Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ux

Gruba ryba

w UX / UI / WebDesign

6piorunów

Nigdy nie zrozumiem dlaczego wszelkie możliwe komunikatory online nie mają kompresora dźwięku.

Na każdym spotkaniu, ale to na każdym, jest laska która drze się tak jakby tęskniła za otwartymi budkami telefonicznymi TP przy głównych ulicach, oraz gość który nie ogarnia że wyartykułowanie sporej cześci dźwięków wymaga aby szczelina między dolną i górną wargą była większa niż 2mm.

A byłby kompresor i pyk, każdy na jednakowej dynamice i głośności.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

20piorunów

Jest sobie taki kanał na YT - Juxtopposed o tematyce projektowania i prowadzony, uwaga przez kobietę. Często oglądam tam filmy bo są przyjemnie i idzie się sporo nauczyć, zwłaszcza, że zawsze byłem słaby w te klocki więc często inspirowałem się jej pomysłami.

No i teraz wyszedł mi w polecanych jej najnowszy film i omg widzę LInux w tytule to klikam od razu. Generalnie to jest chyba najprzystępniejszy i najciekawszy film na YT pokazujący jak bardzo można zcustomizować Linuxa pod siebie lol. A ona nawet nie jest programistką, zna się głównie na projektowaniu interfejsów w Figmie itp, uczyła się specjalnie Inkscape do tego filmu. I jeszcze przy okazji zrobiła piękną laurkę dla całego KDE a w szczególności ich dokumentacji xD. Do tego jeszcze jako bazy użyła mojego ulubionego distro na którym teraz siedzę czyli EndeavourOS. Będę teraz wysyłał ten film wszystkim który będą mnie pytać o customizowanie Linuxa itp. No bo to jest fes ciekawsze niż odpalenie 2 godzinnego tutoriala jakiegoś piwniczaka, który pokazuje krok po kroku jak skonfugurować swojego Archa używając tiling wm i neovima xD. Ofc nie obrażam takich ludzi, tylko mówię, że podsyłając takie tutoriale tylko się zniechęca nowych. https://www.youtube.com/watch?v=prG9xFkvlNg

GURU3piorunów

Zapisuje sobie, bez różnicy w distro w każdej da się tak zrobić. Tego nóby i piwniczaki distro jumpers nie rozumieją.
Miałem się dzisiaj po napierdalac z wpisów właśnie takich ale sobie odpuściłem. Tam serio co jeden to lepszy ale nie wie nic a taka babka idealnie to potwierdza.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

35piorunów

Moją pracę we wrześniu można podsumować jako: did absolutely nothing and still got paid

1. Na koniec sierpnia zostałem przypisany do pomocy działowi sprzedaży, aby w oparciu o feedback kilku ważnych klientów zaprojektować rozwiązanie pozwalające zobaczyć KPI dotyczące naszego produktu w prosty i przejrzysty sposób

2. Spędziłem cały tydzień na rozmowach z ludźmi ze sprzedaży żeby dowiedzieć się z czego korzystają teraz żeby mieć te dane, zrobiłem jakiś wstępny zarys rozwiąania i obgadałem go z biznes analitykami którzy stwierdzili że można z tym iść dalej

3. Jak gadałem z backendowcem żeby mi wstępnie wyestymował pracę, oraz powiedział czy istnieje coś z czego już możemy skorzystać aby takie dane pozyskiwać to powiedział: "ej, czekaj, toć coś podobnego już kiedyś było. Poszukam i wyślę ci linki to zobaczysz"

4. Okazało się że takie coś już kiedyś było projektowane, budowane, a nawet jest na środowisku testowym gdzieś, ale spadło w priorytetach i zostało zapomniane. Jest połowa września i wyszło że pół miesiąca pracowałem bez sensu :grinning: Biznes analitycy z kamienną twarzą przyznali że tak, pamiętają że coś takiego było XD

5. Okazało się że to dawne rozwiązanie było zbyt dużym kombajnem i żeby to na szybko wdrożyć trzeba zmniejszyć scope i wrzucić na roadmapę, więc zrobiłem spotkanie ze sprzedażowcami i biznes analitykami żeby ustalić co wywalamy, a co zostaje żebym wiedział jak to przeprojektować.

