deafoneLider
20piorunów
Piękny film.
Szkoda, że na siłę robili potwora z bohatera.
Bardzo dobry film
deafoneLider
20piorunów
Piękny film.
Szkoda, że na siłę robili potwora z bohatera.
Bardzo dobry film
DeykunLider
4piorunów#a24 #backrooms #copypasta #filmy #4chan
https://www.reddit.com/r/backrooms/comments/1uxbpze/creators_beware_a24_requested_that_my/
The Backrooms is a fictional location invented in a 2019 thread on the imageboard website 4chan. The Backrooms are usually portrayed as an impossibly large extradimensional complex of empty rooms, accessed by exiting reality. They are one of the best-known examples of the liminal space aesthetic and the creepypasta genre.
https://en.wikipedia.org/wiki/The_Backrooms

DeykunLider
4piorunów
manstainOsobistość
1piorunówHmm wygląda na to, że The Odyssey to jednak nie woke gówno i ludzie (ja też!) się mylili.
Oczywiście to dopiero pierwszy dzień i warto zobaczyć co będzie za tydzień, msc .itd

A oglądałeś to? Czy właśnie wydałeś drugi werdykt o tym filmie bez oglądania? xD
Zapłacili ci za pisanie debilnych wpisów?
2138Twórca
11piorunów784 + 1 = 785
Tytuł: Love Lies Bleeding
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Erotyczny / Thriller
Reżyseria: Rose Glass
Czas trwania: 1h 44m
Ocena: 7/10
Tarantino na grzybach. Film można odczytać zarówno jako różne oblicza miłości, jak i krwawy festiwal fetyszy.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fajny ten pornus?
TyGrySSekFanatyk
18piorunów
@TyGrySSek sto lat Panie Mitch
MerkuryFenomen
8piorunówWłaśnie wróciłem z seansu Evil Dead Burn i mogę polecić z czystym sumieniem.
O ile Evil Dead Rise uważam za lepszy pod względem klimatu i fabuły to tutaj najmocniejszą stroną jest aspekt audiowizualny. Niektóre sceny i ujęcia wraz z dobranymi do nich efektami dźwiękowymi to majstersztyk.
Warto było wybrać się do kina aby doświadczyć tego w pełni, reżyser naprawdę zadbał aby ten film był ucztą dla oczu i poza paroma wyjątkami naprawdę mu się to udało.
No i oczywiście jest krwawo, w końcu to Evil Dead, czego innego oczekiwać?
#filmy

A ja slyszalem że raczej sredniawka. Reżyser nie wiedział w którą stronę w ogóle chciał isc i wyszło pomieszanie z poplataniem
TyGrySSekFanatyk
14piorunów782 + 1 = 783
Tytuł: Tetsuo - Człowiek z żelaza
Rok produkcji: 1989
Kategoria: Surrealistyczny
Reżyseria: Shin'ya Tsukamoto
Czas trwania: 1h 7min
Ocena: 7/10
Nad mężczyzną ciąży klątwa, która sprawia, że jego ciało stopniowo zamienia się w żelazo.
Fabularnie nie wciąga ale za to jest ostro porąbany.
Link w komentarzu
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@TyGrySSek Czy to na co patrzy z przerażeniem ta kobieta to jego żelazny naganiacz?
KinoManiakDawidDebiutant
5piorunówSiemanko Hejtowicze! Muszę się z Wami podzielić czymś, co ostatnio rzuciło mi się w oczy. Widzieliście już zapowiedzi nadchodzącego „Projektu Hail Mary”? Jako fan klimatów sci-fi zazwyczaj podchodzę do adaptacji książkowych z lekkim dystansem, ale muszę przyznać, że pod kątem

mertiOsobistość
43piorunówWIELKA ROCZNICA DZISIAJ!
Dokładnie 40 LAT TEMU
14 lipca 1986 roku, odbyła się w Los Angeles uroczysta premiera filmu "Aliens" ("Obcy - decydujące starcie") Jamesa Camerona. Perfekcyjna obsada, fabuła, efekty, teksty, muzyka, wszystko!
MISTRZOSTWO ❤️

