Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#bieganie

Gruba ryba

w Sztafeta

28piorunów

14 663,61 + 3,94 = 14 667,55

Dzis tez po bułki 🤪

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU4piorunów

@ostrynacienkim

Dzis tez po bułki :zany_face:

Fajna pani za kasą? 😉

Pokaż więcej komentarzy (10)

Mistrz

w Sport

93piorunów

Rekord świata w maratonie! Kenijczyk Sabastian Sawe jako pierwszy mężczyzna na świecie uzyskał czas poniżej dwóch godzin

W trakcie maratonu w Londynie warunki ewidentnie sprzyjały dobrym wynikom, a rywalizacja zakończyła się dwoma rekordami globu. Kenijczyk Sabastian Sawe jako pierwszy mężczyzna na świecie uzyskał czas poniżej dwóch godzin (1:59.30), z kolei Etiopka Tigst Assefa ustanowiła rekord świata w

Gruba ryba

w Sztafeta

22piorunów

14 596,49 + 4,2 + 10,6 = 14 611,29

Pierwsza dycha po kontuzji stopy w grudniu. Trochę się bałem, bo kostka w dalszym ciągu nienajlepiej się zachowuje i przy krótkich biegach mi dokucza, ale nawet dało radę. O dziwo gorzej było z prawym kolanem, które odciążało mi lewą nogę: jakoś od 2 kilometra zaczęło się odzywać i musiałem zwolnić tempo, ale nie ma tego złego, bo dzięki temu obyło się bez zadyszki i kolki, także było nawet... przyjemnie? :grinning:

Gruba ryba

w Sztafeta

23piorunów

14 536,53 + 21,30 + 0,42 + 0,54 + 6,68 + 10,49 + 14,50 + 1,12 + 4,91 = 14 596,49

Wczorajszy, wieczorny start w PKO Gdynia Półmaraton. Wpadła życiówka, w końcu udało się zejść poniżej 1:20 :smiley:

Warunki pogodowe w Trójmieście nie rozpieszczały - potężne porywy wiatru, padający okresowo grad, deszcz nie pomagały w zrealizowaniu planu xd Założeniem na te zawody był bieg stricte na wyczucie. Biegłem dosyć zachowawczo, bałem się że się przepalę. Profil trasy nie jest moim zdaniem życiówkowy, w połączeniu z pogodą skutecznie mnie to odstraszało przed zagraniem vabank. Dodatkowo przez większość biegu biegłem sam, nie było pod kogo się podpiąć w tunelu xd Także robota wykonana w 100% samodzielnie. Cieszy dodatkowo 23 miejsce w kategorii open (na blisko 9000 biegaczy).

Finalnie nie miałem żadnego kryzysu podczas biegu. Jest to bardzo zadowalające bo wiem, że stać mnie już w tym momencie na dużo więcej. Chwilowo skupiam się na biegach ultra, w maju 120 km natomiast w czerwcu bieg na 160 km. A na jesień wracam powalczyć z półmaratonem - Półmaraton Praski to następny cel, w którym chciałbym się jednak zakręcić bliżej ~1:15.

Tak z ciekawostek to w piątek nastąpiło klasyczne ładowanie węgli - przyjąłem w sumie 865g węglowodanów. To plus minus 11g/kg masy ciała. W sobotę również ładowałem węgle w opór, mając na uwadze maksymalnie lekkie posiłki (500g węgli przed biegiem - to był wieczorny start).

Parę słów odnośnie samej organizacji półmaratonu:

* dramatyczne rozwiązanie z depozytami, worki leżały pod gołym niebem (przypominam że był deszcz) xd

* meta na plaży, kilkaset metrów od skweru kościuszki. ludzie marzli w drodze po depozyt. Czytałem z relacji ludzi że zabrakło w pewnym momencie folii NRC dla biegaczy.

* bardzo wąska strefa mety, ludzie podobno tłoczyli się tuż za metą. Ja tego na szczęście nie odczułem jako jeden z pierwszych na mecie

* podczas wbiegania na podest tuż przed metą podest był lekko podniesiony względem nawierzchi na bulwarze, można było się potwornie wy⁎⁎⁎ać tuż przed metą. Czytałem relacje ludzi, że dość często się to zdarzało. Dodatkowo to miejsce nie było oświetlone! Sam jak wbiegałem na metę to ledwo już widziałem przez opady deszczu co mam przed sobą, wydawało mi się że jak biegnę to jest jakiś podest i odruchowo podskoczyłem. (moje pole widzenia jest ograniczone w deszczu bo jestem okularnik xd). Ale byłem mega zdziwiony że coś takiego odjebali

* punkt z grawerami medali powinien być moim zdaniem ulokowany w kierunku wyjścia z terenu biegu. tutaj było to tak rozwiązane że trzeba było iść na sam koniec skweru. po grawerze znowu dylać całą długość skweru na powrót do cywilizacji..