6. Dziś mieliśmy spotkanie na którym mieliśmy dopiąć scope. Na to spotkanie przyszedł inny niż dotychczas backendowiec, bo nasz jest na urlopie. Jak zobaczył to co robimy to miał wielkie WTF, bo dokładnie taki ficzerek w tym tygodniu będzie wrzucany na produkcję XD

Okazało się że dwa zespoły pracowały nad dokładnie tym samym jednocześnie. Mało tego, biznes analitycy mieli wiedzę o tym co się dzieje, oba zespoły rozmawiały z tymi samymi ludźmi z działu sprzedaży, ale sprzedażowcy myśleli że po prostu tak dużo ludzi nad tym pracuje (to by tłumaczyło czemu czasem się wściekali że muszą coś powtarzać XD).

Ficzer może i działa, ale korzysta się z niego jak z gówna, bo projektował to jakiś dev który kiedyś miał jakiś kurs z figmy, a nie chciano angażować product designera XD

Nasi project managerowie nadal twierdzą że zespoły projektowe nie pracują w silosach i mamy efektywną komunikację w firmie XD

Autorytet2piorunów

Ja pierdzielę, ale rozgardiasz. Tam jest potrzebne zatrudnienie kogoś, komu się chce, a nie kto unika odpowiedzialności.
Współczuję współpracowników.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mocarz

w Heheszki

12piorunów

Kumpel ostatnio zaczął robotę w OLX i nawet mówił że już jakiegoś push’a na produkcję zrobił, co prawda robi w Go ale wiecie, niesmak pozostał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w UX / UI / WebDesign

4piorunów

Ale szanuję. Aktywuję aplikacje na nowym telefonie i bałem się dzwonienia i słuchania robotów.

Apka powiedziała żebym przygotował kartę i potem kazała mi ją przyłożyć do czytnika NFC i potem tylko spytała o hasło na starym telefonie do weryfikacji. Fajne.

Lider

w Youtube

6piorunów

Dodałem komentarz do mojego wpisu o dodatkach do YT.

Z nowym rozszerzeniem.

YouTube paid promotion hider :placard:
> Klikasz miniaturkę filmu i zamiast przenieść cię do filmu otwiera ci nową podstronę o tym czym jest materiał sponsorowany, bo jakiś cwel UX dodał te labelke na hover i nie widziałeś jej przed kliknięciem? To rozszerzenie ją usuwa.
https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/addon/youtube-paid-promotion-hider/ - Firefox
https://chromewebstore.google.com/detail/youtube-paid-promotion-hi/aogjfjongkoccofipcpolhonhgnmfgjl?hl=en&pli=1 - Chrome

Mistrz

w UX / UI / WebDesign

30piorunów

— tym razem o produktach wielkich graczy. O poczcie i o one-click unsubscribe.

Apple'owi i Google'owi przydałby się ktoś, kto sprawdzi tłumaczenia przed wrzuceniem ich na produkcję.

Ostatnio porządkuję sobie skrzynki mailowe. Prywatne trzymam na Gmailu, a te bardziej "pro" w Poczcie Apple.

Regularnie czyszczę je ze zbędnych newsletterów. I fajnie, że już nie trzeba w większości przypadków szukać maciupkiego "Unsubscribe" w ledwo widocznych, wyszarzonych stopkach maili. Mogę sobie pięknie kliknąć one-click unsubscribe w nagłówku, a moja poczta zajmie się resztą. Konfiguruje się to po stronie nadawcy, no ale coraz więcej nadawców to robi.
Chyba pisałam już kiedyś, jakie są korzyści, ale przypomnę: zwiększa to wiarygodność marki i zmniejsza koszty, bo wypisują się odbiorcy, którzy nie są zainteresowani naszymi treściami, a więc płacimy mniej za wysyłkę maili.

I o ile wcześniej korzystałam z Gmaila w języku angielskim i wszystko było cacy, to teraz nieźle się zdziwiłam, próbując wypisać się w ten sposób w aplikacji Poczta od Apple. I okazało się, że dokładnie ten sam błąd popełnił Gmail w wersji polskiej.

Nie dość, że komunikat Apple jest potwornie niezrozumiały (UX writing się kłania), to już "Anuluj" i "Anuluj subskrypcję" jest ewidentnym UX-owym babolem.

