Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#anonimowehejtowyznania

Osobistość

w Hydepark

5piorunów

(Wrzucam jeszcze raz bo tagów nie dałem)

Cześć wszystkim.

Z racji, że nie mam za bardzo, z kim dyskutować w tych tematach postanowiłem wylać swoje myśli tutaj. Piszę z anonima żeby zachować komfort wypowiedzi i ewentualnych odpowiedzi. Od dwóch tygodni myśli nie dają mi spokoju i chciałbym poznać wasze zdanie na ten temat.

Krótki wstęp

Mieszkam sobie w pewnym mieście na Mazurach 70 km od granicy z Królewcem i podobna odległość od słynnego przesmyku suwalskiego. Tutaj się urodziłem i tu chce umrzeć. Nie mam potrzeb wielkomiejskich. Cenie sobie święty spokój i kameralny styl życia na prowincji :) Robotę mam przyzwoicie płatną i stabilną. Materialnie niczego nie brakuje. Mamy dwa mieszkania i działeczkę, na której chcemy postawić dom. No i tu pojawił się zalążek natłoku myśli… Czy jest sens w ogóle zaczynać budowę domu?

Do rzeczy

Interesuję się geopolityką i tym, co się dzieje na wschodzie. Uważam, że mam całkiem przyzwoite sito informacyjne do wyłapywania ruskiej propagandy, trolli, fakenesów itd. Wiadomo przed wszystkim człowiek się nie uchroni. Ale… Jakoś od początku stycznia w internecie zaczęły się masowo pojawiać informacje od wszelkich generałów NATOwskich żeby w skrócie zbroić się bo będzie wojna i ogólnie mamy przejebane. Zaczęło to rozpalać we mnie wszelkie obawy. Zwłaszcza że w domu mam dwójkę fajnych szkrabów i moja wewnętrzna odpowiedzialność za nich jeszcze bardziej to nakręca. Człowiek siedzi tylko i rozkminia która droga ewakuacji rodziny będzie najlepsza. Mieszkając w centrum albo na drugim końcu Polski można mieć to wszystko w d⁎⁎ie, ale z mojej perspektywy już nie do końca…

1. Jak myślicie czy kacapy serio mogą porwać się na NATO, a konkretniej Bałtów i nas?

Wg mnie to wydaje się pozbawione logiki, ale jak już mówił Patton: „Problem w zrozumieniu Rosjanina jest taki, że nie bierzemy pod uwagę faktu że on nie jest Europejczykiem, ale Azjatą i dlatego myśli pokrętnie.”

2. Czy te całe dudnienie generałów o nadchodzącej wojnie jest po to żeby zmobilizować państwa i społeczeństwa żeby się ogarnęli i się dozbroili, tak żeby kacapia nie widziała sensu do ataku?

3. Jak widzicie ewentualne wsparcie NATO w razie W? Uda się pogonić boleszewika?

4. Czy to wszystko jest jakoś zewnętrznie przez kacapów nakręcane żebyśmy żyli w strachu?

5. Gdzie byście uciekali za granicę żeby w razie W nie złapali do mobilizacji?

Chętnie poczytam wasz myśli i opinie odnośnie aktualnej sytuacji geopolitycznej :)

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

6piorunów

Facet świeżo po rozwodzie, który chciałby wrócić na życiowe tory po wielu latach udręki, ma kilka pytań. Niestety moje umiejętności w tym temacie zardzewiały przez ostatnie lata ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mam 36 lat i jedno dziecko (12 lat). Chcę spróbować skorzystać z portalu typu czy cos innego co teraz jest na czasie. Z moją ex (na całe szczęście) żoną byliśmy razem od dawien dawna czyli jakieś 15 lat, więc tak naprawdę nigdy nie byłem na normalnej randce i jeśli chodzi o doświadczenie to równa się ono 0. Etap ślubów i dzieci mam już za sobą i nie planuję go powtarzać, choć wiem ze różne rzeczy czasami wymykają się naszej kontroli, lecz plan jest prosty - Chciałbym znaleźć kogoś do poważniejszego związku, ale jak już wspominałem, na pewno nie planuję ślubu ani kolejnych dzieci.