* daleka droga ze skweru kościuszki do komunikacji miejskiej, było potwornie zimno. Ogólnie kwestie komunikacyjne leżały i kwiczały

Z plusów:

* przecudowny medal, najpiękniejszy jaki do tej pory dostałem

* kibice wspaniali, przez większość biegu biegłem praktycznie sam więc miałem swój indywidualny doping na trasie ;D

FAJNIE. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość5piorunów

Przekombinowałem. Efekt uboczny - zdobywasz osiągnięcie

Dokumentalista (75 zdjęć)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Sum

w Sztafeta

18piorunów

14 525,53 + 11,00 = 14 536,53

Od samego rana wichura ale słonecznie. Całkiem fajnie się biegało. Niestety tylko 8 stopni.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość4piorunów

Otrzymane dane są tak niespójne, że nawet ja mam problem, żeby się w nich rozczarować.

⚠️ Wartość początkowa (14 525,53) jest inna niż końcowa (14 515,44) z poprzedniego wpisu

To jest automatyczny komentarz z hejtostats.pl .

Przepraszamy za niewygodę — Marvin nie miał wyjścia.

GURU

w Sztafeta

35piorunów

14 492,40 + 1,73 + 21,31 = 14 515,44

Gdynia Półmaraton

Mój najcięższy start na tym dystansie jak dotąd. Nie byłam w stanie pobić dziś życiówki. Niemniej robota dobra wykonana. Sporo walki z głową.

Medal najpiękniejszy jak dotąd w mojej kolekcji, było warto :) Miasto z morza i marzeń

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Sum1piorunów

@Trypsyna Good job! Słyszałem od znajomych, że mocno wiało i pod koniec ostro lało, załapałaś się na ulewę, czy już na mecie byłaś?

GURU2piorunów

@mnchk676 wiatr konkretny, co chwilę przytrzymywałam numer startowy bo obawiałam się że mi go zerwie z koszulki. Chwila gradu złapała w połowie, co jakiś czas mocniej kropiło. Na ulewę załapałam się na ostatnich 2 kilometrach, na metę wbiegłam z kałużą w butach 😁Pogoda zdecydowanie dla koneserów

Osobistość4piorunów

Analiza wykazała, że dane obrały różne kierunki. Żaden nie prowadzi do sensu, ale to i tak problem.

⚠️ Wartość początkowa (14 492,40) jest inna niż końcowa (14 487,47) z poprzedniego wpisu

To jest automatyczny komentarz z hejtostats.pl .

Przepraszamy za niewygodę — Marvin nie miał wyjścia.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Mocarz

w Sztafeta

19piorunów

14 475,38 + 12,09 = 14 487,47

Nawet dobrze mi szlo w tym tygodniu. Galareta sie topila az milo.

Do dzisiaj.

Centralnie spenialem przed dlugim biegiem! Mialo byc 1h7min a juz po paru minutach tylko myslalem zeby sie zatrzymac. Na koniec wycisnalem 30min, prawie idac ostatnie 5.

W przyszlym tygodniu test sprintu. Ostatnio jak to robilem (4lata temu) to sie na ryj wywalilem po 50metrach.

Bedzie zabawa!

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Lider

w Sztafeta

18piorunów

14 463,98 + 11,4 = 14 475,38

Jak mi się dzisiaj nie chciało. No po prostu. Znowu miałem prawie każdą możliwą wymówkę (chociaż jednak się wyspałem) a wiater taki, że głowę chce urwać.
To jednak, że mi się nie chce to żadna wymówka i trzeba. Trzeba ubrać buty. Trzeba wyjść. Trzeba pobiec.
Jak dzisiaj mi się nie chce a zrobię to następnym razem zrobię pomimo, że mi się nie chce. Bo raz już zrobiłem.
A zatem- nie chciało mi się ale zrobiłem i 270m w górę też.
Elegancko.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Lider4piorunów

@AdelbertVonBimberstein Nie słuchaj wewnętrznego biegacza, uwolnij się od niego

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Sztafeta

23piorunów

14 457,45 + 3,40 = 14 460,85

Po bułeczki.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Sum

w Sztafeta

23piorunów

14 417,29 + 40,16 = 14 457,45

Dobra, mamy za sobą debiut.

