Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#babskadyscyplina

Twórca

w Hydepark

37piorunów

    

Ostatnio pisalam 17 dni temu, musiałam uzbroić się w cierpliwość żeby znów móc triumfować swój mały sukces.
Na wadze zaczęła pojawiać się ósemeczka z czego jestem wielce rada, co się działo w międzyczasie:

trzymanie dietki niskowęglowodanowej
treningi 2x w tygodniu
rozciąganko
spacerki
dodawanie ruchu tam gdzie tylko się da
staram się jeść więcej białka (serki wiejskie, mięsko, jajeczka)
z dietą były małe potknięcia ale nie ma co się poddawać

wczoraj powtórzyłam wyniki z krwi i od grudnia mega sukces - prawidłowy cholesterol, hemoglobina glikowana blisko normy :smiley:

nad czym musze pracowac:

* kontrola emocji
* jeszcze wiecej ruchu
* trzymanie dobrych nawykow
* znalezc sobie nowego zajecia (hobby)
* nowe przepisy i gotowanko
* wiecej robic dla siebie

100kg - 89kg =11 kg w dół :smiley:

Lider3piorunów

@pizzalover bardzo ładnie. Liczysz już te kalorie czy jeszcze nie?

Lider3piorunów

@pizzalover w sumie tu nawet nie chodzi o dobrą robotę (a robisz, żadnych przytyków) tylko o nabranie pewnego poglądu na odżywianie. Nie musisz tego robić całe życie- to poświęcenie na 2-3 tygodnie a potem jak nie zaskoczy- przestań liczyć. Ale ten czas da ci:

1. Pogląd na to ile, co naprawdę ma kalorii.
2. Prawdziwe spojrzenie na ilość makroskładników jakie zjadasz
3. Nauczy cię rutyny i skrupulatności. Bo to wymaga woli, aby wszystko ważyć, mierzyć i ogólnie zabierać ze sobą wagę. :smiley:

Twórca1piorunów

@AdelbertVonBimberstein w tym momencie mam taką apke do cukrzycy której używam gdzie wpisuje każdy posiłek ze zdjęciem, każdy pomiar cukru, podawane leki, każdy trening i na razie to mi wystarcza do takiej motywacji i dbania o siebie, ale tu zgadzam się z Tobą że na pewno nie ogarniam dokładnie kalorii natomiast ta apka którą mam jest już dla mnie dużym poświęceniem i żeby się nie zniechęcić nie chce sobie dokładać jeszcze liczenia kalorii odłożę to na później jak będę bardziej skupiona na diecie i modelowaniu sylwetki bo teraz to chcę przetrwać i skutecznie leczyć cukrzycę i mam inne priorytety tzn walka codzienna i utrzymanie nawyków ktore już mam :)

Pokaż więcej komentarzy (11)

Twórca

w Dyskusje

12piorunów

nie wiem czy moge wolac tag pomimo kryzysu, moze ktos mądry sie wypowie 😛

Przyszedł czas na lekki kryzys. Od grudnia spadło 8kg ale waga stoi, mija 2 tydzień i czekam.

Dietka cukrzycowa, minimum węgli
Ruch, spacery
Psychoterapia
Garść leków
2x w tygodniu trening siłowy
Rozciąganko
Woda

Wczoraj przyszedł gorszy wieczór 😒

Wieczorem kanapa po calym aktywnym dniu i około 20/21 przyszło to co kiedys bylo na porzadku dziennym u mnie - chec jedzenia pomimo braku głodu ktoremu sie niestety poddałam, co weszło?
owoce
2 laski kabanosa wieprzowego
4 kanapeczki z masłem i pomidorem

Czułam sie mega winna bo trzymam sie od grudnia i pierwszy raz mam wtope zeby zjesc na noc i jeszcze wegle.
Myslalam, ze cukier mi wy⁎⁎⁎ie w kosmos ale bylo 140 przed pojsciem spac czyli w miare OK
To rano na czczo myslalam ze bedzie strasznie - 110 - uff, az takiej tragedii nie ma chociaz to ponad norme..

Ciekawe co by bylo bez leków - wole nie myslec.