1. Czy warto od razu o tym napisać w opisie, żeby odfiltrować różowe którym to przeszkadza?

2. W jaki sposób przekazać taka wiadomość? Po prostu napisać o tym na profilu w opisie?

Chce żeby wszystko było jasne od samego początku tak żeby później nie było żadnych konfliktów czy rozczarowań bo przyszła partnerka będzie chciała mieć bąbelka, na co ja już nie mam ochoty i chce po po prostu cieszyć się życiem.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Pokaż więcej komentarzy (17)

Osobistość

w Hydepark

9piorunów

Nie wiem trochę jak to określić czy dziwna sytuacja czy problem dla mnie to straszne... Bo moja siostra 25 lat nie robi kompletnie nic i mamę to wkurza. Studiów żadnych nie skończyła była na 2 kierunkach w Poznaniu ponad 300km od domu rodzinnego, teraz jest na 3 psychologii zaocznie i nie wiadomo jak to wygląda. Z pierwszego kierunku sama zrezygnowała bo coś jej się nie podobało a drugiego chyba nie zdała. Nawet mamie o tym nie mówiła tylko mama przeczytała listy z uczelni, które przyszły na domowy adres. Również z listów się okazało, że jak za drugim razem gdy nie uczyła się to pobierała rentę po tacie i trzeba było oddawać. Pracować nie pracowała tylko siedziała w Poznaniu i oglądała seriale. Zdziczała bo jak wróciła do domu na trochę to samo zero wychodzenia, pracy, przynajmniej się nasłuchała jak mama jej o tym truła. Teraz wyjechała do Łodzi i mieszkanie u cioci wynajmuje, ale wysyła CV i zero odzewu... Nie dziwne bo nic nie robiła to jak jest ogłoszenie i numer trzeba dzwonić, ale też wydziwia bo do Amazona nie bo ciężko, na stację paliw nie bo ciężko... Telefonów nie odbiera i nie odzwania bo jak dzwoniłem do babci mi mówiła, że próbowała się kontaktować z siostrą i dzisiaj też dzwoniła ciocia do mamy bo ona z wujkiem do siostry i żadnego odzewu to pytali czy coś się stało. I mi jest dziwnie z tym, oraz nie pojmuję tego bo ja siedzę w domu gdyż mam teraz luźniejszy okres na studiach, ale w międzyczasie pracuję i posprzątam czy zakupy zrobię więc chyba git. Nie wiadomo skąd to się wzięło z nią i co na to poradzić.

Macie jakieś rady jak ją naprawić?

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Hydepark

21piorunów

Zaczynam się ostatnio mocno zastanawiać czy nie przegrałem sobie życia. Czas leci, a mi chyba nie bardzo wyszło. Nic z tego, co sobie kiedyś tam zakładałem i wyobrażałem nie poszło tak jakbym chciał.

Sytuacja w skrócie wygląda tak.

Po studiach popracowałem trochę i wyjechałem za granicę. Tam mi nie wyszło i musiałem wrócić do domu rodzinnego. Jako że duże miasto, to bez problemu znalazłem pracę. Przy okazji rozpadł się mój związek. W międzyczasie zrobilem podyplomowe, jakieś szkolenia, kursu i zmieniłem niedawn branżę i pracę na lepszą. Niby nie wygląda to źle, ale mija już 3 rok, 35 na karku, a ja dalej mieszkam u rodziców. Myślałem zawsze, że w tym wieku będę już na swoim z rodziną i może dziećmi. Większość znajomych ma rodziny, mieszkania lub domy i pytają kiedy moja kolej. A ja nie widzę za bardzo wyjścia z obecnej sytuacji. Cena mieszkań to jakaś abstrakcja. Wizja kredytu i życia od wypłaty do wypłaty z zerowym marginesem błędu mnie przeraża. Najem wcale nie wychodzi dużo lepiej, a jak mam mieszkać z kimś, to chyba już wolę u rodziców. I tak tam tylko śpię. Mam jakies swoje zajecia, pasje i raczej całe dnie spedzam poza nim. Zwiazki wcale mi nie idą, chyba przez obecną sytuację nie jestem za bardzo atrakcyjny. Czuję presję własną oraz otoczenia i zaczynam wątpić, że jest jeszcze nadzieja, że uda się to zmienić i nie jest już za późno.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