Z czego może wynikać ten błąd?:
1. "Anuluj" jest najpewniej stałym przyciskiem z biblioteki komponentów, zaś "Anuluj subskrypcję" było prawdopodobnie osobnym stringiem do przetłumaczenia przy pracy nad tą funkcją. I o ile gra to po angielsku (unsubscribe/cancel), o tyle po polsku mamy biedę.
2. Tłumacz dostał tylko stringi do przetłumaczenia — nie miał wglądu w makiety. Mogło mu się też nie chcieć sprawdzić, jak działa ta funkcja.
3. Tłumacz nie ma wiedzy w zakresie UX writingu.
3. Nikt nie zweryfikował tłumaczenia.

Jak można to naprawić:
1. W przypadku Apple, przepisać treść komunikatu. Jako użytkowniczka, nie potrzebuję w tym momencie informacji o tym, w jaki sposób aplikacja anuluje tę subskrypcję. Chcę wiedzieć, co robię i jakie będą tego konsekwencje. Wypiszę się z danej listy i przestanę otrzymywać takie wiadomości od danego nadawcy. "Gdy się wypiszesz, przestaniesz otrzymywać podobne wiadomości od nadawcy XYZ."
2. Apple i Google unikają użycia słowa "newsletter" albo frazy "lista mailingowa". Jestem ciekawa, na ile ten wybór jest poparty badaniami. Bo w moim przypadku "lista adresowa" oraz "lista dystrybucyjna" utrudniają zrozumienie, co robi ten mechanizm.
3. Jeśli chodzi o przyciski, to "Anuluj" i "Anuluj subskrypcję" powinno zostać poprawione jak najszybciej. W innych miejscach Apple stosuje pattern: "Anuluj subskrypcję" / "Nie anuluj". Dalej mi to chrzęści. Wolałabym użyć pary "Wypisz się" / "Wróć".

...A najlepsze rozwiązanie? Sprawić, by one-click unsubscribe było faktycznie jednoklikowe. Żeby w momencie kliknięcia przycisku w nagłówku nie trzeba było potwierdzać tego działania. Żeby cofnięcie tego działania i przywrócenie zapisu było równie łatwe, z poziomu nagłówka (na przykład w ciągu 2 minut).

Fanatyk6piorunów

@Wrzoo A mamy takie piękne słowo "Poniechaj". Nawet Apple w pierwszych tłumaczeniach z czasów, których część obecnych tutaj może nie pamiętać (chociaż to niby portal dla starych ludzi) tego słowa właśnie użyło. I komu to przeszkadzało?
A swoją drogą, to właśnie z powodu takich nieudolnych tłumaczeń, od zawsze systemy operacyjne na swoich sprzętach mam w języku angielskim. :man-shrugging:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Apple

6piorunów

Why Fonts Look Better on Mac Than on Windows?
https://youtu.be/9bOw67tXfaM

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w UX / UI / WebDesign

2piorunów

Fajne. dopiero dzisiaj to zauważyłem.
Ale jak piszą tak jak piszą ludzie w komentarzach nie zawsze się wyświetla, tylko w filmikach zaproponowanych przez YouTube, chyba.

https://www.reddit.com/r/youtube/comments/16a3cy0/the_subscribe_button_glows_when_you_hear/

Gruba ryba

w UX / UI / WebDesign

4piorunów

Każdy talk na temat UX na każdej konfie czy meetupie

1. Tytuł talka zaczyna się, lub zawiera pytanie z "how"
2. Blablabla nikt nas nie słucha, zły PM, blablabla
3. Bez nas ten produkt zdechnie
4. opis problemu z którym zderzył się autor
5. Suspens przez przejściem do wniosków
6. Wnioski: DO THE RESEARCH
7. dziękuję

Mistrz

w UX / UI / WebDesign

27piorunów

- lingwistycznymi łzami

Kiedy próbujesz przefiltrować listę marek kosmetyków i zastanawiasz się, według którego alfabetu została ułożona…

А б в г ж з… dobra, dalej pamiętam. 😉

Gruba ryba4piorunów

Ałfawit uże znajem, uże piszem i czitajem. I wsje bukwy, pa pariatku, bjez aszybki nazywajem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jezu, prawie 20 lat minęło, a coś tam pamiętam

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Hydepark

21piorunów

Czyli jednak mozna.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Mistrz

w UX / UI / WebDesign

57piorunów

- o konflikcie człowiek vs. maszyna

Czasem rzeczy idą nie tak.

