Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#dowcipy

Lider

w Heheszki

21piorunów

Zapytano pewną mieszkankę amerykańskiego stanu Alabama, jak straciła swoje dziewictwo:
– Skromnie, w rodzinnym gronie – odpowiedziała niewiasta.

 

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Heheszki

54piorunów

Na bezludną wyspę trafiło dwudziestu mężczyzn i jedna kobieta. Ta, po tygodniu nieustannego seksu, nie wytrzymała i krzyknęła:
- Dobra, panowie! Dosyć tych świństw! - po czym powiesiła się na drzewie. Minął kolejny tydzień, wreszcie jeden z mężczyzn krzyknął:
- Dobra, panowie! Dosyć tych świństw, zakopmy ją!
Po tygodniu znów ten sam mężczyzna krzyknął:
- Dobra panowie, dosyć tych świństw, odkopmy ją...

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Dowcipy/Kawały

71piorunów

Polityk zmarł i stanął przed Bramą Raju, tam przywitał go Św. Piotr i powiedział do niego:
- Dla ciebie mamy specjalne zasady, spędzisz jeden dzień w niebie i jeden dzień w piekle, a później wybierzesz, gdzie chcesz spędzić wieczność.
Zaczął od nieba, a tam śpiewające anioły, ludzie grający na harfach - niebo wydało mu się nudne.
Poszedł do piekła, a tam wita go szatan w garniturze pijąc martini. Wszędzie dookoła luksus i bogactwo. Wtedy polityk powiedział: "nie tak wyobrażałem sobie piekło".
Spędził ten dzień z przyjemnością.
Przyszedł dzień decyzji i św. Piotr go pyta co wybiera - ten bez zastanowienia mówi - piekło.
Został zesłany do piekła - i znów wita go szatan w garniturze pijąc martini, ale nie ma luksusu, nie ma bogactwa, wszędzie dookoła lawa i krzyki ludzi.
Polityk pyta diabła:
- Co się tutaj stało, przecież wczoraj wyglądało to zupełnie inaczej?!
Na to odpowiada mu szatan:
- Widzisz, bo wczoraj była jeszcze kampania wyborcza, a dziś jest już po wyborach.

  

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Dowcipy/Kawały

113piorunów

Stoi orzeł i sęp na krawędzi klifu.
- Ej orzeł, luzujemy się? - pyta sęp.
- Luzujemy.
No i orzeł wraz z sępem rzucają się w przepaść i 2 metry nad ziemią spektakularnie
hamują i wznoszą się w powietrze, po czym powracają na krawędź klifu.
Nagle podchodzi do nich jastrząb.
- Ej chłopaki, mogę się z wami poluzować?
- No to się luzujemy.
No i we trzech rzucili się w przepaść i tuż nad ziemią spektakularnie wyhamowali,
po czym wznieśli się w powietrze i wrócili na krawędź klifu.
Nagle podchodzi do nich wilk i mówi:
- Ej chłopaki, mogę się z wami poluzować?
- No to się luzujemy.
No i wszyscy czterej rzucili się z krawędzi klifu.
W połowie lotu orzeł pyta się wilka:
- Ej wilk, ty masz w ogóle skrzydła?
- Nie mam.
- Ty to luzak jesteś.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Dowcipy/Kawały

24piorunów

Wioska indiańska w Ameryce.
Przychodzą Apacze do swego szamana i pytają:
- Jaka będzie w tym roku zima szamanie?
- Bardzo, bardzo ostra!
Apacze zaczęli zbierać chrust, ale zima była łagodna.
Następnej jesieni znowu przychodzą Apacze i pytają szamana:
- Jaka będzie w tym roku zima?
- Bardzo, oj bardzo ostra!
Zima znów była łagodna, a Apacze nazbierali górę chrustu.
Następnej jesieni przychodzą wściekli Apacze do szamana i pytają się go o to samo,
ale grożą mu, że go oskalpują jeżeli się pomyli i że ma całą noc, by się namyśleć.
W nocy szaman wymknął się do instytutu meteorologicznego i pyta synoptyków:
- Jaka będzie w tym roku zima?
- Bardzo ostra, oj ostra - odpowiadają.
- Skąd wiecie? - pyta szaman.
- Bo Apacze od dwóch lat chrust zbierają!

