Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#heheszki

Gruba ryba

w Heheszki

13piorunów

Dzień 294., strona nr 217

Młody menedżer ukradkiem wybrał z kont firmy, w której pracował, ćwierć miliona dolarów i wszystko stracił, usiłując zarobić na spekulacjach giełdowych. Gryzł się potem, że sprawa lada moment wyjdzie na jaw. A gdy jeszcze porzuciła go jego śliczna małżonka, myślał już tylko o samobójstwie.

Udał się na odludzie, stanął na wysokim moście nad głęboka rzeką i już miał skoczyć, gdy ujrzał w pobliżu starą jędzę, która zaczęła go odwodzić od samobójstwa.

- Jestem czarownicą - poinformowała starucha. - Mogę spełnić twoje trzy życzenia.

- Mnie już nic nie pomoże - odparł zdesperowany mężczyzna i zwierzył się babie ze swoich udręk.

- Przecież nie ma problemu - stwierdziła jędza. - Abrakadabra: firmowe fundusze wpłynęły znowu do banku. Abrakadabra: twoja żona wróciła do domu i już zawsze cię będzie kochała. Abrakadabra: twoje własne konto w banku powiększyło się o pół miliona dolarów!

- Czuję się bardzo zobowiązany - dziękował zdumiony niedoszły samobójca. - Jak mogę się za to wszystko odwdzięczyć?

- Spędź ze mną noc w łóżku - rzekła starucha, szczerząc bezzębne dziąsła.

Była wprawdzie odrażająca, lecz mężczyzna przemógł swoje wśzelkie opory, dedukując, że nie będzie to w końcu zbyt wysoka cena za otrzymany właśnie ratunek.

Następnego ranka, gotując się już do wyjścia z motelu po wspólnie spędzonej nocy, starucha zapytała młodego kochanka:

- Synu, ile masz lat?

- 30 - odrzekł.

- I ty jeszcze wierzysz w czary?!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Lider

w Wybierz Społeczność

23piorunów

W pewnej parafii, na wsi był pijak. Nie byłoby w tym nic dziwnego,
gdyby nie to, że cała wioska nie piła, a on owszem. Tak jest - w
Polsce na wsi nie pili oprócz jednego. Tak więc ten pijak działał
wszystkim na nerwy, a zwłaszcza miejscowemu proboszczowi. I tak
pewnego dnia proboszcz spotkał pijaka nad rzeką. Podszedł do niego
i grożąc palcem powiedział:
- Synu, za dużo pijesz! Chodź, ochrzczę Cię w wodzie niczym Jan, a
wtedy odnajdziesz Jezusa.
A że proboszcz na wsi ma autorytet, to pijak się zgodził. Zresztą i
tak był w takim stanie, że nie bardzo mógł protestować. Weszli więc
po pas do rzeki, a proboszcz chwycił
pijaka za kudły i sruuuuu... jego głowę pod wodę. Potrzymał go tam
z 5 sekund, wyciągnął i pyta:
- Synu, czy odnalazłeś już Jezusa?
Na co pijak czknął i pokręcił przecząco głową. Wtedy ksiądz znowu
go pod wodę. Tym razem na 10 sekund. Po czym wyciąga go i pyta:
- Synu, czy odnalazłeś już Jezusa?
Pijak pociągnął nosem i znowu pokręcił przecząco głową. Wtedy
proboszcz się wkurzył chwycił go za łeb i do wody. Na pół minuty!
Następnie wyciąga go i krzycząc pyta:
- SYNU! CZY ODNALAZŁEŚ JUŻ JEZUSA?!
Na co pijak podniósł palec do góry, wypluł wodę i spokojnie
zapytał:
- A jeszt ksiąc pefien, sze tu wpadł?!

GURU

w Heheszki

47piorunów

Gruba ryba15piorunów

Gdzie to? Lecę wpłacić 100k, by za rok dostać 50 zł! xD

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hydepark

25piorunów

Kiedy starasz się nie zaspać na zaćmienie Księżyca :full_moon:

https://www.youtube.com/watch?v=LGrpsZ7BsQA

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Wybierz Społeczność

38piorunów

Ksiądz odprawia drogę krzyżową. Przy piątej stacji podbiega do księdza gosposia i szepce:

- Proszę księdza, przyjechali z wydziału finansowego! To bardzo pilna sprawa! Niech ksiądz przeprosi wszystkich i przerwie drogę krzyżową!

