Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ksiazki

Lider

w Książki

33piorunów

1062 + 1 = 1063

Tytuł: Harry Potter and the Methods of Rationality - Book 1

Autor: Eliezer Yudkowsky

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: HPMOR.com

Format: ebook

Liczba stron: 357

Ocena: 8/10

Nie wiem, czy kiedykolwiek czytałem fanfik, który z taką łatwością przekracza granicę między zabawą cudzym światem, a pełnoprawną powieścią. HPMOR bierze na tapet dobrze znane uniwersum Harry’ego Pottera i zadaje jedno, pozornie proste pytanie: co by było, gdyby Harry wychował się nie u Dursleyów, ale w domu naukowca? Efekt jest zaskakująco wciągający. Zamiast chłopca, który intuicyjnie pakuje się w kolejne przygody, dostajemy jedenastoletniego racjonalistę, który próbuje zrozumieć magię metodą naukową, kwestionuje wszystko, co słyszy i każdą hipotezę próbuje zweryfikować eksperymentalnie.

Fabuła pierwszej księgi w dużej mierze pokrywa się z początkiem "Kamienia Filozoficznego" - do czasu. Harry odkrywa, że magia istnieje, trafia na Ulicę Pokątną, poznaje Draco Malfoya, otrzymuje różdżkę, zostaje przydzielony do domu - Ravenclaw i rozpoczyna naukę w Hogwarcie. Tyle że niemal każda z tych scen została napisana od nowa. Autor nie próbuje opowiedzieć historii Rowling własnymi słowami - wykorzystuje jej wydarzenia jako punkt wyjścia do zupełnie innych rozmów, przemyśleń i relacji między bohaterami. Dzięki temu nawet doskonale znając oryginał, nie miałem poczucia, że czytam to samo, wręcz przeciwnie. Sporą zmianą jest jednak to, że do świata magii, Harrego wprowadza Profesor McGonagall i to ona ma za zadanie udowodnić mu, że świat magii istnieje i jest wart pozniania.

Największą siłą tej książki są dialogi. Uwielbiałem momenty, w których Harry dyskutuje z McGonagall o metodzie naukowej, rozkłada na czynniki pierwsze poglądy Draco Malfoya, prowadzi psychologiczne eksperymenty na jego ojcu Lucjuszu czy zadaje nauczycielom pytania, których nikt wcześniej nie odważył się postawić. Bardzo podobało mi się również to, że autor nie sprowadza bohaterów do prostych ról. Draco nie jest po prostu zarozumiałym antagonistą, Lucjusz okazuje się znacznie bardziej złożony niż u Rowling, a profesor Quirrell od pierwszego pojawienia się, kradnie każdą scenę, w której występuje. Mam też wrażenie, że relacja Harry'ego z Hermioną została napisana znacznie ciekawiej niż w oryginale - opiera się przede wszystkim na wzajemnym szacunku i intelektualnym partnerstwie, oboje są potwornie inteligentni i oboje kwestionują zastaną rzeczywistość, poznając ją z perspektywy wychowania z mugolami. U Rowling w pierwszym tomie Hermiona była kujonką, która musiała nadrobić dzieciństwo, które inni czarodzieje mogli poświęcić na poznawianie świata magii, a Harry był ciamajdo-fajtłapą z piętnem w postaci 2 blizn - nazwiska i tej na czole, który leciał głównie na farcie. Tu jest zupełnie inaczej.

Jednocześnie HPMOR nie jest książką dla każdego. Momentami bardziej przypomina wykład z psychologii poznawczej, teorii decyzji czy rachunku prawdopodobieństwa niż powieść fantasy. Autor regularnie zatrzymuje akcję, aby pozwolić Harry'emu tłumaczyć błędy poznawcze, twierdzenie Bayesa czy mechanizmy manipulacji. Mnie to w większości przypadków bawiło i angażowało, ale były fragmenty, w których miałem ochotę wrócić do samej historii zamiast kolejnego eseju o racjonalności. Harry również bywa chwilami aż za błyskotliwy – trudno uwierzyć, że jedenastolatek potrafi prowadzić rozmowy na takim poziomie z praktycznie każdym dorosłym.

