Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zalesie

GURU

w Muzyka

17piorunów

Kolejny koncert dodaję do zaliczonych! ;P

Kazelot w wieku 62 lat dalej wypluwa tekst jak z karabinu, aż sam nie nadążałem momentami drzeć ryja - wyjątkowo dobra forma, wspaniałe wydarzenie, chciałbym napisać, że najlepszy na jakim byłem, ale zawsze są dobre i nawet najgorszego nie potrafię wybrać na przestrzeni jakichś 20 lat i kilkunastu, a może i ponad dwudziestu już wydarzeń na których byłem, a gdzie tu najlepszy próbować wybrać..

Support też niczego sobie, spodziewałem się standardowo Ziembula, ale warszawska ekipa Criminal Tango też nieźle zagrzała publiczność!

Co do samego wyjazdu to tak jak myślałem, mimo bycia 'frajerem', który podjął się organizacji i mimo, że ze starymi chłopami to gorzej jak z przedszkolakami - NIE ŻAŁUJĘ NICZEGO ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Sam bar również polecam - Beer & Bones - rockowy klimacik, 20 nalewaków na ścianie, każdy mógł znaleźć swój smak, na pewno wrócę.

Żal mam jedynie do niektórych, że nie poszli na afterkowe piwo tylko zostali jakieś 2h czekać w autobusie xD

A ja się zorientowałem dopiero w barze, że 5 osób mi brakuje..

Nie wiem, czy żal im było 25zł na piwo czy o co chodziło, ale nikt do alkoholu nie zmuszał i słabe to było dla mnie zagranie bo informowałem, że taki jest plan dwa tygodnie temu, a to miała być integracja w końcu - jeśli dojdzie do kolejnego wyjazdu to wyjście do baru będzie obowiązkowe, a jak się nie podoba to niech sami sobie organizują!

Gruba ryba

w Hydepark

106piorunów

jakie to są gunwojady - ja wim, że są na wojennej ścieżce z inpostem i promują to swoje "deliwery" no, ale bez przesady!

Chcialem sobie zanabyć i tradycyjnie "siup do paczkomata". Ale przy podsumowaniu zamówienia w opcjach dostawy mam tylko albo to ich gówniane rozwiązanie albo Kurier Inpost (ale już za kasę)! Kurde, zawsze było...
?
Tymczasem jak wybiorę "zobacz wszystkie na mapie" to już mogę wskazać mój paczkomat!

Jaka to jest żałosna metoda walki z konkurencją...świetna promocja Allegro Delivery bulwo! ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ




Pokaż więcej komentarzy (20)

Autorytet

w Hydepark

19piorunów

Od rana moją głowę trawi rak.
To już nie kwestia gustu, tylko kwestia społeczeństwa i tego w jaką stronę idzie muzyka popularna. Otóż w bardzo złą.
Osobiście uważam, że to jest gorsze od disco polo. W sensie nie disco polo od Otyłego Pana, tylko starego disco polo. Tego chamsko zżynanego.

Otóż bardzo złą, gdyż to muzyka dla mas, pusta, do przytupania nóżką, nie wymagająca refleksji, coś na miarę scare jumpów w horrorach. Tani, denny efekt mający na celu przyciągnięcie uwagi jak najwięcej modern dżesik i innych broccolihead.

Przedstawiam Wam przykład idealnego gówna. Absolutnie pozbawionego jakiejkolwiek wartości artystycznej, istny brainrot bezczeszczący piękno wokalu.
Wpada?
Wpada.
Chwyta?
Chwyta.
No to powtarzamy po 10 razy dziennie w gówno radiach (o których pisałem już kiedyś).

Nie sądziłem, że to powiem, ale polskie raegge przy tym to ambrozja na uszy.

Gruba ryba0piorunów

@l100e spójrzmy na poprawność tego utworu technicznie:

Brzmienie: Produkcja jest nowoczesna, oparta na alternatywno-popowym klimacie z elementami elektroniki i subtelnego R&B. Brzmienia są czyste, dobrze zmiksowane, bez przesterowań.

* Warstwa instrumentalna: Bit jest minimalistyczny, ale nie monotonny. Uwagę przyciągają przestrzenne syntezatory i delikatny groove perkusyjny, który nadaje emocjonalny, lekko nostalgiczy vibe.

* Dynamika: Umiejętne budowanie napięcia – stopniowe dodawanie warstw, przejścia nie są agresywne, co pasuje do introwertycznego charakteru kawałka. Produkcja świadomie zostawia przestrzeń dla wokali.

Ocena: wysoki poziom profesjonalny, bit wspiera emocje zamiast dominować.

Wokal

* Wykonanie: MIÜ i Zalia mają kontrastujące barwy – MIÜ bardziej melancholijną, Zalia delikatną i eteryczną. To tworzy dobre uzupełnienie emocjonalne.

