Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rower

Osobistość

w Rowerowy Równik

8piorunów

395 490 + 105 = 395 595

Pani @vvitch już wspomniała o tym, żeśmy dzień święty święcili na rowerach toteż ja tylko ze dwa* zdania dodam, aby kilometry na równik zrzucić i nieco swoim grafomaństwem Państwa pomęczyć.

Wybraliśmy się, jak już Państwo wiecie, w romantyczne zakamarki Kołobrzegu. Po drodze jednak trochę źle skręciliśmy i z romantycznych zakamarków Kołobrzegu udało nam się odwiedzić tylko średnio romantyczny fastfood pewnej znanej amerykańskiej marki, którą nie było KFC.

Do Kołobrzegu dotarliśmy krętymi duktami trasy R10, która poza sezonem nabiera rumieńców. Zrobiło się na niej dość luźno i spokojnie, więc większość tejże przejechaliśmy sprawnie oraz szybko. Trafił się przeto jeden kamikadze (o czym już wspomniała ukochana) który ewidentnie chciał podciąć moje skrzydła w postaci nóg i wespół się z siodełka spierdolić. Szczęśliwie zęby moje i jego uratowała moja doskonała ocena sytuacji oraz świadomość otoczenia. Czterolatek pilnowany dość okazjonalnie na ruchliwej, było nie było, drodze rowerowej to prawie zawsze małpa z kałasznikowem zamiast banana.

Z miasta wyjechaliśmy dzięki uprzejmości drogowców, którzy zawczasu wybudowali przyzwoity CPR biegnący wzdłuż drogi wojewódzkiej oznaczonej numerkiem takim, jaki w swoim wpisie podała @vvitch.

Dalej było równie wspaniale co dotychczas: widzieliśmy wpierw krowy, później kota, później zaś, dla odmiany, kota na krowie oraz krowę za płotem, co w pocie czoła brykała wraz z kotem w rytm muzyki grajka, co siedział pod płotem.

Do domu pognaliśmy gnani w plecy wiatrem, który tym razem nie spierdolił skrzypka z dachu, choć mógł nieco przeszkadzać w utrzymywaniu pionu na tymże, a i porwane wichurą nuty nie trzymały dyscypliny zerwane z łańcucha klucza wiolinowego. Duło bowiem dość zauważalnie, ni to od strony Szwedów, ni od strony niemieckich kolegów.

*nie umiem liczyć ani do dwóch, ani do dwustu. Wobec czego zdań jest dokładnie tyle ile Panstwo policzycie.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

17piorunów

395 355 + 4 + 6 + 105 + 4 + 6 + 4 + 6 = 395 490

Pierwsza od dawna seteczka na . Na R10 w końcu widać i czuć, że jest po sezonie. W Kołobrzegu zatrzymaliśmy się na szybką kawę/herbatę, stamtąd pojechaliśmy do Dygowa piękną, nową drogą rowerową przy DW163, a dalej sprawdzoną trasą przez pegeery. Fajnie wyszło, niezła średnia i brak stresujących incydentów. No, poza jednym kilkuletnim kamikaze na rowerku, ale @Mordi w porę wyhamował. (ꖘ‸ꖘ)

(nr 13)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Rowerowy Równik

16piorunów

395 299 + 56 = 395 355

Niekoniecznie lubię ten podjazd. W sezonie zdecydowanie za duży ruch, wali przypalonymi sprzęgłami czy klockami, auta i motory huczą, buczą i wyprzedzają na centymetry. Więc dopiero teraz, po sezonie, można docenić jego pełne okrucieństwo, bo jak inaczej nazwać miejsce, gdzie 14% pozwala złapać trochę oddechu, a przez ponad kilometr nie spada poniżej 18%. Wydaje się, że już koniec, nie ma siły, ale może jeszcze parę ruchów korbą i jakoś się dokula. Potem na chwilę się wszystko prostuje i łagodnieje, by ostatnie 500m znów wycisnąć resztkę sił i nadziei na 16% końcówce. Wrowerowałem się tu po raz 4, nawet wpadł PR. W nagrodę piękne jesienie w okolicy Kranjskiej. Polecam wszelakim masochistom:)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Mistrz