39piorunów

Czymś wam się pochwalę. Od 2 lat mam zajawkę na własne trunki. Nadal uważam się za początkującego a za sobą mam: nalewkę pigwową, nalewką z pędów sosny, miód pitny czwórniak, wino hibiskusowe. Bawię się tym, uważam że smakuje to dużo lepiej niż kupne a i wyglądem butelki można się pobawić.
Dziś rozpocząłem nowy projekt, winko ryżowo ziołowe. Godzinka pracy, 3 godzinki czekania i już pracuje. Wstawiam kilka fotek ze startu. https://streamable.com/un3kzw
   

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

35piorunów

Chcieli byście AMA z ex klawiszem? XD Niestety chyba AHW nie pozwala na odpowiadanie w komentarzach więc raczej ciężko będzie to przeprowadzić.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Hydepark

35piorunów

Jest tu ktoś kto leczył uzależnienie od alkoholu i po dłuższym czasie wrócił do nałogu? Kilka miesięcy temu okazało się że ktoś mi bardzo bliski zmarł, co spowodowało natychmiastowe odreagowanie w alkoholu, ale myślę że od kilku lat szukałem pretekstu który się znalazł. Chciałbym spróbować zawalczyć ale zastanawia mnie czy ktoś z was lub bliskich był w podobnej sytuacji i udało mu się po raz enty wygrać z tym rakiem. Trochę niestety zajęło mi zebranie sił by spróbować ponownie.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Gruba ryba12piorunów

@anonimowehejto zapiłeś/potknąłeś się, to się zdarza każdemu trzeźwiejącemu alkoholikowi...
Walcz dalej, a będzie dobrze! Sprawdź też podcast "Co Ćpać Po Odwyku", być może pomoże Ci trochę spojrzeć na sprawy z inne j strony

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Hydepark

17piorunów

Jestem w drodze do HR na rozmowę, która może zaważyć o moim być albo nie być. Inaczej mówiąc - chcą mnie wypierdzielic z roboty za "mowę nienawiści". Jak do tego doszło? - Nie wiem, choć się domyślam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Krotko opisując cala historie - podczas jedno z piątkowych spotkań w pracy, gdzie możemy sobie strzelić kilka piwek i porozmawiać o rzeczach nie związanych z firma itd. Rozmowa zeszła na typowy tor o tolerancji i o tym jak bardzo świat otworzył się na możliwość, cytuje "Nie biologicznego ale psychologicznego punktu widzenia siebie jako płci ani nie męskiej ani nie żeńskiej i akceptowanie wewnętrznego ja". Zawsze zaczyna się od luźnych rozmów, później ludzie schodzą na tor polityki i jakby to oni rozwiązali problemy w Polsce itd. a później albo cos co jest teraz na czasie albo właśnie jakieś LGBT itd. czy tam o jakiś paradach. Przeważnie mam to gdzieś i nie uczestnicze w takich rozmowach a tylko słucham, co kto ma do powiedzenia. Tego razu było inaczej jak jedna z Pan zaczęła rozmowę na temat ostaniej historii która przeczytała, jak to rodzice "pomagają" swoim dzieciom przejść przez trudny okres dorastania przez albo zmianę płci, albo zmianę otoczenia na takie które to będzie akceptować. I z ta zmiana otoczenia kompletnie nie mam problemu bo często jest to nawet właściwą droga by dziecku pomoc, ale zmiana płci w młodym wieku była czynnikiem zapalnym, lub jak ona to określiła - "pomocy w odnalezieniu siebie". Trochę mnie ten monolog zdenerwował i wygłosiłem swoje zdanie na ten temat, który niestety nie spotkało się z akceptacja innych uczestników zebrania. Absolutnie nikogo nie obraziłem, nie skierowałem bezpośrednio w kogoś. Wyraziłem tylko swoja opinie na ten temat w słowach które dla normalnych osób nie powinny sprawiać żadnej przykrości. Niestety echo mojego czynu odbiło się tak bardzo, aż dotarło wyżej i zostałem przez 2 uczestniczki, posądzony o "publiczna mowę nienawiści". Wiec teraz jestem w drodze żeby się z tego procederu wytłumaczyć ponieważ jako zostało określone w mailu - wygłaszanie takich poglądów nie jest zgodne z polityka firmy oraz surowo zabronione.

