Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gry

Fanatyk

w Hydepark

4piorunów

Mówiłem nie mówiłem, Geralt nie marudź, w sobotę też pogramy

Dzisiaj tylko moherową karynę przelecimy, może jutro obijemy parę spedalonych wieśniackich ryjów i napijemy się dobrej żytniej...takiej chłodnej, wiesz prosto z piwniczki

Nie woooołaj oo pomooc, nie nadejdzie

Nieee próóóbuj się broniiiić, szkoda sił

To nieeee poskromiony, to rydwan stukonny co pędzi a tyyyy

https://youtu.be/ce1MC48T3p8?is=70BbT3Q1cZ3bass1

Specjalista

w Hydepark

3piorunów

Skyrim jest za 42zl na Xbox to se kupiłem i będę grać . Pozdrawiam moich fanów

Autorytet1piorunów

Skyrim to coś jak Dark Souls? Serio pytam, nigdy nie grałem w tego typu gry 😆

Chetnie bym spróbował, troche mnie fascynuje umieranie 100 razy na jednym bosie 😆

Gruba ryba1piorunów
Skyrim to coś jak Dark Souls?

@Fen tak, ale taki z kółkami, żebyś przypadkiem nie spadł z rowerka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Hydepark

8piorunów

Wiecie za co uwielbiam grę EU4 (wiem że jest piątka, ale opinie są porażające)?

Za to że mogę roz⁎⁎⁎⁎⁎olić ruskich na małe kawałki xD

Osobistość0piorunów

@tosiu To są małe kawałki? Tak, owszem rozbijasz carat (to te czasy?), ale dalej są duże.

BTW, ale budowanie linii frontu w by patrzeć jak w milionach lecą straty od Ruskich jest dziwnie satysfakcjonujące. Tylko problem Polską ugrać obie granice bez kręcenia met / exploitów.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Gry

15piorunów

Gość odpalił Diablo 2 ze zmodyfikowaną kamerą w 3D

Diablo 2 było zrobione w 3D i postacie miały bardzo dokładne modele, ale widok izometryczny był ustawiony na stałe.

Nie, nie jest całkowicie grywalne, ale bardzo ciekawy projekt.

https://www.youtube.com/watch?v=X3mvQlomapg

Pokaż więcej komentarzy (2)

Inspirator

w Gry

12piorunów

147 + 1 = 148

Tytuł: The Blood of Dawnwalker
Developer: Rebel Wolves
Wydawca: Cenega
Rok wydania: 2026
Gatunek: fantasy, RPG
Użyta platforma: PlayStation 5
Czas do ukończenia: ukończona w około 60 godzin
Ocena: 3/10

Byłem dość nakręcony na tą gierke, wydawało mi się, że może to być naprawdę ciekawy tytuł, głównie ze względu na zabawę z czasem na wykonanie głównego wątku. Samo to, że w prologu jest chyba z 8 misji do zrobienia, a czasu na 2-3 zrobiło na mnie wrażenie, ale na krótko...

To co wydawało mi się, że będzie atutem, było główną zmorą. Presja żeby zdążyć przed czasem powoduje, że naciskałem na wątek główny i tylko te misje które w jasny sposób sugerowały, że dadzą mi dużą przewagę w pojedynkach - bardzo możliwe, ze w ten sposób pominąłem sporo atrakcji.

Na rozwiązanie naszego problemu dostajemy 30 dni, udało mi się ukończyć 12 dni przed końcem - co tak na prawdę pokazuje, że mogłem jeszcze pocisnąć questy poboczne, ale nawet mi się nie chciało.

Postać szybko robi się niepokonana, a walka nużąca. Z tego też powodu olałem wszelkie sojusze i głównego złola zabiłem solo po odblokowaniu możliwości dojścia do niego bocznym wejściem. Bosowie są mało wymagający, a sposobem na każdy pojedynek jest stanie jak słup, czekanie na atak przeciwnika i robienie kontrataku. Największym problemem były potwory ze screena, ponieważ wskaźnik kontry jest czerwony i na postaciach w tym kolorze niemal niewidoczny...

