Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#diy

Gruba ryba

w ELEKTRONIKA

51piorunów

Duma mnie rozpiera, bo udało mi się przylutować gniazdo micro-USB :grinning:

Bateria w interkomie motocyklowym Cardo Packtalk Bold już dawno temu zaczęła mi słabnąć i padać po trzech godzinach. Zacząłem wtedy jeździć z interkomem podpiętym cały czas do ładowania z gniazda przy kierownicy, co oczywiście zaowocowało uszkodzeniem gniazda USB. Interkom nietania rzecz, a że ogólnie jako tako działa, to z niechęcią myślałem o kupnie nowego. A zawieźć do lokalnego speca, to jakoś nigdy nie było mi po drodze. I tak sobie jeździłem na pożyczonym od kolegi takim samym sprzęcie, aż padła mi stacja bazowa w kasku - padł mikrofon, ułamało się mocowanie, wyrwał kabelek. No śmietnik.

Już miałem w koszyku Allegro nowe Cardo Packtalk Pro za zdecydowanie zbyt dużą kwotę, ale jednak w ostatniej chwili zmieniłem zdanie. Kupiłem baterię za 65 zł, gniazdo za 3 zł, silikon za 55 i nową bazę za 350 zł. Trochę się namęczyłem z tym gniazdem, bo nigdy niczego tak małego nie lutowałem, ale w końcu złapało, nowy super duper multimetr pomógł doprowadzić to do takiego stanu, by nie było żadnego zwarcia (oczywiście za pierwszym, drugim i piątym razem wszystkie piny były złączone). Przylutowałem nową baterię, zaklajstrowałem silikonem (okropnie śmierdzi, zawiozę go na Pol'And'Rock, zrobi furorę wśród niuchaczy), więc nadal powinienem mieć wodoszczelność i włala. Satysfakcja i oszczędzone pieniądze.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

31piorunów

Miałem zrobić więcej, ale dopiero po tej dłuższej przerwie odświeżałem wiedzę co mam zrobione.
Skończyłem składanie mechanizmu wycieraczek, który do samochodu trafił ze dwa tygodnie temu. Założyłem też ramiona i pióra wycieraczek, a na koniec śruby mocujące spotkały się z zaślepkami. Jest lepiej. Jeszcze podokręcać dwie nakrętki ozdobno-mocujące i będzie tip top.
Pióra wycieraczek są mocowane w archaiczny sposób pokazany na trzecim zdjęciu. Nie wiem jak to się nazywa, ale Marcin ma problem znaleźć na swoje potrzeby wycieraczki lub adaptery do takiego mocowania.

Nie mogłem zamontować zamka maski, bo po ocynkowaniu wszystkich elementów metalowych śrubka od dociskania linki (regulacja) nie wchodzi w gwint, przez co będę mógł zamknąć maskę i nigdy już jej nie otworzyć ;( Cóż, nikt nie wie, nikt nie grzebie.

Nie mogłem też zamontować puszki filtra, bo wypatrzyłem brak śruby M8 mocującej przegub kolumny kierowniczej na wieloklinie. Stara śruba chyba poszła do kosza albo co, a nowej nie mam. Tam musi być jakaś twardsza, więc jakoś w przyszlym tygodniu odwiedzę Marcina, z którym widziałem się... dziś.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Majsterkowanie

33piorunów

Parę lat temu postanowiłem, że zbuduję sobie wycinarkę do pianki/styropianu (hot wire cutter), bo bardzo chciałem zrobić coś od zupełnego zera no a tam to wystarczy zasilacz i drut 😅
Także po dwóch perfekcyjnie działających prototypach (przy których byłem bardzo blisko stwierdzenia, że tak wystarczy i po co robić docelowe urządzenie) zabrałem się do roboty.

Niestety projekt wpadł gdzieś w odmęty warsztatowe po zrobieniu mosiężnej przesuwnej głowicy z naciągiem do trzymania drutu. Ale ładna wyszła, więc trochę szkoda to rzucić w pizdu także stwierdziłem, że dokończę com zaczął.