* Obróbka: Autotune lub tuning intonacyjny jest zastosowany subtelnie – nie jako efekt specjalny, ale dla czystości brzmienia. Dobrze dobrany reverb i delay budują przestrzeń i intymność.

* Ekspresja: Wokale są celowo „nieprzesadzone” – emocje są podane w sposób szczery, lekko chłodny, co podkreśla klimat tekstu.

Ocena: świadomie użyta technika, wysoka jakość miksu i mastering wokalu.


Tekst

* Tematyka: Relacja uczuciowa oparta na warunkowości, przemijaniu emocji i lęku przed utratą zainteresowania. Tekst balansuje między czułością a dystansem.

* Forma: Prostota językowa jest celowa – tekst działa bardziej na emocje niż na intelektualne rozbudowane metafory. Powtarzalność służy budowaniu hipnozy i refleksyjnej atmosfery.

* Spójność: Tekst dobrze spina się z charakterem produkcji i wokalem – nie jest oderwany, lecz integralny.

Ocena: tekst nie jest poetycko wyrafinowany, ale dobrze osadzony emocjonalnie. Celowo minimalistyczny, co w tym gatunku działa na plus.

A teraz przeanalizuj sobie tak jakiś utwór disco polo xd

Pokaż więcej komentarzy (13)

Osobistość

w Hydepark

22piorunów

Ząb leczyny z kazdej strony, 4 plomby po 180 zł, przy ostatniej tak sie narobiło ze jezdzilem po sorach o 1 w nocy w sobote i wyszla kanalowkq za 2400 zł i po 3 latach wlasnie znowu zaczal napiać :(

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

53piorunów

Sąsiad sobie drewno wrzucał do piwnicy. Myślicie, że sam się weźmie za wymianę płytek, czy trzeba będzie zmuszać?

O tym, że zostawił syf to nawet nie warto wspominać. Samo się sprzątnie.

Wspólne, czyli niczyje.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Czwartkowy poranek rozpocząłem od tego ze wypadł mi z rąk pojemnik na mleko do ekspresu i sie rozbił. Patrzę a nowy 600zl!!! Pojebało

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Ej co myślicie o pracy badawczej sprawdzającej wpływ posiadania prawa jazdy na system odpornościowy pracownika fizycznego?

Dlaczego takie coś proponuję? Bo:
- jak ma przyjść fachowiec i posiada auto to ono mu sie AKURAT ZEPSUŁO W TEN DZIEŃ I NIE MA JAK, ale nie choruje
- jak ma przyjsć fachowiec i nie posiada auta to GORĄCZKA PANIE 40 STOPNI, NIE DA RADY, UMIEROM

Pokaż więcej komentarzy (5)

Mistrz

w Hydepark

70piorunów

Czy to pasmo stresu się skończy? Nie dość, że problemy z pracą, psem, weselem to jeszcze babcia wylądowała na OIOMie... I tak cud, że w ogóle tam dojechała.

Dajcie odpocząć...

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w Hydepark

7piorunów

W związku ze wczorajszymi awariami internetów miałem kilka hard resetów, bo nie mogłem złapać w porę który program z tła mi zamulał wszystko xD

Generalnie podczas "normalnego" użytkowania kompa mam otwarte milion rzeczy w tle i dwie przeglądarki: Chroma, do normalnego użytkowania, i Firefoxa gdzie mam YT w tle, a filmiki do obejrzenia grupuje sobie w Grupach zakładek. Przy okazji wczorajszych crashów, Chrome za każdym razem pytał tylko: KIEROWNIKU, PRZYWRÓCIĆ SESJĘ? OCZYWIŚCIE KIEROWNIKU, JUŻ PRZYWRACAM. I wszystko działało. Firefox też pytał. I przywrócił. BEZ K⁎⁎WA MOICH 150 FILMIKÓW W KOLEJCE ŁADNIE POGRUPOWANYCH - NIE MA NIC W ZAMKNIĘTYCH GRUPACH ZAKŁADEK. No ale spokojnie, przecież mam konto Mozilla i włączoną synchronizację. Co nie? C⁎⁎J W D⁎⁎Ę I KOTWICA W PLECY - ZAMKNIĘTE GRUPY ZAKŁADEK SIĘ NIE SYNCHRONIZUJĄ.

A mogłem jak biały człowiek dodawać w YT do "Watch later". Nauka na przyszłość - j⁎⁎ać Mozille, Pan Google (z dużej litery) to jest jednak fachowiec.

