Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#nasonety

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Dzień dobry się z Państwiem,
Zbliżamy się do końca kolejnej edycji a jak na razie tylko pan @George_Stark był łaskaw wziąć w niej udział. Czterokrotnie... Nie godzi się zostawiać go samego ze sobą, bo cóż by to była za rywalizacja? W związku z powyższym dołączam z poniższym utworem . A że dzisiaj tłusty czwartek (może ktoś zapomniał), to będzie tematycznie.

Tłustoczwartkowe rozterki wsobne

Spokojnie biorę oddech głęboki,
Chociaż smakowe już kubki swędzą,
Wytrwale tłamszę myśli co pędzą,
W impulsywnego obżarstwa mroki.

Niczym ocean szklisty, szeroki,
Jestem spokoju spiżową twierdzą,
I na podstępnych, co w głowie siedzą,
Nieczuły będę chochlików uroki!

Lecz grzechem ciężkim jest dzisiaj pościć,
Niech pączki na pokuszenie mnie wodzą!
Czy od dziesięciu dostanę mdłości?
Czy trzy już może mój głód złagodzą?

Lecz gdy bój wsobny toczyłem żarliwy -
Został ostatni, ten jeden - wstydliwy...

Fanatyk3piorunów

Dziś się zorientowałem, że czwartek już i myślałem o czymś, ale w takiej sytuacji, to ryzyko wygranej robi się trochę duże xd

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Zgłoszone zostało dzisiaj zapotrzebowanie na sonety optymistyczne , więc proszę:

*

Wiwat obiboki!

Zbijać bąki, zrywać boki –
głupcy niech w robocie siedzą!
Niech się trudzą, niech się biedzą,
my zaś: wiwat obiboki!

Niech świat dowie się szeroki
że jest dla nas etat śmiercią;
więc krzyczymy pełną piersią:
Wiwat! Wiwat, obiboki!

Próżno jest szukać w nas pazerności,
nas ziemskie dobra niewiele obchodzą,
my sobie tak tylko, dla przyjemności
żywot spędzamy pozasłużbowo.

A żywot ten skromny, bo nikłe są wpływy,
lecz skromność to cnota, więc chociaż cnotliwy.

*


Gruba ryba2piorunów

❤️

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Podobno jak coś jest głupie ale działa, to wcale nie jest głupie. W myśl tej zasady od jakiegoś czasu zacząłem praktykować sobie taką rutynę, że zanim rano zwlokę się z barłogu, to najpierw się sam do siebie uśmiecham, niezależnie od tego jak do d⁎⁎y by się nie zapowiadało. Głupie, co nie? – no ale działa.

Jest 10.25, ale w związku z tym, że dziś niedziela, to można uznać, że jest jeszcze rano. I właśnie dlatego w ten niedzielny poranek, na dzień naprawdę dobry, chciałem Państwu zaproponować

Sonet optymistyczny

Świt wlał się jasny do moich okien –
ja: obudzony słoneczną przędzą,
która – jakby budzikiem mi będąc –
zbudziła na twarzy uśmiech szeroki.

Choć wiem, że zdarzenia dziś mogą mi wkropić
gorycz w dnia kielich – jest przyszłość niepewną –
ja mojej radości za nic nie dam sczeznąć
z jej drogi nie zboczę – nie dam się stropić.

Tako się wyśpisz, jak się umościsz –
odwrócić chciałem mądrość ludową:
gdy rano zaczniesz dzień od radości
to ze spokojną go skończysz głową

i jak wszystko się zmieni, możesz się zdziwić,
gdy dzień zaczniesz z uśmiechem. Choćby na niby.

*


Fanatyk8piorunów

@George_Stark mam w pracy na drzwiach taką tabliczkę, na której każdego dnia rano staram się zapisać coś pozytywnego, miłego czy radosnego, chociaż czasami jestem gotowa jedynie na to, żeby napisać "piątek".
Ale usłyszałam w tym tygodniu od jednej z koleżanek, że ona śpieszy się do pracy, żeby przed lekcjami spojrzeć na moją tabliczkę. Miłe to było.

Gruba ryba7piorunów

Potrzebujemy większych ilości sonetów optymistycznych.
>obudzony słoneczną przędzą
Mniam :pinched_fingers:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Mówią, że z poezji nie da się wyżyć. Że poezja nikogo nie nakarmi. Nie mają racji. Najlepszym dowodem na to niech będzie fakt, że kiedyś mnie samego pewne zdarzenie, jakby nie patrzeć związane jednak z poezją, bo wynikłe ze spotkania z tą poezją związanego, ocaliło od śmierci głodowej. Nie pamiętam czy podziękowałem wtedy za to, a że podobno lepiej późno niż wcale, to, żeby moje chamstwo i niewychowanie nie wyszło na jaw, na wszelki wypadek nadrabiam tamto podziękowanie teraz:

*

[@Wrzoo](/uzytkownik/Wrzoo), dziękuję
_(nawet nie za to, że poprzedniej edycji nie wygrałem, choć i za to również)_

W miesiącu lipcu minionym rokiem
początek daliśmy kawiarni spędom
– „Jacy na żywo ci ludzie będą
z którymi w necie piszę głupoty?”

W różowe kwiatki ktoś przyniósł tam kocyk:
browary żłopią, precelki jedzą
tak sobie razem nad Wisłą siedzą,

a ja – spóźniony po długim locie –
dotarłem z uczuciem w żołądku pustości.
– „No zaraz mnie tutaj chyba zagłodzą!” –
myślałem cierpiąc skręty wnętrzności.

@Wrzoo dała mi rogal, męki me słodząc
a ja, targany głodem straszliwym,
zjadłem go wtedy na dwa czy trzy gryzy.