Namierzanie przeciwników to jakiś koszmar, po użyciu umiejętności śledzona jest losowa postać w drugim rzędzie - nie ta w którą użyłeś umiejętność, czy nawet najbliżej ciebie...

Historia raczej też nie wycelowane do mnie, nie lubię takich ckliwych opowiastek o ratowaniu swojej toksycznej rodziny.

Mimo, że gra robi świetne pierwsze wrażenie, to szybko stara się być młodszym, nieco głupkowatym bratem wiedźmina. Jestem dość rozczarowany.

Autorytet

w Hydepark

6piorunów

chyba jednak trzeba poczekać na nowy sterownik od amd, stary sterownik naprawił glicze z cieniami, ale te kolory jakieś rozjebane, te krzaki się świecą

edit: o akurat wypuścili https://www.amd.com/en/resources/support-articles/release-notes/RN-RAD-WIN-26-9-2.html#Downloads

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kosmonauta

w Hydepark

4piorunów

Z ciekawości odpaliłem tego re-majster'a W3, ale wiedziałem że nie będzie dobrze :grinning: Ale w sumie nie spodziewałem się, że będzie aż tak źle :grinning:

Wszystko na niskim, z FSR na wydajność i gra trzymała 20+ FPS, aż w końcu wywaliła się. xD

Pamiętam, ze z inną kartą bo GTX 780Ti grałem z prawie z wszystkim na Uber gdzieś tam po premierze.

Dziś mój komp to prastary złom, bo mam tylko 1060 6GB, ale paradoksalnie grafika wtedy lepiej wyglądała na (nieco) słabszej karcie, niż teraz na lepszej :grinning: Co zrobić, taky lajf, show must go on :grinning:

Fenomen1piorunów

U mnie to samo. Na RX6750XT jest slide-show na tych samych ustawieniach na których jeszcze niedawno grałem bez problemu. Gra wygląda gorzej i działa gorzej, choć reddity i inne twittery podają, że to kwestia braku sterowników.

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów



Gry, które mnie ukształtowały (nie jest to tożsame z 9ma ulubionymi/najlepszymi), kolejność jest bez znaczenia.

**
1. Contra - pierwsza gra, którą ukończyłem, pierwsza gra, którą doskonale pamiętam, jako kilkulatek wraz z siostra w coopa cisneliśmy niemożebnie za dzieciaka. To właśnie "Contra" była moim pierwszym w pełni gejmingowym doświadczeniem w życiu. Przy Contrze dostałem tez pierwszy raz w zeby od siostry (5 lat starsza), kiedy powiedzialem, ze jest "frajerka", bo za czesto ginęła (na legendarno-mitycznym kartridżu 168in1 była Contra** z trybem co-opa ze wspólną pulą żyć dla obu graczy) - bardzo silne wspomnienie xD

2. Counter-Strike - powiedzieć, że to legenda, to jak nic nie powiedzieć. Niezliczone godziny na teamspeaku->veturilo->discordzie, mnóstwo znajomości, jeżdżenie na lany na studenckim budżecie, mnóstwo frajdy, udział w tworzeniu się tej kultury i społeczności to do dziś jedno z moich ulubionych wspomnień. Świetnie spędzone kilka lat życia na autentycznej zajawce. Choć Source ani Global Offensive już tak nie siadły i się odbiłem. Ale 1.6 to jednak 1.6, Chryste Panie jak ja tę grę kochałem. Szkoda, ze dzisiejsza scena jest skorumpowana do szpiku arabskim hajsem, ale nie bede sie tutaj na ten temat rozpisywal xD

3. Fallout: A Post Nuclear Role Playing Game - Za dzieciaka miałem ten sam ekspiriens, co Klocuch - jak w końcu przeszedłem "szczury" to się strasznie bałem i wylaczalem gre. Ale w końcu się przemogłem, i choć niewiele rozumiałem, ukończyłem Fallouta, a vibe post-apo na dobre zagościł w estetyce "mojego wyboru". To tutaj zasiane zostało ziarno, które na dobre wyrosło przy Fallout: New Vegas - grę, którą wpisałbym na 10tej pozycji, jesli idzie o "gry, ktore mnie uksztaltowaly".