Wiec mogą mnie dziś wypieprzyc z roboty za moja głupotę bo powinnienem przewidzieć ze są tematy, na które lepiej nie reagować w danym towarzystwie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Tytan3piorunów

@Sezonowiec no zgadzam się. Nie mam pojęcia dlaczego to jest taka szeroka debata na ten temat, przecież ten problem nie dotyczy wielu osób i jest raczej kwestią wrażliwą. Ale chyba karuzela musi się kręcić tak jak piszesz.

Gruba ryba2piorunów

Jako, że na tym spotkaniu spożywano alkohol nie rozumiem jak można je zaliczyć do zebrań pracowniczych. Zresztą sam piszesz, że tam się gada o rzeczach niezwiązanych z pracą więc wszelkie tematy tam podejmowane nie są związane z firmą ani z jej politką itp. Tak więc są to spotkania prywatne i w ogóle ich treść nie powinna być oceniana przez jakieś HRy. BTW jeśli takie tematy są zakazane to po co ktoś je w ogóle poruszał?

Pokaż więcej komentarzy (22)

Osobistość

w Hydepark

6piorunów

Czy mieszkając za granicą i zarabiając na B2B w innej walucie można zbudować sobie zdolność kredytową w polsce na takiej zasadzie:

- Rejestracja spółki z o.o. w Polsce z moim bratem który obecnie prowadzi JDG. Spółka będzie zarówno podwykonawcą mojej spółki zagranicznej, jak i brat będzie wykonywał różne usługi przez tą spółkę. Spółka będzie fakturować moją spółkę zagraniczną co miesiąc w EUR, będą tam zostawać nadwyżki finansowe z różnych projektów moich jak i brata.

- Właściciele spółki (ja i brat) pobierają wynagrodzenie na podstawie ksh 176, stałe kwoty miesięczne powiedzmy 10k PLN z polskiego konta spółki na polskie konto właściciela.

Jak banki patrzą na taką strukturę? Czy po powrocie do Polski po 1-2 latach dostanę bez problemu od razu kredyt z czegoś takiego? Czy jeśli to nie będzie ksh 176 tylko umowa o pracę/zlecenie czy dywidenda to czy cokolwiek to zmieni? A może macie jakieś inne pomysły jak zbudować sobie w polsce zdolność kredytową pod przyszły kredyt hipoteczny w inny sposób jednocześnie nie mieszkając na stałe w PL i nie mając dochodów w PLN?

Pozdrawiam wszystkich i dzięki za rady!

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Autorytet0piorunów

@AnonimoweHejtoWyznania nie wydaje mi się, żeby to było możliwe. Jedynie możesz znaleźć bank, który udzieli kredytu na podstawie zagranicznych dochodów. Ale szukaj dalej, może znajdziesz coś ciekawego.
No i hejto to nie miejsce dla biznesmenów
Spróbuj na grupie białe kołnierzyki na FB

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

9piorunów

Tomki, chciałem poruszyć temat dyscypliny w domu bo pomimo wielu sukcesów życiowych w tym temacie czuję się jak totalny ...

Mam 2 chłopców w wieku wczesnoszkolnym, bardzo kochanych i inteligentnych, w szkole radzą sobie świetnie (obaj w czołówce klasowej), ale w domu zachowują się tragicznie i z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej. Totalny brak szacunku do rodziców, odpowiadanie pyskowaniem, ignorowanie wszelkich próśb czy uwag. Osobiście zostałem wychowany w domu bez grama przemocy czy to fizycznej czy psychicznej a pomimo tego wystarczyło że przekroczyłem jakąś granicę przyzwoitości i jedno warknięcie ojca ustawiało mnie do pionu, przy moich dzieciach to totalnie nie działa. Coraz częściej przestaję nad sobą panować i muszę się bardzo powstrzymywać przed fizyczną agresją, moja żona niestety nie widzi problemu i co chwilę wymyśla coraz to nowe przyczyny takiego zachowania (a bo Święta teraz to dzieci się nudzą, a bo wróciliśmy z wakacji, a to po chorobie itp itd)... Czy jest tu ktoś kto miał podobny problem i pomoże mi znaleźć rozwiązanie?

# dyscyplina

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Lider1piorunów

@anonimowehejto jak w szkole aniołki, a w domu odstawiają coś takiego, to może problem z rozładowaniem emocji? W szkole się podporządkowują, a w domu to "wygotowują" na Tobie i żonie. Jakiś sposób na rozładownaie stresu i nadmiaru energii może?