w Rowerowy Równik

23piorunów

395 262 + 37 = 395 299

Rozochocony czekoladą od @AdelbertVonBimberstein pojechałem zdobyć kolejne

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

16piorunów

Dzisiaj postanowiłem odłączyć się od grupy i wypożyczyć rower. Pojeździć trochę od miasteczka do miasteczka nad jeziorem Garda. Było fajnie, niczego sobie nie odmawiałem zaliczyłem kilka małych kawiarni gdzie strzelałem sobie espresso i coś słodkiego.zabrałem sobie tylko dwa słoiczki z spaghetti z wczoraj żeby zjeść coś gdy lokalni mają zamknięte restauracje. Nie wyłączałem apki bo jechałem dla przyjemności a nie dla sportu. Niestety przez największym przewyższeniem na 10 km od bazy odpadła mi połowa korby i musiałem wzywać suport. Nie chcieli mi naprawić na miejscu tylko zabrali mnie ze sobą takim śmiesznym małym picupem. Taki plus że nie zapłaciłem nawet centa. Fajna przygoda i fajnie że się dogadałem przez telefon po angielsku bo mam problemy ze śmiałością.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Rowerowy Równik

21piorunów

395 218 + 44 = 395 262

Tag do czarnolisto:

Dzisiaj rano odebrałem rower z wypożyczalni, wydaje się dojebany względem mojego tribanka, ma ogromne kapcie i za⁎⁎⁎⁎ście się śmiga po dziurach czy progach zwalniających.

Niewiele myśląc ruszyłem od razu w stronę latarni bo ile się naoglądałem tego na rolkach że musiałem spróbować. W pierwszą stronę jeszcze jakoś szło, ale zdychalem pod każdym podjazdem, zegarek pokazywał głównie tętno w 4 strefie nawet na największej zębatce co nie jest dobrym prognostykiem, mało tego jest bardzo złym prognostykiem. :(

Same widoczki po drodze dojebane, to jak się finalnie otwiera jeden z zakrętów i nagle widać morze i właśnie latarnie jest niesamowite, top10 momentów w moim życiu.

Przy samej latarni tłumy, zarówno kolarzy jak i turystów. Ci drudzy mogą się tu dostać tylko autobusem, nawet jak jadą autem to jest szlaban za który wjadą tylko rowery no i muszą się już przesiąść w autobus. A autobusy budzą trochę przerażenie jak się wiją po tych serpentynach i trąbią ostrzegawczo przed ślepymi zakrętami.

W samej latarni krótki posiłek bo z tej ekscytacji nie wziąłem nic do jedzenia, ta taca to koszt 24 euro, no ale trudno, wyjątkowe miejsce.

Powrót mnie pokonał i jako jeden z nielicznych kolarzy wypychałem rower pod górę

44km i 1370m pzewyzszenia

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Rower

26piorunów

Przyjmę wszelkie polecajki dla oświetlenia rowerowego. Zarówno przednie jak i tylnie.

Osobistość1piorunów

@Trypsyna magicshine evo 1700, świeci jak samochód i ma odcięcie oraz sterowanie pilotem i można błyskać długimi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (30)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

41piorunów

395 130 + 36 = 395 166

Późno wieczorne kręcenie

Odwiedzona Puszcza Siedlecka i Wąwóz Lessowy, który zrobił na mnie niesamowite wrażenie, choć nie był szczególnie duży. Dzięki @wonsz za podrzucenie pomysłu na ten kierunek 😁

Na powrocie jeszcze większe koło wokół osiedla aby podbić kilometry i pozostać w dobrej kondycji w razie jakbym musiała uciekać z pizzą przed @bori xD

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Mistrz6piorunów

@Shivaa Nie możesz wiecznie uciekać!

Fanatyk6piorunów

@bori z nielimitowanym dostępem do pizzy owszem, mogę 😎 a jak mi się znudzi to staniemy do walki na noże do pizzy xD

Fanatyk2piorunów

@bori a wtedy ona powstała z popiołów i spuściła na cały świat kawałki ananasa (do paprykarza szczecińskiego już wleciał)

Pokaż więcej komentarzy (13)

Tytan

w Rowerowy Równik

33piorunów

394 557 + 90 + 344 + 3 + 4 + 67 + 65 = 395 130

Z Torunia do domu w Lublinie było trochę za daleko, więc kompromis i wyznaczyłem trasę 340km do jakiegoś dworca "Pionki Zachodnie". Jak wyruszyłem to zdziwiłem się, że Garmin nie znalazł żadnego podjazdu. O dziwo miał rację.