4. Transport Tycoon Deluxe - Jedna z wielu gier tamtych lat, w które tłukłem do pożygu. W "pociągi" grała nawet moja matka, kiedy była chora i siedziała w domu. Od wielu lat regularnie wracam do Open Transport Tycoon. Żaden ze mnie mikol, ale na 100% to przy TTD moja dziecięco-ciekawska uwaga została skierowana się na pociągi, transport i wielkie konstrukcje związane z tymże.

5. Sid Meier's Civilzation II - tutaj rozpoczęła się jedna z wielu gierkowych przygód, które trwają po dziś dzień. Przez lata używałem dźwięków z Civ2 w formie dzwonków sms xD. Nieprawdopodobnie grywalne gówno, a jak człowiek z rodzaju tych, co lubią turówki, to przepadł na amen. Dość rzec, że CIV4 to moje top2 gier wszechczasów. Dwójka była moim pierwszym gospodarzem, i u Sida Meiera rozgościłem się na dobre, zostałem do dziś (Civ4 to pierdolone arcydzieło; nowsze też są w porządku).

6. RuneScape Classic - jak jeźdźiłem na ferie zimowe do babci, to chodziłem z kolegą do kafejki zeby napierdalac w runescape, w towarzystwie lokalnych patotibijczyków xD chyba tutaj poznałem co to jest grind, co to jest mmo, co to jest scam, no generalnie świat mmorpg. Wymaksowałem postac na free wersji (wszystkie questy i glowne skille na 99), bo gdybym wowczas spytal mame, czy moze zaplacic 5 dolarów miesiecznie za gre, to by mnie wysmiala xD Nie robilem nigdy podejscia po latach, ale wiem, ze tutaj z kolei zostalo zasiane kolejne ziarno. Ziarno, które rozkwitło po całości przy WoWie (czekamy na Forever...)

7. Pokemon Silver - jako dzieciak nie lubiłem "chińskich bajek" i także Pokemony jako bajka mnie odrzucały. Ale gra to było zupełnie co innego. Jak dostałem GameBoya colora po siostrze i Pokemony Silver (kosztowały wówczas 149,99, gdzieś miałem jeszcze paragon XD) to wsiąkłem na całego. Wszędzie grałem, gdzie się dało. Miałem kabel gb-link czy jakoś tak i mogłem z kolegami wymieniać pokemony i walczyć. Zrobiłem z ziomkiem CAŁEGO pokedexa w silverze (ja) i goldzie (on) bez celebi (jego brat czy tam kuzyn mial mew z eventu w japonii). Gameboya jakiś czas temu sprzedałem znajomej (nintendoświruska), ale kartridża z pokemonami mam zabezpieczonego, za duzo wspomnien, a ja sie przywiazuje do rzeczy XD

8. Heroes of Might and Magic II: The Succession Wars - Co prawda grałem wcześniej w jedynkę, ale miałem mocno wyjebane, bo wolalem prostsze gierki jako kilkulatek i grałem w nią, bo ojciec grał. W dwójkę za to, wsiąkłem natychmiast. Do dziś uważam, że to tutaj narodził się konkretny schemat, który do perfekcji wykorzystano w HoMM 3. Oczywiście, że w trójce spędziłem o rzędy wielkości więcej czasu, niż przy dwójce, ale bez tego (z punktu widzenia dzisiejszego) epizodu, tych godzin mogłoby być duuużo mniej.

9. OGame - umówmy się, ludzie dzielą się na dwie grupy - tych, którzy gardzą i nie rozumieją fenomenu ogame, i ten promil ludzi, którzy nierzadko ustawiali pod tę grę swoje życie realne. Za dzieciaka klikałem jako noobek, ale gierka mnie fascynowała. Kiedy z ciekawości zrobiłem drugie podejscie po latach, nie wiedzialem, ze czeka mnie gierkowo-socjalna przygoda zycia numer 2 po kanter strajku. Matko kochana, to granie de facto 24/7, ciągłe rozkminki, wspolne akcje, wojny, obrony, pułapki, szpiegowanie, forum fajting z najgorszymi mozliwymi nierzadko obelgami na forum, gra na szczycie w ogame to naprawde inny swiat byl xD Grając w to, w dwa dni potrafiliśmy ustalić plan dnia wrogiego gracza, łącznie z wstawaniem/pracą itd xD
Niestety pay2win zaczal wowczas niszczyc te gre, i dalsze granie przeciwko ludziom wydajacym setki/tysiace zlotych na przegladarkowe obrazki stracił po prostu sens.
Ale adrenalina tuz przed bitwa, w ktorej moznabylo stracic statki warte np rok gry, naprawde byla jak j⁎⁎⁎ny narkotyk xD