    

Osobistość

w Dowcipy/Kawały

135piorunów

Do baru wchodzi kaczka. Wskakuje na krzesło i mówi do barmana:
- Setę i śledzia!
Barman zaskoczony podaje kaczce gorzałę i śledzia, kaczka wypija, wciąga śledzika i mówi do barmana:
- Słuchaj stary, jestem majstrem, murarzem na budowie niedaleko tego baru i przez jakiś czas będę tutaj wpadał około 15.00 na wódeczkę i śledzika. Pomyśl nad jakimś małym rabacikiem dla mnie.
Tego samego dnia barman zadzwonił do zaprzyjaźnionego dyrektora cyrku:
- Janek! Nie dasz wiary! Przychodzi do mojego baru kaczka, która mówi ludzkim głosem, pije gorzałę i wciąga śledzie!
Dyrektor chcąc zobaczyć to na własne oczy, przyszedł do baru przed 15.00, siadł przy stoliku.
W drzwiach pojawia się kaczka. Wskakuje na krzesło i mówi ludzkim głosem do barmana:
- Jak zawsze wódeczkę i śledzika proszę! I jak tam? Przemyślałeś sprawę zniżki?
Do kaczki w tym momencie podchodzi dyrektor cyrku i mówi:
- Chcę cię zatrudnić! Jestem dyrektorem cyrku i…
- Zaraz, zaraz... cyrku?!
- Tak panie kaczko – cyrku!
- Cyrk... hm... cyrk... to taki wielki namiot?
- Dokładnie...
- Z takimi drewnianymi ławeczkami?
- Zgadza się!
- Z taką okrągłą areną z piachem i trocinami?
- Oczywiście!
- W takim razie na c⁎⁎j wam murarz?

  

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Dowcipy/Kawały

151piorunów

Przychodzi facet do dyrektora cyrku z psem na smyczy i niedużym pudełkiem w ręku.
Twierdzi, że jest w stanie pokazać niesamowity numer, potrzebne jest mu tylko pianino.
Przechodzą do pomieszczenia z pianinem.
Facet sadza psa przy instrumencie, a na nim stawia jeża, którego przed chwilą wyjął z pudełka.
Pies zaczyna grać, a jeż pogwizduje do rytmu.
Dyrektor cyrku jest zachwycony.
- Zatrudniam pana od razu, ale muszę wiedzieć na czym polega trick.
- Tak naprawdę to pies gra i gwiżdże, jeż tylko udaje.

Osobistość

w Dowcipy/Kawały

119piorunów

Trzy dziewczyny giną w wypadku i idą do nieba. Święty Piotr standardowo wita je w niebie, ale przestrzega przed jedną ważna zasadą:
- Uważajcie, bo tu w niebie mamy bardzo dużo kaczek. Jeśli nadepniecie na jedną z nich, zostaniecie surowo ukarane.
Dziewczyny przechodzą przez bramę i niestety pierwsza już po chwili wchodzi na kaczkę, po chwili zostaje ona skuta razem z najbrzydszym facetem na świecie już na zawsze.
Druga dziewczyna, wiedząc co ją czeka była ostrożniejsza, jednak po paru tygodniach i ta weszła na kaczkę, i jeszcze bardziej brzydki facet został do niej przykuty na zawsze.
Trzecia dziewczyna jest bardzo ostrożna i nigdy nie rozdeptuje żadnej kaczki, po czym najprzystojniejszy facet jakiegokolwiek widziała zostaje do niej przykuty na wieczność.
Zdziwiona pyta Boga:
- Cóż takiego się stało że zasłużyłam na tak cudowną rzecz?
A Bóg na to:
- Rozdeptał kaczkę.

  