Ogólnie przyjełam juz wtope na klate i trudno, chyba czasem noga sie musi gdzies powinac ale jedziemy dalej.
Zastanawiam sie tez co robie źle, ze waga nie leci w dół.
Moze powinnam zaczac liczyc kalorie na Fitatu zeby miec oglad na 100% ile jem (do tej pory nie skupialam sie na tym tylko na tym zeby leczyc cukrzyce) moze w przyszlym tygodniu cos sprobuje podzialac z liczeniem.
Moze jem za malo bialka? Bo w sumie wiekszosc czego jem to jednak warzywa.
Gdzies przeplatam rozne rodzaje bialka ale moze jak zaczelam cwiczyc to moj organizm wiecej potrzebuje.
Mysle o pieczonym kurczaczku jak kiedys.. (mniam, kiedys to byly dobre)
Wode wciskam, ale moze tez jej jest za malo mimo wciskania i musze zaczac tez liczyc ile jej wypijam. Mimo, ze ciagle pije to wciaz jestem spragniona i wysuszona niezaleznie ile wypije ;/

Jesli chodzi o to wskoczylam juz na drugiego pena z dawką 5mg i na razie nie widze roznicy, waga stoi. Oczywiscie to co dziala za⁎⁎⁎⁎scie to to, ze prawie w ogole nie jestem glodna. Skutkow ubocznych zadnych nie mam, jedynie czasami zaraz po samym zastrzyku dziwne uczucie w brzuchu i tyle. Mysle, ze wiekszosc ludzi ma skutki uboczne przez to ze za duzo je, ja jednak wchlaniam znacznie mniejsze porcje i jest git. No i zaplacilam za pena prawie tyle samo co 2,5 czyli ok 1200zł.

Trzymajcie kciuki zebym sie nie poddala w mojej walce :smiley:

Info z mojej wagi:

Masa kg 91,75
BMI 34,5
Tluszcz % 45,70
Brzuch 10
Miesnie kg 47,25
Kcal 1571
Woda % 38,8

GURU3piorunów

Do każdej szklanki wody dodawaj co najmniej szczyptę soli co pozwoli ci ugasić lepiej pragnienie i pozwoli lepiej wchłaniać się w wodzie.
Moim zdaniem białko powinno być podstawą twojej diety a nie dodatkiem do warzyw.
Zastój w odchudzaniu jest całkowicie normalne i może trwać z tygodniami a liczenie kalorii powinno być absolutnie podstawą twojego działania.

Lider1piorunów

@Lubiepatrzec ja jestem w stanie radykalnie, z dnia na dzień to zrobić. Ty jesteś. Nie każdy jest mną lub tobą. Niektórzy potrzebują małych kroków, swoich własnych kamieni milowych. Najważniejsza jest konsekwencją i dyscyplina. Metoda jest drugorzędną i zindywidualizowana.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Twórca

w Dyskusje

19piorunów

Cukier dobry się utrzymuje już parę dni co mnie bardzo cieszy. Nawet zapomniałam wczoraj pierwszy raz wziąć metforminę wolno uwalniająca na noc i rano spodziewałam się wystrzału cukru a tu zaskoczenie - cukier dobry na czczo.
Zakwasy z treningów są - też powód do zadowolenia, za mną 3 trening siłowy.
Jedzonko trzymam ale wczoraj pojawiła się myśl o jakimś grzeszku, za to zjadłam orzeszki ziemne ale jakoś mi zaszkodziły, pewnie za dużo soli. Walka trwa.
Waga idzie w dół co mnie mega cieszy, zaczęłam też zwracać uwagę na procent tłuszczu i mięśni. Obecnie wygląda to tak:

100kg - 92kg =8 kg w dół :)
46.1% tłuszcz
47.10% mięśnie

Dzisiaj po treningu po sałatce na śniadanie pozwoliłam sobie zjeść trochę pieczywa w celu obserwacji czy cukier nie skoczy za wysoki jak 2 tyg temu się działo.

Stres był większy i mniejszy ale pracuję nad tym.
Muszę się zmusić jeszcze do wychodzenia bo ciągnie mnie żeby siedzieć w domu a trzeba się dużo ruszać.

W niedziele pierwsza większa dawka Mounjaro 5mg zobaczymy co się będzie działo ale na razie pomaga a nie szkodzi.

Aktywnego weekendu wszystkim i sobie życzę :)

Lider0piorunów

Troche dziwny ten sklad ciala, bo kosci to ok 12% wagi doroslego czleka.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Twórca

w Dyskusje

14piorunów

Dietka idzie poprawnie, zero uchybień, doszły nowe produkty (głównie rybki)
Ale tez nie licze w ogole kalorii, waga spada wiec jest git wiec nie mam tego szalonego poczucia "o boze jestem na diecie" jem to co moge w malych ilosciach i low carb i to działa. Moze kiedys zaczne liczyc ale na razie mam tak ograniczony wybor ze wzgledu na cukrzyce ze samo to sprawia, ze waga idzie w dół.

