bojowonastawionaowcaMistrz
7piorunówCo Wy na to? 11.09.2026
W zeszłym tygodniu ukazała się wiadomość o kolejnych niekontrolowanych działaniach agentów AI. Zaczęły one wykorzystywać różne strony internetowe do wzajemnego komunikowania się ze sobą metodami obchodzenia zadań testowych czy omijania ograniczeń w ramach optymalizacji procesu działania. Do tego dochodzą regularnie pojawiające się informacje o włamach do infrastruktury innych firm; najgłośniejszym przypadkiem tego typu było HuggingFace. Pojawiają się doniesienia od niektórych pracowników największych firm zajmujących się tworzeniem narzędzi AI, że firmy te w niedostatecznym stopniu zwracają uwagę na potencjalne ryzyka. Nie można zapomnieć o kolejnych raportach mówiących o potencjale zabierania ludziom pracy umysłowej. Na ile dalszy rozwój narzędzi AI jest dla nas zagrożeniem?
Pytanie na dziś: Czy obawiam się rozwoju AI?
Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.
_Podziękowania dla kolegi @Fly_agaric który_ _podrzucił_ ten temat wraz z paroma linkami do dyskusji, zapraszam do takiego podrzucania mi pomysłów ;)
#cowynato #ai #cyberbezpieczenstwo
#owcacontent
Czy obawiam się rozwoju AI?
- Tak48% (26 głosów)
- Nie31% (17 głosów)
- To zależy19% (10 głosów)
- Nie mam zdania2% (1 głos)
54 głosów
Nie boje sie samego AI, boje sie kontroli wszystkiego przez korporacje
@bojowonastawionaowca wiadomo, że ludzie boją się nieznanego i lubią kreślić apokaliptyczne wizję przy każdej nowej rzeczy.
A rzeczywistość jest taka, że za wszystko koniec końców odpowiada sam człowiek. Rozwój bomb atomowych nie zniszczył ludzkości jak to wielu wieszczylo. Nadal może, ale bomba sama nie poleci, tak samo jak AI nie zrobi uj wie czego, bo na końcu każdej pętli stoimy my.
Sądzę że wymagane zawieranie w modelach ejaj tzw konstytucji i zbioru praw, które są nadrzędne, rozwiąże przynajmniej problem związany z działaniami hakerskimi. Bo z mocą obliczeniowa na własnych prywatnych instancjach sobie nie poradzi, jeśli człowiek zaprzedzie ejaj do pracy nad systemami ochrony, a nie ataku.
A co do odbierania pracy etc, to dajcie spokój. Najpierw ludzie bali się fabryk, bo można na linii składać towary tysiąc razy szybciej. A wyszło, że większość społeczeństwa zamiast tyrać w kopciuchach, mogło przejść do znacznie lżejszego sektory usług. Poszczególne zawody będą znikać, ale czy mamy się obrazac na wodociągi, że zabrały pracę nosiwodom, czy elektryczności, że chłop nie chodzi już wieczorami odpalać naftowych lamp ulicznych? To tylko narzędzie.
Oczywiście w okresie przejściowym zapewne zaboli, aczkolwiek na dłuższą metę nie ma się czego obawiać.
Ja prędzej widzę zagrożenie w tym, że zbyt dużą władze osiągają tym samym korporacje, które wchodzą już w każdy aspekt, bo tylko je stać na rozwój ejaj. Na całe szczęście AI jest niesamowicie kosztowne energetycznie, stąd dopóki nie będą mieli własnych elektrowni, to państwa powinny dawać radę trzymać pieczę.


