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Dowcipy/Kawały

8piorunów


Kobieta miała papugę w domu, która ciągle powtarzała:
- Precz z Kaczyńskim! Precz z Kaczyńskimi!
Ktoś z sąsiadów podkablował i niedługo do kobity puka policja:
- Dzień dobry, policja. Dostaliśmy wezwanie, że pani papuga obraża naszego prezydenta i premiera. Proszę pokazać papugę.
Kobieta przynosi klatkę z papugą, a ta już od progu drze się:
- Precz z Kaczyńskimi!
Policjant upomina kobietę:
- Jeśli to się będzie powtarzało to będziemy musieli uśpić papugę, a panią wsadzić do więzienia.
Kobieta po wyjściu funkcjonariuszy prosi papugę:
- Słuchaj papużko, nie mów tak więcej proszę, bo mnie zamkną, a Ciebie uśpią i po co nam to.
Kilka dni spokoju, ale papuga sobie przypomniała i znowu zaczęła swoje:
- Precz z Kaczyńskimi! - na całe gardło.
Na drugi dzień kobieta dostała wezwanie do sądu na rozprawę. Papuga jako dowód rzeczowy. Kobieta poszła więc do spowiedzi powiedzieć księdzu co jej leży na sercu. A ksiądz mówi:
- Słuchaj kobieto, ja mam też papugę, która mówi i jest podobna. Na czas rozprawy podmienimy papugi i nikt się nie skapnie.
No i jak uradzili, tak zrobili. Dzień rozprawy, kobiecina z księdzem podmienili papugi i babka leci do sądu z kościelną papugą. Sędzią mówi:
- Proszę wnieść klatkę z papugą.
Klatka z papugą wniesiona, ale papuga nic. Nie odzywa się słowem. Oskarżyciel podpuszcza papugę:
- Czy papuga mówiła ”Precz z Kaczyńskimi!”?
Papuga nic. Sędzia podpowiada:
- Precz z Kaczyńskimi! - oskarżyciel i oskarżyciel posiłkowy też zachęcają:
- Precz z Kaczyńskimi!
W końcu cała sala skanduje:
- Precz z Kaczyńskimi! Precz z Kaczyńskimi!
A papuga zawodzi kościelnym głosem:
- Słuchaj Jezu jak cię błaga lud.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w Hydepark

44piorunów

Policja wyznaczyła nagrodę w wysokości 10 tys. zł, ale nikogo z cywilów nie poinformowano o konkursie. Konkurs polegał na tym, że kto pokona prawidłowo rondo ten wygra pieniądze. Policja czekała aż do dziewiętnastej. Nagle syrenka przejechała prawidłowo.
- Brawo! Wygrał pan 10 tys. złotych - mówi policjant.
Kierowca na to:
- Wreszcie zarobię na prawo jazdy.
Odzywa się jego żona:
- Niech go pan nie słucha, on tak zawsze mówi po pijaku.
A tam z tyłu samochodu babcia mówi:
- Mówiłam, że tą kradzioną syrenką daleko nie zajedziemy.
Nagle gość wyskakuje z bagażnika i pyta się:
- Czy to już Niemcy?



Fanatyk8piorunów

Kurczę, opowiadałem ten dowcip w podstawówce 😉 a to było za czasów Windows 98 i Jazz Jackrabbit na Informatyce :stuck_out_tongue_closed_eyes:

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Dowcipy/Kawały

37piorunów


PRL. Malinowski opowiada Kowalskiemu dowcip w zatłoczonym tramwaju.
- Wiesz jaka jest różnica pomiędzy rządem, a papierem toaletowym?
- Nie wiem.
- Żadna. Jeden i drugi jest do d⁎⁎y.
Na te słowa wstaje facet, pokazuje znaczek tajniaka w klapie i pyta się Malinowskiego:
- Tak pan lubi kawały? To powiedz pan, jak jest różnica pomiędzy panem, a tym autobusem?
- No, nie wiem... - odpowiada Malinowski.
- Autobus sobie pojedzie, a pan pójdzie ze mną.
- Ależ panie władzo, ja nie mówiłem o naszym rządzie, tylko o niemieckim.
- Tere, fere! Ja już lepiej wiem, który rząd jest do d⁎⁎y

Gruba ryba16piorunów

W podobnym klimacie bardziej podoba mi się ten:

II wojna światowa. Marszałek Żukow wychodzi z gabinetu Stalina zdenerwowany, na korytarzu zaklął i mruknął "A to sk⁎⁎⁎⁎syn wąsaty!". Ale przed drzwiami stał oficer ochrany i zareagował natychmiast pytając:
- Co powiedzieliście towarzyszu?
Żukow na to, że nic.
- No to wrócimy do gabinetu tow. Stalina i wyjaśnimy sprawę - powiedział oficer.
Wrócili więc i oficer melduje:
- Towarzyszu Stalin, ja będąc na służbie usłyszałem jak marszałek Żukow powiedział "A to sk⁎⁎⁎⁎syn wąsaty!".
Stalin popatrzył na Żukowa i zapytał:
- Kogo mieliście na myśli towarzyszu?
Żukow natychmiast odpowiedział:
- Jak to kogo, Hitlera!
Wtedy Stalin popatrzył przeciągle na oficera ochrany i zapytał:
- A wy towarzyszu, kogo mieliście na myśli?