Oczywiście zgodnie z najlepszą nauką Mozilli i innych Linuksów, udało się dochrapać do pliku backapu sprzed 2 dni, czyli brakuje kilku, ale przynajmniej nie 150, ale pliku z backupu Firefox nie chce zaciągnąć z automatu jak podmieniam i musiałem jakąś podejrzaną stronką w internecie odszyfrowywać go i mam po prostu plik HTML z linkami xD Problem jest tak znany, że neckbeardy już zrobiły jakieś obejście. Także hatfu Mozilla po dwakroć.

Jak coś:

https://www.jeffersonscher.com/ffu/scrounger.html a pliki z backupami są w podfolderze sessionstore-backups w folderze profilowym.

Sum0piorunów

@eloyard Cóż. Firefox ma swoje minimalne wady, ma też bardzo pod górkę, ale ja mu bardzo kibicuje i korzystam na co dzień.

W pracy niedawno mi Firefoxa zablokowali 😒

Gruba ryba

w Hydepark

213piorunów

Teraz opiszę całą moją wczorajszą i dzisiejszą historię z policją i skradzionym samochodem. Samochód się odnalazł! Sprawca został zatrzymany! To ja byłem sprawcą – zostawiłem samochód na parkingu obok kebsa, jak poszedłem sobie na obiad i zapomniałem, że przyjechałem samochodem.

Szczerze pozdrawiam i dziekuję Panom Markowi i Kamilowi którzy pomogli mi w tej niekomfortowej sytuacji.

Policja w Zielonej Górze zadziałała sprawnie i profesjonalnie :smiley:

Z mojej perspektywy cała sprawa zagubienia samochodu wyglądała tak, że byłem strasznie zmęczony po pracy, siedząc nad swoim projektem dużo za długo, a wszystkie moje myśli były skierowane w zawiłe meandry systemu informatycznego, którego jestem autorem i wykonawcą, i z którego nawiasem mówiąc jestem bardzo dumny. Ale wracając do tematu.

Zacznijmy od godziny zero. Moment, w którym zdałem sobie sprawę, że samochodu nie ma. Byłem z żoną i córką na grzybach w pobliskim lesie. Rozmawialiśmy z żoną o stanie technicznym rzeczonego auta. Że coś tam należałoby naprawić i zatankować samochód. Obiecałem, że się tym zajmę po powrocie z lasu. Mamy godzinę 17, a ja szukam samochodu. Najpierw obszedłem całe moje osiedle na pieszo, zachodząc w głowę, gdzie samochód może stać. Wiecie, czasami brakuje miejsca, czasami żona albo ja go przeparkujemy i potem można nie zauważyć, gdzie dokładnie jest samochód. Więc obszedłem wszystko dookoła. Obszedłem cały parking 2 razy i wsiadłem w drugie auto szukać auta na parkingach, na których może mi się zdarzać zostawić samochód. Pojeździłem, pojechałem pod pracę żony, objechałem kawał – auta nie znalazłem.

Skoro auta nie ma nigdzie, wniosek prosty. Pewnie odholowali albo ktoś ukradł. Poszedłem na komisariat i poprosiłem dyżurnego, żeby to sprawdził. Trwało to może ze 20 minut i dyżurny stwierdził, że samochodu nie ma na żadnym parkingu. Potem przyszło 2 policjantów i pojechaliśmy sprawdzić na miejsce, że samochodu brak. W sensie poszli zapytać się do pobliskiego sklepu, czy przypadkiem auto nie zostało odholowane. Informacji o tym brak. Potem przeszli się jeszcze ze mną po parkingach, żeby stwierdzić, czy samochód jest czy nie. Potwierdzili tylko, że samochodu dalej nie ma na parkingu xD. Potem musiałem poczekać około godziny jeszcze do 22, zanim pojawiła się pani z dochodzeniówki.

– Proszę usiąść i słucham pana.

– Zgubiłem samochód, myślę, że ktoś go ukradł.

– To ktoś go ukradł czy pan nie wie, gdzie on jest?

– Sprawdziłem wszystkie parkingi, na których mogłem zostawić auto i nie wiem, gdzie ono jest.

– Jak to nie pamięta pan, gdzie pan zostawił samochód?

– Tak, czasami może mi się to zdarzyć, czasami mogę zostawić samochód pod sklepem i przyjść na pieszo. Ale sprawdziłem wszystkie miejsca, w których zostawiam samochód i nigdzie go nie ma, więc myślę, że ktoś go ukradł. Tak zakładam.

– Czy pan się leczy psychiatrycznie?

....

Tak mniej więcej wyglądała ta rozmowa :grinning: Powiem szczerze, sam czułem się jak sprawca przestępstwa. Wiem, jak to brzmi, ale ja naprawdę odpowiadałem szczerze i nie miałem nic do ukrycia. Taki po prostu jestem – często chodzę zamyślony i obserwacja świata zewnętrznego przez to mi umyka.