*


Mistrz5piorunów

@George_Stark Awww, jak miło! To był dobry rogal (choć trochę czerstwy), z naszej ulubionej piekarenki :yellow_heart:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Białe żagle

Pod Cytadelą, gdzie nurt był głęboki
tam Weles-Wołos obwołał się sędzią
i choć na surowość niektórzy zrzędzą,
on sprawiedliwe wydawał wyroki.

Tak było w czasach kiedy krzyżoki
postanowiły coś zrobić z miedzą
i nagle: buch! – w Grudziądzu już siedzą!
nim zdążył ktokolwiek choć mrugnąć by okiem.

O słodka wiślana ty głębokości! –
za twoją sprawą powstania się rodzą!
Duch partyzancki powstał w ludności
i partyzanci krzyżoków zwodzą.

Tak płaszczów z krzyżem, jak żagli prawdziwych
Wisłą ku morzu zaczęły się spływy.

*


Lider3piorunów

Grudziądzki z odrobinę odleglejszą historią, no fajny 😁

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Dobra nie będę czekał na @RogerThat odwalę i z głowy, bo zapewne i tak by się wyłgał.
Wybraliście mnie to macie dalej tematy z pogranicza życia i śmierci, lecz skłaniające się bardziej w tę drugą stronę. Miłej zabawy życzę. 😁

Mikołaj Sęp Szarzyński

Sonet I
O krótkości i niepewności na świecie żywota człowieczego

Echej, jak gwałtem obrotne obłoki
I Tytan prętki lotne czasy pędzą,
A chciwa może odciąć rozkosz nędzą
Śmierć - tuż za nami spore czyni kroki.

A ja, co dalej, lepiej cień głęboki
Błędów mych widzę, które gęsto jędzą
Strwożone serce ustawiczną żędzą,
I z płaczem ganię młodości mej skoki.

O moc, o rozkosz, o skarby pilności,
Choćby nie darmo były, przedsię szkodzą,
Bo nasze chciwość od swej szczęśliwości
Własnej (co Bogiem zowiemy) odwodzą

Niestałe dobra. O, stokroć szczęśliwy,
Który tych cieniów w czas zna kształt prawdziwy!

Fanatyk4piorunów

@splash545 wylgal? W życiu nie skłamałem. Jak (tu wstaw) kocham.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Mamy piątek, a więc przyszedł czas na podsumowanie LXIV edycji zabawy [#nasonety](/tag/nasonety) , zwane też :yellow_heart:

Udział wzięli:

* człowiek wielu fachów i talentów @George_Stark z sonetami _Jak się to wszystko zaczęło_ , _Produktywność, czyli Bo kulki na Kurniku już mi się znudziły_ , _Jabłuszko Sandomierskie_ , _Memento Mori_ , _Próżny sen_ i _Lawina_
* żałobnik po Paszce @fonfi z sonetem _Lament spod Pachy_
* hedonista @RogerThat z sonetami _Erotyczna patelnia_ i _Newton nieswoich czasów_
* wodzirejka tej edycji z sonetem _Solą chodników proszę nie sypać, bo pieski szczypie w łapki_
* nieświadomy popełnionego przez siebie błędu @splash545 z _wpisem czterorymowym_ , opatrzonym tagiem

Aby zapobiec nadmiernemu mnożeniu się sonetów, należy jak najszybciej ukrócić tę edycję i wybrać męczennika kolejnej.
W tej edycji ukryte kryterium (ukryterium?) było proste — wygrywa ten wpis, który nie zawiera żadnego sonetu i znalazł się tu totalnie przypadkiem.

Dlatego też zwycięzcą LXIV edycji #nasonety zostaje @splash545 🎉 Kondolencje.

*

Ale nie byłabym sobą, gdybym nie dorzuciła paru wyróżnień, niebędących wcale a wcale nagrodami pocieszenia.

Czekoladowy medal w srebrnym pazłotku
dla @RogerThat , bo gdyby nie wczorajszy wpis Splasha, to dyplom zwycięstwa przyznany zostałby Tobie, abyś mógł się nim pochwalić cioci. A tak to chociaż coś na osłodzenie łez.

Figurka z porcelany przedstawiająca żeliwny grzejnik
dla @George_Stark w podzięce za krótki wykładzik z materiałoznawstwa (wciąż mnie zadziwia Twoje ścisłe wykształcenie).

W połowie zdrapana zdrapka "Extra Pensja"
dla @splash545 - ewidentnie masz dziś szczęście, toteż jest szansa na dalsze niespodziewane wygrane.

Naprawdę fajny patyk
dla @fonfi - Paszka znalazła fajny patyk, ale Ty zasłużyłeś na fajniejszy.

Kremik do rąk
dla mnie, bo mam suche ręce.

Dziękuję wszystkim za udział i powodzenia w kolejnej edycji! :yellow_heart:

Gruba ryba5piorunów
(wciąż mnie zadziwia Twoje ścisłe wykształcenie)

Takie tam wciąż. To dopiero drugi dzień przecież. 😉

Dziękuję za wyróżnienie, ale przede wszystkim za piękną edycję. :grinning:

Fanatyk6piorunów

@Wrzoo Ale zarąbisty patyk - w kształcie serduszka :heart_eyes: Albo jabłuszka... :thinking_face: Tak czy siak bardzo mnie się podoba! Dziękuję.
@UmytaPacha Zoba jakiego mam fajnego badyla!

No i oczywiście gratulacje dla pana @splash545 . Tak wygrać nic nie pisząc to jest dopiero Performance przez wielkie "P" i SZtuka przez wielkie "SZ". Tym większe są moje wyrazy współczucia! 😂

Pokaż więcej komentarzy (20)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

35piorunów

No dobra, skoro @George_Stark wszedł dziś ze stoicką propagandą w nasonety. Nie pozsotaje mi nic innego jak pójść w jego ślady w

Temat: memento mori

Rymy: nieba - truchło - gleba - wybuchło

GL & HF :ghost:

Gruba ryba6piorunów

Daleko nam do nieba
Jesteśmy niczym żywe truchło
Nad głową sypie się jak śnieg gleba
W mojej świadomości coś wybuchło.