Całość, jak nietrudno się domyślić, ma mieć nieco steampunkowy klimat no i ofc odznaczać się ogromnym przerostem formy nad treścią (bo, jak już wspomniałem, to serio jest zasilacz i rozpięty drut).
Także trzymajcie kciuki i mam nadzieję, że przypomnę sobie moją ówczesną koncepcję i że uda mi się wrzucać kolejne postępy :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Rękodzieło

45piorunów

Podręcznik do mrocznej magii w wersji pudełkowej :magic_wand: 💀 Drewniana skrzynka-książka stylizowana na podręcznik, który w magicznej bibliotece znalazłby się zapewne w dziale ksiąg zakazanych, inspirowana trochę klimatami .

Tradycyjnie decoupage z grafiką opracowaną we własnym zakresie, plus ręcznie formowane i malowane detale wypukłe w formie czaszek, węży, a także imitacje książkowych okuć i zwięzów. Po bokach wypukła imitacja metalizowanych stron, na "grzbiecie" wypukły wzór wężowej łuski, a na "okładce" wzór z pasty szklistej przypominający magiczny diagram. Wnętrze również zdobione, z przegródkami i wyściółką z ciemnozielonego wełnianego filcu. Z boku metalowe zapięcie.

Jeśli ktoś by się kiedyś zastanawiał, jak wygląda u mnie pudełko z maksymalną możliwą ilością zdobień, jakie jest w stanie pomieścić, to ten egzemplarz jest właśnie takim przykładem 😊

Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na . To konkretne pudełko za moment pojedzie do nowego domu, ale jeśli ktoś chciałby złożyć zamówienie na podobną (lub inną, zależnie od upodobań) skrzynkę, zapraszam do kontaktu :slightly_smiling_face:

i trochę

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Hydepark

19piorunów

Kupilem mlodemu dlugopis 3d i sam sie nim bawie xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

17piorunów

Czasami mam wrażenie, że rosja i usa to jedno i to samo miejsce.

Lider1piorunów

To na pewno się mogło udać xD

Do tego pewnie przyczepa na gruz wypożyczona, opona strzeliła. Nieźle.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

89piorunów

Śniło mi się że grzebałem coś przy kabelkach. No bo co innego mogło mi się śnić.
No i jak się tak grzebie w tych kabelkach to raz na jakiś czas zdarzy się że prąd popłynie nie przez kabelki tylko przez rękę. Tak też się zdarzyło we śnie. A jak prąd kopnie to naturalnym odruchem jest skurcz mięśni ręki. Więc się skurczyły, szarpnęło ręką, i się obudziłem. Bo przyjebałem sobie z piąchy w ryj. Widocznie była to faza snu lekkiego i mięśnie robiły to co mózg przeżywał.