Zeznania złożyłem, ale na koniec już atmosfera się rozluźniła, przeprosiłem panią, że wyprowadzałem ją z równowagi swoim, jak by to nazwać... swoim zmieszaniem.

Był też naczelnik komendy. Kulturalny człowiek, widać uprzejmy, nie ma się co doczepić. Porozmawiał, dopytał i poszedł załatwiać swoje.

Na koniec pani opowiedziała dowcip, że mamy 50 na 50 procent szans – albo znajdziemy, albo nie znajdziemy :grinning: Życzyłem pani miłego wieczoru, pani się uśmiechnęła i również życzyła miłego wieczoru. Powiem szczerze, twarda kobieta, ale nie żywię urazy, bo jej praca na pewno też jest bardzo trudna i pewnie momentami mało przyjemna. Rozstaliśmy się w zgodzie, jak myślę.

Zasnąłem może gdzieś o godzinie 2 po tym, jak poszedłem do domu i jeszcze raz obszedłem wszystkie znane mi parkingi dookoła. Samochodu nie było i dalej go nie ma.

Na drugi dzień moja żona z rana zaprowadziła dziecko do szkoły, żebym mógł trochę odespać. Pracuję zdalnie i mam nienormowany czas pracy, więc jeśli są jakieś dziwne nocne sytuacje, to mogę rano odespać i odpracować potem. Jakoś po 8 dostałem telefon z zastrzeżonego, że policja chce ze mną porozmawiać na temat tego samochodu.

Przyszli dwaj panowie, kultura, przyszli, dopytali, spisali sobie mój dzień z osi czasu z Google – to ostatni dzień, w którym ja pamiętam, że używałem auta. Porozmawiali chwilę i poszli. Po godzinie 11 dostałem telefon, że samochód się znalazł, podają miejsce.

Ja w tym momencie dalej jeszcze byłem przekonany, że samochód ktoś ukradł i zostawił tam, jak już zorientował się, że złomiarz każe dopłacić za utylizację :grinning:

Ale tak idę i myślę, i w głowie powoli zaczyna mi świtać obraz... chyba tydzień temu tam parkowałem... doszedłem na miejsce, panowie stoją, samochód jest...

I wtedy uświadomiłem sobie, że podjechałem samochodem na kebaba i zostawiłem go tam, zapomniałem o nim i wróciłem do domu na pieszo, bo mieszkam niedaleko xD

Samochód bardzo długo nie był potrzebny, więc nie pamiętałem o nim :grinning:

Ogólnie interwencja panów bodaj z sekcji Kryminalnych to pełen profesjonalizm. Generalnie bardzo dobrze czułem się w ich towarzystwie i czułem pełne wsparcie od samego początku aż do końca. Podwieźli mnie na komisariat, bardzo mili i uprzejmi, co trzeba podkreślić. Trochę porozmawialiśmy sobie, że jeden z panów chodził do tej samej szkoły co ja. Pożartowaliśmy sobie i ogólnie to pomogli mi w całej tej, skądinąd stresującej sytuacji. Jestem bardzo wdzięczny całej komendzie policji, a zwłaszcza panu Markowi i Kamilowi za bardzo profesjonalne i szybkie działanie. Ewidentnie czuję, że komisariat wykazał się bardzo dużym zaangażowanie, sprawa została potraktowana poważnie, na żadnym etapie nie zostałem zbyty i, co trzeba przyznać, przez większość czasu byłem bardzo uprzejmie traktowany z pełną kulturą, pomijając jeden fakt z panią śledczą, ale nie żywię urazy i mam nadzieję, że i ona nie będzie mi złorzeczyć.

I to tyle, moi drodzy, jestem największą fajtłapą i strasznie mi wstyd. Ale przyznaję się do tego i teraz prokurator może mi postawić zarzuty do 3 lat więzienia :grinning: Mam nadzieję, że jednak tego nie zrobi.

Pozdrawiam :D

P.S. Wpis wyślę Panom policjantom do przeczytania, byli dla mnie uprzejmi więc wy w komentarzach też bądźcie!

i trochę

Tytan1piorunów

@DexterFromLab przypomniała mi się sytuacja w centrum handlowym. Chłopak z "wiochy" pojechał do wojewódzkiego miasta. Zostawiłem samochód na parkingu centrum handlowego i poszedłem do sklepu czy tam kina. Wracam i nie ma auta. Zesrany idę do ochrony i mówię, że ukradli. Ochroniarz ze mną poszedł na parking, pokazuje mu, o tu stał. Ten się rozgląda i mówi idziemy. Wsiadamy do windy jedziemy kolejne piętro, wychodzimy, a tam kolejny parking. Ja już wiem co się świeci. Patrzy z daleko i mówi: to ten. Ja tak, dziękuję i burak. Ale miły był chociaż, nie wyśmiał.

Pokaż więcej komentarzy (76)