Gruba ryba5piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (68)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

No dobrze. Skoro koleżanka-organizatorka LXIV edycji zabawy w kawiarni nie tylko nie ma nic przeciwko natłokowi wytworów, nie tylko się z nich cieszy , ale nawet na nie czeka , no to proszę bardzo.

Najpierw jednak uchylę z lekka drzwi do warsztatu i podzielę się swoją inspiracją. Otóż, kiedy ostatnie słowo pierwszego wersu utworu _di proposta_ zrymowało mi się ze słowem „lawiny”, to nie mogłem nie pomyśleć o tej wspaniałej piosence pana Leonarda Cohena ( tutaj po polsku , w pięknym tłumaczeniu i wykonaniu pana Macieja Zembatego). I nie to żebym próbował się do pana Cohena w jakikolwiek sposób przymierzać czy z nim rywalizować, po prostu się zainspirowałem:

*

Lawina

Pamiętam potężną siłę lawiny,
dwóch ciał namiętny taniec.
To ja czy ty – kto tam był draniem? –
bo wiem: to były tylko kpiny.

Dudniące serca nam wtedy grały
jak śnieg zabrany górom;
teraz zalega cisza ponuro
jak ciężkie śniegu zwały.

Od czasu do czasu coś jeszcze tąpnie –
nie łudzę się, w lawinę nie wstąpię:
serce – jak drzewa – złamane.

W dolinie zaś śnieg pozostanie,
bo choć cię ciągle noszę w swej głowie
to mieć cię nie mogę więcej przy sobie.

*

Tak na marginesie, bo nie wiem czy wiecie, ale również i pan Andrzej Poniedzielski współpracował z panam Cohenem (przy umownej tego drugiego świadomości na ten temat – ale mi się to sformułowanie podoba!; zresztą pan Andrzej Poniedzielski też jest inżynierem, nawet studiowaliśmy na tej samej uczelni, choć na innym kierunku; no ale ja się później przeniosłem i ostatecznie jednak dyplomy zrobiłem gdzie indziej), a efektów tej współpracy, wraz z kapitalnym wstępem (link podaję tylko do adekwatnej części wystąpienia, choć polecam całość), można sobie posłuchać tutaj .

No i tryb gaduły-rozmyślacza mi się włączył, bo tak się zastanawiam dlaczego aż tak bardzo mi się podoba ten tekst do Avalanche? Mało tego! Dlaczego w ogóle podobają mi się takie teksty opowiadające o męskim jednak zawodzie, kiedy to okazuje się, że sama fizyczność to niestety nie wszystko. Tak jak w tym pięknym utworze zespołu Harlem na przykład. Może za dużo pana Bukowskiego się kiedyś naczytałem? 😉

Mistrz6piorunów

@George_Stark wciąż podziwiam to, dokąd Cię prowadzą Twoje skojarzenia 😄

Mistrz1piorunów

@George_Stark a proszę!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Solą chodników proszę nie sypać, bo pieski szczypie w łapki

Rzucam pod nowej siebie podwaliny
Choć kroki dalej ostrożnie stawiane
Omijając sidła, kroczę w nieznane
Z plastycznej, lecz miękkiej ulepiona gliny

Nim wezwą do nieba anielskie chorały
A lico okryje się kiru chmurą
Oddzielę przeszłość wyraźną cezurą
By nie dotknąć nawet żywotem banału

Wycisnę życie jak praskę z czosnkiem
I zadeklaruję formalnym wnioskiem
że oto, drodzy panowie i panie:

Oto jest moje najnowsze wydanie
Ze słońca i mrozu, z utworów jazzowych,
I sypanych solą chodników lutowych

Fanatyk4piorunów

Kuuuurde, to już wiemy, dlaczego w mieście Łodzi nawet bieganie psom szkodzi.

Gruba ryba4piorunów

Ten wers: Z plastycznej, lecz miękkiej ulepiona gliny przypomniał mi zdanie, które miał w zwyczaju wygłaszać pan doktor prowadzący nasze laboratoria z materiałoznawstwa (bo ja, wbrew pozorom, posiadam solidne wykształcenie techniczne - cytując pana Poniedzielskiego), a zdanie to brzmiało tak: no i mówią, że jest twardy jak stal, choć stal akurat w technice zalicza się do materiałów miękkich.

A te ostatnie trzy wersy są takie cudne! Chciałbym takie obrazki umieć tworzyć. Będzie trzeba poćwiczyć. 😉

Mistrz3piorunów

@George_Stark Huh, to jak nie stal, to co jest twardym materiałem?

I dziękuję :D

Gruba ryba3piorunów

@Wrzoo Żeliwo. Ceramika. Albo spieki oparte na tytanie.

Mistrz1piorunów

@George_Stark o proszę. W sumie myślałam tylko o diamencie, ale ceramika i tytan mają sens.
Żeliwu nie ufam. Żeliwo się kruszy.

Gruba ryba1piorunów

@Wrzoo

No bo tak działa fizyka. Materiały miękkie są plastyczne i właśnie dlatego dają się łatwo kształtować za pomocą sił (pomijam sprężynowanie). Tak jak plastelina, albo stal właśnie, stąd stali używa się w kowalstwie, bo jest to - uwaga!: materiał kowalny, a żeliwa kuć się nie da, więc jest niekowalne.