Zaczęłam się rozkrecać treningowo, w sobote byl pierwszy trening (zakwasy w uuuuj)
Ktos pisal zebym zaczela cwiczyc bo na Mounjaro bede tracic same miesnie, z drugiej strony diabetolożka mowila że nie mogę sie przeciazac i tylko basen i spacery wiec już głupieje ale nie chce obwisłej skóry wiec wybrałam jednak treningi :grinning:

Drugi trening silowy za mną dzisiaj, na razie jeszcze sie nie waze, poczekam jakis czas na kolejny efekt wow.
Dodatkowo spacery.
W niedziele był jeszcze basen takze jestem zmega adowolona z siebie że konkretnie ruszyłam dupsko!

Z jedzonka co fajnego jadlam i nie skoczyl mi cukier to

* dużo brokułka (mniam)
* tofu (lubie)
* pumpernikiel (tylko 1 kromka i rzadko)

Zaczelam miec jakies chętki na owoce czasami, pozwoliłam sobie w osttanich dniach na 2 pomarancze i 1 grapefruita, cukier nie podskoczyl poza normy.
Oczywiscie mowiac w normie.. jestem na 3 lekach wiec nie jest to idealna sytuacja, ale mam nadzieje, ze jak zejde mocno z wagi to bedzie mozna cos odstawic.

Ogólnie od 4 dni mam poprawne wyniki cukru.

Za to troche wraca mi stresss nad ktorym musze popracowac, ktos z was probował jakis technik mindfulness, medytacji czy innego czegoś co działa u was?

Pozdro dla grubasów :grinning:

Waga -7kg od grudnia - podtrzymuję

Osobistość0piorunów

@pizzalover Może diabetolożce chodziło o to żeby nie przeciążać się żeby nie złapać jakiejś kontuzji - wtedy dopiero by była długa przerwa w treningach. Ruszać się zawsze warto, tylko stopniowo przyzwyczajać się do obciążenia i obserwować co się dzieje. Chociaż i sama dieta ma ogromne znaczenie

Mocarz2piorunów

@pizzalover pomiędzy mało aktywnym fizycznie, a przeciążającym się jest ogromna przestrzeń. Aktywność zawsze dostosowujesz do swojej wagi i kondycji oraz do możliwości fizycznych, więc trening siłowy jest za⁎⁎⁎⁎stym rozwiązaniem, ale mniej powtórzeń i mniejsze obciążenie + spacery to masz kapitalne połączenie, do tego możesz sobie sama zwiększać neat, jeśli tego jeszcze nie robisz. Jak w diecie jest sporo białka to i to pomoże mięśniom (kreatyny sobie dodaj, jeśli Twoja cukrzyca nie jest jakaś super zaawansowana).

Co do stresu - szukaj sama rozwiązań, które Ci pasują, z założeniem że szybka nagroda jest najmniej warta. Możesz popatrzeć w stronę mindfulness czy medytacji, albo jogi, ale sama aktywność na świeżym powietrzu + odpowiednia ilość D3 i O-3 są chyba taką podstawą, to po czasie zaoowocuje + zastanów się czy w ogóle masz jakąś pasję/hobby, którym się oddajesz, w co lubisz uciekać.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Twórca

w Dyskusje

24piorunów

Z dieta idzie bardzo dobrze, mało węglowodanów, dużo białka i warzyw, zero objadania, kontrola jest na 200% od miesiąca.

Z grzeszków to w sumie tylko raz było mało słodkie ciasto francuskie z deserową czekoladą, nawet cukier za bardzo nie skoczył :grinning:

Z nowych nawyków jest picie czarnej kawy której wcześniej nie cierpiałam, tylko mleczko i dużo pianki - teraz leci czarna i jest git.

Od 2 tygodni już w miarę dobre wyniki cukru więc ogarniam już dobrze kiedy może przyjść jakiś skok glukozy i po czym.

Wode wpycham tyle ile wlezie ale z tym czasami ciężko.

Mam chęci czasem zjeść coś nielegalnego na noc bądź wieczorem - np kanapkę, z dwa razy popełniłam ten błąd i mi skoczyło do 180 ale nad tym jeszcze pracuję.

Wczoraj był trening i są mega zakwasy ale i radość na twarzy :smiley:

Ogolnie od grudnia 100kg - 93kg =7 kg w dół :heart_on_fire:

Osobistość1piorunów

@pizzalover Za⁎⁎⁎⁎ście. I tak trzymać. Jak trenujesz siłowo (i jest to Twoje pierwsze intensywniejsze trenowanie w życiu) to nie zdziw się jak w pewnym momencie Ci waga stanie, bo organizm zbuduje nieco mięśni, które są cięższe niż tkanka tłuszczowa.

Pokaż więcej komentarzy (13)