Ksiądz szepce do kościelnego:

- Poprowadź za mnie dalej drogę krzyżową. I tak wszystko przeciągaj, żebym zdążył wrócić na zakończenie!

Księdzu spotkanie z urzędnikami zajęło więcej czasu niż przypuszczał. Po jakimś czasie wbiega do kościoła w nadziei, że zdąży na ostatnią, czternastą stację drogi krzyżowej. Nastawia uszu i słyszy głos kościelnego:

- Stacja dwudziesta piąta! Szymon Cyrenejczyk poślubia świętą Weronikę!

Gruba ryba14piorunów

@Felonious_Gru ja to znałem - stacja 270 - pan jezus idzie do wojska

Osobistość23piorunów

@peposlav Dokładnie tak, pijany kościelny (za każdą stację mógł się napić łyk wina mszalnego - taki miał deal z księdzem), mówi: stacja 270, pan Jezus idzie do wojska, śpiewamy: "przyjedź maaaaaamo na przysięęęęgęęęęę"...

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Wybierz Społeczność

16piorunów

Spotkało się dwóch kolegów po długim czasie.

- Jak żyjesz? Co dobrego u Ciebie? Opowiadaj!

- Co tu mówić? Pcha się tą biedę!

- Żartujesz?! O jakiej biedzie ty mówisz? Zawsze Ci się układało!

- Ale w małżeństwie mi się nie układa.

- Nie wierzę, przecież na uczelni świata poza sobą nie widzieliście!

- Na uczelni tak! A teraz mam podejrzenie, że mnie zdradza.

- Dlaczego tak myślisz?

- Już Ci to wytłumaczę! Mam taką pracę, że ciągle muszę zmieniać miejsce zamieszkania. Trzy lata w Lublinie, dwa w Stargardzie, dwa w Kamieniu Pomorskim, trzy w Poznaniu i teraz znowu Warszawa.

- No i co z tego? Przecież jeździcie razem!

- Tak! Tylko, że w tych wszystkich miejscach, przesyłki do domu przynosił ten sam listonosz!

Lider

w Wybierz Społeczność

15piorunów

Spotkali się dwaj koledzy z wojska i jeden mówi:

- Chodź do mnie na wódkę!

Kolega się zgadza, ale gdy tylko doszli do drzwi mieszkania żona i teściowa okładają ich ścierkami ... Drugi go pociesza:

- Stary! Nie bój się ... Chodź do mnie na wódkę!

Kolega się zgadza, a jak otworzyli drzwi mieszkania to żona i teściowa pomagają zdjąć płaszcze, od razu podają kanapki na zakąskę i wódkę. Kolega nie może uwierzyć i się pyta:

- Stary! Jak ty je sobie wytrenowałeś?

- Otóż po powrocie z wojska, zostałem trenerem piłkarskim i jak kot teściowej nie chciał mi ustąpić miejsca na kanapie to pokazałem mu żółtą kartkę, ale to nie poskutkowało więc pokazałem mu czerwoną kartkę, a i to nie poskutkowało to ja JEB kota przez okno ...

- No ale co to ma wspólnego z twoją żoną i teściową?

- Żona ma już żółtą kartkę, a teściowa czerwoną ...

Lider

w Wybierz Społeczność

13piorunów

Dowódca pewnej jednostki wojskowej otrzymał informację, że zamówiona syrena siedmiotonowa jest do odebrania w firmie XXX, której magazyn znajduje się z drugiej strony miasta. Wezwał więc do siebie sierżanta i rozkazał przywiezienie przesyłki. Sierżant wybrał kilku sprytnych żołnierzy, zorganizował ciągnik, największą przyczepę podczołgową i wyruszyli paraliżując ruch pojazdów w mieście. Po jakimś czasie stawili się pod wyznaczonym magazynem.

Sierżant osobiście udał się do biura aby dopilnować odbioru syreny. Po dokonaniu formalności papierkowych magazynier przyniósł niewielkich rozmiarów skrzynkę i wręcza sierżantowi.

- Co to jest? ... - pyta zaciekawiony sierżant.

- Syrena generująca siedem różnych tonów. - odpowiedział spokojnie magazyner.