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Dowcipy/Kawały

97piorunów


Łotewski chłop słyszy plotkę o słodkim zimnioku. Jest taki jak zimniok tylko słodki, tak głosi plotka. Politbiuro mówi, że to kapitalistyczne kłamstwo. Plotka o słodkim zimnioku spędza chłopu sen z powiek. Jak Politbiuro mówi kłamstwo to znaczy, że musi być to kłamstwo. W drodze przez wieś, chłop natrafia na coś na drodze. To zimniok. Ale koloru innego niż zwykły zimniok. Chłop myśli, że to słodki zimniok. Raduje się. Bierze zimnioka do ust.
To kamień. Chłop ma halucynacje z niedożywienia. Radość zmienia się w smutek, mrok i cierpienie. Chłop bierze kamień i rozbija o niego głowę, a trud jego dobiega końca. W ostatniej chwili uświadamia sobie, że to najsłodszy zimniok ze wszystkich.

Gruba ryba6piorunów

@Okrupnik nie wiem dlaczego, ale w każdym dowcipie o łotewskim chłopie najbardziej bawi mnie zdanie "trud jego skończon". Tylko tego tutaj zabrakło do ideału.

Tytan3piorunów

W każdym jak to?
Sprawdziłem! Oesu to cała seria jest! Dziękuję kierowniku złoty, wspaniały humor, jest co czytać!

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Dowcipy/Kawały

86piorunów


Po parku przechadzają się dwaj funkcjonariusze policji. Wkurzeni, bo nikogo jeszcze dziś nie złapali, nie stłukli. Ale naraz patrzą, facet wcina jabłko. Jeden mówi do drugiego:
- Ty, zobacz, je jabłko, zaraz wyrzuci ogryzek, a my go cap!
Więc gorliwi funkcjonariusze zbliżyli się do gościa, obracającego w dłoniach ogryzek.
- Co obywatel chciał zrobić z ogryzkiem?
- Jak to co? Chciałem go zjeść.
- Jak to?
- No, tak. Nie wiecie, że kto je ogryzki ten mądrzeje?
- Niech obywatel udowodni!
- Ja wam mogę ten ogryzek tanio odsprzedać, a sami się przekonacie! Powiedzmy dwa złote.
- Ale na pewno zmądrzejemy?
- Sto procent.
- Dobra.
Złożyli się po złotówce i uradowani rzucili się na ogryzek. Po chwili jeden z nich skrobie się w głowę i mówi:
- Ej, za dwa złote to my mogli mieć ogryzków z kilograma jabłek!
- Ty, to działa!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Heheszki

22piorunów

   

Gruba ryba1piorunów

@dolchus haha, przemoc domowa, boki zrywać.

Fenomen0piorunów

@lukmar Jeżeli cię to tak dotknęło to opcje są dwie:

1. Nie potrafisz żartować z niektórych rzeczy czyt. jesteś nudziarz i/lub ponurak
2. Przemoc domowa była/jest ci znana - jeżeli potrzebujesz pomocy daj pioruna temu komentarzowi

Gruba ryba3piorunów

@dolchus a może po prostu to jest chujowy żart? Co niby tu jest zabawnego? Że facet to tępy buc kierujący się przemocą? Faktycznie zabawne, haha.

Fenomen0piorunów

@GtotheG Co najmniej 23 osoby twierdzą inaczej ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Nie ma chujowych żartów tylko niewłaściwi odbiorcy. Jestem zdania że warto umieć się śmiać ze wszystkiego. ZWŁASZCZA że faceci też bywają ofiarami przemocy domowej.
Więc wyciągamy kij z między pośladów, bierzemy głęboki oddech i parzymy meliskę ^^
Pozdro

Fenomen0piorunów

@GtotheG 23 xD i nie zrozumiałaś - przemoc co do zasady zabawna nie jest. Tak jak i papież pedofil, hitler, kawały o paleniu żydów. Chodzi o umiejętność żartowania z różnych spraw, o dystans do rzeczywistości bez którego można dostać depresji ewentualnie wysypkę na zacisnietych pośladach 😂

Pokaż więcej komentarzy (6)