Sum0piorunów

Nie na temat no ale cóż....
>obaj w czołówce klasowej
Nie ma znaczenia jak uczeń wypada na tle innych uczniów. Nie to świadczy o inteligencji i "radzeniu sobie dobrze".

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Hydepark

25piorunów

Tldr: Kiedyś byłem zwykłym tolerancyjnym gościem ale przez ostatnie kilka lat stałem się swego rodzaju przeciwnikiem imigracji i napływu wszelkich innych nacji niż europejskich. Ta. „Rasista”.

Temat jest niestety tematem tabu i szybko ściągany z przeróżnych forów więc jak przejdzie przez anonimowe to mam nadzieję że tego też nie zbanują ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Od kilku lat napływ ludzi z krajów Islamskich, Afrykańskich itd. ich zachowanie, kultura i podejście do życia, sprawiły że stałem się typowym człowiekiem przeciwnym wszelkiego rodzaju imigracji i z miłą chęcią odsyłałbym każdego z powrotem to ich „kraju usłanego wojnami”. Gangi, podejście do kobiet, nagminne łamanie prawa, gwałty, pożądanie wszelkiego rodzaju kontroli nad rzeczywistością i kreowanie jej pod siebie, wprawiaja mnie w obrzydzenie, niechęć oraz swego rodzaju nienawiść. W Szwecji ludzie boją się wyjść na ulice. W Niemczech jest jeszcze gorzej. Oczywiście że w każdym kraju dzieją się różne, okropne rzeczy, ale statystyki mówią same za siebie. Afera z Floydem, BLM i to że człowiek każdej innej karnacji powinien się kłaniać i bez jakiegokolwiek logicznego myślenia, szanować oraz współczuć, sprawia że przestaje wierzyć że ludzkość przetrwa następne kilka dziesięcioleci, jeśli nie zaczniemy myśleć i coś z tym robić. Nie wiem czy to będzie odosobniona opinia ale jeszcze kilka lat temu byłem neutralny i otwarty na większość ludzi. Teraz jestem zdystansowany i w większości przeciwny a wręcz jestem za totalnym zamknięciem granic dla imigrantów w EU. Pewnie to u głupie i naiwne ale rzeczywistość zaczyna mnie poniekąd przerażać.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

GURU4piorunów

Nie dziwię się takim opiniom. Media donoszą o spalonych samochodach, gwałtach, zamachach, więc ludzie boją się o siebie, bliskich co jest naturalne. Strachu nie należy wyśmiewać, bo to daje odwrotny efekt.

GURU4piorunów

@anonimowehejto Wyszedłeś z matrixu wykreowanego przez mass-media, brawo.
Tak jak miliony polaków które kilkanaście lat temu, gdy otworzyły się granice, ruszyły hurtem na "zachód", z głowami pełnymi ideałów o równości i tolerancji, multi-kulti i że wszystkie kultury są równie za⁎⁎⁎⁎ście, a potem dostali plaskacza od rzeczywistości. :smiley:

Polacy jakoś potrafili w 30 lat podnieść ten kraj z poziomu chlewu do miejsca w którym da się żyć, a inne nacje jakoś tego nie umieją, szok szoczek szokunio. Już wiem - to wina białych! 😛

Pokaż więcej komentarzy (21)

Osobistość

w Hydepark

29piorunów

Czytałem niedawno o wzroście zainteresowania treściami internetowymi przez osoby dojrzałe w Polsce. U mnie w pracy w wolnym momencie jako młoda osoba bywam jedynym, który siedzi przy stole np. podczas śniadania bez telefonu lub piszę tylko coś do dziewczyny. Ci goście są pierwsi do takiego marudzenia, że kiedyś więcej rozmawiano i socjalizowano się, a dosłownie sami wpadli w sidła smartfonów, co polega na oglądaniu na głos krótkich filmików, śmiania się do samego siebie, komentowania ich treści w postaci "haha psy to są niezłe" jednocześnie nawet nie pokazując ich sobie. Rozpoczęcie tematu do rozmowy prowadzi prędzej czy później do polityki na podstawie wiedzy z tik toka. Ten, który siedzi na zmianie przy komputerze spamuje nasz czat pierdoletami. Rewolucja nadeszła szybciej niż mogło się wydawać, a ludzie dzielą się coraz bardziej i są bardziej samotni. Niby naturalna kolej rzeczy, nie piszę tego w emocjach, ale jest to dość ciekawo-przerażające. Kiedyś moimi najlepszymi kolegami w innej pracy było dwóch panów w wieku przedemerytalnym, od których poza gadką o niczym też dużo uczyłem się zawodu, a z młodymi stosunki były koleżeńskie lub neutralne po prostu. Teraz powoli to się zmienia i łatwiej mi dogadać się z młodszymi. U Was też zachodzą gwałtowne zmiany?