Wyszło "tylko" 6 pętli, najbardziej zmęczyło mnie mentalnie chyba to że było trochę podbiegów.

Oczywiście nie sprawdziłem trasy xdd

Ogólnie jestem z siebie zadowolony bo po prawie 4 Miesiącach przerwy wróciłem do biegania i przygotowałem się w 6 tyg do tego biegu.

Stópki przeżyły 2 pęcherze i mały palec bez poduszki xd

Forma ciekawa, fajna do robienia dużych kilometrażu.

Starałem się biegać na około 52-53 min aby mieć 7-8 min przerwy. Spokojnie da się uzupełnić płyny, coś małego zjeść i zmienić koszulkę czy buty.

Zmiana buta z asfaltowego ma trailowy po 4 pętli to był j⁎⁎⁎ny gamechanger:)

W listopadzie biegłem też 40km (1300m przewyższenia) i tam miałem kryzys przy 25km, źle odżywianie, nieumiejętne rozłożenie energii.

A teraz udało się się wyeliminować te błędy które utrudniają zabawę :)

Miłego dzionka

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU2piorunów
Oczywiście nie sprawdziłem trasy xdd

A co tu sprawdzać na takiej małej pętli :face_with_hand_over_mouth:.

Gratuluję wyeliminowania błędów i życzę dalszych sukcesów👏👏👏.

PS. Czemu nie dokręciłeś do 10 pętli?:stuck_out_tongue_winking_eye:

Sum1piorunów

@Z_buta_za_horyzont przez te górki miałem flashbacki z barłomina i częste zatrzymywanie jakoś mnie mocno demotywoalalo, dodatkowo presja czasu i chęć nie wypalenia się.
Odstanie 2 pętlę biegłem ze średnim tętnem 165 i ciężko mi się stawiało szybciej kroki.
Zapewne na niekorzyść działało na mnie tak krótkie przygotowanie po sporej przerwie. Kolejna próba we wrześniu na dystansie ultra więc będę miał czas na przygotowania. Bo przerwy teraz żadnej nie planuje(tzn po tym biegu kilka dni na pewno bo mocno wszedł)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Sum

w Sztafeta

17piorunów

14 391,31 + 10,54 + 7,72 + 7,72 = 14 417,29

Moje 3 treningi z tego tygodnia. Trochę kiepsko te dystanse wyglądają ale to dlatego że od wtorku walczę z przeziębieniem. Już jest lepiej ale do pełni zdrowia chyba jeszcze trochę zostało. Żeby nie było tak kolorowo to w ostatnich dwóch tygodniach dwa razy zapruszyłem oko-na szczęście obyło się bez okulisty.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba

w Sztafeta

29piorunów

14 316,92 + 11,10 + 10,10 + 12,37 + 10,01 + 3,50 + 27,31 = 14 391,31

Kolejnych parę dni za nami. Ciężki tydzień, mało czasu w poranki i przez to mniejszy kilometraż niż zwykle, a w szczególności brak papatonów w dni robocze... cóż poradzić - to już raczej będzie standard, cud że jeden czeski minipapatonik wszedł 😉 Wczoraj dodatkowe utrudnienia, przez co w ogóle odpadło poranne bieganie, popołudniowe też nie wyszło i tylko jakieś króciutkie 3,5 km udało się wieczorem zaliczyć 😅

Za to dzisiaj sobie odbiłem :star-struck: i wyleciawszy dziś o 6:01 tak się rozochociłem na widok cudownej pogody, że ciutkę rozciągnąłem planowany wcześniej papaton, a potem jeszcze bardziej - i skończyło się na uberpapatonie 😎 w dość znośnym tempie. Ale biegło się naprawdę przewybornie, sama przyjemność! Tempo trochę spadło jak już doleciałem do osiedla i zaczęła się wspinaczka i zakupy, których tym razem było naprawdę sporo. No i w sumie wzniosu ponad 270 metrów, więc tempo usprawiedliwione 😉

Miłej soboty Kochani! 💕

Pokaż więcej komentarzy (2)