Gdybym miał więcej slotów, do listy dopisałbym: Fallout: New Vegas, GTA: Vice City i Need For Speed: Underground, względnie stare Fify (98 Road to World Cup albo 2000).

Gwiazdor11piorunów

O cholera, Ogame. W szkole pamiętam jak nam pedagog to wymieniał w kontekście gier które rujnują życie, włącznie z przykładami o tym jak ludzie mieli budziki na noc ustawione co godzinę bo muszą flotą sterować czy coś tam. W sumie racje miała xD

Osobistość2piorunów

@Kamry OGame to była swego czasu niezła klika - kuzyn przepierdolil na to sporo swojego życia. Mi też grało się dobrze (uniwersum 14) aż do momentu gdy mnie zbanowali za nic (niby za boty, jak ja nawet nie wiedziałem co to jest xD)

Gruba ryba0piorunów

@Kamry e tam, FSy to tam małe piwko.

W kosmicznych (kosmiczni.pl grał ktoś xD?) znałem typa, który bawił się w sen polifazowy po to by dłużej i więcej napierdzielać xD

W Nostale bywało jeszcze gorzej.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

39piorunów

Jakie gry ukształtowały użytkowników hejto.pl?

Użyszkodnik @efceka zarzucił tematem 9 gier, jakie nas kształtują. Bardzo dużo ludzi zaczęło dzielić się swoimi listami.

Stwierdziłem, że zamiast pracować xD sprawdzę jak to się kształtuje statystycznie. Zebrałem grafiki z całego tagu i przeanalizowałem co tam mamy. Do momentu, kiedy zacząłem to zbierać, 149 osób dodało swoje listy.

Dało to 601 unikalnych tytułów.

Najpopularniejsze okazały się CS oraz Heroes III, po 27 osób wskazało te tytuły.

A jak wygląda TOP20?

1 - Counter-Strike - 27

2 - Heroes of Might and Magic III: The Restoration of Erathia - 27

3 - Diablo II - 25

4 - Grand Theft Auto: San Andreas - 25

5 - Grand Theft Auto: Vice City - 23

6 - Gothic - 16

7 - Need for Speed: Underground 2 - 15

8 - StarCraft - 15

9 - The Witcher 3: Wild Hunt - 15

10 - Need for Speed: Most Wanted - 13

11 - Call of Duty 2 - 12

12 - Age of Empires II: The Age of Kings - 11

13 - Command & Conquer: Red Alert 2 - 11

14 - Gothic II - 11

15 - Need for Speed: Porsche Unleashed - 10

16 - The Elder Scrolls III: Morrowind - 10

17 - Tibia - 10

18 - Worms Armageddon - 10

19 - Carmageddon - 9

20 - Fallout 2 - 9

A jak to wyszło jeśli chodzi o gatunki? Otóż tak (liczba tytułów + udział procentowy):

Strategiczne - 291 - 21,70%

RPG - 281 - 20,95%

Strzelanki - 217 - 16,18%

Akcji i przygodowe - 159 - 11,86%

Wyścigowe i samochodowe - 115 - 8,58%

Symulatory i zarządzanie - 106 - 7,90%

Platformowe - 59 - 4,40%

Logiczne, zręcznościowe i imprezowe - 37 - 2,76%

Przygodowe i narracyjne - 29 - 2,16%

Sportowe - 27 - 2,01%

Bijatyki - 20 - 1,49%

Na grafice umieściłem Top9 hejto.pl

Pełna lista, jeśli ktoś chce https://docs.google.com/spreadsheets/d/16u5q2kvQMWlEoP1c5Pl6wvPfv-mWrBXPRSGpfOoeG7E/edit?usp=sharing

Jaki wniosek płynie z tych danych, poza tym, że hejto to portal dla starych ludzi? Nie wiem, kończyłem politologię, nie politechnikę xD

Gruba ryba1piorunów

Nie zdążyłem z edycją posta, a widzę, że nie dodałem przy kategoriach strategii. A jest ich najwięcej:

Strategiczne - 291 - 21,70%

@bojowonastawionaowca możesz edytować posta?