Jeśli coś jest twarde, to automatycznie jest kruche. Mnie też się to nie podoba, no ale tak działa świat i nie ma co się na to obrażać. 😉

To pisałem ja, mgr inż. Dżordż Stark. W razie czego dyplom do wglądu. 😉

Mistrz1piorunów

@George_Stark na kolejnym hejtopiwie będę Cię musiała wypytać o Twoje młodzieńcze lata, bo Twoje opowieści brzmią jak opowieści ojców, znienacka odkrywających jakieś sekrety ze swojej przeszłości. :grinning:
Ja żyłam w świętym przekonaniu, że kończyłeś polonistykę lub zbliżone studia językowo-dziennikarsko-społeczne. A tu zonk.

Gruba ryba1piorunów

@Wrzoo Dyplomy zabrać, czy uwierzysz na słowo? 😉

Mistrz2piorunów

@George_Stark uwierzę, uwierzę. Tu już kolos zaliczony. 😉

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Newton nieswoich czasów

Kiedyś się obudziłem w czas zupełnie inny
Patrzę po kieszeniach - zapalniczki niewyczuwane
Patrzę po ulicach - błotem zarzygane
Patrzę po mordach - same zrzednięte miny

Się okazało, że wpadłem w sam środek kanału
Średniowiecze stało się moją nową naturą
Same zgarbione gnomy, więc ja moją posturą
Wydawałem się czymś przeciwnym do banału

Zebrali się wokół mojej osoby boskiej
Poczekałem na wszystkie, by żadne nie było zazdrosne
Poczekałem na wszystkie - niech mają małe dranie!

I pytają się mnie: skąd macie prąd panie?
Ale się wkurzyłem na głupków twardogłowych
Ale kurde, sam nie wiem, więc żodyn się nie dowie

Poeto, godności - pamiętaj o społeczności!

Gruba ryba4piorunów

@RogerThat

Myślę, że jesteśmy pierwszą grupą na świecie, która poetyzuje memy! :grinning:

GURU19piorunów

@RogerThat Fajny, i to akurat napisany jak od 20 minut siedzę bez prądu w domu. Czy to Ty go wyłączyłeś?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Jak tak dalej pójdzie, to zamiast powieści wyjdzie jeszcze jakiś tomik może? 😉

Przepraszam koleżanko-organizatorko za dokładanie Ci pracy, ale te sonety są tak wciągające, że nie umiałem się powstrzymać:

*

Próżny sen

Na parapecie skrzydlata bogini
jak gołąb przysiadła – to zwiastowanie.
Przyszła powiedzieć że „Nike dostaniesz”
za wszystkie nad kartką spędzone godziny.

Tak w przyszłość marzenia me wybiegały
we śnie, kiedy Morfeusz w objęcia mnie ujął,
dreszcze mi wtedy przebiegły pod skórą,
bo właśnie się moje marzenia spełniały:

że skończyć udało się pisać mi książkę,
że jest w niej prawda, ludzie, emocje,
że ktoś zdecydował się na jej wydanie.

I kiedy kolejna noc dziś nastanie
liczę, że sen się nie urwie w połowie
i jury przemówi – ciekawe co powie?

*


Mistrz1piorunów

@George_Stark cieszy mnie ich duża liczba, a wysoka jakość - tym bardziej. :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@Wrzoo A to może jeszcze z jakiś jeden se pierdyknę jak mnie ochota najdzie. 😉

Mistrz1piorunów

@George_Stark czekam! 💛

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Miał być już na ten tydzień fajrant, no ale kiedy dziś rano obudziłem się i pomyślałem, że być może to już mój ostatni ranek – nigdy przecież nie wiadomo – to mnie jakaś taka nieodparta chęć na napisanie sonetu naszła, bo – w świetle tych moich porannych przemyśleń – ryzykownym byłoby odkładanie tego do kolejnej edycji zabawy . Kolega @splash545 ustał ostatnio w trudzie szerzenia swojej stoickiej propagandy w naszej wspaniałej kawiarni , więc postanowiłem go w tym trudzie (tymczasowo, mam nadzieję) zastąpić:

*

Memento mori

Leżą rzędami – sini i zimni;
żaden z nich nigdy więcej nie wstanie,
nie zrobi tego co kiedyś miał w planie
bo wszystkie ich plany już się skończyły;

jeden chciał dom zbudować wspaniały,
inny chciał posag zapewnić córom
i każdy z nich tylko tak, pro futuro
myślał; na takim myśleniu dni im mijały.

Tak zamienili swe życie w troskę,
mało to życie ich było radosne,
a teraz tak żywi są jak i kamień;

wiec zanim rano do życia wstaniesz,
codziennie, gdy tylko oczy otworzysz:
memento mori – wspomnij to sobie.

*

A, pozwolę sobie również, trochę pro forma, otagować ten wpis jako , choć jestem twórcą elastycznym: z przyjemnością podejmę się bycia piewcą dowolnej ideologii, jeśli tylko odpowiednio mi za to jej opiewanie ktoś byłby gotów zapłacić. 😉

Lider4piorunów

@George_Stark dziękuję za zastępstwo i bardzo zgrabne i dość kompletne ujęcie tematu. Podoba mi się. 😉

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Erotyczna patelnia

Kiedyś za swoich czasów dziecinnych
Gdy pagórki były białym prochem zawiane
A gumy kulki na kreskę w sklepie brane
Zdarzył się u babci zajazd rodzinny

Była tam ciotka, że wyszły mi gały
Tak bardzo rządziła swoją posturą
Podobno taka była już przed maturą
Co starsi to mogli dostać zawału.

Jeden nawet skończył w szpitalu na Borowskiej
Wujek, co powiedział trochę zbyt donośnie
Że ma z ciotką ochotę na grzybobranie

"jak ci dam amory, durny baranie"
Żona go przywiodła do zmysłów zdrowych
Gdy mu patelnią przeszła po głowie.