A dlaczego śniły mi się kabelki? Bo wczoraj cały dzień robiłem jakieś przeróbki w rozdzielnicach i szafach sterowniczych.
Ale chronologicznie.
W piątek koło południa dzwonią z tartaku żeby podjechać bo heblarka nie działa i próba uruchomienia powoduje wyrzucenie zabezpieczenia.
Ok, podjadę, nawet jestem blisko na mieście, ale nie mam żadnych narzędzi przy sobie bo przyjechałem po materiały na budowę. Będę jutro z rana.
Sobota rano, podjeżdżam na zakład. Cześć, część, gdzie pacjent? A tam za rogiem.
Prosta maszyna, dwa silniki, dwa włączniki. Niewiele może się zepsuć.
Skoro wali zabezpieczenia to szukamy zwarcia, albo doziemnego albo międzyfazowego.
Mierzę rezystancję między fazami na wtyce i wychodzi ok 2Ω, nie jest to problem bo taką rezystancję ma kawałek drutu w silniku. Dla prądu przemiennego dochodzi jeszcze reaktancja indukcyjna czyli wypadkowo impedancja, która ma wartości w dziesiątkach omów i nie pozwala na przepływ zbyt dużego prądu.
No to jak nie zwarcie międzyfazowe to sprawdzam rezystancję izolacji. Tutaj bez skrupułów, 1000VDC na próbę i patrzymy.
Hmmm, no i nic. W każdy możliwy sposób wychodzi ponad 5GΩ. No to zostaje jeszcze jedna opcja, zwarcie między zwojowe w silniku. Pomiar rezystancji uzwojenia tego nie wykaże, no chyba że ktoś ma Mostek Thomsona (mostek Kelvina). Otwieram puszkę przyłączeniową, a nie było łatwo bo nie dość że w słabo dostępnym miejscu to jeszcze nawalone kupa wiórów.
Silnik połączony w trójkąt, ściągam blaszki żeby każde z uzwojeń miało wolne oba końce.
Mierzę w każdej kombinacji, między zwojami, między zwojami a obudową. Wszędzie totalna przerwa. No to może w drugim silniku? Tam już dostęp znacznie łatwiejszy, silnik w gwiazdę, też trzeba zdjąć mostki. Pomiary takie same, wszędzie totalna przerwa.
No to jak wszystkie pomiary są ok to trzeba sprawdzić czy maszyna ruszy.
Pospinałem wszystko jak było, wtyka do gniazda, włącznik na pozycję 1. Iiiiiii? Nic, nawet wałek się nie zakręcił. Wywaliło zabezpieczenia. RCD i C25.
Czyli coś jest nie tak ale pomiary tego nie pokazują. Dziwne. Spróbujmy jeszcze raz. To samo. Wywaliło zabezpieczenia, a wałek jedynie drgnął o 2cm.
Nie no, coś musi być nie tak, ponowne pomiary.
Rezystancja uzwojenia? Ok, 2Ω, Riso? No i teraz jest ledwie 400kΩ, dużo za mało.
Okazało się że silnik jak sobie postał przez dzień to w jakiś sposób zwarcie zniknęło, nawet 1000V z miernika nie przebijało tego miejsca. Ale po podłączeniu do sieci, napięcie znacznie mniejsze bo szczytowo ledwie ok 560V, z tym że wydajność prądowa takiego źródła jest znacznie większa więc łatwiej miało wywołać łuk pełzający i zwarcie do PE. Dlatego waliło RCD i C25. Przy okazji mieli rozpadające się gniazdo i wtykę 4 pinową. Żeby było bezpieczniej zmieniłem na 5 pinowe, 3 fazy, N i PE. A żeby nie poraził mnie prąd jak we śnie to założyłem LOTO na bezpiecznik. Tak mi się spodobało to rozwiązanie że kupiłem sobie jeszcze 2 zestawy.

W innym zakładzie, ale też można nazwać go tartakiem bo tną drewno i produkują drewniane drzwi. Dokładałem dwie czasówki do sterowania styczników. Jest sobie silnik który co ok 1h zmienia kierunek obrotów. Tzn pracuje impulsowo, np 10 s na 1,5 minuty, i po godzinie zmienia kierunek. Sterowanie przychodzi z zewnątrz, a zmiana kierunku jest zrealizowana za pomocą zwykłej czasówki ze stykami przełącznymi, i w zależności który styk jest zwarty to załącza się stycznik w lewo albo w prawo. Oczywiście są wykorzystane styki NC styczników żeby nie można było załączyć obu na raz.
Ale tak czy siak zdarzało się że wywalało główne zabezpieczenie C25, a silnik teoretycznie bierze ok 12A. Jak byłem obejrzeć ten problem to akurat fart chciał że zobaczyłem łuk na stykach stycznika i w tym momencie wywaliło zabezpieczenia. Pomyślałem że styczniki wypalone, bo były do silnika 4kW a zainstalowany jest 7,5kW. Więc wymieniłem styczniki. Nie pomogło. Po dogłębnej analizie doszedłem do wniosku że może się zdarzyć sytuacja taka: układ dostaje sygnał z zewnątrz do pracy silnika, pracuje sobie np w lewo, i w czasie pracy czasówka stwierdzi że jednak nie i teraz czas na pracę w prawo. Styczniki się przełączą i silnik dostanie zasilanie do pracy w prawo gdy sam jeszcze kręci się w lewo. To wymusi przepływ ogromnych prądów i wyzwolenie zabezpieczenia.
Dlatego dołożyłem czasówki które opóźniają załączenie styczników. Teraz przy zmianie kierunku wirowania będzie 2s przerwa. Wystarczająca na zatrzymanie się silnika.
Ktoś pomyśli teraz że silnik będzie kręcił się o 2s krócej na każdy impuls. Otóż nie, bo sygnał i tak przechodził przez kolejną czasówkę wydłużającą czas pracy. Z zewnątrz przychodził np 3s sygnał, a czasówka wydłużała go zawsze o 6s. Więc przestawiłem pokrętło na 8s i czasy zostają jak są. Ogólnie czas pracy nie jest to jakiś krytyczny, bo to tylko miesza trociny w silosie.