Fanatyk1piorunów

Jakby trochę ręcznie poredagować to wyjdą odrobinę inne wyniki, np Witcher 2 i Witcher 2 enchanted edition to dwie różne gry w tym zestawieniu. Gry z dodatkami bym połączył, jak Heroes 3, Diablo 2, Gothic 2

Pewnie wyjdą takie jak w moim podsumowaniu, bo wiele się nie różni ta lista xD

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Hydepark

26piorunów

chyba GPU mi się pali

Pokaż więcej komentarzy (5)

Mistrz

w Hydepark

16piorunów

Przeszedłem Control Resonant i mam tak ogromny problem z oceną tej gry, że to się w pale nie mieści. Historia, fabuła, mechaniki - ja pierniczę majstersztyk, misje główne to absolutny peak gamingu jaki widziałem. Mnóstwo zagadek logicznych (raczej prostych, ale za to w kilku wymiarach xd) - standardowe przełączniki i elementy platformówki, ale za to wspomagane załamywaniem grawitacji (co ma ogromne znaczenie, trzeba wiedzieć gdzie chcesz "spaść"). Ba, jest nawet misja łącząca wiele wymiarów przestrzennych z wieloma ścieżkami czasowymi lub rzeczywistościami - ryje banie jak nic do tej pory.

No ale były elementy, które mnie bolały - w opór przeciwników. W opór w opór. Niemal każdy quest wymaga zabicia hordy wrogów, którzy nie są tacy słabi i gra jest bardzo wymagająca. Szczególnie jak na raz zespawnują się takie, które biją po kilka razy na sekundę, z odległości, laserem (który można ominąć raz czy dwa, ale jak się nie schowasz to cię sięgnie i tak). Tutaj jednak twórcy wyszli naprzeciw takim leszczom jak ja - dodali "ułatwienia", czyli de facto legalne kody: suwaki do skalowania obrażeń (zadawanych i otrzymywanych), szybkość pocisków wrogów, czy nawet nieśmiertelność (pociąłbym się gdyby nie to).

Ogólnie mocne 8.5/10 w mojej ocenie, bawiłem się wyśmienicie, ale były baaaardzo irytujące momenty, przy których musiałem szukać pomocy w internecie (bo np. gra mi coś powiedziała w dialogu, a mi akurat stara nad uchem gadała i nie wychwyciłem).

Jak komuś pierwsza część pasowała to ta prawdopodobnie przypasuje nawet bardziej.

PS: Gra jest wprost przeciwnością Wolverina, który prowadzi nas za rączkę 😉

Gwiazdor1piorunów

Póki co zrobiłem tylko tutorialowego bossa i zagrałem parę godzin ale odczucia podobne xd. Czuję ze bedzie takie mocne 8/10, co oczywiscie jest fajnym wynikiem

Mistrz1piorunów

@Kamry ja dość szybko zmieniłem suwaki, żeby te walki nie trwały wieki, a i tak trwały xD

Ogólnie polecam, jak kojarzysz co się działo w jedynce to tutaj się robi jeszcze bardziej pojebanie

Fanatyk0piorunów

@maximilianan Jak trudność w stosunku do pierwszego? Bo coś mi świta, że w pierwszym Control oni tam zrobili dynamiczne dostosowywanie trudności do skilla gracza czasie rozgrywki.

dodali "ułatwienia", czyli de facto legalne kody: suwaki do skalowania obrażeń (zadawanych i otrzymywanych), szybkość pocisków wrogów, czy nawet nieśmiertelność (pociąłbym się gdyby nie to).