Kiedyś już chyba pisałam, że errory to mój konik.
Gdy na moim ekranie wyskakuje błąd, odczuwam pewne homosapiensowe uniesienie — Ecce homo, bo oto ja kontra maszyna, moje żądanie ją unieruchamia, niewoli w stanie zawieszenia, otwartego okienka i potrzeby akceptacji jej porażki.

Ale czasem maszyny oddają, wykorzystując broń nadaną im przez innych ludzi.

Oddają boleśnie kompletnie odklejonymi ekranami błędów.

I wtedy i ja, i maszyna patrzymy na siebie nawzajem (wzajemnie?), czekając na instrukcje.

Co teraz? Czy jest jeszcze dla nas jakaś nadzieja? Czy powinnam dowieść wyższości człowieka nad maszyną, czy się ukorzyć i pomóc jej wyjść z błędu? I kto w takiej sytuacji powinien otrzymać tytuł przegranej? A może obydwie będziemy wówczas wygrane?

Jedno jest pewne. Kiedyś spróbujesz ponownie.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w UX / UI / WebDesign

39piorunów

Może mnie ktoś pożałować?

Osiem miesięcy pracy nad rozwiązaniem dla klientów usprawniającym sprzedaż.
Osiem miesięcy planowania, projektowania, badań z userami, analiz konkurencji, mapowania ścieżek użytkownika
Osiem miesięcy budowanie całego design systemu dla web i mobile i pałowanie się z devami żeby robili tak jak jest w figmie, a nie reużywali komponenty które mają w storybookach z innych narzędzi
Osiem miesięcy zbijania "zróbmy ten button większy" czy "dajmy ten modal bardziej z lewej"
Ostatnie dwa miesiące siedzenia w analiticsach, heatmapach, analizowania nagrań żeby upewnić się że każdy element jest w miejscu w którym musi być, że to co ma być widoczne jest widoczne, że nic nie odwraca uwagi usera od tego co chcemy żeby robił i widział

I co?

I okazało się że to co było planowane, projektowane i wykonane jako narzędzie standalone z własnym url, zostało osadzone na stronie klienta, gdzie dość że wygląda jak gówno w trawie bo nie jest zgodne z ich brand guidelines i ich design systemem, to jeszcze nie spełnia planowanej funkcji bo strona klienta przytłacza swoim interfejsem :smiling_face_with_tear:

Niby zapłacone, nikt pretensji nie ma, "góra" odtrąbiła sukces, ale niech mnie ktoś przytuli pls

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mistrz

w UX / UI / WebDesign

51piorunów

"Jaki jest mój ulubiony kolor? No Chopin, oczywiście, choć lubię też Daikokaten."

Kiedy szukałam w necie informacji, ile kolorów rozróżnia ludzkie oko, liczby wahały się od 160 do aż 10 milionów.

I choć nasze mózgi lubią grupować podobne kolory tak, by łatwiej je przetworzyć (np. brązy, czerwienie, żółcie), to z jakiejś przyczyny sklepy internetowe chcą umożliwić nam filtrowanie przy pomocy pełnego spektrum barw — na przykład 330. W końcu 330 znajduje się bliżej tej dolnej granicy rozróżnianych kolorów, co nie?

Żarty żartami, ale niedziałające i nieprzemyślane filtry to zmora mniejszych ecommerce'owych graczy.

Klient nie ma czasu na przeglądanie całej gamy produktów — jeśli nie udostępnimy mu dobrego filtrowania, nie tylko nie znajdzie tego fajnego produktu, który chcemy mu sprzedać, ale też odbije się i zacznie szukać towaru gdzieś indziej.

I choć niezadbanie o odpowiednie opisy oraz parametry do filtrowania przyniesie chwilową korzyść w postaci zaoszczędzonego czasu przy wprowadzaniu produktu, to odbije się to na wyższym bounce rate i porzuconych koszykach.

A gorsze chyba jest tylko to, że wraz z rozwojem sklepu, naprawienie tego błędu zajmie o wiele więcej czasu — bo najprawdopodobniej będziemy mieć więcej produktów do aktualizacji.

Co robić?