Pewien człowiek buduje sobie kampera na bazie busa blaszaka. Normalnie ful wypas, stolik, prysznic, zlewozmywak, zbiornik na wodę, dwa akumulatory, panel PV na dachu. Przetwornica 12>230V i to z sinusem na wyjściu. Jedyne czego tam brakuje to miejsce.
Dzwoni do mnie że podłączył to wszystko ale ma problem z automatycznym przełącznikiem źródeł zasilania między przetwornicą a zewnętrznym źródłem. Nie działa tak jak trzeba, priorytetowym źródłem jest przetwornica, co jest głupie, bo jak masz prąd z zewnątrz to lepiej korzystać z niego.
I nie działa dioda informująca o tym że zasilanie idzie z przetwornicy. Urządzenie za 200zł a wygląda na szmelc.
Powierzyłem co mogłem i mówię do kolesia, że albo wysyłka na gwarancję albo rozbieramy i zobaczymy co siedzi w środku i czy da się coś z tego zrobić.
A w środku prosty układ a dwóch przekaźnikach relpola. Styki przełączne i cewka podpięta pod jedne z zacisków. Jak tam pojawi się zasilanie to prąd płynie z tego wejścia, a jak zniknie to z drugiego. Nie wiem kto projektował układ albo opisy bo były zamienione. Wystarczyło zamienić kabelki miejscami, zasilanie z zewnątrz i z przetwornicy żeby uzyskać oczekiwany efekt.
Ale został jeszcze problem, dlaczego dioda nie świeci? A bo na produkcji mieli wywalone na jakość i odwrotnie ją wlutowali, wystarczyło przelutować dwa kabelki miejscami i już działa.
Tylko po zamianie miejscami kabelków od przetwornicy i zewnętrznego zasilania, nie zgadzały się opisy. Więc pociąłem naklejkę, przekleiłem jak ma być i już działa.
Kupujesz coś co ma być dobre, a okazuje się że nie działa, kosztowało kupę pieniędzy i maksymalny przekrój jaki wchodzi w zaciski to 1,5mm². Przecież to śmiech na sali.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Osobistość

w Hydepark

79piorunów

Miałem iść na koncert ale stwierdziłem że wolę kupić sobie za swój fundusz rozrywkowy nowe deski na kanał w żeby mój strupek nie wpadł do środka gdy różowa krzywo wyjdzie. Nie pamiętam czy się chwaliłem to dwie niedziele temu skręciłem sobie regał z materiałów odpadowych i wyszedł zaskakująco dobrze.

Gwiazdor4piorunów

No super. Chłop podłubał = chłop szczęśliwy. W przenośnej nomenklaturze to zdanie też jest prawdziwe

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w ELEKTRONIKA

8piorunów

Wskutek prawdodobnie wytarcia jednego pinu w słuchawce, mam problem z jej ładowaniem. Trzeba się sporo namęczyć aby etui zaczęło ją ładować, inaczej wyskakuje błąd. Istnieje jakaś metoda aby to naprawić?
Chodzi mi po głowie pomysł, aby z użyciem kalafonii nałożyć trochę cyny za pomocą lutownicy.

Problem w prawdopodobnie środkowym pinie.

i chyba

Mistrz6piorunów

@Furto tak jak mowa wyżej przemyć te kontakty. Tylko dodam jeszcze że jesli słuchawka ma taką gumowaną jakby warstwę to 99% ipa ci to złuszczy. Nie pytaj skąd wiem ale jedną słuchawkę u siebie mam inną niż drugą xD

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

42piorunów

W ramach autoterapii i odrywania głowy od nieśmiesznych myśli zabrałem się za prostą i szybką robotę.
Astra miała bardzo zmatowiały trzeci stop, szczególnie z góry. Zeszlifowałem tyle żeby zebrać z grubsza zniszczony plastik, następnie na to przyszedł lakier "z utwardzaczem" w szpreju. Zostało jeszcze zeszlifować na gładko, wypolerować i zamontować.
Przy okazji muszę wymienić uszczelkę, bo oryginalna jest wklejana w rowek i przyrosła nieco do nadwozia. Przy zdejmowaniu rozwarstwiła się. Mam na szczęście kawałek sznura silikonowego w miarę dobrej grubości.

chiba

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Hydepark

33piorunów

To jak już siedzę w garażu to taki lifehack.