Najbardziej spodobało mi się jednak to, że autor nie próbuje udowodnić, iż racjonalność daje odpowiedź na wszystko. Wręcz przeciwnie. Im więcej Harry wie, tym częściej odkrywa, jak wiele jeszcze nie rozumie. Jego największą siłą nie jest inteligencja, ale gotowość do zmiany zdania, kiedy pojawiają się nowe dowody. To podejście bardzo dobrze współgra z motywem badania magii jak nieodkrytej gałęzi nauki i sprawia, że świat Rowling zyskuje zupełnie nową perspektywę.

Pierwsza księga kończy się bardziej obietnicą niż kulminacją. To dopiero początek większej historii, ale już na tym etapie widać, że autor ma bardzo konkretny plan i konsekwentnie go realizuje. Jeśli ktoś szuka wiernej adaptacji Harry’ego Pottera, raczej się odbije. Jeśli jednak lubi czytać książki, które bawią się znanym materiałem i zmuszają do myślenia, HPMOR jest naprawdę ciekawym doświadczeniem.

Dla mnie 8/10. To jeden z najbardziej oryginalnych retellingów znanego świata, jakie czytałem w życiu. Nie wszystkie filozoficzne rozważania mnie porwały i czasami autor przesadza z intelektualnymi popisami Harry'ego, ale liczba świetnych pomysłów, błyskotliwych dialogów i świeżego spojrzenia na uniwersum Pottera zdecydowanie wynagradza te słabsze momenty. Na pewno sięgnę po kolejne tomy, bo bardzo spodobała mi się ilość róznic względem materiału źródłowego.

Jest to fanfik, więc musicie pamiętać, że nie dostaniecie go w polskim tłumaczeniu, ale za to jest za darmo, zarówno w formacie PDF, EPUB, jak i w audiobooku na Spotify.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Mistrz3piorunów

@WujekAlien kolega prosi o link

Lider1piorunów

@bojowonastawionaowca jest jeszcze kilka innych wariantów retellingu HP, m.in. Historia Harrego widziana oczami Hermiony lub Rona, czy seria, która zaczyna się od finalnej bitwy (z 7 tomu), która kończy się śmiercią wszystkich po za 3 bohaterów.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Książki

8piorunów

Lata temu całkiem sporo publikowałem na Wattpadzie (taka platforma do dzielenia się tekstami), ale twórcy podejmowali coraz to gorsze decyzje, jak usunięcie wiadomości prywatnych. Dość ważna funkcja dla tworzących się tam społeczności. To plus brak czasu, żeby się regularnie udzielać, sprawiło, że odpuściłem sobie Wattpada.

No ale chęć dzielenia się tekstami pozostała, więc parę miesięcy temu zainteresowałem się Archive of Our Own (w skrócie AO3). Podobna platforma, chociaż stawiająca na różnego rodzaju fanfiction - z zaskoczeniem odkryłem, że ludzie piszą fanfiki nawet do „Lalki” Prusa. Oczywiście jest tam też miejsce dla „prac oryginalnych”, więc postanowiłem z tego skorzystać.

I w sumie jestem zaskoczony, że przy zerowym wkładzie własnym (ani się nie reklamuję, ani nie komentuję tekstów innych osób) otrzymuję jakiś tam feedback. Rzadko bo rzadko, ale dwa moje teksty zostały skomentowane i dostały nawet ichniejsze polubienia (kudos).

Więc jakby ktoś szukał miejsca dla swojej w postaci amatorskich , to polecam AO3.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

22piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS zapowiada dodruk książki Philipa K. Dicka. "Blade Runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?" wróci na sklepowe półki 18 sierpnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą obejmuje 272 strony, w cenie detalicznej 79 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Do roku 2021 wojny nuklearne starły z powierzchni ziemi całe gatunki zwierząt. Role domowych zwierzątek pełnią małe maszynki, produkowane przez Nexus Corporation. W tym opustoszałym i beznadziejnie smutnym postapokaliptycznym świecie Rick Deckard jest łowcą nagród. Jego zajęcie polega na "wycofywaniu z użytku" złych androidów, także stworzonych przez Nexus, ale niechcianych na Ziemi. Główny bohater z wysiłkiem stara się zdefiniować zasady swojej przynależności do rodzaju ludzkiego w świecie zdominowanym przez inteligentne maszyny.

'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Specjalista

w Książki

4piorunów

Cóż mogę rzec, kończę autobiografię Chrisa Kyle'a i zabieram się za Carrie od Stephena Kinga. Są tutaj w ogóle fani ? Jeśli tak - czytaliście wszystkie jego książki czy tylko wybrane dzieła?