i ta laska z wielkim karabinem.
@Hoszin Vasquez. Kawał cziki
@Hoszin to zwykły babon, protoplasta współczesnych karyn co myślą że silna kobieta to agresywna i wulgarna kobieta.
@wonsz Nie oglądałeś filmu, co?
@sawa12721 oglądałeś. Postać grana przez nią zachowuje się jak facet. To że w filmie nie jest wulgarna i agresywna nie przeczy w mojej ocenie prawdziwości twierdzenia o protoplaście i tym w co aktualnie wyewoluowało postrzeganie silnej kobiety przez niektóre jednostki.
Ale z chęcią wysłucham twojego zdania.
@wonsz ale co mam ci powiedzieć. Że pierwszy tekst wspominający jej imię to jest "Vasquez, pomylił cię ktoś kiedyś z mężczyzną?" i poza tym w calusienkim filmie nie ma żadnego nawiązania do jej płci, bo Vasquez to trep i nic poza tym. Nie wyróżniała się ona na tle Dietrich i Ferro, poza tym, że żyła dłużej i miała większą pukawkę. Nie była bardziej wulgarna, niż inni Marines, a jej agresją, poza wybuchem chwilę po masakrze oddziału, była ukierunkowana w kierunku zabijania xenomorpów.
To, że ktoś nieudolnie próbował skopiować jej archetyp, w żaden sposób nie zmienia faktu, że jest to dobrze napisana i wpasowana w film postać. Wiadomo, że jakby Aliens powstały dzisiaj, to Critical Drinker, czy Drwal Zjebajło zesrali by się zarówno o nią jak i Ripley, ale szczęśliwie dla nas tak się nie stało
że jest to dobrze napisana i wpasowana w film postać
tego nigdzie nie neguję, więc jaki jest twój zarzut w stronę mojej wypowiedzi?
@wonsz twój komentarz wzbudził we mnie wrażenie jakoby Vasquez zapoczątkowała dość negatywny archetyp "silnej kobiety" we współczesnych produkcjach. W dodatku nazwałeś ją protoplasta, kiedy bądźmy szczerzy, wątpię żeby twórcy hujowych postaci silnych kobiet nawet wiedzieli, kto to jest Vasquez, bo ci ludzie zazwyczaj zachwycają się nad własnymi pierdami.
@sawa12721 a to wybacz, mogłem źle sformułować myśli. generalnie jako postać w filmie zagrała ok, ale jak widzę takiego babochłopa to mnie chuj strzela. a na moim sebiksowym osiedlu widuję takich sporo i to przesuwających granicę dużo dalej za "pomylił cię ktoś kiedyś z kobietą" wręcz.
@wonsz Właśnie miałem przyznać się do błędu z mojej strony, bo zignorowałem komentarz do którego się odnosiłeś, a wtedy twój wpis jest całkowicie sensowny.
i ta laska z wielkim karabinem.
Ja nigdy nie postrzegałem Vasquez jako laski z wielkim karabinem, tylko bardziej żołnierzem z cipą :grinning:
Także przepraszam, drobne niezrozumienie z mojej strony, z wszystkim co napisałeś się zgadzam
A day in the Marine Corps is like a day on the farm. Every meal's a banquet! Every paycheck a fortune! Every formation a parade! I _love_ the Corps!
TyGrySSekFanatyk
37piorunów781 + 1 = 782
Tytuł: Akira
Rok produkcji: 1988
Kategoria: Anime
Reżyseria: Katsuhiro Ôtomo
Czas trwania: 2h 4min
Ocena: 10/10
Ponad czasowe dzieło. Przebija nawet filmy z studia Ghibli.
Po obejrzeniu którego nic już nie jest takie samo.
No i ten urok jakości DVD na dużym ekranie plus dźwięk w DTS - miodzio
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@TyGrySSek rok produkcji to nie będzie 1988?
@TyGrySSek Jedna z niewielu ekranizacji lepsza od oryginału.
@SpokoZiomek - niemniej manga też niczego sobie.
@koszotorobur No tak, ale ta część po wybuchu, gdzie bohaterowie walczą w ruinach miasta, strasznie się dłuży. Dobrze że w filmie ją pominęli.
DeykunLider
2piorunówObejrzałem ostatnio Jack and Jill (2011).
Adam Sandler postawił sobie za cel nakręcić najgorszy film. I gratuluję, 1/10 jaki to był nieironicznie szajs. Udało się. I guess.