Szlifierka dwustronna tyle że z jednej strony ma tarczę 125 od kątówki. Owszem trzeba znaleźć tokarza i dorobić kilka pierścieni żeby się scentrowalo ale przydaje się częściej niż kamień po drugiej stronie.
Po drugiej stronie stolika Celma na statywie, między nimi lampka a nad całością unosi się duch bogini Samorobki

Gx

Fanatyk1piorunów

Trochę chujowo z tej strony tarczy stać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
I nie ma to żadnej przewagi nad szlifierką kątową - równo nie będzie.

Osobistość2piorunów

@PanNiepoprawny Mam to od paru dobrych lat, zajeździłem dziesiąt tarcz, ma tak mało mocy że cięty detal już przy małym przekrzywieniu zatrzymuje silnik to raz, pierścienie ma dobrze dotoczone więc nie ma bicia a ponieważ jest stacjonarne i stosunkowo wolnoobrotowe to nie szarpie detalem - można ciąć o wiele równiej niż diaksem to dwa.
To nie działa jak żaden diaks a mam ich 5.

Gx

Osobistość2piorunów

@Man_of_Gx Masz pioruna za warsztat i wyposażenie. I przy każdym komciu za kulturalne i spokojne odganianie się od odruchowych BHPowców. Nie wszystko co się kręci jest równo niebezpieczne. Decyduje charakterystyka urządzenia, rozum i skupienie.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Osobistość

w Hydepark

15piorunów

Ten mały czerwony ziom to najlepsze co przydarzyło się elektrykom od czasu wynalezienia wago albo nawet od narodzin Tesli.
Mały, tyra na jednym ładowaniu cały dzień. dwustronny bit i można sobie ręcznie luzować bądź dokręcać.

Mój ma jak widać bit nie od kompletu ale zrobiłem podcięcia i działa tak samo.

Serdecznie polecam.



Gx

Osobistość2piorunów

Napisz kolego coś więcej co to za sprzęt i do czego służy

Osobistość1piorunów

@Yossarian no, śrubokręt akumulatorowy, ja tym kręcę wszystkie śrubki w aparaturze, styki włączników, bezpieczników, sygnałów sterowania itp.
Od całej reszty odróżnia go wygoda używania, np. dwustronny bit jak masz część śrubek na krzyżak a część na płaski to przekładasz bit drugim końcem a nie szukasz po kieszeni drugiego bita tylko po to żeby się okazało że go nie wziąłeś albo własnie zgubiłeś :)
Gruby koniec daje łatwe odkręcanie śrubek które ktoś przed tobą dojebał na maxa, LED ułatwia trafienie w łeb śruby no i mimo małej baterii naprawde długo działa.
Moment nie za duży ale za to nie przekreci gwintu nawet w malutkich stykach kabelkow sterowania.

Gx

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Dyskusje

70piorunów

Ostatnio pozwoliłem się zabawić w lekarza, trochę może jak dentystę.

Pacjentem był klon pospolity wychowany od nasionka. Więc też ma wartość sentymentalną, ale też i trochę historyczną. Ponieważ jest to dziecko olbrzymiego klonu który rósł u nas na wsi nieopodal starej szkoły której już tam nie ma. W sumie tego drzewa też.

Problemem był konar, który pod dość ostrym kątem odrastał od głównego pnia. Został on odcięty w zeszłym roku. No ale niestety wbrew oczekiwaniu rana nie chciała się za bardzo zasklepić, a wręcz przeciwnie. Kora zaczęła odchodzić od pnia a pod nią pojawiła się "próchnica".
Trochę szkoda drzewa ponieważ rosło już sobie wiele lat. Trzeba działać.