Fenomen1piorunów

Kiedyś mega lubiłem, od kilku lat nie przeczytałem żadnej, nie wiem czy to co on teraz piszę jest warte czytania. Wielki marsz był w płytę z takich mniej znanych, miasteczko Salem też sprawiło że stałem po nocach że strachu bo byłem zbyt młody na tą książkę :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Książki

29piorunów

1059 + 1 = 1060

Tytuł: Little House in the Big Woods

Autor: Laura Ingalls Wilder

Kategoria: literatura młodzieżowa

Format: książka papierowa

ISBN: 978-0-06-440001-5

Liczba stron: 238

Ocena: 8/10

Na Netfliksie pojawił się nowy serial oparty na bestsellerowej serii książek Domek na prerii.

Cześć z Was pewnie pamięta serial z lat siedemdziesiątych, który często leciał w naszej telewizji i był całkiem miłym czasoumilaczem.

Książki opowiadają historię Laury, dziewczynki która najwcześniejsze dzieciństwo spędziła w chacie pośrodku lasu, a potem ruszyła z rodzicami i siostrami na zachód, gdzie rodzina postanowiła rozpocząć życie na nowo. Niejeden raz.

Pierwszy tom opowiada o życiu w lesie - jak ojciec nazywany Pa szykował się do polowań, jak Ma robiła sery, w co bawiły się dziewczynki, jak wyglądało świniobicie lub gotowanie syropu klonowego i jakie zasady obowiązywały podczas nielicznych spotkań towarzyskich. Tworzy to niezwykły obraz życia i wywołuje nostalgię za czymś, czego nigdy się nie doświadczyło.

Laura nie jest idealnym dzieckiem - zazdrości starszej siostrze jej blond loków, zdarza jej się nabroić czy stracić cierpliwość - jest w tym dzieckiem prawdziwym i widać bardzo wyraźnie, że autorka włożyła w tę postać bardzo dużo z siebie i swoich wspomnień. Nie jest to autobiografia, pewne wydarzenia z życia autorka zmienia lub pomija, jednak oddaje dobrze ducha tamtych czasów.

Właśnie po trzydziestu latach wyszło nowe tłumaczenie, więc oczywiście kupiłam je sobie, więc z niego też będzie recenzja, tymczasem jednak sięgnęłam to wersję oryginalną - język jest prosty, bardzo przyjemny, nawet z moim bardzo nędznym angielskim dałam radę bez większych problemów. Następne tomy są trochę trudniejsze, ale będę próbować.

Oczywiście polecam z całego serca!

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Sztuka i design

44piorunów

W sobotę na giełdzie w Poznaniu trafiłam na fascynujący artefakt - włocławkową fajansową plakietkę reklamową Młodzieżowej Agencji Wydawniczej - i tu większość z Was zapyta - że co?!

Fajans włocławski to te talerzyki i wazoniki w brązowe lub niebieskie kwiatki, które znacie z półek w kuchniach mam i babć. Powstawały na fali popularyzowania twórczości ludowej (lub pseudoludowej) w PRL. Malowane były często przez niezwykle utalentowanych twórców, których dzIeła można oglądać dziś w Skarbcu Fajansu we Włocławku.

Zdarzały się im różne współpracę reklamowe - najbardziej znana to chyba ta z Lotem.

Włocławki nie są dziś tak popularne jak Bolesławce, ale ja lubię je o wiele bardziej.

Młodzieżowa Agencja Wydawnicza to z kolei wydawnictwo, które tworzyło Świat Młodych, Na przełaj i wydawało najlepsze komiksy tamtych czasów - Tytusa, Romka i A’Tomka, Tadeusza Baranowskiego i setki książek dla młodzieży. W pewnym momencie przejęli harcerskie wydawnictwo Horyzonty i zaczęli wydawać też literaturę dla szyszkojadów.

Dla większości ludzi bezużyteczna skorupa - dla mnie ważny kawałek historii.

I tak, zapłaciłam za dużo, ale byłam za bardzo podniecona, żeby się targować.