1. Zadbać o dobrą architekturę informacji już na początku istnienia sklepu.
2. Jeśli nie udało się tego zrobić na początku jego istnienia, to naprawić ten błąd jak najszybciej.
3. Używać filtrów zrozumiałych dla klienta. W opcji na bogato świetnym rozwiązaniem jest stworzenie ich na podstawie testów z klientami, np. w postaci sortowania karteczek. W opcji budżetowej — zobaczyć, jak robi to konkurencja i wyciągnąć wnioski.
4. WAŻNE: poinformować wszystkie osoby wprowadzające produkty do sklepu o konieczności odpowiedniego tagowania produktów (unikając przy tym tworzenia niepotrzebnych nowych filtrów).
5. Nie używać nazw kompozytorów jako nazw kolorów.

Gruba ryba5piorunów

@Wrzoo Tymczasem Allegro zmieniające parametr Rozmiar z ogólnego dla 2137 kategorii ze słownikiem mającym ok. 1000 elementów do specyficznych dla każdej kategorii z ograniczonym słownikiem po raz chyba piąty w ciągu kilku lat... by za kilka miesięcy znów zmienić zdanie XD

Mistrz3piorunów

@Thereforee Ej, ale przynajmniej próbują. xD
Allegro ma bardzo dobry zespół UX researcherów, dlatego ciągle robią badania i ciągle sprawdzają/iterują. No ale badania robi się na określonej próbce użytkowników. Celują mimo wszystko w ogół społeczności i to, co średnio wychodzi na najlepsze rozwiązanie na podstawie badań.

Gruba ryba3piorunów

@Wrzoo Te formularze do wybierania kolorów to chyba największy rak przy kupowaniu ubrań przez internet. Przewijanie przez całą listę zastanawiając się co muszę jeszcze zaznaczyć żeby zobaczyć wszystkie granatowe marynarki.

Najgorzej jeżeli przy tym 3/4 strony się odświeża ilekroć dodam jedną opcję w filtrze.

Gruba ryba3piorunów

@lukmar weź coś wybierz na stronie zasranego decathlona. Klik - mielenie strony. No ale zapominam o tym, bo rzadko przebieram i za każdym razem robię klik, klik, klik - strona mieli, nagle zaznaczone milion niechcianych opcji od czapy. Zaczynam zmieniać na poprawne, ale strona jednak jeszcze się nie załadowała, więc zaznaczam znowu coś nieprawidłowego i jedyne co mam zamiar kupić to święty spokój zamykając tę, ha tfu, stronę.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Mistrz

w Książki

24piorunów

546 + 1 = 547

Tytuł: Web accessibility. Wprowadzenie do dostępności cyfrowej
Autor: Wojciech Kutyła
Kategoria: Informatyka
Wydawnictwo: Helion | OnePress
Format: książka papierowa
Liczba stron: 232
Ocena: 7/10

Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5184466/web-accessibility-wprowadzenie-do-dostepnosci-cyfrowej

Książka typu "branżowa" — jest to poradnik dotyczący projektowania stron i aplikacji pod kątem accessibility, czyli dostępności. W świetle dyrektywy EAA (European Accessibility Act), która wchodzi w życie już w tym roku, książka może mieć kluczowe znaczenie dla "spóźnialskich" w temacie dostępności.

Nie jest to jednak książka dająca gotowe rozwiązania i wskazująca, co i jak konkretnie ma wyglądać. Ma ona na celu głównie zmianę sposobu myślenia osób zajmujących się tworzeniem produktów cyfrowych (programistów, designerów, UX-owców itp.) tak, aby wziąć pod uwagę dostępność już na samym początku procesu projektowego oraz w trakcie dokonywania wszelkich iteracji.

Jako wprowadzenie jest bardzo dobra. Mi brakło trochę mięska, ale autor podpowiada kierunki, gdzie można owe mięsko uzyskać.

Minusem tej książki są linki w przypisach. Autor zdecydował się każde ze źródeł przekierować przez swój skracacz linków, przez co nie jesteśmy w stanie poznać kontekstu danego przypisu. Przykładem będzie tu gwiazdka przy słowie "yolo". Zaintrygowana, co może się kryć pod tym linkiem, przepisałam go ręcznie na telefonie i okazało się, że... przekierowuje on po prostu do hasła "YOLO" na Wikipedii. Mogłabym uniknąć straty czasu na przepisywanie tego linka, gdyby autor umieścił w przypisie URL bezpośrednio z Wikipedii (albo chociaż informację o tym, do czego dany link odnosi).

Prywatny licznik (od początku roku): 19/52

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)