Dla mnie Sandler i Stiler to sa fenomeny- mimo ,z brzdkimi i fatalnymi aktorami na poziomie nizszym niz trudne sprawy,to sa popularni i zarabiaja na gniotach dziesiatki milionow.
Nigdy tego nie ogarne
@jajkosadzone to kwestia publiki. Jako aktorzy są całkiem nieźli a potrafią być bardzo dobrzy.
Mi Sandler np się bardzo podobał w takim filmie sci fi z pająkiem w kosmosie. On potrafi, ale chyba rozumie że z dobrego aktorstwa trudniej wyżyć niż z produkcji papek
@plemnik_w_piwie
nie mam nic przeciwko,zeby powstawaly filmy o gamoniach i nieudacznikach,ale nawet w takich rola jest on zwyczajnie CHUJOWY
DeykunLider
6piorunówJa nie wiem, Nolan wyraźnie maj jakąś wizję na ten film, zaczekam zobaczę, może się zawiodę, jak na większości filmów Nolana. Ale kociokwik ludzi o ten film straszny, a jeszcze nawet nie wyszedł. Odyseja jest po prostu miałka, chujowo się ją czyta i każda adaptacja ma spore szansę na śmierć przez denność oryginału. Może uwspółcześnienie tej historii ma sens, może luźne podejście ma sens.
Ja najbardziej na ten film pluję, bo ma 2g 52m, gówno trend.

@Deykun właśnie bo nie ogarniam. Czemu ludzie hejtuja ten film?
@TwojStaryJeSuchary Czarna Helenka i trans Achilles. Myślę, że to najbardziej uwiera.
Z innych co słyszałem konkretów, to że Nolan chyba wziął jakiś mistrzów żeby zrobili mu zbroje z Odyseji i jak mu pokazali zbroje to stwierdził, że dzięki ale jednak zrobię jak w komiksach. xD
trans Achilles.
Ze śmiesznych to podobno Achilles będący niewieści jest zgodny ze źródłami.
@TwojStaryJeSuchary ja dlatego że wygląda jak gówno na tych trailerach.
@Deykun bilety kupione, w sobotę idę do kina. Ja akurat fanem filmów Nolana jestem wielkim (chyba tylko Tenet mi się w ogóle nie podobał) więc pewnie będzie mi się podobać 😛 Jak wyjdzie, czy czorna Helena będzie mi psuła film: zobaczymy.
MahjongOsobistość
23piorunów780 + 1 = 781
Tytuł: Sorcerer
Rok produkcji: 1977
Kategoria: Akcja
Reżyseria: William Friedkin
Czas trwania: 2h 1m
Ocena: 9/10
Próg wejścia tego filmu bardzo mi się podobał, bo na początku poznajemy genezę pobytu naszych bohaterów w jakieś mieścinie na końcu świata w południowoamerykańskim kraju. W gruncie rzeczy, gdyby ktoś oglądał ten film bez poznania opisu mógłby pomyśleć, że to film o jakieś intrydze, bo wiele różnych rzeczy wyciąga ten wstęp - atak terrorystyczny, upadek wielkiej firmy, nieudany napad na bank.
Ostatecznie wszystko sprowadza się do tej jednej misji - nasi śmiałkowie mają przewieźć ładunek nitrogliceryny, by powstrzymać pożar szybu naftowego.
Wyruszają w czwórkę dwoma ciężarówkami z bardzo delikatnym ładunkiem w niebezpieczną drogę. Stres, który wywołuje misja maluje się nie raz na twarzach samych bohaterów, którzy co chwilę napotykają problemy - no nie jest to droga ekspresowa piękna asfaltowa, więc "przygód" co nie miara.
Sam klimat filmu to przeboska realizacja - jest południowoamerykański kraj więc jest i ten wilgotny klimat. Nasi bohaterowie są cały czas spoceni, brudni (bo są po prostu biedakami tu po ucieczkach ze swoich krajów), scena na moście po prostu zrywa człowiekowi nerwy - ściskałam się wprost obolale oglądając to, bardzo mocne doświadczenie.
Nie widziałam pierwszej wersji "Ceny strachu" więc nie wiem czy tam też to tak wygląda, ale "Sorcecer" czasami przypominał mi "Sirat" - już wiem Laxe brał inspiracje do scen z ciężarówkami.
Bardzo mi się podobał ten film, realizm niektórych scen (w sensie przedstawienia jak bardzo jest to przerażające) wbija w fotel.
I na koniec ten wzrok głównego bohatera, który tak naprawdę został gdzieś tam daleko w dżungli, razem ze swoimi kompanami, a przed nami siedzi tylko pusta skorupa, albo resztki człowieka, którego poznaliśmy na początku.
Mega polecam.
PS. już widzę po filmwebie, że zaraz mogą się pojawić wpisy, że francuska wersja lepsza, ale ja nie widziałam tej starszej "Ceny strachu", więc pozbawiona jestem porównania.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