Mistrz7piorunów

@KatieWee prawda, włocławski fajans potrafi być piękny, lubię podpatrywać na talerzyki czy wazony jak jestem u babci mojej żony

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Książki

17piorunów

1058 + 1 = 1059

Tytuł: Korona mieczy

Autor: Robert Jordan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382024883

Liczba stron: 912

Ocena: 4/10

Dopiero teraz zaczęło się oficjalne, potwierdzone dekretem fandomu, Wielkie Mielenie Ozorem. Każda odnoga historii osadzona jest w jakimś mieście i niezmiennie wszyscy kręcą się jak gówno w przeręblu, wytężając wszystkie siły, by w jakimkolwiek stopniu popchnąć akcję do przodu, co na dobrą sprawę ma miejsce raz na kilka rozdziałów.

Cały czas dobija mnie fakt, że zarówno Rand, jak i Perrin rozpaczają nad każdą z osobna kobietą, która zginęła w ich imieniu, a chłopy zaledwie przelatują przez ich umysły - a i to nie zawsze - bo przecież taka ich powinność - ginąć w walce. Ale o tym piszę chyba w każdym wpisie, więc pora się ogarnąć. Zapomniałem w sumie o tym wspomianć, ale dalej, zarówno tutaj, jak i w poprzednich tomach, zdarza się pomstowanie głównej trójki, jakoby dwóch pozostałych chłopaków dobrze radziło sobie z kobietami.

Mat miał pod tym względem najwięcej doświadczeń w owym tomie. Z jednej strony nie ma nic lepszego niż dwukrotne utarcie nosa Elayne i Nyaneve - z czego raz poniekąd przez Mata właśnie - do tego w jednym rozdziale, choć druga z tych okoliczności zakrawała o zamienienie kiły na cholerę.

Rzeczona okoliczność stanowi dziwaczny zwrot na wielu poziomach: postaci Nyaneve i Elayne zaliczają obrót o 180°, a to w ich przypadku coś niespotykanego. Pojawia się nowa frakcja, w której niewykrywalność na przestrzeni lat ciężko mi uwierzyć; następuje znienacka i tak jak już wspomniałem wyżej, po tysiącach stron bezkarnego panoszenia się, nagle obie dziewczyny dwukrotnie zostają stłamszone w tym samym rozdziale. Później okazuje się, że kto o wspomnianej grupie miał wiedzieć, to wie, ale po prostu trzymał gębę na kłódkę.

Z drugiej strony mamy w tej książce wspaniały przykład przedstawienia "zabawnego" seksualnego dręczenia mężczyzny. Królowa Tylin ma niesamowitą chcicę na Mata: napastuje go w różnych pomieszczeniach; gdy ten celowo jej unika, zabrania kucharkom wydawać mu posiłki, a nawet zamyka drzwi do jego pokoju. Koniec końców dosłownie przykłada mu nóż do gardła, odprawia fetysz rozcinania ubrań i przechodzi do rzeczy. Wyobrażacie sobie zamianę ról w tej sytuacji? Przecież hipotetyczny król Tylin zostałby okrzyknięty największym sk⁎⁎⁎⁎⁎ynem i creepem w historii fantasy, a kwik odbijałby się echem do dzisiaj. No ale to przecież chłop jest molestowany, więc można tylko powiedzieć "jaki on niezdarny", "kto by tak nie chciał?" albo "przecież to kobieciarz, więc sobie zasłużył". Obrzydliwe.

Mniej więcej od 2/3 książki zaczyna się prawdziwy zjazd: ww. sytuacja Mata i Tylin; odkrycie istotnego śladu poszukiwanego od dawna artefaktu następuje poza stronicami, tak jak to miało miejsce w przypadku pokonania Coualdina; Elayne rżnie wszechpotężną wobec Aes Sedai swoim mitycznym statusem siostry nadanym kumotersko przez Egwene i królewskim pochodzeniem, a wiedźmy w jednej chwili jadą z nią jak z dzieckiem, by w następnej złożyć się pod wpływem jej tyrady jak origami - zero konsekwencji, dosłownie i w przenośni.

Na szczęście promyk nadziei stanowi Cadsuane - Aes Sedai, kobieta, która nie irytuje, a intryguje. Tak właśnie powinno wprowadzać się nowe postacie, w taki sposób, że już od dosłownie pierwszych zdań jej poświęconym czujemy zainteresowanie.

Zaskoczyła mnie szczegółowa mapka Ebou Dar i okolicy, umieszczona losowo w środku książki, gdzie inne, znacznie istotniejsze miasta, takich nie otrzymały.

Kilka dobrych razy brakowało półpauz sygnalizujących czyjąś wypowiedź lub jej przerwanie na rzecz wtrącenia. Tak to korekta stoi na standardowo wysokim poziomie.