Poeto, godności - pamiętaj o społeczności.

Lider2piorunów

Dobry, śmieszny, a tytuł najlepszy xd

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

No i od razu drugi jeszcze i chyba na ten tydzień to już fajrant, bo trzeba by w końcu zająć się czymś pożytecznym.

*

Jabłuszko Sandomierskie

Wśród sadów jabłoni jeszcze nie-winnych
skrzynki zostały już porozstawiane:
to sandomierskie jest jabłobranie! –
najszlachetniejsze ze zbiorów gminnych!

Te skrzynki dorodnych owoców całe
sprzedane zostaną manufakturom,
gdzie później, zgodnie z rozkładu naturą
dokładnie zostaną przefermentowane.

Po zbiorach udanych, po trudzie i trosce
zostaną dożynki w pobliskiej wiosce
z pełnym przepychem zoganizowane.

A ileż napitków na stołach tam stanie!
Skąd tylko te dziwne szelesty foliowe?!
To Dzbany są Leśne! A, niech tam: na zdrowie!

*


Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Produktywność
czyli _Bo kulki na Kurniku już mi się znudziły_

I znowu cierpienie wieczorów zimnych,
a nie mniej mroźny był dziś poranek:
skarpetki ciepłe i full ogrzewanie! –
bo ogrzewanie ryczałtem płacimy.

Lecz nadal zimno. A więc: myk! – cały
kołdry cieplutką otaczam się chmurą.
A pod tą chmurą dogrzewam się rurą:
to gazy w jelitach mi się zebrały.

Tak zimą wieczory spędzam beztroskie
co prawda brzuch mi od tego rośnie,
no ale od czego jest zimowanie?

Lecz trochę sportu nim wiosna nastanie;
a jeśli ktoś by mnie spytał co robię:
Mistrzostwa w berka tak oglądam sobie.

*


Fanatyk3piorunów

@George_Stark kurde a jak ja chcę tak pod kołdrą dogrzewać to na kanapie ląduję… 😒

Gruba ryba2piorunów

@fonfi To jest jedna z wielu zalet starokawalerstwa! :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Dzieńdobrywieczór się z Państwem,
Już od poniedziałku, kiedy to nasza @UmytaPacha znalazła się, wrzucając beztrosko zdjęcie patyka, chodził mi po głowie komentarz do całej tej sytuacji. A skoro na zewnątrz aura nie sprzyja jeździe do pracy rowerem i moja uwaga, zazwyczaj całkowicie skupiona (w celu przeżycia) na innych uczestnikach ruchu, nie za bardzo ma co ze sobą zrobić, to postanowiłem spożytkować ją (tę uwagę) oraz czas spędzony w komunikacji miejskiej by ubrać komentarz w postać sonetu w zabawie .
Miłej lektury.

Lament spod Pachy

Wielkieś nam uczyniła pustki w trakcie zimy,
Swym zniknieniem Pacho, co enigmą owiane,
Tęsknotę obudziło za tchnieniem różanem,
I majonezu smakiem co z niego wciąż drwimy.

Poruszonych duszyczek hejto-portal cały,
Z nieobecności Twojej zmaga się torturą:
Czy owczą zniknęłaś tłamszona cenzurą?
Czy kruki i wrony Cię w lesie rozdziobały?

Duchacza gorącym przypiekamy woskiem,
(że winien zamętu krążyły pogłoski)
Lecz jemu w głowie tylko piórem pisanie.

Więc kiedy z nowego tygodnia nastaniem,
Pytasz beztrosko: "Fajny patyk, panowie?"
To powiedz - kurde - co mamy myśleć sobie?!

GURU5piorunów

Komentarz usunięty

GURU19piorunów
To powiedz - kurde - co mamy myśleć sobie?!
ładne :v

Tak. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

GURU3piorunów

Komentarz usunięty

Fanatyk3piorunów

@UmytaPacha No i wyszło, że jestem nieczułym gburem. Nie gniewaj, się, żadnego wścibstwa - tylko szczera troska. Słowo harcerza! (づ•﹏•)づ

GURU3piorunów

Komentarz usunięty

Fanatyk3piorunów

@UmytaPacha
>ładne :v
No i dziękuję :smiley:

GURU18piorunów

@UmytaPacha Nie miałem na celu tym komentarzem wywoływać Cię do odpowiedzi, trzymaj się (づ•﹏•)づ

Lider1piorunów

@UmytaPacha po prostu potrzebuje sobie czasami zniknąć. Niech i tak będzie. 😉

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Szanowni Państwo!

Doczekawszy się otwarcia LXIV edycji zabawy w kawiarni dostarczam oto sonet ekspresowy! Zgodnie z chyba już tradycją, sonet, którym przystępuję do konkursu jest sonetem z tygodniopomnego Cyklu Grudziądzkiego.

A o czyn dziś? A dziś o początkach. Otóż każda legenda skądś się bierze, jest jakieś wydarzenie, zwykle równie legendarne co i sama legenda, które stało się tej legendy początkiem. Grudziądz, choć jest miastem niewątpliwie wyjątkowym, to akurat w tej materii żadnym wyjątkiem nie jest. Legendy nie muszą mieć pokrycia w rzeczywistości, tak samo jak mogą stać z tą rzeczywistością w sprzeczności. O ile więc wiadomym jest nam wszystkim, że w rzeczywistości jest tak, że ciała tych wszystkich utopionych w Grudziądzu ludzi spływają Wisłą do morza, tak o pierwszym grudziądzkim topielcu legenda mówi coś zupełnie innego. Bo każda legenda potrzebuje swojego symbolu: tak jak odcisk łapy diabła na zabytkowym stole w lubelskim zamku, tak jak pielgrzym z Gór Świętokrzyskich, który aż do końca świata będzie zbliżał się do szczytu Łysej Góry w tempie ziarnka piasku rocznie, tak też jest i to pierwsze ciało utopione w Grudziądzu, które podobno po dziś dzień leży gdzieś tam zagrzebane w piasku wiślanego dna.