Musiałem usunąć martwe tkanki, oraz zmurszałą korę, niestety nie była to taka prosta sprawa.
W środku pnia, pila łańcuchowa, którą dokonywałem operacji znalazła kawałek pręta lub gwoździa o średnicy 6 mm. Cóż, życie. @myoniwy świadkiem.

Wycinając dalej tkanki, udało się usunąć większość martwych. Ale niestety pęknięcie od podstawy bocznego konaru sięgało wzdłuż całego pnia aż do ziemi. Na ten moment z tym nie chcę nic robić. Oczyściłem delikatnie ostrą siekierką poszarpane krawędzie. Oraz zabezpieczyłem wszystko maścią ogrodniczą.

W tym momencie przewiduje dwa scenariusze. Albo to wszystko z biegiem czasu się zrośnie, albo będzie trzeba usunąć część pnia, która jest oddzielona pęknięciem i ponownie zabezpieczyć wszystko maścią ogrodniczą.





Autorytet1piorunów

Maści na bogatosci, nie pożałowałeś. Klony są jakieś dziwne, często to próchno tak idzie od cięć. Wiele innych gatunków zabliźniło by to bez problemu.

Osobistość2piorunów

@wiatrodewsi Ja mam więcej doświadczenia w ramach ciętych przy owocówce. Z tego co zauważyłem odmiany jabłoni o twardym drewnie goją się dużo gorzej.
A tu z tym klonem to faktycznie też mnie zdziwiło że to nie chciało się zarosnąć.

Autorytet1piorunów

@Zielonywewszystkim Najlepiej jest przy wiśniach - tniesz w upale, pryskasz, rany smarujesz, żeby tylko było optymalnie, a potem i tak trzeba wyciąć bo choruje i strach żeby innych nie zaraziła. Polecam 🙂

Osobistość1piorunów

@wiatrodewsi Oj tak. Zgadzam się w stu procentach. A teraz niestety nie ma już tak dobrych środków ochrony roślin ponieważ Unia zakazała. Ale to co jest dookoła unii to tam nie patrzą wszystko leją jak popadnie. A wystarczy robić z umiarem i z głową.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Inspirator

w Hydepark

38piorunów

Niestety, moja nie grzeszy rozmiarem, ponieważ dopiero zaczynam jej "hodowlę". Za to mogę się pochwalić tym, że zbudowałem ją sam z luźnych desek i pozostałości po przeprowadzkach - Recycling Über Alles 😉

Oraz tym, że książek mam jednak więcej niż na zdjęciach 😉

GURU10piorunów

@Cohonez hmm... dodatkowe plusy za podświetlenie, miejsce z przodu też jest, ale na górze jest go trochę mało, no i zabudowa szafki jest największą przeszkodą w eksponowaniu pokemonków... Muszę się jeszcze zastanowić nad twoim przypadkiem, no szafka ci rzuca kłody pod nogi... ( ͠° ͟ʖ ͡°)

GURU4piorunów

@Cohonez po długich dywagacjach chciałem poinformować, że jednak nie będzie stempelka. Podświetlenie byłoby super, ale na górnej półce jest za mało miejsca, żeby je w pełni wykorzystać na pokemonki, a większość wolnego miejsca jest na półce zaraz przy podłodze, gdzie mimo, że zmieszczą się nawet największe, to jednak nie będą się najlepiej prezentować.

No i dodatkowo ten aspekt zabudowy, która zasłaniałaby część pokemonków, albo ograniczała pojemność półki.

Super robota i podoba mi się. Ale no nie na stempelek

Inspirator2piorunów

@Rozpierpapierduchacz przyjmuję krytykę na klatę. Generalnie sama półka jest próbą zagospodarowania mojej przestrzeni po kilku ważnych zmianach życiowych. Mam nadzieję, że w przyszłości zaliczę upgrade. Pozdrawiam :smiley:

Mistrz5piorunów

@Cohonez taki upcycling to ja szanuję w opór 💛

Inspirator1piorunów

@Wrzoo dziękuję. Jeszcze sobie zrobiłem półkę na skanero-drukarkę używając starych drewnianych drzwiczek. Oraz trzy szkicowniki z nieudanych wydruków i spamowych dokumentów :grinning: A z mniejszych karteczek walających się po mieszkaniu zrobiłem materiał na listy zakupów. Czy to pasja czy obsesja? :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (9)