Tak w temacie:

https://www.youtube.com/watch?v=gIrLt8d2KKE

The shame of reducing the difficultyAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Mistrz1piorunów

@LondoMollari imo jedynka była dużo łatwiejsza choćby przez to, że mieliśmy pistolet, a nie broń białą. Oprócz tego teraz przeciwnicy są raczej bardziej wymagający, a świat jest otwarty, więc można trafić na dużo silniejszych od nas.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gwiazdor

w Hydepark

25piorunów

Co jest kurde, ponad 100 powiadomień po weekendzie xD trochę późno ale też chętnie wrzucę swoje

Lecimy chronologicznie:

Heroes of Might and Magic III

Kiedy myślę o tym w co się za dzieciaka grało to jest pierwsza gra która przychodzi na myśl. Nigdy żadnej kampanii nie skończyłem (za trudne dla lvl 10 xD) ale ileż sie z kumplami na hot seat pograło po lekcjach. Jeden z tych tytułów do których wracam do tej pory, z kumplami też się grywa tylko zamiast soku co innego na stole już stoi.

Half life 2

Ależ to był skok technologiczny w tamtych czasach. Do tej pory pamiętam jak czytałem z wypiekami na twarzy recenzję w Click!`u (ktoś pamięta to czasopismo?). Mimo że sama gra nie była jakaś długa, sama możliwość pobawienia się fizyką/gravity gunem dostarczyła rozrywki na lata. Tytuł który ograłem ponownie kilka lat temu, razem z Episode 1/2, nic się nie postarzało, dalej warte zagrania.

Tibia

"Ty k⁎⁎wo zmarnowałaś mi 5 lat życia. " A tak bardziej serio, chyba każdy w Polsce miał styczność z tym tytułem w mniejszym bądź większym stopniu. Pierwszy kontakt z ludźmi online, pierwsze kafejki internetowe i ta dziwna gra na pulpicie która wymaga wpisania jakiegoś loginu i hasła. Pierwsze mmo, które w tamtych czasach służyły bardziej jako chat a gra była tylko dodatkiem do poznawania ludzi. Do tej pory zdarzały mi się okresy gdzie wykupiłem subskrypcję na miesiac i coś pograłem, ale to już niestety nie to samo. I nie mówię nawet o tym że to gra się zmieniła, bo według mnie gra jest obecnie w o wiele lepszym stanie niż kiedykolwiek, ale niestety community to największe toksyczne odpady jakie widziałem online a Cipsoft nic nie robi aby tą sytuację zmienić. Większość serwerów jest zarządzana przez "dominando" czytaj mafię której trzeba płacić haracz aby dostać się do lepszych miejscówek. Nie płacisz albo podpadłeś w inny sposób - nie pograsz bo będą za tobą ganiać 24/7. Cipsoft nie widzi problemu (bo dominando in napędza zyski wykupująć różne boosty/transfery) normalni gracze już sobie dawno odpuscili. A szkoda strzępic ryja.

World of Warcraft

Po Tibii przyszedł czas na kolejne mmo przy którym spędziłem większość gimnazjum/liceum. Oczywiście jako biedny dzieciak który nie ma 60zł na sybskrypcję miesięcznie, grało się na prywatnym serwerze. Ktoś pamięta Theatre of Dreams? Ależ ja wsiąknąłem w ten świat w tamtym okresie. Chyba pierwsza gra z "otwartym światem" w jaki my było dane zagrać. Jeszcze te czasy gdzie ciężko coś było znaleźć coś w internecie więc wszystko robiło się na czuja. Godzinne piesze wycieczki z ziomkami po kontynencie Azeroth żeby zobaczyć co jest za rogiem. Potem przyszedł czas na "poważne" granie czyli raidy. Całe tbc i wotlk ograne z jedną gildią, z ludzi których wtedy poznałem do tej pory mam kontakt i nawet udało się raz spotkać w centrum Polski na grillu. Spróbowałem WoW'a jeszcze raz jakiś czas temu, ale obecnie to już jest w zasadzie gra solo (jak chyba większość mmo), ograłem kampanie z nowego dodatku i chyba już tu więcej nie wróce.