*

Jak się to wszystko zaczęło

Obok Bydgoszczy, Torunia i miast innych
w Kujawsko-Pomorskim zlokalizowanych
jedno jest miasto powszechnie znane
a w tymże mieście obyczaj bibliny

ściśle był niegdyś zachowywany:
chrzczony był tam poddawany nurom;
aż razu pewnego – jakby to ująć? –
no: kiedyś chrzest zdarzył się tam nieudany.

Chrzciciel o wzroście wieży grudziądzkiej
w tany topików zapatrzył się boskie,
nie zwrócił uwagi na bulgotanie.

I wtedy chrzczony, zupełnie jak kamień,
tak jak wędkarskie ciężarki z ołowiem,
na dno opadł martwy. I leży tam sobie.

Fanatyk3piorunów

@George_Stark
>Chrzciciel o wzroście wieży grudziądzkiej
23 metry?!
@splash545 to prawda?

Lider3piorunów

@KatieWee ale z czym prawda? Że wieża w Grudziądzu ma 23m? No coś koło tego. A czy Dżordżowy chrzciciel miał taki wzrost tego to nie wiem. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Otwieramy ekspresowo LXIV edycję [#nasonety](/tag/nasonety) , w której każdy może wziąć udział i zarymować z nami do wybranego utworu sonetopodobnego.

Utworem będzie sonet urodzinowy:

Krystyna Konecka
279 urodziny

Czuję się zaproszona, gdzie w progach gościnnych
„szumne na osób dwieście stoły zastawiane.
Tu muzyka, tu tańce, tam teatra grane”…
Nie inaczej w Krakowskiej Pani urodziny.

Pamiętasz? Kiedy z tortu ów niziołek mały
lub z kwiatów ze skrzypcową schodził uwerturą?
Flotyllę statków wypełnionych konfiturą
kiedy niósł nurt tokaju kanałem z kryształu?

Fajerwerki? I baty na wodzie choroskiej
pływające? Uściski małżonka ojcowskie
i życzeń jenerała gorące szeptanie?

A my w Złotych Pokojach u ciebie, kochanie,
łyk kawy ze śmietanką z kapsli plastikowych
wychylamy. Gdziekolwiek jesteś – za twe zdrowie.

Zasady są bliżej znane lub nieznane, ale chodzi o to, by rymować z wyżej wymienionym utworem każdą linijką złotą.
Wygrywa zwycięzca.

PS. Bardzo przepraszam Was za zwłokę - nie wiem, jak to się stało, ale wpis z podsumowaniem kompletnie mnie ominął i dopiero teraz sprawdziłam, co się zadziało...

Fanatyk5piorunów
Wygrywa zwycięzca.

O, to mi się podoba, wreszcie jasne zasady. A nie że zawsze "zasady się zobaczy później".
( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mistrz5piorunów

@RogerThat :D trzeba kawę na ławę wyłożyć, a nie się cackać

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Dzieńdobrywieczór się z Państwem,
Dotarliśmy szczęśliwie - dla Państwa, i mniej szczęśliwie - dla mnie, do końca LXIII (słownie: 63) edycji zabawy . Mniej szczęśliwie z tego tylko powodu, że kończąca się edycja obrodziła nam mnogością (15 sztuk) wspaniałych wytworów (głównie za sprawą Pana @George_Stark oczywiście), które to utwory muszę teraz podsumować.

Jak Państwu wiadomo, bo na pewno czytacie wstępniaki (czytacie, prawda? PRAWDA?!) obecna edycja była edycją “Walentynkową”, a zadaniem Państwa było mniej lub bardziej luźno krążyć wokół tematu miłości.
Miłości szeroko pojętej. Miłości namiętnej. Miłości romantycznej. Fatalnej, czy też platonicznej.

Sprawdźmy zatem, jak się to zadanie Państwu udało. Chociaż już teraz mogę powiedzieć, że zadając w przyszłości jakiś temat zapewne należało by się upewnić, czy mamy wspólną jego definicję…

----------------------------------- (TLDR -> przeskroluj do kolejnego separatora)

A oto co się wydarzyło:

Romantyczność by @George_Stark (:zap:️17)
Jako pierwszy, jak zwykle niecierpliwie czekający w blokach startowych, uaktywnił się Pan @George_Stark , który nawiązując wstępem, tytułem jak i pierwszym wersem do ballady Adama Mickiewicza (który wielkim poetą był!) rozbudował “Cykl Grudziądzki” (celowo z wielkich liter) o kolejne wynurzenia. Wynurzenia w sensie literalnym. Zwłok z Wisły wynurzenia…

Patolove by @splash545 (:zap:️24)
Chwilę potem przyszło nam się zapoznać z niepokojącą definicją miłości według pana @splash545 . Brutalne połączenie kiełby, grilla, fajek i taniego alkoholu, zagłuszane basami rapsów z głośników starego BMW znajduje szczęśliwe(?) zakończenie w “miłości literalnej”. Miłości pod postacią wulgarnego koitusa za blokiem na Ochocie. Jak powiadają “łobuz kocha najbardziej”, więc pozostaje nam tylko zazdrościć Pani @Patkapsychopatka tak oddanego partnera.

