Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#dylemat

Osobistość

w Hydepark

42piorunów

taguje beeeeeee

Dobra ogolny zarys:
Zarabiam troche powyzej sredniej krajowej. Mam do splaty kredyt za dom, jesli zostane w obecnej pracy, to jeszcze 7 lat do splaty. Moja zona choruje, wiec moze sie zdazyc, ze bedziemy zyc tylko z mojej wyplaty. Na chwile obecna jest u niej wszystko OK, nadplacamy kredyt tak duzo jak to tylko mozliwe. Z 1 pensji bedzie slabo z kredytem

Sytuacja na rynku pracy taka se

ZARYS HISTORYCZNY
Jestem odpowiedzialny za cyfryzacje oraz optymalizacje pracy.
Pracuje w fimie logistycznej, na niskim szczeblu managamentu. Za cos tam odpowiadam ale nie wiele, praca raczej z tych, ze przy 38 godzinach pracy, pracuje moze 18 a reszta to granie na kompie na HOME Office.
W pracy moi przelozeni sa dosc mili ale to sa balwany... Mamy rozne KPI ktore bazuja na roznych informacjach zbieranych z systemu. Tylko, ze te informacje musza byc wprowadzane recznie do systemu (A czesto nie chce sie tego nikomu wprowadzac) i tak nasz magazyn(za ktory jestem odpowiedzialny posrednio) robil ziobro bledow przez 5 lat. Przyszedlem do pracy, i po roku zauwazylem, ze dzial ktory raportuje bledy do systemu. Nie wprowadza ich, bo ma co innego do roboty. Z tad tez 0 XD

Chcialem wprowadzic pewnie usprawnienie aby wyeliminowac bledy ktore byly ale wg. systemu bylo 0. Zglosilem usprawnienie, podciagnalem argument, ze zredukujemy bledy a COO do mnie, ze przeciez magazyn nie robi bledow. A ja mu na to, ze jest 0 bo nikt nie wklepuje tego do excela... no i sie zaczelo.... 5 zebran, analiza i wniosek wszysko ma byc raportowane do systemu.

W ten sposob z bledow 0 zrobilo sie mniej wiecej 8 rocznie (Przy celu 4 -> cel 99,99%) w magazynie recznym gdzie pracownicy pracuja z kartka i dlugopisem. Czyli przewalaja KPI i to mocno. W takim systemie pracy, skutecznosc na poziomie 99,9% (czyli max 40 bledow rocznie) byla by super satysfakcjonujaca.

A teraz do rzeczy, w zwiazku z tym, ze magazyn nie daje rady zmiescic sie w limicie zabrano mi 1 dzien HO (z 2 dni ktore mam) i kazano zajac sie problemem.
Probowalem przetlumaczyc, ze 99,9% przy naszym systemie pracy to i tak za⁎⁎⁎⁎scie, ale nie dociera. Kiedys uslyszalem, od COO ze jak on sie tym zajmowal, to bledow bylo 0 XD no qwa bylo 0 bo nikt nie raportowal....
----------------------------
Jesli chodzi o te bledy, to dalej mnie cisna niemilosiernie, ze mam to naprawic. Cos tam pogadalem z gosciem od raportow i wpisuje mniej wiec odzyskalem ten dzien HOMO znowu -> Ale to nie jest poprawne.
---------------------------
DALSZY OPIS
Mamy tez inne KPI i rozpisy prozesow, problem jest taki, ze nikt sie tych procesow nie trzyma bo sa nie wykonalne. Udalo mi sie zmusic caly dzial obslugi klienta aby trzymali sie wewnetrzych wytycznych. Problem z tym, ze gdy oni trzymaja sie wytycznych wymyslonych przez COO to magazyn znowu nie wyrabia sie z robota. I teraz...
On time delivery mamy zawsze 99,5% i powyzej, poniewaz nikt nie trzyma sie procesow i robia jako tako. Gdy zaczynamy trzymac sie procesow to natychmiast spada ponizej 95% i znowu bottle neck to magazyn. Ogolnie tez nigdy nie raportowano opoznien. Prawdopodobnie od 10 lat nikt nie raportuje opoznien wiec JOLO firma pracuje dobrze.
Gdybysmy zaczeli raportowac opoznienia zgodnie z wytycznymi to rozjedzie sie OTD, rozjada sie koszty magazynu i wszyskie KPI.

Pytanie: Rozwalic system i trzymac sie procesow, nakreslic problemy ale jednoczesnie stracic prace zdalna i byc prawdopodobnie do odstrzalu. Czy zamknac jape, pracowac jako tako poki placa i splacac kredyt?