Na dworzec udało się dotrzeć z 4 minuty przed planowanym odjazdem pociągu. Oczywiście na miejscu okazało się, że 20 minut opóźnienia.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Hydepark

24piorunów

Taka ciekawostka, Valterri Bottas właśnie jedzie rowerem z Malezji do Singapuru na kolejne GP :grinning:

Fenomen1piorunów

@Gilgamesh to on nie ma w kontrakcie, żeby nie odpierdalać takich rzeczy?

Chociaż zerknąłem i w sumie tą część Malezji którą jedzie, trudno nazwać jazdą "na dziko". Zagęszczenie większe niż w Polsce i jeszcze między dwiema metropoliami. Bo początkowo po zdjęciach pomyślałem o kręceniu po trzecim świecie, ale to sobie fotki dobrał tak xd I myślałem również bardziej o zwierzynie jakiejś niebezpiecznej, a wychodzi, że prędzej lumpy go zaatakują niż jakieś węże złapią za siura przy laniu.

W każdym razie spoko. Nie jestem fanem F1, ale czasami obejrzę. Od dzisiaj Bottas mój ziom.

Fanatyk7piorunów

@npnptcn

to on nie ma w kontrakcie, żeby nie odpierdalać takich rzeczy?

jeździ w Cadillacu, w razie czego wezmą innego emeryta to kierowania najwolniejszym bolidem w stawce xD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Twórca

w Rowerowy Równik

31piorunów

394 484 + 73 = 394 557

Dzień 5ty! Jedziemy dalej bardzo przyjemnie, głównie w dół dzięki czemu do Udine docieramy na tyle wcześnie, że zostaje nam jeszcze czas na zwiedzanie. Przypadkowo trafiamy na zawody wspinaczkowe, które wyjaśniają naszą wcześniejszą konsternację czemu ludzi wspinaja się randomowo na filary jakis kamienic w starym mieście z crashpadami xD (zawody były ze street boulderingu, ale no - wyglądały klasycznie)

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Poniedziałkowy bilans na plus:

* Wolne w pracy

* Mam bardzo dobry poziom elektrolitów

Na minus:

* Cała reszta

Wróciwszy po sobotnich zawodach ok. 23, zjadłem ten sam gulasz co dzień wcześniej ok. 15. Wszystko wydawało się być ok. Noc była kiepska, ale to dosyć standardowy temat po takim wysiłku. Średnie tętno w nocy 70, prawie 50% głębokiego snu, wiedziałam że kolejna noc będzie już w normie. Tak samo jak po lipcowym wyścigu na zbliżone 270 km. W ciągu dnia chciałem zmienić łańcuch i zrobić 1h rozjazdu na totalnym luzie. Gdzieś ok. 16 zauważyłem, że moje zmęczenie nie jest standardowe i postanowiłem darować sobie kręcenie na . Klapnęliśmy przed tv i gdzieś po 18 zaczęła boleć mnie głowa, odbijało mi się i miałem dreszcze. Przyjąłem 2 verdiny, ibuprom i jakieś 30 minut później poszedłem do toalety zwrócić żarcie. Temperatura ciała w normie. Poprawa okazała się chwilowa, po niecałej godzinie powtórka, bełt był 3x większy. Lekka gorączka 37,4.

Po 20 dałem znać w pracy, że dzisiaj mnie raczej nie będzie. Byłem słaby jak cholera, ale nie wiedziałem, że będzie jeszcze gorzej. Kolejne cofki, a temperatura powoli rosła. Po 21 byłem tak słaby, że leżąc przy kiblu, opierając się o szafkę, nie lada wysiłkiem było przełożenie głowy tak, by "dobrze trafić". Po 22 zjadłem dwa kęsy kleiku ryżowego, wypiłem rumianek i położyłem się spać. Przed 23 się obudziłem, ponowny pomiar temperatury i wynik 39,0. Luba stwierdziła że kończy mnie słuchać i dzwoni na 999. Nie miałem nawet siły się odezwać. Dyspozytor powiedział, że jest duży ruch i czy możemy sami zajechać na najbliższy sor. Moja podróż na fotel pasażera (30m) trwała z 10 minut. W windzie się położyłem, nie byłem w stanie ustać przez 30s. Nie sądzę aby istniał kolejny stopień osłabienia, dalej jest już chyba tylko utrata przytomności.

