on wymyślił historię John Wicka, Nobody i teraz Normal.
RACOFanatyk
28piorunówOd 13 godzin na YT jest dostępny klasyk filmowy w znaczenie lepszej wersji.
Czyli SARNIE ŻNIWO!
#walaszek #sarniezniwo #filmy #klasykakina #heheszki #kapitanbomba

@RACO Nie powiedziałbym że to lepsza wersja. Jest cenzura więc wiele ujęć wygląda przez to słabo. Jest też wersja reżyserska bez cenzury, ale tylko dla wspierających kanał
teraz zauważyłem że mają promocję i można mieć wsparcie kanału za darmo #cebuladeals ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@tomilidzons gdzie ty to masz że za datmo
@RACO kliknąłem "wesprzyj" na ich kanale i kilka poziomów było za darmo przez pierwszy miesiąc
@tomilidzons wszedłem po twojej informacji i tylko kasa...
@RACO niech se w d⁎⁎ę wsadzą z cenzurą, już biegnę kupować abonament na pojedynczy kanał na jutubie xDD
Al-3_xAutorytet
3piorunówMam wrażenie, że filmy jak American Pie czy liczne seriale pokazujące nastolatków/młodych dorosłych uprawiających seks są w dzisiejszych czasach co najmniej mało wiarygodne w oczach współczesnej widowni i to z oczywistych względów.

Obejrzyj sobie Euforię
deafoneLider
6piorunów
Dobry film z nietypową rolą Williamsa 👍
@PaczamTylko wcześniej też potrafił zaskakiwać, chociażby What Dreams May Come czy też oskarowy Good Will Hunting - nie wspominając już o The Fisher King 😉
@deafone a tak, jak najbardziej. Ale dość rzadko grywał czarne charaktery, co w zestawieniu z jego bardziej typowymi rolami, sprawia że widz (przynajmniej ja) czuję pewnego rodzaju dyskomfort - ale w pozytywnym znaczeniu, bo dzięki temu dana rola działa mocniej. Będę musiał sobie coś odświeżyć z jego filmografii... :thinking_face:
"Początkowo Stanley Kubrick w roli Jacka Torrance'a widział Roberta De Niro, jednak po obejrzeniu "Taksówkarza" uznał go za "niewystarczająco psychotycznego". Pod uwagę brał także Robina Williamsa, którego widział w serialu "Mork i Mindy", jednak doszedł do wniosku, że Williams jest z kolei "zbyt psychopatyczny""
Ciekaowstka z filmu Lśnienie
HilalumAutorytet
14piorunów574 + 1 = 575
Tytuł: Lecą Żurawie
Rok produkcji: 1957
Kategoria: Dramat / Wojenny
Reżyseria: Michaił Kałatozow
Czas trwania: 1h 37m
Ocena: 8/10
Ruskie wojenne romansidło z prostą, ale bardzo dobrze poprowadzoną fabułą i genialnymi zdjęciami.

TyGrySSekFanatyk
16piorunów573 + 1 = 574
Tytuł: Superman II
Rok produkcji: 1980
Kategoria: Akcja / Sci-Fi
Reżyseria: Richard Donner, Richard Lester
Obsada: Christopher Reeve, Ned Beatty, Jackie Cooper, Sarah Douglas, Dżin Hakman
Czas trwania: 2h 6min
Ocena: 8/10
Miejscami kiczowaty ale to klasyk wiec wybaczam.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

RACOFanatyk
16piorunówNiesłychana sprawa.

@RACO czarno to widzę
TyGrySSekFanatyk
56piorunówDavid Attenborough kończy dziś 100 lat!
Za dzieciaka się oglądało programy przyrodnicze na TVP.

@FriendGatherArena a widzisz. A gość kompleksowo tłumaczył zawiłości i poękno natury, co z resztą widać na gifie
@plemnik_w_piwie chyba go nie było w mojej telewizji :thinking_face:
@FriendGatherArena - oglądam jego programy od wielu lat - u nas za jego głos robiła Czubówna ale z 20 lat temu zacząłem jego programy oglądać po angielsku - człowiek legenda i klasa sama w sobie.
@TyGrySSek no i trzeba bylo nie przestawać oglądać, coś by może z ciebie wyrosło