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Gruba ryba0piorunów

Ja się potrafię dogadać z ludźmi 10- lat młodszymi oraz z 10+ lat starszymi. Z moim rocznikiem oraz przylegającymi nie mam o czym rozmawiać.

Autorytet4piorunów

@anonimowehejto U mnie w robocie w większości chłopy 30-55 lat. No i tak sobie siedzimy w sześciu na porannej rozruchowej kawie i w ogóle nie ma do kogo gęby otworzyć bo wszyscy scorollują te gównofilmiki na tiktoku. Dziwne to jest. 6 ludzi na 8 metrach kwadratowych, a jakby człowiek sam siedział wśród kakofonii tych muzyczek z filmików...

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

100piorunów

U mnie impreza trwa. To już chyba 5 rok bez alko i poniżania samego siebie. Z synem już opracowaliśmy butle i jemy sobie. Ten rok był dobry, już wiem… (tfu tfu, odpukać) …że kolejny będzie jeszcze lepszy. Dużo staram się inwestować w wiedzę, myślę że w przyszłym roku zacznie oddawać. Jutro wstaje i jadę na cmentarz odwiedzić rodzinę i dać znać że nowy rok a ja o nich pamiętam. Wam też życzę żebyście życie wzięli za gardło i powiedzieli że wy tu rządzicie i nie pozwolili żeby błędy życia codziennego zniszczyły wasza pewność siebie o poczucie wartości. Niech wam się wiedzie.
(P.S Pierwszy Sylwek na Hejto)

Osobistość2piorunów

@sone keep up! Z tym braniem życia za gardło zgadzam się w 100%
Albo sam pozmieniasz życie, albo życie cię pozmienia :)

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

24piorunów

Zaczynam nowy rok z nowym postanowieniem - starać się nie odwiedzać mostów oraz nie kupywać kabli bo mam ochotę to wszystko rzucić w pizdu i pożegnać się z tym szarym jak pizda światem. Depresja to d⁎⁎⁎ka która na początku zaprasza Cię z otwartymi rękami, a później rżnie od tyłu aż miło. Ja tylko prowadzę egzystencję budząc się rano i starając się dotrwać do zachodu słońca z nadzieją że może dzisiaj je*bnie mnie jakiś Sebastian po 4 dopalaczach bo sam raczej nie jestem w stanie podjąć takiego kroku. Terapeuta powtarza mi ciągle że powinienem zobaczyć te mistyczne światło w tunelu i z każdej sytuacji można znaleźć wyjście. Pieprzenie. Każde drzwi które otwieram, okazują się przepaścią i za każdym razem walę ryjem o dno, podnoszę się, otwieram kolejne i tak w koło Macieju. Jutro się upiję przed telewizorem, będę oglądać jak Zbyszek z małżonką wydali setki złotych żeby przez kilka sekund, popatrzeć jak te wszystkie pieniądze rozpływają się w powietrzu. Ahoj przygodo! Witaj nowy roku i nowy ja!