W szpitalu, gdzie dosyć niechętnie mówili, że może w innym będzie mniejsza kolejka, jak zobaczyli moje zwłoki, ledwo siedzące na wózku, od razu wzięli mnie na interwencję, czy jakoś tak. Zaczęło suszyć mnie tak, że wypiłem 5 kubków wody w 10 minut.

W gabinecie lekarz widząc mnie w takim stanie, po "tylko" zatruciu, ze 3x pytał mnie o niedozwolone substancje. Luba później się zaśmiała, że aparycję miałem podobną do "zawieszonych" bohaterów z ulic Los Angeles.

Zapięli mnie pod kroplówkę i przespałem tak 2h. Ze dwa razy zwracałem zawartość żołądka, ale była to już tylko minimalna ilość wody i kwasów żołądkowych. Czułem się jednak niekomfortowo leżąc na plecach, z powodu nacisku pod przeponą.

Po odłączeniu byłem z jakieś 10% silniejszy i nawet nie potrzebowałem wózka. Tuptałem jak 100 letni dziadzio po operacji biodra. Zanim wyszliśmy ze szpitala po 2, zaszedłem jeszcze do toalety i ponownie 5 razy puściłem pawia. Jak się okazało, prawdopodobnie ostatni raz.

W domu zjadłem jeden kawałek suchego pieczywa i położyłem się spać. Budziłem się ze 20 razy, ale teraz czuję się nieco lepiej. Może jutro będzie nawet przyzwoicie.

Fenomen1piorunów

@Furto o k⁎⁎wa, zdrowo cię przeorało. Nigdy nie byłem w takim stanie. Nie wiem czy w całym życiu rzygałem tyle ile jest w tym opisie wydarzeń. Zwłaszcza, że też nigdy nie rzygałem po zatruciu czymkolwiek, u mnie organizm woli poczekać i walić drugą stroną. Dlatego jedyne jakie doświadczyłem rzyganie, to alkoholowe, stąd może z 5 razy w życiu.

Przejebana sprawa, żeby aż na sorze wylądować.

Gruba ryba1piorunów

@npnptcn myślałem, że zrzygam się kilka razy i samo puści. A tu było coraz gorzej. Tylko raz w życiu mnie tak mocno cofało, po waflach z salmonellą ponad 20 lat temu. Niestety, ale mam bardzo czuły żołądek, jeśli jedzenie jest popsute. Tyle dziwne, że mogę wymieszać najróżniejsze żarcie ze sobą, wypić w cholerę i nic mi nie jest.

Zresztą tak pusto w brzuchu jak wczoraj, chyba też nigdy nie miałem, bo bez biegunek się nie obyło.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Rowerowy Równik

36piorunów

394 191 + 65 + 100 + 72 = 394 428

Szlak Nysa-Odra (lub Odra-Nysa jak kto woli) - ze Zgorzelca przez Frankfurt do Rzepina.

Warunki drogowe i pogodowe IDEALNE. Wspaniały szlak na rower szowowy (btw moja pierwsza dalsza trasa na szosie z tobołami).

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba1piorunów

@Millionth_Visitor nie wiem czy chcesz jechać całość, ale jak jesteś szosą to max do Gartz, potem nawierzchnia się zmienia i będzie ciężej

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Nie ma to jak niedzielny grobbing, a że pogoda sprzyjająca no to myk na . Tylko smutna asperka musi stać sama, bo k⁎⁎wa żadnej stopki do tej posranej ramy nie dopasujesz. Oczywiście jak człowiek fistaszki zabrał to żadnej rudej nie było widać...

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

15piorunów

Hej, mały apel. Jak wrzucacie jakieś fajne foto z aktywności to piszcie gdzie zrobione i na co widok, bo później mój autystyczny mózg włącza soft kasy z biedronki i wyświetla komunikat "potrzebne informacje"

Dziękuję!

Pokaż więcej komentarzy (3)