Fanatyk

w Książki

14piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG ujawnia zarys planu wydawniczego na I kwartał 2027

Rebecca Roanhorse - "Lustrzane niebiosa"

Steven Erikson - "Nie na marne"

Tui. T Sutherland - "The Poison Jungle"

Ken Liu - "Łaska królów"

A.S. Tamaki - "Księga opadłych liści"

Cassandra Clare - "Better in Black"

Alastair Reynolds - "House of Suns" albo "Elysium Fire"

Victoria Aveyard - "Wojenna burza"

Octavia Butler - "Clay's Ark" (Artefakty)

Walter Moers - "13 ½ życia kapitana Niebieskiego Misia"

Brandon Sanderson - "Elantris" (nowe wydanie)

Phillip Pullman - "Zorza polarna" (nowe wydanie)

Phillip Pullman - "Delikatny nóż" (nowe wydanie)

David Mitchell - "Czasomierze" albo "Tysiąc Jesieni Jacoba De Zoeta" (nowe wydania)

Brent Weeks - "Czarny pryzmat" (nowe wydanie)

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Gruba ryba

w Książki

12piorunów

Czytaj beletrystykę, mówili. Będzie fajnie, mówili. No więc wzięłam się za czytanie "Dżentelmen w Moskwie" Amora Towlesa. I nie dam rady skończyć. Jestem na 300 stronie na 526 i nie chce mi się tego dalej czytać. A że muszę za parę dni oddać to do biblioteki, to już raczej nie nadrobię tych ponad 200 stron. Nie wciąnęła mnie w ogóle. Może już mój przerdzewiały od oglądania instagrama mózg po prostu nie może "rozsmakować się" w prozie, gdzie całymi stronami niewiele się dzieje? Może też poziom nieprawdopodobieństwa tej książki przekroczył pewne granice mojej tolerancji? Nie wiem. W każdym razie tym 300 stronom wystawiam mocne 5.5 na 10.

GURU2piorunów

@rain @bojowonastawionaowca

Dżentelmen w Moskwie
Amor

Prychłem.

Gruba ryba2piorunów

@Opornik zachodzę w głowę czy to prawdziwe imię tego pisarza, czy też nie. To Amerykanin, więc są duże szanse, że jednak tak.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Książki

24piorunów

1057 + 1 = 1058

Tytuł: Człowiek do przeróbki

Autor: Alfred Bester

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

ISBN: 9788381880985

Liczba stron: 296

Ocena: 5/10

Książka opisuje świat, w którym obok zwykłych ludzi żyją osoby obdarzone zdolnością wnikania w umysły innych(zwane tutaj esperami). Dzięki tej bardzo pożytecznej mocy m.in. udało się wyeliminować morderstwa dzięki odczytywaniu zamiarów co bardziej nikczemnych obywateli. W końcu po około 80 długich latach komuś udaje się ukatrupić innego człowieka, a my przez resztę książki obserwujemy zabawę w kotka i myszkę między zabójcą i ścigającym go esperem.

To bardzo milutki średniaczek, nie jakiś super słaby, ale też nie jakoś wybitnie wciągający. Część dotycząca mocy była prawdopodobnie najlepsza, w tym opisy wnikania w umysły innych(szczególnie cześć dotycząca umysłu bohaterki imieniem Barbara). Jeśli idzie o samych bohaterów, to niestety można czuć się rozczarowanym. Główny złol jak i ścigający go detektyw to takie typowe klisze: pierwszy to prawdziwe wcielenie nikczemności, a drugi to perfekcyjny stróż prawa, który nie cofnie się przed niczym, by ująć zbira. Nuda. O postaciach kobiecych nie ma co wspominać(ale co zrobić, lata 50, wątki damsko-męskie były wtedy strasznie denne).

Brakowało mi lepszego opisu świata, ludzi, np. reakcji na pierwsze od dziesiątek lat morderstwo. Autor raczej wolał od początku do końca skupić się wyłącznie na głównym wątku. Zakończenie jest całkiem przyjemne, a opis tytułowej Przeróbki ciekawy, chociaż liczyłem na coś bardziej pomysłowego.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w Książki

36piorunów

1056 + 1 = 1057

Tytuł: Czego najbardziej żałują umierający

Autor: Bronnie Ware

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarna Owca

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-8252-220-4

Liczba stron: 269

Ocena: 3/10

Wspomnienia autorki z wielu lat pracy, gdy zajmowała się jako opiekunka osobami u schyłku życia: jak żyli, co robili, gdzie się finalnie znaleźli i jakie z tego wysnuwali wnioski, ale także o tym, co działo się w tym czasie w jej własnym życiu.