moj ojciec ma liste filmow, o ktorych w kolko gada i to jest jeden z nich (pewnie widzial w kinie za prlu, to sie wrylo w banie), wiec jak ogladalem ostatnio z rozowa, to wiedzialem o czym bedzie, ale ja wkrecilem, ze wioza to nitro do szpitala leczyc sercowcow xD skumala ze cos nie gra tak w 3/4 filmu xP
@Mahjong Niedawno miała premierę gra inspirowana tym filmem :grinning:
Nitroglycerine! - najbardziej wybuchowa gra o ciężarówkachAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@xepo Grałem. Fizyka jest tak beznadziejna, że na Steamie pierwszy raz zażądałem zwrotu pieniędzy. Dosłownie stoisz w miejscu na moście i ciężarówka powoli przesuwa się w bok, ignorując jakąkolwiek logikę i przyczepność opon.
MahjongOsobistość
11piorunów779 + 1 = 780
Tytuł: Cesarzowa
Rok produkcji: 2006
Kategoria: Przygodowy
Reżyseria: Yimou Zhang
Czas trwania: 1h 51m
Ocena: 4/10
Cesarz chce zabić cesarzową, cesarzowa chce by jej syn zajął tron męża. Intrygi, romanse i walki. Z czego niestety te ostatnie wychodzą najsłabiej.
Wygląda na to jakby "Cesarzowa" miała celować w potężne dzieło, niczym Gra o tron, ale ostatecznie rozbija się o własne brzegi.
Może charakteryzacje i wnętrza są przepysznie przygotowane - wprost pławimy się w dostatku cesarskiego pałacu., ale całą reszta odstaje poziomem - głównie aktorstwo, bardzo toporne w niektórych przypadkach oraz sceny walk. Niby jest tam jakiś element wu xia, ale nie zachwyca, niby są starcia wojsk, ale też wypadają blado, mimo czasami ciekawych pomysłów.
Pod koniec łapałam się na tym, że chciało mi się po prostu spać, mimo że krew lała się gęsto.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@Mahjong ty to oglądasz wszystko co ja ostatnio xD
mertiOsobistość
8piorunówAle ku rwa wpadka. Nawet nie wiedziałem ze tam tak go ło xD
U Pana boga za piecem
I jest tam taki komendant #policja i pokazuje przesluchiwanemu pakistancowi gazetę z #nsfw, którą kupił na dworcu w #radom xD
I teraz najlepsze
Kur wa są tam zdjęcia jak sobie robią dobrze i to dobrze widać xD