Dlaczego mam taki dylemat? Bo wiekszosc ludzi powyzej mnie (srtedni sczczebel) nie trzyma sie procesow, ba nawet ich nie znaja, duza czesc bledow spychaja na mnie co mnie niemilosiernie wkurwia.

pytanie

  • Idz z tym do HR16%
  • JAPA TAM I PRACUJ DALEJ64%
  • op to pedau21%

174 głosów

Fenomen1piorunów

@Bystrygrzes zależy na ile Ci zależy na tej robocie xD

Ogólnie to witamy w świecie zarządzania jakością. Jak kiedyś ktoś by się zastanawiał co w robocie robią jakościowcy, no to właśnie kurna naprawiają takie patologie xD

Powiem tak - jeśli pracujesz w dziale jakości, to rób gównoburzę, bo to Twoja praca. Jeśli pracujesz w ops (logistyka itd.), to skieruj to do działu jakości i pozamiatane, rób dalej swoje.

GURU2piorunów

Rób tak jak wszyscy - bierz kasę i miej w piździe.

Jeszcze tego brakowało, żebyś se szarpał zdrowie i nerwy dla większego zysku pracodawcy, a sam dostał za ten cały trud tylko c⁎⁎ja do d⁎⁎y.

Pokaż więcej komentarzy (33)

GURU

w Hydepark

10piorunów

Niedlugo mam urodziny,wiec dostalem propozycje od familiady,ze mi kupia nowy jako prezent za osiagniecie 35 levelu w grze zwanej zyciem( to zreszta moje jedynie oblokowane osiagniecie btw),wiec majac 1000 zl bonu z pracy dorzuca sie na zakup wybranego przeze mnie czasomierza.
I teraz mam dylemat,ktory wybrac- oba w podobnej cenie.

1.https://youtube.com/shorts/T2KArOc1J0s
2.https://youtube.com/shorts/FBPQDnI40sc
troche troche

Ktory ladniejszy?

  • 152%
  • 211%
  • Kup se oba5%
  • Doloz 20 000 zl i kup sobie cos porzadnego32%

111 głosów

Twórca1piorunów

@jajkosadzone a da się pasek z 1 i kopertę z 2?

Fanatyk4piorunów

Z tych dwóch brałbym zielony. Bo jest zielony, jest chronografem i ma rigczowy napęd Eco Drive. Można go też powiesić na eleganckiej skórze i nosić do marynarki, albo na jakimś NATO czy plastiku i nosić do t-shirta.

A nurek po dwóch dniach zapomni która była godzina i ma indeks na 12. w kształcie suszących się gaci 😁

Pokaż więcej komentarzy (46)

GURU

w Druk 3D

6piorunów

Przeglądam sobie fejsa, dla memów i ciekawych rzeczy @eloyard i widzę, że ładna gównoburza się rozpętała pod proponowanym postem.
Łukasz Litewka, Polityk LSD wstawił to co jest widoczne na zdjęciach.
W komentarzach:
_"łoooooo, ale za⁎⁎⁎⁎ście, wspierajmy młodych"_
_"ale piękne rzeczy, jest coś ze sznaucerem/owczarkiem/corgi/chiuaua"_
_"nie siedzą nad grami, tylko coś robio"..._
i tak dalej.

Może ja jestem zgred, ale...
jest coś takiego jak własność intelektualna i wpadłbym w szał, jakbym zobaczył, że ktoś sprzedaje moje pomysły, na których sprzedaż nie wyraziłem zgody (pomijam część projektów, którę taką zgodę mają).
Większość z tych druków jest ogólnie dostępna i widywałem je na necie (thingiverse/stlfinder) i można z nimi robić co się chce. Jednak nie ze wszystkimi.
Ja nie mam nic do tego, że oni coś robią, bo jednak 10% to projekt, a reszta to ustawianie druarki (tak było w komentarzu i się zgadzam).
Tylko wydaję mi się, że młodych ktoś powinien przygotować. Teraz będą spory, kto ma racje. Ktoś taki jak ja, mówiący, że to jednak czyjaś praca, czy ten co będzie mówił - wyluzuj dziadu, to tylko dzieci...
https://www.facebook.com/photo?fbid=1373761104755701&set=a.168362741962216

Gruba ryba4piorunów

> 10% to projekt, a reszta to ustawianie druarki
No nie wiem, mam drukarkę od Bambu Lab. Ściągam rzeczy do druku z ich strony https://makerworld.com/en - ludzie tam wrzucają nie tylko pliki stl a całe sceny z BambuStudio z ustawieniami. Otwierasz, klikasz potnij, drukuj i gotowe. W 90% przypadków nie musisz nic zmieniać.

Just a moment...Makerworld
Fanatyk2piorunów

Mieć ból d⁎⁎y że jakiś Janusz sprzedaje w ilościach hurtowych rzeczy wydrukowane na drukarce 3D z twojego projektu - ok
Mieć ból d⁎⁎y, bo gówniarze sobie dorabiają w wakacje - XD

Żeby to było coś poważnego, a to proste kształty zwierząt. Taki projekt to ci AI zrobi w kilka sekund.