Zmęczyła mnie ta pozycja. Główny problem jaki z nią miałem to to, że w mojej opinii bardzo mało jak na taką objętość było tytułowych żali, a dużo za dużo przemyśleń własnych autorki i historii z jej życia, często w ogóle nie dotykających tematu książki. Powodowało to, że zamiast znaleźć dobre rady czy inspiracje, w pewnym momencie po prostu zacząłem się nudzić. A sam zasadniczy przedmiot jej rozważa ginie w odmętach różnych wspomnień autorki, rozmyty w treści jej własnych przemyśleń, nie pozostawiając czytelnikowi pola do wysnucia własnych wniosków.

Licznik : 9/12

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobistość1piorunów

Czytałem i też żałowałem. Ta książka to tak naprawdę pamiętnik autorki, która nie potrafiła znaleźć sobie miejsca w życiu.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

17piorunów

Uwaga fani Malazańskiej Księgi Poległych!

Po długich latach doczekaliśmy się wydawania książek Iana Camerona Esslemonta. Cały sześciotomowy cykl Imperium Malazańskie w komplecie. Cztery tomy już są, piąty wychodzi 31 lipca, a ostatni zaplanowano na październik 2026 roku.

Jednak by wydawnictwo MAG zdecydowało się na drugi cykl Path to Ascendancy, sprzedaż Imperium musi być zadowalająca. Na tę chwilę nie zanosi się na to, więc jeśli ktoś nadal zwlekał z zakupem, to jest na to ostatnia szansa! Kupujcie!

      

Pokaż więcej komentarzy (2)

Inspirator

w Hydepark

4piorunów

Wkurza trochę, że różne formaty, ale brałem co było tańsze. Miałem dość czekania czy ktoś to jednak wyda po polsku.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Książki

10piorunów

Fabryka Słów właśnie wypuściła dodruk „Pana Lodowego ogrodu”, na ten moment jest dostępny w Świecie książki, ale niedługo trafi do innych księgarni.

https://www.swiatksiazki.pl/search/Pan%20lodowego%20ogrodu?customFilters=availability_status:1;publishers_ms:Fabryka%2520S%25C5%2582%25C3%25B3w

Tomy w twardej i miękkiej oprawie dostępne w cenach od 41 do 51 złotych za sztukę.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Prószyński i S-ka wraca z jeszcze jednym wznowieniem powieści Stephena Kinga. "Danse Macabre" ma zaplanowaną premierę na 29 września 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 608 stron, w cenie detalicznej 65 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Jak rozwijała się postać Wampira? Co łączy Stephena Kinga ze Sputnikiem? Dlaczego cenzorzy zainteresowali się amerykańskimi komiksami? Który film grozy jest najgorszy w historii? Na wszystkie te pytania – i wiele innych – odpowiada „Danse Macabre”.

Autor bierze tym razem na warsztat swój ukochany gatunek, czyli oczywiście horror. Opowiada czytelnikom o horrorze literackim, filmowym, telewizyjnym, nawet radiowym, omawia ważne dzieła, motywy i postacie, a przy okazji przytacza sporo anegdot ze swojego życia.

Rewelacyjna książka napisana z pasją, zabawna, wciągająca niczym powieść, a jednocześnie dobre źródło wiedzy na temat horroru.

Wydanie zostało uzupełnione o obszerną przedmowę Stephena Kinga do wersji z 2010 r. oraz tekst „Co nas straszy” z 2024 r.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Twórca

w Książki

28piorunów

1052 + 1 = 1053

Tytuł: Zmierzch Cesarstwa Rzymskiego, t.1 i t.2

Autor: Edward Gibbon

Kategoria: Książka historyczna

Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy

Format: ebook

ISBN: 2880645042799

Liczba stron: 884

Ocena: 9/10

Z niejednego człowieka uczyniła ona poszukiwacza historii.