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Gruba ryba11piorunów

Nie pisałem tego tutaj, bo po co, ale może teraz jest dobry moment. Miałem już nie żyć. Miałem umrzeć w listopadzie zeszłego roku. Taki miałem plan. Plan - podkreślam, nie "myśli". Wiedziałem dokładnie jak się zabiję i - uwaga - ile to będzie kosztować, bo chciałem odejść estetycznie. 12000 - 15000 zł. Nie jakoś bardzo dużo, tym bardziej, że to ostatni wydatek.
Nie było w tym emocji, jakiejś niezgody na coś, reakcji. Po prostu doszedłem do wniosku, że to bez sensu. Że wszystko co fajne już przeżyłem i nie ma sensu trwać i tkwić w tym czymś i żyć takim życiem, w którym nie ma życia. Myślałem, że ktoś klątwę na mnie rzucił - bez kitu. Taka nagła zmiana - przynajmniej tak to oceniam (nadal, ale to już nie ma takiego znaczenia). Że nagle ze złotego życia w dół. Nie że coś się stało, jakiś rozwód, bankructwo czy coś. Po prostu jakby Kosmos się ode mnie odwrócił.
Dlaczego w listopadzie? Plan miałem ułożony i nawet zapisany na kartce już znacznie wcześniej, ale chciałem jeszcze przeżyć lato, bo lubię lato. Każda kolejna zima od lat była natomiast gorsza, więc sprawa prosta.
Ale.. Poszedłem do lekarza, dostałem leki. Żyję. Obiektywnie nic się w moim życiu nie zmieniło, a jednak jest inaczej. Najdziwniejsze dla mnie jest, że nie potrafię w głowie poczuć tamtego siebie. Mogę o tym pisać czy mówić, ale nie czuję tego. Jakbym był inny wtedy. Nie mam problemu z wczuciem się w czyjeś emocje, czy w swoje z przeszłości, ale tu... Może chodzi o to, że to nie były emocje. Wydawało mi się, że to decyzja czysto intelektualna. Teraz piszę "wydawało mi się", wtedy nie miałem wątpliwości. Przemyślałem to i miałem pewność, że tak trzeba*.
Polecam więc. Ja powiedziałem sobie wówczas - skoro i tak mam się zabić, to co mi szkodzi. Wezmę jakieś leki, żeby mi się w ostatniej chwili nie pojawiły wątpliwości. Żeby mieć pewność, że i leki nie pomogły. Nie, że nie chciałem umierać. Myślałem o tym obojętnie. O lekach. O śmierci też, ale w tym zdaniu chodziło o leki.
Więc polecam leki. Medycyna robi postępy.

*chyba, że mam raka; ostatnio mi coś wycinali i jeszcze nie wiem 😉
ten pisowski grafoman.. jak mu to? Piekara. Piekara ma w jednym opowiadaniu taką scenę; nie że ona mnie zainspirowała, bo klątwie myślałem już znacznie wcześniej (nawet w tej chwili nie miałbym nic przeciwko odczynieniu, więc jak ktoś ma namiar, to poproszę), ale dobrze to napisał; prawdziwie dla mnie.

Autorytet1piorunów

@anonimowehejto 1. nie poddawaj się, z każdą deprechą da się wygrać. 2. zacznij brać leki, jeśli nie bierzesz, SSRI powinny pomóc na początek. 3. powodzenia i walcz, mi zajęło lata, ale warto było. 4. wszystkiego dobrego w nowym roku!

Pokaż więcej komentarzy (15)

Osobistość

w Hydepark

24piorunów

Przegrałem swoje życie.

Z pozoru banał, jaki słychać często przy wielu narzekaniach. Zwłaszcza, że jakbyście spojrzeli z boku na moje życie, to wszystko wydaje się takie fajne. Dom, dobrze płatna praca, rodzina, zdrowie. Ale to tylko pozory.

Praca, do której poszedłem z zamiłowania, stała się udręką. Brak perspektyw zawodowych, możliwości rozwoju, hermetyczna branża, ogromny bałagan. Brak sensownej możliwości zmiany.

Małżonka, która jak to typowa Polka przestała dbać o siebie: brak formy, nadwaga, owłosienie, zaniedbana cera i włosy. I oczywiście przekonanie o własnej zajebistości, częste pretensje i brak jakiejkolwiek inicjatywy ze swojej strony. Brak szacunku do pieniądza czy mojej pracy. W łóżku tylko trochę lepiej niż z typową kłodą. No i trójka dzieciaków, które obecnie są balastem przy jakichkolwiek planach zmian.

Dom, na którego budowę poświęciłem mnóstwo czasu i zdrowia, stał się przekleństwem. Niekończące się wydatki, niebagatelne rachunki, przeżerają moje zarobki. Do tego "szacowna małżonka" nawet nie docenia tego co otrzymała. O sfinansowaniu chociażby części wydatków z jej zarobków oczywiście nie ma mowy.

A najgorsze w tym wszystkim jest to, że nawet nie widzę możliwości by wszystko j⁎⁎⁎ąć i zacząć od zera. Zwłaszcza przy chorym prawie rodzinnym.