Twe włosy są wszędzie by @potato_fairy (:zap:️19)
Debiut! Proszę Państwa - ale jaki?! Kosmaty! Literalnie i w przenośni. Pan @potato_fairy zwierzył nam się - gratulujemy odwagi - że przydała by mu się depilacja miejsc intymnych. Fakt, w miejscach depilowanych łatwiej jest utrzymać higienę osobistą i na pewno włosy wybranki serca nie będą się wtedy zaczepiać i plątać, co faktycznie może być, co najmniej niekomfortowe. Niech tajemnicą pozostanie natomiast kwestia, skąd te damskie włosy (jak rozumiemy z głowy, skoro farbowane) znalazły się w pańskim namiocie, Panie Bilbo…

Rzecz o zdrowym żywocie by @George_Stark (:zap:️11)
Kolejny sonet to właściwie apel. Apel Pana @George_Stark do nas. Do mężczyzn w słusznym już wieku, bywalców portalu dla starszych ludzi. Poza regularnymi badaniami ciśnienia, unikania stresu, zachowania umiaru w jedzeniu i przestrzegania zdrowej diety, autor, słowami “unikaj kobiet i ich podkuszeń!” przekonuje nas żeby nie bać się miłości homoseksualnej, miłości męskiej i braterskiej. Piękne to wezwanie i ponadczasowe, jednak obawiam się że w takiej miłości również “serce z piersi aż się wyrywa”. Zatem jakby nie kochać to i tak skończymy z arytmią…

Luny z Heliosem tête-à-tête by @moll (:zap:️14)
Po tych wszystkich - umówmy się - zdecydowanie subtelnych nawiązaniach do miłości romantycznej, walentynkowej, pojawia się Pani @moll ze swoim wspaniałym wierszem o ciałach niebieskich. I tak jak Kopernik był poruszył owe ciała, tak @moll porusza nas, a w pięknych słowach pozwala zachwycać się odwiecznym flirtem złotego słońca ze srebrnym księżycem, odważnego dnia z płochliwą nocą, tą niekończącą się, niewinną zabawą w berka. I nawet złośliwa autokorekta, która wzniosły firmament zamieniła na przyziemny wkład do drukarki 3D, w najmniejszym stopniu nie popsuła klimatu. Dziękujemy! - O takie wyobrażenie miłości nic nie robiliśmy.

Policja poetycka by @George_Stark (:zap:️18)
Nie wiedzieć czemu, wydawało mi się, że każdy gość Kawiarni , po swoim debiucie literackim niemalże z automatu dostaje licencję poetycką. Okazuje się, że Pan @George_Stark takowej nie ma. A przynajmniej tak twierdzi. Jeśli okazałoby się to prawdą to tłumaczyłoby to tę zdecydowanie odstającą od standardów, liczbę lirycznych publikacji. Proszę Państwa, to jest po prostu wołanie Pana @George_Stark o sformalizowanie jego statusu jako licencjonowanego poety, mogącego do woli posługiwać się i zasłaniać się “licentią poeticą”. No jasne - skoro Pan był tu pierwszy, to nie było wtedy nikogo kto mógłby tę licencję wystawić. Naprawimy to niedopatrzenie. Kiedyś…

Recydywa by @George_Stark (:zap:️11)
Tym razem Pan @George_Stark maluje nam za pomocą literek, zgłosek, rymów i wielu zabiegów literackich, historię miłości tragicznej. Miłości dwojga spragnionych jej serc. Miłości nieakceptowanej przez rodzinę. Miłości, która niczym ta Romea i Julii musi trwać w ukryciu. W kurniku. Na szczęście historia bohaterów “Recydywy” nie kończy się tak tragicznie jak u Szekspira. W tej historii tylko on - główny bohater - doznaje uszczerbku. Uszczerbku na dumie i ewentualnie na ciele. Od sztachety. Bohaterka uszczerbku na szczęście nie doznaje, bo wszystkim wiadomo, że kobieta z zadartą kiecką ucieka szybciej niż mężczyzna ze spuszczonymi do kostek spodniami. Zwłaszcza biegnąc przez błoto.

Mój apel by @George_Stark (:zap:️11)
I znowu apel. Nie, nie apel. Krzyk rozpaczy. Panie @George_Stark , wena nie jest studnią bez dnia. Wenę trzeba szanować. Jak się Weny nadużywa, to ona potrafi się zemścić. Bierze pod rękę Inspirację i obie oddalają się obrażone. Wtedy trzeba sięgać na zewnątrz i prosić innych o pomoc. Wiem, bo sam tam byłem. Nie raz. Na szczęście w Kawiarni jest wiele dobrych ludzi, którzy wyciągną pomocną dłoń, zainspirują, podrzucą temat, wers, pomysł. Najczęściej nieświadomie. Lub wręcz wbrew swojej woli, by potem ze zdziwieniem odkryć siebie w bohaterach naszych wytworów...

Niepewność by @moll (:zap:️17)
Tym razem w utworze “Niepewność” od Pani @moll wyczuwamy jakąś tajemnicę wyrażoną urwanym słowem, fałszywym tonem, uciekającym wzrokiem partnera. Budzi to u autorki niepokój. Zatruwa jej myśli. Nie daje spać po nocach. Kobiecy umysł doszukuje się intryg, sekretów i doprowadza się na skraj szaleństwa. A przynajmniej, skoro moja małżonka tak reaguje, to “licentia poetica” pozwala mi tę projekcję przenieść na Panią @moll. Słusznie, bądź nie - nieistotne. Droga Pani @moll, na pewno nie ma się czym stresować i martwić. Chłop zapewne niespodziankę na Walentynki szykował…

Matka Polka by @George_Stark (:zap:️13)
Na zawarte w wierszu “Mój apel” wołanie Pana @George_Stark o pomoc, nie pozostaje głucha Pani @moll. Skrupulatnie przemyślawszy to co chce powiedzieć i rozmyślnie dobierając odpowiednie, subtelne (po sprawa jest delikatna) słowa - postanawia zainspirować pisząc: “Aktualnie leżę plackiem na kolcach. Może być?”. A jak wiadomo “mądremu poecie dość po bzdecie” (to chyba jakoś inaczej szło…), więc tak oto codzienne perypetie życiowe Pani @moll stają się tematem kolejnego sonetu Pana @George_Stark.