A nawet nie dość bycia starą jak diabli (wydawana w latach 1776-89) wydaje się nie być pod ścisłym dyktandem akademickiego żargonu, tylko ze strony widzenia angielskiego dżentelmena o oświeceniowej mentalności i sceptycznej postawie do religii, nie pozbawionej mimo to protestanckich wyrzutów. Narobił się on, by zaprezentować swoje ukochane cesarstwo, stanowiące według niego wielki pomnik ludzkości, będący na celowniku prymitywnych barbarzyńców, azjatyckiego despotyzmu i najgorszego z gorszych, czyli wroga wewnątrz serca rzymskiego.

Książki dwie, jakie dotąd przeczytałem z cyklu pięciu, jakie one obejmują, prezentuję historię niegdyś potężnego państwa, skupiając się na postaciach władających nim cesarzy, konkretniej dokładniej od Kommodusa do Juliana Apostaty. Dla istoty podejmowanego tematu i dla szczegółów, ważnych i po prostu wartościowych dydaktycznie zahacza się trochę o inne różne sprawy. Dość sporawo poświęcono rozwojowi religii chrześcijańskiej, bowiem zmiana wyznania na tak ogromnym obszarze to nie przelewki - nie wyszło to po myśli kościelnej, więc trafiła na Indeks Ksiąg Zakazanych. Autor nie kryje, że zależy mu na dostarczeniu najpożyteczniejszej wiedzy bez nęcenia nudą czytelnika. Nie omieszka stosować sarkazmu, czego nie sposób mu odmówić oceniając ludzką wykrętność omawianych postaci. Ma dość wyjątkowy sposób dociekania, co jest zwłaszcza największym atutem, jaki pozwala trwać jego monografii jeszcze dzisiaj. Jednakowoż są tu wadliwość spowodowane ograniczonością wiedzy, jak np. nazywanie Sarmatów Słowianami. Także dość mocno pojechał po Germanach, że choć nie można im odmówić bycia dzikusami, to jednak odnosiłem wrażenie, że najeżdzali Rzym z powodu trwania przy swym prymitywnyym stylu życia oraz skutkiem nudy.

Wiele tu próżności, bałwochwalstwa i pomordowanych władców.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

29piorunów

1051 + 1 = 1052

Tytuł: Władca Ludzkości

Autor: Aaron Dembski-Bowden

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: książka papierowa

Liczba stron: 424

Ocena: 8/10

“To był najgorszy dzień od wczoraj.”

XLI część cyklu Herezja Horusa

Jest to pierwsza część Herezji, którą skończyłem i nie bardzo wiem co o niej napisać.

Może wydawać się rozczarowująca, gdyż tak naprawdę prawie nic nie mówi o samym Imperatorze. Nie wyjaśnia kim on właściwie jest, jego początków, wczesnych lat unifikacji itp. Ponadto przez większą część w zasadzie niewiele się dzieje, akcji jest jak na lekarstwo, a opowieść dotyczy skutków niezapowiedzianego facetime Magnusa, Custodes, Milczących Sióstr i Mechanicum na wygnaniu.

To nie jest książka o Imperatorze.

To jest książka o Wielkim Planie Imperatora.

Z czasem kropki zaczynają się łączyć i wyłaniają się z niej fragmenty Wielkiego Planu Imperatora. Wszystko zaczyna nabierać sensu: istota imperialnej prawdy, walka z religiami, Monarchia, Nikaea. Wówczas też dociera skala błędu Karmazynowego Króla.

Smutna historia i kolejny, być może najważniejszy, kamień milowy uniwersum.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Książki

19piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Literackie przygotowuje nowe wydanie książki Stanisława Lema. "Diabeł i arcydzieło. Teksty przełomowe" w sprzedaży od 22 lipca 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie, w cenie detalicznej 79,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Świat oczami Lema

Nauka, literatura i wizje przyszłości, z których wiele stało się rzeczywistością

Pełne erudycji wywody, swobodne żonglowanie wiedzą z najróżniejszych dziedzin oraz wyjątkowe poczucie humoru autora urzekną zarówno koneserów jego twórczości, jak i tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z Lemem. Mimo upływu lat rozważania krakowskiego pisarza nadal inspirują i posiadają nie mniejszą energię niż książki najpoczytniejszych współczesnych historyków i myślicieli, którzy starają się opisać możliwe drogi rozwoju ludzkości.