@merti i wyobraź sobie, że dziś takie coś by nagrali i przepuścili :grinning:
MahjongOsobistość
86piorunów778 + 1 = 779
Tytuł: Ghost in the Shell
Rok produkcji: 1995
Kategoria: Sci-Fi / Anime
Reżyseria: Mamoru Oshii
Czas trwania: 1h 22m
Ocena: 10/10
Film, który odpowiada na filozoficzne pytania tym, że nie ma na to odpowiedzi. Niestety, pozostajemy w sferze domysłów. Taki nasz los.
Major Motoko to agentka Sekcji 9. Sekcja otrzymuje zadanie specjalne - schwytanie hakera Władcy Marionetek.
Oczywiście fabuła jest o wiele bardziej skomplikowana niż to co powyżej, na początku mamy politykę świata przyszłości, ale najważniejsze jest jedno - ludzie, którzy przeszli cybernetyczne modyfikacje, muszą wykonywać misje, inaczej czeka ich ponury los. Nie będą serwisowani.
Motoko szuka przede wszystkim życia. Czuje, że nie jest już człowiekiem, wątpi w jakikolwiek ludzki czynnik, chociaż przecież powinna mieć jeszcze mózg jako jedyny organ. Ale czy na pewno? Poszukiwania człowieczeństwa okazują się jednak bezowocne, przynajmniej tak to przyjmuje Motoko.
Jak można zastanawiać się nad człowieczeństwem, skoro sama definicja życia została wywrócona? Duch w skorupie może zostać z łatwością zhakowany i nagle wspomnienia okazują się złudą.
Może dlatego Motoko zgadza się na deal z Władcą Marionetek, bo przecież jeden wuj? A zyskać w zamian można wiele.
To opowieść o poszukiwaniu człowieczeństwa, które ostateczne doprowadzają do porzucenia takowego.
Sam film to bajka, w sensie, nie że animowany, ale bajka w sensie akcji i realizacji. Wspaniała muzyka Kawai, świetne pokazane miasto, futuryzm wylewa się niczym z Blade Runnera.
Scena walki z czołgiem to po prostu czyste 10/10 - niesamowite ujęcia, widać skąd Wachowskie rodzeństwo czerpało inspirację (Matrix powstał w 1999 roku).
Pamiętam, że swego czasu oglądałam ten film bardzo często, snując domysły, analizując wypowiedzi, szukając sensu - rozpisując w notatkach filozoficzne dywagacje.
Tym razem podeszłam nieco okiem kinomana - szukając perełek realizacyjnych. I tego to anime mi dostarczyło w stu procentach. Sztos.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Nigdy nie podchodziły mi te japońskie kreskówki, ale o tym filmie słyszałem tyle dobrego, że chyba go obejrzę.
@konto_na_wykop_pl polecam też Cowboy Bebop. Też się podoba ludziom, którzy nie lubią anime.
@Mahjong Gdzie oglądałaś? Może z córką sobie obejrzę. Ma jakieś ciągoty do mangi ostatnio.
Przerabiałyśmy jakiś czas temu "Matrixa".
@GazelkaFarelka Canal +
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
18piorunów777 + 1 = 778
Tytuł: Labirynt fauna
Rok produkcji: 2006
Kategoria: Dramat / Fantasy
Reżyseria: Guillermo del Toro
Czas trwania: 1h 52m
Ocena: 7/10
Początkowo skupiłem się na fantastycznym wątku, podejrzewając zwrot fabularny pokroju „Dziecka Rosemary”. Myślałem, że dziewczynka doprowadzi do tego, że z jej nienarodzonym przyrodnim bratem stanie się coś złego, że posłuży do mrocznego rytuału, który otworzy bramę dla Wielkiego Zła czy coś w tym rodzaju.
Dopiero dziewczyna naprowadziła mnie, że ten wątek odzwierciedla próbę ucieczki dziecka przeżywającej trudną sytuację. Ojciec nie żyje, matka znalazła nowego partnera, który niespecjalnie przepada za pasierbicą, więc nic dziwnego, że umysł dziewczynki kieruje się w stronę fantazji oferujących komfort i pocieszenie.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Najlepszy del Toro
WatluszPierwszyFanatyk
7piorunów"Fan"
1996
Obejrzałem ten film, gdyż myślałem, że nigdy wcześniej go nie widziałem. Jednak już po pierwszych kilkunastu minutach uświadomiłem sobie, że sporo pamiętam, więc musiałem go wcześniej oglądać. Nie zmienia, to jednak faktu, że De Niro to De Niro i zawsze warto sobie odświeżyć jakiś film z jego udziałem. O czym jest ta historia? O fanie, a raczej świrze, który tak kocha baseball i swojego idola, że doprowadza tę miłość do szaleństwa. De Niro, jak zawsze doskonały w roli maniakalnego gościa. Sam film dobry, ale bez szału. Przy ekranie najbardziej trzymała mnie postać stworzona przez De Niro i klimat lat 90. Końcówka zbyt hollywoodzka.

cyber_bikerFenomen
18piorunówDzisiaj pojawiła się informacja, że Sam Neill (1947-2026) - jeden z moich ulubionych aktorów - zmarł. Jeszcze dwa miesiące temu czytałem, że pokonał ciężką chorobę, a dzisiaj taka informacja 😒
Jego role pozostaną nieśmiertelne! Z tej okazji zapraszam na jeden z filmów z jego udziałem.
Moje ulubione filmy z jego udziałem:
* Opętanie
* Fortepian
* W Paszczy Szaleństwa
* Horyzont zdarzeń
* Merlin
* Człowiek przyszłości
* Jurassic Park

Oo kurde.
@cyber_biker Kurde, szkoda.
Jak pierwszy raz obejrzałem za gówniaka Event Horizon, dwa dni ledwo spałem.