Ciągnąc temat własności intelektualnej, z tego co się orientuję nie wszystkie projekty są darmowe. Podejrzewam że można dostarczać jakąś licencję, jak to w projektach open source, a takie licencje mogą zastrzec, że firmy nie mogą za darmo używać tego "darmowego" dzieła.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Inspirator

w Śląsk

2piorunów

Cześć!

Para znajomych ma urodziny - 50 i 40. Z okazji tej w kilka osób zrzucamy się na prezent, mamy budżet 1700zł. Niestety jest nas na tyle, że nikt nie chce wziąć odpowiedzialności za prezent, więc pytam Was, co można by w tej cenie sprezentować im z okazji urodzin - myślimy o bonie do spa/hotelu, ale może ma ktoś lepszy pomysł?

Fanatyk2piorunów

@aleextra Może coś sprofilowanego pod ich zainteresowania? U mnie w robocie koleżanka miała 40 a że jest fanką kina i jej maż też, to dostała 20 podwójnych wejściówek na filmy.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

0piorunów

Słuchajcie kochani mam 92m do paczkoamatu i do 13:52 do jutra muszę odebrać paczkę, czy wyjść dzisiaj z piwnicy? Czy jutro? A może kupić przedłużenie żeby se tam leżała dłużej?
Ehhh ciężka decyzja ale teraz byłoby chyba najlepiej bo deszcz nie pada i jest słońce
Problem w tym że powiewa wiatr
Doradźcie proszę
t

Gruba ryba0piorunów

Boję się dzięki za wsparcie k⁎⁎wa

Gruba ryba0piorunów

ODBIERAMY

Pokaż więcej komentarzy (6)

Tytan

w Hydepark

56piorunów

Słuchajcie, mam dylemat natury moralnej. Fakty są takie:
1. Od 13 lat mieszkam 350km od rodziców.
2. 12 lat temu mój ojciec miał udar. Od tamtej pory nie jest samodzielny. Na początku chodził o lasce, ale od 4-5 lat jest leżący.
3. Mama się nim opiekuje, a do tego pracuje. Jest już na emeryturze, ale bardzo lubi swoją pracę, daje jej chyba sens życia, no i może wyjść do ludzi.
4. Ojciec ma trudny charakter, często zdarza się być po prostu niemiłym i złośliwym w stosunku do mamy i do mnie (staram się choć raz w roku przyjechać na 4-5 dni żeby mama mogła wyjechać i odpocząć). Wtedy krzyczy i przeklina.
5. Mama dba o niego naprawdę dobrze, jest zawsze czysty, ogolony, ma dobre jedzonko, mimo, że po udarze jest dużo mniej kumaty, to z nim rozmawia, etc. Płaciła za logopedę, płaciła za rehabilitację ( nie chciał ćwiczyć, wyzywał każdego, kto przychodził). Załatwiła też opiekę psychologiczna.
6. Jak mama jest w pracy, to przychodzi do niego pani opiekunka i podaje mu obiad, który mama wcześniej przygotuje.
No, ogólnie wydaje mi się, że mama robi wszystko jak należy i zostawia dużo serca i niestety... zdrowia.

No właśnie, ojciec to duży chłop, a trzeba go przebrać, umyć, posadzić, położyć, poprawić na łóżku (mama kupiła takie fajne łóżko podnoszące się). Do tego prawie nigdy nie może wykazywać na wet na dwa dni, bo ojciec sam sobie nie poradzi.

Od kilku miesięcy żaliła mi się telefonicznie, że jest jej coraz ciężej, że jest zmęczona, że bolą ja plecy, że widzi, jak koleżanki wyjeżdżają, odpoczywają, a ona nie może, a zawsze o tym marzyła.

Dodam, że ojciec to zawsze był taki trochę kawał c⁎⁎ja, zrozumiałem to dopiero jak miałem naście lat. Funkcjonujący alkoholik, despota i leń. Miał świetna pracę, w latach 90. jeździliśmy do Grecji etc. No, alego złapali jak był pijany i się skończyło. Potem była równia pochyła, załamał się, miał coraz gorsze i mniej płatne prace. Mama zawsze nadrabiała, bo jak nie drugi etat, to wyjazd za granicę i ciężka praca w polu.

Wracając, od jakiegoś czasu, około miesiąca, sugerowałem mamie, że może czas, po tych 12 latach ciągłej opieki i braku perspektyw na poprawę u ojca, żeby go oddać (to słowo jest okropne, ale tak to wygląda) do prywatnego domu opieki, czy czegoś w podobie. Mama niby nie chciała, ale z drugiej strony sama przyznała, że już jest zmęczona ( ma 62 lata). Ja też specjalnie nie naciskałem, bo to nie jest moją decyzja.