Dzięki tej książce czytelnik dowie się, jak Lem rozumiał erozję kultury, dlaczego uważał, że nie można skopiować ludzkiego umysłu i jakie zastosowania widział dla matematyki jako nauki.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Osobistość

w Książki

23piorunów

1048 + 1 = 1049

Tytuł: Cała prawda o planecie Ksi

Autor: Janusz A. Zajdel

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Aleksandria

Format: audiobook

ISBN: 9788368395945

Ocena: 7/10

Pan Zajdel znowu dowozi. Książka ciekawa, niby fantastyka ale bez zbytniego naukowego bełkotu. Na moje trochę ciśnie tutaj komunizm, ale podobno można to inaczej odbierać.

Licznik prywatny: 36/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider

w Książki

35piorunów

1047 + 1 = 1048

Tytuł: Krótki pobyt w piekle

Autor: Steven L. Peck

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Muza

Format: książka papierowa

Liczba stron: 123

Ocena: 8/10

Niepozorna, krótka książka, która robi z głową dużo więcej niż niejeden opasły tom filozoficznego science fiction. Punkt wyjścia jest prosty: człowiek umiera i trafia do piekła. Był chrześcijaniem, choć według piekielnego przewodnika, jedyną prawdziwą religią jest zoroastryzm. Tyle że to piekło nie jest klasycznym ogniem, smołą i widłami. To piekło czytelnika spacerowicza (ups) - biblioteka zawierającą wszystkie możliwe książki. Żeby się z niej wydostać, trzeba znaleźć jedną konkretną - własną, bezbłędną historię życia.

I właśnie w tym pomyśle siedzi największa siła tej książki. Peck bierze koncept Biblioteki Babel Borgesa (sam do niej nawiązuje) i zamienia go w bardzo osobiste, egzystencjalne piekło. Niby zadanie jest skończone. Niby książka istnieje. Niby kiedyś można ją znaleźć. Ale skala tego "kiedyś" jest tak absurdalna, że skończoność zaczyna zachowywać się jak nieskończoność. Bardzo podobała mi się ta filozoficzna rozkmina o wieczności, trudzie, nadziei i o tym, że czasami sama potencjalna iskierka sukcesu jest bardziej okrutna niż jej całkowity brak.

To nie jest horror, który straszy wyskakującym potworem zza regału. To horror skali. Horror monotonii. Horror myśli, że można iść dalej, iść przez tysiące, miliony, miliardy lat, i nadal być praktycznie w tym samym miejscu. Najlepsze jest to, że książka nie potrzebuje wielu stron, żeby ten ciężar zbudować. Im dalej, tym bardziej czuć, jak bohaterowi odpadają kolejne warstwy człowieczeństwa: wiara, przywiązania, ambicje, sens, a na końcu może nawet nadzieja.

Bardzo dobrze działa też kontrast między początkową "łagodnością" tego piekła a jego "prawdziwą" naturą. Są łóżka, jedzenie na życzenie, rozmowy, ludzie, nawet miłość i seks. Przez moment można pomyśleć, że to bardziej dziwny czyściec niż piekło. Ale właśnie dlatego później uderza mocniej, bo okazuje się, że największą karą nie jest ból fizyczny, tylko świadomość niewyobrażalnego dystansu między tobą, a wybawieniem.

Nie wszystko było dla mnie równie mocne. Momentami postacie poboczne są bardziej nośnikami idei niż pełnoprawnymi ludźmi, a sama konstrukcja jest bardziej przypowieścią niż klasyczną fabułą. Ale przy tej objętości i przy takim pomyśle zupełnie mi to nie przeszkadzało. To książka, która zostaje bardziej jako koncept, uczucie i niewygodna myśl niż jako historia z wieloma zwrotami akcji.

To bardzo celna, duszna i inteligentna książka. Krótka, ale zostawiająca po sobie długi cień. Najbardziej kupiła mnie właśnie ta nieskończona skończoność - świadomość, że koniec istnieje, tylko jest tak daleko, że dla człowieka właściwie niczym nie różni się od wieczności.

Do przeczytania książki zachęciła mnie okładka, ale totalnie inne miałem o niej wyobrażenie.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba2piorunów

III tam, po prostu zbierasz braci i wrzucacie w otwór wszystko jak leci. Zamiast upiornej wieczności spiewacie shanty I gracie na loterii, bo może ktoś jednak w coś trafi.

Tak, miliard wobec nieskończoności ma takie same szanse, ale przynajmniej jesteś częścią wspólnoty.

Pokaż więcej komentarzy (6)