Neverwinter Nights

Jeden z pierwszych rpg w które dane mi było zagrać (i byłem już w takim wieku że ogarniałem w miarę co się dzieje). Do tej pory pamiętam tragiczną historię Aribeth, plagę w mieście Neverwinter i calą przygodę na wybrzeżu mieczy. Tytuł który ograłem wielokrotnie, łącznie z DLC, szczególnie Hordes of the Underdark było treściwe. Zaszczepiło mi to fascynację do DnD i o ile nigdy w planszówkę nie grałem tak wciągnąłem kilkadziesiąt książek z tego uniwersum które do tej pory stoją mi na półce (saga Drizzta heloł). Zastanawiałem się czy nie umiescić w tym miejscu Knights of the Old Republic 1/2 ale jednak fantasy zawsze mnie bardziej jarało.

Full Metal Daemon Muramasa

Przeskakujemy do czasów bardziej nowszych (ostatnie 5 lat) gdzie jednak już człowiek ten angielski ogarniał na tyle żeby poczytać w tym języku. Zawsze lubiłem mangi/anime więc miałem też ten okres gdzie zamiast grania przerobiłem ponad 50 japońskich novelek (z których sporo też ma elementy gameplaya ale jednak 80% to czytanie). Nie chce się to rozwodzić nad fabułą bo bym musiał osobny post napisać, ale była to historia która zmieniła moje postrzeganie na pewne rzeczy i zostawiła spory odcisk na mózgu. W tej kategorii umieściłbym też Baldr Sky, Utawarerumono i Subarashiki Hibi.

Factorio

Jeśli chodzi o gry singleplayer, moja topka zarówno w liczbie godzin na steamie jak i w sercu. Gra od której początkowo się odbiłem przez jej złożoność ale na szczęscie byłem uparty i pomimo cieżkich pierwszych 10-15 godzin mam obecnie nabite blisko 1000 xD. Wspaniała podstawka która jest jeszcze lepsza z DLC z zeszłego roku - Space Age. Po tym jak już ograłem wszystko co było do ogrania zabrałem sie za overhaul mody, obecnie 150 godzin nabite w Pyanodons i pewnie będe przy tym dłubał przez kolejne lata. A jak skończę to są jeszcze inne mody, pewnie będę w to grał do usranej śmierci.

Path of Exile

To jest proszę państwa, gra która szanuje czas dziadków czyli dla nas. Bardzo mi podszedł model sezonowości w PoE - w zasadzie jest nowy content co 4 miesiące, można pograć 2-3 tygodnie i znowu zając się czymś innym, bez tego uczucia fomo że musimy się zalogować i coś zrobić jak w wielu grach online. Gra gdzie najlepsi twórcy contentu po prostu gadają 20 minut do excela i komentarze pod filmem brzmią "wow za⁎⁎⁎⁎ste nie mogę się doczekać żeby spróbować" i ja też jestem w tej grupie ( ͡° ͜ʖ ͡°). Ale poza tą całą złożonością buildów jest po prostu dobry hack n slasher gdzie mordujemy tysiące lootboxów w formie potworów i czekamy aż coś fajnego wyleci po ten zastrzyk dopaminy. W PoE 2 również gram odkąd się pojawiło patchem 0.1, ale jednak dalej wolę starą dobrą jedynkę.

Dwarf Fortress

Kolejna gra która wymaga 20 godzin tutoriala na youtube żeby w ogóle coś ogarnąć, ale jak już kliknie to wciąga na długie godziny. Kompletna symulacja świata fantasy, stworzyłem już kilkanaście fortów dla moich debili (krasnoludów), które z mniejszym (typu niechcący wszystkich utopiłem) lub większym sukcesem pisały swoją historię w wygenerowanym świecie. Z niecierpliwością czekam na update który doda kompletny system magii (ma być w tym roku). A jak już gadam o sandboxach i ktoś by szukał czegoś w podbnych klimatach to chętnie jeszcze wymienię w tej kategorii kilka tytułów z których każdy skradł mi 100+ godzin - Kenshi, Starsector, Elin.


Dobra, a teraz czas nadrobić wasze posty z ostatnich 2 dni i piorunować wszystko jak leci

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Hydepark

10piorunów

oho, pierwsze problemy

Pokaż więcej komentarzy (4)