Nie dziwię się już, skąd w tym państwie tak duży współczynnik samobójstw wśród mężczyzn.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Osobistość0piorunów

OP: @szukajek: @rebe-szunis: @GordonLameman: Były już wizyty u psychologa, z mojej inicjatywy zresztą, ale zmian nie widzę. Wiele rozmów też odbyłem. Małżonka stała się chyba na to zbyt oporna.

@moll: Badania już były przy innej okazji, hormony wyglądają ok. Raczej po prostu się już starać żonie nie chce.

@cebulaZrosolu: Na rozwodzie finalnie wyjdę fatalnie. Byłem za mało ogarnięty na intercyzę zawczasu, a finansowo ze swojej strony to chyba z 70-80% kasy włożonej jest moje.

Chciałbym żeby to był fejk, ale niestety nie jest. To nie jest też chwilowy kryzys, raczej uczucie dojrzewające od dawna. Niby człowiek jeszcze nie ma czterdziestki, a czuję się już wypalony życiowo.

---
Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)

Zaakceptował: HannibalLecter

Anonimowe Hejto WyznaniaAnonimowe Hejto WyznaniaAnonimowehejto
Pokaż więcej komentarzy (17)

Osobistość

w Hydepark

35piorunów

Dziękuję mojemu Mikołajowi za prezent ! Pierwszy raz brałem udział w takiej zabawie i już wiem, że następnym razem muszę postarać się o bardziej obszerny opis. Mimo tego mój Mikołaj dał radę. Bardzo Ci dziękuję. A że zaznaczyłem, że chcę być anonimowy, to muszę być konsekwentny. Następnym razem nie będę tego zaznaczać.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

66piorunów

Pisze choć nie wiem po co ale i tak nie mogę nikomu tego powiedzieć bo nikt z bliskich by tego nie zaakceptował. Niestety w pewnych kręgach takie wiadomości nie są dobrze odbierane a wręcz uważane za chorobę. Szczególnie jak się mieszka na wsi i tutaj tez pracuje razem z rodzicami. Od wielu lat wiedziałem ze cos ze mną jest nie tak. Nie czułem pociągu do płci przeciwnej a zacząłem się interesować mężczyznami. Zaczęło się niewinnie jak przeglądanie w internecie, podziwianie zadbanych mężczyzn itd. Nigdy nie byłem typem człowieka chętnego to pogawędek i jakoś nigdy nie umiałem tez przyciągnąć do siebie kobiet. Nie wiem, może to czasy szkolne kiedy byłem zwykłym szarakiem i nieumiejętność nawiązania kontaktu z płcią przeciwna. Nie chce szukać źródła tego ale uświadomiłem sobie po kilku latach ze chce spróbować z mężczyzna. Czuje podniecenie jak i pożądanie. Często myślę o tym co ze mną jest nie tak i czy to jakiś rodzaj choroby. Wiem ze w czasach wszechobecnego dostępu do internetu, bycie gejem jest czymś normalnym ale tutaj, w moim świecie, jest to uważane za rodzaj odchylenia. Skąd ta pewność? Człowiek chodził i chodzi na wszelkiego rodzaju imprezy, słyszy komentarze oraz rozmowy i często w nich uczestniczy. Wiem jakie poglądy ma mój ojciec i rodzina. Wiem kim bym dla nich był gdyby się dowiedzieli. Dlaczego to pisze jako lurker na anonimowych? A no nie wiem. Tak już czasami jest ze człowiek będąc samym, kłębiąc się z myślami i zapijając to czasami kilkoma głębszymi, chciałby się komuś wygadać. Nie mam komu to pomyślałem ze napisze głupi wpis na portalu który często odwiedzam. Wiec dzięki jeśli przeczytałeś to wszystko.

Jestem gejem.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Fanatyk5piorunów

@anonimowehejto Sam jestem z małej wiochy i konserwatywnej rodziny i rozumiem jak u Ciebie sytuacja może wyglądać, u mnie do tej pory nie mogą mi wybaczyć, że z żoną bez ślubu kościelnego żyję i na kościół sram. Jako gej to miałbym chyba turboprzejebane. Tak więc trzymaj się tam chłopie a jeśli chcesz żyć zgodnie ze swoją seksualnością to albo idź na konfrontację i licz na najlepsze albo wypierdalaj w podskokach szukać szczęścia gdzieś daleko do dużego miasta albo za granicę.

Pokaż więcej komentarzy (39)