W zeszłym tygodniu tacie zaczęła puchnąć noga, okazało się, że coś z nerkami. Wzięli go do szpitala na tydzień i tam podreperowali.
Pani doktor prowadząca była pod wrażeniem, że mama dama się zajmuje człowiekiem w takim stanie i zaproponowała, żeby go przyjąć na oddział szpitalny, gdzie będzie miał opiekę, a mama będzie go mogła normalnie odwiedzać. Nie wiem, czy to geriatria, czy hospicjum, czy jeszcze coś innego, bo mają nie zapamiętała dobrze.
Wczoraj zadzwoniła mama, że skoro już lekarz jej proponuje i skoro ojcu się nawet podobało w szpitalu (nowe osoby, nowe otoczenie - teraz ciągle siedzi/leży w jednym pokoju), to zaczęła się mocno zastanawiać, żeby ojca jednak oddać (okropne słowo, ale taka jest prawda).
Mama na pewno będzie i niego codziennie, bo taka już jest, ale odejdzie jej ciężka fizyczna praca przy opiece.

Co myślicie? Ja uważam, że 12 lat ciągłej opieki wystarczy i skoro nie ma szansy na powrót do zdrowia i pięknej świadomości, to już chyba nadszedł ten czas. Chciałbym, aby mama mogła jeszcze trochę na tej emeryturze pożyć w zdrowiu i spełnić kilka marzeń, np. zobaczyć Szkocję.
    

Tytan6piorunów

Byłem w podobnej sytuacji i uważam że są lepsze sposoby na okazywanie miłości niż poświęcanie swojego zdrowia. Niech zajmują się nim profesjonaliści, a ona będzie wtedy mogła zająć się odbudowaniem relacji którą na pewno to wszystko nadszarpnęło

Pokaż więcej komentarzy (50)

Koneser

w Hydepark

4piorunów

W zbliżających się wyborach nie będę głosował za kimś, ale przeciwko komuś. Jeszcze tylko nie wiem, która wiodąca partia potencjalnie pogrzebie nas bardziej. Z PO obawiam się, że mogą wyjść z projektu budowy atomu oraz kupna czołgów, a PiSu boje się, że zrobią nam średniowiecze i znowu trzeba będzie odrabiać pańszczyznę.

W obydwu przypadkach i tak wyjdę na głupka. Po wyborach będziecie krzyczeć, że sami sobie wybraliśmy! i to nasza wina! Ale jaki mamy niby wybór? Konfa tylko w 40% spełnia moje oczekiwania, Kukiz to pedał jak i cała lewica z prawicą luddystami, populistami i innymi warchlakami przy korycie.

       

Koneser1piorunów

@Kubilaj_Khan w takim razie po prostu zagłosuj na partię najbliższą twoim poglądom bo przynajmniej zakomunikujesz jej, że mają po co pracować

Osobistość0piorunów

@JacekSasinPL już mi się nie chce. Głosowalem przez 23 lata i nic to nie zmieniło

Pokaż więcej komentarzy (15)

Praktykant

w Hydepark

2piorunów

Objektywna rzeczywistość nie istnieje, isteniją jedyne różne narracje, które na tą rzeczywistość nakładamy.

  

Tytan1piorunów

@TheTrollOne Nienałożenie jakiejkolwiek narracji (choćby brak wiedzy/wglądu/świadomości) na temat określonej rzeczywistości nie sprawia, że ona nie istnieje.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Specjalista

w Książki

8piorunów

Z godnie z poradą pod ostatnim postem @lebiediew postanowiłem powoli realizować siebie. Będę chciał czasami w wolnej chwili czytać książki. Tylko o tuż to jest pytanie. Nawet placuszek od @lubieplackijohn nie dają mi spokoju. Bo nie wiem którą książkę wybrać xD. Zastanawiam się nad 3 :
1. Wspomnienia ludzi którzy przeżyli I wojnę światową. Moim zdaniem niedoceniony i trochę zaniedbany okres wojenny który miał duże wpływy na wywołanie konfliktu z II wojny światowej.
2. Rozwój tak bardziej emocjonalny siebie poznanie siebie. Czyli inteligencja emocjonalna (podobno to mam ,ale nie jestem w 100% pewny)
3. Życiorys Leonarda Da Vinci. Poznać człowieka który był jednocześnie i artystą a jednocześnie projektował i tworzył wynalazki. I oczywiście jeszcze wiele innych zasług.
Daje się wam na łaskę co ja biedny Rebeliant mam przeczytać. 😉

Gruba ryba2piorunów

@Lebiediew Meh, skąd ja to znam xD Nie jesteś sam! Może powinniśmy założyć grupę wsparcia? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (14)