Mój Opel by @George_Stark (:zap:️14)
Był "Mój Apel" jest "Mój Opel". Niby jedna literka, jednak różnica kolosalna. Ale tym razem - nic dodać nic ująć - pan @George_Stark z głową kipiącą od ilości wytworów pomylił otomoto z hejto. Dlatego my możemy przeczytać ogłoszenie o sprzedaży Opla Astry, a użytkownicy otomoto zachodzą w głowę co to jest za marka “Sonet” i czy był on bity (Sonet nie @George_Stark) oraz czy licznik aby nie kręcony. A na końcu okazuje się, że i tak wszystkiemu winien pan @RogerThat.

Na Lubelszczyznę jechało się wówczas jakieś 10 godzin by @Wrzoo (:zap:️28)
W tej edycji poezję prawdziwie romantyczną, subtelną czy sentymentalną przynoszą nam tylko i wyłącznie wytwory kobiece. W taką podróż, do czasów prawie zapomnianych, zabiera nas własnymi rękoma Pani @Wrzoo . Każdy wers z “Na Lubelszczyznę” odbieramy i rejestrujemy wszystkimi zmysłami. Czujemy zapach etyliny na CPNie, słyszymy jak Niedźwiedzki zapowiada najnowszy kawałek “Spalam się” Kazika w Trójce, czujemy na żebrach łokieć siostry na ciasnym, tylnym siedzeniu “malucha” i dajemy się zahipnotyzować kiwającemu się łebkowi pieska. Od tej karuzeli emocji, aż kręci się w głowie…

Porcelanowe gdyby by @fonfi (:zap:️13)
Za to Pan @fonfi postanowił sobie podumać "co by było gdyby". Jednak pod przykrywką tego z pozoru bezsensownego gdybania (gdybanie jest zawsze bez sensu) chwali się bezczelnie swoim długim (i chyba) szczęśliwym pożyciem małżeńskim. Jak wiadomo, Pan @fonfi łasy jest na miłe słowa, więc liczy zapewne na gratulacje. Jednak wątpliwości budzą dwie kwestie. 1) co to za pożycie, skoro Pan @fonfi spędza noce przed komputerem, zamiast z małżonką w łóżku, 2) nazywanie swojej lepszej połówki “zołzą” (nawet w bezpośrednim sąsiedztwie wyznania miłości) jest w kontekście szczęścia co najmniej zastanawiające. Dlatego gratulacji na razie nie będzie.

Abominacja by @fonfi (:zap:️15)
Jak widać nocne nasiadówki nie służą wysypianiu się. Dlatego wymęczony koszmarami sennymi Pan @fonfi z samego rana postanowił wsadzić kij w mrowisko i podzielić szanownych bywalców Kawiarni kwestią rodzynków w serniku. Jak nie majonez Kielecki to rodzynki. Jednak zupełnie mu to nie wyszło, ponieważ społeczność jest ponad to i żadnej burzy wywołać się nie udaje. Na szczęście. Jakbyśmy mało mieli jeszcze podziałów w tym kraju. W każdym razie już widzę te poszukiwania sędziego, który zechce dać rozwód z powodu rodzynka. Powodzenia! Panie @fonfi proponuję się raczej do rodzynka przekonać. Jak do Kieleckiego...

Karny Jerzy by @George_Stark (:zap:️11)
Zestaw utworów "Walentynkowych" zamyka ponownie Pan @George_Stark. Zamyka poezją fekalną. I to proszę Państwa jest najlepsze domknięcie na jakie nie zasłużyliśmy, ale jakie mogliśmy sobie wymarzyć. Dalszy komentarz jest zbędny.

----------------------------------

No dobrze. Zakończmy więc tę LXIII edycję. Przeczytaliśmy 15 sonetów, z czego ponad połowa, bo aż 8, to dzieła Pana @George_Stark , który ewidentnie postanowił nas zdominować, licząc zapewne na pewną wygraną. I naprawdę niewiele brakowało, żeby tak się stało. Ale nie tym razem.  
Zwycięzcą, a raczej zwyciężczynią LXIII (słownie: 63) edycji ogłaszam Panią @Wrzoo , której sentymentalna podróż otworzyła w mojej, a sądząc po liczbie piorunów śmiem twierdzić, że również w Państwa pamięci takie szufladki, o istnieniu których nie wiedzieliśmy albo zdążyliśmy zapomnieć. Otworzyła w sposób wielowymiarowy i wielozmysłowy.

Dziękuję Pani za to i gratuluję wygranej. Wyrazy współczucia.

Na koniec życzę Państwu wspaniałego wieczoru Walentynkowego, miłego weekendu i do zobaczenia w kolejnej edycji.

Fanatyk5piorunów

@fonfi dziękujemy za piękną edycję i podsumowanie oraz gratulujemy urodzinowego prezentu koleżance @Wrzoo :grinning:

Gruba ryba5piorunów

Koleżanko @Wrzoo:
sto lat i lat sto!

I gratulacje. :smiley:

*

Podsumowanie jest tak pięknie napisane, że uważam, że kolega @fonfi powinien wygrywać częściej. Zachwyciło mnie prawie tak bardzo jak lusterko wsteczne przy tylnej szybie samochodu w grafice ilustrującej wiersz naszej dzisiejszej jubilatki i triumfatorki.

Astra takiego lusterka nie ma. :confused:

Pokaż więcej komentarzy (12)